Witam...

17.11.05, 13:57
Od kilku dni te stronki pozwalają mi zacząć jakoś normalnie
funkcjonować.Postanowiłam dzisiaj dołączyć do was.Ostatnie trzy miesiące nie
należały do najprzyjemniejszych w moim i mojego 32 tygodniowego brzusia
życiu...same wiecie jak to jest gdy pojawiają się problemy.Obydwoje tzn. ja i
maleństwo mamy nadzieję,że to już koniec atrakcji jak na jedną ciążę, a gdyby
wszystko to opisac wyszedłby niezły worek patologii.Trzymamy kciuki za was
wszystkich i mamy nadzieję że zechce się ktoś do nas odezwać bo jak nie to
zwariujemy z samotności.
    • dragica Re: Witam... 17.11.05, 14:13
      tomaszkowa, pisz na ewa.dzombic@orabge.rs.ba jak mas ochote pogadac\
    • anuteczek Re: Witam... 17.11.05, 14:47
      Witajcie i nie wariujcie
      Czujcie się jak u siebie i piszciewink
      a.
      • tomaszkowa Re: Witam... 17.11.05, 15:04
        Hej, jestes dzielną dziewczynką.Trzymaj się.Maciuś to słodziarski facecik.niech
        rośnie zdrowo. Dzięki za to co dla nas zrobiłaś, że mamy gdzie znależć słowa
        pocieszenia i pomoc.Co do wariowania to cholernie trudna sprawa...Ale obiecuje
        bardzo się starać.Obecnie czekam na jutrzejszą wizytę u mojego ulubionego gina,
        mam nadzieję,że bąbelek nadal zechce posiedzieć trochę w brzusiu, a przez
        ostatnie miesiące bywało z tym trudno.Poza tym mam jeszcze sześcioletnią
        rozpuszczoną ostatnio do granic możliwości córcię Dominikę i jej tatulka
        Tomaszka.(też równo daje w kość, ale w sumie są cudowni, tylko co oni wiedzą o
        leżeniu i wszystkich babskich zmartwieniach)Dobrze,że was znalazłam. Buziaki.
Pełna wersja