Dodaj do ulubionych

Czym się żywić w Paryżu?

17.04.11, 14:42
Przejrzałam trochę wątków, ale nie znalazlam takiego pod tytulem "Paryż kulinarnie", czy coś w tym rodzaju.
Wyjeżdżam na ponad tydzień z dwunastoletnią córką w maju do Paryża.
Jedzenie nie jest naszym celem, ale...
Śniadanie będziemy mialy (pewnie skromne) w hotelu, ale zastanawiam się, czym się żywić poza tym.
Żeby przeżyć, nie wydać fortuny, ale też zjeść coś smacznego i charakterystycznego.
Czasem coś na obiad, czasem cos słodkiego.
Dodatkowa trudność polega na tym, że córka nie tyka mięsa nawet kijem. (Ale ryby i owszem.)
Podczas trzytygodniowych peregynacji po Włoszech żywilyśmy się głównie lodami, choć zdarzalo nam się pójść na obiad.
Potraficie coś doradzić?
Obserwuj wątek
    • ela.tu-i-tam Re: Czym się żywić w Paryżu? 17.04.11, 15:12
      > Żeby przeżyć, nie wydać fortuny, ale też zjeść coś smacznego i charakterystycznego.
      > Czasem coś na obiad, czasem cos słodkiego.

      Male przypomnienie: we Francji obiad jest miedzy 12:00 i 14:00.

      W piramidzie Luwru (w podziemiu) jest restauracja, a raczej z 30 restauracji razem, typu self. Na srodku tego jest pelno stlolikow, mozna miec rodzine wieloosobowa, kazdy je co innego, a siedza przy tym samym stole. To jest chyba otwarte bez przerw, bo glownie nastawione na turystow. Pamietam ze moje dzieci lubily tam chodzic, w ramach "nagrody za zwiedzanie Luwru".

    • ennka Re: Czym się żywić w Paryżu? 17.04.11, 15:28
      Zjeść w Paryżu można w wielu miejscach.
      Biorąc jednak pod uwagę ceny ,radze skorzystać z Flunch-u.
      To sieć restauracji szybkiej obsługi .
      Tu adresy w Paryżu.
      www.google.pl/search?q=flunch+paryz&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a
      Ten drugi znajduje się w Castoramie na Montmartre.
      Za kilka euro można zjeść drugie danie , w tym również rybę.
      Poza tym są inne dania,jak sałatki ,desery,wini,kawa i.t.p.
      Nie jest to wytworna kuchnia francuska,ale można zjeść ciepły ,raczej jadalny posiłek.
      Poza tym jest wiele miejsc ,gdzie można zjeść francuskie naleśniki ,czyli crepse , w różnych wersjach.adresu nie podam ,jest tego mnóstwo.My jedliśmy w galerii , w okolicach giełdy.
      Jest też sporo miejsc ,gdzie można kupić duże kanapki z różna zawartością.
      Oczywiście ,jest jeszcze Mcdonalds.
      Ach, jeszcze cała masa cukierni z asortymentem przyprawiającym o zawrót głowy.
      Myślę,ze z głodu nie zginiecie.
      • hankam Re: Czym się żywić w Paryżu? 17.04.11, 16:20
        MacDonalds odpada.
        A co zjeść, żeby było bardzo francusko - paryskie (objazd pozaparyski planujemy na lato, teraz tylko Paryż), bezmięsne, ale moze być rybne?
        A jaki deser, bo jeszcze z zawrotu glowy zjemy całą cukiernię?
      • malin7 Re: Czym się żywić w Paryżu? 10.05.11, 10:08
        Zdecydowanie odradzam Flunch - może i tanio, ale żarcie paskudne. Poszlismy tam raz i nigdy więcej. Coś okropnego - dosłownie rosło w ustach, brrr.. jak sobie przypomnę. Natomiast nalesniczki pyszne, tylko trzeba kupowac tam gdzie robia od reki, bo są takie miejsca, gdzie mają nasmażoną stertę i potem podgrzewają - te odradzam. No i tarty, quiche, a ciasteczka, a pieczywko mniam, mniam :) No i sery - poezja. :)
    • jorn Re: Czym się żywić w Paryżu? 18.04.11, 21:46
      Ja będąc w Paryżu w porze obiadowej zwykle udaję się do dzielnicy łacińskiej, gdzie są dziesiątki restauracji z kuchnia francuską, kuchnia z byłych kolonii i z kuchnia międzynarodową, gdzie za kilkanaście EUR od osoby można zjeść obiad trzydaniowy. Trzeba tylko wybierać dania nie oddzielnie, a w zestawach (zestawy można komponować dość elastycznie, niewiele jest zwykle potraw, których w zestawie nie można mieć).

      Propozycje, żeby ze wszystkich restauracji Paryża wybierać McDonalda pozostawiam bez komentarza.

      Pozdrawiam
      • hankam Re: Czym się żywić w Paryżu? 19.04.11, 16:10
        Jadę z podrośniętym dzieckiem, więc zalezy mi, żeby zjeść od czasu do czasu coś ciekawego, ale niekoniecznie musi być tak, jak kiedyś mi się zdarzyło, że za jedną pyszną, acz niezbyt dużą flądrowatą rybkę zapłaciłam 35 Euro - zwazono ją chyba razem z kamiennym półmiskiem.
        Świece, nastrój i muzyka sa raczej zbędne.
        Powiedzmy też, ze generalnie mozemy się żywić byle czym (lodami, bananami, jogurtem, bagietkami), a jedzenie traktujemy jako część programu kulturalno - poznawczego.
        • karnacja Co jesc w Paryzu:) 19.04.11, 17:29
          hankam napisała:

          >...mozemy się żywić byle czym ...jedzenie traktujemy jako część programu
          kulturalno - poznawczego. <

          Watek przybiera nieciekawy kierunek:) Milo mi, ze widzisz subtelna roznica
          pomiedzy zywieniem sie (brzmi stolowkowo) a regionalnym jedzeniem.
          Roznica miedzy zywieniem sie byle czym a jedzeniem to tak jak roznica miedzy
          byciem ubranym i ubranym dobrze. Z bylejakoscia zywienia sie nie pomoge :(.
          Z jedzeniem w Paryzu ewentualnie moge:)

          Pozdrawiam - k.


      • tichy.net Re: Bardzo Wam dziękuję 29.04.11, 08:36
        wprawdzie Hankam wyjezdza, ale uwazam ze warto podciagnac watek kulinarny ;) po powrocie moze ona sama podzieli sie swoimi spostrzezeniami.
        to moze wiecej tu napisac o dobrych miejscach gdzie mozna zjesc tanio i ciekawie, a tez o takich niekoniecznie tanich ;) - dla tych ktorzy lubia szukac nowych smakow.
        o baguette wszyscy wiedza, to na poczatek moze o chlebach.
        www.poilane.fr/
        • corrina_f1 Może to się przyda 29.04.11, 09:48
          Ja wyjeżdżam za miesiąc (na 4 dni niestety tylko...) i od dłuższego czasu pod kątem kulinarnym studiuję wszystko, co wpadnie mi w ręce/oko itp.
          Absolutną kopalnią na ten temat jest strona/blog amerykańskiego expata w Paryżu - Davida Lebovitza. Nabyłam sobie równiez jedną z jego książek "My Sweet Life in Paris", gdzie o wszelkich ciekawych miejscach na kulinarne doświadczenia masa.
          Bardzo polecam jego stronę - zestaw wszystkich możliwych restauracji i wszystkiego co w jakiś sposób z jedzeniem związane - kawał świetnej roboty
          www.davidlebovitz.com/paris/
          W podobnym klimacie blog równie znanej Francuzki:
          chocolateandzucchini.com/archives/cat_restaurants.php
          Oraz kilka ciekawostek z rodzimego podwórka od Liski :
          whiteplate.blogspot.com/2008/05/chartier-pary.html
          whiteplate.blogspot.com/2008/04/pary-dehillerin-czyli-wszystko-dla.html
          whiteplate.blogspot.com/2008/04/pary-ladure.html
          Dwa dni temu skończyłam czytać (na deser, po wspaniałej prawdziwej uczcie, jaką była lektura "Mojego zycia we Francji" Julii CHild) inną książkę parakulinarno-paryską - "Lunch w Paryżu". pada tam sporo nazw fajnych miejsc (z opisów autorki wynika że nie koniecznie z górnej półki). Autorka książki równiez prowadzi stronę-blog:
          www.elizabethbard.com/
        • ela.tu-i-tam Re: Czym się żywić w Paryżu? - brawo corinne_f1 01.05.11, 23:56
          corrina_f1 napisała:

          > ela.tu-i-tam napisała:
          >
          > > Doskonaly jest ten blog www.davidlebovitz.com/paris/
          > > bardzo mi sie przyda.
          >
          >
          > Elu, podlinkowałam go kilka postów wyżej razem z informacją o książce :)
          > Jestem w trakcie jej lektury - wciąga jak wyborne wino !

          Bardzo lubie ksiazki czy blogi, gdzie obserwator widzi z dwoch stron lustra, i potrafi wytlumaczyc. Wielki klasyk to Peter Mayle (Anglik) o (francuskiej) Prowancji.
          Blog Leibovitz'a ma dla mnie specyficzny urok, bo troche Stany praktykuje, moja najstarsza corka tam mieszka, sytuacje francusko - amerykanskie znam z wlasnej praktyki ...

          Niektorzy Amerykanie maja kompleks wzgledem Francuzow, pamietam jak dzis, dawno temu, jestem w Washington DC, sama, ide na obiad, zamawiam spaghetti i shrimps, po jakims czasie przychodzi z talerzem kelner, i zanim mi go postawi na stol, pyta skad ja jestem - z Paryza, odpowiadam. Aha, to ja poprosze kucharza zeby to jeszcze raz przygotowal ...
    • hankam Re: Czym się żywić w Paryżu? 20.05.11, 23:02
      Wróciłam i nie umarłam z głodu, choć żywiłam się glównie świadomością, że jestem w Paryżu (jak napisał/a Mair) i crepes.
      Crepes są rzeczywiście wyśmienitym wynalazkiem, zwlaszcza, ze jesteśmy naleśnikolubną rodziną i naleśniki możemy zawsze i wszędzie.
      Bylyśmy też zaproszone na obiad do Wersalu (tak, tak) ; ) i pani domu zaserwowala nam (oprócz chabaniny) autorską wersję gratin dauphinois, niech się schowa każde mięso przy tej zapiekance.
      Skorzystałyśmy z Flunchu przy Centre Pompidou i baru w Luwrze (jakoś najbardziej pasowała nam tam kuchnia azjatycka). Jedno i drugie nie jest rewelacją, ale ratuje życie.
      Najczęściej, zmasakrowane całodziennym łażeniem jadalyśmy w knajpce na rogu przy naszym hotelu. Miala fajne jedzenie (zamawialyśmy łososia z salatą, ktora w dziwny sposób odrastala na talerzu, taka sałatka - niedojadka) i absolutnie bezpretensjonalny klimat i pełno w niej było tubylców, więc wedlug powszechnie dostępnej mądrości powinno być smacznie i było.
      Jakoś polecona przez Karnację Charlot - Roi des Coquillages mnie zintymidowała - gdzie my dwie w przybrudzonych dżinsach, zakurzonych tenisówkach i potargane jak nieboskie stworzenia miałybyśmy odwagę wejść do takiej dostojnej restauracji. Poza tym prawie 40 Euro za bouillabaise zdecydowanie pozbawiło mnie apetytu. ; )
      Pożegnalny wieczór spędziłyśmy więc na Placu Tertre w knajpce La Cremaillere www.cremaillere1900.com/
      Moja córka uwinęła się z bouillabaise tak szybko, że nie dane mi było spróbować (oddała mi tylko langustynki), w nagrodę dostala creme brulee, ktorey ją oczarowal i ktory zjadla wniębowzięta, ja zaś wrąbałam garnek muli, mając nadzieję, że nie ośmieszam się sposobem, w jaki się do nich zabieram, bo nie dolączono instrukcji obslugi.
      A obejrzalyśmy - prawie wszystko, co chcialyśmy. W zasadzie nie udało nam się z dlugiej listy zobaczyć Val de Grace (trzeba mieć zawsze aktualny przewodnik, posiadany wywiodł nas w pole, jeśli chodzi o godziny zwiedzania) i Pere Lachaise, kolo którego mieszkałyśmy. Za to poza programem obejrzałyśmy Muzeum Quai Branly, nie tylko ze względu na kolekcję, ale i architekturę.

      Ktoś pytał, co obejrzalyśmy - nalatałyśmy się sporo. Kupilam Paris Museum Pass dla siebie (bo mlodzież do większości muzeów wchodzi za darmo albo ma duże zniżki). Trzeba się jednak intensywnie nachodzić, żeby go w pełni wykorzystać. Korzystalam też z tygodniowego biletu na metro, ale zaplacilam frycowe, wystarczyloby mi pięć stref, a nie sześć.
      Luwr, Wersal z ogrodami, Notre dame z wejściem na wieżę, Saint Chapelle i Conciergerie, ogrody Tuilleries, Centre Pompidou, Muzeum fundacji Cartiera i Quai Branly (oba projektowane przez Jean Nouvela), Place Vendome i de la Concorde, mosty rozmaite, Pola Elizejskie, Łuk Triumfalny (bylyśmy na górze, za to odpuścilyśmy wjazd na wieżę Eiffla - raz było za zimno, raz wjazdy byly wstrzymane z powodu przepelnienia - widoczne nie mialaśmy tam być), Arka - La Defense, Park La Vilette i muzeum Nauki (mialyśmy za mało czasu), muzeum paryskich kanalów, Bulwar Clichy z Moulin Rouge, Ogrody Trocadero, Muzeum Orsay, Kosciół Inwalidow, Kościół Saint Germain, Mont Martre i Sacre Coeur i generalnie dużo się wlóczyłyśmy

      P.S. Makaroniki kupiłam już na lotnisku.
      • karnacja Rozkosze Paryza:) 21.05.11, 05:12
        Interesujaca relacja. Faktycznie sama swiadomosc, ze sie jest w Paryzu ma w sobie
        sporo kalorii:) Super, ze macie ciekawe i nierujnujace doswiadczenia kulinarne.
        Milo mi, ze trafilam w podniebienie corki z bouillabaisse i creme brulee. Polecenie
        Charlot - Roi bylo tylko uzupelnieniem opcji tanszych i drozszych. Jezeli bouillabaisse
        nie ma w sobie ravioli z brylantem to jedzenie jej za 40 euro odloze na nastepne
        dziesiec lat.

        Polecana przez Ciebie La Cremaillere przyjazniejsza finansowo sprobuje odwiedzic
        w sierpniu gdy po raz kolejny zawitam do Paryza. Super dietetyczne miasto. Sama
        mysl o wizycie w Paryzu powoduje u mnie wyczuwalne spalanie kalorii:)

        Pozdrowienia - k.
        • hankam Re: Rozkosze Paryza:) 21.05.11, 11:56
          Cremaillere byłą dodatkowo z piosenkami Piaf i Montanda na żywo. Początkowo bylyśmy rozczarowane, że kolacji nie podawano na zewnątrz, ale ostatecznie bardzo nam się podobało.
          • tichy.net Re: Rozkosze Paryza:) 21.05.11, 13:41
            ale fajne sprawozdanko pt: pojechala -sprobowala -opisala ;-) i chwala ci za to, byle takich opisow jak najwiecej. no to ja dorzuce jeszcze jedno miejsce warte odwiedzin:
            le Colimaçon, 44 Rue Vieille du Temple, Marais

            À la prochaine :-)
      • ela.tu-i-tam Re: Czym się żywić w Paryżu? 21.05.11, 14:27
        Dzieki za reportaz ! Ciesze sie ze sie udalo, pobiegalyscie bardzo duzo.
        Dodam tez, ze pogoda byla doskonala

        > P.S. Makaroniki kupiłam już na lotnisku.

        Tak, tak. Ladurée ma swoje stoisko na CDG, bardzo sie przydaje, sprawdzilam wczoraj odprowadzajac moja corke na lot do NY.
        • corrina_f1 Re: Czym się żywić w Paryżu? 23.05.11, 16:48
          ela.tu-i-tam napisała:

          > Dzieki za reportaz ! Ciesze sie ze sie udalo, pobiegalyscie bardzo duzo.
          > Dodam tez, ze pogoda byla doskonala
          >
          > > P.S. Makaroniki kupiłam już na lotnisku.
          >
          > Tak, tak. Ladurée ma swoje stoisko na CDG, bardzo sie przydaje, sprawdzilam wcz
          > oraj odprowadzajac moja corke na lot do NY

          Czy ceny na CDG w Ladurée są wyższe czy takie same jak w mieście ? (czyli mimo wszystko też koszmarne) ?
    • Gość: magda Re: Czym się żywić w Paryżu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.12, 19:15
      Witam,
      jestem studentką turystyki międzynarodowej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Prowadzę badania do mojej pracy magisterskiej, których celem jest zbadanie opinii atrakcyjności Paryża zdaniem turystów. Proszę o poświęcenie kilku minut na wypełnienie ankiety, która będzie cennym źródłem moich badań.

      Ankieta jest anonimowa.

      Proszę najpierw o wypełnienie metryczki:
      net-ankiety.pl/ankieta.php?id=v1zpj4jsv7ezj7mzfv1jvx4b
      a następnie o wypełnienie ankiety na temat Państwa opinii:
      net-ankiety.pl/ankieta.php?id=v1zpj4jsv7ezj7mzfv1ov14z
      Dziękuję serdecznie za pomoc i poświęcony czas!
      • Gość: mt Re: Paryz-Pokoje IP: *.tpi.pl 30.08.12, 14:31
        Witam,
        mieszkalam z córka u lauretty.w - na maila dostałam zdjęcia pokoju, kuchni i łazienki - na miejscu było tak ja na zdjęciach. Zostałyśmy odebrane ze stacji, dostałyśmy klucze do mieszkamia. Dodam, co ważne, że nie miałam zadnych problemów z kontaktem z wynajmującymi, a na wszystkie pytania bardzo szybko dostawałam odpowiedź zarówno mailem jak i telefonicznie. Spokojnie mogę polecić skorzystanie z propozycji lauretty.w. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka