Dodaj do ulubionych

krwawienie i przedwczesny poród

25.04.07, 11:09
Jestem w drugiej ciąży 26tydz.Już w 7 tyg wykryto krwiaka w kosmówce i od tego czasu zaczełam zażywać luteine potem duphaston. Miało iśc ku dobremu i w 15 tyg zaczełam krwawic. Lezałam 4 dni na odziale kaprogest duphaston, relanium, no- spa. Wypuszczono mnie z twierdzeniem że nie ma ech odzielenia łożyska. Tydzien później znowu wylądowałam w szpitalu.po powrocie moja lekarka na usg widziała krwiaka w którm krązyła krew. Zapisano mi cyclonamine. Po dwoch tygodniach plamień wszystko ucichó. Nadmienię że cały czas musiałam leżeć plackiem. Ale nagle w 20 tyg. dostałam skurczy. Wylądowałam w szpitalu. okazało się że szyjka się skraca i grozi mi przedwczesny poród. Zażywam fenoterol co 4 godziny isoptin aspargin i relanium .Po prostu chodząca apteka. Na razie sytuacja opanowana. Modle sie o każdy dzień tydzień.W pierwszej ciąży było to samo ostatecznie wytrzymałam do 36 tyg. Dziecko zdrowe ważyła 3360g i poza małymi problemami odechowymi i patologiczną żółtaczką nic jej nie było. Ale boli mnie to że mimo tylu gazet portali nikt nie porusza tych tematów. Jak mamy sobie radzić. Mam 19 miesięczną córkę i nakaz leżenia- Jak to pogodzić?Mąż pracuje i nie może 9 miesięcy przebywać na opiece rodzina pomaga w miare możliwości. Może któras z was ma podobne problemy. Wiem że moja sytuacja nie jest dramatyczna. Jestem ta szczęściarą bo mam juz jedno dziecko a drugie nadal siedzi w brzuszku
Obserwuj wątek
    • tusia911 Re: krwawienie i przedwczesny poród 28.04.07, 19:13
      Hej! Byłam w podobnej sytuacji tyle, że mojego synka wyciągnięto w 23 tygodniu
      i przeżył 10 dni. Też mam już jedno dziecko (Filip ma 7 lat). Kubulka starciłam
      4.02.2007. Tobie życzę szczęśliwego zakończenia z całego serca bo to co
      przeżywają rodzice po stracie to coś najgorszego na świecie i nie do opisania.

      Oto moja historia z ciąży

      Od 18 tygodnia silne krwawienia. W szpitalu byłam na jedną dobę. Stwierdzono
      krwiaka w łożysku. W domu leze plackiem. W 22 tygodniu potworny krwotok.
      Pogotowie przyjeżdża i każa schodzic mi z 4 piętra o własnych siłach. Od
      9.01.
      w szpitalu w Grudziądzu. Lekarze nic nie wiedza. Niby duży krwiak w łożysku.
      Za
      parę dni kontrola usg. Krwawienie ustąpiło. Krwiak "zniknął", a miał 3 dni
      wcześniej 6cm na 4cm. Tego samego dnia wieczorem krwotok. Krwiak się znowu
      pojawił (paranoja). Powtarzajace się skurcze i krwotoki co 48h. CRP wzrosło.
      Dostaje antybiotyki. CRP skacze. Gorączka wzrasta do 39. Nikt nic nie wie i
      nic
      nie robią. Błagałam lekarzy o przewiezienie do Bydgoszczy skoro tutaj nic nie
      wiedza. Na marne sad 24.01. dostałam takiego wielkiego krwotoku, że 25.01.
      przewieziono mnie na sygnale do Bydgoszczy. Stwierdzono rozwarcie na 1,5cm
      coraz silniejsze skurcze i odchodzenie wód i krwotok. W Grudziądzu mialam 2
      razy podawana krew ze wzgledu na postepujaca anemie III stopnia. W Bydgoszczy
      hemoglobina spadła mi do granic normy i znow krew. 25.01. w 24 tygodniu ciazy
      zrobiono cesarke. Kubulek wazyl 590 gram. Nie dawali mu zadnych szans. Mój
      syneczek zyl 10 dni. Jego sliczne maleńkie seruszko przestało bić. Byłam przy
      nim do konca. O wszystko obwiniam niekompetentnych lekarzy z Grudziądza.



      www.republikadzieci.org/swiatelka/jakubek.htm
      • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 29.04.07, 16:13
        Kiedy czyta się takie historie człowiek dowartościowuje się!!Brzmi to brutalnie ale patrzysz wtedy na swoja sytuację że wcale nie jest tak źłe. Mimo tego co przeszłaś jesteś silną kobietą a dlatego że umiałaś dać mi wsparcie. Uważam tak jak Ty że dużo w takiej sytuacji zależy od lekarzy. Jestem z Poznania lecze sie w szpitalu Akademi Medycznej. Chodzą o tym szpitalu różne sluchy ale kompetencji lekarzą odebrać nie mozna. Uważam że dzieki ich interwencji utrzymałam pierwszą ciążę i nadal jestem w drugiej ciąży. Moja pierwsza córka przelezała 10 dni na neatologi!!! Ten odział to cudo widziałam tam 500g noworodki i słyszałam historie matek o tym jak ich dzieci żyją. Nie umiem znaleź słow pocieszenia dla Ciebie ale nie poddwaj się!!!Wiesz jakie to piękne uczucie mieć maleństwo.
        Sandra
        • koziolkowa11 Re: krwawienie i przedwczesny poród 30.04.07, 13:38
          też jestem z Poznania i też mam podobny problem. Mam stwierdzoną niewydolność
          ciśnieniowo - szyjkową i nawracające infekcje bakteryjne uncertain W maju 2005
          urodziłam synka w 26 tygodniu (Jasiek żył 5 dni). W styczniu tego roku po 9
          miesiącach leżenia plackiem (z czego 3 w szpitalu) urodziła się moja donoszona i
          zdrowiutka córcia big_grin
          Całą ciąże brałam leki garściami, ale było warto, bo dzięki nim i mojemu leżeniu
          Miśka jest big_grin
          Życzę wytrwałości i powodzenia smile
          Ja też leżałam na polnej i bardzo sobie ten długi pobyt chwalę, ale to dzięki
          mojej gin prowadzącej smile
          • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 09.05.07, 20:26
            1 maja nagle dostałam strasznej biegunki i wymiotów. Myślałam że podłapałam
            jakiąs wirusówke ale kiedy dostałam regulrnych skurczy wezwałam pogotowie.
            Wylądowałam w szpitalu i to na sali porodowej z 1.5 cm rozwarcia. Podano mi
            fenoterol w kroplówce i celeston na rozwój płuc dziecka. Całe szczęście
            wszystko zachamowano i przeniesiono na oddział. jednak jeszcze 2 razy miałam
            silne skurcze. Podłączona do kroplówki nie mogłam sie ruszać. Tak przez dwie
            oby. Przeszłam potem na leki w tabletkach. Wykryto u mnie inf. ukł moczowego i
            jakies bakterie w pochwie. zaczealm dostawać antybiotyk. Oprócz tego miałam
            podważszone próby watrobowe i nie stwierdzili skąd wymioty i biegunka. W koncu
            skurczy nie było więc mnie wypisano. Teraz dokładnie mam 27 tyg 5 dni. dziecko
            waży plus minus 1kg. Lekarze nie widzieli koniecznosci pozostawienia mnie w
            szpitalu. Jednak wczoraj miałam znowu mdłości i wymioty. całe szczeście nie
            pojawiły się skurcze. dziś byłam u sojej lekarki. Ona ma teorie że mój organizm
            reaguje tak na fenoterol bo kiedy dostawałam go dożylnie dolegliwości
            żołądkowych nie było. Jestem pozytywnie nastawiona że muszę moja kruszyne w
            brzuchu zatrzymać jak najdłużej ale bardzo denerwują mnie rozbieżne opinie
            lekarzy. I to z tego samego szpitala.Mam zalecenie że jeżeli wymioty się
            powtórza mam natychmiast stawić się w szpitalu. Narazie czuję sie znośnie
            skurczy nie mam i tak czekam!!! W ciąglym strachu.
              • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 29.05.07, 21:57
                14 maja ze skurczami co 5 minut trafiłam do szpitala. Byłam przerazona bo w domu wytrzymałam tylko 6 dni. Najgorsze były papierki formalności najpierw na izbie przyjęc potem na porodówce dopiero jak powiedziałam że czuje parcie szybko mnie położono lekarka zbadała i stwierdziła 2.5 cm rozwarcia. Podano mi dopiero kroplówkę z fenoterolem. Na szczęscie wszystko powstrzymano. W szpitalu przeleżałam 2 tyg przeszłam na tabletki 8 fenoterolu na dobę. W między czasie miałam 3 takie ataki skurczy całe szczęście że nie szło rozwarcie. Leki skutkuja narazie. Ale dobił mnie tekst ordynatora oddziału że mogę wrócić do domu jak będę czuć się na siłach. Powiedziałam że takiej decyzji ja nie podejmę i odpowiedzialność niech pozostanie po ich stronie. Wypisali mnie w 30 tyg. Maluszek waży 1500g!!Wiem że gdybym teraz urodziła to by przeżyło maleństwo ale kto nie marzy o porodzie o czasie.Pierwszej córki po porodzie nie miałam przy sobie i myśl że drugiej też nie będę mieć załamuje mnie totalnie. Poza tym w domu co jakiś czas mam skurcze dostaje bóle krzyżówe. Lykam leki i czekam czy coś sie z tego rozwinie. W szpitalu czułam się bezpieczniej natychmiast mogli zareagowć lekarz badał podawali leki. Nie rozumiem ich polityki.Modlę się tylko że kiedy wyląduję 3 raz na porodówce to bedzie 37 tydz i bedę mogła spokojnie rodzić.
                • tolka11 Re: krwawienie i przedwczesny poród 30.05.07, 08:52
                  I właśnie tak pozytywnie masz mysleć. Uda się i kropka. Jak widać w sygnaturce
                  mam troje dzieci, w tym dwoje to wcześniaki. Syn 28 t.c. niepełnosprawny [ale
                  radzi sobie wyśmienicie], i nagle jak miał niecałe 3 lata okazało się, że znowu
                  ciąża. A potem coraz gorzej: konflikt serologiczny, przeciwciała niszczące
                  dziecko, brak lekarza prowadzącego. Strach, płacz i nerwy. W 29 tyg poszłam do
                  kliniki na rutynowe badania, na 3 dni. Wyszłam po 5 tygodniach. W tym czasie
                  mój syn cofnął się w rozwoju, przestał mówić, wrócił na pampersy, córka budziła
                  się z krzykiem w nocy [bała się kolejnego wczesniaka, operacji, strachu]. W 34
                  tyg decyzja o cesarce, bo jest już źle. Najbardziej bałam się, że dziecko
                  wywiozą do oddalonego szpitala, bo z myślą, że nie będzie ze mną zdołałam się
                  jakoś pogodzić. Neonantolodzy przygotowali transfuzję dla małej. I? Urodziła
                  się 3 kg, 55 cm. 6 dni non stop fototerapia, przynosili mi ją na karmienie
                  [tylko dlatego, że byłam pacjentką szefa kliniki]. Odwołano transfuzję. 7 dnia
                  dostałam małą na salę [miałam powikłania po cc]. 9 dnia do domu. Minęło właśnie
                  pół roku. Syn błyskawicznie wszystko nadrobił, córa szczęśliwa, że ma siostrę,
                  mała rozwja się podręcznikowo. Jest głośno, wesoło, fantastycznie.
                  Tak sobie myślę: byleś dotrwała do bezpiecznego tygodnia [mój syn miał wagę 880
                  gr] i wszystko się ułoży. Możne nawet będzie lepiej niż sobie wymarzyłaś.
                  Tylko niewyspana to będziesz potem na max. Pozdrawiam.
                  • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 31.05.07, 11:26
                    Dzieki takim listom człowiek nabiera więcej siły i pozytywnego myślenia.Dziekuję bardzo za wsparcie. Jutro skończę 31 tydz i już sie cieszę. Wczoraj miałam potworne skurcze ale co 20 30 min chciałam jechać do szpitala ale opanowałam panikę położyłam się wziełam dodatkową dawke leków. I przeszło dziś jest ok. Malutka fika w brzuchu a ja szczęśliwa.Niestety boje się że to na krótko. Dlaczego te złe myśli częściej nas dopadają niż te pozytywne. Moja starsza córka ma 20 miesięcy ur szię w 36 tyg miała patologiczną żółtaczkę 10 dób pod lampami 24 jednostki bilirubiny. Też byli przygotowani na transfuzje. Ale udało się obyć bez niej.Córka jeszcze 3 miesiące po ur miał 12 jednostek. Uprzedzono mnie o możliwości uszkodzenia mózgu itp. Ale naszczęście rozwija sie doskonale. I tylko na początku byłam pod kontrolą neurologa i widać było jakieś różnice w postępach. Poźniej podnosiła głowe siadała itp. ASle dziś jest wszystko ok. W związku z tym przeżyciem martwię się o to dziecko którę nosze w brzuchu bo też jestem na fenoterolu( który ziększa ryzyko żółtaczki) poza tym nie występuje u mnie konflikt serologiczny w obrębie RH ale lekarka mówiła mi że są też inne trudne do zdiagnozowania i boję się powtórki. Chociaz wiem co może mnie czekać.
                    Dochodzę do wniosku że mimo wszystko mam nadzieję ze będzie ok że dzidziuś będzie przy mnie i wyjdziemy ze szpitala razem. Ale jaKIŚ diabełek szepce mi same złe wieści.
                    Pozdrwaiam.
                    • sadaga Re: krwawienie i przedwczesny poród 06.06.07, 14:51
                      sandra trzymaj się. I myśl z całych sił pozytywnie. Pocieszę Cię że brałam
                      m.in. fenoterol ponad 3 m-ce i mój synek ur. sie miesiąc wcześniej. żółtaczka
                      była zwykła, fizjologiczna. Dotrwałam. wiem jak Ci cieżko i trudno. jaki stres
                      Ci towarzyszy w każdej minucie. dla mnie każda wizyta w toalecie była ogromnym
                      stresem. każde ukłucie budziło strach. A Ty już tyle wytrwałaś. Trzymam za was
                      kciuki z całych sił. będzie dobrze bo musi być dobrze!!!!!!!!!!!! buziaki
                      • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 16.06.07, 12:51
                        Wczoraj ukończyłam 33 tydzień. Malutka ma 2 kg! Jestem taka uradowana chociaż
                        mówię sobię że ciągnę do 37!!! Nawet udało zachamować sie rozwieranie i
                        skracanie szyjki od 2 tyg bez zmian. jedyny minus to że główka nisko przypart
