Dodaj do ulubionych

Właśnie wrócilem z LaBaume/Frejus - polecam!

22.06.07, 20:40
Jestem zmordowany - po dzisiejszych blisko 1700 km.
Gorąco polecam i miejsce i sam Eurocamp (mieliśmy namiot).
Do jednego do czego można było mieć zastrzeżenia to do niektórych... sąsiadów
POLAKÓW;/
Kto zasuwa 40 km/h po campie pełnym dzieci? - Polak.
Inny Polak (nasz sąsiad w sensie namiotu) wiecie co zrobił? Normalnie szok i
ch.mstwo: pęknął wąż służący do podlewania krzaczków i lał mu się na namiot.
Mówię, że trzeba to zgłosić, bo nas zaleje (tryskało solidnie) i pytam
uprzejmie czy to zgłosi (bo leje się na jego namiot, ale mnie to nie
pociesza, bo obok jest mój), czy ja mam iść to zrobić? Mówi, że zgłosi, po
pół godzinie go spotykam i mówi, że zgłosił już w recepcji Eurocampu. Ale
niepokoi mnie syk wody, który wciąż słyszę - wiecie co zrobił? Szlag by to...
tak ustawił wąż, żeby się lało tylko na mój(!) namiot a nie jego! I NIC
NIGDZIE NIE ZGŁOSIŁ!
Zgłosiłem zaraz po tym, do 15 minut pojawili się pracownicy Eurocampu,
Keycampu (obok mieli też namioty), pracownicy campu i... wszystko naprawili!
A gostek się na mnie obraził.
Aaaa... kto myje garki i w ogóle "się myje" z - jakże by inaczej - stadem
chemikalii do tych celów przeznaczonych w dojściu kranowym przy namiocie,
wylewając pomyje i szampony na krzaczki... ano... już chyba wiecie: też
Polak:/// Ech...

No ale przyznam, że zaskoczony nie jestem - nigdy nie lubiałem być na tym
samym campie z Polakami (choć coś się powoli zmienia - ale strasznie...
powoli!): zawsze albo śmieci, albo libacje, albo awantury... Szkoda.

W Hiszpanii miałem kiedyś sąsiada, Szwajcara - codziennie robił imprezę ze
znajomymi: kawa, piwo, zabawy, i takie tam. I mimo że mieszkaliśmy tuż obok,
nie tylko nam to nie przeszkadzało, ale było bardzo miłe. Mimo że w tych
imprezach nie uczestniczyliśmy - jednak można!

Sorry za to wywnętrzanie się - jestem chyba zmęczony;))
Aaaaa.... - jako że ostatnio dyskutowaliśmy o czasach dojazdu, to służę
swoim: w 15 godzin 1665 km (w jedną stronę:)) Do tego należy doliczyć
dodatkowe 3 godziny na zakupy w Wiedniu i parę innych "drobnostek";)
Natomiast w ww. 15 godzinach mieszczą się 2 godziny... w korkach;((( Tam - we
Włoszech, a z powrotem - potężny... na Słowacji(szok!).

W drodze powrotnej przeżyliśmy z rodzinką zmianę pogody typu "szok";)
Wjechaliśmy w któryś z tuneli (akurat krótki, kilkaset metrów) od strony
Francji mając nad sobą prawie bezchmurne niebo z zachodzącym słońcem (było
ok. 21-wszej) i 28°C w cieniu a po wyjeździe z tunelu nagła zmiany pogody tak
nagle: 18°C, mgła, pochmurno, ciemno i tak przez jakieś 150-200 km! Normalnie
takiej nagłej zmiany jeszcze nie doświadczyłem w drodze urlopowej;)))

A w ogóle to jesteśmy z żoną i dzieckiem bardzo zadowoleni;))) Ale, ale...
żeby nie było tak pięknie, to pod domem, już na parkingu urwało się dno
skrzynki i parę butelek wina chlusnęło....;(((( Buuuu.....;(((
Ale to nie problem: najważniejsze, że wakacje udane!:)))
Wam również dziękuję: nie tylko bahowi i aseretce, ale też WAM WSZYSTKIM i
każdemu... Z OSOBNA za rady i poświęcony czas!:))))))
Obserwuj wątek
    • Gość: darek Re: Właśnie wrócilem z LaBaume/Frejus - polecam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.07, 20:57
      Witam wszystkich,

      Ja również byłem obecny na La Baume w tym samym okresie. Kemping ok., choć do morza i do samego Frejus jest duży kawałek (7-8 km).

      Co do Polaków na kempingu, to jest z tym różnie. Osobiście (choć byłem już 3 rok na kempingach) nie przepadam za rodakami, ale jak wszędzie trafiają się różni ludzie i nie można uogólniać. Myślę, że najważniejsze jest to, czy ktoś akceptuje styl bycia na kempingu, czy jest to dla niego miejsce, gdzie niedrogo "zaliczy wakacje na riwierze". Co do innych nacji, to uważam, że dużo gorzej na kempingu zachowywali się chociażby Anglicy (chociażby grupka motocyklistów, którzy po 22 jeździli na nich po kempingu). Z moich doświadczeń "uciszałem" już też chociażby Niemców. Więc raczej starajmy się dawać dobry przykład.

      Wracając do Lazurowego. Pogoda była cudna, krajobrazy także. Z atrakcji polecam Grimaud (nie Port Grimaud ale wioska obok) z pięknymi widokami na ST oraz fajnym klimatem.

      Z zazdrością (bo ja już po) życzę wszystkim udanych wakacji i pozdrawiam.
    • Gość: Polak Re: Właśnie wrócilem z LaBaume/Frejus - polecam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 21:34
      Witam, pozwalam sobie włączyć się do dyskusji o La Baume ponieważ z niektórymi
      przytoczynymi tutaj opiniami trudno mi się zgodzić. Sam miałem sąsiadów Polaków
      (na tym samym "campie" i w tym samym czasie) i byli to normalni, mili ludzie.
      Nie zachowywali się głośniej od innych moich sąsiadów Anglikówi, a ich dzieci
      nie płakały głośniej od młodych Holendrów czy Francuzów. Nie przypominam sobie,
      aby ktokolwiek z nich śmiecił, wyprawiał "libacje" lub awanturował się. Nigdy
      nie miałem niemiłych wspomnień ze spotkań z Rodakami za granicą, wręcz
      przeciwnie. A może to kwestia nastawienia? Myślę, że wiele osób po przeczytaniu
      Twojego postu może się zwyczajnie obrazić - zbyt łatwo każdemu Polakowi
      przyczepiasz etykietkę brudasa, pijaka i awanturnika.
      A tak między nami, cieszę się, że nie spotkalismy się na tym "campie", chyba,
      że to Twoja żona huśtała się z córką na huśtawce dla dzieci (!!!) a Ty
      odwróciłeś się gdy usłyszałeś język polski...
      Pozdrawiam i życzę nielicznych spotkań z Polakami za granicą.
      • Gość: miszasty Re: Właśnie wrócilem z LaBaume/Frejus - polecam! IP: *.c28.msk.pl 26.06.07, 23:07
        A może to ty byłeś jednym z nich, skoro tak żarliwie bronisz tzw. "ogół"? ;)))

        P.S. Żona się nigdy nie huśtała na huśtawce, to tak na marginesie. I nie będę
        odpowiadał więcej na takie trochę IMHO "ch.mskie" zaczepki. Nikogo nie
        oskarżałem konkretnie, a jak ktoś się poczuł obrażony, to widać w myśl
        zasady "uderz w stół a nożyce się odezwą".
        Poza tym, ja opisuję kogoś - bez wskazywania palcem - czy raczej jego czyny;
        konkretne, jasno wyrażane. A jak ty umiesz po obcym człowieku - jasnowidz
        jakiś?;))) - powiedzieć o czym on myśli na podstawie ruchu głowy... Wow! ;D To
        do Strefy_11 pisz od razu chłopie! Kiedyś był taki program chyba w TVNie ponoć -
        zawsze reklamy szły, że jacyś jasnowidze, prorocy itp. ;)))))))) A kogo
        widziałeś, to nie mam pojęcia, jak dla mnie w kontekście co piszesz, zupełnie
        nieistotne. Nawet gdybym się huśtał na huśtawce, to nie jestem taki zdolny,
        żeby widzieć jak ktoś odwraca głowę i myśli, że "...." hehe:)))))) Wybacz,
        uśmiałem się;))))))))))

        Swoją drogą, odpowiedziałeś na mnóstwo zarzutów, choć - primo - nie
        skierowanych do ciebie i - secundo - na zarzuty, które... nie padły: bo nie
        pisałem za bardzo o żadnych brudasach ani pijakach itp.
        A skoro się odzywasz i nie ruszasz ani słowem zarzutów np. jazdy 40 km/h przez
        jednego z Polaków i innych, to bardzo prawdopodobne, że... się bronisz, przed
        którymś z zarzutów. Dość nieudolnie zresztą.
        I nie obchodzi mnie przed którym konkretnie zarzutem. Było, minęło - a ja
        pisałem zmęczony zaraz po trasie.
        Choć jeśli ci zależy, to oczywiście odpowiadać i pisać jeszcze niejeden post,
        możesz... nie będę ci przeszkadzał.
        Ani kontynuował w tym tonie odpowiedzi.

        Jakoś nie mam w zwyczaju się awanturować - co zarzucasz innym. Na campie, mimo
        tych kilku przykrości, nie powiedziałem nikomu ani słowa przykrego - bo
        myślałem o tym, że mógłbym komuś urlop, czy też humor na urlopie zniszczyć. A
        jak to mówią "nie czyń drugiemu co tobie niemiłe".
        Nawet jeśli ten drugi - w przypadku "ch.m-Polak" - tobie czyni. I nigdzie nie
        pisałem, że "wszyscy tacy są". Bo to nieprawda.
        • Gość: Polak Re: Właśnie wrócilem z LaBaume/Frejus - polecam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 08:26
          Dzień Dobry,
          A może by chociaż "witam" na poczatku postu? Sporo mówisz o braku kultury, więc
          pozwolę sobie zacytować Ci inne powiedzenie "noblesse oblige" - mamy chyba
          prawo od siebie wymagać więcej...:)
          Poza tym ten złośliwy ton Twojej wypowiedzi raczej nie świadczy o dobrym
          humorze, wręcz odwrotnie. Czyżby zabolało? Niestety, ze swej strony nie mogę
          polecić Ci żadnego programu z telewizji bo nie chcę schodzić do poziomu Twoich
          postów. Bez nich zresztą widać jak bardzo zadufany jesteś w sobie i jak nie
          znosisz żadnej krytyki (współczuję żonie i rodzinie). Wszystko jest w porządku
          póki przytakujemy i klaszczemy (przeczytałem wszystkie Twoje posty stąd mam
          prawo wysnuć taki wniosek). Poza tym, zanin znowu naprędce sklecisz kolejną
          odpowiedź przeczytaj co naiszałeś wcześniej.

          Dla przykładu:
          "Nawet jeśli ten drugi - w przypadku "ch.m-Polak" - tobie czyni. I nigdzie nie
          pisałem, że "wszyscy tacy są". Bo to nieprawda"

          a wcześniej napisałeś:
          "No ale przyznam, że zaskoczony nie jestem - nigdy nie lubiałem być na tym
          samym campie z Polakami (choć coś się powoli zmienia - ale strasznie...
          powoli!): zawsze albo śmieci, albo libacje, albo awantury... Szkoda."

          To wcale nie jest ugólnienie?
          I jeszcze jedno pytanie - dlaczego tak oburzyłeś się na huśtawkę, czyżby "uderz
          w stół..."
          Nie zapominaj, że sam jesteś Polakiem... i że nie jesteś "alfą i omegą" na tym
          forum choć implicite taki tytuł sobie uzurpujesz.

          Aha, nie byłem Twoim sąsiadem, bo mierzę wyżej niż tani namiot przed sezonem.
          Miłej lektury! Pa!





            • Gość: Polak Re: Właśnie wrócilem z LaBaume/Frejus - polecam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 15:04
              Witam,
              Szkoda, że dopiero teraz Pan to zauważył, poprzedni post Pana Miszatego obraził
              nie tylko mnie ale i innych wypoczywających we Frejus - stąd moja reakcja.
              Pozdrawiam
              A co do pobytu, to z pewnością mogę polecić La Baume. Mnie osobiscie autostrada
              nie przeszkadzała, ale może dlatego, że mieszkałem od niej daleko. Sam camping
              czysty, sporo miejsca przed mobil home'ami, super baseny i zjeżdżalnie. Place
              zabaw dla małych dzieci, brodzik, dwa kryte baseny a nawet maleńka łaźnia
              parowa. Fréjus i Saint Raphael to dwa nieduże urocze miasta z czystymi i
              strzeżonymi plażami. Minusem jest odległość od morza - częste korki i problemy
              ze znalezieniem miejsca do parkowania zwłaszcza w sezonie. Polecam prowansalski
              niedzielny targ na promenadzie przy plaży i pchli targ na obrzeżach miasta - po
              drodze z campingu do centrum (z francuskiego "vide grenier"). Lubiącym
              mocniejsze wrażania polecam Aqualand (przy drodze N98 w kierunku St Aygulf). O
              urokach wybrzeża w tej okolicy napisano już sporo, więc ze swojej strony
              polecam trochę środkowej Prowansji pełnej urokliwych misteczek. Warto pojechać
              (droga D4) do Fayence - małego średniowiecznego miasteczka lub do Montauroux.
              Warto również odwiedzić Draguignan. Zdecydowanie nie polecam zoo we Fréjus
              cieszącego się złą opinią nawet wśród mieszkańców departamentu. Do Cannes radzę
              wybrać się drogą N7 wspinającą się zboczami Massif de l'Esterel...
              Pozdrawiam
    • Gość: kasia74 Re: Właśnie wrócilem z LaBaume/Frejus - polecam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 11:14
      Wczoraj wrócilam z tego campu ichciałam cos dodac od siebie.Niestety mialam
      okazje przekonac sie jak zachowują sie niektórzy Polacy.Było mi z tegg powodu
      przukro i wstyd przed innimi wypoczywajacymi choc to nie ja sie tak
      zachowywalam.A Polacy uspokoili sie dopiero wtedy gdy obsluga campu zwrócila im
      uwage a nie gdy prosili ich o to inni goscie campu.Poza tym camping fajny ,duzo
      zieleni, czyste toalety.Jedynie malo zajec dla dzieci i pózno zaczynajace sie
      wystepy wieczorne.Pozdrawiam
        • malin7 Re: Właśnie wrócilem z LaBaume/Frejus - polecam! 15.07.08, 16:47
          Bylismy wlasnie na tym campingu. Moje wrazenia- mnie odglosy z autostrady zdecydowanie przeszkadzały, pod tym względem byl to najglosniejszy camping , na ktorym do tej pory bylismy. Za to duzy minus. Namiot polozony w dobrym miejscu, jesli chodzi o cień- spory ogrodek. Baseny moga być, dzieciom sie podobało,aerobik w wodzie taki sobie. Animacje takie sobie, we Włoszech zdecydowanie lepsze. Łazienki też takie sobie, są w ogole takie starsze- kiepskie , i troche nowsze, ale np. nie ma mydła przy umywalkach- to dziwne, jak na tak duzy camping. Na mnie w ogole camping robił wrazenie trochę zaniedbanego. Ale generalnie było Swietnie!Polecam wycieczkę do Marinelandu, Grand Canion du Verdon ( my bylismy drugi raz i odkrywalismy go na nowo), no i ogrody egzotyczne w Monaco
          Tutaj kilka zdec do poogladania
          malin7.fotosik.pl/albumy/469040.html
          malin7.fotosik.pl/albumy/469039.html
          malin7.fotosik.pl/albumy/469016.html
          malin7.fotosik.pl/albumy/469755.html
          malin7.fotosik.pl/albumy/241225.html
          malin7.fotosik.pl/albumy/241209.html
    • Gość: Klemens Re: Właśnie wrócilem z LaBaume/Frejus - polecam! IP: 195.93.223.* 06.07.09, 09:11

      Byłem w La Baume Frejus kilka razy i bardzo mile wspominam ten kamping.
      ładne baseny, duży obszar, tylko bliżej polnocnego skraju hałas trochę większy
      od pobliskiej autostrady. Do morza jakieś 7 kilometrów. Plaża przepiękna. To z
      plaży Frejus wozi się piasek na plaże do Cannes i do Paryża! Z 80 km na północ
      jest piękny Grand Canion de Verdun. Był tam nawet przed laty z wycieczka Jerzy
      Owsiak.
      Do Cannes jest 30 km a w drugą stronę do St. Tropez tez ze 30.
      Warto tam spedzić wakacje!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka