Toskania - lipiec - jak dojechać bez korków?

15.03.12, 12:18
Witam,
na początku lipca planujemy po raz I pojechać samochodem do Toskanii z 2 Dzieci. Dom upatrzony - rezerwacje niestety tylko sb-sb :( Będziemy jechać z Wwy, Mąż wolałby przez Niemcy (wie że to dalej, ale woli autostradą do Berlina, niż katowicką :( CZy to dobry pomysł?
Co radzicie? Gdzie nocować - jak najdalej i wyruszyć na ostatni odcinek wcześnie rano w sb? Czy nocować przy granicy w PL i wtedy w Monachium/we Włoszech będziemy po południu? Co można zrobić by zminimalizować ryzyko korków? Nie chcielibyśmy jechać w nocy, jeździmy szybko.
Z góry dziękuję za rady :)

    • marghe_72 Re: Toskania - lipiec - jak dojechać bez korków? 15.03.12, 14:22
      My zazwyczaj ruszamy .. dzień wcześniej.
      Tak, żeby dojechać blisko miejsca docelowego w piątek. I w sobotę nie pokonywać setek kilometrów razem z innymi wczasowiczami
    • Gość: Luigi Re: Toskania - lipiec - jak dojechać bez korków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 19:13
      W soboty jest najgorzej z jazde

      Pomysł z jazda przez Niemcy z Wwy jest kompletnie bez sensu:
      1.znacznie dalej
      2.korki w Niemczech, tam zaczynają się ferie w poszczególnych landach i dziki tłum rusza na południe - korki np. koło Monachium
      3.korki na przełęczy Brenner wspomniany dziki tłum z Niemiec korkuje jedyną autostradę z Tyrolu do Włoch - zagwarantowane !

      Wiosną powinien być uruchomiony odcinek autostrady z Pyrzowic koło Katowic do Czech, praktycznie z wyjątkiem małego odcinka koło Mikulova i Poysdorf jest autostrada lub dorga szybkiego ruchu, do Włoch wjeżdża się w Tarvisio
      Na 90% powinno się lepiej jechać. Ale 100% gwarancji nikt wam nie da
    • pietrzj1 Re: Toskania - lipiec - jak dojechać bez korków? 16.03.12, 09:23
      W zeszłym roku ruszyłem o 2 w nocy, aby katowicką przejechać w maksymalnie małym ruchu. Nocleg tranzytowy mieliśmy we Włoszech, w Palmanovie - polecam!. Drugiego dnia już spokojnie dotarliśmy w okolice Florencji, choć w okolicach Wenecji było dość ciasno.
      • ennka Re: Toskania - lipiec - jak dojechać bez korków? 16.03.12, 11:36
        Tez radzę wyjechać już w piątek i to wcześnie rano .Najdalej o 6-tej.
        Musisz liczyć 12-14 godzin na dotarcie do granicy włoskiej.
        Wszystko zależy od korków i od wytrzymałości dzieci.
        Wcześnie rano powinniście względnie szybko przejechać remontowana katowiczankę.
        Ewentualnie można jechać przez Kraków.Jeśli wyjedziecie ok.6-tej, to w Krakowie będziecie ok. 11-tej,a więc przed popołudniowymi korkami.Jak przejechać przez Kraków do autostrady mogę podpowiedzieć.
        Potem Pyrzowice, Ostrawa ,Brno ,Mikulov ,Wiedeń ,Graz.
        W Wiedniu będziecie ok.15-tej ,więc trzeba się liczyć z większym ruchem. Teraz jedzie się już obwodnicą więc nie powinno być źle.
        Zanocować można tu.
        www.pensiongrum.at/PL/startseite_PL.html
        Sporo Polaków korzysta z tej oferty.
        Z Warszawy do Arnoldstein jest 1050-1100 km,w zależności od trasy.
        Pozostanie Ci 500-600 km. do celu.
        Dojedziesz spokojnie w 4-5 godz.

    • jeepwdyzlu Re: Toskania - lipiec - jak dojechać bez korków? 20.03.12, 11:30
      zdanie odrębne
      Niemcy ok
      zwłąszcza teraz, kiedy autostrada dociągnięta do berlińskiego ringu.
      Jak jechać?
      Piątek wcześnie rano - przez ringi Berlina i Monachium do Austrii. Nocleg w okolicach Insbrucka (albo w samym mieście - na jeden wieczór - warto)
      Sobota wyjazd ok 7 rano - uniknięcie korka na Brennero, a widoki będą najlepsze.
      A potem z górki na pazurki..
      Polecam z autopsji, choć sam nocuję w Rosenheim - trochę wcześniej.
      Ciao
      jeep
      • marghe_72 Re: Toskania - lipiec - jak dojechać bez korków? 20.03.12, 17:01
        z górki jak z górki - okolice Bolonii,. Florencji lubią być zakorkowane
        Tez uważam, że trasa przez Niemcy jest jak najbardziej ok
Pełna wersja