Gość: Krzysiek
IP: *.magma-net.pl
16.09.09, 23:00
Witam,
dwa tygodnie temu wróciłem z Włoch i oprócz wspaniałych wspomnień pozostałą mi
do zapłata kara za autostrade. Pod Neapolem wjechałem na autostradę w nocy
gdzie wszystkie szlabany były otwarte a automaty nie wydawały biletów. Po
przejechaniu 30 km chcieliśmy zjechać z autostrady i ale bramki były
opuszczone i trzeba było mieć bilecik. Po rozmowie z facetem który nas nie
zrozumiał wydrukował nam paragonik na ktorym widnieje kara 67,50 euro.
Chcieliśmy to wytlumaczyć w tzw. Punto Blu ale wszystkie były nieczynne i nikt
nam nie chciał pomóc. W końcu przyjechaliśmy do Polski a paragonik został.
Termin upływa jakos za parę dni i nie wiem co mam z tym zrobić. Nawet nie ma
podanego konta na które mam wpłacić kasę.
Czy ktoś spotkał się z czymś takim, albo wie co zrobić?