Prownicja francuska

10.01.05, 21:55
Witajcie!
Śledzę to forum od jesieni i wiem ,że wiele szanownych formułowiczów dobrze
zna Francję.
Ja byłam tylko w Paryżu dwukrotnie i na Lazurowym Wybrzeżu.
Chętnie byśmy z mężem pojeździli np.po Prowansji ,ale nie znamy francuskiego.
Na Lazurowym Wybrzeżu można się było bez tego obejść , ale czy średnia
znajomość angielskiego i niemieckiego ew. włoski wystarcza ,zeby się tam móc
porozumieć.
Z góry dziekuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam.
Ennka
    • yasmin_ch Re: Prownicja francuska 11.01.05, 01:43
      my jezdzilismy po Normandii, Bretanii i w dolinie Loary - bez znajomosci jezyka
      francuskiego..
      niemiecki calkiem nieprzydatny sie okazal, po angielsku raz szlo sie dogadac
      innym razem nie:-)))
      ale i tak wszystko poszlo dobrze:-)
      w hotelach zawsze byl ktos mowiacy po angielsku

      ale jak jest w Prowansji to pojecia nie mam..choc mysle ze podobnie
      udanego wyjazdu:-)
    • petromin Re: Prownicja francuska 11.01.05, 09:29
      Francuzi nie znają lub udają że nie znają innych języków. Można równie dobrze
      mówić po angielsku lub polsku skutek taki sam. Wstyd się przyznać, ale ja też
      znam tylko kilkadziesiąt podstawowych zwrotów w języku francuskim. Nie było
      jednak nigdy problemów z dogadaniem się szczególnie w Prowansji (i to tej
      prawdziwej prowincji), bo ludzie sa tam życzliwi i mili. Przynajmniej ja tylko
      takich spotykałem. Nie wiem natomiast jak to bywa w dużych miastach, bo te
      omijam szerokim łukiem.
      • francja5 : Prowincja francuska 11.01.05, 14:10
        Potwierdzam: zjechałem wielokrotnie prawie całą Francję ze śladową znajomością
        tamtejszego narzecza, bez żadnych problemów, pomimo wyraźnego wstrętu
        tamtejszych do innych niż własny języków. Wykazują za to ogromną cierpliwość
        dla zrozumienia tego co się im usiłuje przekazać. W recepcjach hotelowych,
        biurach informacji turystycznej itp. powszechnie posługują się angielskim.
        Fredzio
    • jot.be Re: Prownicja francuska 11.01.05, 17:42
      > Chętnie byśmy z mężem pojeździli np.po Prowansji ,ale nie znamy francuskiego.
      > Na Lazurowym Wybrzeżu można się było bez tego obejść , ale czy średnia
      > znajomość angielskiego i niemieckiego ew. włoski wystarcza ,zeby się tam móc
      > porozumieć.

      W Prowansji akurat generalnie wystarcza, chocby z uwagi na dużą ilość turystów
      i sporo mieszakających cudzoziemców.Ale są rejony gdzie na prawdziwej prowincji
      próba porozumienia się innym językiem jest skazana na porażkę (jak w PL zresztą)
      Pytanie tylko czy znajomość języka jest warunkiem koniecznym???
      W hotelach mówią, mapę da się czytać, zakupy w jakimś markecie zawsze zrobisz.
      Najwyżej będziesz skazana na dyskomfort braku możliwości wieczornej pogawędki
      z właścicielem kawiarni.
      Po francusku akurat mówię, ale już po hiszpańsku ani słowa a przejechałem
      solidny kawał Hiszpanii także "nieturystycznej" nie notując większych
      problemów....Włochy podobnie....
      Pozdr


      • ennka Re: Prownicja francuska 11.01.05, 20:01
        Dziękuję wszystkim ,którzy odpowiedzieli na moje pytanie.
        Dodaliście mi otuchy.Jeździmy od 10 lat sami po Europie ,ale jakoś
        ta "prawdziwa" Francja budziła nasze obawy ze wzgledu na nieznajomość języka.
        Oczywiście te kilkadziesiąt słów typu -dzień dobry, do widzenia ,wjście
        wyjście , liczbniki , podstawoe produkty żywnosciowe i.t.p.- znamy ,ale to
        wydało się nam za mało.
        W pierwszej polowie czerwca zaplanowaliśmy zwiedzanie północnych Włoch i
        części Toskanii , ale może jeszcze na jesieni pomyślimy o Francji.
        Wszystkim życzę udanych wakacji i szczęśliwych powrotów.
        Ennka
    • orchidea27 Re: Prownicja francuska 11.01.05, 21:12
      Jak się chce, to sie da ... Podobno nie trzeba wcale znac jezyka, zeby dobrze
      sie bawić. Trzeba wiedzieć, jak go używać. :)))
      A tak na poważnie. Francuzi sa bardzo mili i uczynni. Kilkakrotnie spotykaliśmy
      sie z takim sytuacjami, gdy pytaliśmy o droge pokazujac miejsce na mapie, a z
      braku "języka" osoba pytana wsiadala w samochód i holowala nas we wlaściwym
      kierunku.
      W hotelach i informacjach turystycznych można sie natomiast spokojnie dogadac
      po angielsku. Zwlaszcza, gdy obie strony znają go na poziomie średnim. :)
      • francja5 Re: Prownicja francuska 12.01.05, 07:59
        Podobno nie trzeba wcale znac jezyka, zeby dobrze
        > sie bawić. Trzeba wiedzieć, jak go używać. :)))

        droga orchideo27, swieta racja !!!
        • francja5 Re: Prownicja francuska 12.01.05, 09:02
          tak, prowincja francuska mowi tylko po francusku i to czesto w jakims malo
          zrozumialym dialekcie ale to fenomen, poza Skandynawia i Holandia, wystepujacy
          we wszystkich krajach Europy i trzeba z tym jakos dawac sobie rade
          sa dwie chyba najwzniejsze zasady:
          a) trzeba byc milym do tubylcow a usmiech rozwiazuje problemy
          b) zwracac sie zawsze w jezyku tubylcow, prosze Pani, Pana - tych kilka slow
          mozna sie nauczyc i nie pchac sie nachalnie ze swoim angielskim, to nie jest
          mile widziane w zadnym kraju, moze z wyjatkiem Skandynawii i Holandii, oni tam
          prawie wszyscy znaja agielski na poziomie kontaktowym
          p


    • aseretka Re: Prownicja francuska 13.01.05, 07:43
      Słonko! Śmiało ruszajcie na podbój Prowansji. U mnie tez nikt nie zna
      francuskiego, a jakos sobie radzimy w trasie:)
      • ennka Re: Prownicja francuska 13.01.05, 20:05
        Jeszcze raz wszystkim dziękuję za odpowiedź.Tacy bojaźliwi nie jesteśmy ,ale
        ten brak znajomości francuskiego trochę nas wstrzymywał.
        Wasze posty dodały nam odwagi.
        Jeśli wybierzemy się gdzieś "we Francję" , to nie omieszkam napisać.
        Pozdrawiam Ennka
        • francja5 Re: Prownicja francuska 13.01.05, 21:27
          Bon voyage
          Fredzio
    • petromin Re: Prownicja francuska 26.08.05, 09:59
      Podnoszę tak dla przypomnienia tematu.
      Może jeszcze ktoś się wahał czy jechać do Francji bez przesadnej znajomości
      języka?
      • wanna421 Re: Prownicja francuska 27.08.05, 10:15
        Ja rowniez mialam koszmarne opory i dalej je przezywam.Moj francuski na razie
        "malutki".Ale juz sie przekonalam,ze nawet w wielkim Paryzu pare koslawych slow
        po francusku i usmiech robia dobre wrazenie.To tak samo jak w ZOO francuskim na
        samym szczycie gory dla kozic siedzial pilnujacy porzadku czarnoskory.Prosilam
        go zeby pozwolil nam z corka zejsc pietro nizej,po schodach dla
        wchodzacych.Uslyszalysmy z corka"vous etes Polonaises?DZIENDOBRY"Bylo mnostwo
        smiechu i tak nas nie puscil.Pietro nizej byl tez wspanialy widok,a do tego
        namalowana i opisana ponorama Paryza,dlatego tam chcialysmy isc.Na koniec
        uslyszalysmy perfekcyjne DOWIDZENIA!W Polsce radosne dzien dobry od wejscia nie
        zawsze jest zauwazone,nie przywiazujemy do tego takiej wagi)))
    • petromin Re: Prownicja francuska 08.08.06, 23:42
      Powoli zbliża się termin archiwizacji więc podnoszę temat podnoszę do góry.
Pełna wersja