Lourdes,Santiago,Fatima

IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.09, 07:55
W czerwcu wybieramy się z zoną na "wycieczkę życia" do Lourdes,
Santoago de Compostela i Fatimy.
Jażeli ktos pokonał taka trasę samochodem i przy okazji zobaczył nie
tylko Te miejsca to prosze o podpowiedź : co obejżeć po drodze.
    • Gość: henryk Re: Lourdes,Santiago,Fatima IP: *.chello.pl 13.04.09, 14:32
      Przebyłem tę trasę w 2007 roku, wracając z wczasów w Portugalii.
      Byłem koło Portimao na Algarve, w związku z czym te trzy miejsca
      odwiedziłem w nast. kolejności: Fatima, Santiago de Compostela,
      Lourdes. Jeżeli zajedziesz aż tak daleko, to faktycznie warto
      zajrzeć do kilku innych ciekawych miejsc.Podam te miejsca gdzie
      byłem, bo zapewne inni podadzą następne miejsca. Najpierw
      Portugalia: na zachód od Fatimy kilkanaście kilometrów jest Batalha
      wpisana w rejestr UNESCO. Na południe od Batalhy przepiękne
      miasteczko Obidos. Lizbona sama się nasuwa na myśl, że i tam warto
      zajrzeć. Z noclegami w Lizbonie nie ma problemu. Szukaj na tej
      stronie:http:
      //viajar.clix.pt/dormir.php?c=200&t=4&o=p&lg=en
      Będąc już w Lizbonie koniecznie trzeba pojechać na zachód na kraniec
      Europy Cabo Roca. Wracając nie można zapomnieć o Sintrze. Fatima.
      Wokół sanktuarium jest wiele parkingów. Ja stanąłem na tym, który
      jest z tyłu bazyliki. Jadąc z Fatimy na północ Portugalii przjeżdża
      się przez kilka ciekawych miast. Polecam Porto.Wybór trasy należy do
      ciebie. Ja , chcąc trochę oszczędzić, omijałem drogie płatne
      autostrady. Benzyna w Portugalii jest jedną z najdroższych w
      Europie, natomiast w Hiszpanii tania. Konieczna jest nawigacja
      samochodowa. Korzystałem z mapy TomTom. Jeżeli chodzi o pozostałe
      noclegi polecam również tę stronę:
      www.polish.hostelworld.com/index.php
      Wizytę w Santiago de Compostela polecam w niedzielę, na mszę o
      12.00, bo wówczas jest szansa na obejrzenie słynnego 36 kg kadzidła,
      które jest rozhuśtane na koniec mszy. Jest to duża atrakcja
      turystyczna. W samym mieście jest wiele małych parkingów, dość
      blisko bazyliki. Trzeba być trochę wcześniej przed mszą aby znaleźć
      wolne miejsca. Z Santiago wracałem drogą N 634 przez Villalba w
      stronę wybrzeża północnego. Droga pusta i szybka; nie trzeba jechać
      autostradą przez Corunę. Po dojechaniu do wybrzeża polecam piękne
      plaże katedralne Catedrais. Trzeba z drogi głównej N 634 skręcić w
      lewo we wiosce Rochela; sa znaki na Catedrais. Wracałem dalej
      północnym wybrzeżem na zarezerwowany nocleg przed Bilbao w
      Baracaldo. Nocleg rezerwowałem w Formule1 przez internet z tej
      strony:
      www.hotelformule1.com/formule1/index.html
      Należy wybrać z tej strony po prawej stronie "On a map" i szukać
      tych miejscowości, które nam pasują na trasie. W Hiszpanii nocowałem
      w Valladolid (jadąc do Portugalii) i właścnie w Bilbao. Zaletą
      Formule1 w Hiszpanii jest to, że recepcja jest czynna całą dobę,
      pokoje są z klimatyzacją i są tańsze od pozostałych hoteli w
      Europie. W lipcu 2007 płaciłem za pokój(3 osobowy) 25 Euro. W Bilbao
      warto wybrać się do miasta aby obejrzeć centrum z potężnymi rzeźbami
      przy muzeum Gugenheima. Jeżeli chodzi o noclegi w Formule1 we
      Francji, to jest ich tam najwięcej. Ja nocowałem w Angouleme(trasa
      do) i w Clermont Ferrand (trasa powrotna). Tańszych noclegów nie
      znajdziesz i nie zadawaj sobie trudu szuaknia, bo będzie daremny. Od
      Bilbao do Lourdes wracałem trasą "północną",tzn. przez Bayonne i
      Pau, ale ominąłem płatną autostradę we Francji. Można jechać o 100
      km dłuższą trasą przez Pampelunę i Jaca a dalej przez Pireneje. Duże
      wyzwanie. Nie miałem w tym dniu pogody; padał deszcz i nie mogłem
      podziwiać tych wspaniałech widoków. W samym Lourdes miałem problem
      z parkowaniem. Znalazłem go na małej uliczce w centrum. Do
      sanktuarium miałem ok. 30 min. pieszo. Ale warto się przejść tymi
      uliczkami. Wracając,jechałem do Paryża, przejechałem przez most
      Millau (Viduc Millau) na autostradzie A 75 (jest bezpłatna, poza
      mostem za 8 euro) Montpellier do Clermont Ferrand. Tak na gorąco
      tyle. Służę pomocą!
      • Gość: roy_sen Re: Lourdes,Santiago,Fatima IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.09, 20:18
        Dzieki bardzo za takie obszerne " opracowanie" ,mam zamiar wracać
        przez prowansje i lazurowe
        pozdrawiam.
    • bah77 Re: Lourdes,Santiago,Fatima 14.04.09, 11:35
      > co obejrzeć po drodze...

      Możesz wybrać cóś dla siebie z mojej Foto-relacji:

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,81148750,81743632,1,2.html?v=2

      Pozdrawiam

      bah77
      • iwwo2 Re: Lourdes,Santiago,Fatima 15.04.09, 09:47
        50 km na południe od Lourdes masz w Pirenejech Cirque Gavarnie - jedno z
        najpiękniejszych miejsc w Pirenejach francuskich.
    • Gość: Monika Re: Lourdes,Santiago,Fatima IP: *.Red-88-26-71.staticIP.rima-tde.net 16.04.09, 17:55
      Nie pokonałam tej trasy, ale mieszkam w Hiszpanii w okolicach Santiago i trochę
      pojeździliśmy po okolicach. Zwłaszcza po Portugalii.

      Zaczynając od dołu. Na samym południu, wybrzeże Algavre. Cudowne plaże z
      niesamowitymi formacjami skalnymi. Z Fatimy kawał drogi. Jeśli starcza sił to
      niezapomniane przeżycie. Miasteczka: Lagos lub Portimao. Jeździ tam cała Anglia
      i Francja aby się wygrzać i nacieszyć oko.


      Lizbona budzi mieszane uczucia. U mnie pozytywne. Miasto siedmiu wzgórz. Bardzo
      klimatyczne. W Portugalii nie ma ładu i logiki. Trzeba się nastawić na piękno
      architektury, często mocno zaniedbanej. Nastawić się na ludzi na tamtejsze życie
      i widzieć szczegóły a nie ogół. W Lizbonie polecam dzielnicę Belem z Torre i
      Monasterio. Koniecznie trzeba zjeść miejscowe ciacha w kawiarni Belem. W centrum
      przejechać się tramwajem nr 28, zobaczyć widok z windy St. Justa i jak ktoś lubi
      to ciekawe jest akwarium w dzielnicy Expo.

      Zaraz obok Lizbony leży Sintra. Dziedzictwo kultury Portugalskiej. Miasto
      pałaców. Trzeba zobaczyć. Właściwie to dziura położona w wielkim parku a tam
      pałace.
      Polecam park przy Palácio da Regaleira. Sam pałac śliczny na zewnątrz, ale w
      środku nie za wiele do oglądania. Za to park pełen przygód. Mapkę wydają przy
      kupnie biletu. Tam są przejścia podziemne w mini jaskiniach. Wchodzi się np. jak
      po kamieniach przez bajoro a wychodzi wielką studnią.
      Byliśmy również w Palacio de Pena. Sam park mocno przerośnięty. Ciekawe drzewa
      paprociowe. Koniecznie trzeba kupić bilet na sam pałac. Piękne salony, pokoje
      sypialnie, nawet łazienki ze wszystkimi akcesoriami z dawnych lat.

      Cabo da Roca. Ciekawe przeżycie. Można kupić certyfikat. Widzieliśmy tam śliczny
      zachód. Biuro turystyczne chyba do 8 otwarte.
      Przy Cabo są śliczne plaże. Takie mało skalane. Przy samym Cabo jest plaia Ursa,
      ale trzeba zejść stromo w dół. Polecam Plaia Grande. Na końcu jest ogromny klif
      i koniecznie Azenhas do Mar z basenem oceanicznym. Tam trzeba jechać dla widoku,
      bo basen to raczej rynsztok przy odpływie.

      Fatima. Miejsce uduchowione. Na tablicy wyświetlają w jakich językach będą msze.
      Niektórych nieznaliśmy. Droga krzyżowa w słońcu okropna. Trzeba mieć kapelusz,
      bo gaj oliwny nie daje żadnego cienia.

      Nazare. Tam zwykle się jedzie z Fatimy. Portugalia po tej stronie wybrzeża ma
      piękne plaże. Największe, najdłuższe i czysty piasek. Jest ale: wiatr, fala i
      nie ma kąpieli.

      Coimbra - raczej nie polecam.
      Na wysokości Coimbry, tak pomiędzy granicą a samym miastem w górach jest śliczna
      mieścina. Okropnie się kręci kierownicą, ale warto.
      Piodao. Warto tam zaplanowac obiad. Mają nowoczesną restaurację i spacer. Reszta
      miasta składa się z dziedzińca i domów z kamienia.
      W tych okolicach są nawyższe góry Portugalii na póływspie, gdzie Portugalczycy
      jeżdżą na narty. Bardzo dobry dojazd samochodem.


      Aveiro - miasto zwane Wenecją Portugalii. W rzeczywistości to nie jest Wenecja.
      Są dwa kanały. Za 5 euro można popłynąć gondolą, za 7 pojechać autobusem
      turystycznym. Takie miasto na jedno popołudnie.

      Porto - do Porto radzę się dobrze przygotować, bo można doznać szoku.
      Po pierwsze w Portugalii jest czas przesunięty o jedną godzinę do tyłu niż w
      Europie. Mają inne godziny sjesty niż w Hiszpanii. Ratować się można centrami
      chandlowymi. Miasto potwornie zniszczone. Rzuca się w oczy, że jest klimat
      bardziej wilgotny i bardziej deszczowy. Trzeba patrzeć bardziej ogólnie niż w
      lizbonie.
      Tutaj nie ma tak, że się idzie do restauracji i się je. Tu są godziny, kiedy
      kuchnia jest otwarta. To tak cały półwysep działa.
      Dowiedzieć się, gdzie dobre jedzenie. Jak nie wiem, nie wchodzę do pustej
      knajpy. Portugalczycy jak już znajdą coś dobrego to oblegają wyjątkowo
      gromadnie. Jak głośno i nie ma stolików to twardo czekamy.;)
      Wracając do Porto. Ja mam mieszane uczucia. W Palacio Cristal otwarte museum do
      6. NIe zdąrzyliśmy. Kawiarnia w niedzielę z widokiem na miasto zamknięta . Szok.
      Kawiarenka przy oczku. Ja mam ładniejsze stoliki na działce. Co fajnego to można
      dokarmiac pawie i trzeba uważać, bo siadają na drzewach.

      Portugalia to takie zaściankowo. Kobiety noszą torby na głowach, ubierają się na
      czarno i koniecznie każda ma swój fartuszek. Często wychodzą przed dom z
      krzesełkiem i z książką i wszędzie wiszą gacie. Sposoby powieszenia prania mają
      opanowane do perfekcji. Np można z okna do sklepu pociągnąc sznurek, albo nad
      ulicą, bo przecież barierka na zakręcie się marnuje. Aby to zobaczyć wystarczy
      zjechać z autostardy. W "wielkich" miastach podobnie. Zabytek pierwsze klasy,
      główny rynek, piękne okno i gacie a ty pstrykasz na pamiątkę.;)

      Guimaraes - tu narodziła się Portugalia. Stare ruiny zamku, słodkie centrum. Nie
      ma parkingów podziemnych. To raczej mieścinach, znajomym się podobało. Niektóre
      miejsca parkingowe mogą mocno zaskoczyć. Nas znaki drogowe zaprowadziły do
      dziwnego warsztatu. Pan nosił klamkę do toalety w kieszeni.

      Braga - miasto baroku. Dużo zabytków w miście. Jednak obok Bragi jest BOM JESUS.
      To trzeba zobaczyć. Jedno z moich ulubionych, magicznych miejsc. POlecam wjechać
      jescze wyżej do sanktuarium w Sameiro.


      Hiszpania

      A Guarda. Cudowny widok. Wioska celtycka. Wszędzie pozostałości celtyckie. Warto
      zobaczyć.

      Baiona - dla mnie miejsce bardzo wyjątkowe. Tam trzeba się nastawić na dużo
      chodzenia. Najpier po murach zamku, wstęp 1 euro a potem wokół zamku za darmo.
      Można odpocząć na plaży, a potem zjeść kolację w miasteczku.

      Vigo - do wigo zapraszam, ale tylko po to aby pojechać promem na wyspy Cies. 18
      euro w dwie strony. Islas Cies zostały uznane za najpiękniejsze plaże na
      świecie. Zimna woda, widoki piękne, przyroda nieskalana. To rezerwat przyrody z
      licznymi trasami spacerowymi. Najwyższa i najduższa to 3 godziny i 170 m
      wzniesienia. Widoki przednie na wyspę. Trzeba jechać na cały dzień z filtrem i
      kapeluszem. Podobno murzyni się nawet opalają. Ja byłam 2 razy i mam z 500
      miejsc z tego miejsca.

      Sanxenxo - o Grove. POlecam trasę wybrzeżem. Piękne plaże, klimaty, stara
      kapliczka z widokiem na Atlantyk. Tego się nie zapomina.

      Santiago de Compostela. KLimat pielgrzymów tam się czuje. To małe miasto. Stare
      miasto i katedra niesamowita. Warto wejść do parku obok i zobaczyć widok na
      Katedrę. Trzeba pamiętać, że w Santiago to miasto, gdzie najwięcej pada. Może
      być dużo chłodniej i deszczowo. Pielgrzymy niesamowici w kapeluszach i z
      muszlami przy laskach. Czasem podjedzie wielka grupa rowerzystów a nawet
      motorzystów z transparentami. warto tam jechać. Na starym miescie jest pełno
      restauracyjek średniej jakości. Jedzenie jak się trafi.

      A Coruna - miasto wiatrów, zimno, ostre klimaty, miasto ładne, czyste, śliczna
      trasa spacerowa przy nabrzeżu. Super akwarium, zwłaszcza jego podziemna część.
      Polecam.

      Ribadeo i jego plaże As Catedrais - koniecznie jechać i koniecznie sprawdzić
      przypływy. Może się okazać, że wszystko zalane. Tam nie tylko plaża katedralna
      jest ładna.

      Picos de Europa - to miejsce na mojej liście do koniecznego zobaczenia. W
      planach mam ruta cares (trasa w górach), fuente de (kolejka), el soplao (grota).

      Santillana del Mar - małe miasteczko w stronę Santander, urokliwe, polecam

      Santander - zatłoczone, nowoczesne, wielkie, zakorkowane, polecam półwysep
      Magdalena i okoliczne plaże.
      Pod Santander jest zoo - safarii - cabarceno. Znajomi polecali.

      Dalej nie zajechaliśmy.

      Widzeliśmy jeszcze Segowię, ale to inna trasa. Polecam.
      Po drodze do Segowii można wjechac do Salamanki tez polecam. Te autostrady w
      stronę do Madrytu są darmowe. To taka ciekawostka.

      Powodzenia w podróży.

    • Gość: Ted2222 Re: Lourdes,Santiago,Fatima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 21:16
      Jechałem tą trasą 10 lat temu.
      Nocleg w rejonie Lourdes najlepiej w Tarbes, konieczne podjechać do
      Gavarnie. Dalej na wybrzeżu Biarritz a w Hiszpanii San Sebastian oba miasta
      godne uwagi.Ciekawe jest też miasteczko St.Jean-de-Luz
      gdzie "załapałem się" na Baskijskie święto
      W Hiszpanii warto odwiedzić po drodze Burgos ( koronkowa katedra podobna do
      mediolańskiej) i Leon, też piękna katedra.
      Santilanę del Mar można sobie darować , natomiast w pobliżu jest grota Altamira,
      ale tam konieczna jest rezerwacja bo wstęp jest ograniczony.
      Dalej Luarca - miasteczko rybackie i La Coruna.
      Będąc w Santiago należy koniecznie spróbować małży Św.Jakub niegdyś posiłek
      ubogich pielgrzymów a teraz wykwintne danie.
      Na wysepce A Toxa koło Pontevedra jest kapliczka wyłożona muszlami tych małży.
      W Portugalii oczywiście Porto i degustacja tutejszych win a dalej
      kalwaria Bom Jesus i sanktuarium Sameiro koło Bragi.
      Po drodze do Fatimy jest jeszcze Guimaraes - średniowieczne miasto oraz zamek i
      pałac książęcy.
      Batalha (katedra),Sintra ( trzy zamki i piękny park), Tomar (konwent) oraz
      Mafra(konwent) to kolejne miasta, których nie powinno się omijać.
      My byliśmy też w Peniche i na wyspie Berlenga.
      Lisbona poza samym centrum oraz Belem ( klasztor Hieronimitów )oraz figurze
      Chrystusa konieczne akwarium-oceanarium największe w Europie.
      Trasa przez Niemcy, Szwajcrię, Francję, Hiszpanię i Portugalię wyniosła 10200km,
      w czsie 12 czerwca do 18 lipca.
      Wracaliśmy przez Algarve, Sewillę i dalej wybrzeżem Hiszpanii.
      Miło powspominać.
      Udanej wyprawy.

      • Gość: roy_sen Re: Lourdes,Santiago,Fatima IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.09, 18:39
        Dzieki brdzo za tak obszerne materiały.
        Musze teraz to wszystko wydrukowac i przeanalizować z mapa w reku.
        DZIEKUJE RAZ JESZCZE.
    • Gość: EWA Re: Lourdes,Santiago,Fatima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 15:41

      POlecam FILM Lourdes Miasto Pokoju, zrealizowany podczas 50
      Jubileuszowej Pielgrzymki Wojskowej do LOURDES. Zbiegła się ona ze
      150 rocznicą Objawień w Lourdes. Prawie dwie godziny przeżyć
      związanych z pielgrzymowaniem do LOURDES ubogaconych przeżyciami
      jubileuszowymi.
      W pierwszej części - Pielgrzymowanie jest Drogą na krótko
      zatrzymujemy się w TAIZE , Carcasonne i w Wersalu.
      Film jest tak zrobiony, że chętnie oglądają go nie tylko te osoby,
      które kiedyś tam pielgrzymowały. Jest atrakcją dla widzów w każdym
      wieku.
      zamówić można pod numerem telefonu 660432711
Pełna wersja