anatewka
20.04.06, 22:18
Witajcie;
jestem wlasnie w 5-tej ciazy, w 12-tym tyg. Moj wywiad gin. jest bardzo
obciazony: pierwszy synek mial ZD i niestety zyl tylko 9 dni; mialam 2
poronienia i urodzilam 1 zdrowego synka (ma 2,5 roku)za to porod byl z
powaznymi powiklaniami (atonia macicy).
Teraz lekarze mowia ze macica jest bardzo duza jak na tydz. ciazy- w 10 tyg
lekarz prowadzacy stwierdzil wilkosc macicy odpowiadajaca 16-temu tyg.
Podejrzewal miesniaki i pozlozyl mnie do szpitala. Na usg w szpitalu
stwierdzili ze wszystko jest ok, dzidzius rozwija sie prawidlowo i miesniakow
nie ma. Nastepnego dnia bylam w poradni prenatalnej i lekarka znowu
stwierdzila ze na pewno sa miesniaki bo ta macica jest wielka.
Czy ktoras z was tak miala?
Ja mialam kiedys male miesniaki a 3 lata temu ognisko "adenomiozy". Podczas
drugiej cesarki macica nie chciala mi sie kurczyc co bylo bardzo powaznym
powiklaniem (krwotok) i takie cos mozna tlumaczyc miesniakami ale przez 9 m-cy
ciazy oraz podczas porodu nikt ich nie widzial. To co? Niewidzialne sa czy jak?
Czy ktoras z was miala cos takiego?