wysoki puls a niedomykalność mitralna

16.10.05, 11:45
Kochane dziewczyny mam do was pytanie: od dwóch tygodni utrzymuje się u mnie
bardzo wysoki puls(ciśnienie w normie)i w związku z tym byłam przez cztery dni
w szpitalu, gdzie zrobiono mi wszystkie badania łącznie z usg serca i
holterem, no i jeszcze sporo innych. Wszystko wyszło ok poza tym,że w usg
serca stwierdzono śladową niedomykalność mitralną(morfologia płatka
prawidłowa, ruchomość prawidłowa)bez zaburzeń kurczliwości lewej komory.I w
związku z tym zastanawiam się czy ta śladowa niedomykalność może być przyczyną
wysokiego pulsu, bo kardiolog obstawiała jednak na "urok" ciąży, nie
wspominając aby ta mała nieprawidłowość mogła być przyczyną takiego
tętna.Dodam jeszcze,że jutro odbieram wyniki z tarczycy, to zobacze czy
dodatkowo jeszcze ona nie szaleje.
Dziewczyny z podobnymi problemami podzielcie się ze mną swoimi
doświadczeniami.Pozdrawiam Asia.
    • kartoflanka Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 16.10.05, 13:53
      Ja mam wypadanie(prolaps) zastawki mitralnej. Niekiedy miewam arytmie, ale puls
      dośc niski. W ciazach utrzymywal sie na poziomie około 74 na minute. Normalnie
      64 na min.
    • samboraga Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 16.10.05, 14:03
      ja mam niedomykalność mitralną 4 st (++++), ale z dobrą kurczliwością komorową
      do tego niedomykalność innych zastawek
      to już moja druga ciąża - oczywiście jestem pod opieką kardiologa
      ale czy to ma wpływ na puls to Ci nie pomogę, bo ja mam do tego blok serca i
      moje serce bije wolno (a i tak mam rozrusznik)
      ale tętno własne odrobinę mam wyższe w ciąży niz normalnie
      konsultujesz ten problem z kardiologiem?
      • samboraga Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 16.10.05, 14:06
        > konsultujesz ten problem z kardiologiem?

        chodzi mi o to czy to kardiolog 'od wieńcówki' czy fachowiec od zastawek, bo
        niestety to istotnecrying
        • mia79 Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 16.10.05, 15:57
          Powiem szczerze,że nie mam pojęcia czy to spec od wieńcówki czy zastawek.A
          gdybym ci podała opis całej mojej zastawki mitralnej to potrafiłabyś mi coś
          powiedzieć na temat tej "niedoskonałości"?
          • connie1 Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 16.10.05, 17:59
            Wyslij mi opis echo , chetnie pomoge (jestem echokardiografistka)D
            Z tego co piszesz nie stawialabym raczej na problem z mitralką (chociaz trudno
            diagnozowac przez net)
            Pozdrawiam
            • mia79 Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 16.10.05, 19:29
              Kochana Connie1 dziękuje ci ,że chcesz mi pomóc.Mój opis z echa jest bardzo
              długi i w związku z tym narazie przepisze ci opis samej zastawki mitralnej(jak
              będziesz potrzebowała jeszcze innych informacji to ci przepisze dalszą część, a
              jest tego cała strona A4)
              ZASTAWKA MITRALNA płatki:morfologia: prawidłowe.ruchomość prawidłowa.fala
              zwrotna nieobecna.DE:176 mm.EF:108 mm/s.Czas deceleracji:245.Czas relaksacji
              izowolumerycznej:48.Prędkość maksymalna o,21 cm/s średnia 0
              cm/s.Gradient:maksymalny 0,17 mmHg,średni 0,8 mmHg.Pole powierzchni ujścia:3,1
              cm2.Wskaźnik E:A 1.57 E 0.72 m/s A 0.46 m/s ślad fali zwrotnej.
              A jeśli chodzi o lewą komore to w skrócie napisze ci,że wielkość prawidłowa,
              częstość akcji miarowa, czynność mięsnia sercowego prawidłowa bez zaburzeń
              kurczliwości lewej komory.To narazie tyle.Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
              • connie1 Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 16.10.05, 21:08
                Opis w normie
                Pozdrawiam
                • mia79 Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 16.10.05, 22:01
                  Dziękuje ci bardzo za odpowiedź.Teraz jestem już spokojna.Co do pozostałych
                  "elementów" opisu się nie martwie, bo w ich opisie występuje tylko
                  słowo"prawidłowe", więc chyba też jest wszystko ok smilePrzestraszyłam się tylko co
                  do tej zastawki mitralnej.A co do holtera to napisali mi,że arytmie komorowe i
                  nadkomorowe nie wystąpiły, a rytm jest zatokowy.Jutro zobacze jeszcze co dzieje
                  się z moją tarczycą.Jeszcze raz dziękuje.Pozdrawiam.Buźki.
          • samboraga Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 16.10.05, 19:36
            Mia, z lekarzem chodziło mi o to, że nie każdy potrafi doradzić nie
            przestraszającwink. I że, jeśli masz możliwość, żebyś skonsultowała z
            kardiologiem klinicznym, na przykład. Ja mam doświadczenia i z kardoilogami z
            przychodni, i z kardiologami ze 'zwykłych oddizałów szpitalnych'. Wszyscy
            wpadali w panikęcrying Wg nich miałąm całą ciążę leżęc i w ogóle ich zdaniem
            lekkomyślnie sobie w nią zaszłąm... A prowadzi mnie kardiolog kliniczny, który
            np. zupełnie na co innego zwraca uwage przy echu serca i nie tylko mi zezwolił
            na ciąże, ale wręcz zaleca normalny tryb życia, przynajmniej na raziesmile

            Ja Ci chyba nie doradzę, nie jestem lekarzem. Ale też nie wiem czy z tą
            mitralnością Twoją to taki duży problem. To jest śladowe. A na ile Ci wzrosło
            tętno? Bo w 8 mc (albo w 7, nie pamiętam) zaczyna wzrastać.

            ps. w Łodzi jest specjalilstka od kobiet w ciąży z problemami kardiologicznymi
            (w Instytucie Matki i Dziecka), musiałabym poszukać namiarów (ja sama u niej
            nie byłam)
            • mia79 Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 16.10.05, 20:54
              Właśnie,że ta pani kardiolog mnie nie przestraszyła.Ona też obstawia,że nie
              jest to związane z sercem.Kazała jeszcze zbadać tylko hormony tarczycy.Jutro
              wyniki to zobaczymy.W każdym razie dzięki za odpowiedź.
              • samboraga Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 16.10.05, 21:26
                > Właśnie,że ta pani kardiolog mnie nie przestraszyła

                No bo i moim zdaniem też się nic u Ciebie z sercem strasznego nie dzieje (na
                ile się znam na zastawakachwink - po prostu w pierwssym poście brzmiałaś mi na
                spanikowaną (pewnie mi sie wydawało) i chciałam Ci poradzić u kogo warto 'się
                uspokoić' oraz swoim własnym doświadczeniem pokazać, że można być w ciąży
                również z pełną niedomykalnością.
                POzdrawiam.
                • mia79 Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 16.10.05, 22:08
                  Pewnie to tak brzmiało, bo jestem z natury straszną panikarą!!!Niestety.A ty
                  chyba psychologiem, bo mnie szybko rozgryzłaś wink
    • yba2 Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 16.10.05, 18:16
      Ja też od jakiegoś czasu (trzy-cztery tygodnie) mam bardzo przyspieszone tętno:
      ok. 130 uderzeń na minutę ale jest to ewidentnie związane z tarczycą. Przed
      ciążą wyniki badań tarczycowych były ok, w ciąży w pewnym momencie zauważyłam
      różne niepokojące objawy (przyspieszone tętno, duszność, zawroty głowy),
      ginekolog zlecił mi badania tarczycy i jest nadczynność. Nie konsultowałam się
      wprawdzie z kardiologiem. Wizytę u endokrynologa mam pojutrze.
      Daj znać jak Twoja tarczyca.
      Pozdrawiam.
      Yba
      • mia79 Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 16.10.05, 19:31
        Jutro ci napisze jak mi wyszły wyniki.Oby namte okropne dolegliwości
        minęły.Pozdrawiam. Asia
        • mamawikusia Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 17.10.05, 08:45
          Kochane
          przy okazji moze i mi byście pomogły,
          w zeszłą środe byłam na echo serca Dzidzi w brzuszku u dr Dangel,
          mój Synek miał wrodzoną wade serca HLHS, teraz u córeczki pani dr stwierdziła
          cyt:protomezosystolityczna niedomykalnosć zastawki dwudzielnej oraz sladowa
          niedomykalność zastawki trójdzielnej"
          budowa serca jest prawidłowa, lecz nie musze Wam pisac w jaką rozpaczz wpadłam
          jeszce u pani dr,
          tak bardzo sie boje...
          Pani dr uspokajał mnie ze to nie jest wada ale byłam tak wystraszona ze nie
          zadałam kilku ważnych pytań, kolejną wizyte mamy w styczniu u pani dr wiec do
          tej pory sie wykończe...
          co to znaczy protomezosystolityczna niedomykalnosć?
          czy moaj Córa bęzdie wymagał interwencji kardiochirurga?
          czy będzie czuła dyskomfort życia itd...
          bardzo prosze jesli coś wiecie odpiszcie,
          • samboraga do Mamywikusia 17.10.05, 12:40
            Pamiętam Twoja historię z forum 'sercowego'...
            Wiesz...bardzo bym chciała Cię uspokoić chociaż wiem, że to nie łatwe w tej
            sytuacji, sama mam dziecko, spodziewam się właśnie drugiego, też będę szła do
            dr Dangel ze względu na to, że ja sie urodziłam z wadą serca (chociaż, jak
            większość wad, nie genetyczną).
            Przede wszytskim - problem z zastawkami to naprawdę pryszcz przy HLHS, więc
            głowa do góry. Proszę, zrozum mnie dobrzesmile Wiem, że będziesz się denerwować,
            że to jednak choroba, ale...naprawdę nic wielkiego, zwłąszcza po Twoich
            wcześniejszych doświadczenaich. Zwłąszcza przy obecnej, mniej interwencyjnej
            metodzie leczenia zastawek(nie jest to operacja na otwartym sercu!). Czy to
            wymaga już teraz interwencji kardiochirurag to nie wiem. To zależy po pierswsze
            od stopnia rozchylenia, po drugie będzie zależało od obserwacji zastawek, ich
            zachowania już po urodzeniu. Równie dobrze Twoja córka może mieć pierwszą
            operację po 40 roku życia, będzie tylko wymagała stałej kontroli i obserwacji.
            Nie mówiac o tym, że wiele wad zastawek nie przeszkadza w normalnym
            funkcjonowaniu przez całe życie.
            Będziesz miałą córkę. Będzie normalnie żyła. I - to pewnie daleka przyszłość
            dla Ciebie teraz, ale ona będzie miała dzieci mimo swojej wadysmile)) Jak ja. MAm
            porozchylane zastawki: mitralną, trójdzielną, aortalną i płucną. I jeszce
            zoperowaną wadę serca. I jeszcze...może resztę na priv. Jeśli chcesz pogadaćsmile))
            No i głowa do góry!!!! Ważne że wada już jest zdiagnozowana i naprawdę nie jest
            tak poważnaa jak HLHS.
            Pozdrawiam Cię i życzę spokoju, dla dobra Twojego i dziecka.
    • annjan Sprawdź zesp.antyfosfolipidowy 17.10.05, 13:35
      Witaj

      ja mam też niedomykalność, straciłam pierwszą ciążę i szukając przyczyny
      doszłam że mam zespół antyfosfolipidowy - tworzy zakrzepy krwi - również w
      łożysku i powoduje obumarcie ciązy.

      Jak poczytasz w medycznych opracowaniach, często zespołowi antyfosfolipidowemu
      towarzyszy niedomykalność mitralna.

      Ja również ją mam i takie skoki pulsu, omdlenia, zawroty głowy miałam w
      pierwszej ciązy. W drugiej brałam już clexane na rozrzedzenie krwi i było ok.

      Nie zaszkodzi sprawdzić

      Pozdrawiam
    • driadea Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 18.10.05, 00:06
      Ja mam między innymi niedomykalność mitralną (+/++) i aortalną (++++) i też w
      ciąży miałam szybkie tętno (około 100-120 uderzeń na minutę). Po porodzie ta
      przypadłość na szczęście minęła, więc to rzeczywiście była sprawa ciąży.
      Pozdarwiam.
      • mia79 Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 18.10.05, 09:25
        A czy miałaś przy tym jakieś inne objawy, np.pojawiała sie u ciebie
        zadyszka(dziewczyny piszą też o dusznośćiach, zawrotach głowy),bo pare dziewczyn
        właśnie o niej pisało w związku z wysokim tętnem(ja niestety też to mam)?
    • izaskun Re: wysoki puls a niedomykalność mitralna 21.10.05, 14:12
      Ja mam niedomykalność zastawki mitralnej i dość wysoki puls (85 to minimum)od
      zawsze. Do tej pory lekarze mówili ze taka "moja uroda". Teraz gdy jestem w
      ciąży dostałam skierowanie na badanie hormonów tarczycy - to w związku z
      pulsem, a w związku z wypadaniem zastawki ginekilog powiedziała,że mogą pojawić
      się dolegliwości typu kołatanie serca, duszności ale dopiero jak mi to "będzie
      przeszkadzać" dostanę leki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja