Boje sie, leki, skurcze, leki skurcze...

28.10.05, 19:01
Cześć dziewczyny
Napisalam do was bo chciałabym gdzieś w końcu wypowiedzieć co mnie dręczy:
Jestem w 27tc. Teraz szyjka skrócona rozwarta na 1cm. Fenoterol co 4h (6 na
dobe) tak samo isoptin, no-spa forte 4 razy na dobe i inne drobiazgi jak
witaminy, nystatyna, tripecol.
To moja 6 ciąża.
Mam syna 5 lat. (urodzony w 36tc
pozostałe 4 razy to niestety Aniołki.
Lekarz każe odliczać dni do 34tc bo wtedy idziemy rodzić...
Moja mama była w ciąży 5 razy a jestem tylko ja...
Czasami nie daje sobie już rady, leże w łóżku jak truś, wstaje na siusiu i do
lodówki. Teraz chodze to lekarza co tydzień. BOJE SIE BOJE BOJE BOJE
Ostatnio brałam leki co 6h a teraz już co 4H. Może nie jest ju.ż corz gorzej
ale jestem zakręcona jak słój...
Jeśli chcecie pogadać o wózkach, karmieniu, porodzie, łóżeczkach, moje gg
1767457
Mój Pan pracuje do 19.00 i jestem od 8 sama w domu, moje małe szkrabi.ątko
wraca z prszedszkola o 17 wiec cały dzień jestem sama z myślami.

Pozdrawiam - kazdemu w końcu sie uda....OBY
    • ariana1 Re: Boje sie, leki, skurcze, leki skurcze... 29.10.05, 11:37
      Nie martw się, wszystko się skończy pomyślnie! I to nie są tylko puste słowa,
      bo ja też mam niewydolną szyję i przekopałam forum to i inne w poszukiwaniu
      informacji na ten temat. I wyczytałam,że dziewczyny "szyjkowe" najczęściej
      rodzą w terminie, plus minus parę dnismile Bardzo rzadko szyjka jest przyczyną
      wcześniactwa, jeżeli jest już zdiagnozowana. Leżenie i fenoterol to bardzo
      dobre metody leczenia, szkoda że lekarz nie zaproponował co pessara na szyjkę,
      bo wtedy byłabyś jeszcze bezpieczniejsza. Ja po leżeniu i fenoterolu (z
      rozwartą i skróconą szyjką) urodziłam pierwszą córkę w 39/40tc a teraz
      skończyłam 38tc i lada chwila urodzę drugą. A szyjkę mam też skróconą. Na pewno
      ci się uda!
      • little_voice Re: Boje sie, leki, skurcze, leki skurcze... 29.10.05, 13:32
        Też koło 25 tc miałam fatalną sytuacje z szyjką,krótka,miękka i na koniec
        rozwarta.Poleżałam 3tyg.w szpitalu,z cordafenu przerzucili mnie na fenoterol i
        okazało sie,że wszystko zaczyna byc dobrze.Po wyjściu ze szpitala byłam pewna,że
        wróce tam zaraz po następnej kontroli (za 2tyg.)a tu nic podobnego.Z wizyty na
        wizyte szyjka coraz ładniejsza.Oczywiście cały ten czas leżenie plackiem.
        Wiesz,to naprawde dużo daje,aż trudno sobie wyobrazić jakie to ważne.
        Teraz zaczął nam sie 35tc i zaczynam sie ruszać.Ba!nawet w markecie wczoraj
        byłam,a za tydzień w poniedziałek odstawiamy fenoterol i ruszamy sie na całego.
        Już sie dość moja Polcia wyleżaławink))

        ps.moja pani dr mówi,że b.często po fenoterolu sie wszystko uspokaja do tego
        stopnia,że poród trzeba wywoływać.
        Jeśli nie masz nic przeciwko chętnie sie odezwe na gg po weekendziewink
        • lexmonica Re: Boje sie, leki, skurcze, leki skurcze... 29.10.05, 16:31
          cześć, nie mam ozcywiście nic przeciwko -0 dla tego podałam gg
          byłam dziś u lekarza i wcale niejest lepiej. Tzn nie pogarsza sie ale dalej
          lipa szyka do d... a mały jakiś drobny bo nic nie złapał przez ostatni
          tydzień...
          oj czasem to mi pada psychik ale musze sobie z tym poradzić.
          Całski i dzieki za wsparcie...
Pełna wersja