a.zielona1
20.01.06, 14:19
Dziewczyny jestem w 13tc,kilka dni temu miałam skurcze, dostałam nospę
3*2,duphaston i nakaz leżenia przez kilka dni.wczoraj wszystko
przeszło,poczułam że skurcz minął więc oszczędzam się ale już jestem na
chodzie.Problem w tym że od tego czasu nie mam już mdłości,nie odbija mie tak
jak przed skurczami.czuję się dobrze ale martwię się czy moje maleństwo ma
się dobrze.USG miałam w niedzielę ,było wszystko ok,mimo skurczów.W
poniedziałek idę do gina, ale nie planowałam USG.mąż wyjechał, wraca za 5 dni
i jestem sama ze swoimi obawami. powoli wariuję!staram się myśleć że jest
dobrze, nie plamie,nie krwawie, brzuszek powiekszony, ale......no właśnie
ale.czy usg jest jedynym wyjsciem z tej chorej sytuacji?proszę pocieszcie
mnie że jest dobrze, ze to tylko chora wyobraznia.pozdrawiam serdecznie