Dodaj do ulubionych

sklepowe przysmaki

27.03.12, 12:50
pelna obaw zakladam swoj watek.
Bedziemy mieszkac w apartamencie z kuchnia co oznacza ze bedziemy tez robic zakupy zywieniowe. Czy moge poprosic o polecenie mi jakiegos pysznego sera, ktory moge kupic w sklepie obok domu, a moze jest cos innego, co powinnam sprobowac a z latwoscia dostane?
Mam nadzieje ze nie zostane wysmiana za glupie / banalne pytania. To bedzie moj pierwszy raz we Francji (mam nadzieje ze nie ostatni) a zinnych wyjazdow zagranicznych wiem, ze takie lokalne przysmaki kryja sie w kazdym supermarkecie, trzeba tylko wiedziec czego szukac.

Z gory dziekuje za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • iwonka55 Re: sklepowe przysmaki 27.03.12, 17:28
      Nie pretenduje do znawczyni serow, ale kilka lat juz tutaj mieszkam, wiec jesli nigdy nie probowalas francuskich serow, to polecalabym Ci zaczac od klasycznych:

      - comté - twardy jasnozolty ser, smak lekko orzechowy, mozna dostac zwykle 3 rodzaje : mlody (jeune), sredni (entre les deux) i dojrzaly (vieux). Im starszy, tym smak intensywniejszy;

      - cantal - miekki zolty ser, dosc wyrazny smak, bardzo dobry

      - brie - najlepiej kupowac jak jest juz troche dojrzaly, czyli w srodku nie jest taki zwarty, tylko coraz bardziej miekki

      - chabichou, albo podobny kozi ser. fr.wikipedia.org/wiki/Fichier:Chabichou_AO.jpg

      Najlepiej oczywiscie, jakbys kupowala we Fromagerie, ale rozumiem, ze jesli nie mowisz po francusku, to mozesz sie krepowac. Jednak w miejscach mocno turystycznych sprzedawcy we fromagerie sa bardzo wyrozumiali, wystarczy powiedziec bonjour i potem juz tylko palcem pokazywac, co chcesz ;)
      mieszkalam jakis czas temu w Paryzu i sery kupowalam we fromagerie na ulicy Mouffetard, jednej z bardziej turystycznych uliczek Paryza. Czesto widzialam tam turystow, wiec nie wahaj sie tam podejsc jesli bedziesz miala niedaleko :) w dodatku naprzeciwko masz swietny sklep z winami, gdzie za juz naprawde niewiele kupisz dobre wino :)

      z innych przysmakow to oczywiscie cieple croissanty i buleczki z czekolada (pain au chocolat) na sniadanie :) Ale to tylko w piekarni - w supermarkecie nie dostaniesz smacznych. W piekarni sprobuj tez "chouquettes", male ptysie obsypane lodowym cukrem, sprzedawane zwykle po 100g.

      jesli jedziecie z dziecmi to atrakcja moze byc deser flamby. To jest taki jakby budyn, ktory oblewa sie karmelem po pociagnieciu za aluminiowy otwieracz ;) To akurat jak najbardziej do kupienia w supermarkecie.
      www.supermarche-charenton.simplymarket.fr/acheter-flan-caramel-flamby-4x100g-nestle,23491,111,891,3951.htm
      Jako ciekawostke, i tez sposob na jedzenie polecam Ci rowniez sklep z mrozonkami Picard. Sprzedaja tam doslownie wszystko - od produktow podstawowych po dania gotowe.
      www.picard.fr/
      pozdrawiam
      iwona



      • nchyb Re: sklepowe przysmaki 27.03.12, 21:05
        > Jako ciekawostke, i tez sposob na jedzenie polecam Ci rowniez sklep z mrozonkam
        > i Picard. Sprzedaja tam doslownie wszystko - od produktow podstawowych po dania
        > gotowe.

        Picard, jeden z moich ulubionych sklepów :-)
        I owoce morza, ryby, warzywa, żabki, moje ulubione małże i przepyszne lody (tu pierwszy raz kupiłam z białej czekolady) i desery. Naprawdę, można stworzyć całe przyjęcie w jednym tylko Picardzie :-)
        No, wino gdzie indziej się kupuje ;-)
        Picarda, albo jego odpowiednika - bardzo mi w PL brakuje.

        Co do serów, kupuję tam często (oprócz wspomnianego Comte) także różne odmiany Tomme - najlepsze dla mnie w tą popiołową skórką/posypką. Dla rodziny kupuję też Morbiera. Chevry to oczywistość :-)
        no i w każdym regionie, w ktorym jestem - oczywiście szukam regionalnych smakowitości :-)
    • ela.tu-i-tam Re: sklepowe przysmaki 28.03.12, 08:59
      Ja tez lubie Picard - i kupuje tam glownie mrozone maliny i wisnie bez pestek, z Polski.

      Wracajac do serow: sa male plaskie krazki koziego sera Rocamadour, powinny byc z "lait cru" czyli nie pasteryzowane (dobre sery sa z mleka nie pasteryzowanego).
      Rocamadour sa sprzedawane po dwa lub trzy, opakowanie w tyci kolebce drewnianej czy plastikowej.
      W sieci "Carrefour" (czy Carrefour market czli mniejsze miejskie) sa sprzedawane produkty z labelem "Reflets de France" - to sa bardzo dobrej jakosci, produkja nie przemyslowa. Prosze popatrzec czy sa sery od "Reflets", czasem tam znajduje Rocamadour, czy Epoisses (bardzo smierdzacy - trzeba lubiec).
      Prosze nie mylic Comté z Ementalerem czy innymi zoltymi.
      Jesli pojdziesz do sklepu serowego - warto zawsze wejsc, bo to jest festiwal zapachow i caalej sztuki pokazania serow - to moze takze znajdziesz ser Beaufort, tez zolty, z Alp, doskonaly (wole Beaufort d'été niz d'hiver - jest lagodniejszy). Sam ser Beaufort ma wymiary kola ciezarowki, i jakies 15 cm wysokosci - wiec kawalek nigdy nie jest tyci tyci.

      Pojdz koniecznie na targ - marché - gdzie zobaczysz jak to wszystko wyglada, co i jak ludzie kupuja.
      Bon voyage !
      • homohominilupus Re: sklepowe przysmaki 28.03.12, 09:49
        super, dzieki za odpowiedzi.

        Uwielbiam sery, wypatrzylam na google street view sklep z serami obok naszego mieszkania. Tylko nie znam francuskiego... Wszyscy mnie strasza ze po angielsku sie nie dogadam wiec nie wiem czy tam w ogole wchodzic...;-(
        • Gość: Milka Re: sklepowe przysmaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 10:04
          Nic sie nie boj. Wystarczy po francusku powiedzieć dzień dobry, uśmiechnąć się i bariery znikają.
          My byliśmy 2 tygodnie bez znajomości francuskiego, co prawda corka trochę miała kontaktu z językiem ale bardzo mało. Pytaliśmy po angielsku , czasem pokazywaliśmy na mapie gdzie chcemy się dostać i nigdy nie było problemu. Przed wyjazdem tez kazdy nas straszył ze nie damy rady bez języka .
        • pietrzj1 Re: sklepowe przysmaki 03.04.12, 12:56
          homohominilupus napisała:

          > Uwielbiam sery, wypatrzylam na google street view sklep z serami obok naszego m
          > ieszkania. Tylko nie znam francuskiego... Wszyscy mnie strasza ze po angielsku
          > sie nie dogadam wiec nie wiem czy tam w ogole wchodzic...;-(

          Nie wiem czy w Paryżu jest inaczej, ale na Lazurowym Wybrzeżu brak znajomości francuskiego nie był problemem. Też byłem straszony, że się nie dogadam, ale okazało się, że Francuzi bardzo życzliwie podchodzili do wszelakich problemów, czy to z podróżowaniem, czy zakupami, czy innymi (bardzo życzliwe podejście w szpitalu)
    • Gość: Marian_B Re: sklepowe przysmaki IP: *.leon.com.pl 03.04.12, 18:44
      Najlepsze rzeczy kupisz na bazarach. Sery, wędliny, ryby, warzywa. Świeże i pyszne. Aczkolwiek w sklepach również jest wiele kuszących podniebienie specjałów.
    • Gość: robson Re: sklepowe przysmaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.12, 14:19
      Witam
      Dołacze się do wątku. Równiez wybieramy się w tym roku pierwszy raz do Francji. Co jeszcze byście polecili poza serami, jakieś konkretne dania, najlepiej z francuskiej nazwy. Czego spróbować, co kupować? Wchodząc na polecane strony aż zawrotu głowy można dostać od ilości produktów w jednym asortymencie, nie tak jak na sklepowych pólkach w PL.

      • homohominilupus Re: sklepowe przysmaki 13.04.12, 12:08
        Zaczne od tego, czego nie jesc: kielbasa andouilette. FUJ. Co za skucha;-( Myslalam ze grilled sausage to grilled sausage ale niestety, takiego paskudztwa to jeszcze nie widzialam. Nawet kawaleczka nie zjadlam, tak smierdzialo.

        A z pysznych dan to polecam w restauracji coq au vin jesli dobrze napisalam, a takze pyszna zupe cebulowa zapiekana z serem.
        A w sklepie kolorowe makaroniki - mniam.

        Paryz cudowny, na pewno tam wroce. Praktyczna uwaga: zero problemow jezykowych, po angielsku wszedzie sie dogadywalam, a ludzie byli tak uczynni i sympatyczni, ze nie wiem skad wziely sie te stereotypy o nadetych, zarozumialych Francuzach.
        • ela.tu-i-tam Re: sklepowe przysmaki 13.04.12, 12:20
          homohominilupus napisała:

          > Zaczne od tego, czego nie jesc: kielbasa andouilette. FUJ. Co za skucha;-( Mysl
          > alam ze grilled sausage to grilled sausage ale niestety, takiego paskudztwa to
          > jeszcze nie widzialam. Nawet kawaleczka nie zjadlam, tak smierdzialo.
          >

          Aaah, andouillette (potrojne A) to jest jeden ze specjalow francuskich, z flakow.
          Z musztarda, cebulka i purée jest przepyszne, serwowane tylko w autentycznych restauracjach francuskich - czyli gratuluje, do takich trafilas!

          Tak samo jak wiele serow, andouillette ma swoj zapach, ale to nie jest smrod. Smak wspanialy.

          Wczoraj maz przyniosl ser époisses na wage, czyli kawalek z duzego époisse - trudniej znalezc, lepszy, zapach moze odtrasza, natomiast smak ma lagodniutki, niesamowicie pyszny. Nasz francuski kolega z Holandii sie zachwycal.
        • Gość: Malinka Re: sklepowe przysmaki IP: 212.244.151.* 13.04.12, 15:02
          Swego czasu edukowałam się w Szkole Języka Francuskiego na warszawskim Śródmieściu. Nasza szkoła była (i jest ciągle zapewne) bardzo fajna i organizowała nam różne warsztaty i kursy. Moje ulubione oczywiście - warsztaty kulinarne. I na nich własnie pierwszy raz spróbowałam kiełbasy andouilette z francuską musztardą, jak dla mnie - niebo w gębie! I wcale nie czułam smrodu. ;) Ale jak wiadomo, ludzie posiadają różne gusta. :)
          Kochana, ależ Ci zazdroszczę tego Paryża! Ciągnie mnie tam usilnie, po raz setny, ale jak na razie wszystko mnie ogranicza. Dlatego z radością czytam, że Tobie się wyjazd udał.
          Dziewczyny, a zna ktoś przepis na takie makaroniki?
          • homohominilupus Re: sklepowe przysmaki 15.04.12, 21:31
            oj tak, wyjazd bardzo sie udal, mimo, ze nie zrealizowalam calego planu zwiedzania - 4 dni to zdecydowanie za malo. Ale wystarczajaco aby zakochac sie w tym miescie. Na pewno tam wroce.

            A co do kielbasy - de gustibus non disputandum est, ja w ogole jestem dosyc obrzydliwa jesli chodzi o miesne potrawy, np nie jem naszych flakow, watrobki itp. Ale moj Tata, ktory moze zjesc rozne swinstwa i twierdzi ze tran jest smaczny (!) tez nie dal rady kielbasce. Po prostu: potrawa dla konesera. Czytalam gdzies ze robi sie ja z nieumytych flakow. Prawda to???
            • Gość: robson Re: sklepowe przysmaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.12, 16:12
              He he he he, nieżle się usmiałem czytając Wasze posty, ale jedno jest - potwierdzają się stereotypowe opinie o fr, kuchni, jest bardziej "aromatyczna" od naszej i trzeba sporo siły żeby przełamać pierwszy opór. Ja miałem podobnie np. ze ślimakami choć tylko w naszej rodzimej gastronomii. Jedziemy pierwszy raz do Francji (Langwedocja) i sam jestem ciekaw do czego będę zdolny...a uwielbiam gotowanie i eksperymenty w kuchni :) Już się nie mogę doczekać końca czerwca!!!
              Pozdrawiam
              Robert

    • Gość: Sebastian Re: sklepowe przysmaki IP: *.man.tk-internet.pl 18.04.12, 13:28
      Moje sklepowe wybory - bez serów i owoców morza bo to osobna historia:
      - tabule orientale - kiedyś arabskie teraz już "francuskie" - danie wegetariańskie tzw gotowe - na bazie kuskusu - sprawdza się jako suchy prowiant na całodniowe wycieczki,
      - mergezy - arabskie kiełbaski
      - jagnięcina - hmm... kolejny arabsko-francuski przysmak ;)
      - roule au fromage - ser zawijany w cieście, na ciepło,
      - tapenada - wytłoczyny z oliwek - do smarowania pieczywa
      - sok zagęszczony z grenadin,
      - kasztany, figi,
      - lody kasztanowe i figowe.
      - oliwki w rożnego rodzaju zalewach - polecam kupować na targach

      Pozdrawiam
      Blog o Prowansji sloncepoludnia.blogspot.com
      • brooks44 Re: sklepowe przysmaki 02.07.12, 19:12
        A czy sklepy spozywcze sa czynne w niedziele?
        Docieramy do Francji w niedzielne popoludnie, nie wiem czy targac ze soba podstawowe produkty spozywcze zeby dotrwac do poniedzialku?
        • ennka Re: sklepowe przysmaki 02.07.12, 22:37
          Coś radzę wziąć na jeden posiłek.Mieszkałam w centrum ,niedaleko Łuku i mały market na tej samej ulicy był w niedzielę nieczynny.Duże centra pewnie pracują ,ale do nich może być dalej.
          Może jeszcze ktoś mieszkający na stałe w Paryżu podpowie coś więcej?
          • brooks44 Re: sklepowe przysmaki 03.07.12, 17:30
            Sek w tym ze nie jedziemy do Paryza, przyplywamy do Cherbourga w niedzielne poludnie i jedziemy do Blois, no ale przeciez COS po drodze musi byc czynne, prawda? :)
            A jesli nie to najwyzej francuski serek zjem sobie dopiero w poniedzialek :)
            • drzewko_szczescia Re: sklepowe przysmaki 04.07.12, 10:45
              Moje wątłe doświadczenie jednego tygodnia w Nicei dwa miesiące temu mówi mi, że właśnie duże i średnie supermarkety są w niedziele nieczynne, a piekarnie w poniedziałek, więc bierz mielonkę ostrołęcką i paprykarz szczeciński z Polski :)
              Ja zaopatrywałam się w sery w Intermarche, a i tak były pyszne. Że o WINIE za 4-5 euro nie wspomnę! Jednak jeśli chodzi o art. spożywcze to jesteśmy bardzo daleko za Francją (nawet głupia mrożona fasolka była lepsza niż u nas).
              • brooks44 Re: sklepowe przysmaki 04.07.12, 11:41
                No popatrz, ja nie mieszkam w Polsce i zawsze jak jestem z wizyta to zazdraszczam dobrze zaopatrzonych sklepow, zwlaszcza w czesci nabialowej :)
                To, ze francuskie piekarnie sa nieczynne w poniedzialki to mnie zaskoczylo i troszke zmartwilo, trzeba bedzie sie zaopatrzyc w pieczywo w markecie, trudno...
                • felinecaline Re: sklepowe przysmaki 07.07.12, 13:24
                  Nie wszystkie sa nieczynne, piekarze maja dzien do wyboru.
            • ela.tu-i-tam Re: sklepowe przysmaki 10.07.12, 18:39
              brooks44 napisała:

              > Sek w tym ze nie jedziemy do Paryza, przyplywamy do Cherbourga w niedzielne
              > poludnie i jedziemy do Blois, no ale przeciez COS po drodze musi byc czynne,
              > prawda? :)

              Wszystkie stacje benzynowe przy autostradach sa czynne, niektore maja chleb (baguettes) i inne, to nie jest najlepszy model, ale z glodu nie umrzecie.

              W niedziele niektore mniejsze (w sensie powierzchni) markety sa otwarte do 13:00, na przyklad Intermarché.
              Cherbourg duze miasto, probowalabym tam cos kupic przed 13-ta (nasza swieta pora obiadowa). Wiele piekarni jest otwartych w niedziele, w tym takze po poludniu (wiecej niz w poniedzialek) - na prowincji robia przerwe obiadowa, ok. 13:00 do 16:00 (czy 15:30).

              A potem to te stacje benzynowe przy autostradzie ... Bon voyage
        • dvoicka Re: sklepowe przysmaki 09.07.12, 00:47
          pewnie są sklepy czynne w niedzielę, ale czy chcecie spędzić niedzielne popołudnie i wieczór na szukaniu?
          moje doświadczenia z zeszłego roku są takie, że w niedzielę, większość marketów byla czynna do 12 (południe) . zazdrościłam im tego. poważnie.
          za to pewnie będą w niedzielę wieczorem otwarte jakieś knajpki.
    • ohydny-troll Paryskie pytania 02.07.12, 23:31
      homohominilupus napisała:

      "pelna obaw zakladam swoj watek."

      Twoje obawy sa nieuzasadnione:) Watek interesujacy i zawsze aktualny.
      Jezeli nie pytasz o to jak dojechac z lotniska do centrum, co warto (oplaca sie:)
      zobaczyc w Paryzu i o tysiace razy poruszane bilety komunikacyjne to znajdziesz
      zyczliwych respondentow.

      Pytanie o wyzej wymienione tematy swiadcza, ze leniwy pytek absolutnie niczego
      nie czyta i wieksza efektywnosc ma rzucanie perel przed wieprze niz odpowiadanie
      na takie pytania.

      Proaktywnie rowniez mozna odpowiedziec, ze nie znamy w Paryzu bardzo dobrego
      hotelu w centrum, w bliskim sasiedztwie metra, z basenem z podgrzewana woda
      i obfitym sniadaniem w cenie pokoju ponizej 25 euro. Marzenia to piekna sprawa.

      Pozdrowienia - troll
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka