Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 08:20
Czy można się bezpiecznie kąpać w Morzu Tyrreńskim pod Rzymem? Czy występują
tam jakieś niebezpieczne stworzenia - typu wielkie meduzy? Na co zwrócić
szczególną uwagę puszczając dzieci do wody w lipcu?
    • Gość: humor dnia Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: *.astral.lodz.pl 29.03.10, 10:16
      haha, dobre, dobre :)
    • Gość: agatulka Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: *.11-79-r.retail.telecomitalia.it 29.03.10, 10:20
      Wszystko to, co zyje w morzu: meduzy, jezowce, barrakudy, a nawet rekiny. Jednak nie przesadzajmy, niebezpieczenstwo nie jest duze. Warto sprawdzic powierzchnie wody (meduzy), dno (jezowce) i nie nosic w wodzie swiecidelek.
    • anthonyb Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 29.03.10, 15:48
      Rekiny???? Mysle , ze w najgorszym wypadku mozna czasami nadepnac na
      jezowca.
      • Gość: agatulka Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: *.11-79-r.retail.telecomitalia.it 29.03.10, 16:45
        anthonyb napisała:

        > Rekiny???

        Sa jak najbardziej i to kilka gatunkow, ale raczej to one sa zagrozone a nie
        stwarzaja zagrozenie dla ludzi. UE uruchomila specjalne programy w celu ochrony
        tych gatunkow.
        • anthonyb Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 29.03.10, 16:59
          Nie zalamujcie Dosi,agatulku :-)
          Od 1926 bylo we wloskich morzach ( wszystkich lacznie) 13 atakow
          rekinow.Jeden w 1963 nawet w Riccione:-)
          www.prionace.it/sharkattack.htm
    • anthonyb Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 29.03.10, 15:49
      A dokladnie gdzie sie wybierasz?
      • Gość: Dosia Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: 160.83.30.* 29.03.10, 17:05
        Wybieram się do lido di ostia ale na plaże zamierzam jeździć trochę
        dalej.
        • anthonyb Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 29.03.10, 23:48
          Niestety Ostii nie znam. Dotarlam od dolu do Sperlongi.Plaze w
          Sperlondze czy Gaeta Serapo sa naprawde do polecenia. Bialutki
          piasek i krystaliczna woda.

          Ale co do niebezpieczenstw w wodzie to raczej tylko mozna nadepnac
          na jezowca.Mimo, ze wlaze tu do wody od kilkunastu lat jakos jeszcze
          nigdy na niego nie nadepnelam.
          • himilke Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 30.03.10, 10:58
            W Ostii plaza jest piaszczysta, szeroka, nie widzialam tam zadnych jezowcow (one
            generalnie zyja na skalkach, wiec nie nalezy sie na skalki boso wdrapywac).
            Natomiast wystepuja tam meduzy, takie spore biale, nie wiem, czy parza, bo nie
            dotykalam. Meduzy sobie dryfuja, wiec czasem sa, czasem ich nie ma. jakiejs
            szczegolnej inwazji bym sie nie spodziewala, to sie zdarza w morzu Jonskim na dole.
    • Gość: Ted2222 Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.10, 11:16
      Największy zagrożeniem dla plażowiczów w Ostii są opłaty za wstęp na plażę - tak
      za wstęp a nie tylko za leżak i parasol jak w innych regionach.
      Jest tylko jedna niewielka "spiaggia comunale".
      Plaże są zatłoczone bo to kąpielisko Rzymu.
      • Gość: Maciej Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.10, 11:26
        > za wstęp a nie tylko za leżak i parasol jak w innych regionach.

        A podaj mi przykład gdzie we Włoszech płaci się tylko za parasol i leżak ?
        Bo albo jest to "spiaggia comunale" i jest bezpłatna, albo hotelowa i wtedy
        czasem coś (np. wstęp albo parasol w trzecim rzędzie) może być w cenie hotelu,
        albo jest prywatna i słono płacisz nawet za wstęp. Nie znam we Włoszech plaży,
        gdzie płacisz za leżaki a obok wolno rozłożyć Ci się za darmo.
        • anthonyb Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 30.03.10, 12:04
          No tak oplata za prywatna plaze to powazny wydatek w wakacyjnym
          budzecie. Przewaznie zestaw to parasol z 2 lozkami lub lozkiem i
          lezakiem i w lipcu czy sierpniu to co najmniej 300 € za caly
          miesiac. Takie sa ceny np. w Minturno czyli dolne Lazio. A jakie
          ceny panuja w innych czesciach Wloch? W Sperlondze 2 lata temu
          placilismy chyba 3 € od osoby tylko za wejscie, bez lezakow i
          parasola.
        • Gość: Ted2222 Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.10, 18:40
          Chyba rzadko bywasz we Włoszech ( pewnie Bibione lub Rimini)
          W Ostii na plaże nie MOŻNA WEJŚĆ bez wniesienia opłaty i nie chodzi tu o
          rozłożenie kocyka tylko postawienie stopy na piachu ( byłeś tam?).
          Wszędzie można wejść na plażę a płaci się tylko za leżaki i parasole, można
          spacerować i kąpać się do woli bezpłatnie. ( znam plaże chyba we wszystkich
          regionach Włoch od 10 lat)
          Spiaggia komunale to plaża komunalna (miejska) dostępna dla wszystkich
          BEZPŁATNIE, można plażować na kocyku co na innych plażach nie jest
          możliwe.Czasami można tam wypożyczyć też leżaki.
          Natomiast kilka lat temu byłem zaskoczy, gdy w okolicach Cervii plaże a także
          korzystanie z leżaków i parasoli było bezpłatne ( w lipcu).
          Czasami hotel lub camping ma plażę wliczoną w koszt pobytu lub umowę z plażą,
          która udziela rabatu dla gości.

        • Gość: Karolina Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: *.tktelekom.pl 31.03.10, 09:28
          bylismy rok temu w Cesenatico. Tam przy plazy są prawie same hotele
          a na plaży płatne leżaki z parasolami, ustawiane równiutko w
          rzędach, w innych kolorach dla każdego hotelu. My nie mieszkalismy w
          hotelu i rozłożylismy się obok tych leżaków z ręcznikami. Nikt nie
          zwrócił nam uwagi ani za nic nie płacilismy. Potem byliśmy nad
          morzem Tyrreńskim i tam na plazy też były płatne leżaki a obok duzo
          pustego miejsca, gdzie wszyscy leżeli za darmo. Jeszcze nie
          spotkałam się z tym, żeby kasowali za wejście na plaże ani we
          Włoszech ani we Francji.
      • monia515 Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 30.03.10, 15:12
        Gość portalu: Ted2222 napisał(a):

        > Największy zagrożeniem dla plażowiczów w Ostii są opłaty za wstęp
        na plażę - ta
        > k
        > za wstęp a nie tylko za leżak i parasol jak w innych regionach.
        > Jest tylko jedna niewielka "spiaggia comunale".
        > Plaże są zatłoczone bo to kąpielisko Rzymu.

        Co to znaczy wstęp? Nie przesadzaj- jak chcesz sie opalać, płacisz
        za leżak, ewentualnie parasol- inaczej sie nie poopalasz, bo na
        własnym kocyku nie wolno, ale spacerowac brzegiem morza można bez
        opłaty.
        • Gość: agatulka Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: *.11-79-r.retail.telecomitalia.it 30.03.10, 16:25
          Wszyscy sie mylicie. Po pierwsze plaze nie sa prywatne tylko co najwyzej
          dzierzawione. Taki dzierzawca ma prawny obowiazek zapewnic wolna przestrzen w
          jakiejs odleglosci od wody (dokladnie nie pamietam), gdzie kazdy moze sie rozbic
          za darmo. Oczywiscie prawo to jedno, a rzeczywistosc drugie i przewaznie lezaki
          sa rozkladane praktycznie do samej wody, w takiej sytuacji najlepiej zadzwonin
          na policje lub karabinierow, bardzo szybko pomaga. Nikt nie ma prawa pobierac
          oplat za samo wejscie na plaze, z pewnymi wyjatkami, te wyjatki to prawnie
          ustanowione parki i rezerwaty przyrody. Czasami tez plaza jest tak usytuaowana,
          ze nie ma mozliwosci dostac sie na nia nie przechodzac przez teren prywatny,
          wowczas wlasciciel moze pobierac oplaty. Ale nawet w tym przypadku jesli
          doplyniemy do plazy przez morze nikt nie ma prawa pobierac od nas oplat (z
          wyjatkiem sytuacji przedstawionej wyzej).
          • anthonyb Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 30.03.10, 17:32
            Agatulka nie mozna sie rozbic .Ma sie jedynie prawo do tranzytu i
            teoretycznie to chyba 6 metrow.
            Widzisz ja aby dostac sie do plazy w Sperlondze ,o ktorej
            pisalam,musze przejsc doslownie przez bar plazy platnej i stad to 3
            € :-(
            • Gość: agatulka Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: *.11-79-r.retail.telecomitalia.it 30.03.10, 21:09
              anthonyb napisała:

              > Agatulka nie mozna sie rozbic

              I tu sie bardzo mylisz moja droga. Tak to jest jak sie nie zna swoich praw.
              Warto najpierw zapoznac sie z tym co mowia przepisy na ten temat.

              Anche per l’attuale diritto italiano, mare e spiagge rientrano nella categoria
              dei beni demaniali e non possono essere di proprietà di privati.

              la disciplina normativa italiana prevede espressamente che i concessionari
              devono garantire il libero e gratuito accesso al mare ed alla battigia – un’area
              larga 5 metri, misurata fino al punto di inizio dell’acqua - ai bagnanti.

              È quindi in ogni caso permesso arrivare direttamente dalla strada al mare,
              nuotare gratuitamente, prendere il sole e passeggiare lungo la riva – tutto ciò
              senza pagare alcun biglietto di ingresso.

              Nie bede tlumaczyc bo od tego sa translatory dostepne w internecie jesli ktos
              nie zna wloskiego.
              Mieszkam blisko najbardziej skomercjalizowanej czesc wybrzeza Adriatyku,
              wczesniej mieszkalam 350 m od morza. W ciagu ostatnich 10 lat odwiedzilam
              kilkaset plaz w kazdym regionie Wloch z dostepem do morza. W tym czasie tylko w
              4 miejscach placilam za wstep na plaze (kazde z nich znajdowalo sie na terenie
              rezerwatu przyrody). Wielokrotnie placilam za parking przy plazy, czasami za
              lezaki i parasole (unikam takich miejsc), zdarzylo sie, ze za przejscie przez
              teren prywatny, ale nigdy (procz 4 przypadkow o ktorych pisalam wyzej) nie
              placilam za wejscie na plaze. Czasami spotykalam sie z oszustami probujacymi
              wymusic jakies pieniadze, ale wtedy interwencja policji szybko pomagala, czesto
              wystarczy tylko powiedziec, ze sie zadzwoni na policje i okazuje sie ze plaza
              wcale nie jest platna a pobierajacy oblaty bardzo szybko znika ;)
              • himilke Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 30.03.10, 23:57
                To jest bardzo interesujace, co piszesz. Mam watpliwa przyjemnosc korzystac z
                plaz w poblizu Sorrento, tam jest strasznie waski brzeg i plaze to sa takie male
                zatoczki, kazda z nich za murem i bramka, oczywiscie trzeba zaplacic (a nawet
                wiecej, bo jest obowiazkowe niemal zawsze wykupienie tez lozeczka i parasola),
                inaczej niz przez te bramki nie sposob dotrzec do morza, bo w innych miejscach
                nie ma po prostu plazy, tylko urwisko. W takim razie jak sie upre, to musza mnie
                wpuscic i moge sie kapac na samym brzegu?
                • anthonyb Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 31.03.10, 00:40
                  himilke najlepiej postrasz ich policja i potem mi dasz znac co oni na to.
                • anthonyb Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 31.03.10, 00:58
                  a swoja droge jestem zupelnie przeciwna tym pogrodzonym plazom.Jesli juz chca
                  wypozyczac lezaki czy parasole to przeciez mozna i to robic na wolnych plazach.
                • Gość: agatulka Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: *.11-79-r.retail.telecomitalia.it 31.03.10, 10:10
                  himilke napisała:

                  > W takim razie jak sie upre, to musza mnie wpuscic i moge sie kapac na samym
                  brzegu?

                  Mysle, ze tak. W Sorrento nie bylam na plazy, plynelam tylko statkiem z portu na
                  Capri. Na Costiera Amalfitana bylam tez juz dosc dawno temu i tylko na kilku
                  plazach, wowczas nic nie placialam.
                  Przede wszystkim dowiedz sie kto pobiera te oplaty. W tamtym regionie jest duzo
                  parkow i rezerwatow przyrody np. Area Marina Protetta Punta Campanella i to moze
                  byc ten wyjatek o ktorym pisalam. Po drugie czy aby dojsc na plaze musisz
                  przejsc przez jakis teren prywatny czy jest to teren dzierzawcy plazy (ktora
                  zgodnie z prawem nie moze byc prywatna) i to on pobiera te oplaty? W drugim
                  przypadku ma on prawny obowiazek wpuscic cie na plaze bez zadnych oplat i bez
                  koniecznosci wynajmowania lezakow czy parasoli. Takze w pierwszym przypadku
                  wlasciciel terenu powinien zapewnic dostep do plazy, ale jest to trudniej
                  wyegzekwowac. Oczywiscie dzierzawcy stosuja czesto rozne sztuczki (o czym pisze
                  w art. podanym przez linlin) i np. taka oplata za wejscie (ktorej zgodnie z
                  prawem byc nie moze) jest np. oplata za korzystanie z lazienek i prysznicow, ale
                  ty rowniez masz prawo nie korzystac z tych uslug.
              • linn_linn Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 31.03.10, 06:47
                Co to znaczy rozbic sie? Na przesterezni 5 m nie mozna miec ani wlasnego
                parasola, ani lezaka, nie mozna tez grac np. rakietkami.
                Oprocz zasad ogolnopanstwowych kazdy region moze tez dodac wlasne zasady np. w
                Lacjum byly krytyki.
                viaggi.libero.it/news/spiagge-liberta-scelta-polemica-pagamento-libera-gratis-soldi-ne1491.phtml
                • himilke Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 31.03.10, 13:37
                  Z tego artykulu winika, ze mozna wejsc na taka platna plaze i wykapac sie
                  gratis, ale nie mozna sie zatrzymac nad brzegiem, wiec jest to jaks fikcja, bo
                  jak niby pracownicy plazy mieliby wpuszczac osoby i wyrzucac po zakonczeniu kapieli?
                  Druga kwestia to niestety fakt, ze wolna plaza moze sobie byc w cywilizowanych
                  miejscach, ale jesli ktos choc raz zobaczyl, co mieszkancy np. regionu Kampania
                  potrafia zrobic z plazy miejskiej, gdzie nie ma zadnego piasku a tylko smieci i
                  g.., to mozna tez zrozumiec potrzebe dzierzawienia tych plaz, by utrzymac je w
                  stanie uzywalnosci.
                  • Gość: Maciej Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.10, 13:55
                    Ja w ogóle nie rozumiem o czym jest ta dyskusja. Ktoś będzie tracił wakacje na
                    wzywanie policji, że go na płatną plażę nie chcą wpuścić ? I co uzyska ? Że
                    pozwolą mu wejść do wody bez rozłożenia ręcznika na plaży ?

                    Prawda jest taka, że za wstęp trzeba zapłacić albo korzystać ze "spiaggia
                    comumunale" albo szukać ośrodków gdzie serwis plażowy jest w cenie (w wielu
                    ośrodkacj na południu tak jest, na północy raczej nie)
                    • Gość: agatulka Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: *.11-79-r.retail.telecomitalia.it 31.03.10, 16:48
                      Chocby po to Macieju zeby znac swoje prawa. Oczywiscie, ze latwiej jest zaplacic
                      i miec wszystko z glowy.
                      Procz tych wolnych 5 metrow od wody, o ktorych byla mowa wczesniej na kazdej
                      koncesjonowanej plazy jest (a przynajmniej byc powinien) skrawek plazy, na
                      ktorym mozes sie rozlozyc z recznikiem. Takie miejsca sa u mnie na kazdej z
                      pobliskich plaz: Rimini, Riccione, Cattolica, Pesaro, Fano a pewnie wiesz, je
                      jest to jeda z najbardziej skomercjalizowanych czesci wybrzeza Adriatyku. Moge
                      ci nawet dokladnie wskazac gdzie znajduja sie takie miejsca na podanych plazach.
                      Problem w tym, ze sa one bardzo waskie i w szczycie sezonu trudno znalezc tam
                      kawalek wolnego miejsca zeby rozlozyc recznik czy lezak.
                      Nawet na slynnej plazy Paraggi w Portofino, gdzie stoja lezaki jednych z
                      najdrozszych hoteli we Wloszech jest, co prawda bardzo malutki ale zawsze,
                      skrawek plazy gdzie mozesz rozlozyc recznik.
                      Na szczescie plaze z niekonczoncymi sie rzedami parasoli i lezakow (koszmar) sa
                      glownie w najmniej atrakcyjnych miejscach we Wloszech. Jasli ktos jezdzi tylko
                      na takie plaze to nie ma zielonego pojecia o wloskim morzu.
                      • Gość: Maciej Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.10, 21:34
                        > Na szczescie plaze z niekonczoncymi sie rzedami parasoli i lezakow (koszmar) sa
                        > glownie w najmniej atrakcyjnych miejscach we Wloszech

                        Zgadzam się w 100 %. Ale jest też druga strona medalu - często przez wiele
                        kilometrów nie da się znaleźć innych plaż. I tu niestety Włochy przegrywają np.
                        z Grecją - tam znalezienie dzikich plaż jest zdecydowanie łatwiejsze.
                        • Gość: agatulka Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: *.11-79-r.retail.telecomitalia.it 01.04.10, 12:02
                          Trzeba jeszcze zaznaczyc, chociaz to wlasciwie oczywiste, ze lezaki i parasole
                          stoja tylko w sezonie. W niedziele bylam na plazy w Pesaro, plaza pusciutka,
                          mozna sie opalac (temperatura mierzona w cieniu byla 23 stopnie), na kapiel
                          jeszcze za wczesnie, ale jesli pogoda sie nie zmieni to moze za 2/3 tygodnie. W
                          sezonie natomiast zdecydowanie unikam lokalnych plaz, we Wloszech sa
                          nieporownanie ladniejsze miejsca.
                • anthonyb Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 02.04.10, 01:36
                  Linn znalazla chyba dosc czytelny artykul na temat darmowego wchodzenia na
                  plaze.

                  Dodam , ze plaze komunalne powinny byc utrzymywane w czystosci przez urzedy
                  miasta a jak z tym jest? raczej chyba nie sprzataja.Ograniczaja sie jedynie do
                  oproznienia koszy na smieci o ile te sa. Mozna doniesc ten fakt do
                  odpowiedniego urzedu. Powodzenia :-)
                  • Gość: boguszka Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: 87.19.237.* 20.04.10, 14:59


                    ja mieszkam niedaleko od Ostii w Nettuno. Rowniez nad morzem
                    tyrenskim. i po pierwze nie widzialam nic groznego w morzu co
                    mogloby zaatakowac czlowieka. Mozna zlapac co najwyzje krewetke
                    blisko brzegu czy rybke. Na plaze do Ostii i w okolice czesto
                    jezdzimy, bo jest tam piekny piasek i plaze sa szerokie. Na
                    wiekszosci plazytrezba wykupic, lezak czy parasolke aby moc sie
                    rozlozyc, ale jest tez wiele plaz na ktorych mozna bez problemu
                    rozlozyc recznik i nic nie placic. Linia brzegowa jest bardzo dluga,
                    wiec i wybor spory. Zaznaczam tylko ze parkingi sa bardzo zatloczone
                    (i platne oczywiscie) plaze zreszta tez sa zatloczone
                    • Gość: Aneta Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.13, 20:10
                      Witam,

                      przeczytałam że mieszkasz w Nettuno...Napisz coś do mnie, jestem z tej okolicy...
    • vojager29 Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 20.04.10, 15:53
      Gość portalu: Dosia napisał(a):

      > Czy można się bezpiecznie kąpać w Morzu Tyrreńskim pod Rzymem?

      W morzu Tyrenskim pod Rzymem ? mozesz spokojnie z tym, ze pod Rzymem sa
      katakomby a w nich spodziewaj sie raczej szczurow niz meduz
      • mateuszwierzbicki Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 20.04.10, 18:31
        obok stworów w tym morzu żyje też ten Chińczyk ze sklepu spożywczego, co kilka
        lat temu kobiety pod pretekstem strzyżenia wabił na zaplecze i narzondy
        wewnentrzne chciał im wycinac na sprzedaż! Jak go namierzyli, bo jednej kobiecie
        już ostrzyżonej na łyso udało się ocknąc i wezwac na pomoc męża czekającego pod
        sklepem, to ten Chińczyk zbiegł i od tej pory ukrywa się w Morzu Tyrreńskim!
        • aga72 Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 20.04.10, 19:17
          ostatnie dwie wypowiedzi isci rewaelacyjne
          • funghettino Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 20.04.10, 19:50
            z tym chinczykiem to akurat prawda :)
            • mateuszwierzbicki Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 20.04.10, 22:16
              przecież tego sobie nie wymyśliłem!
              • funghettino Re: Co żyje w Morzu Tyrrenskim pod Rzymem? 20.04.10, 22:21
                no wiem, tylko chinczyk mogl cos takiego wymyslec :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja