Dodaj do ulubionych

Przereklamowana oferta hotelowa i knajpiana Włoch

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.12, 00:58
Czy nie macie wrażenia, że ta oferta jest mocno przereklamowana ?

Zabytki są OK, klasa wszechświatowa, ale one zawsze tam stały i je nie wymyślono dla turystów.

Hotele we Włoszech: bardzo przeciętne,często podłe, chyba, że ktoś lubi wydać majątek na **** i *****

Jedzenie - przeważnie masówka dla turystów, lepsza pizza jest zwykle poza Włochami, ceny wyższe niż u sąsiadów Włoch, personel zmuszany do niewolniczej katorgi za grosze

Agroturystyka - w Polsce ludzie obdarzają najwyższą pogardą "wieśniaków", śmieją się z nich, każdy polski farmer dla nich to debil, a ci sami ludzie zachwycają się świnkami i kurkami w obejściu jakiegoś włoskiego farmera i przepłacają trzy razy drożej niż cena w sklepie za jego oliwę i wino
Obserwuj wątek
    • troll.ohydny Sezon narzekania 15.11.12, 05:14

      Co jest, qrva? Nastepny niezadowolony i czepiajacy sie wloskich klimatow
      i krajobrazow. Nie podobaja sie Wlochy, za drogie, pizza trzy razy odgrzewana,
      za wloskie, niebo za blekitne - jedzcie do Mlawy pod grusze. Spie.rdalajcie z tym
      narzekaniem na szczaw.
    • jeepwdyzlu nieprawda 15.11.12, 11:47
      To nieprawda
      hotele, pensjonaty i agroturystyka - poziom jest w większości wypadków bez zarzutu...
      Nieosiągalny w Polsce - chyba , że za duże pieniądze...
      Jedzenie - Włosi generalnie przywiązują do niego o wiele większe niż my znaczenie. Dlatego zwykły pomidor czy chleb - ma wyższą jakość.
      Knajpy - rzeczywiście w miejscach typowo turystycznych Włosi potrafią naciągać, ale wystarczy zejść nieco z trasy - aby trafić na lokale dla miejscowych - gdzie nigdy ale to nigdy się nie zawiodłem.
      Włosi mają różne wady, ale jak raz - jeść potrafią.

      W sumie - post prowokacja - pytanie czy dla żartu czy rozróby...
      jeep
        • Gość: Andy Re: nieprawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.12, 18:26
          Co do jedzenia,
          nie twierdzę, że kuchnia włoska jest zła.
          Co prawda nie przepadam za spaghetti,
          ale uwielbiam ryby, sery, szynkę, wszystkie przyrządzane tam mięsa.
          Chodzi mi o to, że turyście daje się przeważnie rzeczy dość kiepskie i także Włochy podbił fastfood, z naciskiem na fastpizza.
          Knajpy dla miejscowych ? Miejscowi raczej nie mają pieniędzy na stołowanie się w knajpach.
          Sądząc po wyglądzie aut, ogromnej ilości starych fiatów, niespecjalnie zadbanych domach, często nierównych drogach, to z pieniędzmi nie jest tak różowo, lepiej niż w Polsce,
          ale moim zdaniem opowieści, że Włosi jedzą masowo w knajpach to czas przeszły. Raczej większości na to nie stać, a jak już to spaghetti i pizza
          • jo.hanna stereotypy 15.11.12, 18:59
            knajpy dla miejscowych są w niedziele zapchane. Rezerwowacje trzeba robić i to nie jedynie w knajpkach serwujących spaghetti i pizzę. Sądząc po wyglądzie aut i domów (też zależy od regionu, ale niech ci będzie) można wywnioskowaź, że Włosi przywiązują mniejszą wagę do ich wyglądu.
            • Gość: Andy Nie, brak różowych okularów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.12, 19:52
              Włosi nie przywiązują wagę do wyglądu domów i aut ?
              To jak da się wytłumaczyć to, że całe San Marino jest zadbane, auta są wypasione, chodniki są równe, domy nie są odrapane.
              Może tym, że Włosi z San Marino mają kasę i mają za co dbać o swoje ?
              Co do pełnych restauracji, w każdym kraju są takie, które są pełne i trzeba rezerwować stoliki.
              Ale nikt mi nie powie, że przeciętnie zarabiającego Włocha czy miejscowego emeryta stać na częstą wyżerkę w knajpie
          • marghe_72 Re: nieprawda 15.11.12, 23:23
            Gość portalu: Andy napisał(a):


            > Co prawda nie przepadam za spaghetti,

            są dziesiątki innych makaronów..

            > ale uwielbiam ryby, sery, szynkę, wszystkie przyrządzane tam mięsa.
            > Chodzi mi o to, że turyście daje się przeważnie rzeczy dość kiepskie

            To niech turysta nie jada w byle jakich knajpkach, nastawionych na turystów. Notabene takich knajp jest multum na całym świecie..

            i także Włochy podbił fastfood, z naciskiem na fastpizza.

