plamienia w II trym.?

01.02.06, 16:47
Jestem w 18 tyg, kilka dni temu rano zauwazylam brunatne plamienie. Od razu pojechalam do szpitala - USG pokazalo, ze wszystko ok - dzidzia fika, szyjka zamknieta, lozysko w porzadku. Dostalam konska dawke nospy, drugi lek rozkurczowy i nakaz oszczedzania sie - lezenie, ew. siedzenie przed telewizorem, zakaz prac domowych. Po kilku godzinach plamienie ustalo. Dzis mija 3ci dzien, oznaki plamienia mam jeszcze codziennie rano (leciutkie), staram sie lezec (chodze troche po domu, ale malo).
Lekarz stwierdzil, ze plamienie moze byc wynikiem skurczy (ktorych nie czulam zreszta) i ze mam poronienie zagrazajace.

Boje sie teraz, co bedzie dalej. Na domiar zlego stalo sie to, kiedy bylismy z wizyta u rodzicow (400 km od domu) i nie wiem, czy moge wrocic, zeby nie narazac malenstwa. Dodam, ze4 juz wczesniej sie oszczedzalam, nie dzwigalam, nie chodzilam duzo, itd., a mimo to wystapily plamienia.

Czy ktos slyszal o podobnym przypadku...?
    • 1monika Re: plamienia w II trym.? 01.02.06, 18:48
      Czesc
      Ja plamilam do 19 tyg.
      W 17 tc mialam porzadne krwawienie, lezalam tydzien w szpitalu.
      Badali mnie na wszystkie strony i tez nic nie znalezli.
      W listopadzie urodzilam zdrowa corecze.
      Lekarz mi powiedzial, ze tak sie zdarza.
Pełna wersja