czy w ciąży caly czas jest podwyższona temp.?

19.11.05, 16:32
czy przez caly czas ciąży powinnam miec podwyższoną temp? (mierzę dopochwowo).
Jak zaszlam, to przez samą podwyzszoną tempkę juz wiedzialam, że jestem w
ciąży, jeszcze przed zrobieniem testu, to bylo ok. 37,2- 37,4.
teraz jestem w 7 tygodniu i tez sobie od czasu do czasu mierzę, i ciągle jest
lekko podwyższona, czy to świadczy, że wszystko jest ok?
mam od paru dni nerwicę, bo znikly mi objawy ciążowe, czyli mdlości i
nadwrazliwe piersi, a poniewaz jestem już po jednym poronieniu, więc
przeczuwam najgorsze. Tylko ludzę się jeszcze tą podwyzszona temperaturą, że
może ona świaczy o tym, że ciąża się rozwija. Do lekarza dopiero w czwartek
idę, bo przyjmuje tylko raz w tygodniu.
    • asiulka1976 Re: czy w ciąży caly czas jest podwyższona temp.? 19.11.05, 18:02
      Po pierwsze jak juz wiesz ze to ciaza to NIE mierz juz !! wkladasz bakterie i
      zanieczyszczenia razem z termometrem a w ciazy jest mniejsza tam odpornosc wiec
      nie warto lapac infekcji! Po drugie tempka wyzsza jest przez mniej wiecej 100
      dni od zaplodnienia. Ja wogole nie mialam objawow ciazy do 9tc a potem tez
      znikly na pewien czas (tez jedno poronienie) a teraz synek kopie mnie w brzuchu
      az milo surprised)
    • r.kruger Re: czy w ciąży caly czas jest podwyższona temp.? 19.11.05, 20:48
      przy zdrowej ciąży podwyższona temperatura jest cały pierwszy trymestr
    • hebbe Re: czy w ciąży caly czas jest podwyższona temp.? 20.11.05, 09:29
      Asiulka ma rację, nie mierz temperatury w pochwie, bo jeszcze się przyplączą
      jakieś bakterie. A potem kłopot, bo trzeba brać antybiotyki... Na pocieszenie -
      w pierwszej ciąży od zapłodnienia miałam bardzo wyraźne objawy, przede
      wszystkiem piersi jak balony. W drugiej objawów brak (poza sennością) -
      poroniłam w 7 tc. Teraz jestem w 19 tc trzeciej ciąży, która na początku
      również przebiegała bezobjawowo. Ileż to łez wylałam, bo bałam się, że powtarza
      się najgorsze!... Do tego musiałam wziąć na samym początku ciaży dwa
      antybiotyki ze względu na bakterie, które mogły być groźne dla dzidzi. Pierwszy
      trymestr wspominam okropnie, byłam kłębkiem nerwów, ale potem się uspokoiłam,
      pomyślałam, że strachem i pesymizmem tylko zaszkodzę sobie i dziecku, a co ma
      być to i tak będzie... I tak szczęśliwie dobiegam połówki i chociaż muszę dużo
      leżeć i biorę 6 tabletek fenoterolu dziennie przeciw skurczom, a szyjka się
      skróciła, to jestem dobrej myśli.
      A objawy trzeciej ciąży pojawiły mi się dopiero pod koniec pierwszego
      trymestru - powiększyły się piersi i pojawiły się na nich żyły, innych objawów
      nie mam. No, rośnie mi jeszcze brzuszek i lokator kopiesmile)
Pełna wersja