Dodaj do ulubionych

Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano

IP: *.c197.msk.pl 12.07.11, 21:39
To bedzie mój pierwszy wyjazd do Włoch. Wybieram sie 17.09 do hotelu Residence Sciaron na tydzień. Hotel opinie ma niezłe. Zalezy mi na spokoju i samochodzie. Czy ktos był i może napisać czy w we wrzesniu odbywaja sie tzw animacje ? Czy w hotelu można wypozyczyć auto -jesli tak to ile kosztuje? Co poza Tropeą warto zwiedzić? Mysle też o wycieczce-Stromboli nocą-warto? A temperatury powietrza i wody, i mozliwość opadów? Na portalach pogodowych różnie piszą. Z góry dziekuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: Maciej Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 08:50
      Byłem kilka razy w tym rejonie na przełomie sierpnia / września. Temperatury były na ogół bardzo przyjemne (ok. 28-32 stopnie), ale trzeba się liczyć z burzami. W czasie pobytu 10-14 dni zazwyczaj były 1-3 dni deszczowych - i z tego co czytałem jest to raczej norma.
      Nie licz na jakąkolwiek animację w drugiej połowie września. Już od początku września nawigacja jest coraz bardziej uboga, w drugiej połowie września nie ma jej wcale.
      Warto wybrać się do Stilo, a także na Sycylię (ale to już dłuższa wycieczka).
        • Gość: Maciej Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 09:27
          > Zmarwiłam sie tymi burzami. Czy te dni deszczowe oznaczaja ,że cały dzień deszc

          W ubiegłym roku miałem tak:
          - po pięknym przedpołudniu, ok. 14-tej zaczęły się potężne fale na morzu (ok.1-2 m wysokości), zaczęło podać ok. 17-tej, padało do nocy, rano piękna pogoda
          - ostatni dzień po porannym deszczy chłodny (ok. 24 stopni), wietrzny i pochmurny, do tego ok. 2-metrowe fale, plażowanie odpadało, ale spacer brzegiem morza był bardzo przyjemny.
          Z pogodą bywa różnie - ale zazwyczaj gdy nadchodził niż to przez 2-3 dni burze przechodziły często, ale nigdy nie miałem tak aby cały dzień lało.
          Woda w morzu cieplutka, ale po burzach trochę się mieszała i robiła chłodniejsza. Za to w basenie przedpołudniem już raczej chłodna.
          • magdam110 Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano 13.07.11, 10:05
            Ja byłam w tym rejonie pięć lat temu w drugiej połowie września i tak jak pisał Maciej jest to okres burzowy. Jednak w czasie naszego pobytu były one tylko w nocy, nie mieliśmy ani jednego dnia, żeby przez cały czas padał deszcz. Woda w morzu ciepła a temperatura powietrza 25-30 stopni.
            • Gość: nuciola Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.11, 19:08
              Wróciłam z tego hotelu. Możesz pytać. Auto to ( punto, opel, panda) 60 euro na jeden dzień, 105 za 2 dni, 155 za 3. Większe np. Ford fiesta 85, 155, 200 - niezbyt się opłaca chyba że dzielisz z kims wydatek. Do Tropei pociag 1 euro w jedną strone ( bus z hotelu 8 euro) - warto wybrać sie do Pizzo - 4,80 pociag 40 min w jedna strone, - potem pod górke 20 min do miasta od stacji, wycieczka całodzienna statkiem na wyspy liparyjskie - absolutny hit- polecam z biura na środku miasteczka 42 euro - z triady 68
              byłam tez na wycieczce na Sycylii
              okolica do chodzenia, wszystko jest daleko- do sklepu 15 min z górki i pod górkę, do stacji kolejowej 40 mn spokojnego marszu, do najbliższej knajpki 15 min i do lodziarni tyle samo. Poza tym w okolicy tylko widoki - wieczorem nie ma gdzie pochodzić, bo albo ciemno albo pola i tyły hoteli. Hotel fajny, sympatyczny- niestety włoskie rodziny z małymi dziećmi bardzo hałasują , na basenie i w środku nocy - co noc budził nas płacz dzieci, w restauracji mamusiom nie przeszkadzało, że ich pociecha wrzeszczy już 15 minut - Z czymś takim nie spotkałam się w hotelach w innych krajach.
              • Gość: sisi Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.c197.msk.pl 17.07.11, 19:17
                Dzięki za informacje. Zależało mi na cichym miejscu i prawde mówiąc nie sadziłam że w tak oddalonym od wszystkiego hotelu będa dzieci. A włoskim bambino wolno wszystko. Mogę liczyć ,że w połowie wrzesnia ich nie bedzie. Auto na pewno wypożyczę-jak rozumiem wypożyczalnia jest w hotelu. Czy korzystałaś z busa na plażę? Jest darmowy? Plaże ponoć dwie-leżaki bezpłatne? Jedzenie włoskie?
                • Gość: nuciola Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.dynamic.chello.pl 18.07.11, 11:37
                  Bus na plażę jest darmowy. W sezonie od 9 do 12 potem od 15 do 18 i od 18 do 18.45.
                  ten sam busik może wozić do Tropei za 8 euro od osoby jeśli jest chętnych od 6 osób. Lista w recepcji. ale moim zdaniem warto pociągiem- super widoki, tylko 10 min - do dworca idziesz spokojnym marszem 40 min. koniecznie pytaj o aktualny rozkład jazdy w recepcji. stacja zamknięta na głucho. Bilet kupisz w pociągu u konduktora. Mam przy sobie ulotkę z hotelu jeśli chodzi o wypożyczenie auta. Jakie cię interesuje? Ja nie korzystałam - hotel nie wypożycza - ma tylko reklamy wypożyczalni.
                  Ja była dwa tygodnie, drugi tydzień był strasznie głośny - animacje do 24- głośna muzyka, płaczące po nocach dzieci, jak Włosi wracali w południe z plaży należało uciekać z basenu - skakali na głowę, polewali wodą, dzieciaki sikały pod prysznicem. Jak ich nie było, było idealnie.Co ciekawe- Włosi traktują cudzoziemców jako zło konieczne, kelnerzy, animatorzy widzą wyłącznie swoich. Resztę gości omija się wzrokiem i najchętniej obchodzi z daleka.
                  Włoskie mamusie nie reagują na płacz dziecka, a płakały dzieci półroczna i wrzeszczały dwulatki - dzieci w wieku przedszkolnym było około 20 - tyle stawało do zabaw z animatorami o 21.30 do 22. A rodzice z dziadkami oglądali zachwyceni ich występy. Potem jakieś karaoke - lub inne koszmarki.
                  Niestety, hotel jest dosyć akustyczny, ale w drugiej połowie września powinno już nie być tych atrakcji.
                  • Gość: nuciola Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.dynamic.chello.pl 18.07.11, 11:46
                    Leżaki 2 na plaży i parasol bezpłatne, a taki leżak do leżenia 5 euro. Wystarcza dla wszystkich.
                    Jedzenia dużo, zawsze coś wybierzesz - na kolację zimne przystawki, potem rizotto lub jakiś makaron lub zupa ( jedno do wyboru) a potem ryba lub mięso ( do wyboru) i owoce na deser.
                    Na śniadanie zawsze to samo - słatka owocowa, musli, ciasta, ciasteczka, miody, konfitury, ser biały, żółty i salami. Kawa, soki, mleko. Dwa rodzaje pieczywa.
                    Smaczne jedzenie - inne niż w Polsce.
                    polecam lody w pobliskich cukierniach - są dwie - 10 min od hotelu na prawo i lewo. Na pizzę trzeba wybrać sie do knajpki.
    • Gość: powsinoga Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.toya.net.pl 18.07.11, 23:28
      Witam, co do hotelu to się nie wypowiem bo nie korzystałem a i autem byłem swoim. Oprócz całego Capo Vaticano i Tropei zwiedziłem Pizzo (podobno najlepsze lody), Gerace, Locri (ciekawa droga przez Passo del Mercante). Byłe w sumie 10 dni, kolejne 10 spędziłem na Sycylii. Pobyt rozpocząłem dokładnie 17.09. i padało tylko jeden raz. Nie specjalnie bym się przejmował tymi opadami bo nie ma czym. Nawet jak popada, za chwilę będzie ok. Dzisiaj w Europie tak naprawdę trudno o gwarancje idealnej pogody. Gdybym miał jechac drugi raz też wybrałbym wrzesień. Życzę udanych wakacji.
      P.S. Jeżeli przypadkiem kupowałabyś magnes na lodówkę w Tropei to mam prośbę: kup dwa - chętnie odkupię bo z odwiedzonych miejsc brakuje mi tylko tego jednego :-) Pozdrawiam.
      • Gość: do poprzedników Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.11, 17:26
        We wrześniu powinno być już sennie i spokojnie. Okolice są spokojne, a w hotelach we wrześniu nie ma animacji czyli denerwującego disco do północy. Zostaną tylko ładne widoczki.
        Co do lodów w Pizzo - tam zjedzone uważam akurat za najsłabsze. W Sanata Maria di Ricardi jest nad samym morzem gelateria warta grzechu - duże lody 2 małe 1,5 euro. Drugim miejscem w Tropei na pierwszym placyku po lewej idąc od dworca, za pomnikiem poległych na wojnie - jest lodziarnia a w niej 50 smaków lodów. Tartuffo można właściwie zjeść w każdej knajpce.
        Jeśli będziesz w Ricardi - zmień kolację na lunch i idź wieczorem do da Mimmy - jesz na tarasie z widokiem na zachód słońca , wulkan i morze- bezcenne , za kolację zapłacisz MasterCard.
        • Gość: powsinoga Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.toya.net.pl 19.07.11, 23:44
          Już sam post mnie ucieszył. Pozwolę sobie przypomniec się jeszcze :-) Co do lodów w Pizzo to faktycznie w wielu miejscach jadłem co najmniej takie same jak nie lepsze, dlatego napisałem podobno (tak podają przewodniki) ale to kwestia gustu a raczej smaku.
          Dla mnie Capo Vaticano to świetny wybór. Przede wszystkim blisko naprawdę niepowtarzalna Tropea i jedne z ładniejszych plaż (słynna Grotticelle, sąsiednia Calispera ale i np. rewelacyjna Praia i Focu choc z trudnym zejściem). Mieszkałem w m. Brivadi, w prowadzonym przez włoską rodzinę hotelu, który świetnie wspominam. Rewelacyjna kuchnia włoska.
          • Gość: do poprzedników Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.11, 10:57
            Ja też byłam zadowolona z wyboru Capo Vaticano. Ale wybór był swiadomy, bo wiele przed wyjazdem czytałam, oglądałam zdjęć. Kuchnia włoska bardzo mi odpowiadała, ale i tu spotkałam narzekania, że ciągle makarony i jakiś cienki sosik warzywny. Jeśli ktoś pod pojęciem,, świetna kuchnia" rozumie trufle, kawior i przepiórki w szampanie to pomylił kraje.
            Powsinogo, ja też zbieram magnesy na lodówkę- okoliczne były nieco kiczowate, najładniejszy znalazłam z Pizzo.
            Sisi- jeśli jedziesz na tydzień - to praktycznie masz 6 pełnych dni. Samochód wystarczy wziąć na 2. Jednego dnia pojedziesz w górę - do Tropei ( 20 min autem), i dalej do Pizzo ( nie wiem, ile pociąg jechał 40 min). Samochody zostawiasz przed centrum na płatnych parkingach, nie dasz rady jechać po tych wąskich uliczkach pod górę bez specjalnego szkolenia. Dobrze obejrzyj wypożyczany samochód- ponoć Włosi lubią wciskać auta z defektem- tak twierdzili niemieccy turyści. Drugiego dnia w inna strone - do Scylli - droga w górach, ostre zakręty, praktycznie brak drogowskazów - ale widoki cudne, jedziesz tuż przy przepaściach. Ja jechałam autobusem i dech zapierało.
              • Gość: sisi do nucioli IP: *.c197.msk.pl 20.07.11, 21:18
                Czy w hotelu jest wi-fi ? Jakie atrakcje przewiduje rejs na wyspy liparyjskie? Myslałam o Stromboli nocą. A generalnie obawiam sie ,że we wrzesniu morze bedzie wzburzone i nici z wycieczki. No i choroba morska... Jak duże są statki na tym rejsie?
                • Gość: do sisi Re: do nucioli IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.11, 17:09
                  Wi- fi jest w hotelu, rejs nocny za 45 euro - wypływa się ok.18 płynie 1,5 godz. potem jest czas na kolację we własnym zakresie, a potem idzie się oglądać erupcje wulkanu, jeśli akurat jest.
                  Ja byłam na rejsie dziennym - 3 wyspy, każda inna - najładniejsza jest Liparia. Stateczek nie jest duży, pędzi do przodu bo ma sporo koni mechanicznych. Nie bujało, ale we wrześniu to nie wiem...
        • Gość: Ewa Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 08.08.11, 22:15
          Witam, będę w Ricadi na Capo Vaticano od 10.09.2011 r. na 7 dni, jestem ciekawa ile trwa wycieczka na wyspy Liparyjskie, bo mamy małe dziecko i czy w jej trakcie schodzi się na ląd, czy to tylko rejs statkiem. Obawiam się o porozumiewanie kiedy Włosi będą coś organizować, a ja nie będę wiedziała co :) Czy ktoś był może w tej miejscowości i może coś powiedzieć?
          • Gość: nuciola Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.dynamic.chello.pl 09.08.11, 16:39
            wycieczka na wyspy trwa od ok. 8.30 do 18.30 Płyniesz najpierw 2 godz. i schodzisz na pierwszą wyspę Vulcano - tam jest plaża i żródła siarkowe- czas wolny, zwiedzasz sama, wracasz o ustalonej porze- przy schodzeniu ze statku jeden z załogi trzyma tablicę z godziną odpłynięcia. Potem płyniesz na Liparię - na tej wyspie jest zabytkowe miasteczko i 2 godz. czasu wolnego, potem godzina drogi na Stromboli - które też zwiedzasz sama - tam jest miasteczko z główną ulicą, sklepiki, kawiarnie. Moim zdaniem wycieczka dla małych dzieci mało ciekawa.
            Co masz na myśli pisząc ,, Włosi będą coś organizować"? Oni niczego nie organizują ... masz polskiego rezydenta, a resztę organizujesz sama.
            • Gość: Ewa Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 09.08.11, 21:30
              Dziękuję za informację! Mam 5-letnie dziecko, które zwiedziło z nami już pół Europy w tym w ubiegłym roku "nudną dla dzieci" wieżę Eiffla w Paryżu stojąc 3h w kolejce do niej i nigdy nie marudzi! :) Wiem, wiem... każdy by tak chciał :) A teraz do rzeczy, pytam o szczegóły, bo nigdy nie jeździmy z biur podróży i nie mamy rezydentów, zawsze radzimy sobie prawie że na migi w obcym świecie, jeżdżąc własnym samochodem i bukując fajne miejsca przez Internet bezpośrednio u właścicieli lub w zagranicznych miejscowych agencjach :) Dlatego gdyby okazało się, że informacja o godzinie odpłynięcia statku była by przekazana tylko słownie i po włosku, mielibyśmy drobny problem i stresik :) Ale dzięki Tobie wszystko jasne. Dziękuję! Jeszcze jedno, czy naprawdę zawsze można spotkać delfiny? Moja pociecha byłaby wniebowzięta :) Pozdrawiam.
                  • Gość: nuciola Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.dynamic.chello.pl 10.08.11, 13:16
                    Ja tez w drodze powrotnej widziałam delfiny, przez 5 minut skakały a cały stateczek wydawał ochy i achy - kapitan głośno nadał komunikat ,, uwaga delfiny "
                    Zjeść można spokojnie na Liparii czyli na środkowym postoju, bo tam jesteś najdłużej. Zasada prosta, w bocznej uliczce zjesz lepiej niż na turystycznym szlaku. Za porcję spaghetti w bakłażanie i calzone oraz wodę zapłaciłam 19 euro - z napiwkiem. Na Stromboli wejdź koniecznie do gelateria syciliano - na granitę i ciastko - jeśli nawet nie zjesz to pooglądaj, bo warto! A najlepsze lody były na końcu głównej uliczki przy zamku na Liparii - taka malutka lodziarnia z lodami na wynos.
                    • Gość: Ewa Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 10.08.11, 18:46
                      Super, a bałam się, że o Kalabrii niczego się nie dowiem :) A tu taka skarbnica informacji! Nie do końca rozumiem, jak jest z miejscowością Ricadi, będę w Villaggio Eukalypto (widziałam na you tube filmik reklamowy i mi się podobał - oby to nie fotoshop :) ), i w adresie mają Ricadi loc. Tonicello - rozumiem, że to będzie dzielnica? Ale mam nadzieję, że jest tam jakieś centrum, z knajpeczkami, gdzie można będzie czasem wyjść i usiąść? Może ktoś z was był tam i widział na własne oczy? I pisano wyżej, że w centrum można kupić bilet za 42 na wyspy Liparyjskie, mogę spytać jakiego miasta? Czy chodzi o centrum Santa Maria di Ricadi, czy innego miasta?
                      • aka10 Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano 10.08.11, 19:31
                        www.tripadvisor.se/Hotel_Review-g194877-d529235-Reviews-Villaggio_Eukalypto-Ricadi_Calabria.html
                        Tu juz pewnie bylas?
                        W Capo Vaticano oprocz restauracji Da Mimma, warto zjesc w :
                        www.ristorantelacampagnola.biz/
                        Bylam tam kilka razy.
                          • aka10 Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano 10.08.11, 22:46
                            Nie wiem, dlaczego taki obrazek dali. To jest restauracja i to bardzo dobra. Co do ryby, to dostaniesz juz za 15-16 euro na pewno. Patrze teraz na ceny z Toskanii, bardzo aktualne i np. Grigliata di pesce kosztuje 13 euro, Pesce spada alla griglia 10 euro itd. Czesto tez ryba jest na kilogramy, czyli chcesz np. 300 g i za tyle placisz. Oczywiscie do ryby mozesz cos jeszcze wziac i za to sie placi osobno-np.frytki 3 euro, grilowane warzywa 4 euro. Wino do tego tez kosztuje.
                            Kalabria jest troche tansza od Toskanii.
                          • Gość: nuciola Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 13:56
                            Do Ewy:
                            Ricardi to rozległa miejscowość podzielona na kilka jakby dzielnic stąd Santa Maria, St Nicola itp. Odległości między nimi to kilka kilometrów. Nie ma właściwie żadnego centrum. Jest droga główna ,która prowadzi do Tropei a od niej odchodzą boczne do rozmaitych wiosek wakacyjnych ( villagio) hoteli i kempingów. Jesli idziesz główna ulicą lub jedziesz, właściwie widzisz tylko płoty lub drogowskazy z nazwami hoteli. Promenada jak w typowej turystycznej miejscowości nie istnieje.
                            Obiad z rybą możesz zjeść za 15 e- ale musisz dodać do tego coś do picia i 1,5 euro za obsługę od osoby.
                            Knajpki w tej okolicy to małe rodzinne biznesy, przypominają przydrożne karczmy, są naturalne i bezpretensjonalne. Serwują proste i smaczne jedzenie.
                            • Gość: Ewa Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 11.08.11, 20:56
                              Dziękuję! Widzę, że coperto droższe niż na północy, tam to 1 Eur od osoby :( Ale tak bardzo lubię włoskie jedzenie i klimaty, że nie ma problemu. Mam nadzieję tylko, że miejscowi będą mili, bo właśnie to lubię w wakacjach we Włoszech, że wszyscy są mili, pomocni i nie traktują nas jak intruzów, oby i tym razem tak było :) Chcę po drodze zatrzymać się w Rzymie i też zwiedzić w Tivoli Villę d'Este - zainspirowała mnie dwa lata temu, dziewczyna prowadząca photoblog - Ashka - to dzięki jej zdjęciom wpadłam na pomysł tych wakacji, mam nadzieję, że będą udane! Słyszeliście o tych ogrodach w Tivoli? Postaram się być on-line na wakacjach - będę prosić o pomoc, relacjonować i pytać na bieżąco :) Swoją drogą, jak można było żyć bez Internetu :) ;)
                              • Gość: nuciola Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.11, 11:54
                                coperto było czasem 1 czasem 1,5 to zalezy od miejsca.
                                Jeśli starczy ci czasu to polecam obejrzenie Tropei po południu, Pizzo, i jazdę w kierunku Sycylii - niesamowite widoki.
                                Właściciele knajpek i kelnerzy mili, ale ja wyobrażałam sobie trochę większe zainteresowanie turystami, tymczasem sprawiali wrażenie jakby im specjalnie nie zależało, by ktoś ich odwiedzał.
                                • Gość: Maciej Re: Tropea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 11:59
                                  Tropea niestety bardzo straciła w ciągu ostatnich kilku lat. Z przyjemnego miasteczka (kilka lat temu) zmieniła się w komercyjny, zatłoczony kurort (rok temu). Ale to nie znaczy, że nie warto odwiedzić, ale restauracje i kawiarnie radzę omijać - drogo i podle - typowa masówka.

                                  • Gość: Ewa Re: Tropea IP: *.180.102.241.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.08.11, 20:30
                                    Się obowiązkowo sprawdzi na osobiste oczy i oceni! :) A potem wam opowiem :) Troszkę mam stresik związany z odległością i podróżą. W tamtym roku podróż z Paryża zajęła nam 18h i byliśmy wykończeni. Teraz chcemy pierwszy odcinek do Rzymu przejechać na jeden raz. Viamichelin, podaje, że to ponad 14h, ale nie wierzę, że się nam to uda w tym czasie z małym dzieckiem na pokładzie. Nie wybrałam też, jeszcze przystanku w drodze powrotnej do Polski, połowa drogi chyba wypadnie w okolicach Padvy, muszę znaleźć coś blisko autostrady. Macie może coś na oku? Pozdrawiam
                                    • Gość: sisi Re: Tropea IP: *.c197.msk.pl 12.08.11, 21:24
                                      Czekam. Ja od 17.09 , no i samolotem. No ale pamiętam jeszcze podróże autem z przyczepą i z dziećmi i konserwami. Mieliśmy postój na pieknym kempingu nad jeziorem niedaleko Villach. Ale dość wspomnien. Interesuje mnie czy na wyspy liparyjskie pływają duże statki- w kontekście ew choroby morskiej. Miłych wakacji.
                                    • Gość: Maciej Re: Tropea IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.11, 15:28
                                      Dziwne - napisałem wczoraj post i gdzieś zniknął.

                                      Nie wiem skąd jedziesz, ale do Rzymu w 14 godzin - bez szans. Z Krakowa jest ok. 18h.
                                      A co do hotelu, to poszukaj Holiday Inn Express koło Bolonii - w tamtym roku pokój 2 os. z dwoma dostawkami (czyli 2+2) kosztował ok. 60 EUR, a standart w tej sieci jest bardzo dobry.
                                      • Gość: Ewa Re: Tropea IP: *.180.37.240.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.08.11, 21:57
                                        Z Katowic, mam nadzieję na 15,5 h, spróbujemy nocą i przez Czechy, zawsze jeździmy przez Słowację Żylinę i mam wrażenie, że jedziemy dłużej niż Ci, co lecą przez Czechy. Dzięki za namiary sprawdzę. Do Sisi: No nie, tak to jeszcze nie próbowałam, z przyczepą i konserwami :) Wybrałam samochód, bo jak już będę tak daleko, to za jednym zamachem mogę zobaczyć co słychać w Rzymie, Tivoli, na Wybrzeżu Amalfi, Kalabrii, a nawet gdybyśmy jeszcze mieli siły możemy uderzyć do Taorminy na Sycylii (w co raczej już wątpię). Gdy przeliczyłam to podróż samolotem na Kalabrię wyjdzie taniej, ale nie zobaczę tego wszystkiego co chcę, dlatego wybraliśmy znowu osobiste autko :)
                                          • Gość: Ewa Re: Tropea IP: *.180.14.130.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.08.11, 15:24
                                            A wiesz, że znam osoby o bardzo dobrym statusie społecznym i majątkowym, które teraz wypożyczają kampery i jeżdżą po Europie i Stanach Zjednoczonych. Wiele mi na ten temat opowiadały, i nawet brzmi zachęcająco, ale niestety wypożyczenie kampera na dobę, jest droższe niż niezłego apartamentu dla mojej 3 osobowej rodziny, dlatego nie biorę tego pod uwagę. Pozdrawiam
                                            • Gość: sisi Aspromonte IP: *.c197.msk.pl 15.08.11, 11:17
                                              Mam juz mapę Kalabrii. Interesuje mnie Park Narodowy Aspromonte. Czy ktoś tam tam był i może polecić jakieś ciekawe trasy i miejsca? W ogole to widzę ,że tydzień to mało . Jest wiele miejsc gdzie nie dotrę. Za mało czasu , za duże odległości. Trzeba wybierać. No i zostawić troche czasu na plażę.
                                                • Gość: sisi Re: Aspromonte IP: *.c197.msk.pl 15.08.11, 14:30
                                                  Tak. www.ksiegarnia-geograf.pl. 1:250 000. Nie jest idealna bo strasznie dużo dróg , miejscowosci-taka mało przejrzysta(dla mnie). Innej nie znalazłam. Jest po włosku ale są inne wersje-angielska, niemiecka. Zapłaciłam z dostawą 48 PLN.
                                                  • Gość: Ewa Re: Aspromonte IP: *.181.31.226.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.08.11, 18:52
                                                    Jezu! Próbuję wrócić z weekendu w Beskidach! Na razie jadę od godziny i przejechałam 0,5 km! Uwielbiam polskie drogi! A co do przewodników, kupiłam w Empiku, fajną książkę, "Neapol i południowe Włochy", oprócz mapek, są opisane najlepsze miejscowości w tym rejonie i atrakcje turystyczne. W Saturnie za to zdobyłam, piękną książkę - dużą, formatu A4, na kredowym papierze, z cudownymi fotografiami "1000 cudów Włoch" - czy coś w tym stylu, nie pamiętam dokładnie - rewelacyjnie opisane i sfotografowane wszystkie warte uwagi miejsca, wpisane do światowego dziedzictwa Unesco. Standardowa mapa Włoch, też jest dość obszerna i zawiera podziały na regiony z mapkami poszczególnych miejscowości - w Empikach i innych księgarniach.
                                                  • Gość: sisi Re: Aspromonte IP: *.c197.msk.pl 15.08.11, 20:11
                                                    Ha. Wiedziałam ,że tak będzie(w Beskidach) i siedzę w domu. Przeglądałam tę książkę o której piszesz ale mnie nie usatysfakcjonowała. Bo mnie interesuje tylko południowy fragment Kalabii. I tak nawet tej częsci nie zwiedzę bo nie jest tego mało. I to kusi , i to nęci. Ja lubię przyrodę, chyba bardziej niż zabytki architektury. No i nie chcę calego urlopu spędzić w aucie. ( W ub.r tak zrobiłam na Majorce i to była porażka). Marzy mi się ciepłe morze , bo w czerwcu w Hiszpanii woda była zimna. Ta mapa jest dobra tylko przeładowana. A wiadomości o Kalabrii zbieram z netu. Jest tego trochę.
                                                  • Gość: Ewa Re: Aspromonte IP: *.146.193.172.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.08.11, 20:30
                                                    Ruszyło się :) 2,5 h i aż 47 km za mną :) Może zdążę jutro do pracy? :) Tak, wiem, że dałam sobie ambitne zadanie. Ale w maju zawsze "leżakujemy" gdzieś do góry brzuchem na plaży, dlatego we wrześniu możemy się trochę pomęczyć i przy okazji trochę pozwiedzać :) Na innym wątku o Kalabrii, odpisuje fajna osoba (Lika) na pytania szczegółowe na temat Capo Vaticano itp.
                                              • Gość: Maciej Re: Aspromonte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 13:19
                                                Byłem, ale poza tym, że pięknie, to trudno coś więcej napisać. Warto wybrać się na Montalto 1955 m npm., ale autem wyjeżdża się na ok, 1850 m, więc wycieczka za długa nie jest. Tu jest napisane jak tam trafić (droga wcale nie jest za zła jak piszą).
                                                przewodnik.onet.pl/europa/wlochy/aspromonte,1,3289457,artykul.html
                                                Warto zajrzeć do Gambarie (najbardziej na południe wysunięty ośrodek narciarski w kontynentalnych Włoszech), może znajdziesz tam jakąś mapę okolicy. O jakieś sensowne szlaki trudno, wszędzie tylko tabliczki "zakaz wstępu"

                                                Na straganach są sprzedawane produkty regionalne, polecam naprawdę rewelacyjne salami.

                                                W drodze powrotnej warto jechać albo przez Reggio Calabria (droga z Aspromonte do Reggio jest piękna, ale i bardzo kręta), albo zjechać w kierunku miejscowości Bova i wrócić wybrzeżem Jońskim.
      • Gość: Ewa Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 25.08.11, 21:34
        Jeśli jechałeś samochodem to powiedz, jak się jechało - czy były korki, a jak tak, to gdzie. I koniecznie cenę paliwa! Czy możesz polecić jakiś sensowny większy market i knajpki na Capo Vaticano. Napisz też aktualne ceny, pieczywa, pomidorów, mleka itp. Bo o ile dobrze pamiętam z północnych Włoch, to wędliny od 3,50 Eur w górę za opakowanie. No i oczywiście co Ci się najbardziej podobało - prosimy o relację :) Pozdrawiam
          • Gość: anthonyb ceny IP: 94.164.204.* 27.08.11, 22:01
            kalabria nie jest droga. W tym roku spedzilam wieksza czesc lipca i poczatek sierpnia w Brancaleone.
            Ceny sa podobne do tych gdzie mieszkam, czyli w Kampanii.
            Mleko swieze, pelne ok. 1, 5€ , mleko uht w kartonie poltluste ok. 0,6€- 1€
            owoce(brzoskwinie, nektarynki, winogrona...) i warzywa (pomidory, cukinie, baklazany...) srednio w cenie 1 € za kg
            chleb z piekarni okolo 1,3 za kg bochenek
            • Gość: anthonyb Re: ceny IP: 94.164.204.* 27.08.11, 22:10
              benzyna o ile pamietam 1,6€
              warzywa proponuje kupowac w wiekszym warzywniaku
              wedliny w wiekszym supermarkecie poprosic o pokrojenie z kawalka zazwyczaj ceny sa wystawione przy produktach
              prosi sie o un etto (100 g), due etti (200 g) un quarto (250 g). ceny za kg to okolo 10 € za prosciutto cotto (szynka gotowana), prosciutto crudo (tzw. parmenska) od ok. 15€ z w gore salame od ok. 10 € , bardzo dobre sa mortadele od. ok 7 € za kg
              no i lokalne kalabryskie z dodatkiem peperoncino - pikantne
              serow nie kroi sie raczej na plastry dadza ci w calym kawalku.
              • Gość: Ewa Re: ceny IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 28.08.11, 08:57
                Bardzo dziękuję za odpowiedź! Zawsze miałam problem z kupowaniem wędlin przy ladzie mięsnego, bo nie wiedziałam, jak o to poprosić, a teraz dzięki Tobie już wiem! Jeszcze raz dziękuję :) Wyruszam już w piątek, czuję powoli dreszczyk emocji w związku z podróżą przez całe Włochy :) Pozdrawiam Ewa
      • Gość: Ewa Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.146.253.239.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.09.11, 11:48
        Do Macieja: Dziękuję za namiary na Hotel w Bolonii, właśnie tam nocowaliśmy. Rewelacyjny! B. dobre warunki, śniadanko i cena :) Teraz jesteśmy w drodze do Rzymu. Dobrze, że nie zdecydowałam się na jazdę za jednym zamachem, bo do Bolonii jechaliśmy 14h! Temperatura 30 stopni, a ma być ponoć 34 stopnie C. Dziś chcemy zwiedzić Villę d'Este, mam nadzieję, że kilkaset fontann ochłodzi powietrze :) Pozdrawiam i bądźcie ze mną w razie pytań!
        • Gość: Ewa Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.22-87-b.business.telecomitalia.it 11.09.11, 16:43
          Informacja: No tak i wczoraj dotarliśmy do Kalabrii... Najpierw był Rzym - piękny, jednak było za ciepło i za krótko, żeby w pełni cieszyć się zwiedzaniem, Villa d'Este - zachwycająca! Potem wybrzeże Amalfi - niezwykłe, oczarowujące, wzruszające pięknem, cudowne i niezapomniane - dosłownie raj na ziemi! I teraz Kalabria, Ricadi - mogę na razie powiedzieć, że mamy ładną plażę, turkusowe ciepłe morze i pogodę, i to tyle - reszta, to jak dla mnie katastrofa! Ohydne krajobrazy na trasie, wszędzie śmieci, obdrapane brzydkie budynki i nic tu nie przypomina mi Włoch, które znam i od 4 lat zwiedzam! Villaggio w którym jestem ma piękną plażę basen, palmy, eukaliptusy i roślinność, ale reszta jest w klimacie komunistycznych wczasów pracowniczych starej Polski, wszędzie słychać Rosjan i Czechów - co potęguje to wrażenie. Niestety dawno wyrosłam już z byle jakich warunków bytu, jestem przyzwyczajona do dobrej jakości i ładnego otoczenia - a mam wrażenie, że tu pamiętają tylko o ściąganiu kasy (to najdroższe nasze lokum we Włoszech na tych wakacjach, a za wczorajszą niesmaczną i śmierdzącą kolację zapłaciliśmy 51 Eur - dla porównania w Maiori za identyczne lecz smaczne danie 35 Eur, a w Bibione za to samo 30 Eur!), a wszędzie jest brudno lub wszystko jest popsute. Bez auta, które jest narażone na jazdę po wąskich ścieżynkach prawie pionowych w górę i niebezpiecznych zakrętasach, nie można zrobić podstawowych zakupów lub zjeść czegoś poza Villaggio - i oczywiście tylko po zmroku - bo wcześniej tutejsi mieszkańcy odpoczywają. Mam nadzieję, że wycieczka do Tropei poprawi mi nastrój - bo na razie czuję tylko wszechogarniającą złość i rozczarowanie! Dobrze, że pierwsza moja podróż do Włoch nie była na Kalabrię, bo pewnie nigdy więcej bym już tu nie przyjechała i ominęłoby mnie tyle pięknych miejsc i wrażeń. Przykro mi, ale to moje rzeczywiste odczucia na dzisiaj.
            • Gość: Maciej Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 08:59
              Sisi, nie martw się jedną złą opinią o Kalabrii. Dla mnie Kalabria, to najpięknięjszy i najlepszy na wakacje rejon Włoch (a byłem tam już 5 razy). Przede wszystkim nie jest to typowy kombinat turystyczny jak na północy Włoch. Kurorty są bardziej kameralne, ośrodki rodzinne, nastawione na Włochów. O tej porze roku Włosi to już nie przyjeżdżają, więc przekrój narodowości może być faktycznie różny.
              Urzekające wąskie, strome uliczki - owszem wymagają czasami stalowych nerwów przy prowadzeniu - ale odwzajemniają się cudownymi widokami na morze. A ceny - hmm, ma dokładnie odwrotne odczucia. Za hotel **** dla ze śniadaniami i obiadokolacjami (pysznymi - przygotowywanymi dla zaledwie 20-30 osób, a więc niemal domowymi) płaciłem w ubiegłym roku ok. 95 EUR za dobę za całą 4-os. rodzinę. Może Ewa po prostu źle trafiła.
              A Tropea - hmm - jest ładna, ale przyjemnie do tam było 5-8 lat temu. Teraz to już zatłoczony, drogi kurort.
              • Gość: Ewa Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.22-87-b.business.telecomitalia.it 12.09.11, 21:40
                Info: Maciej, pewnie, że źle trafiłam! Za 450 Eur za dobę bez wyżywienia mam brzydki brudny bungalow (z mrówkami!) i koniec świata przed sobą! W życiu nie byłam na takim "za...piu". Dziś w byliśmy w Tropei, myśląc sobie, w końcu jakieś miasto, zjemy coś porządnego itp., i co i kicha ...! Owszem widok z tarasu super "jak z katalogu", nawet poszliśmy na darmową obsianą petami plażę, którą widać z tego tarasu. Morze rewelacyjne, turkusowe, czyste, ciepłe, ale miastu daleko do "perełek" północnych, już nie wspominając o tych nawet na wybrzeżu Amalfi! Jedyna większa i ładniejsza miejscowość w okolicy, a wszystkie restauracje zamknięte!!!! Czynne tylko bary i kawiarnie! Nigdzie info, o której zamierzają otworzyć, na jednej było tylko, że od 19:00! Po 18:00 stwierdziliśmy, że mamy gdzieś 10 Eur wrzucone do parkomatu i jedziemy, do jednego z dwóch marketów widzianych na trasie po jakieś jedzenie! Sisi, mam nadzieję, że masz "All inclusive", a do szczęścia na wakacjach wystarczy Ci piękna plaża (żwirkowa - nie piaskowa), turkusowe czyste morze, zachody słońca, i wszechobecny spokój - bo to miejsce dla tego typu turystów. Jeśli jest się "dziewczyną z miasta" tak jak ja, to lepiej jechać we Włoszech do Bibione, Caorle, Werony, Padwy (średnio), Pizzy, Rzymu, Maiori, Amalfi, Ravello (nieziemsko!!!), lub każdej innej, gdzie jest pasaż nadmorski lub do jakiegokolwiek sklepu (spożywczego) jest mniej niż 3 km pod górę! I Maciej - urzekające wąskie strome uliczki są na Amalfi - tu są strome betonowe podjazdy do poszczególnych Villaggio - z za okalających je betonowych parkanów niewiele widać, chyba, że już jesteś na szczycie - ale tam to już są też śmieci i te opuszczone, obdrapane domy... Najlepiej ujęła to Lika na innym forum - nie miałam najpierw jechać na Amalfi tylko odwrotnie, bo teraz to jak zagryzać kawior śledzikiem :) 100% racji!!!
                • Gość: Maciej Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.11, 22:47
                  Nie chcę teraz z Tobą polemizować, bo wiem, że jesteś maksymalnie wkurzona, ale w jednym się z Tobą zgadzam - Kalabria to jest totalne zad...pie. I dlatego tak lubię tam jeździć. Jeszcze większym zad....piem jest Sardynia (poza Costa Smeralda i kilkoma kurortami) i dlatego tam podobało mi się jeszcze bardziej.
                  A Bibione - z 50-cioma rzędami parasoli i dzisięciopiętrowymi hotelami - dziękuję bardzo, nie skorzystam. I jeszcze jedno - napisałaś 450 EUR za dobę ? 450 EUR to wrześniu płaciłem za bungalow na 2 tygodnie !
                  I na koniec jeszcze udanych wakacji, szczerze - bez złośliwości. Może jeszcze znajdziesz tam miesca, które Cię zauroczą.
                  • Gość: Ewa Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.22-87-b.business.telecomitalia.it 12.09.11, 23:38
                    Sorki Maciej! 450 Eur za tydzień! Ale do Bibi jeżdżę zawsze pod koniec maja, plaża jest wtedy pusta jak tu, za 5 - gwiazdkowy apartament z basenem, garażem, 50 m od plaży, WI-FI w cenie (tu 15 Eur!), zmywarką, mikrofalówką, czyściutki i w standardzie wysoce europejskim płacę ok. 350 Eur, w Maiori za taki sam za 5 dni zapłaciłam 350 Eur + nieziemskie widoki, i ładne wygodne oferujące wiele turystom miasta na miejscu. Wiem, że muszę spasować i przestawić się na plażowanie i wyciszanie, bo inaczej będzie ciężko :)
                    • anthonyb Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano 13.09.11, 16:53
                      Ewa Kalabria jest wlasnie taka pusta. Jadac tam nastawiamy sie jedynie na plazowanie i nic wiecej. Nadmorskie miejscowosci sa przewaznie zamieszkiwane w okresie letnim, czyli lipiec i sierpien. Poza sezonem mieszka tam nieiwle osob. Domy przewaznie sa prywatne i albo korzystaja z nich sami wlsaciciele lub wynajmuja cale mieszkania. Zazwyczaj jest tez czesc masteczka polozona juz w gorach i tam zyja miejscowi. Wjazdy do tych miescinek sa czesto bardzo strome i krete. W zwiazku z tym, ze caly ruch turystyczny koncentruje sie w lipcu i sierpniu tak tez dzialaja sklepy, restauracje itp.
                      Sklepy zazwyczaj otwieraja rano i sa czynne max do 13 tej pozniej otwieraja o 16- 17 tej.
                      Restauracje raczej otwieraja wieczorami od okolo. 19 tej, bo wloska kolacje zazwyczaj je sie o 20 tej.
                      Wybrzeze Amalfi, Capri, Sorrento to juz miejsca o charakterze miedzynarodowym. Ceny w "sezonie" sa raczej dosc wysokie, porownujac inne miejsca we Wloszech. Tereny sa jednak mocno zasiedlone i to miejsca , w ktorych zycie toczy sie przez caly rok. Mieszkancy Neapolu czy okolic wybieraja sie tam w sobotni wieczor na pizze, kolacje czy spacer. Jezdza sie czesto kapac.
                      Ja tez zycze Ci udanego wypoczynku. Kap i opalaj sie ile wlezie :-)
                      • Gość: Ewa Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.22-87-b.business.telecomitalia.it 15.09.11, 19:22
                        Sorki za chwilę ciszy, ale okazało się, że skasowali mnie za Internet, po czym z rozbrajającym spokojem informowali mnie, że nie z ich winy mają problemy telekomunikacyjne i brak łączności! Oczywiście kasy nie zamierzali oddać dopóki stanowczo tego nie zażądałam :) Zasięgu telefonicznego też nie było, więc nie mogłam się w żaden sposób połączyć :) Sisi, nie martw się o pogodę, jest tu tak gorąco, że nie sądzę, aby mogło się coś zmienić na przełomie kilku dni. Niestety, pomimo tego, że jutro już się pakujemy, aby w sobotę rano wracać, nie mogę powiedzieć, że się przekonałam do tego miejsca. Wręcz z utęsknieniem wspominamy nasz rodzimy Bałtyk, z jego plażami z drobniutkim piaskiem, cywilizacją, restauracjami itp. :)
      • Gość: sisi Re: Kalabria we wrześniu. Capo Vaticano IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.09.11, 19:05
        Witam. Wróciłam. Hotel(z Triady) Sciaron był bardzo dobry. Pieknie położony nad 300m klifie z pieknym widokiem na wybrzeże. Pewnie byłby jeszcze lepszy gdyby była dobra widoczność. Pogoda-2,5 dnia deszczu a reszta ładna. Dwie plaże-Santa Maria i Groticella. Plaże piaszczyste-gruby piasek. Na Groticelli wejscie do morza tez piaszczyste, na Santa Marii kamieniste. Wypozyczyłam auto-50 euro/dzień. Niestety nie zwiedziłam tak jak planowałam . Byłam tylko w Tropei, Pizzo i Gerace. Podróż do Gerace w fatalnej pogodzie. Na P.del Mercante ulewa, niemal zerowa widoczność i wichura. Po zwiedzeniu( w deszczu) Gerace nie zjechałam do Locri bo miałam dość. Wracając zahaczyłam o Nicoterę. Ogólnie podobało mi się. Chciałabym tam wrócić w przyszłym roku choc zdaje się że biura wycofuja sie z tego kierunku.
        Fakt,że smieci duzo ale plaże i hotele czyste. Woda w morzu była cieplutka i to byl ogromny plus. I były fale.
        Powsinogo-niestety nie kupiłam Ci magnesu na lodówkę. W ogóle nic nie kupiłam bo ini maja tam permanentna sjestę. W markecie kupiłam tylko likier z bergamotki i to wsZystko.
        Nie poplynęłam na Lipary bo najpierw odwołali z powodu pogody, potem przełożyli a ja miałam auto no i nie wyszlo. A Stromboli niestety nie było widoczne oprócz jednego z tych brzydkich dni, no a w nocy to nie wiedzialam czy to on błyska czy błyskawice.
        I to chyba wszystko.Pozdrawiam.
        Aha. Włosi jeżdżą strasznie!!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka