anuteczek
01.10.05, 21:27
Justa, jak ja Cię dorwę... Małpo wredna wykrakałaś mi mdłości. Właściwie to
eufemizm...
Rano się budzę i czuję zapach kawy, bleee
herbaty, bleeee
nie jestem w stanie przygotować Maćkowi mleka bo bleeeeeeeeeeee
zmiana pieluchy koszmar
i tak w kółko cały dzień
Toleruję jedynie zapach wanilii i mojego ukochanego Shalimar...
Przytuliłam się od męża i uciekłam jak oparzona do łazienki (a zawsze
uwielbiałam nuty cedrowe), on za mną stanął sobie w drzwach, oparł o futrynę,
założył rękę na rękę i normalnie zaczął się naśmiewać, że on zarzygańca nie
chce, buuuu
Wiem, że to wina faszerowania się progesteronem, ale ja już nie mogę,
pocieszcie matkę-założycielkę dziewuszki

Aaaa i się jakaś rozmazano-romantyczna zrobiłam, wszystko mnie wzrusza

a