anna_sla
19.02.06, 08:04
Czy badanie ktg jest jedynym wiarygodnym badaniem decydującym o cesarce?
Podczas pierwszej ciąży miałam tachykardię i brałam na to leki, bo było
nieźle dokuczliwe.. Moja córka zaś była nieco zdziczałym płodem, bowiem gdy
czuła, że ktokolwiek bądź cokolwiek przykłada się do brzucha zamierała i
przestawała się ruszać. Przez to w szpitalu wynik ktg wychodził wysoce
niebezpieczny, mimo powtarzania badania co 2 godziny, przez co stwierdzono,
że moje leki wpływają negatywnie na dziecko, które jest osowiałe, nie rusza
się i tym samym nie zmienia się jej tętno przy tych czynnościach.. Tymczasem
moja córka pomiędzy badaniami dawała mi tak do wiwatu, że licząc
własnoręcznie ilość ruchów na dobę przekraczało często 400, a podczas ktg jak
5 razy się obróciła to było super.. Zdecydowano szybko o cc i urodziłam w
33,3 tygodniu, lekkomyślnie (teraz tak sobie myślę) podpisując na to
papiery.. Wydaje mi się, że to był błąd wyciągać ją tak wcześnie...
Teraz jestem w ciąży po raz drugi z bliźniakami i sytuacja z ciśnieniem i
sercem powtarza się, przez co lekarz zakwilifikował ciążę do ciąż
podwyższonego ryzyka, choć o zagrożeniu jeszcze nie było mowy, gdyż jest to
dopiero 12 tydzień i wszystko może się wydarzyć. Jednakże już zapowiedział,
że są marne szanse na dotrwanie do terminu porodu i na 80% będzie cesarka..
Jeszcze nie wiem jak będą ruchliwe dzieciaczki, ale boję się powtórzenia
błędu.. Czy są jeszcze jakieś inne badania, które potwierdzałyby konieczność
cięcia??