tomaszkowa
17.11.05, 13:57
Od kilku dni te stronki pozwalają mi zacząć jakoś normalnie
funkcjonować.Postanowiłam dzisiaj dołączyć do was.Ostatnie trzy miesiące nie
należały do najprzyjemniejszych w moim i mojego 32 tygodniowego brzusia
życiu...same wiecie jak to jest gdy pojawiają się problemy.Obydwoje tzn. ja i
maleństwo mamy nadzieję,że to już koniec atrakcji jak na jedną ciążę, a gdyby
wszystko to opisac wyszedłby niezły worek patologii.Trzymamy kciuki za was
wszystkich i mamy nadzieję że zechce się ktoś do nas odezwać bo jak nie to
zwariujemy z samotności.