                        do szyjki i napiera. A przy tym paskudne uczucie parcia i bóle łona. Ale to da
                        się wytrzymać. Mam nadzieję że wytrzymam.
                        Sandra
                        • utka Re: krwawienie i przedwczesny poród 16.06.07, 14:18
                          uwazaj, oszczedzaj sie a wytrzymasz. Ja przy drugiej ciazy od 25 tygodnia mialam
                          zagrozenie porodem przedwczesnym (glowka dziecka bardzo bardzo nisko,skracajaca
                          sie szyjka, rozwarcie), lekarz na sile mnie ciagnal do szpitala, ale nie moglam
                          zostawic w domu starszej coreczki. Balam sie jak cholera. Nie wiem jak to
                          zrobilam, ale udalo sie lezec plackiem przez 2-3 tygodnie (moze dlatego ze byl
                          to okres swiat i maz wiecej w domu) i u mnie sie to wszystko troche cofnelo i
                          zamknelo.
                          Tyśke urodzilam w terminie przez planowane cc, ale podejrzewam, ze gdyby to mial
                          byc porod silami natury to pewnie bym mala przenosila. Mala byla malenka, ale
                          zdrowa, no i przez to ze jej glowka bardzo wczesnie byla nisko i troche
                          zaklinowana, po urodzeniu miala smieszny ksztalt - cos jak kask rowerzysty.
                          Teraz juz jest wszystko ok - gdzie trzeba przykleslo, gdzie indziej sie
                          uwypuklilo smile
                          Zycze Ci powodzenia i zapewniam o pamieci
                          • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 20.06.07, 11:03
                            Dwa dni temu dostałam skurczy co 5 minut i zułam straszne parcie jakby dziecko
                            miałao ze mnie wyjsć nie mogłam się nawet poruszyć. Juz zaczełam płakać że się
                            zaczeło a dopiero w piątek będzie skończony 34tydz. Ale wziełam leki mama( u
                            której przebywam) doprowadziła mnie do pionu. Połozyłam zaczełam odydychać a
                            nie panikować. I po jakiej godzinie przeszło. Dzieki za medycynę XXI w i pewnie
                            opatrzność boską. Kolejne dwa dni za mną. Główkę mam tak niską że jak tylko
                            troche posiedze lub przejdę się ból jest nie do zniesienia. Ale trzymam się
                            oczywiśćie dla kruszynki w brzuchu. Najgorsze jest to że pierwsza córka miała
                            patologiczna żółtaczkę 10 dni pod lampami leki itp historie prawdopodobieństwo
                            uszkodzenia mózgu. Jest ok poza anemia która ją męczy rozwija sie doskonale.
                            Ale na wczorajszej wizycie dowiedziałam się od hematologa że 2 dziecko może
                            mioeć takie samo problemy ze względu na wcześniactwo zażywanie fenoterolu( bioę
                            go już od 14 tyg) i pewne genetyczne predyspozycje. Boże muszę przyzwyczaić się
                            do myśli że mogę po porodzie jej nie miec przy sobie nawet jak dotrwam do 37
                            tyg!!!!
                              • tolka11 Re: krwawienie i przedwczesny poród 21.06.07, 14:51
                                Trzymaj się dzielna kobieto. dzidzia jest już duża, więc jeszcze trochę. A co
                                do bycia z maluchem po porodzie. Wiem jak to boli. Marzyłam o tym , ale się nie
                                spełniło. ale wiesz, że da się jakoś to przetrwać, choć smutno człowiekowi
                                jest. Powodzenia.
                                • agata311201 Re: krwawienie i przedwczesny poród 25.06.07, 10:17
                                  Zobacz ile już wytrzymałaś od początku napisania postu, wtedy byłaś w 26 tyg, a
                                  tu już mamy 34 tyg. Rozumiem Cię doskonale i trzymam kciuki. Sama urodziłam
                                  pierwszego synka w 35 tyg, drugiego całkiem niedawno (01.02.2007) w 36 tyg.
                                  Obie ciąże zagrożone tyle, że druga to 3,5 m-ca leżenia w szpitalu - skracanie
                                  szyjki, non stop skurcze, ale udało się synek jeden i drugi zdrowy, obaj
                                  przeszli żótaczkę z naświetlaniem. Wierzę, że Ci się uda, choć i tak już jest
                                  dobrze. Lekarze mówią, że 35 tyg jest ok i waga dziecka 2 kg. Ja jak leżałam w
                                  szpitalu to rodziły się dużo mniejsze dzieci i wszystko było dobrze.

                                  pozdrawiam
                                  mamcia Bartoszka (31.12.2001) i Fabianka (01.02.2007)
                                  • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 25.06.07, 20:31
                                    dziś byłam na wizycie na ktg wychodziły skurcze ale lekarka stwierdziła że jak
                                    na mnie to małe pikusie. szyjka bardziej sie nie skraca i nie ma większego
                                    rozwarcia. sama była zaskoczona moim stanem. To chyba jakiś cud że wszystko się
                                    zahamowało. Wróciłam do domku i nadal leżę. W koncu jeszcze niespełna 3 tyg.
                                    Chociaż dzisiaj usłyszałam od lekarki że 36 to będzie dobrze. czasami śmieję
                                    sie że może to wszystko tak sie zachamowało że urodze w 40 tyg.
                                    Pozdrawiam
              • koziolkowa11 Re: krwawienie i przedwczesny poród 28.07.07, 12:22
                Cieszę się, że dzidzia donoszona smile trzymam kciuki za szybciutki poród i szybki
                powrót ze zdrowiuśkim maluchem do domku smile)))
                Ja po odstawieniu leków też miałam jazdę i już się bałam, że będą musieli
                wywoływać ;P Za to jak zaczęłam rodzić to po dwóch godzinkach Miśka była już na
                świecie smile)))
    • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 03.07.07, 10:22
      hej
      Wczoraj byłam u lekarza. Szyjka całkowicie zgładzona 2 cm rozwarcia. Głowa
      przyparta. Skurcze sa jak były do konca 37 tg zostało dokładnie 10 dni( 13
      lipca). Głęboko wierzę że uda mi sie wytrzmać.Ale w piątek mam zmniejszac leki
      o 1 tabletke tak by 13 lipca juz nie brać. A poniewą mam skurcze jak biorę leki
      to po odstawieniu pewnie mnie ruszy. Oby do 13 lipca. dzidzia ma plus minus 3
      kg ledwo mogła ja zmierzyc tak ściśnięta jest w brzuchu. Więc o wage nie musze
      sie martwic gorzej płuca i problem z żółtaczką.
      • nati1011 Re: krwawienie i przedwczesny poród 03.07.07, 12:41
        To już 36 tydzień, więc dzidzia jest już niemal "dorosła". Nawet, gdybyś dziś
        urodziła, to już raczej nic jej nie grozi. Choć oczywiście im dłużej tym
        lepiej. A z tym odstawieniem leków to bywa różnie. Moja siostra tez brała od
        samego niemal poczatku. nawet na fenoterolu miała piękne regularne skurcze. A
        jak zdecydowali, że trzeba kończyć, odstawili wszystkie leki, ale chcieli by
        rozwinęła się akcja porodowa, to wszystko się uspokoiło i przed cc podawali jej
        oksytocynę. Odstawiaj wię leki jak radzi lekarz. I trzymam kciuki. Już niedługo
        będziesz tulić swoje maleństwo.
        • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 10.07.07, 21:50
          Hej
          Jestem juz 36+ 4 dni i na 4 tabletkach fenoterolu skurcze są częstrze ale sie
          jeszcze trzymam. Do 13 lipca duzo nie zostało. Mój lekarz nawet sie smieje że
          może pochodze jakis czas po odstawieniu leków, chociaz ja czuje sie tak
          fatalnie ze myślę że szybko urodze po odstawieniu leków
          • jkl13 Re: krwawienie i przedwczesny poród 11.07.07, 09:44
            Moja koleżanka miała całą ciążę leżącą, z pessarem, na lekach. Też stopniowo
            odstawiała leki tak, aby urodzić po 36 tygodniu. Po odstawieniu leków...
            wszystko się uspokoiło. Przechodziła jeszcze prawie 4 tygodnie - urodziła 3 dni
            przed terminem. Tak więc wszystko może się zdarzyć...
    • myszzz Re: krwawienie i przedwczesny poród 12.07.07, 10:45
      wyobrazam sobie jak musi byc ci ciezko. Ja tez od 20 tc bylam na fenoterolu i
      isoptinie,pozniej juz kroplowki ktore tez nic nie pomagaly,w konsekwencji
      lekarze stwierdzili ze mimo tylu lekow hamujacych skurcze nic nie pomaga (bo na
      ktg robionym 3x dziennie te skurcze osiagaly wartosci do 130! jak bylo takie ze
      skurczami 80 to bylo malo!) postanowili w 35 tc odstawic wszystkie leki. Brzuch
      potwornie i mocno napiety mimo stosowania lekow. W sumie 3 pobyty w szpitalu i
      klinice to lacznie 3 miesiace poza domem. Cala ciaza to 5 miesiecy LEZENIA w
      lozku !! Ciaza szczesliwie zakonczona tez w 36 tc, dziecko zdrowe i duze bo
      ponad 3100. Dzisiaj moja kochana coreczka podobnie jak twoja ma 19 miesiecy i
      wlasnie zaczelismy starania o 2 dziecko wink Osobiscie mam nadzieje ze juz
      inaczej bede przechodzila ciaze (chociaz wiem ze bede musiala byc zaszyta bo
      podczas porodu naturalnego, ktory byl ponad moje sily-pekla mi szyjka) W tamtej
      ciazy mialam oprocz skurczy mnostwo innych dolegliwosci a jednak wszystko dobrze
      sie skonczylo, mysle ze u Ciebie final bedzie szczesliwy, czego bardzo Wam zycze smile
      • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 13.07.07, 20:10
        Dzis 37 skonczony. Od 20 godzin jestem bez leków caly dzień było ok. teraz
        dostaje lekkich skurczy ale moge wziąc relanium zobaczymy jak zadziała. mam
        straszne parcia. Ale poza tym jest ok. zreszta jak leżę jest ok. Zobaczymy czy
        cos się rozwinie. Jestem przerazona ta niepewnoscią i wyczekiwaniem.
        Pozdrawiam
        • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 15.07.07, 11:56
          Witam
          wczoraj wyladowałam w szpitalu bo miałam kurcze co 10 min ale stwierdzili że to
          po odstawieniu fenoterolu i że nie ma większego rozwarcia. Na usg dopatrzyli
          sie słabych ruchów płodu i że za mało wód płodowych. Wykonali test maninga
          zajeło im to z 40 min. i w koncu maleństwo dostało 8 punktów. I puścili mnie do
          domu. Mam czekac na regularniejsze skurcze lub gdy wody płodowe odejdą. Jestem
          rozczarowana bo w szpitalu monitorowali by maleństwo cały czas a tak bede
          kombinować czy rusza sie odpowednio często itp. Jutro planowa wizyta u swojej
          lekarki.
          • nati1011 Re: krwawienie i przedwczesny poród 15.07.07, 12:54
            Jeżlei chcesz się uspokoić, to licz po prostu ruchy dziecka. Co 3-4 godziny
            sprawdzaj czas w jakim naliczysz 10 ruchów dziecka. Ten czas nie powinien
            przekraczas 10 -15 minut. Jeżeli nie uda ci się to w takim czasie. Zjec coś
            kalorycznego i spróbój za pół godziny. Nie panikuj od razu. Pamiętaj że
            maluszek możę akurat spać. Jeżeli Nie uda ci się wyłapać 10 ruchów przez 2
            kolejne mierzenia zadzwoń do szpitala i powiedz co się dzieje. Dzwoń także
            jakby ruchy stały się bardzo czeste i gwałtowne.

            To prosty ale naprawdę bardzo pomocny test. Powodzenia
            • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 16.07.07, 18:34
              Dzieki za informacje zawsze miałam fobie na punkcie ruchów. Bo nawet lekarze nie okreśłaja ile ich musi być. u mnie zazwyczja działa zjedzenie czegoś słodkiego. Była dzis u lekarza kontrola rutynowa. przez cały dzię do godz 15 naliczyłam może z 3 ruchy a po podłaczeniu do ktg przez 40 min cały czas sie ruszał że zapisywałay sie ruchy a nie skurcze no i tętno tez dobre. jakby czuła że ja sprawdzają. lekarka że wszystko ok a potem w domu cisza i znowu sie denerwujesz. Do tego te upały i lekarze mówia że dziecku może tez być goraco i nie rusza się przynajmniej w odczuwalny dla mnie sposób.
              Sandra
              • nati1011 Re: krwawienie i przedwczesny poród 16.07.07, 19:06
                bo to jest tak:

                ty liczysz ruchy, jak jest coś nie tak jedziesz na kontrolne ktg. jeżeli jest w
                porządku, to wszystko ok i ... nadal w domu liczysz ruchy. Nie martw sie gdyby
                coś było nie tak, to na ktg szybko wychodzi. A te ruchy to każde poruszenie się
                dziecka a nie tylko silne kopniaki. Teraz jest mu już ciasno, już raczej się
                przesuwa niż fika, taka mała ściśnięta cytrynka.
                • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 17.07.07, 10:50
                  Ja też myslałam że upał cos przyspieszy a tu NIC!!! Tylko człowiek gotuje sie we własnym sosie. Osobiście uwielbiam upały. Zawsze twierdziałam że powinnam urodzić sie bliżej równika ale odwołuję to ze wzgledu na mój stan. od wczoraj przytyłam 1.5kg to napeno woda bo nogi mam jak słynny budynek z Poznania Okraglak. dziecko do wieczora znowu sie nie rusząło ale przed zasnieciem urządzilo maraton i swoja godzine fikała jak szalona. lekarka też mnie uspokajała bo mówi że dziecko bedzie duże już ma ok. 3500g ale pomiar nie dokładny bo dziecko tak ściśniete w brzuchu.

                  Nie moge przywyknąc do mysli ze po tym wszystkim urodze o czasie normalnie bez "jazdy na wariackich papierach" jak mnóstwo innych kobiet!!! No i nigdy tak długo nie byłam w ciąży.

                  Sandra
                • sadaga sandra trzymam kciuki 17.07.07, 11:03
                  hej! wiem co przeżywasz i jak bardzo chciałabyś mieć to wszystko już za sobą
                  (też miałam ciążę z problemami, do tej pory mi się śnia koszmary choc synek ma
                  już 14 m-cy). tym bardziej ze jeszcze taki upał... ale bedzie dobrze. zobacz
                  ile wytrwałaś. jeszcze trochę i maleństwo będzie z Tobą. wiem, łatwo sie to
                  pisze, ale... dzielna jesteś i tak trzymaj. dobrze by było gdybyś nie była sama
                  w domu bo wtedy się niestety nakręcasz. myslisz za dużo prawda? hormony też
                  robią swoje smile trzymam za Ciebie mocno kciuki!!!!!!!!!!!!!! powodzenia i
                  szczęśliwego rozwiazania. odezwij sie i pochwal smile buziaki
                  • sandrap5 Re: sandra trzymam kciuki 20.07.07, 17:32
                    Dziś 38 tydzień skończony. skurcze mam od 2 dni nieregularne nikt nie zatrzymał mnie w szpitalu. siedze w domu i poprostu dogorywam. Ciągle licze skurcze zastanawiam czy cos się rozwinie. Z jednej strony chciałabym urodzic z drugiej mówię sobie że pobyt w brzuchu słuzy maleństwu. Ale te bóle mnie wykończą. Poza tym smieję się że jak zachamowali to na amen nawet czop ni eodszedł nie mówiąc o wodach i dlatego odesli mnie do domu. I od srody po wynikach moczu biore urosept bo mam infekcje. Wymiękam.
                      • sandrap5 Re: sandra trzymam kciuki 27.07.07, 20:25
                        dziś 39 tydzień minął i nadal w ciąży!!!!! Nie przewidywałam tego scenaruisza. @1 lipca wyladowałm na porodówce miałm regularne skurcze co 2 minuty odszedł czop zaczełam plamić. Rozwarcie doszło do 3cm. Myślałam że pewnie urodze ale nagle skurcze mineły i po 12 godzinach pobytu na porodówce zeszłam na oddział. Lekarze stwierdzili że nie beda pomagać!!!!W poniedziałek po badaniach wypuścili mnie do domu. No i nadal się kulam skurcze mam codziennie nawet co 2 -3 minuty ale utzrymują się przez godzine dwie i mijają. Jeżdze na kontrolne ktg i nie planują przyspieszać narazie!!! Ja jestem juz tym wykończona ile mozna miec skurcze!!!!!!!Twierdza żę to reagcja na leki tzn, tak mocno powstrzymały poród że teraz macica musi dojrzewać do porodu. Więc w przyszły piątek mija termin porodu!!! A dziecko ma już 4000g!!! Niewyobrażalne a pamietam jak podawali wagę 900g i mówili że nie ma szan na przeżycie. Jak życie nas zaskauje. dzieki ze jesteście ze mna do końca.
                        Pozdrawiam
                        Sandra
                          • sadaga Re: sandra trzymam kciuki 30.07.07, 09:28
                            cieszę się że tyle wytrwałaś. teraz trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiazanie!!
                            życzę Wam zdrowia. odezwij sie i pochwal swoim maleństwem bo myśl ze to już po.
                            mam racje? pozdrawiam gorąco
                            • sandrap5 Re: sandra trzymam kciuki 30.07.07, 09:49
                              dziś 39+ 3dni!!!! I nadal nic dziś mam wizytę u lekarza zobaczymy czy wszystko ok. Codziennie mam skurcze zdarzaj się nawet co 2 minuty ale góra po godzinie przechodzą.To co mi się przytrafiło jest niewiarygodne. najpierw musiałam plackim leżec pamietam jak na podsuwacz sikałąm bo szyjka była rozwarta i mieka. A teraz chyba "zaskoczyła" i tak trzyma że nie chcę malństwa wypuścić. To teraz nie moge uwierzyć ze nadal jestem w ciąży.Ale troche mi żal "rozstawać" sie zmoim brzuszkiem.Dom od dawna przygotowany na narodziny bo kurcze miało być przedwcześnie. Napewno sie pochwalę JAK URODZĘ
    • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 30.07.07, 22:30
      Już myślałam że tylko poczekam na skurcze a tu okazuje się że mam złe wyniki moczu usg nerek wykazało jakies złogi albo torbirle. mam natychmiast udac sie do urologa. Chociaz jak by było bardzo źle to pewnie wylądowałabym w szpitalu. Jestem załamana a tak dobrze sie juz zrobiło.
      • miacasa Re: krwawienie i przedwczesny poród 31.07.07, 19:50
        Sandra, nie załamuj się, lada dzień urodzisz i te torbiele szybko wyleczysz,
        przyciśnij lekarza niech Ci powie czy w związku z tymi nerkami nie ma
        przeciwskazań do porodu sn, no i czy dalsze trwanie ciąży nie jest dla Was
        niekorzystne. Pozdrawiam
        • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 02.08.07, 18:13
          po wizycie u urologa uspokojona. Powiedział że najprawdopodobniej te dolegliwości wynikają z ciąży powiekszona macica przesuwa i uciska rózne organy także nerki. A jak jest ucisk to rózne ciałka pekaja i stąd eytrocyty w nerkach. Stwirdziła że mam brac tylko urosept nawet do 6 tygodni po porodzie i potem do kontroli sprawdzic czy to się cofneło. W kwesti kontynuowani ciąży stwierdził że i tak lada dzień urodze a to nie jest jakas porzypadośc zagrażająca dziecku czy mnie przynajkmniej w końcówce ciąązy. Wieć nadal sie kulam. Jutro mija termin!!!! Nie mogę w to uwierzyc po tylu problemach dotrwałam do końca.
            • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 03.08.07, 19:46
              Do konca 3 sierpnia zostało tylko 4 godziny wieć pewnie nie mama szans urodzić dzisiaj. W południe chwyciły mnie dosyć mocne skurcze zaczełam sie podniecać a tu po 2 godzinach przeszły i do tera nic!!!! Już nie moge wytrzymać miało być tak wczesnie a tu okazuje się ze po terminie a dzidzia w brzuchu.
              • nati1011 Re: krwawienie i przedwczesny poród 06.08.07, 15:12
                smile)))

                Nie odzywasz się od paru dni więc pewnie albo leżysz na patologii, albo jest
                już po. Wiele dziewczyn, które miesiącami plackiem leżały, potem mają wywołanie
                w 41 tygodniu. A cierpliwość i kobieta powyżej 38 tygodnia to piękny przykład
                na antagonizm. Nie znam takiej. Sama latałam po schodach by wywołac skurcze,, a
                one po 2-3 godzinach sobie "odchodziły". w końcu się nade mną zlitowali i
                ścieli mnie 3 dni przed terminem. Pewnie mieli dość fałszywych al;armów. smile))


                Odezwij się jak wrócisz. Trzymamy kciuki.
                • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 06.08.07, 21:47
                  niestety nadal jesteśmy z maluchem razem. Dzis 3 dzień po terminie. na wizycie usłyszalam od lekarki że skierownie do szpitala dostane dopiero 13 sierpnia!!! Mam 4 cm rozwarcia i tak mam sobie chodzić. Mam jakies problemy z nerkami aastój moczu urolog stwierdził że mam brać tylko urosept i że nie jest źle ona na to że moze w każdej chwili dośc do ciężkiej infekcji i tym samym maluch może mieć zapalenie płuc lub cos gorszego- taki tekst dzisiaj puściła. A na pytanie czy to nie jest podstawą do wywołania porodu to usłyszałam że nie!!! Jestem ogłupiała boje się że coś przecholują!!!
                  • nati1011 Re: krwawienie i przedwczesny poród 07.08.07, 09:49
                    te nerki są trochę niepokojące. Może zgłoś się na porodówkę i
                    powiedz, że masz bardzo silny piekący ból podczas siusiania (takie
                    wrażenie, że leci kwas zamiast moczu) - niech ci udowodnią, że nie.
                    Może zaczną coś robić. Ja jestem trochę przewrażliwiona jezeli
                    chodzi o czekanie po terminie na poród.

                    No i na przyspieszenie porodu dobrze działają miłosne igraszkismile)
                    hormony zawarte w spermie działają często cuda wink
                    • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 07.08.07, 21:22
                      dziś odebralam wyniki moczu są jeszcze gorsze zdecydowała się zjawic na izbie przyjęc w szpiatalu. w dodatku pół dnia bolały mnie plecy( podchodzące pod żebra) i był moment że nie mogłam sie wysikać. Wiec nie czekam dłuzej jutro jade do szpitala nawet jak moja lekarka nie dała mi skierowania bo można mnie obserwować- dzie w domu!!!Konowały!!!

                      Seks nie pomaga tzn. w kwesti skurczy prace domowe wysiłek fizyczny zakupy chodzenie po schodach kompletnie NIC. MOjwe maleństwo zbuntowało się.
    • sandrap5 Re: krwawienie i przedwczesny poród 15.08.07, 20:29
      witajcie dziewczyny!!!

      9. ierpnia 2007 na Swiat przyszła moja córeczka Letcja. Ważyła 4130g i mierzyła 56cm!!!Poród trwał 3.5 godziny urodziłam bez żadnego znieczulenia ani grama dolarganu i oksytocyny. Skurcze takie na maksa zaczeły się po masażu szyjki przez położną i wtedy szybko poszło rozwarcie. Po pęknięciu pęcherza 7 cm rozwarcia akcja poszła tak sybko że połozna ledwo zdąrzyła cały sprzęt przyszykować.Nikt nie nie popędzał rodziłam w swoim tepie i bardzo chwalę sobie fazę parcia( pierwszą córkę wyduszono mi z brzucha) a tu swiadomie wydałam na świat swoją kruszynę. Córka w 3 dobie dostala żółtaczki 13.5 jednostek bilirubiny. Ale z powodu histori poprzedniej c órki która miałą 24 jednostki bilirubiny lekarze nie czekali i odrazu poszła na fototerapie. przynoszono mi ją nawet na karmienie. Dwa dni wystaczyły by poziom biliubiny spadł ponizej 10 i juz jeseśmy w domku.Jak patrzę na moją kruszynkę wiem że efekt końcowy był wart wysiłku!!! Teraz trzeba tylko zagoić tyłeczek bo w końcu przeszła przez mnie 4 kg dziecko. I cieszę sie że karmie piersią!!! Narazie bez problemów. Jak wychodzilismy ze zpitala córka miała wagę większa niz urodzeniowa o 50g!!!

      Dziękuje Wam bardzo za wsparcie jakie mi okazałyście!!!
      • sadaga świetna wiadomość!!!! 16.08.07, 12:14
        Sandra szczerze Ci gratuluję i bardzo się cieszę!!!!! Urodziłaś
        wspaniałą i dużą córę. Aż dziw bierze że mimo to poród wspominasz
        dobrze smile Fajnie że już jesteście razem w domu. Teraz mam nadzieje
        że powoli będziesz dochodziła do siebie, także psychicznie. Co
        przeżyłaś to Twoje ale warto prawda? Buziaczki dla Was i życzę Wam
        wszystkiego co najlepsze, zwłaszcza zdrowia i spokoju. Hejka dzielne
        kobietki smile Aga
        • sandrap5 Re: świetna wiadomość!!!! 04.09.07, 16:44
          witajcie dziewczyny
          wreszcie znalazłam chwilę by napisać. Jestem w szoku jak szybko doszłam do siebie juz po 2 tygodniach siadałam i chodziłam bez problemu a teraz czuję się jakbym wogóle ni rodziła. Rana bardzo szybko się zagoiła. Poza nie wyspaniem czuję się rewelacyjnie. Ta dobra forma to chyba nagroda za trudną ciążę!!Nie wspomnę o kilogramach które zostały mi do zrzucenia. A córcia jest wielki głodomorek ciągle na piersi zresztą widać już tego efekty waży już 5600g!
          pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka