teratozoospermia a szanse na zdrowe dziecko

09.11.05, 17:21
Witam Was! właśnie wróciłam od lekarza, który stwierdził, że przyczyną mojego
poronienia mogła być zła jakość nasienia, a w szczególności duża liczba
plemników o patologicznej budowie (97%). Niestety następne ciąże może spotkać
podobny los... Poza tym jest niewiele plemników o prawidłowej ruchliwości.
Czy któraś z Was miała podobny problem? Czy nasienie Waszych partnerów mają
takie "nieciekawe" parametry spermy? Przyznam, że się podłamałam, miałam
nadzieję, że badania wyjdą lepiej.
    • angieblue26 Re: teratozoospermia a szanse na zdrowe dziecko 09.11.05, 21:22
      Zapraszam na forum nieplodnosc - tam sa dziewczyny, ktorych mezowie maja
      teratospermie. Ja tez chetnie cos podpowiem - mamy ten sam problem.
      Ola
    • angieblue26 Link do forum... 09.11.05, 21:23
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=191
    • elieka Re: teratozoospermia a szanse na zdrowe dziecko 16.11.05, 10:58
      A nic lekarz wam - dla faceta - nie przepisał???
      polecam dla męża salfazin,dodatkowo wit a+e i witaminę c w dawce 1000 j. taką
      kurację niech sobie mąż przeprowadzi, pomaga zdecydowanie na jakość plemników!!
      Zamiast salfazinu może być cynk.
      Dawkowanie takie: salfazin (lub cynk) raz dziennie (podczas posiłku!!), wit.a+e
      3 razy dziennie, a duża dawka wit.c raz dziennie.
      Wiem z autopsji smile) że po dwóch miesiącach takiej kuracji plemniczki są jak
      nowe wink)Naprawdę pomaga.Powodzenia!!
      • maja78r Re: teratozoospermia a szanse na zdrowe dziecko 16.11.05, 20:14
        Dzięki, mam nadzieję, że pomoże!!! (lekarz niestety nic nie powiedział)
        Dużo czytam na forum "Niepłodność" i zaczynam mieć nadzieję, że może będzie
        kiedyś lepiej. Na razie nie próbujemy zachodzic w ciążę, ale może kiedyś...
        Tylko mąż nie chce się "faszerować" witaminami. Muszę mu pokazać te wszystkie
        posty, bo jest b. oporny.
        Pozdrawiam serdecznie
        • elieka Re: teratozoospermia a szanse na zdrowe dziecko 16.11.05, 20:26
          no cóż, rozumiem jego niechcenie (każdego odrzuca od łykania lekarstw) ale
          myślę że w tym przypadku nie ma co się zastanawiać, przecież to chodzi o wasze
          przyszłe dziecko smile WIęc lepiej żeby już teraz zadbał o stan swoich
          plemniczków, póki nie jest za późno. Mój mąż szybko się przyzwyczaił do łykania
          i nawet nie musiałam mu przypominać. A co najważniejsze, wyniki naprawdę mu się
          polepszyły!!!
          Powodzenia !!
Pełna wersja