na Etnę z małym dzieckiem

05.02.11, 22:10
Czy wejście na Etnę z małym dzieckiem (niecały rok) to dobry pomysł? Nie tylko chodzi mi o samo wejście z niemowlakiem na plecach ale też czy na samej górze będziemy ewentualnie czegoś specjalnego dla niego potrzebować?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • linn_linn Re: na Etnę z małym dzieckiem 05.02.11, 22:53
      Miesiac temu wznowila aktywnosc. Nie wiem jak jest teraz. Moim zdaniem nie jest to najlepszy pomysl niezaleznie od aktywnosci, ale moge sie mylic.
      • aka10 Re: na Etnę z małym dzieckiem 06.02.11, 12:10
        linn_linn napisała:

        > Miesiac temu wznowila aktywnosc. Nie wiem jak jest teraz. Moim zdaniem nie jest
        > to najlepszy pomysl niezaleznie od aktywnosci, ale moge sie mylic.

        Nie mylisz sie.
    • Gość: turystka Re: na Etnę z małym dzieckiem IP: *.pl 06.02.11, 20:45
      Daj spokój! Byłam na Etnie latem. Tu nie chodzi tylko o to, że nie ma żadnego zagrożenia, tylko o to, że powietrze na Etnie nie jest czyste. Oddychasz powietrzem o "zapachu" siarki, w którym jest pył wulkaniczny. Odczuwa się drapanie w gardle, a wrażliwsze osoby dostają chrypkę, kaszlą itp
      Objawy te utrzymują się jeszcze kilka godzin po zejściu z Etny. Z tak małym dzieckiem to poroniony pomysł - względy zdrwotne są najwazniejsze.
      • Gość: brus Re: na Etnę z małym dzieckiem IP: *.xdsl.centertel.pl 06.02.11, 22:19
        A może lepiej zapytać domowego pediatrę... Jest cała literatura na temat: dzieci - góry - latanie samolotem z małymi dziećmi. Pozdr.
    • asienka13 Re: na Etnę z małym dzieckiem 07.02.11, 11:05
      Dzięki!
      Pytam, bo nie mam pojęcia o Etnie. Wiem że są wulkany i wulkany. Byliśmy na kilku indonezyjskich wulkanach (wschód Indonezji) i tam dałoby radę zabrać malucha. Nie są takie straszne.Ale widzę, że Etna to inny kaliber :)
      Rozumiem, że w przypadku Stromboli jest to samo?
      • linn_linn Re: na Etnę z małym dzieckiem 07.02.11, 11:31
        Oczywiscie, ze sa rozne wulkany. Ja mam niedaleko wulkan wygasly w czasach prehistorycznych i latem jezdzi sie tam po to, aby odpoczac od upalow. Poza tym jest zrodlem swietnej wody do picia.

        Nie chodzi o to, ze sie nie da, ale po co? Zeby poodchychalo wyziewami Etny? Na pewno mozna, gdyz sa info o wycieczkach np. dzieci 0-2 lata albo 0-4 gratis. Nie wszystko jednak mozliwe jest tez rozsadne.

        Przy okazji, tu mozna sprawdzac czystosc powietrza we Wloszech:
        www.lamiaaria.it/home.aspx



        • ro_br_rt Re: na Etnę z małym dzieckiem 07.02.11, 16:59
          Witam.
          Myślę, źe problem nie w tym czy moźna wejść ale w tym, źe nie ma z kim zostawić dziacka. Na Etnę turyści nie wchodzą a wjeźdźają kolejką linową i busikami. Końcówka jest dopiero z buta. Więc jest łatwo tylko po co. Śmierdzi tam teraz i pyłu jest trochę a to raczej dzieciakowi nie będzie sprzyjać. Na Stromboli się nie wchodzi tylko ogląda z dołu. Droga dla turystów kończy się najczęściej w San Vincenzo.
          Pozdrawiam Robert Buczak
          • Gość: joanna Re: na Etnę z małym dzieckiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 22:16
            Na Etnie jest zmienna i nieprzewidywalna pogoda. Byłam na początku września. Na dole piękna, bezwietrzna pogoda, a na górze wiał tak porywisty wiatr, że chwilami ciężko było utrzymać równowagę. Oszczędziłabym maluchowi takich doznań.
            • Gość: inny gość Re: na Etnę z teściową i małym dzieckiem IP: *.centertel.pl 10.02.11, 04:31
              Pomysł wleczenia niemowlaka - na czynny wulkan - bez dwóch zdań głupawy. Ale nie taki znów wyjątkowy. Widziałem egoistyczne, młode matki z Polski, które wiozły z Polski na Sycylię teściową - i to jest urządzenie, które ci pod wulkanem może być potrzebne - tylko zdaje się po to, aby po wykupieniu wycieczki na Etnę, zostawić dziecko pod jej opieką na parkingu przy dolnej stacji kolejki linowej (bez obaw są tam prymitywne kawiarnie) - a samej, z partnerem, czy ojcem dziecka wyrwać osinobusem pod krater w fazie erupcji ( do 2900 m n.p.m ) bo na sam krater wówczas nie wpuszczają.
              • Gość: jozefa1 Re: na Etnę z teściową i małym dzieckiem IP: *.171.171.54.static.crowley.pl 10.02.11, 13:36
                Pomysł fatalny-wyziewy, ziąb, wiatr, zmiana ciśnienia, a przede wszystkim jazda trzęsącym busem nie będzie dla bobo komfortowa.
                • Gość: G13 Re: na Etnę z teściową i małym dzieckiem IP: *.centertel.pl 17.02.11, 07:30
                  Daruj sobie targanie niemowlaka ze sobą. To męczarnia dla niego i Ciebie. Jak nie masz z kim dziecka zostawić, to odpuść sobie Etnę. Pomyśl o waszym bezpieczeństwie na wypadek ewakuacji i o bardzo zmiennej pogodzie na górze. Tam sie nie widuje niemowląt.
                  • Gość: różowa pantera Re: na Etnę z teściową i małym dzieckiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.11, 12:08
                    ro_br_rt napisał: " Na Stromboli się nie wchodzi tylko ogląda z dołu. Droga dla turystów kończy się najczęściej w San Vincenzo."
                    Można wejść na Stromboli - obowiązek wejścia z przewodnikiem ( konieczny kask, latarka czołówka,buty trekkingowe wskazane-wszystko można wypozyczyć w miasteczku).
                    Wychodzi się późnym popołudniem aby do krateru dotrzeć przed zachodem słońca.
                    Widoki niesamowite!


    • linn_linn Re: Etna 12.05.11, 10:33
      Mam nadzieje, ze nikt sie nie wybiera samolotem: lotnisko w Katanii zostalo prewencyjnie zamkniete. Etna dziala...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja