ela.tu-i-tam
12.11.07, 23:56
Nasze kochane zwiazki zawodowe oglosily wojne strajkowa od 14-go
listopada, wiec nie wiadomo jak bedzie. Strajkuja koleje SNCF et
metro/RATP - czyli syf na calej linii, RER jest pol na pol SNCF i
RATP.
Bandyckie zwiazki bronia swiete krowy.
Zwiazki zawodowe chca zeby ich pracownicy pracowali do 50-go roku
zycia i szli z pelna emerytura, czyli zeby za nich placili wszyscy
pozostali, ktorzy musza miec dwa warunki na pelna emeryture: 65-y
rok zycia i 40 lat pracy.
Wracajac do rzeczy, czyli turystyki w Paryzu. Jesli RER B nawali (a
to jest w bank szwajcarski gwarantowane), to wyjsciem z sytuacji sa
autokary AirFrance do Paryza, albo nawet z CDG na Orly czy na
odwrot, jesli ktos ma przejechac z polnocy na poludnie albo na
odwrot. Jesli RER A nawali, to bye bye Disneyland, chyba zeby
wlasnie jakimis autokarami.