Sycylia a wypożyczenie auta i styl jazdy

26.03.13, 00:46
witajcie,
7. kwietnia wylatuje z żoną na tygodniowy pobyt na Sycylię.
Mamy już zarezerwowany hotel, ok 20 km od Trapani.
Wymyśliliśmy to sobie tak, bo 1) poza Trapani dużo taniej, 2) kasę zaoszczędzoną chcemy przeznaczyć na wypożyczenie auta.
Dziś trafiłem na blog italia-by-natalia.pl/ na którym poruszono kwestię stylu jazdy Sycylijczyków, miejsc parkingowych, wypożyczalni. Cóż, jestem przerażony.
Byłem na Krecie, gdzie także wypożyczaliśmy auto, nasłuchałem się i naczytałem o stylu jazdy Greków, ale nie taki diabeł straszny. Nic nie wydarzyło. Ale może było to związane z tym, że auto mieliśmy relatywnie krótko, a miejsca które zwiedzaliśmy były raczej poza miastami, więcej natury, Balos, etc.
Czy jadąc na początku kwietnia muszę liczyć się z dużym ruchem na drogach?
Z jakiej wypożyczalni skorzystać by nie zbankrutować a jednocześnie mieć jakieś przyzwoite warunki wynajmu?
Pomóżcie, drodzy!
    • stej4 Re: Sycylia a wypożyczenie auta i styl jazdy 27.03.13, 22:19
      Witam,
      nikt nie pomoże?
      • Gość: agata Re: Sycylia a wypożyczenie auta i styl jazdy IP: *.35-79-r.retail.telecomitalia.it 27.03.13, 23:19
        stej4 napisał:

        > Witam,
        > nikt nie pomoże?

        A co chciałbyś wiedzieć? Ja nie przypominam sobie szalenców na drogach, z wyjątkiem Palermo.
        Jak chcesz się dowiedzieć coś o samej Sycylii, a nie samochodach to zapraszam link poniżej ;)

        Pozdrawiam,
        Agata - Italia Forum
        italiaforum.pl
        • ma.ci.ej Re: Sycylia a wypożyczenie auta i styl jazdy 28.03.13, 10:12
          Też nie mam złych wspomnień z jazdy po Sycylii (ale jeździłem własnym autem). Faktycznie bardzo ciężko jeździ się po Palermo, totalna wolna amerykanka panuje też przy przeprawie promowej. Poza tym nie jest jeździ się jakoś szczególnie źle.
          Miałem tylko trochę problemów z orientacją (zwłaszcza na południu), nawigacja i mapa często sugerowały zupełnie co innego, wszystko inne jak w południowej części Włoch.
    • aseretka Re: Sycylia a wypożyczenie auta i styl jazdy 28.03.13, 07:59
      Nie martw się. Natalia i wiele innych osób przeżyło na drogach południa Włoch, to pewnie i Ty przeżyjesz:) Ja, co prawda nie byłam jeszcze na Sycyli, ale mam zamiar wybrać się tam własnym autem. Podróżowałam już po południu Italii (Neapol, wybrzeże Amalfii) i udało mi się wrócić nieporysowanym samochodem, chociaż widywałam tam przeważnie porysowane i powgniatane karoserie aut. Przed wyjazdem na Kretę (tam wypożyczaliśmy samochód), też naczytałam się i nasłuchałam o stylu jazdy Greków. Przed wylotem mój małżonek nawet odmówił kierowania autem, więc powiedziałam, że to ja będę prowadziła. Potem zmienił zdanie i jechał jako kierowca. Więc nie taki diabeł straszny, jak go malują:)
      Oczywiście w w wielkich miastach jazda jest zawsze trochę hardcorowa, ale to dotyczy zarówno Paryża, Madrytu, Rzymu, jak i Warszawy.
      Życzę miłego pobytu na Sycyli i czekam na relację, czy udało Ci się wyjśc cało z tej podróży.
      PS. Blog Natalii jest bardzo dobry i sama skorzystam z wielu naniesionych przez nią informacji.
      • stej4 Re: Sycylia a wypożyczenie auta i styl jazdy 28.03.13, 12:42
        Ufff, znacznie mnie uspokoiliście :)
        Póki co, głównym mega problemem dla mnie stało się wypożyczenie auta bez karty kredytowej! Do wyjazdu nieco ponad tydzień, a z tym jest mega problem :( Nie wiem jak z tym sobie poradzić...
        Dzięki za opinie.
    • shilaa Re: Sycylia a wypożyczenie auta i styl jazdy 28.03.13, 13:28
      Poludniowowloski styl jazdy przeraza wielu kierowcow, chociaz tak naprawde wiecej w tych przekonaniach stereotypow i uprzedzen niz prawdy ;-) To prawda, ze bedziesz slyszec klaksony na kazdym kroku (w wiekszosci przypadkow Wlosi uzywaja go automatycznie, czesto nawet jako rodzaj pozdrowienia), to prawda, ze nie przestrzega sie tu wiekszosci przepisow i regul (i paradoksalnie czesto jest w tym logika!), to prawda, ze Polakom jest tu znaczniej trudniej kierowac, bo nie sa przyzwyczajeni do takiej liczby skuterow. Istnieje tu podstawowa zasada, ktorej nalezy przestrzegac - nie przestrzegac zasad :-) I miec oczy dookola glowy. Problemem sa Wloszki, swoimi decyzjami na drodze sa w stanie wprawic w oslupienie kazdego. Jezdza jakby byly kompletnie slepe i uwazaja, ze maja zawsze pierwszenstwo, nie umieja przepraszac, co wiecej, gdy sie na nie zatrabi obrazaja sie i wyklocaja. Olbrzymim problemem sa tez piesi, przechodza przez ulice jak popadnie, wielu koniecznie chce sie znalezc pod kolami samochodu lub skuterow.

      Najwiekszym problemem na poludniu Wloch nie sa jednak ani kierowcy, ani piesi. Najwiekszym problemem jest fatalne oznakowanie wszystkich drog. Uwierz mi, GPS na poludniu przydaje sie tylko na autostradzie (czyli jest nieprzydatne). Gdy przypadkiem zjedziesz z autostrady i wjedziesz do jakiegos miasteczka wokol Neapolu albo Palermo stracisz tylko benzyne i nerwy, a GPS wyprowadzi cie zawsze "w pole". Przykladowo wokol Neapolu na jakiejs ulicy widzisz znak "Neapol", ktory kieruje w prawo i obok znak "Neapol", ktory kieruje w...lewo. Zalozmy, ze wybierasz droge w lewo, pozniej widzisz znowu 2-3 razy tablice "Neapol", jedziesz, po czym nie znajdujesz juz zadnej tablicy, ktora kieruje do Neapolu i sie gubisz w gaszczu zabudowan i uliczek. Brak ciaglosci znakow spedza tu sen z powiek wszystkim kierowcom, takze mieszkancom. Miasta sa tez zalane blednymi znakami, ktorych nikt nie usuwa, a ktore tylko wprowadzaja w blad.

      Dodam, ze ten slynny styl jazdy Wlochow to domena poludnia. Czesto jestem w Parmie i tam kierowcy jezdza jak w Skandynawii.
      • ma.ci.ej Re: Sycylia a wypożyczenie auta i styl jazdy 28.03.13, 14:07
        > Najwiekszym problemem jest fatalne oznakowanie wszystkich drog. Uwierz mi, GPS
        > na poludniu przydaje sie tylko na autostradzie (czyli jest nieprzydatne). Gdy p
        > rzypadkiem zjedziesz z autostrady i wjedziesz do jakiegos miasteczka wokol Neap
        > olu albo Palermo stracisz tylko benzyne i nerwy, a GPS wyprowadzi cie zawsze "w
        > pole".

        Przypomniało mi się, jak chciałem wyjechać z Palermo. GPS przez prawię godzinę woził mnie w kółko, nakazywał mi skręcać pod prąd lub w drogi, których nie ma. Dopiero po wyłączeniu gps-u i włączeniu własnego zmysłu orientacji udało mi się jakoś z Palermo wyjechać.
    • jeepwdyzlu Re: Sycylia a wypożyczenie auta i styl jazdy 28.03.13, 15:46
      byłem na Sycylii autem dwukrotnie - przeżyłem :-)
      Na Krecie jest podobny styl jazdy tylko więcej osłów :-)
      Dasz radę - moja rada - pożycz MAŁE auto (parkowanie - najlepszy smart) ale koniecznie z klimą (sprawdź limę przed odbiorem - lubi słabo działać)
      Druga opcja - kabrio.
      Koniecznie dopłać do full casco - trochę droższa opcja ale minimalizuje ewentualne szkody. Zrób też zdjęcia swoim aparatem obtarć zderzaków - które na pewno tam będą ;-)
      NIGDY NIC nie zostawiaj w aucie, nawet brudnego ręcznika... Kup za 3 Eur na stacji benzynowej srebrzystą folię na szybę - znacznie ogranicza nagrzewanie...
      Aha - zapomniałbym - sprawdź KLAKSON!!! Musi działać - jest ważniejszy niż hamulce :-))
      Ciao
      jeep
      • Gość: irek_mik Re: Sycylia a wypożyczenie auta i styl jazdy IP: *.szpitalbp.pl 29.03.13, 13:36
        Krótko i na temat!Takie konkretne informacje lubię,wszystkie wykorzystam.
        Choć ze względu na planowany termin pobytu/druga połowa września/nie powinno być
        chyba upalnie.Jeszcze jedno pytanie-czy rzeczywiście utrapieniem jest jazda samochodem po Palermo?
        ps.praktycznie nigdy nie używam GPS-u w czasie jazdy po Wloszech.
    • italia-by-natalia.pl Re: Sycylia a wypożyczenie auta i styl jazdy 29.03.13, 09:12
      Witaj stej4!
      Forumowicze zdążyli Cię uspokoić i bardzo dobrze. Południa Włoch nie należy się bać, ale trzeba mieć oczy dookoła głowy. To wszystko, co przeczytałeś na moim blogu to prawda, a opisy powstały na bazie autentycznych doświadczeń. Zgadzam się całkowicie z przedmówcami, że najgorsze na Sycylii jest Palermo, choć gorzej niż w Neapolu nie ma chyba nigdzie. Musisz bardzo uważać, pierwszy raz będzie najtrudniejszy, ale z czasem przyzwyczaisz się. Są też dobre strony - gwarantuję Ci, że po powrocie będziesz dużo lepszym kierowcą, nauczysz się np.parkowania "na gazetę" :-) Mój mąż pierwsze kroki na włoskiej ziemi postawił w Taorminie. Przyjechaliśmy do miasta i kierując się do hotelu na via Dietro Cappuccini musieliśmy skręcić w prawo i wjechać w tą właśnie uliczkę przez dość wąską bramę (pierwsze zdjęcie w poście "Samochodem po Italii. część 2). Mąż jak ją zobaczył stwierdził, że nie będzie komuś wjeżdżać na posesję, że to nie tutaj i pojechał dalej. Jak w końcu mu wytłumaczyłam, że takie bramy i wąskie uliczki są typowe dla sycylijskich miasteczek, to byliśmy w połowie drogi do Castelmola :-) Dziś natomiast śmiga po południu Włoch bez większego problemu, a jedyne silne emocje podczas ostatniej naszej podróży wzbudziła Caltabellotta, o czym również napisałam na blogu.
      Jeśli chodzi o wypożyczenie samochodu bez karty kredytowej, to raczej nie ma szans, chyba że w jakimś malutkim, lokalnym punkcie. My chcieliśmy chociaż zapłacić za wynajem własnym euro (kartą lub gotówką) i nam odmówiono, tylko karta kredytowa - sami ściągnęli, a bank oczywiście przeliczył po niekorzystnym kursie. Karta kredytowa jest dla nich zabezpieczeniem, gdybyś nie oddał samochodu - mają twoje dane i bez problemu ściągają środki.
      Życzę Ci udanego wyjazdu, oby pogoda dopisała! Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja