Dodaj do ulubionych

włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-)

10.12.12, 14:32
Przyznaję się bez bicia - Włochy to w mojej rodzinie kluczowy region wakacyjny - i zimą i latem.
W dodatku - zaraziłem - lata temu - grupę Przyjaciół.
Poza urlopami - jesteśmy fanami włoskiej kuchni - i sami gotując i szukając włoskich klimatów wielu miastach - np w Berlinie czy Wiedniu.
Pochodną jest - zainteresowanie winami - oprócz przywożenia setek butelek - zasadziłem też winorośl... a także - włoską oliwą
Juz od wiosny - ogródkowe biesiady w wesołej kompanii - i wielogodzinne uczty.
Do tego - pasja kawowa (kilka ekspresów, młynki do kawy, zamawiane przez sieć mieszanki)
Zatem - włoski styl życia - próbuję kontynuować w Polsce przez cały rok :-)
Co prawda nie mam włoskich aut, ale sporo włoskich ubrań, przywożonych z Włoch utensyliów kuchennych, skarbów antykwarycznych czy sprzętu sportowego...
Przyznaję się bez bicia - wiem, że jestem lekko (?) szurnięty... :-)

A Wy?
Najserdeczniej
jeep
Obserwuj wątek
    • miriam_73 Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 10.12.12, 16:16
      Witami w klubie Italsko-Pozytywnie-Zakręconych :))) Italia zdecydowanie trwale uzależnia.

      Z kawą, oliwą, winami, wyjazdami i jedzeniem mam mniej więcej tak samo jak Ty. Z tą różnicą, że niestety nie mam ogródka. Ale za to "pędzimy" z mamą na domowe potrzeby limoncello, meloncello i inne podobne wynalazki na "domowych" cytrusach i innych owocach.

      Nawet moje Kocice są uzależnione od Italii, bo upodobały sobie jedną z włoskich mokrych karm :) i często-gęsto nie chcą jeść innej.

      Ja jeszcze dodam do kompletu uzależnienie od włoskiej opery (w ostatni piątek w wydaniu wiedeńskim :) ) oraz mody, obejmującej nie tylko ubrania, ale także dodatki (buty, torebki itp).

      Plus koneksje rodzinne, które się fanom Italii zdecydowanie przydają ;-) zwłaszcza przy okazji wyjazdów na Sycylię.
      • vojager29 Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 10.12.12, 16:59
        No coz, bylem w Italii pierwszy raz 42 lata temu. Od tamtej pory jezdzimy tam regularnie ale jakos w uzaleznienie nie wpadlismy pod zadnym wzgledem, nawet bedac fanem wloskiej opery nie utozsamiam tego z uwielbieniem dla Italii. Wloska opere polubilem jeszcze wowczas gdy Italia byla mi znana tylko z obrazkow i filmow. OK, od czasu do czasu, dla urozmaicenia jadamy cos po wlosku, pijemy wloskie wina - miedzy innymi, kupowane tu u nas bo nie widze zadnego powodu aby obciazac ekstra bagaznik skoro to samo moge kupic tu u nas, kawe ale jakos nie przyszlo nam do glowy aby laczyc to z "uzaleznieniem".
        Moze to troche regionalny patriotyzm ale np. ciuchy, takze wloskie kupujemy w sklepach na "naszej ulicy" ale najbardziej odpowiada nam to co nosi sie tu u nas. Jednym slowem jestesmy na uzaleznienia odporni tymbardziej, ze oprocz slonca i zabytkow mamy to wszystko a wlasciwie lepiej tu u siebie, pod kaaaaaaaaaaazdym wzgledem.
        Jezdzimy tam chetnie ale bez euforii, ot na urlop, raz tu raz tam lub jeszcze gdzie indziej.
    • radioaktywny Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 10.12.12, 17:30
      Niestety, albo stety :) też mam to uzależnienie. Wino, kawa, jedzenie włoskie, albo w tym stylu. Z ubraniami jeszcze nie popadłem we włoszczyznę. Oliwek nie sadziłem, ale mam potęzne opuncje wyhodowane z "uszu" przywiezionych z Apulii. od wiosny do jesieni cały taras przed drzwiami wejsciowymi do domu zasłoniety jest opuncjami:)
      Oleadry niestety nie chcą się rozmnażać i po krótkiej fazie wzrostu schna mi, mimo że latem stoją w naprawde naslonecznionym i osłonietym miejscu.
    • jusytka Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 10.12.12, 18:24
      Włochy to był pierwszy kraj z za "żelaznej kurtyny", który zwiedziłam wiele lat temu, była to objazdówka i wróciłam zakochana w tym kraju. Przez wiele kolejnych lat zwiedziłam mnóstwo innych krajów, ale żaden z nich nie zrobił już na mnie takiego wrażenia:
      Za co kocham Włochy?
      - fajni, otwarci przyjaźni mieszkańcy
      - wspaniałe krajobrazy (większe wrażenie zrobiły na mnie góry i Garda niż Adriatyk)
      - optymalna pogoda latem, czyli słońce i brak upałów typu arabskiego
      - bogactwo zabytków, klimatyczne mosteczka
      - cudowna śródziemnomorska roślinność
      - kuchnia i wino też należą do moich ulubionych i często gości na moim stole :)
      • vojager29 Re: wpisem sklaniasz do odpowiedzi 10.12.12, 19:48
        Halo justynko, bywa tak bardzo czesto, ze cos co jest widziane, slyszane pierwszy raz jest pozniej "najlepsze" co tez czesto ma malo wspolnego z rzeczywistoscia.
        Jestem tez fanem Italii ale tym nie uzaleznionym i dam ci przyklady:
        Gory sa nie mniej urocze w Austrii, Szwajcarii, Francji zeby pozostac w Europie
        Zabytki we Francji, Hiszpanii sa takze przeurocze i nie mniej wartosciowe.
        Morskie wybrzeze np. w Chorwacji, Czarnogorze jest nie mniej atrakcyjne, zeby byc delikatnym.
        Pogoda, roslinnosc, ach to jest w calym basenie srodziemnomorskim po stronie polnocnej cudowne.
        Kuchnia - rzecz gustu i tu nie ma dyskusji ale zapewniam, kazda srodziemnomorska kuchnia jest wspaniala. Wina hiszpanskie i francuskie tez, zeby byc dyplomatycznym.
        Wszyscy poludniowcy sa sympatyczni, moze kazdy na swoj sposob ale goscinni. Zreszta goscinnosc Wlocha z Liguri i tego z Sycylii to jak niebo i ziemia.

        > Przez wiele kolejny
        > ch lat zwiedziłam mnóstwo innych krajów, ale żaden z nich nie zrobił już na mni
        > e takiego wrażenia:
        Wiele tracisz, zle patrzysz, nie szukaj wszedzie tam gdzie jestes Italii czy Florencji, to jest bez sensu.
        Kiedy odwiedzilismy znajomych w Paryzu, ci zapytali co nam sie bardziej podoba Paryz czy Rzym. Odpowiedzialem, to sa tak rozne miasta, ze jakielolwiek porownywanie mija sie z celem, i ze podoba mi sie i tu i tam.

    • Gość: Rozczarowany Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) IP: *.182.107.234.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.12.12, 08:50
      Brakuje Ci tylko do tych ekspresów i do tej włoskiej oliwy jakiegoś włoskiego wózka. Proponuję Pandę (najlepiej w dyzlu) jednak się pospiesz, bo Makarony zamykają fabrykę.

      A tak poważnie - pachnie to tandetnym snobizmem. Mieszkałem pośród Włochów przez wiele lat i powiem szczerze, że nie tęsknie za tym ich gadulstwem, wywieszoną bielizną czy wystawaniem na rogach ulic lub tych ich tradycyjnych "męskich" spotkań u fryzjera.

      To prawda, że jest w ich kuchni sporo dobrych potraw, ale tak jest w każdej kuchni. Włosi mają wyjątkowo dużo problemów gastralnych ... ciekawe dlaczego? Radzę Ci trochę unikać tego espresso czy wielu wędlin i serów. Co powiesz na śniadanie składające się z odrobiny kawy i cornetto? To ma starczyć do południa, a potem 4 godziny sjesty!

      Jednak mnie osobiście najbardziej drażnił permanentny bałagan i kompletna farsa w kwestii państwowości. Jedynie Grecy tu konkurują. Próbowałeś cokolwiek załatwić w urzędzie lub na policji w tej bella Italia? Wszędzie decydują układy (często mafijne), rodzina i znajomości. Pomieszkaj z nimi trochę i zajarzysz o czym piszę :)
      • jeepwdyzlu Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 11.12.12, 10:11
        A tak poważnie - pachnie to tandetnym snobizmem.
        ----------------
        może i tandetnym - nie mnie oceniać
        Z przykrością stwierdzam rozczarowany, że nie widzisz uśmieszków w wypowiedziach...
        Tak - mam bzika, ale sam się z tego śmieję.
        Z racji zawodowych - bywam dziesiątki razy w roku w Niemczech i Austrii - mieszkałem tam też kilka lat. Cenię i lubię Niemcy - ale NIGDY - mimo mozliwości - nie chciałbym tam mieszkać.
        Gadulstwo, bielizna na sznurkach, burdel w urzędach - dla mnie to dowód dystansu do instytucji i mieszczańskiej moralności - właśnie ten luz Włochów tak Ich odróżnia od północnych Europejczyków.

        Voyager - co do zalet i atrakcji Hiszpanii i Francji - zgoda. Chociaż Francuzi są od Włochów zdecydowanie bardziej aroganccy, gorzej u nich z sympatią dla turystów, jeszcze gorzej z językami. Hiszpanie - dramatycznie zalali większość swoich wybrzeży betonem. Chorwaci - myślą tylko o wyciąganiu kasy i 100 razy od nas wolą Niemców.
        Niemniej - ten ciąg na południe - w różnych wariantach - wydaje mi się zrozumiały i sympatyczny (mam przyjaciół, którzy od 1991 roku jeżdżą TYLKO i wyłącznie do Normandii i Bretanii :-)

        Najserdeczniej pozdrawiam!!!
        jeep
        • Gość: Rozczarowany Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) IP: *.158.217.5.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.12.12, 18:03
          Burdel w urzędach to dla Ciebie dowód dystansu do instytucji i mieszczańskiej moralności? Bezcenne!

          Chroniczne unikanie podatków i groteskowo działające państwo włoskie to powód, dla którego mają dług publiczny równy 120% PKB !!!

          Gdy zamawiasz kawę przez internet (najprawdopodobniej) to pamiętaj, że oni ją tylko wypalają. Pewności jednak nie ma, gdyż mafia zajęła się ostatnio budownictwem i żywnością - piszę poważnie. Gdybyś zobaczył Makaronów jak połykają kawę w hotelach w Mexico albo na Kubie (moja ulubiona to Serrano) to byś może się trochę zdziwił - po prostu włoska kawa to zazwyczaj za mocno przepalony badziew.

          Co do ich makaronów - bez kanadyjskiej i kazachskiej semolina durum nic by nie było (polecam Italpasta z Kanady) i nawet Barilla nie musiała by wykańczać Malmy przy użyciu Bieleckiego (tygodnik NIE, A. Rozenek "Człowiek człowiekowi zgotował ten makaron).

          No i ten "rodzynek": 100 butelek wina z Włoch. Chyba, że jesteś kierowcą ciężarówki i transportujesz ich wino, to po co u licha to robić? Czy w Polsce nie ma włoskiego wina?

          Tak jak pisałem wcześniej - spróbuj się zastanowić, że może to nie żaden bzik i być może jesteś po prostu snobem, lecz zwyczajnie nie zdajesz sobie z tego sprawy. Polacy słyną ze snobizmu nie od dziś - to jedna z wad narodowych Polaków :)
      • miriam_73 Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 11.12.12, 11:55
        Chłopie, odpuść, jesteś na forum turystycznym! Masz chyba jakąś nabytą fobię na punkcie Włoch i Włochów, czemu od jakiegoś czasu, nie wiedzieć czemu, z uporem dajesz wyraz tutaj na forum turystycznym , ale racz wziąć pod uwagę charakter tego Forum. Chyba pomyliłeś adresy.

        Ponadto, jeśli tobie się coś nie podoba, to nie znaczy że ktoś inny nie ma prawa do swojego "małego bzika" i to nie jest powód do zarzucania mu "tandetnego snobizmu". Napisz po prostu, że nie lubisz czegoś lub tobie coś się nie podoba, bo XXX (tu warto podać jakieś argumenty), a nie w czambuł jechać po wypowiedzi, która prezentuje pogląd inny niż twój (boś przecież tyyyyyyyyyyyyyyle tam mieszkał... więc, rozumiem, mamy uznać, żeś posiadł monopol na prawdę i jedynie słuszne poglądy?).

        Uwielbiam śniadanie złożone z cornetto i kawy, wystarcza mi w zupełności do późnego popołudnia. No i co w związku z tym? Wózka nie zamierzam kupować, ale na przykład włoskie domowe "duperele" Alessi jak najbardziej bo design jest super. Moje koty uwielbiają swoje "Tigrito": www.alessi.com/en/2/3601/pet-objects/ammi09-y-tigrito-cat-bowl a mnie się po prostu podoba i nie zmienię swoich bzików tylko dlatego, że tobie coś się nie podoba.

        Jak nie lubisz Włoch i Włochów,i nie chcesz wnieść nic konstruktywnego, podzielić się z innymi praktycznymi informacjami, albo po prostu pośmiać się wzajemnie z własnych italofislkich słabostek, to po co tutaj zaglądasz????
        • Gość: Zmija Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) IP: 195.94.195.* 11.12.12, 12:11
          > Jak nie lubisz Włoch i Włochów,i nie chcesz wnieść nic konstruktywnego, podziel
          > ić się z innymi praktycznymi informacjami, albo po prostu pośmiać się wzajemnie
          > z własnych italofislkich słabostek, to po co tutaj zaglądasz????


          Brawo Miriam_73! Chciałam napisać to samo, poza tym tworzenie takich off topów jest denerwujące, skoro temat wyraźnie mówi o czym w wątku mowa. Dodatkowo mnie raczej kompletnie nie interesuje dlaczego ktoś nie lubi Włoch, niech sobie nie lubi - who cares! Ja lubie, kocham, szaleje za Italią :), i jak ktoś czuje podobnie to chętnie się o tym dowiem:).

          Mój bzik objawia się na różne sposoby:
          -kawę przywożę zazwyczaj osobiście, lub ostatecznie sprowadzam z Włoch. Jestem kawoszem z prawdziwego zdarzenia, i ważne dla mnie jest by kawa była dobrego gatunku. Włoskie odpowiadają mi idealnie, i nie koniecznie musi to być np. Lavazza.
          -często robię wypady do Włoch, jak mnie najdzie ochota.
          -na narty jeżdżę do Włoch i mogłabym przytoczyć miliony historyjek o tym jak uprzejmi są Włosi, o ich poczuciu humoru, byciu pomocnym etc.
          -kocham ciastka Pan di Stelle i bezkarnie sie nimi objadam :)
          -zawsze mam problem z bagażem w drodze powrotnej, no chyba że jadę autem.

          ehhh ta moja lista to chyba by szła tak w nieskończoność, ale przyznaję się mam Italo-bzika i dobrze mi z tym!

          pozdrowienia dla wszystkich którzy mają podobnie :D!
      • marghe_72 Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 11.12.12, 16:13
        Gość portalu: Rozczarowany napisał(a):

        ,. Co powiesz na śniada
        > nie składające się z odrobiny kawy i cornetto? To ma starczyć do południa, a po
        > tem 4 godziny sjesty!

        rozumiem, że istnieje ZAKAZ jedzenie czegokolwiek poza wspomnianym cornetto ?
        ,
        >


        ja się zastanawiam gdzie Ty mieszkałeś..
    • horyzont.zdarzen1 Re: roślinki 11.12.12, 12:35
      a mi udzielił się bzik mojej żonki i zawsze przywozimy jakieś roślinki - przeważnie oleandry (niekiedy ludzie dziwnie na nas patrzą, gdy urywamy jakąś gałązkę)
      Latem ogród wygląda przepięknie - niektóre kwiaty są naprawdę duże no i jak zakwitną....
      ale teraz jest z tym problem. Jeden samochód stoi na podwórku, bo roślinki muszą gdzieś zimować.
      żałuję, że pinie nie przezimują w gruncie:)
      • vojager29 Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 11.12.12, 13:22
        ale szanujcie tez tych, ktorzy ich nie maja.
        Pamietam czasy, kiedy wyjazd byl niemalze "darem od Boga" i ludzi, ktorzy mieli bziki ale dzis !?
        Osobiscie uwazam to za zbyteczne, kiedy mi sie "zapragnie Italii" to ja odwiedzam. Osobiscie uwazam, ze gdy czegos za wiele to staje sie to nudne, nieciekawe. Lubie Italie na "dobre i na zle" ale w spedzaniu tam urlopu robie swiadome przerwy, zeby mi sie nie znudzilo, zeby chcialo mi sie tam znow pojechac. A tyle jest ciekawych miejsc na swiecie.
        Italia i juz nic nie ma lepszego. Jakie to plytkie intelektualnie. Sorry. To tak jakby przeczytac ciekawa ksiazke, zachwycic sie i wszystkie inne to juz tylko szmira. Przecie mozna miec wiele bzikow !
        A nie wszystkie wloskie opery sa ciekawe, wiele jest wyjaktowo nie udanych, sa nigdy nie wystawiane.
        • jeepwdyzlu Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 11.12.12, 13:43
          Italia i juz nic nie ma lepszego. Jakie to plytkie intelektualnie
          ---------
          :-)
          no właśnie
          jesteśmy beznadziejnie płytcy
          I dobrze nam z tym :-)

          voyager
          tak - wiele miejsc jest wartych obejrzenia
          ale moim zdaniem nie ma innego kraju tak atrakcyjnego turystycznie...
          Ilość zabytków, wspaniała infrastruktura (drogi, hotele, knajpy..)
          Bliskość - można dojechać autem w jeden dzień - ma to znaczenie - atrakcje Kanady czy Australii są rozproszone, trudno osiągalne a pobieżne nawet zwiedzenie wymaga czasu i tysięcy dolarów na samoloty...

          Włochy są atrakcyjne również zimą - i to jak!
          Kapitalne znaczenie ma sympatia Włochów do Polaków i ich pogodne usposobienie.
          Dla mnie - żarłoka i smakosza - istotna jest kuchnia i zaskakująca Polaków jakość produktów żywnościowych.

          Nie próbuję w tym wątku nikogo przekonywać.
          Próbuję podzielić się swoimi - zdawało mi się sympatycznymi - emocjami.
          Ty ich nie podzielasz - Twoje prawo.
          Ale nie odmawiaj Italianofilom - prawa do naszego - niegroźnego w końcu bzika...
          jeep
          • wojtek37k Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 11.12.12, 14:30
            Coś w tym jest , co jeepwdyzlu napisał , latam lub jeżdżę sobie czasem to tu , to tam ....
            ale Włochy ...... włoska kuchnia , włoska kawa , włoskie wino , jako jedyne "przyzwyczajenia"
            z tych różnych miejsc , które zagościły u mnie w domu , na stałe .
            Włoskie przysmaki , są wstanie mnie zmusić raz miesiącu , na przejechanie
            około 40 km w jedna stronę z Tarchomina do Piaseczna , do włoskich delikatesów , po
            szynkę San Danielle , czy pecorino Grotta ..... a w sumie tak niedawno (z 6 lat temu??)
            dopiero co miałem okazję pomylić salsiccie z salcesonem ;) , posmakować wino na miejscu ,
            zrozumieć dlaczego warto zapłacić za Brunello , że makaron to nie do końca to samo
            co pasta :) , zatopić zęby w fiorentinie , dowiedzieć się że flaki to nie tylko zupa i
            świetnie smakują w towarzystwie parmezanu .
            Dzieciaki mi powoli "dorosły" , a wakacji już nie kojarzą jednoznacznie z basenem ,
            czy plażą ..... czas w przyszłym roku zabrać je do Toskanii , niech spróbują się
            zachwycić krajobrazem , zabytkami , niech zobaczą jak wyglądają gaje oliwne , winnice .
            Wiosną w Toskanii jeszcze nie byłem , ale jest już postanowienie ..... a to pierwsze espesso
            na stacji benzynowej za Villach , już mordka się smieje :)))))


              • wojtek37k Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 11.12.12, 15:06
                ...... ale w Pavonique jest włoska atmosfera , Pani obsługująca kroi szynkę ,
                a tzw. międzyczasie omawiamy kwestie nadziewania canelloni , mieszaniną ricotty i szpinaku :)
                Ja tam na miejscu spędzam 45-60 min , bo jest po co spędzić ten czas ;) , czasem wpadnie
                włoski mąż włascicielki i zasugeruje coś , o czym obsługująca , ani ja , nie mamy pojęcia ,
                czysty slowfood .
                Asortyment w PiccoloItalia jest OK , ale to adres na szybkie zakupy , też czasem bywam ,
                nikt mnie tam jednak o "nic" nie pyta , nie mówi jak by to sam zrobił .... pewnie zrozumiesz
                o co chodzi ;)
        • miriam_73 Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 11.12.12, 14:23
          Vojager, ależ przecież wszystko rozbija się o szacunek, albo raczej jego brak, wynikający w szczególności z postu Rozczarowanego w tym wątku. Nikt z nas przecież nie pisze, że Italia i niente piu. Tyle, że na punkcie Italii mamy swoje małe bziki, o których traktuje ten wątek. Nie uzasadnia to jednak zepitetowania tego mianem "tandetnego snobizmu".

          Nie rozumiem, dlaczego niektórzy utożsamiają uwielbienie dla jakiegoś miejsca, rzeczy czy tym podobnych, przejawiające się w tych bzikach z ciasnym horyzontem. A że np. Jusytka, w jej subiektywnym mniemaniu, ocenia Italię najwyżej, to przecież ma do tego prawo. To jest jej ocena. Tobie mogą się bardziej podobać Alby w Szwajcarii, czy Adriatyk w Chorwacji. OK. Czy aby jednak uprawnia to do oceny p.t.:"płycizna intelektualna"??? Serio tak uważasz?

          Ja np. bardzo często jeżdżę do Egiptu (bo nurkuję), a w odległości 4 godzin lotu nie mam nic podobnego jak Morze Czerwone za podobną cenę - nie raz już słyszałam/ czytałam, że jestem chyba jakaś nienormalna/ ograniczona, bo bywam tam min. 3-4 razy w roku. Jakim prawem?

          Niektórym się chyba wydaje, że jak się jest przywiązanym do takich miejsc, hobby, itp. to już nic innego nie istnieje. A to OCZYWIŚCIE NIEPRAWDA. To, że uwielbiam wypady do Włoch czy Egiptu, nie oznacza, że np. już nigdzie indziej nie jeżdżę, nic więcej mnie nie interesuje.

          Również wiele z tych "niewystawianych" oper jest bardzo ciekawa i wbrew pozorom udana. Można się o tym przekonać, np. słuchając nagrań Cecilii Bartolli (przypadkiem Włoszka ;-) ), w których sięga do dzieł zupełnie lub prawie zupełnie nieznanych. Ciągle odkrywam coś nowego, ale wracam też do rzeczy bardzo dobrze znanych, by nie powiedzieć "ogranych", bo nigdy nie ma dwóch identycznych wykonań. Płycizna? Może, ale mnie tam się piątkowa Cyganeria wyjątkowo podobała mimo, że znam ją na pamięć. Pozwól bzikować każdemu, jak mu się podoba, pls.
          • vojager29 Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 11.12.12, 14:33
            Pozwalam, pozwalam, my sobie tak wymieniamy bziki. Moim bzikiem jest to, ze go nie mam. To tez chyba bzik, nie miec bzika.
            Ja z urlopu zabieram zawsze tylko wspomnienia i troche fotek.
            Piszac o "intelekcie" dopisalem sorry. To nie bylo pomyslane na serio. Sorry.
            • ro_br_rt Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 11.12.12, 16:14
              Witam.
              Ten bzik to taka nasza polska specjalność od czasów Kopernika i Bony. Za Boga nie do wytłumaczenia. A skoro tylu naszych wielkich tak miało to nam maluczkim też wolno. A tak na marginesie uwielbiam pić wino w maleńkiej wiosce gdzie są tylko sympatyczni lokalesi i absolutny brak turystów. A czas płynie 2x wolniej. I dobrze, bo pozostałe 48 tygodni roku (2 poświęcam na jakieś inne trochę ekstremalne wyprawy) to jedna gonitwa.
          • vojager29 Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 12.12.12, 08:15
            miriam_73 napisała:
            > Również wiele z tych "niewystawianych" oper jest bardzo ciekawa i wbrew
            > pozorom udana. Można się o tym przekonać, np. słuchając nagrań Cecilii Bartolli
            > (przypadkiem Włoszka ;-) ), w których sięga do dzieł zupełnie lub prawie zupeł
            > nie nieznanych. Ciągle odkrywam coś nowego, ale wracam też do rzeczy bardzo dob
            > rze znanych, by nie powiedzieć "ogranych", bo nigdy nie ma dwóch identycznych w
            > ykonań. Płycizna? Może, ale mnie tam się piątkowa Cyganeria wyjątkowo podobała
            > mimo, że znam ją na pamięć. Pozwól bzikować każdemu, jak mu się podoba, pls.

            Opery kiepskie - to nie moja definicja a krytykow, ja jestem tylko sluchaczem-ogladaczem tych najciekawszych, najbardziej znanych i najczesciej wystawianych. Mam w domu zbior z ponad 50 operami.
            C.Bartoli - Ok, przez wielu uznawana za jedna z lepszych mezzosopranistek ale jej fanem nie jestem (wole inne np E.Garancia czy Joyce DiDonato), zona nawet twierdzi, ze "jodlowanie tyrolskie jest ciekawsze" i dla nomalnego ucha bardziej przystepne. Nie jest fanem opery.
            Ja mam takiego bzika, ogladam ta opere, w ktorej spiewa, spiewaja ci ktorych lubie, reszta jest drugorzedna, wystawienia roznia sie tylko inscenizacja. Partytura i libretto pozostaja te same. Za malo znam sie na muzyce aby "odkrywac cos nowego", co najwyzej "odkryc" moge artyste-spiewaka obojga plci. Wszak prawda, ze Italia wydala i wydaje cala mase fantastycznych glosow operowych, moze mniej sopranistek a wiecej tenorow no ale wiadomo, Wlosi to macho.


        • ongoing Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 12.12.12, 21:20
          vojager29 napisała:
          A tyle
          > jest ciekawych miejsc na swiecie.
          > Italia i juz nic nie ma lepszego. Jakie to plytkie intelektualnie.

          płytkie intelektualnie? a jaki to ma związek z intelektem? chyba, ze masz na myśli leżenie plackiem na włoskiej plaży? ja np. oszalałam na punkcie Włoch, ale to nie znaczy, ze nie zdaję sobie sprawy z tego, ze na świecie jest wiele pięknych i ciekawych miejsc. OK, są, ale wolę jechać do Włoch, a fascynacja tym krajem wzbogaciła mnie intelektualnie i duchowo (wiem, wiem, zaraz na pewno ktoś napisze, że jestem uduchowioną wariatką, cóż, nie na każdym takie samo wrażenie robią arcydzieła Berniniego czy Michała Anioła) - interesuję się sztuką i historią Włoch (chyba nie trzeba wyjaśniać nikomu jaki wpływ na sztukę i kulturę europejską mieli włoscy artyści?), uczę się włoskiego. To ma być płytkie intelektualnie? Może po prostu przyjmij do wiadomości, że jedni ludzie mają jakieś pasje, potrafią się czymś zachwycić, a inni nie. Proste.

          To naprawdę zabawne, że właśnie na tym forum można się dowiedzieć, że to oznacza, że albo jestem tanią snobką albo jestem płytka intelektualnie. Panowie - dajcie upust swoim frustracjom gdzieś indziej. Brakuje wam tego włoskiego luzu, słońca i wina:)
          • vojager29 Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 14.12.12, 08:24
            ongoing napisała:

            Sorry, nic przeciw tobie i innym osobiscie.
            No wlasnie, juz twoja wypowwiedz jaka sie poslugujesz jest plytka intelektualnie.
            Bo widzisz, mozna lezec plackiem na plazy, podziwiac arcydziela Berniniego czy Micjala Aniola, popijac dobre winka podziwiajac zachod slonca, znac wloski i inne jezyki, zachwycac sie innymi krajami i kulturami. Ludzie nie ograniczeni intelektualnie, potrafia polaczyc to wszystko w jedna harmonijna calosc.
            Wybacz, ze mam akurat taki poglad.
            • jeepwdyzlu Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 14.12.12, 12:12
              No wlasnie, juz twoja wypowwiedz jaka sie poslugujesz jest plytka intelektualnie.
              ----------------
              voyager - cenię Twoje zdanie, ale:
              -oceniasz płytkość intelektualną nieznanej Ci osoby - w dodatku piszącej z sensem i grzecznie
              -posługujesz się przy tym NIEDOBRĄ polszczyzną (pomijam brak polskich znaków - bo to jest - w zasadzie - dopuszczalne)
              -to cudownie że Ty nie jesteś ograniczony, ale zapominasz, że to przywilej nielicznych...

              Jako założyciel wątku - proszę - raz jeszcze - o odrobinę poczucia humoru...
              jeep
              • vojager29 Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 15.12.12, 18:00
                "Sorry, nic przeciw tobie i innym osobiscie."
                Odnioslem sie do wpisu, nie do osoby. No tak ale ty, poslugujac sie poprawna polszczyzna nie potrafisz tego odroznic, a szkoda.
                Tu u nas mawia sie tak "bylem dobry z matematyki i poprawne pisanie bylo dla nauczyciela mniej istotne". Jednak z twoja inteligencja nie jest az tak zle, skoro rozumiesz moj belkot. Cieszy mnie to.
            • ongoing Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 16.12.12, 20:19
              vojager29 napisała:

              > ongoing napisała:
              >
              > Sorry, nic przeciw tobie i innym osobiscie.
              > No wlasnie, juz twoja wypowwiedz jaka sie poslugujesz jest plytka intelektualni
              > e.

              vojager, wyjaśnij mi proszę na czym polega płytkość intelektualna mojej wypowiedzi
              • vojager29 Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 17.12.12, 11:19
                ongoing napisała:

                >......................... chyba, ze masz na myśli leżenie plackiem na włoskiej plaży?<

                Myslisz, ze lezenie plackiem na plazy nie przystoi ludziom o rozwinietym intelekcie, bo ty milosniczka Wloch, widzisz ten piekny kraj tylko przez pryzmat biegania od muzeum do muzeum i widzenie rzeczy tylko przez przeciemnione okulary ?
                Wlasnie taki sposob myslenia i oceniania jest plytki intelektualnie. Do wypoczynku kazdy ma prawo, na plazy czy na sofie.
                Ja np. jade do Wloch w pierwszym rzedzie na wypoczynek, lezenie i byczenie sie na plazy to moja forma urlopu, zwiedzanie jest rzecza drugorzedna, w przerwach slonecznych. Na samo zwiedzanie jade osobno, nie w pelni lata i nigdy zbyt wiele na raz.
                • ongoing Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 17.12.12, 20:16
                  owszem, sądzę, że w samej czynności leżenia na plaży - nieważne czy włoskiej czy jakiejkolwiek innej - nie ma nic głębokiego intelektualnie. I kiedy napisałeś o płyciźnie intelektualnej w kontekście bzika na punkcie Włoch pomyślałam od razu o bziku polegającym na bezrefleksyjnym leżeniu wyłącznie na włoskiej plaży. A że odebrałeś to osobiście... no cóż, dla mnie to jest akurat dość płytkie.

                  tak czy owak - dziękuję za odpowiedź. I będę Ci wdzięczna za nie nadinterpretowanie moich slów - nie napisałam nigdzie jak sugerujesz, że "lezenie plackiem na plazy nie przystoi ludziom o rozwinietym intelekcie".
                    • ongoing Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 17.12.12, 21:31
                      Gość portalu: Rozczarowany napisał(a):

                      > NIEnadinterpretowywanie

                      a gdzie ja takiego słowa użyłam? kolejna nadinterpretacja?:)

                      masz rację - pisze się razem, choć nadinterpretowanie jest chyba raczej rzeczownikiem odczasownikowym
                  • vojager29 Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 18.12.12, 07:48
                    ongoing napisała:

                    > owszem, sądzę, że w samej czynności leżenia na plaży - nieważne czy włoskiej cz
                    > y jakiejkolwiek innej - nie ma nic głębokiego intelektualnie

                    Nie pisałem, że na włoskiej czy innej ale wypoczynek na plaży czy we własnym łożu, należy się każdemu. Dla mnie ludzie. którzy widzą w Italii tylko muzea są płytcy intelektualnie, sadzą się na coś czego im z urodzenia brak. Sorry. Człowiek o rozwiniętej kulturze i inteligencji, potrafi połączyć to i tamto w jedną harmonijną całość.
                    • ongoing Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 18.12.12, 23:15
                      vojager29 napisała:

                      Dla mnie ludzie. którzy widzą w Italii tylko muzea są p
                      > łytcy intelektualnie, sadzą się na coś czego im z urodzenia brak. Sorry. Człowi
                      > ek o rozwiniętej kulturze i inteligencji, potrafi połączyć to i tamto w jedną h
                      > armonijną całość.

                      zaczynasz mnie bawić:))) brak z urodzenia? może i masz rację, nie urodziłam się w weneckim pałacu, ale nie mam z tego powodu kompleksów:)
                      ale szkoda, że nie potrafisz przyjąć do wiadomości, że każdy odpoczywa jak lubi i nie trzeba łączyć czegoś z plażą, żeby osiągnąć pełnię szczęścia. Wiesz, zwiedzanie muzeów to nie jest orka na ugorze, wyobraź sobie, ze są ludzie, którzy czerpią z tego przyjemność taką samą jak inni z prażenia się na piasku:)
                      • vojager29 Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 19.12.12, 14:53
                        >wyobraź sobie, ze są ludzie, którzy czerpią z tego przyjemność taką samą jak inni z prażenia się > na piasku:)
                        Brawo, o to wlasnie chodzi. Wreszcie pojelas.
                        Juz pisalem. Latem do Wloch jade przedewszystkim na plaze i wieczorne, deptakowo-knajpowe zycie. Muzea odwiedzam w innych terminach, bez wycierania czola z potu.
                        PS. jesli kogos stac tylko na jedno albo drugie, no to musi wybrac jesli intelkt nie pozwala na harmonijne polaczenie.
                          • vojager29 Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 19.12.12, 20:46
                            jeepwdyzlu napisał:

                            > voyager po co te impertynencje?
                            > idą święta, wyluzuj, ciesz się swoim doskonałym dobrostanem i spróbuj wykrzesać
                            > z siebie odrobinę życzliwości...

                            Zazwyczaj odpowiadam na wpis nie osobie ale tu musze zrobic wyjatek. Gdzie ty widzisz impertynencje ? Czy ty w ogole rozumiesz co to jest impertynecja ?
                            • vojager29 Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 19.12.12, 21:08
                              Moze miales na mysli to "PS. jesli kogos stac tylko na jedno albo drugie, no to musi wybrac jesli intelkt nie pozwala na harmonijne polaczenie."
                              Chlopie, jestes taki swiatowy to wytlumacz mi, dlaczgo z Polakami nie mozna rozmawiac o tym, ze kogos moze byc na cos nie stac ? Tu, w krajach zachodnich to nic zdroznego. Tu nie wszystkich stac na wszystko czy tylko na wiecej i ci co ich nie stac, nie wstydza sie z tego powodu. Dlaczego mowienie o tym po polsku musi byc impertynencja ?
                              Dlaczego powiedzenia, ze "na zwiedzanie jezdze w innych terminach niz latem" mam byc wedle ciebie impertynencja ? I co to ma wspolnego z "doskonalym dobrostanem" ? a swoja droga to co to za polszczyzna ? Napisalem, ze na to i tamto jezdze tego samego roku ? Przy dziesiejszych cenach biletow lotniczych i hoteli, na inne terminy niz plazowanie stac wielu, nawet tych "z mniej doskonalym dobrostanem". Masz pragnienie wypowiadania sie ? Prosze, mnie to nie przeszkadza ale wyluzuj, nie tylko przed swietami.
                        • ongoing Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 19.12.12, 23:38
                          vojager29 napisała:

                          > Juz pisalem. Latem do Wloch jade przedewszystkim na plaze i wieczorne, deptakow
                          > o-knajpowe zycie. Muzea odwiedzam w innych terminach, bez wycierania czola z po
                          > tu.

                          gdybyś w jakimś był, to wiedziałbyś, że zazwyczaj są klimatyzowane:)

                          > PS. jesli kogos stac tylko na jedno albo drugie, no to musi wybrac jesli intelk
                          > t nie pozwala na harmonijne polaczenie.

                          pięknie się tu popisałeś intelektem i umiejętnością dobierania argumentów:) gratuluję i dziękuję - dobrze się bawiłam podczas tej wymiany opinii, ale już szkoda mi czasu na więcej:)

                          • vojager29 Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 20.12.12, 08:09
                            ongoing napisała:

                            > pięknie się tu popisałeś intelektem i umiejętnością dobierania argumentów:) gra
                            > tuluję i dziękuję - dobrze się bawiłam podczas tej wymiany opinii, ale już szko
                            > da mi czasu na więcej:)

                            Fajnie, ze potrafisz bawic sie czyms co nie jest adresowane do ciebie, to pozytywne, lepsze od calkowitego zera.
                  • vojager29 Re: prawda, ludzie maja rozne bziki 18.12.12, 08:01
                    ongoing napisała:

                    > owszem, sądzę, że w samej czynności leżenia na plaży - nieważne czy włoskiej cz
                    > y jakiejkolwiek innej - nie ma nic głębokiego intelektualnie.

                    nie napisałam nigdzie jak sugerujesz, że "lezenie plackiem na
                    > plazy nie przystoi ludziom o rozwinietym intelekcie".

                    bez komentarza
    • marghe_72 Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 11.12.12, 16:07
      grunt to za szybko enter wcisnąć :)

      - rok bez wakacji we Włoszech rokiem straconym :).. choćby krótkich wakacji. Na szczęscie i rodzina i znajomi podzielają naszą pasję
      - kuchnia włoska gości na naszym stole kilka razy w tygodniu. Bez makaronu ani rusz :D. A bez porannego espresso (z włoskiej kawy) oczu nie otworzę
      - samochodu włoskiego nie posiadam .. jednak inne są solidniejsze ;)
      - ubrania? rzadko

      Snobizm?
      Nie. Miłość :) wyhodowana od małego :D
      • beata.1968 Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 11.12.12, 16:41
        To tak jak ja - rok bez wakacji we Włoszech rokiem straconym :) bardzo lubię wszystkie włoskie klimaty : muzykę, sztukę , modę, uwielbiam chodzić sobie po ulicy (albo lepiej usiąść w kafejce) i patrzeć na ludzi jacy są piękni...włoskie jedzenie, nawet włoskie wady uważam za urocze ;) . Jak jakiś film dzieje się we Włoszech ( Zakochani w Rzymie ) to idę na niego w ciemno. Marzę o pojechaniu na urlop na Sycylię - jeszcze nie byłam.
      • aka10 Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 11.12.12, 19:12
        marghe_72 napisała:

        >
        > - rok bez wakacji we Włoszech rokiem straconym :).. choćby krótkich wakacji. Na
        > szczęscie i rodzina i znajomi podzielają naszą pasję
        > - kuchnia włoska gości na naszym stole kilka razy w tygodniu. Bez makaronu ani
        > rusz :D. A bez porannego espresso (z włoskiej kawy) oczu nie otworzę
        > - samochodu włoskiego nie posiadam .. jednak inne są solidniejsze ;)
        > - ubrania? rzadko
        >
        > Snobizm?
        > Nie. Miłość :) wyhodowana od małego :D
        >
        > Marghe, to specjalnie dla Ciebie:
        www.youtube.com/watch?v=eiLxfSH8Oe8
        >
      • aka10 Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 11.12.12, 19:33
        marghe_72 napisała:

        > grunt to za szybko enter wcisnąć :)
        >
        > - rok bez wakacji we Włoszech rokiem straconym :).. choćby krótkich wakacji. Na
        > szczęscie i rodzina i znajomi podzielają naszą pasję
        > - kuchnia włoska gości na naszym stole kilka razy w tygodniu. Bez makaronu ani
        > rusz :D. A bez porannego espresso (z włoskiej kawy) oczu nie otworzę
        > - samochodu włoskiego nie posiadam .. jednak inne są solidniejsze ;)
        > - ubrania? rzadko
        >
        > Snobizm?
        > Nie. Miłość :) wyhodowana od małego :D
        >
        >
        > Cime di rapa hodowalam w lecie w wielkiej donicy. Oczywiscie do tego: ricette.giallozafferano.it/Orecchiette-con-le-cime-di-rapa.html
        Wiosna ogladalam drzewa oliwne, z ktorych mi potem zbierano pierwsze oliwki na moja oliwe.
    • ital.iano Sielankowy obraz Wloch z okna samochodu turysty 11.12.12, 18:09
      a rzeczywistosc jest troche inna. Zgadzam sie oczywiscie ze wszystkim, ale jest tez druga strona medalu. Zapraszam do Wloch robic biznes. Prowadze wlasna firme i czasami mam dosc. Najwieksza na swiecie biurokracja. Wlosi sa przewaznie bardzo mili prywatnie, ale chyba nie mieliscie nigdy do czynienia z wloskimi urzednikami. Najwyzsze na swiecie podatki. Chore i wzajemnie sie wykluczajace przepisy, najwieksza na swiecie korupcja, nie dasz lapowki nie zalatwisz nic. Co mnie w takim razie tu trzyma? wloski bzik ;P)
      • basiadobrzan Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 12.12.12, 10:41
        Też od pewnego czasu jeździmy z mężem co roku do Włoch, raczej północnych. bo juz siły i możliwości nie te. Zdaję sobie sprawę, że są miejsca piękne i ciekawe i gdzie indziej, ale z uwagi na nasz wiek (60+) już za duzo nie poszalejemy. Byliśmy kilka razy nad jeziorem Garda w różnych miejscach oraz w okolicach Wenecji. Jeździmy zawsze na przełomie maja i czerwca. Lubimy włoski klimat, kuchnię i atmosferę. Trzy lata temu zaczęłam się uczyć włoskiego i odkąd trochę się nim posługuję, mam wrażenie, że Włosi są jeszcze bardziej przyjaźni. Wiem, ze to może być nie do końca szczere ale i tak jest miło.
        • Gość: Rozczarowany Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) IP: *.147.34.53.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.12.12, 11:47
          Jeździ pani na przełomie maja i czerwca w okolice Wenecji - toż to najpiękniejsza pora roku w Polsce, o czym komuś w pani wieku nie wypada nie widzieć, na miłość boską!

          Pisze Pani, że zaczęła się Pani uczyć włoskiego i "odkąd trochę się nim posługuję, mam wrażenie, że Włosi są jeszcze bardziej przyjaźni".

          Pani mi wierzy na słowo - to blichtr, część codziennego zachowania, które nie ma nic wspólnego z byciem przyjaznym. Anglosasi są jeszcze milsi w obyciu, ale co z tego? To tylko forma i nienawykli do tego Polacy, łapią się na to jak lep na muchy :)

          De facto Włosi są dość fałszywi, czego nie można powiedzieć o Słowianach!
          Następnym razem jak Pani tam będzie, proszę spróbować coś zwrócić w sklepie, lub zakwestionować rachunek czy jakąś usługę, jakość pokoju hotelowego, powolny serwis w banku, etc. Zobaczy Pani wtedy jak szybko ten blichtr zniknie.

          Żaden restaurator czy hotelarz - szczególnie w kraju, w którym turystyka to poważny składnik PKB - nie ma najmniejszego interesu w tym, żeby być nieprzyjaznym dla turysty. Ciekawe czy Pani wie co Włosi myślą o tzw. nieproszonych gościach w Lampeduzie i czy są do nich przyjaźnie nastawieni? Proszę sprawdzić znaczenie słowa marocchino - Włosi to jedni z większych rasistów jakich znam! Proszę też sprawdzić co myślą o włoskiej gościnności oszukane dziewczyny z demoludów zmuszane do pracy w burdelach włoskich, które pojechały rzekomo opiekować się starszymi ludźmi. Polecam też zapoznać się z opinią niewolników-zbieraczy pomidorów czy winogron, a później nam Pani powie coś więcej o Włochach :)

          Buon viaggio, sig. Barbara!

          • marghe_72 Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 12.12.12, 12:04
            Gość portalu: Rozczarowany napisał(a):


            > Pani mi wierzy na słowo - to blichtr, część codziennego zachowania, które nie m
            > a nic wspólnego z byciem przyjaznym. Anglosasi są jeszcze milsi w obyciu, ale c
            > o z tego? To tylko forma i nienawykli do tego Polacy, łapią się na to jak lep n
            > a muchy :)

            Nie pozostaje mi nic innego jak Ci współczuć takich a innych doświadczeń.
            Ja mam zgoła inne.

            >
            > De facto Włosi są dość fałszywi, czego nie można powiedzieć o Słowianach!

            wytłuszczone zdanie rozbawiło mnie do łez..
            --
            miszmasz-marghe.blogspot.com/
            i
            malutki-kuchcik.blogspot.com/
            • ro_br_rt Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 12.12.12, 12:36
              Moi milili entuzjaści Italii.
              Szkoda na dyskusję z malkontentami dla których lody są zbyt gorące a wrzątek zbyt zimny. Oni i tak wiedzą lepiej. Pełno jest takich ludzi wokół nas. Radujmy się możliwością przebywania we Włoszech, podziwianiania widoków, rozkoszowania się kuchnią, zabytkami, kontaktami z ludźmi. Nikt tu do wyjazdów do Italii nie zmusza, ani nie przekonuje nikogo do jej wyższości nad innymi krajami. Kilkoro zakochanych w tym kraju zwyczajnie wyraziło swoją opinię i już. Wolno nam. Jedyne czego bym sobie nie życzył będąc w tym kraju to spotkania na moim szlaku takiego rozczarowanego.
              Pozdrawiam
          • jo.hanna Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 12.12.12, 13:19
            > Pani mi wierzy na słowo
            prorokiem cię ogłoszono? :D

            Tak, Włosi bywają rasistami. Tak jak Polacy, Belgiowie, Holendrzy, Niemcy, Amerykanie. Tak, jest tam korupcja. Tak, trudno się załatwia sprawy w urzędach. I tak, nadal z przyjemnością tam jeżdżę. Tak jak z przyjemnością jeżdżę do Polski, choć ostatnio trafiłam na demonstrację Prawdziwych Polaków na Placu 3 Krzyży.

            A wracając do wpływu Włoch na nasze życie poza-włoskie? Makarony (zamawiane na kartony), oliwa i wina: te ostatnie kupowane bezpośrednio od producentów. Najszybszy obiad? Obowiązkowo włoski: spaghetti i czosnkiem i ostrą papryczką. Lub ze startym pecorino, czyli cacio e pepe. A elegancki obiad dla przyjaciół to na ogół obiad włoski i otwarta butelka dobrego czerwonego wina. Oczywiście włoskiego.
          • basiadobrzan Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 13.12.12, 14:13
            Troche dużo Pan ode mnie oczekuje. Wystarczy nam, że miło spędzamy czas i nie planujemy nic więcej.Zdaję sobie ocziwiscie sprawe, że zachowanie Włochów, których spotykam jest powierzchowne ale i tak wolę taki sposób niż opryskliwość. Natomiast, gdy byłam pierwszy raz, zszokowało mnie to, że nikt nie sprawdzał apartamentu przed naszym odjazdem. Miałam tylko klucze oddać w agencji ewentualnie zostawić w drzwiach, gdybyśmy wyjeżdżali wcześniej. Przy podobnych wyjazdach w Polsce odbywało się szczegółowe sprawdzanie wszystkiego, czy napewno nic nie zabraliśmy. Dodam, że wyposażenie polskiego i włoskiego apartamentu było nieporównywalne, na korzyść włoskiego oczywiście. A apartament na przyszły rok już zarezerwowałam i mam nadzieję, że nie będę musiała niczego reklamować, tak jak dotąd, czyli od 10-ciu lat.Przełom maja i czerwca też jest piękną porą we Włoszech ale można też korzystać z kąpieli morskich ew. w basenie. Pozdrawiam.
        • Gość: Zmija Re: włoski bzik - jezioro Garda mi piace! IP: 195.94.195.* 12.12.12, 13:21
          Nad jeziorem Garda spędziłam fantastyczne wakacje w zeszłym roku! Jest przepiękne i zachwycające, nie dziwię ci się że tam wracasz, a na przełomie maja i czerwca nie jest jeszcze tak przypiekająco jak bywa w miesiącach późniejszych.
          Myślę że jest szczere, zawsze jak rozmawiam moim dukającym włoskim, stają się serdeczni i otwarci i nie ukrywam że lubię jak mnie chwalą za te próby :).
          W sumie jak też się uśmiecham kiedy moi znajomi obcokrajowcy, akurat nie-Włosi zaszczycają mnie jakimiś prostymi zwrotami.

          p.s. proponuję ignorować posty rozczarowanego, dla mnie to zwykły ziejący nienawiścią, zlośliwy trol internetowy. chyba nie w smak mu że z naszych postów płynie uśmiech i serdeczność.
          • basiadobrzan Re: włoski bzik - jezioro Garda mi piace! 13.12.12, 14:20
            M. in dlatego jeździmy właśnie na przełomie maja i czerwca. Jest już dostatecznie ciepło, opalanie się na plaży nas nie pociąga, no i ceny noclegów są niższe niż w sezonie. A rozczarowanym wcale się nie przejmuję, rozbawił mnie do łez. Pozdrawiam serdecznie
    • vojager29 Re: drogi rozczarowany 12.12.12, 14:31
      Masz prawo byc rozczarowny ale pozwol innym sie zachwycac tym czym chca sie zachwycac. . Znasz moje stanowisko. Ja mam bzika, bo go nie mam i wlasciwie troche zazdroszcze ludziom, ktorz moga go miec tak jak go tu opisuja. W sumie normalnego turyste malo interersuja wszystkie te problemy, ktore wymieniasz. Mozna spedzic doskonaly urlop w Italii nie zamieniajac ani jednego slowa z Italianem, no co najwyzej w kasie biletowej do jakiegos muzeum lub z kelnerem w restauracji. Dam ci przyklad, wynajmujemy apartamento we Wloszech w biurze, ktorego wlascicielka jest Holenderka a maz Niemiec. Zatem w rzeczywistosci zwisa mi czy Wlosi sa goscinni, serdeczni czy jak chcesz. Do kupienia benzyny, chleba czy bucikow ich serdecznosc, goscinnosc jest mi zbyteczna. Zapytani o droge odpowiadaja zazwyczaj uprzejmie a wiec co mi wiecej potrzeba do spedzenia milego urlopu.
      Maja slonce, wode, przyrode, kulture, zabytki a wiec wszystko to co jest potrzebne turyscie. Nie zapominaj jednak, trudno mi powiedziec ilu ale, ze bardzo duzy procent urlopowiczow jedzie do Itali tylko na plaze. Tam barmani sa uprzejmi, zludne to czy nie ale sa, bo z tego zyja. Zatem te twoje wszystkie wpisy sa wlasciwie bezsensowne. Nie ma bowiem idealnego kraju. Kazde spoleczenstwo ma swoje plusy i minusy ale co to obchodzi turyste ?
      Co do wloskiego rasizmu. Ja tez jestem rasista w stosunku do pewnych nacji i wcale tego nie ukrywam. Wiec niby dlaczego Wlochowi nie wolno byc rasista, co w tym zlego ? Gdzie jest powiedziane, ze ja musze kochac wszystkich Polakow czy tych, wsrod ktorych mieszkam ?
      Ja tez nie do kazdego przechodnia sie usmiecham. To znaczy, ze nie jestem goscinny ?
      Daj sobie spokoj. Ludzie chca sie cieszyc niech sie ciesza. Milosc, kazda milosc przechodzi z czasem i wiekiem a gdy konto sie podnosi to i swiat sie zmienia, pieknieje.
      • Gość: Rozczarowany Re: drogi rozczarowany IP: *.158.216.78.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.12.12, 15:50
        Vojager, zgadzam się z tym co piszesz - turyście powinno zwisać czy kelner lub barman się do niego uśmiecha ponieważ go lubi czy dlatego, że liczy na napiwek. Jednak gdy czytam sporo wpisów, w których ludzie pieją z radości jacy to ci Italiańcy molto bene e amici di polonia to mi ich po prostu szkoda. Włosi z północy zwą pogardliwie swych rodaków z południa marocchini, a do Polaków mają czuć nieokiełznaną przyjaźń, bo przyjeżdżają raz na rok wydać parę €? Per favore! Jak która Polka przyjedzie sama, jest ładna i młoda, to bym to jeszcze zrozumiał, ale ogólnie to zwyczajny bzdet!

        Z innej beczki: niemal każdy Włoch ma nieodwzajemniony respekt do Amerykanów, którzy zwą ich wulgarnie wops albo spaghetti grabbers. Dziwny jest ten świat :)

        PS. Message received and taken, Buddy!
      • jo.hanna Re: drogi rozczarowany 12.12.12, 16:48
        > Co do wloskiego rasizmu. Ja tez jestem rasista w stosunku do pewnych nacji i wcale tego nie ukrywam

        rzeczywiście, masz powód do dumy. Miałam cię za mądrzejszego człowieka.

        Bez odbioru
        • vojager29 Re: drogi rozczarowany 12.12.12, 21:33
          o.hanna napisała:

          > > Co do wloskiego rasizmu. Ja tez jestem rasista w stosunku do pewnych nacj
          > i i wcale tego nie ukrywam
          >
          > rzeczywiście, masz powód do dumy. Miałam cię za mądrzejszego człowieka.

          Odpowiem ci pomimo, ze juz napisalem.
          Gdzie jest zapisane, ze musze kochac wszystkich rodakow - Polakow ?
          Czy jest obowiazkiem siadanie do stolu, rozmawianie, podawanie reki i w ogole te wszystkie uprzejmosci w stosunku do kogos, kogo sie nie lubi ?
          Przeciwnienstwem rasizmu, nie tego wojowniczego, jest tolerancja innosci. Sek w tym, ze wlasnie ci w stosunku do ktorych my mamy byc tolerancyjni nie chca tolerowac nas, naszych praw, naszych zwyczajow, naszej kultury ale na sile, mieszkajac u nas, chca wprowadzac wlasne prawa, kulture i obyczaje. Jesli sie ockniemy w pore z liberalnego letargu, to moze jeszcze uratujemy to co bylo nasze przez wieki. Nie, nie jestem dumny, wrecz przeciwnie. Mierzi mnie mysl, ze moi potomkowie beda kiedys przesladowani, ze ich koscioly beda zamieniane na inne przybydki religijnego kultu.
          W ich wlasnym kraju !!!! Wstydze sie na zapas, w ich imieniu.
    • shilaa Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 12.12.12, 20:07
      > A Wy?

      Jestem przeciwniczka slepej milosci ;-) Wszystko w granicach zdrowego rozsadku.


      Jeszcze podczas pobytu w Polsce pilam zawsze wloska kawe z wloskiej kafetiery (chociaz mam tez tlokowa, ktora wloska nie jest, a robi rownie dobra kawe), jadlam makaron DeCecco. Do dzis zaopatruje rodzicow (lub sami sie zaopatruja podczas wizyt) w kawe Passalacqua, makarony DeCecco i oliwe. Moj tato nie przepada za wloska kuchnia, jest za to koneserem kawy. Moi rodzice nie sa milosnikami wina, z kolei moje ulubione jest... z Hiszpanii, z wloskich moje ulubione pochodzi od znajomego winiarza.

      Moi rodzice uwielbiaja Wlochy, ale nie sa w nich bezgranicznie zakochani. Lubia podrozowac i podziwiaja kazdy kraj, ktory odwiedzaja.

      Co do wloskich ubran to niestety, ale wiekszosc - takze tych od stylistow - jest obecnie made in china.
    • Gość: Ferg Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) IP: 95.215.194.* 19.12.12, 16:53
      Włochy są piękne, Włosi są bardzo mili,

      ale to nie kraj na plażowe wakacje rodzinne dla osób ze średnim budżetem.

      Włochy są zdecydowanie droższe od Chorwacji i Hiszpanii oraz Grecji, W porównaniu do tych krajów jakość włoskich hoteli jest kiepska, a ceny o wiele wyższe. Proszę tego nie traktować jako trollowania. Włoskie hotele mają prawie zawsze wybór z menu na kolację, czyli po kolacji wypadałoby pójść na drugą, bo trudno się najeść. Śniadania są skromniutkie. Za te same pieniądze są naprawdę dobre hotele poza Włochami. Ponadto Włochy to tandetne parki rozrywki, które potrafią znacznie uszczuplić budżet rodzinny.

      Jak ktoś ma bradzo duzo gotówki, ok., ale inaczej pozostaje NIE wybrać Włochy

      Włochy są dobre jako kraj do zwiedzania, ale w przypadku rodzin z dziećmi jest to bardzo problematyczne, małe dzieci nie da się pędzić godzinami po kościołach i ruinach.
          • Gość: agata Istny wysyp trolli! IP: *.21-79-r.retail.telecomitalia.it 20.12.12, 09:20
            Gość portalu: Ferg napisał(a):

            > Nie, z małymi dziećmi podróżuje się w celu hurtowego zaliczania zabytków od rana
            > do wieczora lub szukania dzkich zakątków, położonych wiele kilometrów od
            > najbliższego sklepu czy lodziarni.
            > Nie masz najmniejszego pojęcia o tym, co lubią dziec w wieku podstawówkowym,
            > więc zamilcz

            To co lubią małe dzieci zależy prawie wyłącznie od wychowania i charakteru rodziców...

            Pozdrawiam,
            Agata - Italia Forum
            italiaforum.pl
        • vojager29 Re: droga agatko 20.12.12, 16:10
          Gość portalu: agata napisał(a):

          > Gość portalu: Ferg napisał(a):
          > > Proszę tego nie traktować jako trollowania.
          >
          > Coś mi się wydaje, że to jednak jest trollowanie.
          > Nie wprowadzaj ludzi w błąd bo bardzo tego nie lubię!
          > Z Twojego postu można wywnioskować, że podróżujesz w celu podziwiania hoteli.
          >
          > Pozdrawiam,
          > Agata - Italia Forum
          > italiaforum.pl

          Zacznij od siebie.
          "podróżujesz w celu podziwiania hoteli" to jest dosc agresywna wypowiedz, prowokujaca autora do riposty.
          Forum to taka trybuna, gdzie kazdy ma mozliwosc pisac ale i kazdy ma mozliwosc milczenia, ignorowania lub trolowania.
          Czy musisz na kazdy post odpowiadac ? Odpowiadasz bo cie zainteresowalo ? OK, masz prawo ale skoro zwracasz innym uwage, to zachowaj sama kulture wypoowiedzi, bez prowokacji i uszczypliwosci, bo to takie prowincjonalne.
          No i brak ci cywilnej odwagi, dlaczego wypowiadasz sie nie logowana, wolisz anonimowosc, boisz sie, ze ci ktos na maila moze przywalic ?
          Osobiscie uwazam, ze tu wszystko jest dozwolone po za osobista obraza ale jesli sie nie logujesz, to nie masz zadnej osobowoci i wlasciwie mozna ci przywalic.
          Zastanow sie nad tym co napisalem.
          • vojager29 Re: droga agatko i jeszcze to 20.12.12, 16:19
            "Uśmiałam się do łez :)))
            Zorganizujcie sobie tam spotkanie wszystkich forumowych trolli. Wiadomo jaki region we wrześniu omijać ;)

            Prowokujesz, jestes prowincjuszka. Wlasciwie nalezy sie cieszyc, za takich jak ty tam nie spotkamy.
            • Gość: agata Na szęście... IP: *.21-79-r.retail.telecomitalia.it 20.12.12, 16:34
              z tego co się dowiedziałam większość a przynajmniej duża część starych zalogowanych użytkowników ma najstarszego forumowego trolla vojagera29 na liście ignorowanych osób. Przyznaję, że trochę im zazroszczę tego, że nie muszą tracić czasu na czytanie bredni.

              Pozdrawiam,
              Agata - Italia Forum
              italiaforum.pl
              • jeepwdyzlu wyszło szydło z worka 20.12.12, 17:54
                z tego co się dowiedziałam większość a przynajmniej duża część starych zalogowanych użytkowników ma najstarszego forumowego trolla vojagera29 na liście ignorowanych osób. Przyznaję, że trochę im zazroszczę tego, że nie muszą tracić czasu na czytanie bredni.
                ----------
                to nieprawda
                nie zawsze się z nim zgadzam, ale jest tu od lat i od lat jest merytoryczny

                agata - nie jesteś zalogowana - zatem NIE jesteś wiarygodna
                zresztą - to widać - gadasz sama ze sobą
                (naprawdę uważasz nas za takich idiotów?)
                MASZ W TYM SWÓJ biznes
                Gdyby tu działała moderacja - dawno byłabyś zabanowana.
                jeep
                • Gość: agata Re: wyszło szydło z worka IP: *.21-79-r.retail.telecomitalia.it 20.12.12, 19:00
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > z tego co się dowiedziałam większość a przynajmniej duża część starych zalogowa
                  > nych użytkowników ma najstarszego forumowego trolla vojagera29 na liście ignoro
                  > wanych osób. Przyznaję, że trochę im zazroszczę tego, że nie muszą tracić czasu
                  > na czytanie bredni.
                  > ----------
                  > to nieprawda
                  > nie zawsze się z nim zgadzam, ale jest tu od lat i od lat jest merytoryczny

                  Tak, oczywiście, że nie prawda, na przykład:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,206,140459395,140639309,Re_Mam_ignora_na_Vojagera.html
                  Zadziwiające jak wydawałoby się kiedyś normalny człowiek, który miał nawet coś ciekawego do powiedzenia o Włoszech stał się zwykłym chamem z urojeniami. Przykre to, ale czasami po prostu trzeba nazwać rzeczy po imieniu. Powinnam odpowiedziec Ci tak jak ty mi jakiś czas temu, ale się od tego powstrzymam.

                  Pozdrawiam,
                  Agata - Italia Forum
                  italiaforum.pl
              • marghe_72 Re: Na szęście... 20.12.12, 22:07
                Gość portalu: agata napisał(a):
                , Przyznaję, że trochę im zazroszczę tego, że nie muszą tracić czasu
                > na czytanie bredni.
                A co stoi na przeszkodzie, żebyś zrobiła to samo ? ;)
      • marghe_72 Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 19.12.12, 17:42
        Gość portalu: Ferg napisał(a):



        > Włochy są zdecydowanie droższe od Chorwacji i Hiszpanii oraz Grecji,
        Tu bym dyskutowała..


        > Włoskie hotele mają prawie zawsze wy bór z menu na kolację, czyli po kolacji wypadałoby pójść na drugą, bo trudno się najeść. Śniadania są skromniutkie.

        ??
        Wszystko zależy od hotelu. Generalizowanie nigdy nikomu jeszcze na dobre nie wyszło.
        Poza tym można NIE wykupić jedzenia..

        > Ponadto Włochy to tandetne parki rozrywki, które potrafią znacznie uszczuplić budżet rodzinny.
        A ktoś kogoś zmusza do odwiedzania tychże?
        I dlaczego od razu tandetne?
        >
        > Jak ktoś ma bradzo duzo gotówki, ok., ale inaczej pozostaje NIE wybrać Włochy
        >
        > Włochy są dobre jako kraj do zwiedzania, ale w przypadku rodzin z dziećmi jest
        > to bardzo problematyczne, małe dzieci nie da się pędzić godzinami po kościołach
        > i ruinach.
        No pacz pan/ pani .. moje od małego jeździ i bawi się doskonale.
        Bo Włochy (jak inne kraje) to nie tylko kościoły i ruiny
      • aka10 Re: włoski bzik - wpływ na życie w Polsce :-) 20.12.12, 16:12
        Gość portalu: Ferg napisał(a):

        > Włochy są piękne, Włosi są bardzo mili,
        >
        > ale to nie kraj na plażowe wakacje rodzinne dla osób ze średnim budżetem.
        >
        > Włochy są zdecydowanie droższe od Chorwacji i Hiszpanii oraz Grecji, W porównan
        > iu do tych krajów jakość włoskich hoteli jest kiepska, a ceny o wiele wyższe. P
        > roszę tego nie traktować jako trollowania. Włoskie hotele mają prawie zawsze wy
        > bór z menu na kolację, czyli po kolacji wypadałoby pójść na drugą, bo trudno si
        > ę najeść. Śniadania są skromniutkie. Za te same pieniądze są naprawdę dobre hot
        > ele poza Włochami. Ponadto Włochy to tandetne parki rozrywki, które potrafią zn
        > acznie uszczuplić budżet rodzinny.
        >
        > Jak ktoś ma bradzo duzo gotówki, ok., ale inaczej pozostaje NIE wybrać Włochy
        >
        > Włochy są dobre jako kraj do zwiedzania, ale w przypadku rodzin z dziećmi jest
        > to bardzo problematyczne, małe dzieci nie da się pędzić godzinami po kościołach
        > i ruinach.

        Po co brac hotel i narzekac na jedzenie?? Zamow sobie mieszkanie, bedziesz mogl choc czesciowo jesc w domu i do syta.
        Co do Chorwacji, Grecji, Hiszpanii i Wloch, to zalezy, jakie masz plany wakacyjne i co Cie interesuje. Kazdy z tych krajow jest inny.
    • wislok1 Cóż 20.12.12, 22:50
      Włochy to bardzo fajny kraj,
      nie dziwię się bzikowi ani trochę.
      Choć z drugiej strony faktycznie droższy w porównaniu np. do Słowenii i Chorwacji,
      faktycznie jak się jedzie całą rodziną i planuje aktywny pobyt, to w sezonie Italia mocno szarpie po kieszeni..
      Ale cóż, miłość nie zna kosztów, więc się nie dziwię entuzjastom
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka