wapno na przeziębienie w ciąży

30.09.05, 09:08
poradzę się Wassmile
jestem przeziębiona, biorę sobie witaminy, piję herbatkę z sokiem z malin i
wygrzewam się i teraz pytanie - czy brałyście wapno (takie musujące na
przeziębienie) w ciąży? lekarz mi chyba o nim wspominał, ale nie jestem
pewna...
    • betty69 Re: wapno na przeziębienie w ciąży 30.09.05, 09:40
      slyszalam ze mozna, ale nie stosowalam. dobry jest miod z cieplym mlekiem i czosnkiem.
      powinno pomoc wink
      • samboraga Re: wapno na przeziębienie w ciąży 30.09.05, 10:04
        >dobry jest miod z cieplym mlekiem i czo
        > snkiem.

        faktycznie, że jest jescze gorące mleko (ja znam jeszcze z dodatkiem kawałka
        masła - oczywiście z miodem i czosnkiem)!
        dziękuje - przypomniałaś mismile
    • marzek2 Re: wapno na przeziębienie w ciąży 30.09.05, 10:17
      Samborago ja brałam, ale nie na przeziębienie, tylko na alergię... to była jedna
      z niewielu rzeczy, które mogłam brać...
      Ale proszę Cię - NIE pij soku z malin, naprawdę!!! Maliny mogą mieć działanie
      wywołujące skurcze, parę razy już o tym słyszałam, kiedyś w szkole rodzenia i na
      forum...
      Zamiast tego proponuję nalewkę czosnkową, okropna, ale skuteczna - zalewasz 4 -5
      ząbków czosnku rozgniecionych ciepłą, ale nie gorącą wodą i zostawiasz na noc.
      Następnego dnia dodajesz miód, sok z cytryny, mieszasz i... pijasz niestety sad
      Łyżkę stołową rano i wieczorem. Jest okropne, ja robiłam tak, że od razu
      popijałam czymś słodkim i było ok. Jak nie dasz rady to sok z cebuli - kroisz
      cebulę, zasypujesz cukrem, przykrywasz, zostawiasz na noc. Rano możesz znowu
      dodać miodu, soku z cytryny i pić.
      Poza tym jest fajny środek - Pyrosal, ja daję nawet dzieciom, działa
      przeciwzapalnie, ziołowy, ja też go chyba brałam w ciąży.]
      Herbatka z lipy... ale nie sok malinowy, proszę Cię!
      • samboraga Re: wapno na przeziębienie w ciąży 30.09.05, 10:36
        hmm...o soku z malin nie słyszałam dotąd, że działa poronieniowo...
        ale masz rację, na wszelki wypadek przestanę, zawsze lepiej się wstrzymaćsmile
        a sok z cebuli piję - jest nawet taki jeszcze mocniejszy koncentrat w aptekach
        Alcep - ja go piję i w normalnych przeziębieniach, i daję dziecku, a jest
        mocniejszy niż zwykły sok 'nastawiany' w domu
        z tym czosnkiem - to zobaczę, bo nie przepadam, jeszcze w mleku albo w kanapce
        z grubą warstwą masła to takwink)
        • moniao1 Re: wapno na przeziębienie w ciąży 30.09.05, 12:44
          A co Cie tam samboraga dopadło? jakby nie patrzeć łokropna jesień sie
          zbliżaaauncertain nieuchronnie. Rzeczywiście czosneczek najskuteczniejszy, aczkolwiek
          niekoniecznie najsmaczniejszy...Ale czego się nie robi...wink
          Wapno musujące tyz nie zaszkodzi...jedna czy dwie oranżadki na dzień..
          Ja z kolei łapie jakąs depreche jesienna powoli i płaczliwe nastrojeuncertain
          bleehhhh..
          Wracajcie szybko do formy
          • samboraga Moniao:) 30.09.05, 13:23
            Byłam wczoraj u lekarza - na wszelki wypadekwink
            Ale to takie zwykłe, potwornie dokuczliwe przeziębienie - ból gardła, katar i
            ból zatok, o głowie i mięśniach nie wspomnęsad((
            Dobrze, że u mnie od jutra II trym. (a dziecię wg usg i tak ponad tydzień
            starsze) więc mam nadzieję, że okaże się to dokuczliwe tylko dla mnie...
            Dazięki za życzenia! A jak tam u Ciebie oprócz depresji? Ja wczoraj tez miaąłm
            atak paniki, że z dzieckiem może być coś nie taksad Ale minęło - ciekawe na jak
            długocrying(
            • moniao1 Re: Moniao:) 30.09.05, 14:20
              hmm....Mam i ja sporo problemów z tzw. zatokami...znalazlam na nie
              sposób.smirkinuspax..takie cus homeopatyczne to ssania.Niedowiarek troszke ze
              mnie, jeśli chodzi o homeopatyczne medykamenta, ale w tym przypadku padłam na
              kolana przed sinuspaxem..Pomógł w ciągu kilku dnismile
              Ja mam dzisiaj mega dylemat..Bo mam plan zrobić rodzicom
              suprise..=niespodziewany nalot...wink Tyle, ze moja ginka na samym początku
              radziła, żeby stolicy nie opuszczać..Co prawda już raz ten prikaz ominęłam ..bo
              odwiedziliśmy znajomych na ich działce za Pułtuskiem - jakies 80km (wtedy nawet
              nie myslalam, ze to "opuszczenie stolicy" wink.Teraz to 130km i jakies kurde
              dziwne opory...strachy, obawy i takie tam...
              Ehhhh..skomplikowane to życie nasze..
              U nas końcówka 15 tygodnia..czyli jakby nie patrzec 16 tydzień za pasemsmile
              Wyczekuje pierwszych kopniaków..może gdziesik za dwa tygodnie???
              Piłka mi elegancka rośniewink nie mieszcze sie w spora część spodni normalnych..
              Ostatnio sie poryczałam jak oglądałam np bielizne ciążową..-rozmiarówka chyba
              dla kobył wink Później sie na siebie wściekłam, ze sie poryczałam z tak głupiego
              powodu..a na koniec dobił mnie sen, że mąż mnie zdradza i chce rozwodu..bosuspicioussuspicious
              jestem gruuuuubbbbaaaa...
              I kto by pomyślał, ze tego rodzaju doły będą mnie dopadacć???uncertain
              Chwilowo jakoś sobie tak myśle, że dzidzia ma się dobrze..-na ostatnim USG
              zadnych niepokojących diagnoz..ale sie zaczynam martwić łozyskiem, pępowiną
              itp...
              Ehh..te nasze bidne rozumki przegrzane...

              W takichg fuj chwilach się cieszę , troszke egoistycznie...wink ze jest nas
              więcej..i że nie tylko ja taka przewrażliwiona..
              • samboraga wyjazdy, ciuszki, mężowie;) 30.09.05, 15:34
                >Tyle, ze moja ginka na samym początku
                > radziła, żeby stolicy nie opuszczać..

                Ja tez mam taki nakaz - i sama nie chcę się ruszać, nie byłabym w stanie
                psychicznie się nie baćcrying MIeliśmy nawet jechać na wesele 70 km od W-wy, super
                warunki, hotel - więc teoretycznie jak na wypoczynek, ale ja zostałąm. Moja gin
                proponowałą mi nawet że jak wszystko będzie dobrze to w październiku moge
                pojechać na małe wakacje gdzieś niedaleko, ale tez się boję. Chociaż w
                pierwszej ciąży, też podobne zagrożenia, tez duphaston - i byliśmy w 6 mc nad
                morzem cały tydzień, fajnie było. Teraz tez marzę o wakacjach, wysłąłąm moich
                samych w sierpniu (bardzo się zbliżylismile))) - a sama płakałm w W-wie przez te
                1,5 tygodniacrying( Ale teraz się bojęsad

                Ciuszki ciążowe noszę juz prawie miesiąc - ja tak mam, że szybko tyję już na
                początku, zwłaszcza na biodrach. Dopóki było cioepło nosiłam jedyną spódnice na
                gumkęwink) Ale teraz mam fajne biodrówki na chłodne dni. No i ogrodniczki z
                poprzedniej ciąży (to była raczej ciąża 'sezonu letniego' bo termin sierpniowy
                więc miałąm tylko lekkie spódnice) - ale to raczej po domuwink)

                A co do przegrzanych rozumkówwink Ja mam potworne doły co chwila - więc mój mąż
                nawet nie ma czasu, biedaczek, zastanowić sie czy taka gruba żona mu odpowiada,
                bo ratuje moją psychecrying( Mam nadzieję, że starczy mu sił do końca marca!
                (ale miewam i ja obawy podobne do aTwoich, oj miewam - hormony i wyobraźnia
                szaleją...)
                No i fantastycznie, że jest forum - smutki pierwszej ciąży topiłam samotnie w
                poduszcecrying(((

                ps. musze spórbować tego homeopatycznego cudasmile chociaż ja tez sceptyczna awsze
                jestem....wink
              • czarna.czarna Re: Moniao:) 30.09.05, 16:08
                sorko , że się wtykam do rozmowy ale u mnie jest podobnie czasem takie depresje
                mnie dopadają , że szok a o snach juz nie wspomnęsmile również śniło mi się , że
                mąż mnie zdradza i że chce mnie zostawić masakra cały dzień prawie płakałam .
                Jeśli Cię to pocieszy to też się martwię o łożysko i całą resztę to chyba
                hormony do tego pobolewa mnie czasem brzuszek a ciągle jestem na luteinie
                jeszcze mimo tego staram się myśleć optymistycznie bo to podobno pomaga
                pozdrawiam was dziewczynki
                • moniao1 Re: Moniao:) 30.09.05, 16:29
                  Łoj..jak ja sie czasem ciesze, że jest to forum.....
                  Kazda z nas męczy sie ze swoimi schizamiwink...a jak się okazuje, dosyć podobne
                  te nasze psychiczne potwory...
                  I ja robie wszystko, żeby myśleć optymistycznie...ale czasem jakoś rady nie
                  daje...
                  Mój małżonek sie podsmiewa, że on stary koń jest, więc ma żone ciężarną
                  kobyłewink czasem mnie to rozbraja pozytywnie, a czasem wpadam w chwilową czarną
                  rozpacz..uncertain

                  Albo hasło: ciężarówka..., czasami w ramach dowciapu przerobione na..suspicious
                  tirówka...wink Szkoda, że ten mój facet nie ma takiego poczucia humoru jeśli
                  wystawiam deske do prasowania...gdziesik mi wtedy chowa się po kątach...wink

                  Trzymajcie sie dzielnie...ja też sie postaramwink
                  pozdrowionka...
                • samboraga to jest nas trochę;) 01.10.05, 11:40
                  To widzę, że jest nas trochę - panikująco/rozedrganychwink))
                  Wtykaj się, wtykaj, dobrze wiedzieć, że nie tylko my tak mamy...wink)
                  Zawsze to człowiekowi raźniej, że nie sam świrujewink. Ja mojemu mężowi juz dawno
                  powiedziałam, że gdyby nie forum to miałby nie co drugi dzień żonę w depresji,
                  ale codziennnie i do tego telefony do pracy!

                  ps. juz mi lepiej odrobinę - teściowa dała mi patent na kompresy z gorącego
                  ziemniaka i zatoki odtykają się jak marzeniesmile)) Ale teraz mam czas na zabawy
                  w te kompresy co 2-4 godziny, bo tak normalnie to mi się nie chce, aż tak się
                  bawić, za dużo zachodu.
                  • marzek2 Kompresy z ziemniaka? 01.10.05, 13:40
                    Samboraga, że tak trochę nie na temat, ale.... co to za kompresy? Bo mój mąż ma
                    czasem problemy z zatokami, taki naturalny patent przydałby się jak nic. Dawaj
                    instrukcje, please...
                    • samboraga Re: Kompresy z ziemniaka? 01.10.05, 15:59
                      Kompresy rzeczywiście działająsmile
                      Ale jak to z naturalnymi patentami - trzeba mieć cierpliwośćwink
                      Są nie tylko na zatoki - chodzi po prostu o wygrzanie.

                      Instrukcja: gotuje się 1-2 ziemniaki razem ze skórką (aż zmiękną, jak do
                      jedzenia). Wyciągasz ziemniaki i widelcem rozciapciasz na miazgę. Odcinasz
                      kawałek bandaża (może być mała gaza, cieniutka lniana szmatka itp.) Nakałdasz
                      gorącą miazgę i owijasz - tak żeby postał kompres, najlepiej jak po złożeniu
                      jest wielkości łatwo mieszczącej się w dłoni, to wtedy łatwo przykładać. Zanim
                      zwiniesz szmatkę, ziemniaki już nie są parzące ale dobrze ciepłe - przykładasz
                      do zatok, do szyi, można na piersi (znaczy klatkę piersiowąwink.
                      (u mnie jeden duży ziemniak starcza na 2 kompresy na wystarczające wygrzanie
                      zatok; acha, ziemnieki powinny być tak owinięte, żeby sie nie wysypały, ale
                      szmatka nie może byc złożona za grubo)

                      Chodzi o to żeby wygrzać przeziebione miejsca. Ja wczoraj robiłam dosłownie co
                      2-3 godziny (dziś lepiej się czuję to mniejwink - i odblokowała mi się prawa
                      zatoka, a już czułam, że jest źlesad(( A pozostałe zatoki mniej mnie już boląsmile
                      Moja teściowa zrobiła sobie kiedyś z dużej gazy kompres na całą szyję na bolące
                      gardło - rzeczywiście rewelacyjnie wygrzewa.

                      Na wieczór ugotowałam sobie kilka ziemniaków i wygrzałam i zatoki, i gardło, i
                      węzły limfatyczne w okolicach obojczyków - ale po czymś takim to od razu
                      dołóżka, wygrzać się na noc. I dziś - faktycznie duuuuużo lepiejsmile)))

                      ps. Marzek - dzięki za uświadomienie z sokiem malinowymsmile))
    • thora_2004 Re: wapno na przeziębienie w ciąży 01.10.05, 22:37
      Ja tylko troszkę na temat soku z malin.Sok i maliny jak najbardziej można ....a
      to o czym tu piszecie ,że nie wolno , bo wywołuje skurcze to jest napar z LIŚCI
      MALIN....I jak już przychodzi koniec ciąży to mozna sobie taki napar popijać ,
      co podobno przyśpiesza akcję porodową .....ja na sobie nie sprawdzałam , ale jak
      rodziłam pierwszego synka to dziewczyny (zwłaszcza te przenoszone) popijały
      właśnie herbatę z liści malin.....Ja piję herbatę malinową , żeby nie pić za
      dużo czarnej herbaty...to samo było w pioerwszej ciąży ...całe 41 tygodni
      popijałam malinową herbatę ...często wodę z sokiem malinowym .....i wszystko
      było ok.
      A wapno można oczywiście , ja osobiście ssę Wapno z mleka, do ssania w
      tabl.....bo mam alergię i w ciąży mi bardziej dokucza.
      Pozdrawiam!
      thora
    • aagata4 Re: wapno na przeziębienie w ciąży 02.10.05, 10:36
      co do wapna... to ja biore od poczatku ciazy w duzych ilosciach.... moze to jest
      spowodowane tym ze biore duzo lekow takich jak acard clexane i encorton (to
      ostatnie juz odstawilam) raczej nie sądze aby dziecku to wapno zaszkodzilo...
      na ulotkach nie ma wzmianki o tym ze to moze zaszkodzić...

      dwa tygodnie temu dopadlo mnie przeziebienie ... najpierw końskie ilości
      mikstury cieplego mleka z czosnkiem i miodem i maslem oraz rutinoscorbin i z
      dnia na dzien bylo coraz gorzej, nie pomagało

      malin jakos sie boje, choc mowia ze odrobina ich nie zaszkodzi, trzeba tylko
      uwazac aby nie przesadzic z jej ilością...

      posluchalam lekarza i bralam bioparoks (antybiotyk) na gardlo i do nosa. mialam
      duze obawy czy go brac,zwlekalam z wzieciem kilka ogdzin, jednak malutka dawka
      i fakt ze to drugi trymestr i namowa kolezanek ktore to braly w ciązy
      spowodowaly ze sei odwazylam i zwalczylam chorobsko tym antybiotykiem
      (pamietalam aby pilnowac godzin bo antybiotyku niemozna brac doraźnie jaks ie
      zdecydowalam to juz bralam go systematycznie)...

      dostalam tez tabletki do ssania (takie dozwolone dla kobiet w ciązy) i ssalam je
      tylko doraźnie jak mnie gardlo bolało i nie pomagalao plukanie (a nei jak kazal
      lekarz 4 tabletki dziennie - w sumie rpzez tydzien posżło ich tylko 8... a
      syropku niepilam choc lekarka dodala mi go po osluchaniu mnie sluchawkami - ale
      nie kasłalam

      wracajac do pytania to nie sadze aby wapno zaszkodzilo .. najlepiej kupowac
      takei bez witamin tylko samo wapno(aby nie przedawkowac witamin bo pewnie
      bierzesz jakieś.


      pozdrawiam

      Agata
      • samboraga Re: wapno na przeziębienie w ciąży 02.10.05, 13:24
        dziękuje i Wamsmile)
        jutro mam wizytę u gin. to jeszce dopytam!
        • olek771 Re: wapno na przeziębienie w ciąży 04.10.05, 10:08
          Witam, pytałam koleżanki - lekarki o wapno i powiedziała, że można w ciąży je
          brać. Co do zatkanych zatok - mam jeszcze jeden "patent" na nie: rozgrzać sól
          kichenną na patelni (nie przypala się, sprawdzałam, tylko trzeba mieszać),
          potem przesypać ją w ściereczkę (złozoną podwójnie, zeby sól nie wypadała przez
          oczka w tkaninie) i przykładać na zatoki. UWAGA! najpierw sprawdzić, czy nie
          jest za gorąca, bo mozna się łatwo oparzyć. Potem naturalnie trzeba siedzieć w
          domu, żeby nie przewiało rozgrzanych zatok. Plusem jest to, że sól bardzo długo
          trzyma ciepło. Mam co roku straszne wiosenne i jesienne katary i takie okłady
          pomagały po 2-3 dniach (robiłam je przeciętnie 3xdziennie). Pozdrawiam.
          • samboraga Re: wapno na przeziębienie w ciąży 04.10.05, 16:42
            no to następny raz, na zatoki mam juz dwa patentywink
            a na razie udało mi sie prawie zupełnie wykurować, ale to był koszmar, do tego
            mdłości, brrrr....sad((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja