Dodaj do ulubionych

Zespol antyfosfolipidowy :(

12.06.08, 21:04
Witajcie , czy sa tu mamy z zespolem antyfosfolipidowym? Ja jestem
obecnie w 33 tc , dwojke moich dzieci juz stracilam , zanim mi
zdianozowali ten cholerny zespol antyfosf. i teraz strasznie sie
boje , chociaz wiem , ze to juz koncowka .
Odezwijcie sie prosze , pozdrawiam goraco
Obserwuj wątek
        • karimka Re: Zespol antyfosfolipidowy :( 13.06.08, 10:42
          hej ,
          tak od poczatku robie sobie zastrzyki z clexane 40mg + aspiryna 75
          mg , od 32 tygodnia kazali mi przestac brac aspiryne i tylko
          zastrzyki robie . Mam robic do konca i na 24 h przed porodem przerwe
          i pozniej jeszcze 3 tygodnie po porodzie , a tobie cos mowili jak
          masz brac? Trzymam kciuki za Ciebie i twoja dzidzie
            • judyta10 Re: Zespol antyfosfolipidowy :( 23.06.08, 13:34
              Witajcie nie mam zdiagnozowanego zespołu ale jestem po trzech
              stratach i na leczeniu jak przy zespole donosiłam ciże i mam 2letnią
              Marysię ciąża przebiegała książkowo poród tez, poprzednie ciąże
              kończyły się około 5-6 tydzien.
              • kwiatuszek1981 Re: Zespol antyfosfolipidowy :( 29.06.08, 19:00
                U mnie lekarz równiez podejrzewał zespół antyfosfolipidowy, jedyne
                badania jakie robiłam w tym kierunku to przeciwciała
                antykardiolipinowe i były tylko nieznacznie podwyższone. Straciłam
                trzy ciąże, czwarta prowadzona jak przy APS na polocardzie 75 mg i
                fraxiparinie 0,4 mg zakończyła się sukcesem. W 38 tyg. przez cc
                przyszedł na świat mój teraz juz miesięczny syneksmile Ciąża
                przebiegała bez żadnych problemów, na szczęście znalazłam lekarza,
                który zastosował odpowiednie leczenie- kolejnej straty bym nie
                przeżyła.
    • evilkka Re: Zespol antyfosfolipidowy :( 09.07.08, 13:23
      no to ja tez przyłaczam sie do was. Witajcie! Pirwszą ciąże
      stracilam, druga była na acardzie i clexane i mam teraz 3-letniego
      synka smile A teraz znowu jestem w ciaży i też mam clexane, ale lekarz
      nie dołączył acrdu (?) i tego clexanu tez jakoś mało stosuję: 0,2 co
      drugi dzień. Jakos chyba mało. Moze powinnam to z kims jeszcze
      skonsultować? A może boi sie dodac mi za dużo, bo miałam jeszcze
      cholestaze i teraz też mi ona zagraża. Jestem teraz w 18 tyg.
      Jeszcze tyle przede mną......
    • aniajulia2006 Re: Zespol antyfosfolipidowy :( 21.07.08, 13:25
      Witajcie!!! przyłączam sie tez do Was... Ja też ma zespół
      atyfosfolipidowy...Dwa razy wczesniej poroniłam...Jak byłam w
      trzeciej ciąży stwierdzono u mnie zespół antyfosfolipidowy... od
      początku na clexanie i innych lekach na podtrzymanie ciąży... I
      udało się w 41 tyg ciąży urodziłam zdrową, śliczną córeczkę...
      Tydzien przed porodem skończyłam brac clexane...Trzymajcie się i
      życzę powodzenia, wszystko bedzie dobrze...Pozdrawiam smile
        • mamka74 badać 28.08.08, 14:30
          Jeśli masz wątpliwości napewno nie zaszkodzi badanie. Ja mam córkę z
          pierwszej ciąży ma już prawie 9 lat. W 2005 roku w listopadzie w 8
          tygodniu stwierdzono że ciąża obumarła w kolejną zaszłam w maju 2006
          roku niestety w 36 tygoniu scenariusz się powtórzył 13 stycznia 2007
          roku urodziłam martwą córeczkę ciąża do 36 tygodnia rozwijała się
          prawidłowo. Prawdopodobną przyczyną śmierci maleństwa okazał się
          zespół antyfosfolipidowy (nieznacznie podwyższony). Teraz jestem w
          29 tygodniu ciąży od początku na fragminie (odpowiednik clexan) i
          mam nadzieję że tym razem się uda i w listopadzie uściskam moją
          kolejną córeczkę żywą. Dodam że pierwsze dziecko urodziłam w 42
          tygodniu i po porodzie miała nadkrwistość niestety nikt nam nie
          powiedział co może się z tym wiązać a to prawdopodobnie były
          pierwsze oznaki zespołu.
          • kajka271 Re: badać 28.08.08, 17:14
            BADAC!!!! Ja ma też zdrowego synka, a po nim poronienie i poród w
            36tc spowodowany odklejeniem łóżyska. Teraz jestem w 18tc, od
            początku leczonej Clexanem (i Fraxiparyną), i teraz już musi być
            dobrze. Często pierwsza, zdrowa ciążą dopiero wywołuje
            zespółantyfosfolipidowy.
            A nawet mój profesor leczy mnie bez badań, któe zrobiłąm sobie po
            cichu i był na granicy. Już w trakcie ciąży (w 12tc) lekarz
            sprawdzał mi przepływy i ukrwienie macicy i coś tam było nie
            najlepiej, więc powiedział, że potwierdza to tylko zasadnośc
            leczenia i zwiększył mi dawki. No i kontroluje to ukrwienie co 3
            tygodnie.
        • dyyska Re: Zespol antyfosfolipidowy :( 29.08.08, 09:33
          agap75 napisała:

          > Czy badać się w kierunku zaspołu jeśli mam już zdrowe dziecko z
          > pierwszej ciąży a kolejne trzy ciąże stracone?

          Ja mam prawie 9 letnią córkę, a potem były dwie straty. W między
          czasie wyszedł mi zespół antyfosfolipidowy (dwukrotnie przekroczone
          przeciwciała antykardiolipinowe)plus inne rzeczy. Lekarze nie dawali
          nadzieji wręcz nawet na zapłodnienie, niemniej jednak się udało i
          mam nadzieję, że dzięki lekom tym razem moja córka doczeka się
          rodzeństwa.
    • laska72 Re: Zespol antyfosfolipidowy :( 29.08.08, 20:51
      Witam!

      Jeszcze do niedawna pisałam na forum wcześniaków, szukając porad i informacji
      na temat chorób skrajnych wcześniaków. Niestety nie udało sie i córeczka mojej
      siostrzenicy ur. w 25tc zmarła, po miesiącu. Dodam, że był to jej drugi poród.
      Pierwszy w 20tc, Pawełek urodził się martwy. Być może nie trafiłam na ten wątek
      co trzeba, ale po przeczytaniu waszych historii, myślę, że w tym zespole można
      szukać przyczyn przedwczesnych powodów. A moja siostrzenica tak bardzo pragnie
      dziecka.
      Dlatego pozwoliłam sobie do Was napisać i poprosić o poradę i informacje. Czy
      te badania można przeprowadzić przed zajściem w ciąże? I jakie jeszcze badania,
      po dwóch wcześniejszy przedwczesnych porodach? Gdzie można wykonać je w Tczewie
      lub w Gdańsku. I jeśli mogłybyście poradzić to jakiego wybrać ginekologa, który
      poprowadziłby zagrożoną ciąże.

      Pozdrawiam
      • kajka271 też do laska72 02.09.08, 12:58
        Ja tez jestem z Trójmiasta i lecze sie u prof. Preisa z Klinicznej
        (przyjmuje też prywatnie). On mi po przedwczesnym porodzie i śmierci
        Hani zalecił nawet bez badań leczenie jak przy zespole
        antyfosfolipidowym.
        Badania na to trzeba zrobić jak najszybciej po porodzie, zakłada
        się, że do 6ciu tygodni. Odpłatnie są drogie, zrobiłam podstawowe
        tylko to wyszło mi koło 400zł, może uda się twojej siostrzenicy
        zdobyć skierowania, bo teoretycznie nam się one nalezą. Ja robiłam
        na Akademii w gdansku, bo w zwykłych laboratoriach tego nie robią, a
        w każdym razie też wysyłają do centralnych laboratoriów. Jak masz
        jakieś pytania to w razie czego wysyłaj maila, jak bedę umiała to
        pomogę.
        • 02kaja pytanko 11.09.08, 12:21
          Mam pytanie, bo macie więcej doświadczenia, trzy ciąże straciłam
          (dwie przez listeriozę, trzecia przez zaśniad) teraz jestem w 8tc wg
          OM i pęcherzyk jest mały, zarodka jeszcze nie widać. Zastanawiałam
          się czy nie zrobić badań w kierunku ASP i nie wiem czy można jeśli
          jest się w ciąży, nie wiem ile to kosztuje i gdzie przeprowadzic te
          badania (jestem ze Śląska). Może mogłybyście mi coś podpowiedzieć.
          Zaczynam podejrzewać, że to może być też przyczyna moich
          wcześniejszych niepowodzeń i tak bardzo się boję, że stracę kolejne
          dziecko. Chciałabym zobaczyć w końcu bicie serca.
    • madasia Do laska72 29.08.08, 22:12
      Witam,
      gdy czytalam watek o Wiki, mialam nadzieje, ze sie uda...
      sama doswadczylam przedczesnych porodow w 34tc, 22tc i 25tc, pozniej
      poronienie 10tc, badania wykazaly zespol antyfosfolipidowy, stad
      moja ostatania ciaza zakonczona szczesliwie coreczka ur w 37tc (
      rowniez na Zaspie..)Wiem, jak trudno jest dawac nadzieje i pocieszac
      w tak trudnej sytucja, w jakiej znajduje sie siostrzenica, to co
      robisz dla niej jest niesamowite...
      Pochodze z Trojmiasta, czesc badan mozna zrobic w Gdańsku,
      Tak samo z dobrym lekarzem od trudnych ciaz...
      Jesli istnieje jakas mozliwosc, zeby pomoc siostrzenicy, prosze o
      maila
      ebatawawa@neostrada.pl
      Pozdrawiam
      madasia
    • madasia Do O2kaja 12.09.08, 09:39
      Podstawowe badania na zespol przeciwfosfolipidowy to
      - przeciwciala antykardiolipidowe ( w klasie IgM i IgG)
      - wolne koagulanty ( badania w kierunku tocznia)
      - przeciwciala ß2 glikoproteinie ( w klasie IgG i IgG)
      U wielu kobiet majacych ten zespol, przeciwciala uaktywniaja sie
      tylko w ciazy, stad wynik dodatni jest tylko, gdzy jest sie w ciazy
      lub krotko po.Ja robilam te badania 2 lata temu, kszt wyniosl mnie
      ok.400.Popytaj, moze na Śląsku w laboratorium Akademii med. robia je?
      Pozdrawiam
      • agap75 Re: Do O2kaja 12.09.08, 09:52
        Badania można zrobić w Katowicach w lab.Fryda na Mikołowskiej.
        Tel.327814550. Robiłam p-c antykardiolipidowe Igg i Igm koszt 60 zł.
        Pytałam o toczeń koszt 180 zł ale nie wiem dokładnie który czynnik
        badają w tej cenie. myślę że koszt całego badania też wyniesie ok
        400 zł.
        • 02kaja Do Agap i Madasia 15.09.08, 12:42
          Dziękuję dziewczyny za podpowiedź, zabieram się za poszukiwania i
          jak coś ustalę to chyba się zdecyduję, mimo takiego kosztu - to
          jednak nic w porównaniu ze zdrowo urodzonym dzieckiem. Jestem gotowa
          przejść przez kolejne badania, jeśli ma to przynieść mi upragnione
          dzieciątko. Pozdrawiam.
          • evilkka Re: Do Agap i Madasia 16.09.08, 08:50
            trzymam kciuki i nie poddawaj się ! Ja pierwszą ciążę starciłam -
            okazało sie że ASP, druga na clexane i acardzie od początku - zdrowy
            sliczny synek, a teraz znowu sie kłuje i czekam na córeczkę. Ja na
            wszystkie możliwe badania po pierwszej stracie wydałam prawie 2 000
            (!) , ale warto, zapewniam! Rób badania i nie trać wiary!
            • 02kaja Re: Do Agap i Madasia 18.09.08, 12:08
              Nie udało mi się-wczoraj poroniłam.Żałuję, że nie zrobiłam wcześniej
              tych badań-posłuchałam lekarza zamiast zrobić wszystko co się da.
              Nie wiadomo co było przyczyną, ale miałabym przynajmniej jasność.
              Teraz musimy z mężem zastanowić się co dalej, co jeszcze zrobić i do
              kogo udac się - mój lekarz, który ma świtną opinię, niestety nie
              potrafi rozmawiać z pacjentem.Bez żadnej rozmowy ze mną i bez
              badania pytał się mnie co robimy? Oczywiście badali mnie inni
              lekarze, ale to mój lekarz chyaba powinien poświęcić mi trochę uwagi
              i powiedziec jaka jest sytuacja czy jest jakaś szansa. ZAWIODŁAM
              SIĘ.STRACIŁAM NADZIEJĘ.
              • madasia Do 02kaja 18.09.08, 16:43
                tak mi bardzo przykro , ze tak sie stalo....
                Jesli moglabym Tobie pomoc, napisz...
                Za swej strony moge Tobie polecic lekarke, ktora w moim przypadku
                odnalazla przyczyne strat moich 3 ciaz i ustawila leczenie na
                przyszla ciaze. To dr Jerzak. dwa lata temu po dwoch stratach
                wyczytalam tez o niej na bocianie i zaryzykowala wizyte do niej (
                przyjmuje w W-wie). Bylam u niej moze 3 czy 4 razy, w miedzyczasie
                robilam badania. wiem, ze to kosztuje, ale nie chcialam czekac, az
                doczekam sie na fudusz...
                Kaja, nie poddawaj sie, szukaj przyczyny swoich strat ciazy,....
                Pozdrawiam
                P.S. Jesli chcialabyc zrobic badania w kierunku APS, to tweraz
                mozesz je jeszcze zrobic- ma to sens...
                • kajka271 Re: Do 02kaja 18.09.08, 17:13
                  Kaju, strasznie mi przykro. Pamiętaj, że obecność przeciwciał
                  antykardiolipidowych bada się do 6ściu tygodni po poronieniu lub
                  porodzie. Warto sprawdzić to teraz byś w kolejnej ciąży od początku
                  wiedziała na czym stoisz i mogła brać heparynę.
                  Ja nie jestem pewna, czy przyczyną mojego poronienia i odklejenia
                  łożyska był ASP, badania zrobiła równo w 6tyg po i wyszły na
                  granicy. Teraz od początku ciąży robię sobie zastrzyki z Clexan,
                  teraz Fraxiparyny, i ponieważ na usg z przeplwami było widać słabe
                  krwienie, lekarz mówi, że widać zasadność leczenia. Po zwiększeniu
                  dawek wyraźnie wyniki mi się poprawiły.
                  Zespół antyfosfolipidowy jest moim zdaniem niedoceniany, wilu
                  lekarzy go lekceważy, a naprawdę wiele ciąż dałoby się ratować
                  Clexanem.
                  • evilkka Re: Do 02kaja 18.09.08, 21:04
                    bardzo, bardzo mi przykro...... Ale nie poddawaj się! Rób badania,
                    diagnozuj, to kosztuje, ale warto. Ja diagnozowałam sie u dr
                    Dubrawskiego (w-wa) i z tego co wiem, to wiele ciąż uznawanych za
                    niemożliwe doprowadził do szczęśliwego końca. Trzymam kciuki za
                    ciebie i modlę się za twoje aniolki...
                    • 02kaja Re: Do 02kaja 19.09.08, 19:00
                      Dziękuję Wam za słowa otuchy. Będę tu zaglądać, bo wydaje mi się, że
                      te badania mogą coś wykazać. Zrobię je od razu.Wybiore się do
                      lekarza po skierownie i jak najszybciej je wykonam. To samo jeśli
                      chodzi o genetykę, tylko, że w tym przypadku trzeba czekać-tak mi
                      powiedzieli w Genomie w Rudzie Śl. (conajmniej 5 miesięcy, bo
                      organizm musi się odbudować).Dla mnie pieniądze nie grają roli w tym
                      przypadku, wiem że warto.Szukam jednak lekarza ze Śląska,bo stąd
                      jestem.Mój obecny lekarz (po dwóch pierwszych poronieniach
                      zmieniłam) jest uważany za dobrego fachowca,wielu kobietom
                      pomógł.Ale nie rozumiem czemu odradzał mi badania na ASP i genetykę.
                      A my go posłuchaliśmy (oczywiście teraz żałuję i jest mi z tym źle,
                      bo może moje dziecko miałoby szansę). Twierdził, że przyczyną był
                      zaśniad więc nie ma sensu katować się natępnymi badaniami.A teraz w
                      szpitalu nie poświęcił mi nawet minuty, poza porannymi wizytami na
                      obchodzie. Jak szłam do zabiegu to też nic nie mówił-po prostu
                      zrobił zabieg.Jestem zawiedziona.Mam zamiar spotkać się z nim raz
                      jeszcze i posłuchać co ma do powiedzenia, czy jest coś w stanie dla
                      mnie zrobić.Ale jednocześnie szukam kogoś kto spojrzy na mój
                      przypadek "świeżym" okiem.

                      Mam jeszcze pytanie, czy Waszym zdaniem to, że moje ciąę kończą się
                      w podobnym tygodniu (właściwie to wg lekarzy rozwój zatrzymuje sie
                      na 6tc-ani razu akcji serca) może mieć coś wspólnego z ASP?
    • madasia Re: Zespol antyfosfolipidowy :( 19.09.08, 19:31
      Kaja, Twoje wnioski sa sluszne-
      jesli ciaze obumieraja w zblizonych tygodniach, to jest to dowod na
      to, ze brakuje Tobie "jakiegos" leku. I czesc lekarzy widzac tak
      bolesny wywiad polozniczy zapisuje w kolejnej ciazy zestaw lekow
      heparyna plus acard. Bo przeciwcial sa setki, i badania moga wyjsc
      nie dokonca wiarygodne, a lepiej dac ten zestaw lekow nic nie dac,
      bo a nuz sie teraz uda- trzeba probowac innego zestawu.
      Ale lekarze sie boja podjac decyzje, zeby leki w ciazy zaordynowac.
      Bo musi byc czarno na bialym, ze masz przeciwciala...
      Moja kolezanka bedac po czterech poronieniach ( 3 wczesne, jedno
      pozne) bedac w kolejnej ciazy trafila na lekarza, ktory clexane i
      acard przepisal bez badan, bo moze sie uda... I sie udalo, to byla
      jej pierwsza donoszona ciaza. Pytanie na ktore nie otrzyma
      odpowiedzi, to czy ma ten zespol czy tak mialo byc, ze miala to byc
      jej pierwsza udana donoszona ciaza.... To wie tylko Pan Bog..
      Niestety nie orientuje sie, czy na Slasku jest lekarz specjalizujacy
      sie w immunologii. Z tego co kojarze to sa w Warszawie, Poznaniu i
      Lodzi.
      wiele rzeczy dowiedzialam sie dzieki watkowi Grubci na Bocianie- tu
      wklejam pocztek wczesiejszego watku, gdziemozna poczytac o metodzie
      i badaniach dr Jerzak, jak innych immunologach..
      www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=52990&start=0


      • kwiatuszek1981 Re: Zespol antyfosfolipidowy :( 20.09.08, 18:24
        Kaju bardzo mi przykro, wiem co przeżywasz, ponieważ sama straciłam
        trzy ciąże, które obumierały w 6,10 i 12 tyg. Byłam załamana, lekarz
        do którego chodziłam to konował nawet skierowania na badania
        genetyczne nie chciał mi dać, bo bał się, że będzie musiał za nie
        zapłacić. Boże co za palant, jak sobie teraz pomyślę ile się
        wycierpiałam szok. Na szczęście trafiłam na porządnego lekarza,
        który wiedział jak mi pomóc. Jeszcze przed staraniami brałam
        codziennie bestpiryn 75mg( to samo co acard) i od pozytywnego testu
        ciążowego fraxiparine 0,4. Jak zobaczyłam upragnione dwie krechy na
        teście to cieszyłam się i zarazem okropnie bałam, że ta ciąża
        skończy się jak te poprzednie. Każde usg to była dla mnie trauma czy
        serduszko mojej kruszynki bije. Na każda wizyte szłam jak na
        ścięcie, ale za każdym razem wszystko było dobrze, dzidzia się
        rozwijała. Urodziłam w 38 tyg. przez cc zdrowego synka, płakałam jak
        bóbr gdy go zobaczyłam, nie wierzyłam, że to moje dziecko. Dla tego
        dziecka pzrezwyciężyłam strach przed zastrzykami, doszłam do takiej
        perfekcji, że nawet śladu po zastrzykach na brzuchu nie było.
        Trzymam za ciebie kciuki, rób badania i znajdz lekarza, który nie
        będzie szukał po omacku przyczyny twoich niepowodzeń.
    • dowa Re: Zespol antyfosfolipidowy :( 21.09.08, 00:08
      dziewczyny juz sama nie wiem co myslec. jestem po 2 poronieniach. w
      pierwszej mialam krwiaka ktory ponoc odkleil jajeczko i doszlo do
      poronienia. w drugiej - jajeczko zagniezdzone w najgorszym miejscu
      jaki sie da / to slowa gina/ czyli na samym dole toz przy szyjce.
      nastapilo poronienie. obydwa poronienia w 5 tc.
      teraz staramy sie ponownie. nastawilam sie na zestaw clexane + acard
      a tu slysze od mojego gina ze tylko luteina w zwiekszonych dawkach.
      dodam ze przeciwciala kardiolipinowe wyszly slabo dodatnie a reszta
      badan jak ddimery aspat - reszty nie pamietam wyszly w normie.
      czy ktoras tez miala taki sposob leczenia i sie udalo?
      a moze słyszałyście?
      • agap75 do o2kajka 22.09.08, 10:46
        Kaja. Ja też jestem ze Śląska. Jestem po 3 poronieniach :6, 19 i 23
        tydz. Zmieniam lekarza bo mój nie ma już pomysłu co dalej. Odradzał
        badanie na zespół bo twierdzi że skoro mam juz zdrowa córkę nie mogę
        mieć zespołu. Uparłam się i na własną rękę zrobiłam podstawowe
        badanie. Wyszło ujemne. Po lekturze forum postanowiłam zbadać
        jeszcze toczeń. Tylko nie wiem czy to ma sens prawie 3 miesiące po
        porodzie. Jutro wybieram się do dr. Kudła z Ligoty. Nie znam go ale
        miał dobre opinie na stronce znany lekarz. Jeśli chcesz dam ci znać
        jak było na wizycie, no chyba że już znasz tego lekarza. Na liście
        rezerwowej mam jeszcze dwóch lekarzy więc jeśli nie ten spróbuję u
        tamtych (prof. Witek i dr Wojcieszyn). Jeśli chcesz możemy pogadać
        prywatnie. Dziewczyny z W-wy mają się lepiej bo jest ich wiecej i
        mogą się wymienić doświadczeniami co do lekarzy i placówek. Idę
        jutro z nadzieją że lekarz będzie miał jakiś pomysł. Ale mam już
        pewien dystans bo uważałam że mój dotychczasowy lekarz jest naprawdę
        świetnym fachowcem. Nadal go lubię, fantastycznie się mną zajmował w
        szpitalu, zawsze był na telefon i szkoda mi że muszę z niego
        zrezygnować ale on sam chce sie mnie juz chyba pozbyć jako
        pacjentki. Kaja podaję mój mail agnieszka.pytel@op.pl. Jeśli chcesz
        mozemy od czasu do czasu pogadać co gdzie i jak.
        • 02kaja Re: do o2kajka 07.10.08, 20:12
          Witam dziewczęta!
          Zrobiłam badanie na przeciwciała kardiolipinowe i oto wyniki:
          IGG 14.3 (GPL), a IGM 11.14 (MPL) gdzie normy wynoszą:
          0,00 - 20 wynik ujemny
          20 - 30 wynik nisko pozytywny
          30 - 80 wynik średnio pozytywny
          > 80 wynik wysoce pozytywny

          I co Wy na to? Czy mogę spać spokojnie? Mam nadzieję, że tak.
          Chociaż z drugiej strony to myślałam, że w końcu znajdę przyczynę.
          Nie wiem czy badać antykoagulanty tocznia i przeciwciała B2
          glikoproteinie? Lekarze mówili żeby tylko sprawdzić przeciwciała
          kardiolipinowe.

          A mój wynik po wyłyżeczkowaniu to: residua deciduae et villi. Czyli
          nic konkretnego.
          Pozdrawiam
          • mmadziulek Re: do o2kajka 12.10.08, 14:01
            Kajka robiłaś badania genetyczne na mutację v-leiden i protrombinę ? To pod
            kątem trombofilii. Ja również straciłam 2 ciąże w 5 i 6tygodniu, lekarze nie
            mieli już pomysłu ponieważ większość wyników było w normie (poza prolaktyną po
            obciążeniu) aż znalazłam forum o trombofilii.
            Wręcz wymusiłam na lekarzu skierowanie na te badania (upierał się, że nie ma
            potrzeby bo wywiad na to nie wskazuje) i niestety wyszła mutacja leiden. Teraz
            jestem w trakcie kolejnych starań i już teraz jestem na celxane. Sprawdź to
            koniecznie jeśli nie robiłaś tych badań. U mnie mimo braku incydentów
            zakrzepowych w rodzinie wyszło to świństwo które nieleczone nie daje szansy na
            donoszenie ciąży.
            • agapa13 zespół antyfosfolipinowy 19.10.08, 12:40
              Jestem tu aby napisać że pomimo zespołu można zostać szczęśliwa mamą!
              Straciłam pierwszą ciaże w 12 tc-przeżyłam to strasznie...na szczęscie od
              początku trafiłam na dobrego lekarza...zrobiła badania na przeciwciała
              antykardiolipinowe które wykazały zespół antyfosfolipinowy...kolejne starania na
              clexanie i acardzie zakończone powodzeniem efektem jest 2 miesięczna córeczka smile
              te leki potrafią działać cud!
              pozdrawiam
            • 02kaja Do: mmadziulek 19.10.08, 12:46
              Pewnie masz rację z tymi badaniami, ale jest tyle czynników, różnych
              przeciwciał do oznaczenia, że czasem się dziwię skąd tyle paskudztwa
              na świecie. Jedno jest pewne - leczenie jest podobne - heparyna i
              aspiryna (lub podobne leki). I u mnie mimo dobrych wyników na
              przeciwciała antyfosfolipidowe zaleca się leczenie aspiryną i
              sterydami. Nie wiem czy sterydy i heparyna to jest to samo.
              Słyszałam, że encorton to jest steryd i tą nazwę wymienił lekarz,
              jako profilaktyczne leczenie. Wolałabym jednak coś mniej
              inwazyjnego, a równie skutecznego. Nie wiem dużo na ten temat, może
              coś podpowiecie. Jednak najpierw mimo wszystko chcemy z mężem zrobić
              badania kariotypu. Wolę mieć pewność, czy tu też nie ma problemu.
              • agapa13 Re: Do: mmadziulek 19.10.08, 21:35
                Encorton to własnie steryd...znam wiele kobiet które własnie dzieki tej
                mieszance leków urodziło piekne zdrowemalusz...zyczę Ci tego z całego serca!
                A badanie kariotypu nie zaszkodzi!
                pozdrawiam serdecznie
    • andziaandzik26 Re: Zespol antyfosfolipidowy :( 17.06.18, 18:37
      Witam smile ja również choruje na ten zespół antyfosfolipidowy, mam go już 5 lat ale w 2013 roku dali inną diagnozę że to inna choroba dopiero po badaniach wyszło że to ten zespół, że na niego choruje, miałam stany zakrzepowe, dopiero dobry lekarz zlecił mi badania w szpitalu, staram się przyjąć do siebie że mam tą chorobę, nauczyć się z nią żyć, teraz najważniejsze aby zacząć ją leczyć jestem na początku leczenia, a przez 5 lat choroba nie była leczona jak trzeba, i są negatywne jej skutki, ale jestem dobrej myśli że będzie z czasem dobrze, najpierw długie leczenie później starania o dziecko, obawiam się ciąży i tego że mogę stracić kiedyś swoje maleństwo , nie wiem czy bym dała sobie z tym radę, czy to by mnie nie załamało stracić dziecko to stracić wszystko co najważniejsze smile dlatego najpierw będę walczyć o remisję choroby później o maluszka smile nie chce przechodzić przez to co najgorsze ale wiem że może to spotkać każdego z nas z tym zespołem. Jestem dobrej myśli i nadziei że wszystko się dobrze ułoży, że Bóg pozwoli mi już na spokojne życie, a nie życie w lęku o zdrowie i ciążę smile posiadam taki blog który dopiero założyłam : andzia200511.simplesite.com tam piszę swoją historie z tą chorobą i nie tylko tą mam jeszcze inne problemy zdrowotne smile Ale nie podaję się walczę smile Powodzenia wszystkim mamusiom z tym zespołem smile kiss będzie dobrze trzeba w to wierzyć.. Nie traćmy nadziei, nadzieja umiera ostatnia.. smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka