Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać.

IP: *.aine.pl 31.05.04, 21:19
Dziś dzwoniła moja kuzynka z Włoch i mówi, kierowcy busów mówią o karach na
granicy za długi pobyt.Przebywa ona we Włoszech od sierpnia 2002 r non stop i
taka ostatnio ma pieczatke.Mówi ze teraz zamiast misia daja kary, a ona chce
teraz przyjechać i się boi.
Jeśli ktokolwiek coś na ten temat wie lub słyszał o tym to proszę o kontakt,
choć dla mnie jest to trochę dziwne.
Pozdrawiam,
    • basia553 Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 31.05.04, 22:33
      ale kto karze: Polacxy czy Wlosi? A tak wogöle myslalam, ze teraz paszportöw
      nie kontroluja? A skoro mozna na dowöd jezdzic, to niech pokaze wlasnie dowöd.
      Jak go w Polsce zostawila - przeslijcie jej.
    • Gość: arka333 Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. IP: 193.19.140.* 01.06.04, 08:06
      A od kiedy na granicy włochy - austria kogoś kontrolują ? Jedyne kontrole jakie
      spotykam na drodze do włoch i z powrotem to przejście w Cieszynie i czesi w
      Mikulov. Austryjacy kontrolę olewają i machnięciem łapki każą jechać dalej :)
      Granica między Austrią, a Włochami jest tylko dla samochodów ciężarowych.
      Jeżdżę dość często do włoch, ale w paszporcie nie mam żadnego śladu że
      przekroczyłem granicę Polski. Twoja kuzynka może śmiało wracać, kierowcy busów
      może chcą od niej wyciągnąć kasę za "załatwienie" sprawy.
      Howgh
      • vojager29 Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 01.06.04, 08:34
        chyba ma racje
        moze byc wzmozona kontrola autobusowe z nowoczlonkowskich krajow na
        autostradzie przed/zaraz po niej "granica" wlosko-austriacka
        i niestety ale policja ma prawo zapytac gdzie sie bylo, jak dlugo sie bylo a
        nawet zazadac dokumentacji, ze to prawda co mowimy - np. rachunek z hotelu
        to nie jest zadna szykana
        na dobra opinie musimy sobie najpierw zasluzyc i samo "bycie juz obywatelem ue"
        nic tu nie zmieni
        • Gość: arka333 Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. IP: 193.19.140.* 01.06.04, 13:05
          Niby tak, ale to raczej się nie zdarza, żeby włosi zatrzymywali autokar do
          kontroli. Jeżeli pojedzie eurolines to ma dużą szansę na podróż autobusem na
          włoskich blachach. Pytania o rachunki ? Wystarczy że powie, że była jeden dzień
          np. w Wenecji czy gdziekolwiek i spała u znajomych, rodziny itp. Ostatecznie
          pokaże dowód osobisty i powie że wjechała do włoch 3 dni temu. Przestańmy się
          traktować jak obywatele 3 kategorii !!! Należne nam prawa musimy twardo
          egzekwować i domagać się ich z całą stanowczością. Ja raczej jeżdzę do włoch
          samochodem , ale żona podrózuje eurolines i nigdy poza kontrolą w Mikulov nikt
          ich dalej nie sprawdzał. Jeżeli nie było kontroli przed naszym wejściem do uni
          to tym bardziej nie będzie ich po 1 maja. Te plotki o opłatach za długi pobyt
          to śmiech na sali :))
    • jot.be Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 01.06.04, 13:01
      Gość portalu: Janusz napisał(a):

      > Dziś dzwoniła moja kuzynka z Włoch i mówi, kierowcy busów mówią o karach na
      > granicy za długi pobyt.

      > Jeśli ktokolwiek coś na ten temat wie lub słyszał o tym to proszę o kontakt,
      > choć dla mnie jest to trochę dziwne.

      O ile się nie mylę, to we Włoszech istnieje obowiązek meldunkowy.Również dla
      obywateli UE.
      I jego niedopełnienie jest wykroczeniem.
      Co jest dziwnego w tym, że karzą za wykroczenia??

      Pozdr
      • arka3333 Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 01.06.04, 13:10
        jot.be napisał:

        >
        > O ile się nie mylę, to we Włoszech istnieje obowiązek meldunkowy.Również dla
        > obywateli UE.
        > I jego niedopełnienie jest wykroczeniem.
        > Co jest dziwnego w tym, że karzą za wykroczenia??
        >
        Zgadza się , ale nie rozumiem czemu nawet teraz nie może iść na posterunek i
        się zameldować. Będzie miała potwierdzenie pobytu od momentu zameldowania i
        święty spokój. Na policji zgłasza że przyjechała np. 3 dni temu i jest ok.
        Nawiasem mówiąc to tylko raz mi się zdarzyło meldować swój pobyt.... Nigdy nie
        miałem z tym problemu.
        > Pozdr
    • sinceramente Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 01.06.04, 21:04
      Rzeczywiście kontrole się zdarzają i najlepszym wyjściem w tym momencie jest
      jazda busem, którego kierowcy z założenia omijają kontrole łapówkami (bo czasem
      albo coś z busem nie tak, albo sami wiozą jakiś towar). Wystarczy od razu przy
      rezerwowaniu miejsca powiedzieć kierowcy jaka jest sprawa i zapytać czy jest
      szansa na spokojny przejazd, jeśli powie, że nie to należy szukać dalej - firm,
      które wożą ludzi busami Polska-Włochy jest tyle, że na pewno coś się znajdzie.
      Powodzenia
      • aani Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 02.06.04, 09:14
        Wiele razy wjezdzalam i wyjezdzalam z Wloch bez sladu w paszporcie.
        Kiedys w pociagu do Wiednia z Rzymu austriacy czepiali sie mnie, ze bylam iles
        tam miesiecy - ostatnia pieczatka w moim paszporcie pochodzila z kilku pobytow
        wczesniej. Oczywiscie ani oni, ani ja nie moglismy niczego udowodnic. I
        oczywiscie nie mogli zrobic nic innego jak dac mi spokoj.
        Moze spokojnie w razie kontroli powiedziec, ze przyjechala 3 dni wczesniej i
        nie dostala pieczatki. Zameldowac sie nie moze, do tego potrzebna jest
        pieczatka z granicy.
        Nie jechalam nigdy busem, ale wiem, ze maja dziwne trasy i wiem, ze pasazerami
        sa prawie w 100 procentach luzie pracujacy nielegalnie. I to samo wie straz
        graniczna. Moze po prostu skorzystac z jakiegos bardziej cywilizowanego srodka
        lokomocji?
        • arka3333 Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 02.06.04, 11:01
          aani napisała:

          > Wiele razy wjezdzalam i wyjezdzalam z Wloch bez sladu w paszporcie.
          > Kiedys w pociagu do Wiednia z Rzymu austriacy czepiali sie mnie, ze bylam
          iles
          > tam miesiecy - ostatnia pieczatka w moim paszporcie pochodzila z kilku
          pobytow
          > wczesniej. Oczywiscie ani oni, ani ja nie moglismy niczego udowodnic. I
          > oczywiscie nie mogli zrobic nic innego jak dac mi spokoj.
          > Moze spokojnie w razie kontroli powiedziec, ze przyjechala 3 dni wczesniej i
          > nie dostala pieczatki. Zameldowac sie nie moze, do tego potrzebna jest
          > pieczatka z granicy.
          > Nie jechalam nigdy busem, ale wiem, ze maja dziwne trasy i wiem, ze
          pasazerami
          > sa prawie w 100 procentach luzie pracujacy nielegalnie. I to samo wie straz
          > graniczna. Moze po prostu skorzystac z jakiegos bardziej cywilizowanego
          srodka
          > lokomocji?

          I tu potwierdza się to co pisałem wcześniej. Niech jedzie cywilizowanym
          środkiem transportu, a nie busem który sam w sobie jest nielegalnym środkiem
          transportu. Polecam eurolines, podróż z Boloni do Warszawy to koszt ok 380 zł i
          jest w tym ubezpieczenie. Jedyną kontrolę jaką napotka będzie na granicy z
          Czechami i raczej jej tam nikt nie będzie pytał ile czasu spędziła we
          Włoszech... Co do kontroli po włoskiej stronie, to ja policję na autostradzie
          spotykam jedynie podzczas korków przed tunelami, a wtedy oni mają co innego do
          roboty. Busy pewnie omijają autostrady ze względu na koszty i tam możliwe że
          trafiają na policję. No i wtedy trzepią polskich cwaniaczków...
          Co do meldunku, w 2000 roku zameldowałem się na policji bez problemu , mimo że
          nie miałem pieczątki w paszporcie. Niema praktycznie możliwości otrzymania
          takiej przy wjeżdzie samochodem na teren włoch (i austri)
          • aani Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 02.06.04, 12:28
            arka3333 napisał:

            > Co do meldunku, w 2000 roku zameldowałem się na policji bez problemu , mimo
            że
            > nie miałem pieczątki w paszporcie. Niema praktycznie możliwości otrzymania
            > takiej przy wjeżdzie samochodem na teren włoch (i austri)
            Owszem :)
            Dlatego do niedawna, zeby uzyskac legalne pozwolenie na pobyt, potrzebna byla
            pieczatka wjazdu do ktoregokolwiek kraju Unii, niekoniecznie Wloch - z granicy
            polsko - niemieckiej albo, przy innej trasie - z wjazdu do Austrii
            • vojager29 Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 02.06.04, 12:34
              zastanawiajace jak to ludzie sami sobie utrudniaja zycie, najwidoczniej lubia
              miec problemy
              zeby sie zameldowac trzeba podac adres, tak jest chyba wszedzie na swiecie,
              nie !
            • Gość: arka3333 Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. IP: 193.19.140.* 02.06.04, 23:36
              To ciekawe jak zmusisz austryjackiego celnika żeby Ci wystawił pieczątkę ?
              Mi to się jeszcze nie zdarzyło. Kontrola austryjaków polega zawsze na machaniu
              łapką żeby jechać dalej.
              • aani Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 03.06.04, 10:22
                Nie sadze, zebym musiala az zmuszac. Wystarczy poprosic. Austriackiego nie
                probowalam. Granice Unii przekraczalam zawsze na granicy PL -D. Niemcy nie
                kazali sie zmuszac. Jesli nie przystawili pieczatki sami z siebie, wystarczylo
                poprosic. I nie moga odmowic.
              • zuzinkas Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 03.06.04, 10:41
                ja mam pieczatke austriacka z kazdego wjazdu i wyjazdu!!!!
                • arka3333 Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 03.06.04, 12:50
                  zuzinkas napisała:

                  > ja mam pieczatke austriacka z kazdego wjazdu i wyjazdu!!!!

                  Ale chyba nie przekraczasz granicy samochodem tylko autobusem. Jeżdze do włoch
                  około 3-4 razy w roku i nigdy ta przyjemność mnie nie spotkała. Za każdym razem
                  przekraczam granicę w Mikulov i kontrola polega na sprawdzeniu dokumentów przez
                  czecha. Austryjacy tak jak pisałem machają by jechać dalej, bez względu czy
                  wjeżdzam czy wyjeżdzam z Austri. Natomiast włoską granicę przekraczam
                  zmniejszając prędkość do 80km/h bo takie jest ograniczenie na tym odcinku
                  autostrady. Fakt że niemcy byli zawsze bardziej skrupulatni w stosunku do
                  polaków. Jadąc autobusem rejsowym W-wa - Neapol żona otrzymała pieczątkę w
                  paszporcie w Mikulov, ale do włoch wjechali już bez kontroli, tam nie ma
                  granicy , to strefa schengen. Więc na tej zasadzie nikt tam nie kontroluję
                  samochodów oprucz ciężarowych i to chyba nie wszystkich. Włosi to naród
                  papierkowy , uwielbiają biurokrację, ale jak pamiętam podczas meldunku na
                  policji w Ravennie, tylko zapytali się o pieczątkę w paszporcie ,a że jej nie
                  posiadałem spytali poprostu o datę przekroczenia granicy. I to wszystko...
                  Ta osoba co ma obawy przed powrotem niech wykupi sobie bilet w eurolines i
                  spokojnie wraca do Polski. A nawet gdyby się pytali ile czasu spędziła we
                  włoszech to niech odpowie że 3 dni i basta.
                  Howgh !!!
        • zuzinkas Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 03.06.04, 10:36
          >Nie jechalam nigdy busem, ale wiem, ze maja dziwne trasy i wiem, ze pasazerami
          sa prawie w 100 procentach luzie pracujacy nielegalnie.

          Bada i tacy ale ja spotykam wiele osòb, szczegòlnie od 2 lat, ktòrzy jak
          najbardziej sa legalnie. pozatym jezdzi tez wiele par mieszanych, przynajmniej
          na mojej lini z ktòrej korzystam od 7 lat.
          • aani Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 03.06.04, 16:49
            zuzinkas napisała:

            > >Nie jechalam nigdy busem, ale wiem, ze maja dziwne trasy i wiem, ze pasazer
            > ami
            > sa prawie w 100 procentach luzie pracujacy nielegalnie.
            >
            > Bada i tacy ale ja spotykam wiele osòb, szczegòlnie od 2 lat, kt&
            > ograve;rzy jak
            > najbardziej sa legalnie. pozatym jezdzi tez wiele par mieszanych,
            przynajmniej
            > na mojej lini z ktòrej korzystam od 7 lat.
            Wierze, ze korzystasz z lepszej firmy niz ta, z ktora ja mialam raz do
            czynienia. I wierze, ze trafiaja sie "legalni" pasazerowie ;)
            Raz, kiedy przyjechalam do Italii nie swoim samochodem, namowiono mnie na
            skorzystanie z busa w drodze powrotnej, polecajac firme z Wroclawia.
            Zadzwonilam, wypytalam o wszystko, zamowilam miejsce. Bus mial po mnie
            podjechac do malej miejscowosci w Toscanii. Mial wyjechac w piatek z Wroclawia
            do Rzymu i ruszyc do PL w niedziele. Kazano mi dzwonic do busa w sobote po
            poludniu, zeby sie dowiedziec, o ktorej beda po mnie. Zadzwonilam. Na numer
            TIM. Abonent byl niedostepny, o czym informowal glos miedzy innymi po polsku.
            Zdziwiona, dodzwonilam sie do firmy we Wroclawiu. Tam mila panienka powiedziala
            mi, ze busowi trafil sie dodatkowy kurs i wlasnie z niego wraca, juz wjechal do
            PL, za pare godzin powinni byc we Wroclawiu, ale zaraz beda ruszac spowrotem do
            Rzymu... i mam sie nie martwic, w niedziele zabiora mnie do PL. Byla sobota, po
            17-tej.
            Podziekowalam. Wrocilam pociagiem.
            • zuzinkas Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 03.06.04, 17:07
              ja jezdze zawsze Eurolines'em, kiedys z ciekawosci zainteresowalam sie inna
              firma (nie pamietam juz nazwy), kosztowalo troche mniej, ale okazalo sie potem
              ze u nich sie nie kupuje biletu, tylko dzwonisz na wloski numer ale telefon
              odbiera panienka po polsku, rezerwujesz telefonicznie miejsce na dany dzien i
              potem przychodzisz na autokar i placisz dopiero w momencie wsiadania
              kierowcom!!!
              dla mnie to jest paranoja.
              • linn_linn Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 03.06.04, 17:39
                Nigdy nie jechalam takim busem. Wystarczy spojrzec, jak wygladaja. Nie mam
                zaufania.
                • zuzinkas Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 03.06.04, 18:05
                  autobusu niestety nie widzialam
                  • aani Re: Problemy z powrotem z Włoch, proszę czytać. 03.06.04, 22:05
                    zuzinkas napisała:

                    > autobusu niestety nie widzialam
                    Piszac "bus" mialam na mysli pulmino, 10 - osobowy samochod. I takie busy
                    mialam na mysli, mowiac o nielegalnych robotnikach itp. Z autobusami jest chyba
                    ciut lepiej, ale faktycznie w miare zaufac mozna chyba Eurolines - chociaz nie
                    jechalam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja