Dodaj do ulubionych

Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowite

10.11.08, 19:34
Mozecie cos podpowiedziec? Kumpele byly ostatnio i opowaiadaly o
wizycie w kafejce, w ktorej krecono AMELIE. Miejsce dosc niesamowite
dla wszystkich fanow filmu. Macie moze inne pomysly? Byl ktos w
katakumbach pod opera? Istnieje w ogole taka mozliwosc? Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • Gość: ma_dre Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.w81-249.abo.wanadoo.fr 21.11.08, 00:08
      katakumby po opera??? to juz raczej jezioro... a tak na prawde to betonowy
      zbiornik wodny. Bylam w operze i na operze, na dachu, potem nad scena, jakies
      150m... jadlam posilek z personelem opery, bardzo specyficzny swiatek... bylam w
      sali, w ktorej cwiczyl Nurejew, cala pochyla, gralismy na pianinie :-)) ech...
      super bylo! Wszystko w nocy, przy prawie zupelnie zgaszonych swiatlach... balam
      sie jak diabli! Wogole mase fajnych rzeczy w Paryzu widzialam, no ale coz, moj
      maz jest rodowitym paryzaninem...
      • lubawa1 Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit 21.11.08, 10:15
        Na serio twój mąż jest paryzaninem (i to w dodatku rodowitym)? I w operze byłaś?
        I na operze też? Jejku ale ty jesteś fajna! Normalnie gwiazda forum z ciebie!
        Strasznie ci zazdroszczę. Normalnie nie masz pojęcia jak ci zazdroszczę!
        • Gość: ola Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 15:14
          Lubawo-wychodzi z Ciebie tak zwany "polacze". jak nie wiesz co to
          znaczy to powiem Ci , Ze nie jest to powód do dumy dla Ciebie i
          Twojego otoczenia. WSTYD. APEL-Omijajmy polaczków, i życzmy im żeby
          się nie rozmnażali bo jest trochę takich zakompleksieńców.
          • lubawa1 Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit 21.11.08, 16:03
            Ojojoj. Jestem polacze i z kompleksami i bez męża rodowitego paryżanina. I
            wsyzscy posłuchają się apelu oli i wszyscy będą mnie omijać i nikt się ze mną
            nie rozmnoży. Ojojoj. Ale mi dogryzła, ale mi z tym źle...
            • Gość: Mikolajowyczlowiek Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.charite.de 21.11.08, 17:41
              ale Wy prosiaki jestescie! Zamiast sobie dogryzac odpowiadajcie na
              postawione pytanie. Miejsca inne, troche niesamowite... Pani co ma
              meza Paryzanina moglaby moze jakims pomyslem zarzucic hmmm? Byloby
              fajnie :)
              • lubawa1 Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit 21.11.08, 18:48
                Prosiaki bo piszą nie na tema? chron chron... niech będzie. Sam tak rzekłeś, mon
                cochon!

                A odnośnie tegoż tematu:

                1. Wspomniano o katakumbach. Są, acz na lewym brzegu, koło stacji metra
                Denfert-Rochereau. Spacer tunelami pełnymi kości, czaszek, brrrr
                adres:1, avenue of Colonel Henri Rol-Tanguy, Paris 14
                www.catacombes-de-paris.fr/
                2. Skoro katakumby, to czemu nie kanały? Ciekawy i dość niecodzienny może być
                spacer z przewodnikiem po les égouts de Paris
                • Gość: ewa Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.dsl.club-internet.fr 21.11.08, 19:08
                  W paryzu koniecznie trzeba wybrac sie na jakis spektakl.Ale poniewaz zazwyczaj
                  wszystkie dobre miejsca znacznie wczesniej sa zarezerwowane/ wykupione ja
                  polecam wypad do klubu Jazzowego Sunset , 60 rue des lombardies. Wejscie
                  kosztuje 20 euro, w wrazenia sa niesamowite.
                  • Gość: misior33 Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 20:32
                    > W paryzu koniecznie trzeba wybrac sie na jakis spektakl.

                    Dzięki za tipsa z klubem jazzowym. Ja z kolei sprawdzałem kiedyś w necie co
                    pokazują w Olimpii, ale ceny (najtańszy bilet 60 euro) mnie zniechęciły. Ale na
                    20 euro to może się szarpnę.

                    Jednak najbardziej podoba mi się muzyka (i w ogóle sztuka) autentyczna i żywa,
                    czyli wykonywana przez artystów ulicznych. Nie wiesz może gdzie można ich
                    najczęściej spotkać? Pewnie na Montmartrze, ale gdzie konkretnie?
                    • Gość: lubawa1 Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.203.68-86.rev.gaoland.net 21.11.08, 23:37
                      > Jednak najbardziej podoba mi się muzyka (i w ogóle sztuka) autentyczna i żywa,
                      czyli wykonywana przez artystów ulicznych. Nie wiesz może gdzie można ich
                      najczęściej spotkać? Pewnie na Montmartrze, ale gdzie konkretnie?

                      Sprawdź przy metrze Abbesses.
                    • Gość: ewa Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.dsl.club-internet.fr 21.11.08, 23:45
                      Oj niestety uliczni spiewacy i kataryniarze niemal zupelnie znikneli.
                      Oczywiscie czasem moze sie jeszcze zdarzyc na Montmartrze na placu du Tertre,
                      albo w dzielnicy lacinskiej n.p. na ulicy Bucci. Ale naprawde trzeba miec
                      szczescie. Za to w paryskim metro napewno natkniesz sie na grajkow.
                      A ten klub jazzowy goraco polecam-tam jest prawdziwy jazzowy nastroj. Oni sa w
                      internecie-wejdz sobie na Sunset/Sunside jazz club.
                      Pozdrowienia
                      • Gość: misior33 Sunset/Sunside i Caveau des Oubliettes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 17:09
                        > Oni sa w internecie-wejdz sobie na Sunset/Sunside jazz club.

                        Odszukałem ich w necie i okazało się, że warto się było potrudzić. Otóż pierwsze
                        5 wejściówek na każdy koncert sprzedają w promocji - za 22 euro wchodzą 2 osoby
                        a nie jedna. Poza tym w każdą pierwszą środę miesiąca wejście jest GRATIS! ;-)

                        Przy okazji natknąłem się na coś innego, co pewnie zainteresuje naszego
                        szukającego niesamowitych wrażeń twórcę wątku, a mianowicie na "Caveau des
                        Oubliettes" (52 rue Galande, 5th). Są to podobno jakieś średniowieczne lochy w
                        dzielnicy Łacińskiej, w których mieści się teraz lokal z codziennymi koncertami
                        jazzowymi o 22.00. Wejście jest podobno darmowe, nie ma "dress code" - trzeba
                        jedynie zamówić piwo za 5 euro. A gdyby komuś nie odpowiadał współczesny Jazz to
                        w pobliżu jest jeszcze jeden lokal - Caveau de l'Huchette - z klasyką tego gatunku.
                        • Gość: wojtek Re: Sunset/Sunside i Caveau des Oubliettes IP: *.ilot.edu.pl 02.12.08, 16:03
                          Właśnie szykuję się na tydzien w Paryzu. Polecam koncert jazzowe w Caveau de la
                          Huchette (rue de la Huchette 5, na przeciwko Notre Dame).
                          A to moja lista koncertów na czas mojego pobytu:
                          11.12: CHRISTELLE PEREIRA SING ELLA www.myspace.com/christellepereirajazz
                          12..12: MANU DIBANGO www.manudibango.net
                          13.12: BROTHERS D.BLUE BAND membres.lycos.fr/jazzblues/bb.english.html
                          14-16.12: JB BOOGIE avec JULIEN BRUNETAUD www.myspace.com/julienbrunetaud
                          17-20..12: NICOLAS DARY "SWING TO BOP " www.myspace.com/nicolasdaryquartet
                          Bilety: 12-14 euro (dla ludzi do lat 25 - 10 euro)
                    • Gość: ma_dre Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.w83-199.abo.wanadoo.fr 23.11.08, 11:52
                      nie wiem jaki typ muzyki lubisz, ale w np w Ogrodzie luksemburskim czesto grywa
                      orkiestra RATP (tak, tak koleji paryskiej czy jak to tlumaczyc), interpretujac
                      specyficznie rozne klasyczne kawalki, fajnie sie tego slucha. W Vincennes w Parc
                      Floral jest tez takie miejsce, gdzie czesto grywaja orkiestry na swiezym
                      powietrzu, choc teraz niestety raczej nie sezon... Wczoraj w okolicach
                      Luksemburgu, w tej uliczce, gdzie sa te wszystkie japonskie restauracyjki szlo
                      akurat trzech ulicznych grajkow, z trabami trabkami i trabeczkami, milo bylo ich
                      posluchac. Niestety musieli umilknac, bo akurat przejezdzala polcja miejska na
                      rowerach... :-(
                • ma_dre Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit 21.11.08, 19:45
                  jesli chodzi o restauracje to polecam grandes brasseries, uwielbiam chodzic do
                  "chez zeyer" na Alesia, prawdziwa restauracja z tradycjami, jedzenie pycha! to
                  nie kuchnia, to sztuka!
                  Jesli chodzi o boucherie, to nie sposob nie wspomniec boucherie desnoyer, ktora
                  zaopatruje samego prezydenta Francji, znajduje sie na 25, rue Mouton-Duvernet
                  75014, nigdzie nie kupi sie tak dobrego miesa!
        • ma_dre Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit 21.11.08, 19:39
          lubawa wylej zolc na kogos innego, zlotko, plose... czy mam wg ciebie glowe
          popiolem posypac i kajac sie dlatego ze mam meza Francuza? No wybacz, ale nie
          widze powodu, ani tez powodu aby wstydzic sie ze pokazal mi pare fajnych miejsc.
          Nie rozumiem co cie tak dotknelo w mojej wypowiedzi.
          No wiec ja najbardziej lubie takie miejsca troche "nieparyskie", np, ktore nigdy
          nie ukaza sie w zadnym przewodniku, bo "strasza" a wogole niedlugo pewnie
          znikna, bo Paryz w przebudowie... no wiec niedaleko Bld Barbes, na wysokosci
          bodajze metra Chateau rouge, w poblizu rue du poulet, jest taki kawalek czarnej
          Afryki, z bardzo specyficznym targiem, gdzie kupisz typowo afrykanskie warzywa,
          owoce, ryby, przyprawy... babki tam chodza w typowych afrykanskich sukienkach,
          we wsciekle fioletowo, zielone wzory, z chustami zwinietymi w "turban" na
          glowie, nawet w grudniu czesto boso... Lubie tez lazic po Belleville, wstapic do
          Zyda na herbate mietowa z nasionkami pinii i super tlusty "beignet", jest taka
          mala restauracyjka w jednej z bocznych uliczek "Chez Bebert", zydowska, (nie
          mylic z siecia "chez bebert") bardzo dobrze mozna tam zjesc, dania z Afryki
          polnocnej, trzeba tylko uwazac na rachunek bo czesto sie "myla"...
          W poblizu skrzyzowania bd de magenta i bd de strasbourg jest kilka pasazy ze
          sklepikami, ktore warto zwiedzic choc raz, znajdzie sie tam wszystko,
          miniaturowe swiatki, ubrania dla lalek, bibeloty, duperelki...
          Bardzo lubie wloczyc sie po Quai du louvre, wlazic do rozlicznych sklepow ze
          zwierzetami, mozna napatrzec sie na rozne dziwadla, chinskie kury, z niebieskimi
          grzebieniami, jakby pokryrte biala sierscia, weze, ryby, ptaki ptaszyska,
          ptaszeczki... do ogrodniczych tez lubie zagladac...
          Mozna polazic wzdluz Canal st martin, bardzo lubie te okolice, mozna poplywac
          podziemnym kanalem, canal de l'ourcq...
          Mozna pojsc na rue des roziers, do zydowskiej dzielnicy, zjesc falafela, albo
          makowiec.... co by tu jeszcze...? Paryz jest wielki!
          • Gość: ola Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 20:31
            Dziękujemy za praktyczne rady naszej Paryżance.Przepraszamy za teoretyczną Paryżankę.Lubię Paryż i żydowską dzielnicę tak jak nasz Krakowski Kazimierz.Pozdrowienia z Krakowa.Ola.
          • lubawa1 Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit 21.11.08, 23:22
            tl;dr
          • Gość: lubawa1 Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.203.68-86.rev.gaoland.net 21.11.08, 23:35
            > lubawa wylej zolc na kogos innego, zlotko, plose...
            Plose upsejmie, słonecko. Psy okazji nadmienie, ze złości nie wylefam. Nabijam
            się po plostu z pustej bufonady i tyle.

            Co do pasaży 'etnicznych', to ja bardzo lubię 'indyjski' Passage Brady koło
            metra Château d'Eau. Polecam restauracyjkę 'Le Passage de Pondicherry'
            • Gość: kotolotek Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 13:21
              Lubawo, a polecasz jakąś fajną i niedrogą tradycyjną knajpkę w
              chinatown?
              • lubawa1 Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit 22.11.08, 14:43
                Gość portalu: kotolotek napisał(a):

                > Lubawo, a polecasz jakąś fajną i niedrogą tradycyjną knajpkę w
                > chinatown?

                Rozumiem, że chodzi o tradycyjną-chińską. W takim wypadku polecam dwie:
                Fleurs de Mai, przy avenue de Choisy 61 oraz
                Asiapalace, przy avenue d'Ivry 44

                Niezłe, szybkie przekąski serwuje barek w supermarkecie braci Trang.
                • lubawa1 Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit 22.11.08, 14:48
                  > w supermarkecie braci Trang.
                  ...Trang, Teng
                  • Gość: ewa Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.dsl.club-internet.fr 22.11.08, 14:57
                    Albo tutaj. Podany nizej adres to restauracja wietnamska, ale obok nie brakuje
                    chinskich. Warto wejsc do galerii handlowej des Olympiades dla zupelnie
                    azjatyckiego nastroju.

                    Ngoc Phuong Pho 34
                    Galerie commerciale des Olympiades
                    44 avenue d’Ivry, 75013 Paris
                    • Gość: kotolotek Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 16:35
                      tak, tradydyjną chińską. dziekuję lubawo i ewo, zanotowałam w moim
                      notesie "podróżnym":)
            • Gość: ma_dre Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.w83-199.abo.wanadoo.fr 23.11.08, 11:22
              "Nabijam się po plostu z pustej bufonady i tyle. " no wybacz ale nie moge ci
              przepuscic, gdzie ty widzisz w mojej wypowiedzi pusta bufonade??? to twoja
              frustracja dyktuje cie te ironie. Z twojego tonu wnioskuje ze tez bys chciala
              tylko ci nie wyszlo... dlatego Francuzi robia na tobie takie kolosalne wrazenie.
              Na mnie Francuzi nie robia wrazenia, jak i Japonczycy, Amerykanie, Kanadyjczycy,
              Brytyjczycy, Zydzi, Muzulmanie, Murzyni, Eskimosi... CZlowiek to czlowiek, a
              jakiej masci to juz nie ma znaczenia, wazne to co w srodku... nie wiesz tego
              jeszcze? Wiec daruj sobie te wycieki radioaktywnego jadu.
              Tak bardzo ci dopiekl moj zachwyt Opera??? Co ci w nim przeszkadza? No powiedz,
              oswiec mnie...
              • lubawa1 Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit 23.11.08, 12:40
                Aleś się nakręciła. No no...

                > Tak bardzo ci dopiekl moj zachwyt Opera??? Co ci w nim przeszkadza? No powiedz,
                > oswiec mnie...

                Przeszkadza? Nic mi nie przeszkdadza. Mnie po prostu śmieszy twoja pusta,
                zakompleksiona bufonada.
    • Gość: ma_dre Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.w83-199.abo.wanadoo.fr 23.11.08, 11:29
      pare adresow, jesli lubisz "mloda" atmosfere... tam zawsze znajdziesz pare osob,
      ktore chcialyby zawrzec z toba znajomosc ;-) : flèche d'or, le divan du monde,
      café charbon, la grange aux belles, café "le soleil" na "menilmontant"... to
      jakby ci sie chcialo pobalowac troche ;-)
    • Gość: ma_dre Re: Paryz, miejsca inne... moze troche niesamowit IP: *.w83-199.abo.wanadoo.fr 23.11.08, 11:33
      znalazlam ciekawego linka www.parisgratuit.com/index.html tam na pewno
      znajdziesz pare fajnych rzeczy do zobaczenia
      • Gość: catsuumi Re: pchli targ :) IP: *.telnet.krakow.pl 26.11.08, 11:21
        Nie wiem czy już koś o tym napisał powyżej ale fajnie przejść się na
        pchli targ Marche aux Puces de St Ouen - jeden z największych w
        Europie :) Można tam znaleźć dosłownie wszystko :) Naprawdę warto :)
        • Gość: Wiki Re: pchli targ :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.08, 12:32
          Wiesz może jak tam dotrzeć? Mam na mysli pchli targ? I w jakie dni
          tygodnia odbywa się?
          • janou Re: pchli targ :) 26.11.08, 21:06
            wpisz w googlu "marché aux puces" na ostatnim linku ,chyba 10,klik
            na "tlumaczenie strony" a nie na link!!!
            • Gość: Mikolajowyczlowiek Re: pchli targ :) IP: *.charite.de 28.11.08, 18:38
              Jestescie cudowni!!! Lubawa dziekuje szczegolnie Tobie za wszystkie
              wskazowki!!! :)))))))))))))))))))))))))))
              • Gość: Angela miejsca inne troche niesamowite IP: *.charite.de 05.12.08, 19:36
                a moze ktos z Was wie gdzie znajduja sie miejsca z filmu ANGEL*A
                Luca Bessona? Moze sie nie znajduja... A moze i tak i mi pomozecie :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka