Dodaj do ulubionych

nawet nie wiem czy pisząc to nadal jestem w ciąży

17.04.09, 11:24
...nawet nie wiem czy pisząc to nadal jestem w ciąży...
Od kilku tygodni bolało mnie bardzo podbrzusze, na wizycie 25/03
ginekolog zdiagnozował u mnie zapalenie macicy. Przepisał mi
agresywne antybiotyki dopochwowe, doustne i czopki. Brałam je jak
zalecił, przez 10 dni.Kiedy w kwietniu nie dostałam okresu zrobiłam
test, wyszedł pozytywny. Zrobiłam badanie krwi-ciąża. Powiedziałam
lekarzowi, który miał mi zinterpretować wynik badania krwi o lekach
i wówczas uśmiech z jego buzi zniknął...Powiedział, że albo poronię,
albo będę miała moralno etyczny dylemat..
Tydzień póżniej kojelne badanie krwi-hcg wzrasta prawidłowo, i Usg-
wg.ostatniej miesiączki-5 tc, ale pęcherzyk ma 4,7 mm, powinien mieć
wg.lekarza powyżej 10 mm.
Ani jeden ani drugi nie dali mi żadnej nadziei, przeciwnie-odebrali
tę, ktorą pomiędzy dwoma wizytami tak skrupulatnie składałam do dość
zadowalających rozmiarów.

Za tydzień kolejne Usg. Boję się, że nie zobaczę bicia serduszka,
boję się, że rozmiar pęcherzyka będzie bez zmian...

Podrzusze tak jak bolało kilka tygodni temu, boli nadal, każdego
dnia..za każdym razem kiedy siadam na sedes boję się, że na
bieliźnie zobaczę krew...

Tak właśnie lekarz zdiagnozował moją ciążę-jako ostre zapalenie
macicy. Ja nie wiem czy popełnił błąd-może nie, może faktycznie
wtedy jeszcze nie byłam w ciąży, może wszystko jest w porządku, bo
zapłodnienie miało miejsce pod koniec marca..no nie wiem...

Dziwne to może, bo już mam jedno dziecko, ale to drugie tak bardzo
bardzo chcę mieć...
Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: nawet nie wiem czy pisząc to nadal jestem w c 17.04.09, 16:52
      spokojnie - lekarze są bardzo toporni, ale już niejeden maluch ,z
      takiej ciąży co jej miąło nie być, biega poświecie smile)

      Nie sugeruj się terminem ostatniej miesiączki - jeżeli miłaś stan
      zapalny, to wszystko mogło sie przesunąć. Nawet o 3 tygodnie.
      Poczekaj na następne usg. I nie martw się - moze jeszcze nie być
      widać serduszka. Nie stresuj się - i tak niewiele mozesz teraz
      zrobić. Wiem, ze to trudne, ale pozostaje ci czekanie - i nadzieja smile
    • zaisa Re: nawet nie wiem czy pisząc to nadal jestem w c 21.04.09, 05:46
      Śledzę to forum od kilku lat i wiem, stąd właśnie, że dzieci w początkowym
      etapie na pewno nie czytają tych samych książek, co lekarze i robią różne
      niespodzianki. Rosną sobie skokowo, uruchamiają serduszka, gdy lekarze kładą na
      nich kreskę i na złość im chyba rosną, choć miało już ich nie być.
      I wiem, że niezależnie od lekarzy - nadzieja jest twardą sztuką i trzyma się do
      konca. Oby w Waszym przypadku - szczęśliwego końca.
    • classicvoice Re: nawet nie wiem czy pisząc to nadal jestem w c 23.04.09, 08:53
      Dziękuję Wam bardzo za ciepłe słowa..jak one bardzo są potrzebne...
      W zeszłym tygodniu (20/04)dostałam plamienia. Zrobiłam bHCG, wyszło
      ponad 25000, tydzień wcześniej było 2750-czyli niby ok..ale USG-
      pęcherzyk się odkleja, nie widać bicia serduszka...
      A ja się uczepiłam oczywiście najkorzystniejszego-że pęcherzyk przez
      tydzień urósł do 11mm, że widać płód-i kiedy to usłyszałam,łzy mi
      same pociekły po twarzy ze szczęścia...i myślę, że serduszko zacznie
      bić...Wstrętna pani ginekolog, która robiła mi USG zezłościła się
      tylko na widok łez-od razu wypaliła "ja tu widzę poronienie
      zagrażające. Do tego to plamienie, mnóstwo nieprawidłowości,
      niejednorodna doczesna(?), brak FHR-nie wiem czy biło i przestało, a
      jeśli nie biło, to pewnie juz nie będzie"...Te jej słowa oczywiście
      mnie przybiły, ale wynik bHCG i wieczorna wizyta z wynikami poziomu
      hormonu i zdjęciami z USG u mojego ginekologa już była
      przyjemniejsza. Zapisał mi Duphaston, powiedział, że zobaczymy, że
      wszystko w rękach Boga...A ja się cieszę, bo przynajmniej już coś
      robimy żeby ciążę utrzymać-już nie czekam tylko bezczynnie na
      najgorsze.
      Jestem świadoma tego, że w każdej chwili mojego Aniołka Bóg może
      wezwać do siebie, bo wszystko w Jego rękach, ale nadzieja, pomimo
      stanu mojej ciąży wciąż rośnie...chwytam się czegokolwiek, każdego
      dobrego słowa...
      • zabolix classicvoice 23.04.09, 11:13
        nie martw sie dziewczyno! wiesz ze taraz w tym stanie nerwy najmniej
        wskazane i choć wiem ze to trudno to jesli Ty wierzysz to napewno
        twoje maleństywo z Toba zostanie, a lekarze i ich słowa...ach czasem
        juz poprpostu szkoda gadac! trzymam kciuki za dalsze pomyslne info i
        odzywaj sie do nas! pozdrawiam i sciskam mocno!
        • classicvoice Re: classicvoice 23.04.09, 11:36
          Oj będę się odzywać, będę-ciężko o tym mówić,najtrudniej z bliskimi,
          łatwiej pisać gdy jest się anonimową osobą, a do tego, kiedy
          znajduje się wsparcie i zrozumienie.Bardzo to ważne i bardzo
          dziękuję.
          Ania
          • nati1011 Re: classicvoice 24.04.09, 10:20
            spokojnie - poronienie zagrażające to ma obecnie co druga cieżarna.
            U ciebie najprawdopodobniej z powodu tamtej infekcji doszło do
            przesuniecia owulacji, a ginekolodzy uparcie liczą termin od daty
            ostatniej miesiączki i dziecko wydaje im się za małe. Oszczędzaj
            się, bierz leki i ... czekaj. Masz ogromne szanse na całkiem
            normalną, nudną ciążę. Beta rośnie, pęcherzyk też, a serduszko
            zobaczysz na następnym usg. Cierpliwości.

            PS> Wg usg moja starsza córka nie tylko obumarła na poczatku ciąży,
            ale tez nie rozwijała sie , była za mała, miała liczne wady wrodzone
            itp. Dopiero usg w 8 miesiacu wyszło prawidłowo - no i oczywiście
            urodziła sie o czasie zupełnie zdrowa. Czego i tobie życze smile)
          • zaisa Re: classicvoice 26.04.09, 04:48
            Przytulam ciepło i mocno.
            Niektórzy lekarze nie wiedzieć czemu często lubują się w znęcaniu nad ciężarnymi
            pacjentkami. Może dlatego, że takie są wrażliwsze i trudniej im zebrać mysli i
            się bronić.
            Doczesna to zmieniona ciążowo wyściółka macicy. A beta ładnie przyrosłasmile
            • classicvoice Re: classicvoice 27.04.09, 16:31
              Dziękuję Wam bardzo mocno, kochane jesteście...Już w tym tygodniu
              powinnam wiedzieć co i jak-zrobię raz jeszcze betę i usg i wszystko
              będzie jasne...choć może jednaj usg w przyszłym tygodniu-dam sobie
              więcej czasu, żeby serduszko na pewno zdążyło się ładnie pojawićwink))
              Bardzo mnie podniosłyście na duchu, naprawdę jestem bardzo wdzięczna.
              Najważniejsze, żeby jednak Dzieciątko było...oczywiście najlepiej
              zdrowe, ale nawet jeśli będzie niezupełnie zdrowe, to bardzo bardzo
              go chcę i nigdy nie pomyślę inaczej. Myślę, że Bóg (nie wiem jak Wy,
              ale ja jestem wierząca) zrobi tak, jak uzna stosowne...
              • kasjach Re: classicvoice 28.04.09, 09:08
                Bardzo Ci kibicuję, tym bardziej, że dokładnie rok temu miotałam się miedzy
                rozpaczą a nadzieją, plamiąc przez ponad tydzień. Dziś mój łobuz kończy pięć
                miesięcy. Mocno trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się skończyło.
                • classicvoice Re: classicvoice 28.04.09, 09:29
                  ..no i dziś odebrałam wynik. Beta wzrosła przez 7 dni z ponad 25000
                  do prawie 100 000-czy to aby nie za mało...?

                  Kasjach, bardzo dziękuję, mam nadzieję, że będzie dobrze. U mnie
                  plamienie wystąpiło tylko raz-jak dotychczas-mam nadzieję, że za
                  parę miesięcy będę równie szczęśliwa, jak Ty. To miotanie się
                  właśnie jest najgorsze...Wszystkiego dobrego Wam życzę z całego
                  serca.
            • classicvoice Re: classicvoice 28.04.09, 09:31
              Zaisa, rozumiem, że "niejednorodna doczesna" tp nie jest dobra
              wróżba?Czy ta wysciółka bywa niejednorodna z racji wykształcania
              się..?
              Z góry dziękuję Ci za odpowiedź
                • classicvoice Re: classicvoice 05.05.09, 14:57
                  no.
                  Dziś byłam na usg- w innym centrum niż dotychczas. WIDZIAŁAM
                  SERDUSZKO!!!!Bije prawidłowo...
                  Usłyszałam, że juz nic się nie odkleja, tylko łożysko schodzi w
                  szyjkę, ale to podobno nie jest patologia i powinno ustąpić
                  samo...No i według dzisiejszego usg jest 7tyg i 5 dni, wg daty
                  ostatniej @ jest 8 tyg i 5 dni. Tu by mi się nie zgadzało trochę z
                  tym co słyszałam na ostatnim usg, ale nie ma znaczenia...Już nie
                  będę się dręczyć tak bardzo tymi pomiarami, bo na razie Dzidzia się
                  rozwija i jeśli Bóg zechce, będzie zdrowa i będę mogła przytulić ją
                  do piersi..
                  Ależ jestem szczęśliwa, Drogie Panie!wink)))))))
                  ...Bardzo dziękuję za Wasze wsparcie.
                    • classicvoice Re: classicvoice 05.05.09, 16:30
                      ..a to bardzo miło z Twojej stronywink
                      Naprawdę jestem dziś niezmiernie szczęśliwa!Nie wiem czy jesteś
                      osobą wierzącą, ale ja tak i dla mnie wydarzył się cud. Nie wiem jak
                      będzie dalej, ale sam fakt, że byliśmy z Dzidziusiem spisani na
                      straty, a jakoś to się na razie ułada, jest niesamowity.
                      Dużo otuchy i spokoju wlało w moje serce to forum, którego opuszczać
                      nie zamierzam jeszcze na razie...a i potem pewnie też nie, żeby
                      wspierać inne kobiety, tak jak teraz wspieracie mniesmile
                        • zabolix gratulacje!!! 06.05.09, 07:03
                          classicvoice! to wspaniałe wiadomości! serdecznei gratuluje, a teraz
                          dbaj o siebie i maleństwo i pisz do nas cały czas! my w maju
                          ponawiamy próbe i licze na to ze sie uda tym razem! Forum to
                          wpaniały wynalazek, daje tyle spokoju i nadzieji!smile
                          • classicvoice Re: gratulacje!!! 06.05.09, 16:34
                            ..no proszęwinkZatem życzę owocnych starań, a potem-jak to tu Mamy
                            różne piszą-nudnej zdrowej 40 tygodniowej ciąży, a następnie
                            niezapomnianych, na początku nieprzespanych nocek, przepełnionych
                            karmieniem, przewijaniem i słodkim zapachem niemowlęcia. Potem
                            uciechy z gaworzenia, pierwszego ząbka i pierwszego kroczku.
                            Pierwszego "Mama" i "Tata". Pierwszego siusiu do nocniczka.A potem
                            ciągłego "a dlaczego" i "ja nie chcę"-i wiecznie, wiecznie tego
                            najpiękniejszego "Kocham Cię Mamusiu".
                            Każdego wieczora modlę się Koronką do Bożego Miłosierdzia. Będę
                            podczas tych modlitw pamiętać o Waszych staraniach.
                        • classicvoice Re: classicvoice 06.05.09, 16:27
                          Mam świadomość, że z tego co mi schodzi do szyjki (przeciez to nie
                          łożysko,jego jeszcze nie ma z tego co się orientuję, być może lekarz
                          tak to określił, żebym zrozumiała) może wytworzyć się jakać
                          nieprawidłowość, więc w skrajny entuzjazm nie popadam, wiem też, że
                          Dzidzia może mieć wady, ale na chwilę obecną liczy się tylko to, że
                          nie jest tak źle, jak mówili...i pomyśleć, że sugerowali mi
                          przerwanie ciąży.Dobrze, że mam takie a nie inne zasady, bo jeszcze
                          może bym takie rozwiązanie rozważała..

                          A forum nie zamierzam opuszczać, bo chciałabym móc wesprzeć inne
                          Mamy, tak jak Wy wspierałyście mnie.
                          (*)za Wasze ciepełkosmile
                          • zaisa Re: classicvoice 08.05.09, 20:33
                            Bardzo się cieszęsmile
                            Może teraz też nie będzie łatwo, ale jest nieskończenie lepiej niż miało byćsmile
                            Powstające łożysko jeszcze będzie się przemieszczać. Albo macica pod nim
                            rozciągaćwink Więc jest duża szansa, że ciąg dalszy będzie "książkowy".
                            jak najwięcej spokoju życzęsmile
                          • julkakra Re: classicvoice 20.05.09, 16:02
                            Moja Kochana!
                            Ja też mam strasznie trudną ciążę, 7 tydzień, mam 41 lat, hashimoto, mięśniaki i
                            plamienia a ostatnio nawet krwawienie....
                            Już myślałam,ze to koniec i choć nie planowałam tego dzidziusia, i mam dwoje
                            dzieci to Kocham to Maleństwo i pragnę całym sercem....
                            i też moja nadzieja w Koronce do Miłosierdzia Bożego smile
                            Kiedy w poniedziałek wchodziłam do gabinetu lekarskiego szłam jak po wyrok ...
                            ale okazało się, że te krwawienie jest z polipa doczesnoweg i póki co nie
                            zagraża Dzidzi, dzisiaj krwawię też ... nie jestem w dobrej kondycji psychicznej sad
                            Tylko Modlitwa mi pozostaje, ale ona czyni Cuda, na co liczę...
                            • classicvoice Re: classicvoice 25.05.09, 12:24
                              Odpisałam Ci na wątku założonym przez Ciebie Droga julkakra.
                              Ja też mam już córeczkę, dziś skończyła 6 lat, a ta ciąża jest dla
                              mnie kolejnym cudem w moim życiu.
                              Bardzo ciepło Cię przytulam i ocieram Twoje łzy-mam nadzieję, że
                              zaczniesz się choć troszkę uśmiechać i znadzieją patrzeć w
                              przyszłość, bo to bardzo dobrze wpłynie na Twoje Maleństwo, które
                              zapewne ma się dobrze i nie zamierza opuścić ciepełka Mamusi przez
                              następnych 9 miesięcy.
                              Wiem też, że Mamy, które przechodzą trudności w ciąży przed każdą
                              wizytą, do końca ciąży będą drżały, czy już nic więcej się nie
                              wydarzy niepokojącego, ale nic na to nie poradzimy, musimy być silne
                              i ufać, że będzie dobrze.
    • classicvoice Re: nawet nie wiem czy pisząc to nadal jestem w c 25.05.09, 12:17
      Byłam ostatnio u lekarza, bo miałam wrażenie, że przestają mnie
      boleć piersi, a wiadomo co to może oznaczać. Trafiłam w CM LIM na
      Jana Pawła 78 na dr Sternę-Butrym. Dziewczyny, jak ona potraktowała
      mnie inaczej niż wszyscy dotychczas razem wzięci lekarze-od początku
      do końca mnie wysłuchała, wyjaśniła jak ona widzi wpływ początkowo
      przyjmowanych leków, skąd jej zdaniem plamienie, ale żeby te moje
      subietktywne odczucie utraty ciąży sprawdzić umówiła mnie na usg-
      wyobraźcie sobie, co niespotykane w lekarzy w LIM-zadzwoniła sama do
      lekarza robiącego usg i zapytała czy mnie przyjmie jako pacjentkę
      dodatkową-omal z krzesła nie spadłam jak to usłyszałamwink))
      Generalnie mam powtórzyć wyniki toksoplazmozy, ale na zapas się nie
      martwię-powtórzę to będę wiedziała co i jak.
      Ale...na usg widziałam moje Dzieciątko-ma 3cm, nadal tydzień
      opóźnienia w stosunku do daty ostatniej @, ale chyba to świadczy, że
      nie na jej podstawie należy wyznaczać wiek ciąży. Dziewczyny Kochane-
      moje Maleństwo ma dwie nogi, dwie rączki, po pięć paluszków, i
      machało nogami-widziałam jak w tv-machało tymi swymi maleńkimi
      nóżkamiwinkNa tym etapie ciąży to oczywiście zwykłe niekontrolowane
      ruchy, ale najpiękniejsze na świeciesmile))))))))))
      A pomyśleć, że tak się tragicznie zaczęło, że sugerowali mi
      przerwanie ciąży...
      Oczywiście wiem, wiem, nadal nie mogę mieć żadnej pewności, ale i
      tak nadzieję na szczęsliwą ciążę mam ogromną!
      • julkakra Re: nawet nie wiem czy pisząc to nadal jestem w c 25.05.09, 18:01
        3 cm .. rączki nóżki, czegóż chcieć więcej!!!
        och, rozmarzyłam się, moze i ja za jakiś czas to zobaczę?
        wg nie ma co przejmować się za bardzo datą @ przy wyznaczaniu wieku dziecka.
        Aparaty usg tez mają różną dokładność. Chyba najważniejsze, że Dzidziuś rośnie i
        się rusza energicznie!!!
        Mój synek jak się urodził ważył 4200 a córcia 2900, ciągle była za mała i
        martwiłam się, że kiepsko w brzuchu rośnie, a teraz jest najwyższa w klasie!!!
        A tak na marginesie piersi mnie bolą tylko przy dotyku i w ogóle się nie
        powiększyły ...
        Trzymaj się cieplutko i uważaj na Swoje skarby smile
        • classicvoice Re: classicvoice co u Ciebie??? 16.06.09, 09:35
          Witamwink
          U mnie na razie wszystko ok, dzidziuś się rozwija na razie
          prawidłowo, więc mamy szansę, że wszystko będzie w porządku. Kilka
          dni temu moja znajoma urodziła ( w ciągu jednej godziny!wink) zdrową
          córeczkę, a początki jej ciąży były takie jak moje, a nawet cięższe.
          To daje nadzieję nie tylko mnie, ale i tysiącom kobiet, które
          zamiast płakać z radości, pogrążają się w rozpaczy juz od początku
          ciąży.
          Miałam usg genetyczne i wykluczono typowe choroby genetyczne.
          Każdego dnia jest lepiej, nie zamartwiam się już tym, czy będzie
          wszystko w porządku, chcę, żeby moje Maleństwo we mnie czuło się
          dobrze i było szczęśliwe.
          Kiedy o tym piszę zaczynam czuć podekscytowanie jak w pierwszej
          ciąży, która była przepełniona szczęściem...
          Życzę każdej Mamie, żeby niebo nad nią się przejaśniło.
          Cały czas oczywiście zaglądam na forum, bo może będę mogła choć
          kogoś wesprzeć, pocieszyć...to takie ważne, kiedy się miota w
          rozpaczy.
          Pozdrawiam ciepło
          Ania
        • classicvoice Re: classicvoice co u Ciebie??? 16.06.09, 12:39
          Kwiatuszku-nie tylko imię, ale i rocznik się pokrywa, o ile Twój
          nick zawiera rok Twego urodzeniawink
          Będę się odzywać i z dobrymi i złymi wieściami, choć mam nadzieję,
          że tych już nie będzie... Będę pisać także o dobrych, bo może kiedyś
          pomoże ta historia jakiejś Mamie.
          Oczywiście-co już pisałam razy kilka-cały czas wiem, że wszystko
          może się zdarzyć, ale nie skupiam się na złych myślach za bardzowink
          Pozdrawiam ciepłowink
          Ania
      • classicvoice Re: Jak Ty i i Maluszek sie macie ??? 10.07.09, 12:15
        Witaj,
        zazwyczaj staram się pisać po badaniu usg,żeby przekazać ewentualnym
        poszukującym nadziei jakieś konkrety, ale zaglądam tu prawie każdego
        dniawink
        Teraz mija 18 tydzień i w zasadzie mamy się dobrze. Od 16 tygodnia
        czuję ruchy Maleństwa-na początku takie delikatne i gdybym już nie
        miała za sobą ciąży, nie wiedziałabym,że to właśnie moje Maleństwowink
        Od 18 tygodnia czuję już bardzo wyraźnie, całymi dniami, z jakimiś
        godzinnymi, dwugodzinnymi przerwami. Te ruchy wzbudzają we mnie tyle
        czułości, że normalnie miewam łzy wzruszenia w oczach-wiem, wiem-
        przesadzam-ale tak a nie inaczej reagujęsmile
        Odstawiłam już Duphaston, miewałam jakieś częste skurcze od 17
        tygodnia, ale przyjmuję 3x dziennie magnez i pomaga-macica się nie
        kurczysmile
        Jestem naprawdę bardzo szczęśliwa, choć nadal w tym szczęściu
        ostrożna-nie wybiegam w przyszłość, cieszę się każdym kolejnym
        dniem, nie zadręczam się myślami co może się stać i okazać na
        kolejnym usg, bo nie mam na to wpływu. Mówię do mojego Maleństwa,
        przytulam je w myślach i staroświecko dziękuję modlitwą za każdy
        dzień, za każde wzruszenie które przeżywam, za to, że moje życie
        jest przez to pełniejsze, że zwolniłam tempo, że bardziej doceniam
        istnienie i zdrowie mojej córki (6 lat).
        Wiesz, wiara mi pomaga przez to przechodzić. W najgorszych chwilach
        czuję się przytulana do serca, zrozumiana tak, jak żaden człowiek
        nie jest w stanie zrozumieć...
        A kolejne badanie usg będę miała 3/08-wówczas napiszę konkretnie co
        i jakwink))
        Pozdrawiam
        Ania
        • utka Re: Jak Ty i i Maluszek sie macie ??? 10.07.09, 13:57
          Ciesze sie bardzo z Twojego listu, z Twojej radosci i tych ogromnych pokladow
          czulosci jakie z niego tchna. Tez moze troszeczke zazdroszcze tych ciazowych
          wzruszen ... ale to taka, powiedzmy, pozytywna zazdrosc big_grin. Zwiazana z
          tesknota za czyms pieknym, czego ja juz raczej nie doswiadcze ...
          O wierze napisalam tak troche przekornie - patrze na zycie tak jak Ty wink Moja
          wiara nie jest moze tak gleboka, ale jest czyms niezwykle dla mnie waznym, zeby
          nie powiedziec najwazniejszym smile
          Bardzo Cie pozdrawiam i niech dobry Bog ma Was w opiece.
          gosia
      • classicvoice Re: Aniu, classicvoice!!! 19.08.09, 12:00
        Witam, po usg byłam jeszcze na odpoczynku, więc odzywam sie dopiero
        dziś.
        Będę miała drugą córeczkę!I jest zdrowa!ZDROWA!!!
        Choć mniejsza niż wskazuje na to termin ostatniej o jeden tydzień.
        Jestem bardzo szczęśliwa i bardzo bardzo dziękuję Bogu za moje
        szczęście. I Wam wszystkim za wsparcie i ciepłe słowa gdy byłam u
        kresu sił, zupełnie załamana.
        Chciałabym, żeby te przyszłe mamy, które mają dylemat, którym zaleca
        się przerwanie ciąży z różnych przyczyn, po przeczytaniu tej
        historii jednak zdecydowały się dać szansę maleństwu.

        Naturalnie nie wiem jak zakończy się cała ta historia, może wyniknąć
        masa powikłań, ale będzie to niezależne od okoliczności jakie
        spowodowały, że zaczęłam zaglądać na to forum.

        Mam nadzieję, że ta historia da nadzieję i pocieszenie mamusiom,
        które przeżywają to, co ja kilka miesięcy temu.Przynajmniej tak mogę
        przekazać dalej dobro, ciepło i życzliwość, które znalazłam wśród
        kobiet na "trudnej ciąży".
        • utka Re: Aniu, classicvoice!!! 19.08.09, 12:30
          weszlam tu dzis zeby znalezc jakas wiadomosc od Ciebie i prosze !!!!!
          Alez sie przeogromnie ciesze Aniu i wszystkiego co najlepsze Wam obu i calej
          Twojej rodzinie zycze. Kiedy coreczka sie urodzi ?

          mocno Cie sciskam - tez mama 2 coreczek - Bogumiłki i Faustynki smile
          • classicvoice Re: Aniu, classicvoice!!! 19.08.09, 12:35
            Bardzo Ci dziękujemy, Utkasmile
            A Maleńka powinna się urodzić w okolicach połowy grudnia, także
            jeszcze przed nami naprawdę sporo czasu, ale juz jestem spokojna i
            bardzo bardzo szczęśliwa!!!
            Moja córka też się cieszy, że będzie miała siostrę- "(...)ja
            głosowałam na dziewczynkę" powtarza wszystkimsmile))))))))))))))
    • classicvoice Re: nawet nie wiem czy pisząc to nadal jestem w c 22.10.09, 14:24
      Witam,
      trochę długo nie pisałam, ale czekałam na jakieś konkretne wieści.
      No i są-moja córcia rozwija się dobrze, na ostatnim usg jej pomiary
      odpowiadały ciąży starszej średnio o tydzień, no ale tu już mógł
      wystąpić błąd pomiaru. Z OM jest 32 tydzień, a z usg 33. W każdym
      razie córka jest ZDROWA-tak przynajmniej wynika z usg. Mam nadzieję,
      że po porodzie dobre wieści się potwierdzą.

      Nieco skróciła mi się szyjka-teraz ma 33 mm, a miała 45mm, ale
      podobno to fizjologiczne.
      Męczy mnie zgaga (tak samo jak w pierwszej ciąży) i obrzęki stóp,
      które po wypoczynku nocnym nie ustępują, więc monitoruję na wszelki
      wypadek ciśnienie i mocz, taka już panikara ze mnie od początku
      ciążywink
      W każdym razie obie mamy się całkiem dobrze i czekamy każdego
      kolejnego spokojnego dniawink
      Pozdrawiam ciepło.
    • classicvoice Re: nawet nie wiem czy pisząc to nadal jestem w c 04.02.10, 18:34
      Witam wszystkie Panie
      Urodziłam córeczkę-zdrową i dużą-59 cm i 4300 miesiąc temu. Moja
      córeczka jest zdrowa. Oprócz kolek nie dolega jej zupełnie nic.
      Wszystkim przyszłym Mamusiom, które wątpią i cierpią, które mają
      mało nadziei i dużo smutku w sercu życzę tak szczęśliwego
      zakończenia jakie spotkało mnie.

      dziękuję wszystkim za wsparcie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka