jest 20 a ja siedze skulona przed kompem. szukam skąś pociechy, ratunku...
wsparcia. odrobiny nadziei, kogoś kto powie, masz duża szanse, bo lekarz na
mnie chyba postawil krzyzyk

.
Jestem w pierwszej ciąży... inaczej: nosze w sobie ukochane dziecko. tyle, ze
ono chyba ze mną nie chce być.
pierwsza wizyta w miiesiączkowym 6t.c (moja opcja to coś koło 8.10 - poczecie)
i informacja - za mal ciąża pusty pecherzyk,. 30 .10 krwawienie (plamenie) 31
wizyta u lekarza. pęcherzyk 13 mm ciałko żółtkowe, nie widac zarodka,
pęcherzyk lekko zdeformowany (gruszka??) mięsniak w macicy i tajemnicza 6mmm
szczelina. Lekarz rozwiał moje nadzieie.:Na wiele bym nie liczył.
A ja... błagam Boga o litość, wymiotuje i mam potowrnie obolałe piersi. Nie
umiem juz myśleć pozytywnie. w necie znalazłam taka stronkę
www.echo.3w.pl/cgi-bin/echo/zdrowie/zdrowie tam w sprawdz mozna
zobaczyc jak dzidzia powinna wygladc. moja powinna mic 6mm i pukajace
serdudszko,a jej nie bylo widac. rycze. jest dla mnie nadzieja? RATUNKU!!!