            Gdzie??
            > Knajpy dla miejscowych ? Miejscowi raczej nie mają pieniędzy na stołowanie się
            > w knajpach.

            Oj, nieprawda.
            A nawet jeśli nie mają pieniędzy, żeby się często stołowac to doskonale wiedzą gdzie by się stołowali gdyby ich by lo na to stać. I bez problemu się tą wiedzą dzielą.

            > Sądząc po wyglądzie aut, ogromnej ilości starych fiatów, niespecjalnie zadbanyc
            > h domach, często nierównych drogach, to z pieniędzmi nie jest tak różowo, lepie
            > j niż w Polsce,
            > ale moim zdaniem opowieści, że Włosi jedzą masowo w knajpach to czas przeszły.
            > Raczej większości na to nie stać, a jak już to spaghetti i pizza

            Może dlatego, że makaron (nie tylko spaghetti) to podstawa włoskiej diety
            a dobrej pizzy nie da się zrobić w domu?
          • Gość: Umarlam ze smiechu Re: nieprawda IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.12, 20:51
            Mam wrazenie ze sprowadzasz Wlochy do jakiegos zadupia ktore odwiedzileś, a jak wiadomo kazdy kraj ma jakis malo atrakcyjny region. Sprobuj znalezc wolne miejsce w restauracjach wieczorem w jakims duzym miescie lub latem na ktorejs z rivier, i masz racje Ferrari i Maserati nawet obite swiadcza o bardzo skromnym guscie Wlochow. Sory z zlosliwosc, ale mam wrazenie ze byles we Wlochach-pod Warszawa ;] a w sumie dobra masz prawo miec wlasne, a z ciekawosci jakie miejsce ci sie podoba, skoro Wlochy sa be!?!?!?
            • Gość: Andy Ze śmiechu ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.12, 00:03
              Nie wydaje mi się
              Gdzie ja sprowadzam Włochy do zadupia ?

              Wielokrotnie radzono mi, żeby we Włoszech unikać knajp dla turystów.

              To jest chore:
              turysta ma unikać knajp dla turystów.

              Absurd.

              Wy sami sprowadzacie Włochy do zadupia, gdzie turystę potraktująjak jelenia, którego trzeba oskubać.



              • vojager29 Re: Italia jest piekna ale ma tez wiele wad 18.11.12, 07:43
                Co prawda nie podzielam opinii autora watku, przynajmniej nie calkowicie ale nazwalbym zwyklym zawracaniem glowy opinie, ze jak ci sie w Italii nie podoba (pisze Italia a nie Wlochy, zeby bylo jasne o co chodzi) to nie musisz tam jezdzic. Co ma piernik do wiatraka.
                Lubie Italie, jezdze tam dluzej niz wielu z was zyje na tym swiecie, mam wielu tam przyjaciol ale to nie oznacza, ze musi mi sie tam wszystko podobac. We wlasnym mieszkaniu, srodowisku, nawet rodzinie wszytko wam sie podonba, nic byscie nie zmienieli ?
                  • vojager29 Re: dodam, ze 19.11.12, 09:30
                    Z Italia to tak jak z najblizsza rodzina. Kochasz ich mimo wielu wad, ktore z trudem znosisz.
                    Italia jest szczegolnie urocza w teleobiektywie bez nadmiernych zblizen. To tak jak rodzina, najkochansza na fotografi.
                    • jeepwdyzlu Wady Włoch? 19.11.12, 11:45
                      Włochy to kraj znacznie od Polski zamożniejszy. Zwłaszcza na północy.
                      Bardzo atrakcyjny turystycznie
                      Tak - pełen wad, ale wad ważnych głównie dla ludzi tam mieszkających, nie dla turystów.
                      Wszystkie światowe destynacje mają wady. Można czepiać się oferty Francuzów albo Hiszpanów.
                      Stawiam tezę, że Włochy, Francja i Hiszpania - to światowa czołówka jeśli chodzi o jakość oferty, jakość spędzania czasu, drogi, bezpieczeństwo, kuchnię, łatwość dogadania się.
                      Ja preferuję Włochy, ale mam przyjaciół od lat jeżdzących tylko do Francji. Nie podzielam ich szajby, ale ją rozumiem - mam własną :-)
                      jeep
                      YCDSOYA
                      • Gość: Bella Re: La dolce vita IP: 195.94.195.* 19.11.12, 13:37
                        @ jeepwdyzlu, musiałam Ci odpowiedzieć, chociaż sam temat jest kiepski i pachnie tanią prowokacją. Zgadzam się w 100% z twoimi słowami, powiem więcej mam podobnie. Włosi mają mnóstwo wad, a kto ich nie ma?!?! Ale tylko wielka krótkowzroczność nie pozwala chyba na zobaczenie tego co jest tam takie fascynujące i wciągające, że o różnicach, czasem kolosalnych w regionach nie wspomnę. Ja z miłości do Italii nauczyłam się języka! Teraz odliczam dni, bo znów tam będę na chwilę, na przysłowiową pizze :)
              • marghe_72 Re: Ze śmiechu ? 19.11.12, 14:06
                Gość portalu: Andy napisał(a):
                ,
                >
                > Wielokrotnie radzono mi, żeby we Włoszech unikać knajp dla turystów.
                >
                > To jest chore:
                > turysta ma unikać knajp dla turystów.
                >
                Nie tylko we Włoszech
                Wszędzie należy trzymać się z dala od przybytków nastawionych na jednorazowych ;) gości
                        • vojager29 Re: W PL ? 19.11.12, 20:53
                          Ludzie opanujcie sie, w Itali poza miejscowosciami typowo turystycznymi, ktore praktycznie sa "zamykane z koncem sezonu" tez nie ma resturacji dla turystow. Powiecie a restauracje na tzw. szlaku turystycznym ? do cholery, Wlosi to tez turysci a poza sezonem "miedzynarodowym" jest ich najwiecej. Czyli co, ich tez wloscy knajpiarze nabijaja w butelke, podajac zamiast pizzy jakis wstretny, spalony placek ? Najwyrazniej macie mgliste pojecie i piszecie bzdury.
                          W San Marino sa super knajpy ale do nich nie chodzi byle kto, do tego trzeba miec wiecej niz troche na koncie.
                          • Gość: Andy Re: W PL ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.12, 22:23
                            Brawo, trafne spostrzeżenie.
                            Dziwi mnie to gadanie o złych restauracjach turystycznych i żeby szukać knajp dla tubylców.
                            W Polsce nad morzem i we Włoszech nad morzem są takie w sezonie, ale poza tym nie ma.

                            Tam gdzie jest dużo klientów, jest masowa kuchnia, dążenie do maksymalizacji zysku, kosztem jakości,
                            nie ma co się czarować, obojętnie czy ci klienci to Włosi czy turyści.
                            A że z kasą u wielu Włochów krucho, to też trudno żeby odwiedzali drogie ristorante.
                            Są lokale, które mają świetną kuchnię, pisałem że przeważnie jest masówka.
                            Tym miejscom cześć i chwała,
                            może to być i droga ristorante w centrum Rzymu, trattoria gdzieś w Toskanii, a nawet knajpa na promenadzie w Rimini,
                            ale to już kwestia kucharza, nie innych spraw
                        • Gość: Knajpy Re: W PL ? IP: *.181.102.20.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.11.12, 20:54
                          Nie wałkoniu, krakusy bawia sie i stoluja na Kaziku, i kazdy to wie, a reszta gawiedzi czytaj przyjezdni na rynku. Nie pogrązaj sie juz bo i tak polegles. Widac nawet jak gdzies byles gowno widziales i jeszcze mniej wiesz.Tym obrazliwym dla ciebie akcentem koncze dyskusje bo poziom sie zrobil dla mnie za niski.amen i bez odbioru.
                    • marghe_72 Re: W PL ? 19.11.12, 23:24
                      Gość portalu: Andy napisał(a):

                      > W Polsce w zasadzie nie ma podziału na knajpy dla turystów i dla miejscowych,
                      > no te nad morzem są w całości dla turystów,
                      > ale w miastach takiego podziału nie ma

                      Jak nie jak tak :D
                      Idź na warszawską Starówkę..
                      • vojager29 Re: marghe, obawiam sie, ze piszesz 20.11.12, 08:25
                        nie wiedzac co piszesz a restauracje znasz z tylko szyldu.

                        > Idź na warszawską Starówkę..
                        Wyobraz sobie, ze chodze i jak jestem w Warszawie, a to moje rodzinne miasto, jadam tylko na warszawskiej starowce, na kawe, na lody chodze tylko tam. Proponujesz Wlochy ? tam moze jest tylko dla miejscowych ale w jednej chyba knajpce zarcie okropne.
                        Lokale na warszawaskiej starowce sa otwarte okragly rok i istnieja tam od jej odbudowania. Pamietam jedno i drugie. OK, w tej masie, tak to mozna nazwac bo jest ich wiele, sa rozne od super do nijakich i tak byc powinno w kazdym ciekawym miejscu. Nie wszystkich stac na obiad u Fukiera czy w ogole na Rynku, najwiecej jest takich, ktorzy jadaja nazwijmy to skromniej, powiedzmy na Nowym Miescie ale i tu sa przynajmniej dwie, ktore serdecznie polecam. Super zarcie a ceny przystepne nawet dla tych z plecakiem na plecach.
                          • vojager29 Re: sorry, ze nie o Italii 21.11.12, 13:47
                            Gość portalu: Andy napisał(a):

                            > Rynek Starego Miasta jest miejscem dość snobistycznym, Nowe Miasto to już inne
                            > klimaty

                            Nie, nie jest miejscem snobistycznym ale jest miejscem najbardziej odwiedzanym w Warszawie i stad przyzwoite knajpy i oczywiscie odpowiednie ceny. Sa inne "snobistyczne miejsca" w Warszawie ale rynek Starego Miasta ma specyficzna jak na Warszawe atmosfere i wielu Warszawiakow "nie snobow" tam jada.
                            Dobrze mozesz zjesc w restauracji Podwale i pod Samsonem. W obu ceny bardzo przystepne ale to juz Nowe Miasto.
    • Gość: agata Re: Przereklamowana oferta hotelowa i knajpiana W IP: *.250-95-r.retail.telecomitalia.it 15.11.12, 12:11
      Nie mamy. Większych bzdur dawno już nie czytałam. Jest to zwykła prowokacja i szkoda czasu żeby to komentować. Jeśli na prawdę trafiasz do takich hoteli i restauracji to ja współczuję bo wniosek może być tylko jeden - nie potrafisz zorganizować sobie wyjazdu.
      Poza tym Włochy to nie tylko zabytki, ale najpiękniejsze plaże, wspaniałe góry, piękne jeziora...
      Adres internetowy daje dużo do myślenia wiem, że w Polsce jest popularny, ale jednak.

      Pozdrawiam,
      Agata - Italia Forum
      italiaforum.pl
      • Gość: Andy Pyskata Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.12, 16:10
        Po pierwsze moim zdaniem mam rację,
        po drugie ja nie kwestionuję tego, że Włochy to ciekawy kraj.
        Nie podobają mi się kiepskie świadczenia, a to jest niestety bardzo częste w Italii.

        Co od tego ciekawego wybrzeża: masz na myśli zabudowane szczelnie hotelami Bibione, Lido di Jesolo, Rimini ?
        Większość turystów wybiera te i inne podobne miejsca, bo te ciekawe są horrendalnie drogie
        lub jest to zadu.... a nie każdy lubi wakacje w dziczy
    • vojager29 Re: Przereklamowana oferta hotelowa i knajpiana W 15.11.12, 12:13
      > Czy nie macie wrażenia, że ta oferta jest mocno przereklamowana ?

      i tak i nie, jak wszystkie inne oferty

      > Zabytki są OK, klasa wszechświatowa, ale one zawsze tam stały i je nie wymyślon
      > o dla turystów.

      Jak we wszystkich innych miejscach na swiecie

      > Hotele we Włoszech: bardzo przeciętne,często podłe, chyba, że ktoś lubi wydać m
      > ajątek na **** i *****

      tu troche jest racji, kategoria hoteli we Wloszech nie rzadza przyjete zasady a ich wlasciciele

      > Jedzenie - przeważnie masówka dla turystów, lepsza pizza jest zwykle poza Włoch
      > ami, ceny wyższe niż u sąsiadów Włoch, personel zmuszany do niewolniczej katorg
      > i za grosze

      och, nie widze specjalnej roznicy w stosunku do innych destynacji


      > Agroturystyka - w Polsce ludzie obdarzają najwyższą pogardą "wieśniaków", śmiej
      > ą się z nich, każdy polski farmer dla nich to debil, a ci sami ludzie zachwyc
      > ają się świnkami i kurkami w obejściu jakiegoś włoskiego farmera ......... i przepłacają
      > trzy razy drożej niż cena w sklepie za jego oliwę i wino

      tu jest 100% racji, juz my Polacy tacy jestesmy, na swoje zawsze sra-my a innych chwalimy

      i przepłacają
      > trzy razy drożej niż cena w sklepie za jego oliwę i wino

      z tym nie jest tak do konca jednak prawda, ze bezposrednio u producenta moze byc drozej ale masz "pewnosc", ze
      a) kupujesz original, w koncu komus trzeba wierzyc
      b) kupujesz mala ilosc a to zawsze musi byc drozsze
    • pietrzj1 Re: Przereklamowana oferta hotelowa i knajpiana W 16.11.12, 09:39
      Nie wiem ile razy byłeś we Włoszech, przedstawiając taką opinię. Ale z moich, średnio bogatych doświadczeń (byłem we Włoszech może z 10 razy), mogę powiedzieć, że miałeś wyjątkowego pecha, trafiając na taką ofertę. Z moich doświadczeń:
      - hotele. Za niską cenę mamy niską jakość, to oczywiste. Jeżeli pokój dwuosobowy kosztuje poniżej 60EUR za dobę nie ma co oczekiwać luksusów. Z tym należy się pogodzić. Włochy to kraj turystyczny, i ceny są dostosowane do popytu, który jest ciągle dość wysoki. Co do obsługi, to nie miałem zastrzeżeń, mity o tym, że Włosi nie porozumiewają się innym niż włoskim językiem, można między bajki włożyć. Jeśli nawet nie znają angielskiego, to zawsze na migi lub inaczej mogłem się dogadać :) Może to wpływ tego, że zawsze podróżowałem z małymi dziećmi, a to podobno zwiększa życzliwość Włochów.
      - jedzenie. Tu zasada jest prosta. Nie należy się stołować tam, gdzie jest oferta dla turystów. Czyli wybierać punkty, gdzie menu nie jest tłumaczone na inne języki. Wymaga to oczywiście trochę przygotowania, aby móc wybrać coś z karty, ale to nie problem. Ceny są wtedy zazwyczaj bardziej przystępne. Przykład: spory obiad, z winem, dla dwóch osób, kosztował mnie trochę ponad 50EUR. W Polsce musiałbym za to samo wydać sporo więcej (głównie przez cenę wina :)) Aha, przykład dotyczy Rzymu.
      - drogi, samochody. Tu bym nie przesadzał, jest zdecydowanie lepiej niż u nas, choć to akurat słabe porównanie.
      • Gość: bajka Re: Przereklamowana oferta hotelowa i knajpiana W IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.12, 12:15
        My jeździmy do Włoch od 1995 roku. Początkowo z dziećmi a od jakiegoś czasu już tylko we dwoje. Zawsze wynajmujemy mieszkanie wakacyjne. Tak wychodzi zwykle taniej i jest też swobodniej. Jeździmy przeważnie w końcówce maja. Od kilku lat uczę się włoskiego i odkąd zaczęłam się porozumiewać w tym języku (nieważne, że z błędami i niezbyt płynnie) zauważyłam większą życzliwość Włochów. Jeżeli chodzi o jedzenie to (co roku jeździmy w inną okolicę) na początku rozpoznajemy kilka miejsc i później już odwiedzamy tylko jedno wybrane. Bardzo szybko nawiązują się bardziej familiarne stosunki i jest bardzo miło.
    • jeepwdyzlu Re: Przereklamowana oferta hotelowa i knajpiana W 16.11.12, 12:03
      Warto szukać miejsc nieoczywistych. Warto jeździć nie w czasie wakacji. Warto mieć więcej czasu niż tydzień. Warto choć trochę znać język. Kilka zdań od razu buduje sympatię.
      Warto wiedzieć, że inaczej wyglądają Włochy północne, inaczej południe. Warto pamiętać, że trzeba być przygotowanym na WYŻSZE niż w Polsce ceny.
      Andy - nikt nie oczekuje bezkrytycznego spojrzenia. Ale nie jesteś sprawiedliwy - nawet to rozumiem, bo stawiasz tezę polemiczną :-)
      Pytanie jeszcze - czego się oczekuje? Jak ktoś chce żeby było ślicznie i na bogato - to polecam Salzburg. A jak full serwis i wygodne hotele - to Dżerba...
      Moc ścisków
      jeep
    • shilaa Re: Przereklamowana oferta hotelowa i knajpiana W 16.11.12, 18:38
      > Hotele we Włoszech: bardzo przeciętne,często podłe, chyba, że ktoś lubi wydać m
      > ajątek na **** i *****


      W kazdym kraju oferta hoteli jest bardzo zroznicowana i nie zawsze cena idzie w parze z jakoscia. Wlochy nie roznia sie pod tym wzgledem od innych panstw.


      > Jedzenie - przeważnie masówka dla turystów, lepsza pizza jest zwykle poza Włoch
      > ami, ceny wyższe niż u sąsiadów Włoch, personel zmuszany do niewolniczej katorg
      > i za grosze


      Coz, trzeba wiedziec gdzie isc, zeby dobrze zjesc ;-) Dobrej pizzy poza Wlochami, ba, poza Neapolem nie zjadlam nigdy. Ceny takie same jak w Hiszpanii, Francji itd. (w Grecji i w Chorwacji nizsze). Obsluga jak wszedzie, zalezy od miejsca, ale i tak lepsza niz w porownaniu np. z obsluga w Polsce, ktora zaliczam do najgorszych w Europie. Wlochy sa w europejskiej czolowce (wg mnie) jesli chodzi o dobre jedzenie.
      • vojager29 Re: masz prawo widziec jak widzisz ale 17.11.12, 13:00
        shilaa napisała:

        W kazdym kraju oferta hoteli jest bardzo zroznicowana i nie zawsze cena idzie w
        > parze z jakoscia. Wlochy nie roznia sie pod tym wzgledem od innych panstw.
        >

        mysle, ze malo znasz inne kraje a szczegolnie te z polnocy

        > Coz, trzeba wiedziec gdzie isc, zeby dobrze zjesc ;-) Dobrej pizzy poza Wlocham
        > i, ba, poza Neapolem nie zjadlam nigdy.

        tu sama potwierdzasz jak malo zansz inne kraje

        Obsluga jak wszedzie, zalezy od miejsca
        > , ale i tak lepsza niz w porownaniu np. z obsluga w Polsce, ktora zaliczam do n
        > ajgorszych w Europie. Wlochy sa w europejskiej czolowce (wg mnie) jesli chodzi
        > o dobre jedzenie.

        i nawet Polski nie znasz, bo i tu mozna wysmienicie zjesc za polowe ceny wloskiej w porownywalnej restauracji w Warszawie a i hotele w Warszawie maja lepsza klase i obluge niz odpowiedniki wloskie
    • Gość: Sardes Częściowo przyznaję rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.12, 14:45

      Fastfood we Włoszech ma się świetnie, dobre restauracje są bardzo drogie. Jakość idzie w parze z ceną.
      Jak ktoś ma skromny budżet wakacyjny, nie lubi makaranów i żywi się pizzą oraz hamburgerami kupowanymi w barze przy plaży, może nie odróżniać Włoch od Polski. Widać autor się tak żywi.
      Hotele we Włoszech są drogie, hotel *** w Austrii i hotel *** we Włoszech to dwa światy, we Włoszech te *** są warte ** w Austrii, czasem *
      Ale cena za hotel *** we Włoszech jest wyższa niż w Austrii !
      Czyli zdecydowanie gorsza jakość za wyższą cenę.
      Pozostają zabytki, cudowne ciepłe morze, piękne krajobrazy i niezwykle sympatyczni ludzie, wystarczające powody do odwiedzin Włoch.
          • marghe_72 Re: Częściowo przyznaję rację 21.11.12, 14:34
            shilaa napisała:

            > > Obok pięknych krajobrazów są taż niepiękne miejsca, jak np. Neapol.
            > ]
            >
            > Widac nic nie wiesz o Neapolu ;-)
            Miałam to samo napisać..

            Chyba pora skończyć dyskusję bo Andy chyba ogólnie niewiele wie o Włoszech skoro takie rzeczy wypisuje
              • vojager29 Re: do marghe, w jakim zakonie jestes ? 21.11.12, 16:59
                W innym miejscu napisalas, ze do Wloch przybylas pierwszy raz w 1975 roku, a wowczas mozna bylo tam przybyc tylko w dwojaki sposob:
                a) jako przedstawicielka wladz komunistycznych
                b) jako zakonnica do pracy przy Watykanie,
                w obydwu przypadkach, trzeba bylo podpisac deklaracje lojalnosci, czyli byc na liscie Wildsteina

                Ach sorry, byl jeszcze trzeci sposob, ucieczka z Polski przez zielone granice z narazeniem wlasnego zycia lub dlugich lat wiezienia, a jak sie udalo, lepszego zycia .............
                Informacja dla tych wszystkich, dla ktorych tamte czasy to jak Science Fiction .......
                Zatem, do ktorej grupy chcesz sie zaliczyc ?
                • Gość: Andy Bez przesady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.12, 18:18
                  1975 to czasy Gierka, on "puszczał" ludzi na Zachód.
                  W 1975 roku bez większych problemów dawali paszporty na milicji, tzn. dawała Służba Bezpieczeństwa, trzeba było oddać po powrocie.
                  Oczywiście młodzież w wieku poborowym i opozycja paszporty nie otrzymywała.
                  Problemem było też zdobycie wizy włoskiej. Do Austrii nie było potrzeby posiadania wizy.
                  No i problemem było zdobycie pieniędzy, bo tylko nieliczni mogli legalnie kupić przeszło 100 dolarów po państwowym kursie. Reszta albo kupowała na czarnym rynku. albo liczyła na kasę od cioci z Ameryki czy wujka z Rzymu. Sporo ludzi pracowało na Zachodzie na czarno.
                  Nawet 100 dolców to był w Polsce majątek.
            • jeepwdyzlu andy przegina 21.11.12, 17:25
              Andy po co wklejasz obrazki z lata 2011
              ???
              Naprawdę nie wiesz co to jest strajk?
              Nie rozumiesz, że to byłą PRZEJŚCIOWA sytuacja?

              Dwa - nikt Ci nie każe kochać Neapolu - po prostu tam nie jedź.
              Ale Rzym be, Neapol be....
              Może napiszesz gdzie Ci się podoba?
              Bo zaczynam mieć wrażenie, że trollujesz...
              jeep
            • shilaa Re: Częściowo przyznaję rację 21.11.12, 20:52
              Jesli znasz Neapol tylko z filmikow na youtube to nie ma sensu dyskutowac.

              W kazdym razie camorra jest problemem ogolnoswiatowym, a nie tylko stricte neapolitanskim. Camorra to przede wszystkim wloski parlament i pewne panstwo w obrebie Rzymu. W samym Neapolu sa dzielnice, w ktorych jej obecnosc jest malo widoczna i dzielnice zjedzone przez mafie, chocby slynne Scampìa i Secondigliano. Camorra to jednak przede wszystkim problem przedmiesc i miast wokol Neapolu (Casal di Principe, Marcianise, Nola, Portici, Aversa itd.) Polska jest jednym z glownych "terytoriow" dzialania camorry, inwestuja zwlaszcza w Zakopanem i Warszawie, ustalaja tez corocznie ceny pszenicy itp. itd. Mozesz wiec jej nie lubic, ale ona jest wszedzie.

              Smieci sa problemem wybranych dzielnic i przedmiesc. W bogatych dzielnicach (Vomero, Chiaia i Posillipo) problem smieci praktycznie nie istnieje, ja mieszkam w jednej z tych dzielnic i nawet podczas tzw. kryzysu smieciowego odpadki sa wywozone 2 razy w ciagu nocy, codziennie. Problem smieci jest scisle powiazany z camorra, bo to ona kieruje calym tym biznesem i tam, gdzie jej obecnosc jest najbardziej widoczna, tam problem smieci jest najwiekszy. Jeszcze wiekszym problemem jest skladowanie trujacych odpadow w jaskiniach pod Wezuwiuszem i - przede wszystkim - na polnoc od Neapolu, w okolicach miast Acerra, Aversa i Marcianise. Tam jest jedna z najwyzszych w Europie zachorowalnosci na nowotwory. Widzialam osobiscie kilka miejsc, w ktorych skladuje sie pod ziemia toksyczne odpady.

              Poza tym smieci sa problemem niemal kazdej aglomeracji, ale to o Neapolu, a nie np. o Madrycie czy Nowym Jorku jest wygodnie pisac.

              • Gość: Andy Re: Częściowo przyznaję rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.12, 21:58
                Właśnie nie lubię miast opanowanych przez bandziorów, mogę nie lubieć ?
                Te lepsze dzielnice też są opanowane przez bandziorów, tylko że tam te bandziory mieszkają wśród normalnnych ludzi i dlatego tam nie ma śmieci,
                mnie mentalność wielu południowych Włochów przeraża.
                Z Sycylii pochodzi Stefano Terrazino i on nawet nie uważa się za Włocha, tylko za Sycylijczyka, dzieli świat na swoich Sycylijczyków i obcych,
                gdyby ci ludzie byli inni, to by tam nie było mafii i camorry, ale to tkwi w nich,oczywiście bez obrazy dla uczciwych, tacy też tam licznie ą
                • marghe_72 Re: Częściowo przyznaję rację 21.11.12, 23:57
                  Gość portalu: Andy napisał(a):


                  > Z Sycylii pochodzi Stefano Terrazino i on nawet nie uważa się za Włocha, tylko
                  > za Sycylijczyka, dzieli świat na swoich Sycylijczyków i obcych,
                  > gdyby ci ludzie byli inni, to by tam nie było mafii i camorry, ale to tkwi w ni
                  > ch,oczywiście bez obrazy dla uczciwych, tacy też tam licznie ą

                  Człowieku, wstydu oszczędź.. Sobie
              • jeepwdyzlu shilaa bardzo rzeczowo 22.11.12, 15:52
                i na temat
                brawo
                Andy
                Naprawdę sądzisz, że w Berlinie czy Amsterdamie nie ma problemu z mafią?

                Krótko: nie zachwycajmy się Włochami bezkrytycznie, ale krytyka niech będzie merytoryczna.
                Co comorra obchodzi turystę?
                To problem hotelarza, sprzedawcy pizzy czy prostytutki, nie Twój!

                Tak - Neapol nie jest cukierkowy. Podobnie jak Genua. Ale to są Włochy.
                Realne. Ciekawe. Pasjonujące.
                Nie możesz Andy jednym zdaniem krytykować plastikową stonkę turystyczną (słusznie, choć nieco naiwnie) a w drugim obrażać się na śmieci w czasie strajku półtora roku temu...

                Jedni w czasie wakacji szukają prawdziwych emocji. Inni - wolą standaryzowany produkt holiday inn...
                Oczywiście tych drugich jest znacznie więcej niż pierwszych - stąd sukces wśród Polaków egipskich czy tunezyjskich destynacji.
                Ale tu - na tym forum - my kochamy Włochy a wszystkich forumowiczów namawiamy do podzielania naszej pasji. Z wadami Włoch włącznie...
                Pozdrawiam
                jeep
                  • jeepwdyzlu Re: Nie ma obiektywnych opinii 22.11.12, 18:09
                    Nie nie
                    Neapol mi się podobał, Sycylia mniej (poza Palermo)
                    Rzymem jestem rozczarowany, podobnie - niestety - Sardynią.
                    Zdecydowanie wolę Północ.
                    Staram się unikać nadmiaru turystów, ale przepadam za Wenecją (gdzie to jest niemożliwe)
                    Wracam regularnie w ulubione miejsca (Lucca, Florencja, Werona), ale ciągle szukam i eksperymentuję..

                    andy - proponuję powoli zamykać tę dyskusję - każdy ma prawo do własnych opinii...
                    ciao
                    jeep
                  • jo.hanna jeśli kocham Polskę 22.11.12, 18:47
                    to kocham wszystko? Jeśli kocham Włochy to automatycznie kocham też camorrę i mafię? Czy ty czasami myślisz co piszesz? Bo w tej chwili wydaje mi się, że logika staje się ofiarą twojej potrzeby wygrania dyskusji.
                    • Gość: Andy Miłość - amore IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.12, 21:02
                      Osoby które kochają Włochy twierdzą, że camorra czy śmieci w Neapolu to żaden problem, mafia w Amsterdamie jest tak samo groźna jak na Sycylii oraz innego dziwne rzeczy,
                      klasyczny objaw miłości, gdzie kocha się bezwarunkowo i nie widzi problemu w wadach,
                      ach miłość !
                      • shilaa Re: Miłość - amore 23.11.12, 11:43
                        >>Te lepsze dzielnice też są opanowane przez bandziorów, tylko że tam te bandziory mieszkają >>wśród normalnnych ludzi i dlatego tam nie ma śmieci,

                        Po raz kolejny widac, ze nie masz o tym pojecia ;-)
                        Wyobraz sobie, ze wiekszosc "bandziorow" mieszka w miejscach, w ktorych problem smieci jest najwiekszy.


                        >>gdyby ci ludzie byli inni, to by tam nie było mafii i camorry, ale to tkwi w nich,oczywiście >>bez obrazy dla uczciwych, tacy też tam licznie ą

                        Mafia jest problemem nie tylko wloskim - inaczej nie istnialyby mafie rosyjska, bulgarska, kolumbijska czy japonska yakuza.


                        > Osoby które kochają Włochy twierdzą, że camorra czy śmieci w Neapolu to żaden p
                        > roblem, mafia w Amsterdamie jest tak samo groźna jak na Sycylii oraz innego dzi
                        > wne rzeczy,
                        > klasyczny objaw miłości, gdzie kocha się bezwarunkowo i nie widzi problemu w wa
                        > dach,
                        > ach miłość !

                        Wskaz mi komentarz, w ktorym jest napisane, ze kochamy Wlochy i ze smieci i mafia to zaden problem :-)

                        Twoje powiazania z camorra, Cosa Nostra czy 'Ndrangheta sa w wiekszosci przypadkow tylko posrednie, zwlaszcza bedac turysta. Jakie ma znaczenie, ze mozzarella, ktora kupiles w sklepie w Neapolu zostala wyprodukowana w caseificio, ktorego wlascicielem jest boss z casalesi? Jakie ma dla Ciebie znaczenie, ze wlasciciel restauracji, w ktorej zjadles kolacje placi pizzo? Jakie ma znaczenie, ze na polu pod Caserta kazdej nocy ciezarowka przywozi toksyczne odpady z polnocnych Wloch i z innych krajow UE? Jakie ma znaczenie, ze wiekszosc sklepow miesnych w Kampanii to pralnie brudnych pieniedzy? Dla przecietnego mieszkanca ta camorra ma drugorzedne znaczenie. Znaczenie ma za to duza camorra, ktora kaze Wlochom placic mnostwo niezrozumialych podatkow (3. miejsce w Europie), ktora zaniedbuje opieke zdrowotna, szkolnictwo itd. Kazda mafia - i mala i duza - jest problemem, ale dziala tak sprawnie, ze nie zdajesz sobie nawet z tego sprawy.


                        >>Nie ma przymusu kochania Neopolu, na szczęście.
                        >>Miliony Włochów nie cierpię go, tak jak Sycylii.

                        Moga nie cierpiec, ale wystarczy spytac ich skad pochodzili dziadkowie. Usmiechniesz sie jak uslyszysz odpowiedz.



    • Gość: PTU Re: Przereklamowana oferta hotelowa i knajpiana W IP: *.31.99.44.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.12.12, 14:09
      Zawsze znajdzie się ktoś komu nie będzie pasowało zarówno czy to we Włoszech czy Polsce. Ot taka polska mentalność jest w tym naszym ukochanym kraju. Ale tak na marginesie to sam jestem takiego zdania, że najpierw warto zwiedzić swój kraj wzdłuż i wszeż, a potem ruszać w świat i porównywać i oceniać różnice. :)

      -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

      Przeprowadzki Kraków - ptuprzeprowadzki.pl
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka