zapalenie żył, zakrzepica

18.12.05, 17:20
dziewczyny, jakie są objawy zapalenia żył, zakrzepicy?
biorę clexan 40 ml od 2 mc, od jakiegioś czasu jednak żylaków więcej, noga (bo
głównie jedna) puchnie i częściej mnie bolisad(
na razie profilkaktykę dawali mi ginekolodzy, ale chyba muszę jednak
skonsultowac to ze specjalistą, nie wiem - może jednak potrzebne jest
zwiększenie dawki clexanu...
a może ktoś przechodził zakrzepicę w ciąży?
    • anuteczek Re: zapalenie żył, zakrzepica 18.12.05, 22:10
      Noga puchnie sinieje i ból jest naprawdę paskudny.
      Warto skonsultować się ze specjalistą, zrobić dopplera. W ciązy byłam pod stałą
      opieką naczyniowca i dzięki temu udało nam się wyłapać początki zakrzepicy -
      dla mnie to nie nowośćsad
      pozddrawiam
      ania
      • samboraga Re: zapalenie żył, zakrzepica 18.12.05, 22:42
        a na jakiej maksymalnej dawce clexanu u Ciebie stanęło w ciąży?
        dopplera miałam w 4 mc i był ok, ale chyba faktycznie pora powtórzyć
        czy możesz polecić tego naczyniowca?
      • samboraga do Anutka jeszcze:) 18.12.05, 23:12
        o ile dobrze pamiętam to prowadziłaś ciążę u prof. Dębskiego czy on Ci kogos
        polecił od tych żył? byłam w zeszłym tygodniu w szpitalu i prof. widział stan
        moich żył, ale nie zwiększył clexanu, mimo to niepokoję się tą nogąsad
        • anuteczek Re: do Anutka jeszcze:) 19.12.05, 15:09
          Teraz dopiero mam czaswink
          Clexanne 100 praktycznie przez cały czas, w czasie zapalenia żył heparyna w
          pompie infuzyjnej wlew ciągły przez tydzień- muszę poszukać dawkowania. Prawie
          dwa tygodnie leżenia plackiem z nogami w górze. Najważniejsze - cała ciąża w
          super sexi pończoszkach Sigvaris (szwajcarskie sprowadzane na zamówienie i
          wymiar).
          Pomagały mi okłady z kasztanowca, w końcówce ciązy odkryłam świetną herbatkę -
          mogę Wam wysłaćwinki żel esceven - tani, ale według mnie najskuteczniejszy
          Namiary na mojego naczyniowca - leczy mnie od ponad 10 latwinkjeździłam zawsze do
          niego do Łodzi
          dr Sławiński
          "Terapia" ZOZ Ośrodek Chirurgii Naczyniowej i Dziecięcej dr n. med. spec. chir.
          M. i W. Sławińscy
          91-487 Łódź
          Modrzewiowa 29
          (42) 6168676
          pozdrawiam
          andzia
          • samboraga do Anutka jeszcze:) 19.12.05, 15:33
            dziękismile))
            do Łodzi to teraz nie ma szans, jutro idę na miejscu do Instytutu Hematologii i
            zobaczymy
            a co z tą herbatką? to jakaś specjalna?wink
            pończochy właśnie mąż kupił, bo ja dotąd na profilaktycznych tylko, też seksi
            jak niccrying(( jutro pierwszy raz przymierzę jak to jest z tą kompresją II st....
            • moniao1 Anuteczku - dawaj przepis na herbatkę ;) 19.12.05, 17:26
              Ja bardzo poproszę o takie cuś wink - podziel się recepturą, cooo? wink

              Co do rajstopek..czy tam pończoszek...
              Moje uległy bidne awarii - jakoś mi się tak pociągło...i się porwały ciut..
              Nowe już zamówione! Ale mi babka w aptece powiedziala, ze jak normalnie tydzien
              sie czeka..tak przed świetami niewiadomo czemu 3 tygodnie://
              Trzeba będzie cerować przed środową wizytą u ginki....wink

              Co do aspektów sexualnych wyżej wspominanych obiektów ( a raczej aspektów
              wybitnie asexualnych ) to ja przemilczę..Jakby mi Ślubny chciał np zębami je
              ściągać, to pewnie bardzo szybko pozbyłby się swojego uzębienia...

              • anuteczek Re: Anuteczku - dawaj przepis na herbatkę ;) 19.12.05, 18:52

                • samboraga Re: Anuteczku - dawaj przepis na herbatkę ;) 19.12.05, 22:47
                  hmmm...jeśli to ziołowe to za bardzo nie mogę (sercesad()...
                  • anuteczek Re: Anuteczku - dawaj przepis na herbatkę ;) 19.12.05, 23:16
                    ziołowe...
                    jutro sprawdzę skład i napiszę = m gin powiedział że można w ciązy ją pić, ale
                    co z sercem nie wiem
                    • samboraga Re: Anuteczku - dawaj przepis na herbatkę ;) 20.12.05, 20:54
                      wiesz, ja normalnie piję miętę czy melisę, chociaż nie za wiele
                      ale teraz w ciąży nie biorę nic 'nadprogmramowo', bo niestety wszystko serce
                      obciąża, nawet ogólnych witamin dopóki mam dobra morfologię mam nie brać...
                      przy zdrowym sercu to nie ma znaczenia, ale przy moim takwink
                      w każdym razie dziękismile)))
                • moniao1 Re: Anuteczku - dawaj przepis na herbatkę ;) 20.12.05, 18:29
                  Anuteczku..a ja siem piszem wink
                  Napisz ile trza dudków przyoszczędzić na takom herbatkie, bo jużem letko
                  spłukana ( w ramach przedświątecznych szaleństw zasoby szybko sie
                  uszczuplająwink )
                  W ciązy , czy po ciąży - zamierzam przetestowaćwink
                  Oczywiście jeśli Ci to kłopotów nie narobi..
    • moniao1 Re: zapalenie żył, zakrzepica 19.12.05, 11:15
      aaloo Aga
      Leżałam swego czasu na hematologii z Małgosią, która w czasie ciąży
      kilkukrotnie miała zakrzepice.Urodziła w końcu zdrowego bobasawink
      Co prawda lekarze mieli trochę roboty...sami nie do końca wiedzieli czemu
      zakrzepica ma nawroty...- okazało się, że Małgosia byla odporna na clexane.
      Zmienili clexane na fraxiparinum (czy jakoś tak), co szybko dało pozytywne
      efekty..

      Rzeczywiście doopler miałby sens - jeśli nic nie wyjdzie, to przynajmniej
      bedziesz spokojniejsza..Niestety nie wiem, gdzie prywatnie można dorwać dobrego
      naczyniowcauncertain
      Ja się kłuję 90-tką clexanu, za kilka dni pewnie przejde na 100-wkę i na niej
      zostanę do końca ciąży..Takie byly ostatnie ustalenia mojej ginki.
      Co do objawów..: noga (tudzież u mnie obydwa kopytka), boli jak czort -
      szczególnie przy pionizacji - czyli np chodzeniu..Poza tym zmienia kolorki: na
      skutek niedotlenienia części komórek robi się sinawa.. i opuchnięta..
      Sposób leczenia : leżenie z nogą lekko wyżej uniesioną ( ja leżałam 2 tygodnie
      bez wstawania ani na chwilkę..), okłady chłodzące z heparyną - przynosiły mi
      sporą ulgę, no i zwiększone dawki heparyny w zastrzyku...(dostawałam 2x60mg na
      dobę), przy wadze 64kg.
      W zasadzie takie samo leczenie miała wspomniana przez mnie Małgosia, tyle, że
      clexane zmieniony był później na fraxiparinum.

      Aga?? a jak sprawa ze skurczami?? Ja dzisiaj pół nocy nie przespałam, przez
      bliznę po wycięciu endometriozy..Boli cholerstwo i daje się we znaki..
      Pojutrze mam wizytę u ginki..Zobaczymy co powie...
      pozdrowionka
      • samboraga skurcze i sinienie 19.12.05, 11:30
        skurcze uspokojone - tzn. to są najprawdopodobnie przpowiadające, tyle, że
        odczuwane przeze mnie jako silne
        w każdym razie jest lepiej, pewnie się uspokoiłam, zrobili mi te zróżne badania
        dzieciak rośnie jak dziki, pod koniec 24 tc miał ok 1300!!! (wiem, że to
        szacunkowa waga, ale lepsza taka niż za mała)
        zostałam na nospie bo u mnie ze względu na serce coś mocniejszego może być tylko
        w ostatecszności

        wiesz, ja idę di hematologii jutro, tak jak rozmawiałyśmy kiedyś
        mam nadzieję, że się dostanę i czegoś sie dowiem

        i jeszce pytanie o sinienie - ja już mam takie sine zmiany tu i ówdzie,
        oczywiscie robią się super modre podczas stania czy chodzenia, ale nie wiem
        keidy to będzie to 'już' tzn. że za dużo i że to już nie chore żylaki ale
        zapalenie... chociaż jak zrozumiałąm z Waszych postów to dojdzie ból nieustajacy
        (teraz mam sporadycznie, np w nocy przy wstawaniu jak nie mam rajstop)
        pozdraiwam i trzymaj się!
        pamiętam o Twoim szpitalu!
        • moniao1 Re: skurcze i sinienie 19.12.05, 12:00
          kurdeindifferent co Ty wcinasz, że maluch taki gigant?? ja tez tak chcę smile

          Zerkaląm ostatnio w jakich godzinach przyjmują "pierwszorazowych" pacjentów w
          poradni zaburzeń krzepnięcia..Napisali na drzwiach, że od 12.00 i raczej się
          tego trzymają..Więc moja rada taka,żebyś była tam kilka minut przed 12...
          Co do sinienia..to ja teraz, mimo, że żyły mam zrekanalizowane i drożne..ale
          przy tym zastawki żylne są kaput i widać na dooplerze refluks..dalej mam
          sinawe kopytka...
          Szczególnie jak przyjdzie mi do głowy postać dłuższą chwilę w bezruchu...bez
          pończoch przeciwzakrzepowych ...
          buziaki!!
          i dawaj mi tutaj tajniki Twojego żywienia!! wink bo moja dzidzia bardzo
          normatywnie zwiększa wagę...a może pare gramów więcej by się przydalo..
          • samboraga żywienie;) 19.12.05, 13:33
            wiesz, ja chyba mam takie dzieci po prostuwink))
            mój pierwszy w 32 tc miał 2800, a urodził się w 39 tc z wagą 3800 - chociaż ja
            sama wystaję niewiele ponad półtorametra nad ziemięwink)
            a mąż dobija do metra osiemdziesiąt

            śniadanie - 2 kromki albo 5 połówkekwink
            potem jogurt lub kefir z kawałkiem pieczywa chrupkiego
            potem jabłko albo dwa (czasami pomarańcze, ale jabłka jakoś najwięcej dają w
            sensie perystaltyki jelit itp, a najmniej tuczą)
            wczesny obiad - ok 13 (oba dania - mam taką ochote ostatnio, żeby 'solidnie' zjeść)
            potem 'coś' ok 15 (małe)
            ok. 17 (małe)
            ok. 19 (kolacja)

            wiesz, myślę, że z jedzenim najlepiej wsłuchac się w siebie
            ja w pierwszej ciąży przytyłam 26vkgsad(....
            teraz nie mogę tego powtórzyć i na razie się udajesmile
            i próbowałam jeść systemem 'cukrzycowym' tzn często a mało - efek: spadłą mi
            morfpologia, to nie był system dla mnie (co innego jakbym miała cukrzycę ciążową)
            wróciłąm do jedzenia noramalnych śanidań, obiadów, kolacji z przekąszaniem - i
            jest ok
            natomiast nie jem np bananów, wino=gron, słodycze tylko w weekendy
            i dużo 'naturlnego' żywienia, czasami rozrabiam sobie właśne jogurty z
            naturalnego, twarożek tylkko samodzielny, wędliny trochę kupnej ale też mąż mi
            piecze schab (w pierwszej ciąży robił i pasztetysmile - żeby nie było za słono lub
            za słodko
            i ważne - nie słodzę i nie solę, zresztą w chlebie i innych gotowcach jest dużo
            soli i cukru (obiad to np nieposolony kotlet, nieposolone ziemniaki i...słony
            ogórek kiszony)... po tych paru miesiącach kupne jogurty to dla mnie jak
            landrynkiwink)

            ps. czy do hematologii jeździsz samnochodem? gdzie tam stajesz, bo boje się że
            samochód będę musiała zostawic daleko, a ja nie daję już rady za dużo chodzićcrying
            • moniao1 Re: żywienie;) 19.12.05, 14:06
              a ja mam kurde problem ze słodkimi rzeczami....pączuszek ( mniam), czekoladka
              (mniam)...Wczoraj zrobilam "swiąteczne" zakupy : zapas owoców, jogurtów, wody
              mineralnej, rybkowatych rzeczy + niechcący czekoladka wpadła do wózka i kilka
              wafelkuufff..
              Normalnie jak nie ja...Nigdy nie lubiłam sodkich rzeczy...a teraz! O zgrozo!!
              Na słodkości reaguję jak szczur na żółty ser wink
              Oczywiście staram się z umiarem to wszystko wcinać...na razie 8,5 kg do przodu..

              Co do chocimskiej...to dość często zaglądam tam samochodem.
              Czasami jest problem z zaparkowaniem tuż przy samym Instytucie, ale nigdy
              więcej jak 100 czy 150 metrów nie miałam do pokonania od swojego dyliżansu wink
              do interesującego nas obiektu..

              • anuteczek Re: żywienie;) 19.12.05, 18:59
                8,5 to ja przez całą ciążę przytyłam - ale najpierw nie żarłam nic, potem co we
                mnie to ze mnie, a później to chciało mi się mięcha i pyszności od Turków, ze
                Sphinxa... im ostrzejsze tym lepsze.
                W Sphinxie jest taka fajna pikantna zupka (chyba pod tytułem egipska), już wtedy
                z brzuszkiem dość widocznym zamawiałam ją, kelner uprzedził, że tym razem
                kucharz przesadził i że może byc za ostra - zwłaszcza w moim stanie... wcięłam
                trzy porcjewink do wszystkiego dosypywałam chili - miło powspominaćwink
                Maciek teraz dorywa się do musztardy, keczupu, ostatnio wsadził łapkę w sambal
                olelek i aż się oblizywał...

                aa uwaga z mlekiem i jogurtami - za dużo niewskazane - może zwiększać
                krzepliwość - tak mi tutaj lekarz powiedział, właściwie to kazał odstawić
    • maitri Re: zapalenie żył, zakrzepica 20.12.05, 10:36
      Anuteczku,a mozesz podac nazwe tej herbatki?ja wprawdzie nie w ciazy ale
      problemy z zylami mam okrutne.Mieszkam w Brukseli wiec chyba udalo by mi sie ja
      kupic.
      • anuteczek Re: zapalenie żył, zakrzepica 20.12.05, 11:44
        Oczywiście
        schware bene z Delhaizewinka jak nie jesteś w ciąży to możesz też łykać ich
        tabletki pod tą samą nazwą (firmy dahbert- chyba) - gin mi powiedział, że są
        tanie i dobre. Rzeczywiście pomagają
        • maitri Re: zapalenie żył, zakrzepica 22.12.05, 12:54
          Dzieki Anuteczku.Pozdrawiam znad gofrawink
    • samboraga Moniao:) 20.12.05, 21:02
      byłam w IHiT...
      widziałam Twoją doktor, jutro idę do niej, bo dziś przyjmował kto inny, a ona
      nie miała czasu na jakąś ekstra wizytę
      ale podoba mi się, konkretna jest kobitawink
      czy tam robią dopplera 'na życzenie lekarza' czy tylko na zapisy kilka dni
      naprzód? bo może jutro by mi zrobiła...

      no i mam pończochy... uhhhh..... te moje 'profilaktyczne', hmmm....to było nic
      przy tychwink)))
      ale faktycznie, cały dzień chodzenia - a nogi nie bolą, żylaki wyszły tylko
      lecutko i prawie nie sinesmile
      • moniao1 Re: Moniao:) 20.12.05, 21:49
        no proszęwink to sie może kurcze spotkamy??? bo ja jutro jestem umówiona na
        kontrolne widzenie wink
        ja będę w IHiT pewnie ok. 9
        Co do dooplera, to Ona sama tego nie robi..Na parterze jest gabinet USG, a w
        nim lekarze specjaliści..Ja zawsze podglądam żyłki u dr. Proniewskiego.
        Jak do tej pory w zasadzie na zapisy uncertain nooo..jak leżałam z zakrzepicą na
        oddziale, to na dooplera nie czekalamwink ale takiego rozwiązania nie polecam.

        Moim zdaniem pończochy spełnią swoje zadanie i przyniosą Ci ulgęwink
        Ja czekam na swoje pancerne zabezpieczenie wink przed zakrzepicą....
        • samboraga Re: Moniao:) 20.12.05, 22:00
          chyba raczej będę ok. 11.30... dzisiaj byłam wcześniej, odwoziałm męża do pracy
          - al ei tak byłam ok. 10 bo w tej śnieżycy się kiepsko jeździłowink))
          dla mnei to spore obciążenie tak wyjśc z domu dzień po dniusad((
          ale może Ty zabałaganisz dłużejwink))

          z dopplerem to tak myślałąm, że ona nie robi, ale czy np. wysyła na wizycie żeby
          zrobić danego dnia czy daje tylko skierowanie i trzeba się zapisac? bo jak idę
          do kardiologii to nawet jak nie jestem zapisana na echo serca, a lekarz uzna, że
          potrzeba to dzwoni do pracowni i oni mi robią 'z marszu'

          ps. szuakjąc poradni poszłąm dpo przychodni na drugą stronę, a tam...poradnia
          dla kobiet w ciąży!!!! ale w skieropwaniu miałam 'naszą' poradnię więc mnie nie
          chcieli tamwink zapytam jutro doktorkę co mi radzi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja