Dodaj do ulubionych

Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara??!!

21.05.07, 18:16
hej
Dziewczyny polećcie jakiegoś lekarza który woli szwy na szyjke a nie pessar?
Mam niewydolność szyjki, straciłam dzidziuśka i jakoś większe przekonanie mam
do szwów ale ostatnio trafiam na lekarzy którzy przekonują mnie do pessara.
Dajcie jakieś namiary, kto, gdzie w jakim szpitalu. Karowa odpada bo tam
tylko pessar!
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • nina_74 Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 21.05.07, 21:04
      ja tydzien temu w piatek wlasnie mialam zalozony szew na szyjjke. Powod; dwa lyzeczkowania, resekcja
      przegrody w macicy (zabieg histero-laparo) i potem znow histeroskopia.
      Chodzilam do prof Spiewankiewicz i od niej dostalam info, ze mam miec koniecznie zalozony szew.
      Teraz prowadzi mnie dr Dubrawski i on tez koniecznie kazal szew, nie pressar.

      Zakladali mi w szpitalu Brodnowskim i ztego co wiem, tam najlepiej te rzeczy robia (resekcje tez
      mialam tam). Przed szwem robili mi usg i badanko, dwoch lekarzy stwoierdzilo, ze nie ma sie do czego
      przyczepic, bo niby szyjka twarda i dluga - 3.6cm, ale na usg wyszlo juz rozwarcie na ujsciu szyjki 5,6.
      Nikt nie namawial mnie na pessara i zgodnie stwierdzili, ze moj obciazony wywiad kwalifikuje mnie do
      szwu, lepiej dmuchac na zimne.

      Jelsi mialabym Ci radzic, to udaj sie do szewa polozniczego prof Sawickiego, on jest specem od szyjek,
      szwow i pessarow. Jesli od niego dostaniesz skierowanie to zostaniesz bardzo szybko i ladnie
      "obsluzona".
      gabinet Niska 11/26, tel 635-45-05, pon i sr 16-19.00, 200zl, ma usg.

      Gdybys chciala wiedziec wiecej, to pytaj.

      Acha, a ktory masz tydzien, szew zaklada si 14-16 - najlepiej.
      • emania29 Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 22.05.07, 19:29
        Dzięki nina za info. U mnie to dopiero początek ciąży ale straciłam już 3 w tym
        jedną w 22tc. i dlatego szukam jakiegoś dobrego ginia. Jakoś czuje że powinnam
        wybrać szew a nie pessar zwłaszcza że sama jestem dzieckiem z zaszytej ciąży bo
        moja mama miała takie same problemy.
        Napisz mi coś o tych szwach... jak sę czujesz? masz jakieś plamienia? stosujesz
        jakieś globulki? itp
        Życze ci spokojnej ciąży i zdrowego dzidziulka w ramionach smile
        • nina_74 Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 22.05.07, 20:22
          Moj gin mowil, ze szwy sa zdecydowanie lepsze. Przy pessarach zazwyczaj lapie sie jakies zakazenia
          pochwowe, w koncu to cialo obce, a potem pediatrzy krzycza na ginekologow, bo dzieciaki rodza sie z
          zapaleniem np pluc, wszystko przez to niejalowe srodowisko pochwy.

          Poza tym dr D mowil mi, ze szwy stosuje sie juz z powodeniem od 30 lat i sa bezpieczne. WAzne zeby
          robl to ktos, kto sie na tym zna (on polecal wlasnie prof Sawickiego i szp Brodnowski) i zeby posiew byl
          jalowy.
          Przed szwem dostalam od mojego gina tabletki dopochwowe, tak na wszelki wypadek, byly robione w
          aptece. Potem posiew i po 3 dniach odebralam wynik i od razu na drugi dzien do szpitala.
          Musisz byc wtedy na czczo, zrobia Ci morofologie i podstawowe badanka. Tego dnia niestety lezysz w
          lozku, zero chodzenia, basen niestety, ale da sie rade.
          JA mialam zabieg w piatek, a wyszlam do domu w poniedzialek. Przez tydzien siedzialam w domu, ale
          nie czulam sie jakos zle. Tylko przez pierwsze 3-4 dni faktycznie czulam, ze ktos "tam" mi grzebal.
          No i zbaieg jest w znieczuleniu ogolnym, ale takim plytkim i krotkim. Mialam tylko leciutkie brudzenie
          na wkladce w 1-2 dobie po zbiegu.
          Jutro mam wizyte kontrolna po szwie, niecale 2 tyg, panicznie sie boje o MAluszka, mam znow schizy,
          dwa razy przezylam koszmar i te czarne mysli mnie nie opuszczaja niestety...

          Czy Twoja starta w 22t byla spowodowana niewydolnoscia szyjki???
          dr D mowil mi, ze ona potrafi sie wlasnie otworzyc ok 20tyg i to bezobjawowo w ciagu 12 godz i wtedy
          Dzieciatko jest juz nie do uratowania, dlatego kategorycznie zlecil mi szew. W swojej karierze mial
          tylko 1 pacjentke, ktora odmowila zalozenia szwu i niestety przebieg byl jak wyzej.

          Radze Ci pojsc do tego prof Sawickiego, drogo bo drogo, ale bedziesz w dobrych rekach, a zwlaszcza
          teraz przy tych strajkach.

          JAk lezalam teraz w szp B, to byla dziewczyna wlasnie z zalozonym pessarem, ktory potem w domu jej
          sie zsunal i znow wyladowala w szpitalu, no i lez tu 4-5 mies w lozku.

          Pozdrawiam
            • emania29 Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 23.05.07, 19:48
              Nina naprawde ci bardzo dziękuje smile oj żeby tylko teraz wszystko było dobrze i
              dotrwć do tych szwów!!!!! pierwszą ciąże właśnie straciłam przez niewydolność
              szyjki zupełnie bez objawowo sad następne ciąże na samym początku więc nie
              związane z szyjką. Dlatego teraz boje się zarówno tych początków jak i później.
              Napewno wybiore się do tego profesorka i mam nadzieje że wkońcu trafie na
              jakiegoś pożądnego człowieka.
              Ciesze się że uwas wszystko w pożądalu to daje nadzieje! super! trzymam
              kciukasy i będe śledzić co tam u ciebie smile
              pozdrawiam
                • emania29 Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 23.05.07, 20:06
                  jeszcze pytanko
                  Nie wiesz czy do tego profesorka ciężko się dostać i trzeba się wcześniej
                  zapisywać? Ja bym się do niego wybrała za jakieś 2 tygodnie po pierwszym USG
                  żeby było wiadomo że serducho bije i nie wiem czy już do niego dzwonić czy
                  jeszcze poczekać? Czasami jest tak że do dobrych lekarzy to się czeka miesiąc
                  na wizyte!
                  • nina_74 Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 23.05.07, 20:30
                    Nie mam pojecia, czy kolejki sa dlugie.
                    Ja mialam plan, ze nawet jak nie bede zapisana, to ewentualnie zadzwonie do niego na kom i powiem,
                    ze sprawa pilna i czy dzis by mnie przyjal prywatnie. Sadze, ze by mi nie odmowil.
                    Zadzwon na ten numer do gabinetu i zapytaj pania, jak dlugo trzeba czekac.
                    PAmietaj tylko ze szew trza zalozyc miedzy 14 a 16tc, jak Dzidzia jest jeszcze mala.

                    Trzymam kciuki za Twoje malutkie Serduszko, chociaz wiem, ze nie jest latwo sie nie denerwowac. Ja
                    dzis przed wizyta nie spalam cala noc, rano nie moglam zjesc sniadania, bolala mnie glowa i ciagle te
                    koszmarne mysle, co bedzie, jesli... ech juz nie dokoncze.
                    Ale uslyszalam serduszko mojej Dziecinki, Boze jakie to cudne uczucie...

                    Nie zdecydowalam sie na prowadzenie ciazy u Sawickiego, bo moj problem to glownie immunologia,
                    sporo tego mam niestety, a na tym zna sie tylko dr Dubrawski. Jest jeszcze dr Jerzak, ale ona po 3
                    wizytach zostala przeze mnie zdyskwalifikowana.
                      • nina_74 Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 26.05.07, 15:34
                        Z dr J zrezygnowalam po trzeciej wizycie, bo...

                        Po drugim poronieniu trafilam do niej i zrelacjonowalam leczenie w II ciazy. Bralam edrol, niby
                        odpowoiednik Encortonu, ona na to, ze mozna przypuszczac, ze to ten Medrol doprowadzil do
                        obumarcie to to jest nie czysty prednisone, tylko metyprednizol i nie ma badan naukowych i moze
                        przenikac przez lozysko i uszkadzac ciaze. Powiedziala, ze ona stosuyje tylko encorton.
                        Powiedziala, ze natepna ciza na encortonie io clexane. Mialam tez zrobic przeplywy (wyszly dobrze).

                        Na drugiej wizycie (bylam wtedy po resekcji przegrody w macicy u prof Spiewankiewicz),
                        zakwestionowala slusznosc tego zabiegu. Popatrzyla na HSG i powiedziala, ze wg niej to nie bylo tu
                        przegrody, tylko zeto macica dwurozna. Ja ja bardziej jednak w sprawach anatomii wierze prof S.
                        Na tej wizycie powiedzialam, ze tylko encorton (juz o clexane nie wspomniala, co mnie zdziwilo), a jak
                        sie nie uda z trzecia ciaza, to dopiero za czwartym razsem wlewy. Powiedziala, ze stac mnie na zakup
                        wlewow i ja nie chce juz ryzykowac, ona troche zaczela maruydzic...
                        Recepty na eccorton nie dala, tylko znow kazala zrobic przeplywy.

                        Na trzeciej wizycie, obejrzala przeplywy (sa ok). Na prosbe o recepte na encorton zapytala "no to co
                        pani chce, brala pani ostatnio Medrol, wypisac Medrol czy encorton?" no i skrzydla mi opadly, bo na
                        pierwszej wizycie bardzo zle wyrazila sie o Medrolu.

                        Poza tym
                        - dr J nie ma w gabinecie usg, trzeba placic u umawiac sie osobno, 100zl wizyta, 100 usg
                        -jest tylko 2 razy w tyg w Limie i jakby sie cos dziala, to ciezko sie z nia zobaczyc, a ja chcialam miec
                        komfort, ze jak cos nie atk, to dzwonie i przyjezdzam
                        - skonczyla juz prace nt wlewow i poronien nawykowych, wiec mniej ochoczo stosuje u pacjentek
                        wlewy; natomiast ze wzgl na swoje nowe badania naukowe u wszytkich dziewczyn podejrzewa PCO i
                        pod tym kaztem kaze robic badania
                        - poza tym, z opowiadan kilku dziewczyn wyszlo, ze dla dr J 2-3 poronienia to nie wynik, a ja chcialam
                        zrobic wszystko zeby ratowac ta DZiecinke, myzle ze z dr J zle by anm sie wspolpracowalo, zreszta bez
                        tych wlewow, to nie wiem, czy wyszlabym poza pierwszy trymestr

                        To tyle, jest to tylko i wylacznie moja opinia

                        www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=41361&postdays=0&postorder=asc&&start=150
                        tutaj na fprum pacjentek dr Jerzak i dr Dubrawskiego jest Grubcia, ona tez zrezygnowala z dr J, tak
                        prawde mowiac to ona dodala mi skrzydel, zeby pojsc do dr D i chyba dobrze zrobilam

                        gdyby stronka sie nie otworzyla, to wypowiedz Grubci jest na str 11
                        najpioerw "pogadajmy" potem watek "Jerzaczki i Dubrawki..."

                            • 09.10.2001m Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 27.05.07, 22:04
                              Cześć, szczerze dziękuję za zainteresowanie. Oto mój uproszczony "wywiad
                              położniczy":
                              -1 ciąża - 2001 r. syn, ciąża normalna, ok. 18 tygodnia byłam na patologii z
                              powodu zagrożenia porodem-okazało się, że były bakterie w drogach moczowych,
                              rozwiązanie 10 dób przed terminem;
                              -2 ciąża obumarła ok. 6 tygodnia, zabieg miał miejsce w 8 tygodniu (czerwiec
                              2006) - przyczyna nie została wyjaśniona, zrobione badania nic nie wykazały;
                              -3 ciąża umarła w 5-6 tygodniu, zabieg w 10 tygodniu (luty 2007)- przyczyna
                              główna: zaśniad groniasty częściowy.
                              Z badań po ostatniej ciąży zrobiłam:
                              -cytomegalia IgM i IgG;
                              -rubella p/c IgM i IgG;
                              -toxo p/c IgM i IgG;
                              -p/c przeciw tyreoglobulinie (A-TG);
                              -p/c przeciw peroksydazie tarczycy (A-TPO);
                              -tyrotropina (TSH) trzeciej generacji;
                              -wolna trijodotyronina (FT3);
                              -wolna tyroksyna (FT4);
                              -b-HCG (to kontroluję z uwagi na zaśniad);
                              -rtg klatki (sprawdza się po zaśniadzie);
                              -immunologia: p/c kardiolipinowe IgA, IgG, IgM;
                              -p/c przeciwjądrowe (ANA);
                              -antykoagulat toczniowy (LA1);
                              -badanie serologiczne: przeciwciała anty-fosfolipidowe IgM, IgG-wyniki w jednej
                              klasie tej chorobowej podczas ciąży były lekko podwyższone - ok. 15 jednostek;
                              -wymaz z pochwy z antybiogramem.
                              Po wizycie u dr Jerzak mam jeszcze zlecone: rezerwę jajnikową, prolaktynę,
                              progesteron, usg z przepływami i jakieś 2 rzeczy, które mam napisane
                              nieczytelnie. Te badania mam zrobić po trzecim cyklu naturalnym (odstawiłam
                              antykoncepcję) - wychodzi na sierpień.
                              Jerzakowa pooglądała wyniki i stwierdziła: jest pani zdrowa, gorsze rokowania
                              położnicze z uwagi na pierwszy poród chłopca - pytania dlaczego nie zadałam
                              chyba z zaskoczenia.
                              Jestem z Lublina, mam 36 lat (dlatego nie mam zbyt wiele czasu na ryzykowanie).
                              Pytasz o moich dotychczasowych lekarzy-była to p. prof, która po ostatnim
                              poronieniu kazała mi zmienić lekarza... I tak zmieniam, do Jerzakowej skierował
                              mnie ginek, u którego byłam po poronieniu-oni sie znają chyba ze studiów.
                              Teraz stoję przed dylematem, bo jesli ona nie widzi u mnie większego problemu
                              (ew. małe dawki aspiryny), to dlaczego roniłam??? Mam też świadomość, że ciężko
                              jest lekarza oceniać po pierwszym spotkaniu (ona przyjmuje u nas 2 razy w
                              miesiącu). Osobiście nawet nie będę próbowała zachodzić w ciążę bez wsparcia
                              farmakologicznego-normalnie się boję, troche też czas mnie goni (to z uwagi ma
                              mój wiek).
                              Moje ostatnie ciąże były prowadzone na luteinie (2 razy dziennie 2 tabletki),
                              nospie, z synem też brałam jakiś progesteron (bez badań, tak zapobiegawczo).
                              Nie wiem co o tym myśleć, mam mętlik, tu na miejscu nie ma specjalistów (albo
                              ja o nich nie słyszałam) od takich spraw. Środowiska warszawskiego też nie
                              znam. I tak koło mi się zamyka.
                              Jeśli bedziesz miała chwilke to napisz co o tym sądzisz. Pozdrawiam Magda.
                              • nina_74 Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 28.05.07, 11:06
                                Magda,
                                w tych wszystkich zlych rzeczach, masz jednak male szczescie - Twoj Synek.

                                Nie wiem co Ci radzic... mnie jakos dr J nie przekonala, bo stwierdzila po pierwszej wizycie, ze ja
                                jestem doskonale przebadana. Tez sie balam, bo jakos nie widzialam szansy dla siebie tylko na
                                encortonie, a trzeciego poronienia bym nie dala rady udzwignac, choc sama nie wiem, co mi jeszcze
                                Bog zesle... na razie jest dobrze.

                                www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=41361&postdays=0&postorder=asc&&start=1185

                                Tu na Jerzaczkach i Dubrawskach jest dziewczyna chyba "Jhony", ktora ma corke, a potem kilka
                                poronien. 01.VI ma wizyte u Dubrawskiego.
                                Z Lublina jest bodajze "merra".
                                Wrzuc ten post na to forum, jest tam kilka lebskich dziewczyn, na pewno cos wymysla.

                                Z tego co juz sie zorientowalam, przy poronieniach nawykowych lekarze zalecaja male dawki sterydow i
                                heparyne, to juz chyba standart. Tych p/cial w naszych organizmach jest tysiace, a bada sie te
                                podstawowe, isteniej ryzyko, ze o czyms sie nie wie.
                                W novum do prawie kazdego in vitro zalecaja encorton.

                                Chyba za bardzo nie pomoglam,
                                pozdrawiam

                                  • nina_74 Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 29.05.07, 10:44
                                    Jest ponoc bardzo bardzo sympatyczny.
                                    Ja u niego w mooncu nie bylam, czego pozalowalam od razu, jak poszlam na zalozenie szwu, bo mnie
                                    troche wkurzyla pani dr w Izbie Przyjec, teksetm "ze o zalozeniu szwu dzis moge zapomniec, bo
                                    przeciez pan prof S nie wiedzial, ze pani ma przyjechac", a to byl piatek, wiec perspektywa czekania
                                    weekend w szpitalu na poniedzialek bylo troche nieprzyjemna. Na szcescie pogadalam z elkarzami,
                                    bylam na czczo, wiec szybciutko mloda pani dr sie mna zajela.

                                    Korespondowalam niedawno z milka_milka, ona u niego prowadzila ciaze i rodzila w Brodnowskim.
                                    Miala cholestaza i prof ja tak prowadzil, ze nie musiala lezec w szpitalu.

                                    Daj znac po wizycie, bo ejstem ciekawa wrazen i podejscia pana prof,

                                    acha...
                                    jakbys mogla zapytac Go, czy to prawda, bo tak starsza ciezarne, ze...
                                    - szew przy akcji skurczowej moze obciaz szyjke (takie info wpisala mi na forum "szpitale" jedna
                                    dziewczyna, ktora to uslyszala od lekarzy w szpitalu bielanskim)?
                                    - czy szew moze przeciaz pecherz plodowy?

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=61471720
                                    nie sadze, zeby to byla prawda, ale troche sie wczoraj wystraszylam, dzis juz mi lepiej,
                                    zapytaj Go o to prosze.

                                    Pozdrawiam
                                    • emania29 Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 30.05.07, 09:50
                                      wiesz co o tej amputacji szyjki to też słyszałam ale tylko na forum i to ze
                                      może tak się stać, ale nie spotkałam się z żadną wypowiedzią że którejś z
                                      dziewczyn tak się stało. Jest to pewnie możliwe ale przy silnych skórczach
                                      porodowych, dlatego szwy ściąga się ok 37tc. Myśle że jest czas żeby dojechać
                                      do szpitala. Moja mama miała szwy i zaczęła mnie rodzić w 8 miesiącu i
                                      pojechała do szpitala i jej szybko zdjeli szwy. Nie ma co się denerwować ale
                                      jak chcesz to zapytam profesorka czy się spotkał z takimi przypadkami
                                      • nina_74 Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 30.05.07, 15:44
                                        JAkbys mogla to zapytaj, powiedz, ze tak pisza dziewczyny na forum, to pewnie sprostuje, ze w necie
                                        to juz ekstremalne rzeczy mozna wyczytac, niekoniecznie prawdziwe.

                                        Mnie maz uspokoil, bo chodzi ze mna na kazda wizyte i jak rozmawialismy o szwie z dr D, to
                                        powiedzial dosyc logicznie, ze jednak szew a nie pessar - no i moj maz kazal mi sie trzymac teorii dr D
                                        i lekarzy z Brodnowskiego, a nie czytac tych forumowych glupot.
                                        Ale ciezko, tak nie grzebac i nie czytac... zwlaszcza jak sie jest juz po tylu przejsciach....

                                        Trzymam kciuki za Twoja wizyte, daj znac koniecznie, buzka
                                        • filmonrob3 Re: Do NINI - PYTANIE O SZEW I TRUDNA CIĄZE 01.06.07, 10:16
                                          Cześć Nina, mam do Ciebie parę pytań jak byś mogła mi pomóc to będę wdzięczna.
                                          Sama niedawno poroniłam moja druga ciążę w 22TC. cos strasznego. Czekałam
                                          właśnie na szew i się nie doczekałam. Ja dostałam się do szpitala na Kasprzaka
                                          i tam było całkiem inaczej , nie tak szybko. Byłam u nich pod kontrola od 16tc
                                          ale wtedy słyszałam ze to jeszcze za wcześnie w 20 tc. przyjęli mnie do
                                          szpitala i badania , posiew (czekanie na wynik 7 dni ) antybiotyki tak dla
                                          zabezpieczenia i to się ciągnęło w nieskończoność, po 10 dnia jak się w końcu
                                          zdecydowali na zakładanie szwu to było juz za późno .A ty pisze wyżej ze w szp.
                                          Bródnowski 3 dni i po wszystkim tak? .Powiedz mi czy dr. Sawicki to lekarz z
                                          limu? .Którego lekarz byś mi poradziła aby mnie przygotował i poprowadził moja
                                          następna ciąże. Mam niewydolność szyjki . 1 ciąża 28tc.- synek żyje , 2 ciąża
                                          22tc.-moja kruszynka nie żyje.
                                          Co mam zrobić aby mi się tym razem udało . U kogo w limie lub poza nim szukać
                                          pomocy. Zwracam się do Ciebie to widzę ze jesteś bardzo obeznana w temacie.
                                          Powiedz jak możesz , jak ty się przygotowałaś do ciąży po stracie .
                                          Bardzo liczę na twoja odpowiedz Monika
                                          • emania29 Re: Do NINI - PYTANIE O SZEW I TRUDNA CIĄZE 01.06.07, 22:03
                                            Bardzo ci współczuje z powodu straty dzidziuśka bo ja swojego też straciłam z
                                            tych samych powodów co ty w 22tc...
                                            Bardzo się dziwie lekarzom którzy prowadzili twoją ciąże. Ja nie miałam jeszcze
                                            założonych szwów ale byłam już u wielu lekarzy po stracie, jedni twierdzili że
                                            tylko szew i to w 13tc a niektórzy uważali że pesar w 16tc ale żadan lekarz nie
                                            twierdził że przy niewydolności szyjki trzeba czekać aż do 20tc!!!!!! przeraża
                                            mnie taka pieprzona beztroska lekarzy i czekanie na to co nie uniknione przy
                                            naszym problemie z donoszeniem ciąży!!!!!! Nie wiem co ci podpowiedzieć jak
                                            możesz się przygotować. Ja w każdym razie zamierzam walczyć o swoje prawa i nie
                                            wyjde ze szpitala dopóki nie założą mi szwów w 13tc. Chyba tylko tyle można
                                            zrobić. Postanowiłam też że będą to szwy a nie pessar bo moim zdaniem ta metoda
                                            jest skuteczniejsza i bezpieczniejsza dlatego prosiłam nine o kontakt do ginia
                                            zwolennika szwów. Może nina ci też coś podpowie
                                            Trzymaj się cieplutko i powodzenia w walce o dzidziuśka
    • ariana1 Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 01.06.07, 23:10
      Tak, szew może przebić pęcherz płodowy. Mojej koleżance przydarzyło się to.
      Musiała potem leżeć plackiem przez dwa tygodnie, bo podczas zakładania szwu
      przebili pęcherz i zaczęły sączyć się wody. Musieli jej uzupełniać wody i
      czekać aż rana sama się zasklepi. Miała szczęście, że wszystko dobrze się
      skończyło. Leżała w Łodzi w CDMP. Nakarmiona takimi rewelacjami, zrezygnowałam
      ze szwu za rzecz pessara i uratowałam drugą ciążę. Poza tym szew też może być
      przyczyną infekcji i też powinno się brać globulki przeciwgrzybicze.
      • filmonrob3 Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 02.06.07, 08:40
        Hej, teraz juz to wiem niestety za późno. Ja w szpitalu zaczęły się problemy,
        to wszyscy pytali, a dlaczego pani nie miała założonego szwu wcześniej, właśnie
        w 14-16 tc.
        Ja odpowiadałam tak jak było ze jestem pod kontrola szpitala od 15tc. w sprawie
        założenia szwu i to ich lekarz stwierdzał ze jeszcze za wcześnie, a o mojej
        pierwszej ciąży, którą zakończyłam w 28tc. mówił ze każda ciąża jest inna i ta
        obecna nie musi się tak zakończyć. Strasznie się mylił i to moim kosztem.
        Teraz kiedy jestem juz po tej tragedii wiem ze tylko szew pomoże mi w
        donoszeniu ciąży. Krążek zakłada się w mnie inwazyjny sposób, ale mówili mi w
        szpitalu ze zdaje on metodę przy profilaktyce a nie tak jak u mnie gdzie jest
        juz konieczność przytrzymania szyjki. Powiedzieli wprost ze bez szwu nie
        donoszę zadniej ciąży na 100%.
        A krążek czasami zakładaj jeszcze na szew w celu lepszego podtrzymania.
        I tak jak mi radzisz " emania29 " pójdę do szpitala w 13/14tc i będę żądała
        założenie szwu, nie pozwolę im ,abym i następne maleństwo straciła z ich
        niekompetencji.
        Teraz wiem, juz trochę więcej niż wcześniej. Tylko jaka cenę musiałam za tom
        wiedze zapłacić.
        Trzymajcie się cieplutko i życzę szczęścia na które zasłużyliście.
        Ja bebe potrzebowała dobrego gin. fachowca do ciąż z niewydolności
        szyjki ,poproszę was o rade. A jak znacie jakiegoś na obecna chwile to bardzo
        bym prosiła o namiary .
        Monika.
        • emania29 filmonrob 02.06.07, 10:30
          no ja zamierzam udać się do tego profesorka co mi Nina poleciła. On jest
          kierownikiem patologii ciąży w szpitalu bródnowskim i przyjmuje prywatnie,
          adres jest wyżej... jeszcze go nie znam i nie wiem jaki jest ale napewno dam
          znać po wizycie jakie mam odczucia. Teraz najważniejsze jest dla mnie pierwsze
          USG czy serduszko bije bo przez ostanie 2 ciąże nawet tego nie mogłam przejść :
          ( Strasznie się boje i oddalam ten termin choć u mnie w niedziele będzie
          dopiero 6tc
          dam zanć
          pozdrawiam
          • filmonrob3 Re: emania29 02.06.07, 10:44
            Na pewno biedzie wszystko dobrze, musisz w to Wierzyc. Powiedz mi a teraz na
            początku chodzisz do "zwykłego gin" .Czy on biedzie prowadził twoja ciąże czy
            ten gin. od zakładania szwu, będziesz do niego chodziła przez cała ciąże czy
            tylko do założenia szwu.
            Trzymam kciuki, za twoje maleństwo.
            Powiedz ile czekałaś po stracie, aby zacząć się starca o swoje maleństwo ?
            • emania29 Re: emania29 02.06.07, 11:08
              Wiesz co chyba nie ma lekarza (przynajmniej ja nie słyszałam) który by się
              specjalizował tylko w szyjkach i szwach. Poprostu są zwolennicy różnych metod.
              Mam znajomą położną z karowej która poleciła mi teraz dr Pietraszewską z tego
              szpitala. To bardzo sympatyczna kobitka i myśle że zajmie się mną po ludzku (bo
              po znajomości) ale na karowej stosują tylko pessary ponieważ dyrektor tego
              szpitala jest zwolennikiem tylko tej metody! Dlatego szukam też innego lekarza
              u którego założe szwy. Na swojej drodze spotkałam różnych lekarzy i jedni
              twierdzili że tylko szwy bo ta metoda tylko leczy a inni że pessar. Dlatego
              uznałam że to ja musze wybrać metode leczenia i lekarza który by mi odpowiadał.
              A ile czekałam na starania???? odczekałam 4 cykle i w piątym po badaniu że
              wszystko ok zaczeliśmy starania... udało się w 8 cyklu ale niestety okazało się
              że jest to puste jajo płodowe... póżniej zaszłam w ciąże na wakacjach w 3 cyklu
              i też było nie tak bo nie biło serduszko. Teraz minął już prawie rok i jestem w
              ciąży po raz czwarty, a jak będzie tym razem??? to już nie ode mnie zależy......
              • filmonrob3 Re: emania29 02.06.07, 11:25
                Jesteś bardzo silna kobieta.
                Życzę z całego serca wszystkiego co najlepsze.
                Dr Pietraszewska , pracuje tez w Limie gdzie mam abonament wiec, jak będziesz u
                niej to daj znać, jak ona podchodzi. Będę czekała na jakiś znak do Ciebie ,
                twoja siła dodaje mi odwagi.
                Pozdrawiam Monika
            • nina_74 re: Kiedy szew 02.06.07, 11:30
              Monika i Emania,
              bardzo mi przykro z powodu AWszych MAlenstw. SAma mam juz 4 Aniolki i nie chce wiecej. Tearz
              jestem w 3 ciazy (18t5d) pelna nadziei, ale tez obaw. Moje Malenstwo jeszcze nie kopie, a ja zaczynam
              znow mega panike i znow mnie dopadaja schizy.

              Co do szwu.
              Monika, ja bym Ci radzila juz nie esperymentowac z jakimis przegodnymi, zwyklymi ginami. JA po 3
              latach u zwyklego gina nadal jestem zdrowa, a reszta to moja babska panika wg nich. Takiego
              podejscia mam serdecznie dosyc, bo odbija sie to nie tylko na mojej psychice,a le i fizycznie daje mi to
              w kosc, a latka leca, mam juz 33 i dziecka nie ma w domu sad

              Monika, idz do tego prof Sawickiego. Jak lezalam na patologii wlasnie teraz z tym szwem, to lezaly ze
              mna dziewczyny - pacjentki prywatne prof Sawickiego i bardzo go sobie chwalily. Wrzuc w
              wyszukiwarke prof ASwicki i wyskocza Ci jego prace wlasnie dotyczace niewydolnosci szyjki. Zreszta
              moj gin dr Dubrawski polecal tylko jego i szpital Brodnowski. Kolezanka powyzej pisze o tym ze mozna
              przebic pecherz plodowy, tak, mozna, ale wlasnie jesli robi to podczas zabiegu niekompetentny lekarz i
              jesli ciaza jest juz wysoka.

              Ja uslyszalam chyba ze 3 razy od prof Spiewankiewicz (chodzilam do niej prywatnie i ona skieorwala
              mnie na resekcje przegrody, tez ze szp Brodnowskiego, najlepszy specjalista od anatomii macicy w
              Warszawie, a chyba i w Polsce), ze jak zajde w kolejna ciaze, to koniecznie mam miec zalozony szew i
              to maks do 16tc.

              U mnie i tak chyba najwiekszym problemem jest immunologia, a ten szew to zalozony bardziej mam ze
              wzgl na obciazony wywiad: dwa obumarcia i lyzeczkowania, resekcja przegrody w histero-laparo,
              potem znow histeroskopia. Moja szyjka jest juz nadwyrezona.
              Przed szewm robili mi usg i mialam szyjke twarda i 3,6cm, ale juz przy ujsciu rozwarcie na 5.6cm. A
              dwa tyg wczesniej w ujsciu bylo tylko 1cm, a szyjka 4.5cm.
              ablam sie bardzo tego szwu, ale mysle ze zrobilam wszytko aby Malenstwo mialo jak najwieksze szanse
              na urodzenie sie.

              Teraz nawet mysle, ze jesli dotrwam szczesliwie do konca, to tez zdecyduje sie na rodzenie w
              Brodnowskim. ATm przynajmniej jest mila opieka, nie ma dzikich tlumow, nie dosylaja z izby przyjec.
              Lekarze swietni. A polozne prywatnie zdecydowanie tansze niz np na Karowej, w Bielanskim, nie mowic
              juz o przereklamowanej Zelaznej.

              Monika wal do Sawickiego juz teraz, niech Cie obejrzy i zaproponuje plan na nastepna ciaze. Staranka
              mozesz zaczac juz po 3 miesiaczce od straty. Wiem, ze to koszmarny czas, ktory sie ciagnie
              niemilosiernie, ale w walce o dziecko my-kobiety jestesmy w stanie zrobic wszystko.

              Pamietaj, ze przed szwem trzeba miec posiew, czyli kolejny tydzien. Ja przed wymazem dostalam od
              mojego gina robione globulki, tak na wszelki wypadek, zeby posiew wyszedl jalowy, zeby znow nie
              tracic czasu na leczenie. Wez to pod uwage.

              Jak masz jeszcze jakies pytania pisz smialo.
              Pozdrawiam

              Bardzo dobrym lekarzem ze szp Brodnowskiego jest tez dr Mazurek Kantor Jolanta, cudowny lekarz.
              Mam namiar na prywatny gabinet, gdybys po szwie chciala np u niej prowadzic ciaze. W LIMIE z tego co
              wiem pracuje dr Rafal Kuzlik (tez ze szp Brodnowskiego).
              • nina_74 Re: re: Kiedy szew 02.06.07, 11:43
                Emania, piszesz o dyr Karowej prof CZajkowskim?
                jego tez przerobilam, bylam na kilku wizytach liczac ze mi pomoze, ale on tez nie chcial u mnie
                zastosowac leczenia, wszytko mialo byc wg niego naturalnie, a moja immunologia (mam niedoczynnosc
                tarczycy i hashimoto) to bzdura. DAlam sobie z nim spokoj.

                On poza tym jest przeciwnikiem cesarskich ciec, tylko silami natury, co mnie tez przeraza, bo przeciez
                przy przedluzajacym sie porodzie moze w koncu dojsc do nieszczescia. Zawodowo pracuje z dziecmi z
                obciazonym wywiadem okoloporodowym i wiem jak to wygladalo przy porodzie z rozmow z rodzicami.
                Chociaz tez jestem zwolenniczka naturalnego rodzenia, to jednak chcialabym miec swiadomosc, ze jesli
                cos bedzie szlo nie tak, to dla dobra dziecka ktos zrobi mi cc.

                To tak odnosnie Karowej.
                • emania29 Re: re: Kiedy szew 02.06.07, 12:43
                  Ta Karowa to tylko dlatego że mam tam naprawde dobre znajomości a położna jest
                  świetna i jest dobrą znajomą mojego męża. Zresztą spotkałam się z samymi
                  pozytywnymi opiniami od dziewczyn które rodziły z moją koleżanką że to naprawde
                  świetna położna! Kasy też pewnie ode mnie nie weźmie ale to nie ważne bo i tak
                  bym ją ozłociła jak by wszystko było dobrze!!!!!! Co do ewentualnego porodu to
                  i tak jeszcze jest kupa czasu na zastanawianie się. Obym miała możliwość wogle
                  dokonywania wyboru! Zobacze jak będzie w Bródnowskim, jak lekarze, czy czuje
                  się tam bezpiecznie i moge im zaufać.
                  Nie wiem wciąż się wacham czy iść do Sawickiego na pierwsze USG i odrazu z nim
                  gadać? czy pójść na USG do tego którego już dobrze znam i dopiero jak okaże się
                  że serduszko bije to dopiero do Sawickiego iść? Nie wiem wciąż o tym myśle bo
                  strasznie się boje tego pierwszego badania!
                  • emania29 filmonrob3 02.06.07, 12:48
                    Dr Pietraszewskiej nie polecam jeśli chodzi o szyjke bo ona zakłada tylko
                    pessary. Ja chodze do niej bo po znajomości i dlatego że może będzie dane mi
                    rodzić na Karowej. Zresztą dobrze jest mieć przynajmniej 2 lekarzy bo kiedy
                    trzeba to nigdy ich nie ma, a to urlop, choroba, strajk, nagły przypadek itp
                    W najbliższym czasie wybieram się do profesorka Sawickiego więc dam znać co
                    powiedział
                    papulki
                    • filmonrob3 Re: szew 02.06.07, 13:20
                      dzięki wam za tak dużo informacji i to ze chcecie się dzieli nią ze mną.
                      Nina a obecnej ciąży masz juz założony szew tak ? Czy możesz " funkcjonować "
                      normalnie. Czyli czy możesz chodzić no może nie do pracy ale np. na spacery ,
                      czy zalecane jest leżenie. Czy dr Sawicki powiedział ze dzięki temu szwu masz
                      szanse donosi ciążę.
                      U mnie szyjka otworzyła się w ciągu tygodnia z 37 mm zostało 19 mm i ujście w
                      kształcie litery "U" a po następnym tygodniu " leżenia w szpitalu " szyjka się
                      spłaszczyła całkowicie i pęcherz wszedł do kanału i nie było juz szans na
                      zamkniecie szyjki.
                      Ale to się działo 20-22tc. Wiec chce Wierzyc ze jak będę miała założony szew
                      wcześniej to uda się to powstrzymać.
                      Co do dr Pietraszewskiej to u niej nigdy nie byłam tylko wiem ze przyjmuje w
                      Limie. Do mojej byłej gin. nie chce wracać, mam do niej żal ze nie potraktowała
                      mnie bardziej poważnie.
                      Wiem ze przed planowanym staraniem powinnam wybrać gin który by mi pomógł w
                      przygotowaniu się i poprowadził ciąże.
                      Poczekam na wasze opinie. Dużo szczęścia , trzyma kciuki za wasze słoneczka w
                      brzuszku. Szczerze trochę wam zazdroszczę, ale poczekam bo wiem ze będzie warto.
                      Monika
                      • nina_74 Re: szew 02.06.07, 13:32
                        Monika,
                        tak, ja mam juz zalozony szew, dzis dokladnie 3 tyg po zalozeniu.
                        Funkcjonuje normalnie, chodze na zakupy, do kosciola, na specerki, sprzatam w domu, wchodze na 5
                        pietro bez windy. Oczywiscie na targam workow, ani nie uczestnicze w jakis duzych pracach
                        domowych.
                        Wszystko w granicach rozsadku, ale funkcjonuje normalnie.

                        Jestem na zwolnieniu lekarskim jak tylko dowiedzialam sie ze jestem w ciazy, czyli od 33dc. Trzecia
                        ciaza i dopiero pierwsze zwolnienie ciazowe, wczesniej bylam taka glupia, ze chodzilam do pracy. Ten
                        gin na szczescie ma inne podejscie.
                        Zalecenie lekarzy mojego i tych z Brodnowskiego, to mam sie oszczedzac.
                        • emania29 Re: szew 02.06.07, 15:22
                          z tym leżeniem to chyba jest różnie w zależności od sytuacji i naszego
                          samopoczucia. Ja np już teraz dużo leże i wiem że raczej jak będe miała szew to
                          będe leżała. Chodzenie napewno obciąża szyjke i dlatego trzeba się oszczędzać.
                          Ponieważ moja mama ze szwem cały czas leżała a jak wstała na urodziny babci w
                          8mc to zaraz mnie urodziła, więc ja troche boje się łazić...
                          • emania29 Re: szew 03.06.07, 10:20
                            no ale z tym włażeniem na 5 piętro to podziwiam odwage! ja bym teraz nie wlazła
                            a co dopiero ze szwem. Mówi się że jak chcesz szybciej urodzić to seksik i
                            łażenie po schodach! Teraz jeszcze nie masz takiego dużego brzuszka ale uważaj
                            na siebie po 20tc! Im większy brzunio tym większe zagrożenie przynajmniej jeśli
                            chodzi o niewydolnośc szyjkową. Może w twoim przypadku to nie jest aż tak
                            niebezpieczne ale ja bym się bała!
                            • nina_74 Re: szew 03.06.07, 14:46
                              a co mam zrobic, jak nie ma windy? tez sie martwie, jak bedzie pozniej. Musze temu jakos podolac, mam
                              nadzieje, ze Dziecko urodzi sie szczesliwie i o czasie.

                              Jak na razie martwi mnie fakt, ze nie czuje ruchow Malucha, a jutro pelne 19tyg.
                              Z tym slawnym "trzepotaniem skrzydel" w dole brzucha, to mi jakos ciezko, nie wiem czy to jelita, gazy,
                              czy co... ech zycie...
                              • emania29 Re: szew 03.06.07, 17:41
                                Nie martw się. Róznie to bywa z tymi ruchami raz wcześniej, a raz później. A
                                kiedy miałaś ostatnio USG? i kiedy teraz idziesz? zbliża się połówka i napewno
                                niedługo zobaczysz i poczujesz swoje szczęście. Masz już jakieś przeczucie co
                                do płci?
                                • emania29 Re: szew 03.06.07, 17:47
                                  i współczuje z tą windą, niespodziewałam się że na 5 piętrze może nie być
                                  windy! myslałam że ty tak dla sportu! A jak czujesz trzepotanie to dobrze smile
                                  • nina_74 Re: szew 03.06.07, 19:26
                                    Czasem cos mi bulgocze w brzuchu, ale to raczej jelita. Przykladam rece do brzucha, leze, czekam i
                                    nic, zadnych "babelkow", o ktorych pisza dziewczyny.
                                    Ostatnie usg mialam 10 dni temu i bylo dobrze.
                                    Dopadaja mnie schizy. CZytam w madrych ksiazkach, ze w pierwszej ciazy nawet w 22tyg dopiero czuje
                                    sie ruchy, chyba zwariuje do tego czasu. A nastepna wizyta 22VI - szmat czasu.

