misiowa76
05.01.06, 12:47
Witajcie,
mam wielki problem. Zmieniłam pracę (obecnie mam umowę na 2 lata) i po
miesiącu zaszłam w ciąże. Nie było to planowane, ale nie powiem, że się nie
cieszę

Od początku okazało się, że to ciąża zagrożona i od 2 miesiąca
przebywam na zwolnieniu i nie wygląda abym wróciła do pracy przed porodem.
Atmosfera w pracy jest nieciekawa. Mimo, że wszyscy wiedzą, że była to wpadka
obarczają mnie winą za utrudnienie pracy i prawdopodobnie nie będę miała już
gdzie wracać po urlopie macierzyńskim.
Bardzo mi ciężko bo bardzo lubiłam tę pracę. Nie bardzo wiem co mam teraz
robić. Nie mogę w kółko przepraszać za tę sytuację bo nie jest moją winą to,
że lekarz nie pozwala mi wrócić do pracy. Kontakt z koleżankami nie istnieje -
nie wiem, czy starają się o mnie zapomnieć, czy są takie wściekłe.
Dodam, że jestem specjalistą w konkretnej dziedzinie, z osiągnięciami
zawodowymi i prawdopodobnie nie będę miała problemu ze znalezieniem nowej
pracy po urlopie macierzyńskim - ale ta cała sytuacja bardzo mnie zasmuca bo
naprawdę niczym nie zawiniłam i nie oszukałam pracodawcy - więc za co ten
ostracyzm??
Jeśli miałyście podobne przejścia proszę napiszcie i pocieszcie mnie trochę
bo bardzo się martwię (do czasu ciąży byłam osobą bardzo dyspozycyjną i chyba
dlatego za to cierpię teraz)
misiowa76