anna_sla
05.04.06, 10:03
Wczoraj byłam u ginekologa i stwierdził znaczną poprawę wyników (i
samopoczucia), groźba szpitala znów została o kolejny miesiąc odsunięta..
Wyniki laboratoryjne super, ciśnienie super, serduszko (moje) ustabilizowało
się i jest możliwe do przyjęcia tylko lekki spadek wagi go zaniepokoił, ale
nic strasznego (przynajmniej na razie).. A USG pierwszy raz tak piękne,
wyraźne i czyste. Nigdy takiego wcześniej nie miałam, nawet przy pierwszej
ciąży. Dzidziusie tak fajnie się poruszały, rączkami, nóżkami, całym
grzbietem, tak sielankowo.. śliczne.. Ruchy mojego pierwszego dziecka
widzieliście wyłącznie dlatego, że było nadmiernie strachliwe i nadpobudliwe
ruchowo ;P wszystkie USG były koszmarnie niewyraźne (taka wada puszystej
kobiety).. Na ten miesiąc szanse na poród w terminie znacznie wzrosły..