                                    W 15tc lekarz powiedzial ze na 80% chlopak. Tak naprawde, to wszystko mi jedno - synek czy corka,
                                    chce tylko, aby Dziecko sie szczesliwie narodzilo w pazdzierniku.

                                    Idziesz jutro do prof Sawickiego???
                                    czekam na wiesci, jak juz bedziesz po wizycie
                                    • emania29 Re: szew 04.06.07, 10:23
                                      Zdecydowałam że jutro pójde na USG ale jeszcze do swojego zaufanego lekarza od
                                      USG. Znam go dobrze bo chodziłam do niego na monitoring cyklu. Wydaje mi się że
                                      do Sawickiego na pierwszą wizyte nie ma co iść bo za dużo informacji na raz.
                                      Jak będzie dobrze to u profesorka skupie się tylko na szyjce i szwach.
                                      Ja też mam schizy! chciałabym już wiedzieć że wszystko idzie w dobrym kierunku!

                                      Jeśli 10 dni temu wszystko było dobrze to się nie martw, czemu nagle miałoby
                                      się to zmienić!? Wszystko zależy od twojej budowy i prawdą jest że ruchy
                                      dopiero można poczuć w 22tc. Tyle już czekasz że zobaczysz niedługo poczujesz
                                      swoje szczęście smile
                                      Dam znać po wizycie
                                      papulki
                                            • emania29 byłam u profesorka 12.06.07, 10:34
                                              hejka
                                              Jestem zadowolona z wizyty smile On jest troche zakręcony i wyluzowany ale
                                              sympatyczny, nigdzie się nie śpieszy i odpowiada na pytania. Mam jak
                                              najbardziej wskazania do szwu. Oczywiście wtedy kiedy powinnam mieć założony
                                              szew to on jest akurat na urlopie i dlatego już w 11tc będzie zakładał (chyba
                                              on tak zrozumiałam)Mam teraz zrobić posiew i poźniej przed zabiegiem. Zgłosić
                                              się do niego za 2 tygodnie i wtedy domówimy szczegóły. Pytałam się go czy jest
                                              to niebezpieczne powiedział że jak każdy zabieg nosi ryzyko i zdażają się
                                              powikłania ale ja nie mam wyboru i musze to zrobić! Wspomniał coś że tydzień
                                              chyba bede musiała być w szpitalusad ty chyba nina byłaś krócej? Czysto jest w
                                              tym szpitalu i jaka opieka? Może mąż siedzieć ze mną cały dzień czy wyganiają?
                                              • nina_74 Re: byłam u profesorka 12.06.07, 22:52
                                                hej,
                                                ciesze sie ze jestes zadowolona z wizyty.
                                                Ja szew mialam w piatek, a wyszlam w poniedzialek. Mysle, ze tydzien, to powiedzial Ci na wszelki
                                                wypadek, z zapasem. W ten dzien kiedy masz zabieg, to nie wolno wstawac, siku do basenu, ale dasz
                                                rade. Oddzial jest maly, przytulny, pielegniarki mile. Nie wyganiaja odwiedzajacych, byle zeby sie
                                                miescic w godzinach. Trzeba tylko kupic na dole fartuch i ochraniacze na buty, inaczej nie wpuszcza.
                                                Acha, i zabierz cos do jedzenia, jest lodowka, na szpitalne zarcie nie licz, na sniadanie i kolacje non
                                                stop to samo: 3 palstry kiepskiej a'la wedliny i lyzeczka margaryny. Chleba pod dostatkiem.

                                                WC moze byc, lepiej niz na ginekologii.

                                                Nie martw sie, jesli nie on to bedzie robil. Najwazniejsze zebys miala skierowanie na szew od niegoo,
                                                wtedy Cie ekstra szybcutko zalatwia. TAm sa naprawde super lekarze, nie ma sie czego bac.

                                                Bedzie dobrze, zobaczysz!

                                                A robil Ci usg na tej wizycie? duzo pacjentek u niego?
                                                • emania29 Re: byłam u profesorka 13.06.07, 10:13
                                                  hej
                                                  Robił mi USG, wszystko ok a dzidziulek ma już 1cm smile Byłam u niego ok 16:30 to
                                                  były 3 pacjętki i później jeszcze dochodziły. On się nie spieszy i średnio po
                                                  20 min na pacjętke.
                                                  To ty leżałaś na patologii ciązy? A te godziny przyjęć to wiesz jakie? Bo mój
                                                  misiek to zawsze w szpitalach siedział ze mną od rana do wieczora a jak są np
                                                  tylko 2 godziny to mi będzie smutno sad
                                                  A jak tam twój dzidziulek? Daje już znać o sobie? kiedy USG?
                                                  • nina_74 Re: byłam u profesorka 13.06.07, 16:50
                                                    hej, zaczynam czuc delikatne kopniecia, ale przypomina mi to pekajace babelki powietrza w srodku smile
                                                    wizyta 22VI.

                                                    Ja lezalam wlasnie na patologii, odwiedziny w tygodniu chyba 11-17, w niedziele 10-18, ale nie jestem
                                                    pewna dokladnie. Raczej nie ma problemu z wizytami, tam jest dosyc kameralnie.

                                                    Ciesze sie, ze Twoja Dzidzia rosnie. Dbaj o siebie i przypadkiem nie szalej z praca, jestes na
                                                    zwolnieniu?

                                                  • emania29 Re: byłam u profesorka 13.06.07, 20:24
                                                    No to super że dzidziuśka już kopie nie martw się że jeszcze lekko! jeszcze da
                                                    ci popalić smile
                                                    jestem na zwolnieniu i strasznie się nudze na niczym nie moge się skupić bo mam
                                                    straszne mdłości i wszystko śmierdzi, ledwo jem i pije sad trzeba jakoś przeżyć
                                                    mam nadzieje że później to minie!
                                                  • nina_74 Re: byłam u profesorka 14.06.07, 14:39
                                                    Ja nie mialam zadnych dolegliwosci ciazowych typu mdlosci i wymioty, czy zachcianki.
                                                    Nad czym bardzo bolalam, bo wydawalo mi sie, ze synonimem normalnj ciazy sa wlasnie te objawy.
                                                    Panikowalam strasznie i chodzily mi po glowie czarne mysle "czy ja jeszcze jestem w ciazy, czy Dzidzia
                                                    zyje?" brrrrr okropne sa te nasze leki.
                                                  • emania29 Re: byłam u profesorka 26.06.07, 10:53
                                                    Hej Nina. Jak po wizycie? Wiesz już kto u ciebie zamieszkał w brzuszku???
                                                    Ja byłam wczoraj u profesorka, wszystko ok! dzidziulek rośnie i ma już prawie 3
                                                    cm smile 16 lipca będe miała szwy. A jak ty się czujesz? jak szwy?
                                                  • nina_74 Re: byłam u profesorka 26.06.07, 14:06
                                                    Bylismy wczoraj na usg polowkowym u dr Zwolinskiego i bedzie... coreczka! bardzo sie cieszymy,
                                                    dzidzia zdrowa i wszystkie parametry w normie.
                                                    Szyjka ladna 4cm.

                                                    Mam za to skurcze chyba braxtona hiksa, takie na kilka sekund, potem przechodzi jak zmienie pozycje.
                                                    Na razie moj ginek ni dal mi zadnych lekow. Powiedzial,z e jak beda czesciej niz 5 razy dziennie to sie
                                                    mam do niego zglosic.

                                                    A Ty przenioslas sie do prof S? do kogo chodzilas wczesniej, tez prywatnie?
                                                    Ciesze sie, ze Twoja Dzidzia rosnie i jest wszytsko dobrze.
                                                  • emania29 Re: byłam u profesorka 26.06.07, 15:41
                                                    No to SUPER!!!!!! gratuluje córeczki!!!! bardzo się ciesze smile

                                                    No ja narazie chodze do profesorka S. jest bardzo sympatyczny i konkretny.
                                                    Specjalnie z urlopu przyjedzie zeby założyć mi te szwy, sprawia fachowe
                                                    wrażenie!
                                                    A jesli chodzi o skórcze to może weź sobie magnez np Magne B6 to bardzo pomaga
                                                    i jest bezpieczne w ciąży
                                                    pozdrawiam
                                                  • emania29 hej Nina :-) 06.07.07, 19:40
                                                    Co tam słychać? jak się czujesz? jak szwy się sprawują? Dzidzia kopie?
                                                    U mnie już niedługo szwy! troche się już denerwuje ale chciałabym mieć to już
                                                    za sobą!
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 07.07.07, 10:42
                                                    Hej,
                                                    u mnie na arzie dobrze. Nie mam zadnych uplawow i tym podobnych rzeczy zwiazenych ze szwem. NA
                                                    wszelki wypadek wzielam od mojego dr globulki, na wypadek gdyby cos sie zaczelo dziac. On mnie
                                                    przestarzegal, ze szew to cialo obce i trzeba uwazac na infekcje, zeby dziecko sie nie zarazilo. Jejka, az
                                                    mam dreszcze jak o tym pisze... brrr...

                                                    Emania, nie martw sie, bedzie dobrze, zobaczysz. NA kiedy dokladnie umowilas sie na szpital? kiedy
                                                    bedzie Ci robil wymaz? Tam naprawde jest calkiem niezle, wiec nie obawiaj sie.

                                                    Moja corcia kopie, tak jeszcze delikatnie i fazami, a ja chcialabym zeby tak caly dzien dawala o sobie
                                                    znac, bo... wiadomo...
                                                    Jestem na zwolnieniu, bycze sie na calego, tylko tv i gazetki.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • emania29 Re: hej Nina :-) 08.07.07, 11:19
                                                    Ide teraz w poniedziałek 9 lipca do profesorka. Zrobi mi posiew a w niedziele
                                                    15 lipca mam się zgłosić do szpitala i w poniedziałek 16 lipca zabieg. Jeszcze
                                                    jutro się wszystkiego dowiem. Ciesze się że te szwy spełniają swoją funkcję i
                                                    że wszystko u ciebie dobrze smile!!!!!!! to daje nadzieje!!!! a te skurcze już ci
                                                    przeszły? czy bierzesz coś?
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 09.07.07, 12:33
                                                    Skurcze nadal mam, zazwyczaj jak jestem za dlugo w jednej pozycji, np siedze na fotelu przy kompie,
                                                    albo na plecach na kanapie ogladajac tv. One sa nieprzyjemne, ale trwaja krotko, kilka kilkanascie sekund.
                                                    Pociesza mnie fakt, ze szyjka dluga na osatnim usg i najprawdopodobniej sa to wlasnie skurcze braxtona
                                                    hicksa. Mowilam o tym mojemu ginowi, a on powiedzial, ze na razie nie bedzeimy dawali lekow, chyba ze
                                                    czestotliwosc zwiekszy sie do 5 razy dziennie, to wtedy mam do niego przyjechac.

                                                    jak bedziesz miala skierowanie od prof S, to bedziesz super obsluzona, zobaczysz... smutne to, ale takie
                                                    sa realia w naszych panstwowych szpitalach
                                                  • emania29 Re: hej Nina :-) 09.07.07, 20:16
                                                    ooo to ciekawe z tymi salami! a sądzisz że warto? W sumie to chyba było by
                                                    bezpieczniej w jedynce jesli chodzi o bakterie! Ja się strasznie boje że coś
                                                    złapie w szpitalu. Jak mialam ten poród przedwczesny to w ciągu 2 dni złapałam
                                                    3 bakterie!!! przy szwach to bardzo niebezpieczne. A te normalne sale to ilo
                                                    osobowe? i kiedy już mogłas wstać po zabiegu np. wziąźć prysznic? Lekarz mnie
                                                    troche nastraszył że anastazjolodzy mogą strajkować!!! oby nie bo on jest tylko
                                                    w poniedziałek a później dopiero 20 sierpnia!
                                                    Ja dziś byłam u profesorka, wszystko ok smile dzidziulek rośnie i ma już 49mm!
                                                    spało sobie dzieciątko i nie obudziło się nawet na badanie. Śpioch po tatusiu smile
                                                    A w którym miejscu dokładnie odczuwasz te skórcze?
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 09.07.07, 22:00
                                                    jak masz kaske, to sobie wez taka prywatna sale, duzo lepiej smile
                                                    sale sa 4 osobowe, z tym ze ja lezalam z dziewczynami we trzy, jedno lozko bylo wolne.
                                                    Dla mnie problemem bylo ciagle granie tv (jedna dziewczyna miala swoj prywatny tv) i non stop te
                                                    reklamy, wrrrrr, no i jeszcze musialam znosic rodziny odwiedzajace wspollokatorki, non stop ktos byl w
                                                    sali, a ja np musilam zrobic siku do basenu (w dniu zabiegu).
                                                    Mysle, ze na 4 dni "jedynka" jest jaka najbardziej wskazana, chyba ze lubisz takie atrakcje smile ja
                                                    przezylam, ale tylko dlatego, ze mialam swiadomosc, ze po 3 nockach ide do domu.

                                                    Skurcze B-H wygladaja tak, ze twardniej Ci macica na krotko, ale to dopiero po 20tc.
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 09.07.07, 22:02
                                                    acha, jak tam bedziesz, wypytaj polozne o cc, jak to tam wyglada, czy nie robia problemu.
                                                    Zwroc uwage tez na polozna pania Ize, wzielam jej namiar do ewntulanego porodu (jeszcze daleko, ale
                                                    tak na wszelki wypadek, dziewczyny ja chwalily). Pani Iza jest taka ok 40lat, wysoka, na krotko scieta,
                                                    przy kosci, przesympatyczna. Polozna w brodnowskim to koszt 350zl.

                                                    Ale Ty pisalas chyab ze na Karowej chcesz rodzic, chyba ze cos mi sie pomylilo...
                                                  • emania29 Re: hej Nina :-) 10.07.07, 10:46
                                                    Kurcze jakaś pipa odebrała telefon w tym szpitalu i nic nie udało mi się
                                                    załatwić. Chciałam zarezerwować tą jedynke od niedzieli, a ona nie wie bo to
                                                    się zmienia..., a ona jest na dole a sala na górze..., jak będzie wolna to mi
                                                    dadzą itp....!!!!!!!! Pogadam jeszcze z profesorkiem, a może ty wiesz do kogo
                                                    tam można zadzwonić i zarezerwować taką sale?
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 10.07.07, 13:23
                                                    Strajkiem sie nie przejmuj, jak sie umowilas z prof S, to na pewno on Cie nie wystawi, nie ma mowy, nie
                                                    panikuj, bedzie dobrze smile
                                                    Sala tez sie nie przejmuj, tam chyba nie ma oblozenia na prywatne - ludziom szkoda kasy na takie
                                                    "luksusy". Gdybys jednak chciala zarezerwowac, to chyba lepiej zadzwonic na dyzurke do pielegniarek
                                                    na "patologie ciazy" i tam zapytac jak sytuacja z sala platna i ewnetulanie zpaytac, jak to sie zalatwia -
                                                    tel 326 54 69
                                                    www.szpital-brodnowski.waw.pl/str/telefony.htm
                                                    mozesz mi wyslac namiar na Twoja polozna z Karowej, czy tam jak masz swoja polozna oplacona, to
                                                    wejdziesz juz do porodu bez problemu??? wiesz cos na ten temat?
                                                  • emania29 Re: hej Nina :-) 10.07.07, 17:03
                                                    Położna z Karowej to Ania Stasiewicz, telefon ma mój mąż jak wróci to ci wyśle
                                                    na priv albo zobacz w necie może ktoś ma do niej kontakt. Jest bardzo
                                                    popularna smile
                                                    a jeśli chodzi o bródnowski to właśnie pod ten numer dzwonilam. Jak dostane
                                                    wynik posiewu to zadzwonie do profesorka może on mi powie coś o tej sali
                                                    Dzięki smile
                                                  • emania29 Re: hej Nina :-) 12.07.07, 10:15
                                                    wysłałam ci ten numer
                                                    a napisz mi jeszcze czy robili ci USG w szpitalu po albo przed zabiegiem?
                                                    jakies badania? sprawdzają później czy wszystko w porządku?
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 14.07.07, 13:25
                                                    hej,
                                                    dzieki za nr telefonu A.S smile

                                                    w brodnowskim robili mi usg przez pochwe przed zabiegiem, robil taki sympatyczny lekarz dr Rafal
                                                    Kuzlik - wysoki, szczuply, dluzsze wlosy smile
                                                    po zabiegu juz nie robili usg

                                                    w wypisie dostalam info, ze po 10 dnaich kontrola u lekarza prowadzacego ciaze

                                                    nie dostalam tez od nich zadnych globulek do pochwy (jak na razie u mnie bez zadnych
                                                    nieprzyjemnosci z tej strony, oby tak do konca)

                                                    lekarka, ta mloda fajna babeczka dr Ewa Kurkowska-Mroczek pobrala mi jeszcze posiew z szyjki po
                                                    usg a przed zabiegiem. Podejrzewam ze sie zabiezpieczaja, na wypadek gdyby bylo jakies zakazenie po
                                                    zabiegu i chcialabm ich zaskarzyc, wtedy wyjmuja swoj wynik i mowia, ze bylo tak a tak...
                                                    Ona nie chciala mi tego robic, bo miala swiezy wynik zprzed 2 dni, ale dr Piorkowski mrugnal jej okiem,
                                                    ze ma zrobic.

                                                    acha, przed zabiegiem robia Ci tardycyjnie: morfologie, uklad krzepniecia i takie tam... dlatego masz
                                                    byc u nich juz w niedz wieczorkiem, zeby od razu z rana w poniedzialek profesorek zajal sie Toba.

                                                    Powodzenia!!!
                                                    i czekam na relacje po smile

                                                  • emania29 Re: hej Nina :-) 14.07.07, 20:51
                                                    dzięki Nina smile naprawde jesteś super pomocna!!!
                                                    Z tym posiewem to raczej powinni pobierać po zabiegu bo wtedy najłatwiej złapać
                                                    bakterie. Strasznie się tego obawiam bo mam przykre doświadczenia ze
                                                    szpitalnymi bakteriami, zwłaszcza ze zapowiadają straszne upały. Z tą kontrolą
                                                    po 10 dniach to też nie wiem jak będzie bo profesorek ma urlop i znika na 5
                                                    tygodni będzie pod koniec sierpnia i nie wiem gdzie powinnam iść żeby zobaczyli
                                                    czy wszystko ok! No nic już nie truje, ciesze się że w końcu ide na ten zabieg
                                                    i mam nadzieje że wszystko pójdzie dobrze!
                                                    A który to już tc u ciebie? jak tam brzuniek? dzidzia mocno już kopie?
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 15.07.07, 13:41
                                                    hej,
                                                    na bakterie polecam zurawine, ale taka kupowana w sklapach ekologicznych, sam sok, bez cukru (firma
                                                    Polska Roza). Ja spiajm juz kolejna butelke. Nie podajadaj slodyczy i pedantycznie dbaj o higiene,
                                                    mokre chusteczki, po kazdej kupie mycie, plyn Lactacyd, czesto zmianiaj wkladki.
                                                    Ja niestety tez mam schize szpitalna, nawet jak szlam do kibelka, to myslalam jak tu ominac naciskanie
                                                    klamki, zeby przypadkiem czegos z tej klamki przez chuteczke do podcierania nie przeniesc do...

                                                    Poogladaj sobie lekarzy, jak tam bedziesz i ewentualnie po 2 tyg idz na kontrole do ktoregos z nich.
                                                    Wiem, ze dr Kuzlik pracuje chyba w LIMIE, jest bdb lekarzem. MAm tez namair na taka fakjna lekarke dr
                                                    Jolante Kontor-MAzurek, tez super lekarz.
                                                    Na razie sie tym nie martw, skup sie, zeby w pniedzialek bylo wszytsko jak najlepije, a moze sam prof S
                                                    Ci cos doradzi w sprawie kontrolnej wizyty.

                                                    u mnie 24t6d, dzidzia kopie tak sobie, raz jest aktywniejsza, a czasem zupelna cisza, co mnie
                                                    doprowadza do kolejnych schiz, na wadze plus 12-13kg - niezle co?

                                                    buzka
                                                  • emania29 Re: hej Nina :-) 21.07.07, 10:02
                                                    hej
                                                    Jestem już po smile wczoraj w piątek wróciłam. Byłam w szpitalu dłużej niż ty bo
                                                    prawie 6 dni. Profesorek był zadowolony z zabiegu więc myśle że jest ok!!!
                                                    Trafiłam na straszne upały więc cieżko było wytrzymać. Wynajęłam tą jedynke
                                                    więc było w miare. Prawie nie spałam więc jestem strasznie zmęczona. Co do
                                                    lekarzy to tak im się nie przyglądałam napewno kojarze tą dr Ewe co tobie
                                                    zakładała szwy. Nieźle mnie na koniec załatwili bo przyjęli forme strajku że
                                                    nie wydają zwolnień i mi nie dali!!!!! musiałam wczoraj załatwiać na Karowej!!!.
                                                    Po samym zabiegu trche mnie bolało w środku ale do przeżycia. Nie miałam też
                                                    jakiś strasznych plamień, taka raczej żółta woda? a jak było u ciebie z
                                                    plamieniami? mam jeszcze teraz troszke i oczywiście dostaje schizy że to może
                                                    jakaś bakteria?!!! w poniedziałek chyba pójde na posiew żeby się uspokoić.
                                                    Przed samym wyjściem ze szpitala zrobili mi USG co prawda ja tego nie widziałam
                                                    ale podobno dzidziuś się kręcił i serduszko mocno biło 167 na min smile
                                                    ide się chwilke zdrzemnąć
                                                    papulki
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 21.07.07, 20:24
                                                    no to super, ze masz to juz za soba!

                                                    z posiewem nie schizuj, lez teraz w domu, a jak mina upaly to po jakis 2 tyg po zabiegu zrob
                                                    ewentualnie ten posiew. Ale jak nie bedzie Cie nic swedzeic i bez uplawow, to nie grzeb "tam' za duzo.
                                                    Spijaj zurawine, ja wierze w jej moc i Tobie tez polecam (tylko taka bez cukru, sam sok!!!).

                                                    Ja plamilam tylko w dniu zabiegu i jeszcze dzien po, ale to byly bardzo malutkie plamienia, chyba ranka
                                                    sie goila.

                                                    Nie rozumiem tego, ze w panstwowych szpitalach tak niechetnie obracaja monitor usg w strone matki,
                                                    czy oni nie wiedza co my czujemy? trzeba bylo pomarudzic troszke, ze chcesz Dzidzie zobaczyc,
                                                    pewnie by Ci doktorek pokazal. Najwazniejsze, ze serducho bije - nie martw sie!

                                                    Odpoczywaj teraz i mega sie oszczedzaj, buziaki!
                                                  • emania29 Re: hej Nina :-) 22.07.07, 09:38
                                                    No ja do tej pory mam te żółte upławy więc wole iść teraz, pytałam się lekarzy
                                                    czy posiew jest niebezpieczny, powiedzieli że nie więc wole iść wcześniej zanim
                                                    moja schiza sięgnie zenitu!!! co do monitora z USG to ich prosiłam nawet
                                                    żartowałam że mają fajny widok a ja nie!!! ale oni patrzyli na mnie jak na
                                                    jakąś paniusie przewrażliwioną. Grunt że wszystko z dzidziulkiem dobrze.
                                                    Zresztą zaczęłam już czuć bulgotanie w brzuszku przelewających się wód i wiem
                                                    już kiedy dzidziuś sobie lata smile fajne uczucie!!!! Niestety wciąż mam torsje i
                                                    ledwo co jem! piszesz żebym nie jadła słodyczy a ja tylko słodkie moge jeść i
                                                    do tego mam ciągle zgage. Myślałam że mi to już minie no ale niestety.
                                                    A nie wiesz jak u innych dziewczyn było z plamieniami po zabiegu??? u mnie to
                                                    już tydzień! a ty piszesz że u ciebie tylko 2 dni. Czytałas coś na ten temat?
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 22.07.07, 15:25
                                                    Nie potrafie Ci pomoc w sprawie plamien, poszperaj moze na bocianie.
                                                    W razie czego mam prywatny nr kom do prof S i skoro jestes jego pacjentka, to bez skrupolow powinnas
                                                    dryndna i zapytac go o te palmienia, przynajmniej sie uspokoisz.
                                                  • emania29 Re: hej Nina :-) 24.07.07, 09:40
                                                    hejka
                                                    na posiewie jeszcze nie byłam, masz racje nie ma co panikować i za wcześnie tam
                                                    grzebać. Do profesorka też mam telefon ale ja to taki dzikus jestem i jak ktoś
                                                    jest na urlopie to nie chce mu przeszkadzać! w poniedziałek powinnam iść chyba
                                                    na kontrole bo to będzie 2 tygodnie od zabiegu no i nie wiem do kogo się udać.
                                                    Kogo byś mi poleciła? a może do tego co ty chodzisz? sama nie wiem większość
                                                    lekarzy na urlopie, akurat trzech których znam. Wiesz może jaki lekarz teraz
                                                    przyjmuje? Jakby co to wyślij mi namiary na priv.
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 24.07.07, 13:17
                                                    Hej, ja bym poszla na pewno do kogos kto ma w gabinecie usg.

                                                    Prof Spiewankiewicz, na bank ma usg, i jest super! poza tym ze szp Brodnowskiego i zna sie na szwach
                                                    (ona mi dala zlecenie po histeroskopi na szew). Nie wiem tylko czy nie jest na urlopie. Zadzwon i
                                                    zapytaj. Nie przestrasz sie tylko jak pani Ci powie ze zapisy na pazdziernik. Jesli bedzie, to uderzaj do
                                                    niej bez zapisu - przyjmuje pon i czw na Saskiej, od 15.00-19.00. Idziesz i czekasz na luke miedzy
                                                    pacjentkami, pani prof zawsze przyjmnie niezapisanych. Ja bym w pierwszej kolejnosci uderzala do
                                                    niej.
                                                    ul.Wachocka 1h, pon i czw 15.00-18.00, tel 617-47-86, 150zl wizyta

                                                    Dr Kuzlik z Brodnowskiego pracuje w LIMIE, ale oni tam nie maja usg w gabinetach. Trzeba osobno
                                                    robic usg i osobno wizyta. Dla mnie to nieporozumienie, wiec nie polecam.

                                                    MAm jeszcze namiar na dr Jolante Kantor-Mazurek z Brodnowskiego, cudna lekarka. Nie wiem tylko czy
                                                    w prywatnym gabinecie ma usg. Sprawdz: Suwalska 36c/9, tel 604-11-22-24

                                                    Ewentualnie dr Osobka-Morawski na Narbutta, ma dobry sprzet usg, pracuje na Zelaznej, nie wiem tlko
                                                    jakie am podejscie do szwow.

                                                    Moj gin ma usg, ale od 6VIII jest na urlopie, ale zadzwon i zpytaj, ul Górczewska 167, Warszawa, tel:
                                                    022 837 70 70



                                                  • emania29 Re: hej Nina :-) 24.07.07, 15:02
                                                    Dzięki!!!!!!! jesteś poprostu......smile nieoceniona!!!!
                                                    Zadzwoniłam do Śpiewankiewicz podobno przyjmuje i tak jak pisałaś rezerwacje
                                                    już na sierpień no ale można spróbować bez zapisu smile Babeczka chyba z recepcji
                                                    polecała mi żebym poszła do prof. Stelmachowa też z Bródnowskiego! Podobno też
                                                    świetny i przyjmuje we wtorki. Kojarzysz go może??? Nie widze specjalnie opini
                                                    o nim na forum!
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 24.07.07, 18:36
                                                    Prof Stelmachow to maz prof Spiewankiewicz smile)))
                                                    Oni oboje sa szefami ginekologii w Brodnowskim, dobrze znaja sie z Sawickim z poloznictwa smile)) jedna
                                                    wielka rodzinkasmile

                                                    Prof Spiewankiewicz jest super babeczka i na pewno Ci pomoze, bylam u niej na 3 wizytach, jak
                                                    zalatwialam resekcje przegrody macicy. Stelmachowa osobiscie nie znam, ale pamietam z obchodow.
                                                    Ja bym jednak poszla do Spiewnakiewicz. Idz najlpiej przed 15.00 i powiedz jej od razu, ze nie jestes
                                                    zapisana, ale wyslal Cie do niej prof Sawickismile na bank zalatwisz sparwe.
                                                    Placisz bezposrednio Jej do rak. Ona sama wychodzi z gabinetu do poczekalni i wola pacjentki z kartki,
                                                    wtedy od razu zglos, ze jestes bez zapisu. Jej gabinet jest na ostatni pietrze w tym segmencie, na dole
                                                    w rejestracji nie musisz nic mowic. jesli jeszcze nie wyjechala na urlop, to wal do niej!
                                                  • emania29 Re: hej Nina :-) 25.07.07, 10:23
                                                    Dzięki
                                                    Ide w poniedziałek do niej smile czyli nie musze zgłaszać niczego w recepcji i
                                                    zakładać karty tylko czekać aż wyjdzie? sprubujemu smile
                                                    ach..co ja bym bez ciebie zrobiła!!!! zgubiłabym się w tym świecie smile
                                                    A jak ty się czujesz? brzuchal duży? włazisz jeszcze na te 5 piętro czy raczej
                                                    już siedzisz w domku? Czujesz albo czułaś troszke te szwy? Ja mam czasami coś
                                                    takiego że mnie cosik tam zakłuje i oczywiście się stresuje. Mam nadzieje że ta
                                                    śpiewankiewicz mnie troszke uspokoi. Zazdroszcze ci że już jesteś tak daleko to
                                                    prawie ,prawie końcóweczka smile wiesz już gdzie nastąpi szczęśliwe rozwiązanie smile
                                                    Noi znów 100 pytań do... smile a z jakiej dzielnicy jesteś?
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 26.07.07, 22:42
                                                    Hej,
                                                    nie a za co smile)))
                                                    oby tylko nasze Dzieciatka sie szczesliwie urodzily o czasie smile)

                                                    Ten HIPODENT to bardziej lecznica stomatologiczna, na dol z pania w recepcji nie zagaduj. Wal od razu
                                                    po schodach na sama gore i grzecznie czekaj w poczekalni, jak tylko pani prof wejdzie, zeby zawolac
                                                    nastepna pacjentke, to powiedz ze jestes bez zapisu, bo pilna sprawa (mozesz dodac ze od
                                                    profSawickeigo smile))) Ona sama Cie wpisuje w swoj kajet i placisz po wizycie bezposrednio jej, bylo
                                                    150zl, chyba nie podrozalo smile

                                                    Wlaze, wlaz na 5 pietro. NAjgorzej, ze powinnam juz zaczac cosik kupowac dla Dzidzi, jakaos mala
                                                    wyprawke, bo jak mi brzuch wieksy urosnie, to moge sie juz nigdzie nie ruszyc. A ja sama nie wiem,
                                                    czy lepsze kaftaniki i pajace, czy bodziaki i pajace, iel tego na 56 kupic, czy moze od arzu jakies
                                                    wieksze rozmiary na 62. Skolowana jestem w tych sklepach dzieciecych...

                                                    Mieszkam na Kabatach (a TY?), wiec mam daleko i na Karowa (choc blziej) i na Brodno. Co do
                                                    rozwiazanai, to biore ewnetualnie te 2 szpitale pod uwage i sama nie wiem, ktory lepszy, tak jak
                                                    pisalam w ktoryms poscie powyzej. Nie wiem, ktory zparoponuje mi moj gin, ale on chyba sie sklania
                                                    do Brodnowskiego.

                                                    Przytylam 15kg, zaczynalam od 55kg/171. SZwu nie czuje. MAm tylko skurcze B-H, zwlaszcza jak sie
                                                    zbytnio przemecze. Ogolnie tfu tfu czuje sie dobrze.
                                                    Aaaaa... no nie calkiem, mam jakies uczulenie, speirzchniete swedzace dlonie, ajkies plamki pod
                                                    pachami i luszcace sie brodawki, wrrrr! i nic mi nie pomaga, wcieralam sudokrem, peneten, potem
                                                    alantal plus - nic mi nie pomaga. Zbadalam na wszelki wypadek aspat, alat, biliurubine, ale to nie
                                                    cholestaza - na szczescie.

                                                    Pewnie jestes przewrazliwiona i masz wyostrzona czujnosc, wiec kazde klucie wyczujesz ze zdwojona
                                                    sila. Nie przemeczaj sie i lez jak najwiecej. Co z tymi uplawami???

                                                  • emania29 Re: hej Nina :-) 28.07.07, 16:12
                                                    hejka smile
                                                    No i poszłam do prof. Śpiewankiewicz już w czwartek bo od 2 dni nasiliły mi się
                                                    te kłucia. Przyjęła mnie odrazu a jak usłyszała o prof. S to aż piszczała ze
                                                    szczęścia smile)) to faktycznie przemiła babeczka. Kazała się zgłosić na badania
                                                    do szpitala no i byłam od piątku do soboty(dziś wróciłam) Zrobili mi USG, krew,
                                                    mocz i czekam na posiew z szyjki. Narazie wyszły mi jakieś bakterie obfite w
                                                    moczu i czekam też na posiew. Może stąd te kłucia? Nie wiem nigdy nie miałam
                                                    nic w moczu? Biore furagin i powinno przejść!!! Z dzidziulkiem wszystko ok i ma
                                                    już 8,3 cm smile
                                                    Co do tych wszystkich gadzetów dla dzidziuśka to ja też jestem laikiem. Licze
                                                    na to że w odpowiednim czasie jakaś doświadczona mama coś mi doradzi.
                                                    Co do wagi to nieźle idziesz w góre!!! Też zaczynałam z wagą 55kg no a teraz to
                                                    nawet mam 54kg ale to wina tego że miałam torsje i ledwo co zjadłam. Apetyt mi
                                                    pomału wraca i myśle że nadrobie
                                                    A i mieszkam sobie na Wawrze smile Fajna okolica, cisza, spokój, lasy a 10min do
                                                    centrum!
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 01.08.07, 13:36
                                                    hej,
                                                    ciesze sie, ze prof Spiewankiewicz tak kompleksowo Cie potraktowala.

                                                    Ja na Wawrze pracuje smile blisko mostu Siekierkowskiego, wiec to znow nie taki "daleki" Wawer.

                                                    Odzywaj sie co i jak z Dzidziulkiem smile
                                                    Buziaki
                                                  • emania29 Re: hej Nina :-) 01.08.07, 17:54
                                                    hejka
                                                    Troszke już jestem głupia po tych badaniach bo w szpitalu wyszły mi obfite
                                                    bakterie w moczu, dałam mocz na posiew żeby sprawdzić co to za bakterie a oni
                                                    nic nie wychodowali i posiew jałowy???!!!! nie wiem nadal mnie coś piecze i
                                                    boli i pojęcia nie mam o co w tym wszystkim chodzi :-o

                                                    Troszke daleko masz do pracy. Ja mieszkam na Wawrze a pracuje na Grochowie więc
                                                    mam bliziutko, chociaż teraz to nie wiem jak będzie po urodzeniu maleństwa.
                                                    Jakoś sobie niewyobrażam powrotu do pracy. Tęskniłabym za dzidziulkiem. A ty co
                                                    myślisz o powrocie?
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 01.08.07, 18:04
                                                    JA chcialabym jak nadluzej posiedziec z Dzidzia w domu, tak dlugo na nia czekalismy, ze nie bede
                                                    leciec tak szybko do pracy. Wiem tez, ze po wychowawczym moge juz tam nie znalezc miejsca, ale co
                                                    tam! dziecko jest najwazniejsze.

                                                    To chyba dobrze, ze wyszedl Ci jalowy posiew moczu. Sprawdz jeszcze za tydzien. Moze ten furagin
                                                    pomogl?

                                                    W jaki ukladach jestes z ta polozna AS z KArowej? jak bedziesz miala z nia kontakt, to podpytaj prosze,
                                                    czy pacjentka, ktora nie ma lekarza z KArowej moze bez problem urodzic u nich z wynajeta polozna?
                                                    termina mam dopiero na 29X, ale wolalabym znac sytuacje wczesniej.

                                                    Buziaki
                                                  • emania29 Re: hej Nina :-) 03.08.07, 14:52
                                                    jeśli chodzi o poród to nie trzeba mieć lekarza z Karowej. jak jest miejsce to
                                                    cię przyjmą. Z tym że wiesz jak to jest... nie zawsze się udaje. Musiałabyś się
                                                    z nią umówić i dogadać. Pytałam się Ani o cene ale była skryta myśle że ode
                                                    mnie by nie chciała brać i dlatego troszke zciemniała. Ja bym jej dała 1000zł.
                                                    Ale zadzwoń do niej za jakiś czas i się dowiedz, tobie napewno powie jak to się
                                                    załatwia. Bo ja dzięki niej raczej nie będe miała problemu z dostaniem się do
                                                    szpitala a i tak od siebie napewno jej zapłace
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 03.08.07, 21:47
                                                    Hej,
                                                    na Karowej oplacona polozna w kasie, czyli legalnie smile, to 1200zl.
                                                    Nie chodzi o kaske, tylko o to, czy w razie czego mnie tam przyjma.
                                                    Moja kolezanke w czerwcu odeslali do Wolomina, bo niby nie bylo miejsc, urodzila na Inflanckiej-
                                                    wszytko za darmo!

                                                    Dzis bylam u mojego ginka. Dal mi nr tel do "swojego bdb kolegi i wysokiej klasy specjalisty"
                                                    Sawickiego i Cedrowskiego (o tym akurat nigdy nie slyszalam), gdyby cos sie ze mna dzialo, gdy On
                                                    bedzie na urlopie.
                                                    Kiedy wraca Sawicki??? wiesz moze?
                                                  • emania29 Re: hej Nina :-) 04.08.07, 12:07
                                                    profesorek wraca 20 sierpnia.
                                                    Z tym miejscem na karowej to różnie bywa ale myśle że oni naprawde mają tam
                                                    natłok kobiet bo jednak warunki tam są bardzo dobre. Chyba trzeba mieć wrazie
                                                    czego jakiś drugi szpital (rezerwowo). Ja pocichu mysle że Ania jednak załatwi
                                                    dla mnie miejsce jakby co? zresztą nie wiem jak to jest ale chyba tak w 38tc to
                                                    trzeba iść na ściągnięcie szwów i ja wolałabym już zostać w szpitalu na
                                                    obserwacji.
                                                  • nina_74 Re: hej Nina :-) 09.08.07, 14:09
                                                    U mnie na razie dobrze, odpukac...
                                                    AMla tylko czasami malo sie wierci co od razu wprawie
                                                    mnie w nerwowe myslenie, ze cos nie tak... zwariowac
                                                    mozna. Mamy juz skonczony 28tydz.
                                                    Cigle schizuje, ze cos mnei dopadnie i bede musial isc
                                                    do szpitala, a tego najbardziej sieboje - lezenie i
                                                    czekanie az do porodu.

                                                    A co u Ciebie? jak sytuacja z bakteriami, nadal masz
                                                    uplawy? czujesz szew? lezysz, czy mozesz wychodzic na
                                                    spacerki?

                                                    Zajrzyj do skrzynki, buzka

                                                  • nina_74 Re: hej Emania :-) 19.08.07, 12:27
                                                    Hej, jak sytuacja u Ciebie?
                                                    kiedy wybierasz sie na kontrole do profesorka?
                                                    Lezysz caly czas?
                                                    u nas dobrze, choc ciagle dopadaja mnie jakies schizy...

                                                    Pozdrawiam
                                                  • emania29 Re: hej Emania :-) 20.08.07, 11:14
                                                    hej nina
                                                    Ide dzisiaj do profesorka, dlatego nie pisałam bo chciałam coś
                                                    więcej napisać po wizycie. Czuje się dobrze i dzidziuś już kopiesmile
                                                    Tylko czasami mam wrażenie ze mnie kopie w szew tak nisko w krocze i
                                                    to jest nieprzyjemne. Odezwe się po wizycie
                                                    pozdrawiam
    • julanna75 Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 06.09.07, 20:22
      Czesc dziewczyny!! Powiedzcie mi prosze, czy wy wszystkie po
      zalozeniu szwu jestescie juz na L4?? czy mioze ktoras jednak
      pracuje?? Pytam bo prawdopodobnie tez bede miala zakladany szew
      (urodzilam synka w 18tc bo odeszly mi wody) a jestem w Holandii - tu
      nie tak latwo o zwolnienie i nie wiem w sumie co mnie czeka i co
      robic sad
      • nina_74 Re: Dobry gin Wa-wa zwolennik szwów a nie pessara 07.09.07, 15:35
        Ja bym nie ryzykowala na Twoim miejscu. jesli masz miec szew, to
        bezwzglednie masz miec zwolnienie od pracy. Prowadzisz wtedy
        oszczedzajacy tryb zycia i Twoje dziecko ma duze szanse na urodzenie
        sie w terminie.

        Przeciez szew nie zakladaja ot tak sobie. Pewnie amsz jakis powod,
        zeby Cie podszywali.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka