polip na szyjce macicy - czy któras z Was to miała

12.11.05, 15:23
Chodzę do specjalistów i "gdybam", bo żaden się nie wypowie tak na 100%, ale
wszystkie znaki wskazują na to schorzenie, które przyczyniło się do
wcześniejszego porodu (28 tydz.). Sprawdzam teraz krok po kroku wszystko, bo
myślę o drugim maluchu w domostwie smile
Z ta obecnościa polipa w kanale szyjki macicy nie zrobiono nic, lekarze
liczyli, ze się wchłonie i częściowo tak się stało, jednak doszło u mnie w
międzyczasie do dużego wzfrostu WBC i to pewenie z "winy" tego polipa. Potem
było potężne krwawienie, antybiotyki, a miesiąc potem przerwanie pęcherza
płodowego, sączenie wód i w rezultacie wcześniejszy poród.
Nie wiem, czy leczono (jakby tu można mówić o leczeniu, po prostu
przeczekiwano) mnie w odpowiedni sposób. Może któraś z Was ma więcej
informacji o podobnym przypadku? Będę wdzięczna za informację. Bardzo!
Z pozdrowieniami
Joanna
    • agulka25 Re: polip na szyjce macicy - czy któras z Was to 12.11.05, 19:04
      ja tez mam polipa na szyjce...u mnie sytuacja wyglada troszke inaczej gdyz
      jeszcze nie bylam w (poznej)ciazy, ani nie rodzilam. Wlasciwie to polipa mam od
      7 lat, potwierdzilo go 5 lekarzy- wszyscy sa zgodni co do usuniecia, ale dopiero
      po ewentualnym porodzie. Jest to ogromny problem gdyz, gdyby zrobiono mi teraz
      zabieg to moglo by dojsc do uszkodzenia szyjki,a wkonsekwencji nie moglabym
      donosic ciazy, albo w ogole by byl problem z zaplodnieniem . Wiec kazano mi sie
      spieszyc z zajscie, bo polip rosnie. Moj lekarz twierdzi, ze jezeli polip nie
      bedzie za duzy, to sam sie wchlonie. Natomiat jezeli bedzie sporu a okaze sie,
      ze jestemw ciazy, to moge miec powazne problemy, takie jak ty tu np. opisujesz.
      Tak wiec jedyne co moge poradzic: idz na usuniecie tego cholerstwa!!!


      pozdrawiam

      agulka
    • melka_x Re: polip na szyjce macicy - czy któras z Was to 14.11.05, 17:30
      W 6tc dostałam plamień, przyczyną był polip. Jako, że polipy zwiększają ryzyko
      zakażeń umówiłam się z lekarzem na usunięcie go koło 14tc - 15tc. Na szczęście
      okazało się, że nie ma potrzeby, polip po kilkakrotnym potraktowaniu go jakimś
      płynem (nie pamiętam nazwy, ale mogę się dowiedzieć) usechł i wchłonął się
      (odpadł?), w każdym razie nie ma po nim śladu. Jedno natomiast jest pewne, mój
      lekarz nie miał wątpliwości, że trzeba go usunąć. Możliwe, że decyzja o
      usunięciu jest jednak zależna od miejsca, w którym znajdzie się polip, dowiedz
      się.
Pełna wersja