Ujscie wewnetrzne 1 cm w 29tc- zagrozenie?

07.10.05, 11:33
Wczoraj bylam u gina i okazalo sie ze od ostatniej wizyty puscilo ujscie
wewnetrzna na 1cm. Bo to ze zewnetrzne rozwarcie jest to normalne u
wielorodek i zewnetrzne rozwarcie mam juz od 2 mieciecy na 2 cmm. No ale na
dzisiejszej wizycie gin stwierdzil "luz" 1 cm na wewnetrznym. Mam sie
oszczedzac, wiecej lezec i w przypadku skurczy, napinania sie brzucha od razu
reagowac. U mnie to troche trudne, bo w tej ciazy wyjatko czesto mam takowe
skurcze i bole miesiaczkowe. Gin powiedzial ze grunt aby przechodzily po
nospie. Jesli naasilaja sie badz nie ustepuja natychmiast na wizyte i po
odpowiednie tabl p.skurczowe.
Mam pytanie do kobiet z podobnym doswiadczeniem, czy przy takim rozwarciu w
29 tc dochodzilyscie "bezpiecznie" do konca ciazy czy to ujscie sie
powiekszalo wraz tygodniami?Musze sie oszczedzac, to wiem, na razie nie ma
paniki do zagrozenia porodem przedwczesnym, ale sygnal aby uwazac. A jak bylo
u was w takim przypadku?
    • ariana1 Re: Ujscie wewnetrzne 1 cm w 29tc- zagrozenie? 07.10.05, 20:52
      A u mnie było zagrożenie porodem przedwczesnym. Tak mi mówili lekarze. Od 27 tc
      miałam rozwarcie na 2 cm i musiałam leżeć plackiem. Ujście wewn. jest
      ważniejsze od zewn. i jak się zaczyna rozwierać, to niestety będzie się
      powiększać pod wpływem naporu rosnącej macicy i pęcherz będzie się wpuklał do
      środka. Na skurcze jest lepszy (silniejszy) fenoterol. Brałam go wtedy, teraz
      go biorę i mam rzadsze skurcze. Rozwarcie nie powiększało mi się tylko dzięki
      leżeniu plackiem. Urodziłam w 39 tc.
    • lena99 Re: Ujscie wewnetrzne 1 cm w 29tc- zagrozenie? 27.10.05, 23:56
      Witaj,
      Ja miałam rozwarcie wewn. od 22 tc. Musiałam leżećsad i brałam magnez, czasami
      nospe. Urodziłam w 39tc. U mnie ujście się nie powiększało. Nie martw się,
      napewno donosisz bezpiecznie, już Ci dużo nie zostało.
      Pozdrawiam, Lena
    • sabi35 Re: Ujscie wewnetrzne 1 cm w 29tc- zagrozenie? 28.10.05, 11:52
      Nigy nie wiadomo, trzeba się oszczędzać (nie koniecznie cały czas leżeć) i
      często kontrolować. Czasem się powiększa, czasem nie. Ja też mam takie
      rozwarcie, biorę magnez, mam często polegiwać. Położna, u której jestem,
      powiedziała, że jeżeli z dzieckiem wszystko w porządku, nie ma bezpośredniego
      zagrożenia. Ale przy jakichkolwiek niepokojących sygnałach, pędzić do gina albo
      do szpitala.
Pełna wersja