Bergamo i okolice

23.05.14, 05:53
Buongiorno,

Plan mamy nastepujacy: przylatujemy w srode po poludniu do Bergamo. Bylismy
juz tutaj dwa lata temu przez dzien z Mediolanu i wracamy zauroczeni.
Czwartek - snucie sie leniwie po obu czesciach miasta i powtorne chloniecie miasta.
Piatek - Como (druga wizyta), rowniez snucie sie:) i koniecznie wizyta w Il Solito Posto.
Ich miecznik z rozmarynem sni mi sie po nocach:) Powrot do Bergamo.
Sobota - Bellagio. Tez niespieszne. I powrot do Bergamo.

Brakuje nam jeszcze czegos na niedziele. Czegos slicznego i malowniczego.
Czy ktos znajacy okolice moglby cos polecic? Nie wiem czy opcja wynajecia
samochodu ma sens. Jezeli ma - to jej nie wykluczamy.
Wracamy w poniedzialek po poludniu po czulym pozegnaniu sie z Bergamo.

Za ewentualne sugestie - grazie.
    • jot.be Re: Bergamo i okolice 23.05.14, 10:12
      Jezioro Iseo.
      Dla mnie bardziej malownicze niż Como.
      Droga wzdłuż zachodniego brzegu jest super.
      Tyle że trzeba mieć samochód raczej.
      Brescia jest fajna też.
      • prawie.blondynka Re: Bergamo i okolice 24.05.14, 09:31
        Dziekuje bardzo za sugestie. Do jeziora Iseo mozna tez dotrzec z Bergamo
        w niedziele pociagiem Treno Blue www.ferrovieturistiche.it Do rozwazenia.
        Interesuje mnie rowniez Varenna. Jest w poblizu Bellagio wiec moze bedzie
        mozliwe logistycznie "zrobic" dwa miasteczka w ciagu jednego dnia.
        • jot.be Re: Bergamo i okolice 24.05.14, 10:31
          Varenna jest chyba najładniejszym miasteczkiem nad Como. Tyle że zwiedzania to tam jest na pół godziny wolnym krokiem :). Z Bellagio pływają tam kilka razy dziennie statki i to raczej najszybszy sposób na dostanie się tam.

          Pozdr
          • prawie.blondynka Re: Bergamo i okolice 24.05.14, 11:54
            I tak chyba zrobimy. Bellagio i Varenna w jednym dniu. Spacer wolniutki, espresso doppio,
            miseczka linguini, moze pesce z jeziora, karafka vino bianco, panna cotta i jeszcze
            espresso macchiato w jakims uroczym miejscu i wolno w droge... Rozmarzylam sie:)
      • aseretka Re: Bergamo i okolice 27.05.14, 15:15
        Również polecam Jezioro Iseo:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,62167750,62470726.html
        Ale równie malownicze jest Jezioro Orta:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,62167750,63186829.html
        A może coś innego Was natchnie, po przejrzeniu całego wątku.
        • prawie.blondynka Re: Bergamo i okolice 28.05.14, 09:19
          Aseretko, grazie mille. Interesująca i inspirująca lektura.
          • aseretka Re: Bergamo i okolice 28.05.14, 17:40
            Cieszę się, gdy mogę pomóc. :) A tu klika zdjęć z Varenny:
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,861,106448808,151227218.html
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,861,106448808,151227272.html
            Pamiętaj jednak, że tam są duże trudności z parkowaniem. Nam ledwo udało się wcisnąć w wąską lukę przy głównej drodze.
            Może warto też przy okazji zajrzeć do położonego niedaleko Varenny Bellano:
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,861,106448808,151227372.html
          • aseretka Re: Bergamo i okolice 28.05.14, 17:43
            A tu pozwolę sobie przytoczyć zapiski z mojej podróży wzdłuż wschodniego wybrzeża Jeziora Como:
            Poprzez miasteczko Prosto, kierujemy się drogą S36 prosto nad Jezioro Como.
            Pierwszy postój w niewielkim miasteczku Colico, położonym u stóp Monte Legnone w północno- wschodniej części Lago di Como. Już w epoce rzymskiej miejsce to miało strategiczne znaczenie, a w czasach średniowiecza zbudowano tu zamek obronny, którego baszty broniły granic od północy. W latach 1603-1606 na szczycie wzgórza Monteggiolo zbudowany został Fort Fuentes, którego pozostałości widoczne są do dnia dzisiejszego. Drugi z fortów – Fort Montecchio powstał w latach 1911-1914, a ponieważ nie był wykorzystywany do działań wojennych ani podczas I, ani podczas II Wojny Światowej, zachował do dziś swój pierwotny, nienaruszony kształt. Parkujemy przy małym placyku znajdującym się tuż obok marketu przy głównej ulicy i kierujemy się ku brzegom jeziora wychodząc wprost na niewielką ozdobioną fontanną Piazzetę, otoczoną kremowymi i różowymi domami ze sklepikami, lodziarniami i restauracjami. Ponieważ minęło południe przysiadamy przy znajdującym się na zewnątrz stoliku. Mąż zamawia bresaolę – peklowaną szynkę wołową, w którą zawinięte są kawałki koziego sera, a ja gnocchi z roztopionym masłem i świeżo startym parmezanem. Zanim potrawy zostaną podane podziwiamy wspaniały widok na jezioro, granitowe szczyty gór na północy i łagodniejsze, porośnięte lasami stoki po przeciwnej stronie jeziora. Tuż obok znajduje się niewielki port, gdzie pieszczone falami kołyszą się łodzie żaglowe i motorówki. Po obiedzie krótki spacer nabrzeżnym, ocienionym drzewami deptakiem i powrót do samochodu.
            Nieco za miastem, u podnóża góry Legnone, w otoczeniu rozłożystych oliwek i strzelistych cyprysów położony jest klasztor Piona, którego rozwój datowany jest na XII-XIII wiek. Główny kościół opactwa, zbudowany został na jednej płaszczyźnie, a jego absydę i sklepienie prezbiterium zdobią stare freski ze scenami wniebowstąpienia Chrystusa oraz wizerunkami apostołów. Niestety wszechobecna sjesta nie powala nam na zwiedzanie klasztoru, więc jedziemy dalej wzdłuż brzegu jeziora.
            Kolejny postój w słynącym z produkcji jedwabiu, leżącym na stoku góry malutkim Bellano. Parkujemy nieopodal znajdującego się na Starówce kościoła San Nazario i San Celesio, którego XIV-wieczna dzwonnica wyznacza nam kierunek na Starówkę. Wędrujemy wąskimi uliczkami podziwiając uroki zaułków, a następnie kierujemy się ku jezioru, którego brzegiem ciągnie się szeroka, ukwiecona promenada. Docierając do jej południowego krańca, gdzie położony jest niewielki port, podziwiać można całe miasteczko, jak na widokówce. Kolorowe domki zdają się opadać po zboczu do samego jeziora. Szczyt miasteczka zwieńcza dzwonnica drugiego kościoła. Dalej już tylko zieleń lasów.
            Dochodząc do samochodu widzimy, że z zainteresowaniem przygląda mu się jakiś osobnik. Zaczynam mieć obawy, że może zaparkowaliśmy w niedozwolonym miejscu i poganiam małżonka do szybkiego odjazdu. Ku naszemu zdziwieniu mężczyzna jednak zagaduje nas po polsku. Jego uwagę wzbudziły nasze tablice rejestracyjne i pyta się, skąd przyjechaliśmy. Okazuje się, że to nasz rodak, który od 2 lat pracuje w Bellano. Rozmawiamy kilka minut przekazując mu wieści z kraju, a on nas pokrótce zapoznaje z urokami Jeziora Como. Jak wynika z jego wypowiedzi, mimo piękna tego rejonu, z rzadka spotyka się tu turystów z Polski.
            Po miłej pogawędce ruszamy w dalszą drogę i po kilku minutach zatrzymujemy się w prześlicznym miasteczku Varenna, nad którym góruje Castello di Vezio, wzniesiony przez lombardzką królową Teodolintę. W samym centrum miasteczka brak miejsca do parkowania, wzdłuż głównej drogi też ciasno zaparkowane samochody. Jakoś jednak udaje nam się znaleźć wolny kawałek pobocza tuż za XIX-wieczną Villa Cipressi, w której obecnie znajduje się hotel. Położone tarasowo, zdobione pomnikami i fontannami ogrody zachęcają do spacerów, a zacienione altany, aż proszą, aby w nich przysiąść na chwilę i napawać się pięknem jeziora. ( Wstęp do ogrodów 2,5 euro.) Po prawie godzinnym spacerze kierujemy się wzdłuż głównej drogi do centrum miasteczka, gdzie przy głównym, otoczonym kolorowymi domami placu stoi stary kościół. Opadające ku brzegowi jeziora wąskie uliczki urzekają swoim urokiem. Włóczymy się przez chwilę po prześlicznych ozdobionych zielenią zaułkach i dochodzimy do Villa Monastero, której nazwa wywodzi się od pierwotnego celu tego miejsca, jakim były rekolekcje dla mniszek z zakonu św. Marii Magdaleny. Stąd zaledwie parę kroków do zaparkowanego przy drodze samochodu. Ostatni rzut oka na prześliczne, pełne palm i kaktusów ogrody oraz błękitne wody Lago di Como i jedziemy dalej.
            • aseretka Re: Bergamo i okolice 28.05.14, 17:47
              cd. zapisków.
              Kilka kilometrów od Varenny położona jest mała wioska Fiumalatte, która swą nazwę wzięła od kaskadowo spływającego w jej pobliżu potoku. Potok ten, mający swe źródła w jaskini Grigna i uchodzący do Jeziora Como ma zaledwie 250 m długości jest jedną z najkrótszych rzek Europy. Spadające z hukiem pieniste wody nadają rzece mleczno-biały kolor, co spowodowało, że nadano jej nazwę Fiumalatte - Rzeka Mleka. Ponieważ potok pojawia się tylko okresowo od 25 marca ( święto Zwiastowania ) do 7 października ( Matki Bożej Różańcowej ) nazywany jest też Rzeką Dwóch Madonn. Niestety nie było mi dane zobaczenie tego cudu natury, gdyż na parkingu w maleńkim Fiumalatte nie było ani jednego wolnego miejsca na parkingu, a parkowanie na poboczu krętej drogi wzdłuż jeziora nie było możliwe. Mimo, że trzykrotnie przemierzyliśmy drogę pomiędzy Varenną a Lierna nie udało nam się trafić na puste miejsce, gdzie można byłoby postawić samochód. No cóż... winien weekend i rzesze turystów, ciągnących z okolicznych miast nad Jezioro Como.
              Jedziemy dalej mijając piękne Bellagio, które zwiedziliśmy trzy lata temu oraz Lecco, które jakoś nie zachęca mnie do zatrzymania. Drogą S36 dojeżdżamy w okolice Mediolanu, mając nadzieję, że GPS poprowadzi nas do autostrady a 47 Mediolan –Genua. I jak tu wierzyć głupiemu urządzeniu. Mimo, ze trasa ustawiona była na optymalną Hołowczyc poprowadził nas przez samo centrum Mediolanu. I tak mieliśmy szczęście, że była sobota i zmniejszony ruch na ulicach. W innym dniu na pewno utknęlibyśmy w korkach, co przy rozkopanych, remontowanych ulicach miasta byłoby nieuniknione. Pomimo tego jednak przebijanie się przez miast zajęło nam ponad godzinę i z wielką ulgą wjechaliśmy na autostradę.
              • prawie.blondynka Re: Bergamo i okolice 30.05.14, 10:45
                Dziekuje bardzo za sugestie.
                • Gość: Cel Re: Bergamo i okolice IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.14, 19:47
                  Byłam w zeszył roku weekendowo w Bergamo. Pojechałam też nad Jeziero Como (bardzo polecam taką wyprawę na jeden dzień) oraz do Mediolanu. Szczegółu tu:
                  www.celwpodrozy.pl/category/europa/wlochy/bergamo
                  www.celwpodrozy.pl/category/europa/wlochy/jezioro-como
                  www.celwpodrozy.pl/category/europa/wlochy/mediolan
                  • Gość: prawie.blondynka Re: Bergamo i okolice IP: *.50-79-r.retail.telecomitalia.it 10.08.14, 21:50
                    Bylo/jest Bergamo. Wypad do Como, Bresci, Varenny i Bellagio.
                    Pobyt udany. Jedzenie odlot. Wracamy jutro. I jutro sie rozplacze...
                    • aseretka Re: Bergamo i okolice 11.08.14, 19:54
                      > Pobyt udany. Jedzenie odlot. Wracamy jutro. I jutro sie rozplacze...
                      Jak można sądzić po wpisie Bergamo i okolice się podobały... :) Ja też chętnie tam wrócę przy okazji.
                    • czerwcoweniebo11 Bergamo jako baza? 11.08.14, 22:54
                      witam, mam pytanko planujemy z mężem wypad na tydzień do Begamo i moje pytania to:
                      1. gdzie najlepiej zainstalować się jako baza wyjściowa bergamo czy inne miejsce?
                      2. Jeśli Baergamo to w której jego części mieszkać żeby było jak najbliżej środków komunikacyjnych ale też centrum miasteczka?
                      3. Czy warto wynajmować samochód żeby zobaczyć okoliczne miejscowości czy wystarczy spokojnie komunikacja lokalna?
                      4.Czy macie namiar na apartament/hotel czysty super idealnie położony w Bergamo? (nic ze wspólną łazienką...)
                      5. Czy polecacie szczególnie jakieś miejsca knajpki z pyszniutkim jedzonkiem?

                      Będę wdzięczna za pomoc gdyż w Bergamo będziemy pierwszy raz.

                      Pozdr.
                      • prawie.blondynka Bergamo jako baza 17.08.14, 21:32
                        Czesc,

                        1. Mieszkalismy tutaj: book.bestwestern.com/bestwestern/IT/Bergamo-hotels/BEST-WESTERN-Hotel-Piemontese/Hotel-Overview.do?propertyCode=98343
                        Polozenie jako baza wypadowa fantastyczna. Naprzeciwko dworca (cichy pokoj nr 206
                        z tylu budynku), 15-20 minut piechota do kolejki do Citta Alta (Stare Miasto).
                        Rano myk do pociagu, wieczorem bliziutko do lozeczka po dniu zwiedzania.

                        3. Nie warto. Wszedzie dojedziesz wygodnie, tanio i na czas pociagiem.

                        4. Restauracje ze wspanialym jedzeniem moge polecic w Bergamo, Como, Bellagio,
                        Varennie i Bresci. We Wloszech nie ma zlego jedzenia:) Zrobie to gdy napiszesz gdzie
                        zamierzasz byc i jesc. Dzisiaj tego nie zrobie poniewaz mam depresje z powodu
                        jutrzejszego powakacyjnego powrotu do pracy:) Ciekawe czy jest jakas kumulacja:)

                        Ciao - pb


                        • czerwcoweniebo11 Re: Bergamo jako baza 18.08.14, 11:29
                          Już zabukowane, jutro wylot 4 noclegi w Bergamo w Cita alta, a potem 3 noclegi w Bellagio, zamierzamy też odwiedzić Varennę, Como dlatego pilne info dotyczące fajnych knajpek mile widziane:) bo czasu mało zostało.
                          • Gość: Marzenna Re: Bergamo jako baza IP: *.dynamic.mm.pl 18.08.14, 19:02
                            Witaj,my wybieramy się na początku września.Gdzie zabukowałaś nocleg?My cały czas jeszcze szukamy.Miłych wrażeń.
                            • czerwcoweniebo11 Re: Bergamo jako baza 27.08.14, 20:47
                              Wróciliśmy, było pięknie:). 4 noclegi mieliśmy w Bergamo (Citta Alta, www.booking.com/hotel/it/agnello-d-oro-bergamo-alta.html), a 3 noclegi w Bellagio (www.booking.com/hotel/it/residence-il-borgo-bellagio.pl.html?aid=356997;label=gog235jc-city-pl-it-bellagio-unspec-pl-com-L%3Apl--V%3A0CDEQFjAAO%3Aunk-B%3Aunk-N%3AXX-S%3Abo;sid=0fd38df9b8b3eca61e74c8e574dbb70d;dcid=1;checkin=2014-09-18;checkout=2014-09-29;ucfs=1;srfid=65d9e7a995d396a7447d8e809142003443aff5e7X3). W przypadku Bergamo uważam że Citta Alta to najlepsza miejscówka, co do hotelu można by czepiać się szczegółów ale ogólnie było ok, natomiast apartament w Bellagio 10/10- re-we-la-cja pod każdym względem. Będąc w Bergamo odwiedziliśmy Mediolan, i tak szybko jak tam pojechaliśmy tak szybko miałam chęć wracać, okropnie nam się nie podobał brudno, głośno, masę naganiaczy, hałas, brrr, przynajmniej wiem że na romantyczny weekend na pewno byśmy tam nie pojechali. Straciliśmy tylko dzień na wypad do Milano. Najbardziej smakowało nam jedzonko Na Citta Alta we FRANCO, lody w GROMIE (dolne Bergamo) kawowe z b. śmietaną mniam..... Kawiarenka vis a vis Teatru była nieczynna z powodu urlopu. Komunikacja superowa......nie mogę się jednak zgodzić że nie ma gdzie zakupić art. spożywczych, bo na dole jest Billa, a u góry przynajmniej kilka sklepów z pysznymi wędlinami, warzywami itd. Bellagio natomiast to bajka, przepiękne. Jedliśmy w Studni Antycznej, przepyszne Carpacio, natomiast ryba z warzywami " Laurell" nie bardzo nam podeszła , restauracja Fontana (też obok jest studnia) pyszne ravioli, i takie małe rybki grilowane pychotka...... Tiramisu w kawiarni hotelu Du Lac mistrzostwo świata a porcja ogromna. Będąc w Bellagio zakupiliśmy bilety łączone za 16 euro/osobę i mogliśmy cały dzień pływać statkami do okolicznych miejscowości- dla porównania rejs do jednej z nich w jedną stronę to koszt ponad 9 euro/os, więc tamten bilet opłacał się mega. Varenna cudowna, bylismy na Castello, i w ogrodach przepięknie, jak w bajce, nie podobało nam się w Lenno, płynęliśmy też na wyspę Isola, i Menaggio,natomiast Bellagio naszym zdaniem i Varenna to nasi zdecydowani faworyci. Pięknie, czysto, wyjątkowo. Byliśmy w terminie 19-26 sierpień i dobrze że wzięliśmy ciepłe rzeczy bo naprawdę się przydały. Wracaliśmy z Bellagio autobusem do Lecco a stamtąd do Bergamo, co pozwoliło nam zaoszczędzić na promie do Varenny i pociągu z Varenny do Bergamo. Lecco też fajne, zakupiłam tam jesienne super czarne botki z nubuku za 110 euro, i ekstra szal, jednak dotarliśmy tam na 12 w południe i właśnie zamykali sklepy aż do 1.,30. Więc warto wiedzieć by być tam albo rano, albo po południu. Zdziwiło mnie jedynie że w Lecco ze świecą szukać np. Pizzerii, tylko kawa kawa i ....kawa.
                              W Bergamo w hotelu Angelo mieliśmy śniadanie.....ale cóż to za śniadanie było....... ale będąc w Bellagio to sami robiliśmy sobie prawdziwą ucztę: oliwki w 6 smakach w oliwie, szynka booooska, salami booooskie, pomidory w oliwie ale nie takie suszone ze słoika tylko świeże z oliwy z przyprawami, mniamm nasze śniadanie trwało z 2 godziny, ale jakie zapachy. Cóż, było wspaniale, mam nadzieję że jeszcze tam wrócimy tym razem z dziećmi. Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie rady.
                          • jot.be Re: Bergamo jako baza 19.08.14, 16:29
                            W Bergamo znakomite jedzenie jest w Il Sole przy samym Piazza Vecchia (w rogu placy przy głównym deptaku).
                            Niezapomniane połączenie jedzenie/widok w restauracjach na samej
                            górze - San Vigilio bodajże...

                            Pozdr
    • czerwcoweniebo11 Re: Bergamo i okolice 15.08.14, 15:01
      Czy nikt nie odpowie?? Nie wiecie??
      • prawie.blondynka Bergamo i okolice kulinarnie:) 18.08.14, 15:50
        Buongiorno,

        W Bergamo (Citta Alta) jedlismy bardzo dobrze w Caffe del Tasso na Piazza Vecchia
        i Al Donizetti na Via Gombia i splukiwalismy calosc bialym lokalnym winem.
        Deser dla nas to monotonia. Zawsze i wszedzie panna cotta. Jeden na pol:)
        I doppio espresso macchiato, per favore/per piacere.

        Na dole, w miescie, jedlismy pizze bufaline w modernistycznej ristorante Vasiniko przy
        Piazza Pantida. Menu mozna sobie obejrzec na monitorze stojacym przed wejsciem.
        Moja zarliwa milosc do mozzarella di bufala pozostala niezachwiana.

        Gelati oczywiscie w eleganckiej pasticceria Balzer vis a vis Teatru Donizettiego.
        Wygugluj sobie zyciorys ojca Ksiezniczki czardasza - to lokalny bohater.

        W Como wrocilismy do znanej nam wczesniej trattori Il Solito Posto (Via
        Lambertenghi, 9). Karmi nieprzerwanie od 1888 roku. Troc (trota) opiekana
        w ziemniakach puree zwalila mnie z nog. Oslablam tak bardzo, ze musielismy
        zamowic druga karafke wina. Po niej wrocilam do siebie:) Jezeli bedziecie
        mieli wybor to usiadzcie przy stoliku na ulicy. Warto nawet poczekac. Klimat
        nie do pobicia.

        W Varennie tylko pilismy w barze Nilus z widokiem i zasiegiem reki na jezioro.
        W polecanej restauracji La Vista nie jedlismy poniewaz przybylismy juz po lunchu
        a obiad zaczynal sie od 19:00. Widok z tarasu jednak zaliczylismy.

        W Bellagio jedlismy w Studni:) antycznej (Antico Pozzo) na malowniczej waziutkiej
        uliczce Salita Mella na tarasie z widokiem na begonie i studnie. Zupa grzybowa
        z porcini, carpaccio di branzino, znowu opiekane ziemniakami ryby (pesci) z jeziora.
        Rybni jestesmy. I winni:) Poszly dwie karafki wina. Na deser nie bylo juz miejsca:(.

        Kawe i margarite pilismy w ogrodku hotelu Florence. Z widokiem na jezioro Como
        oczywiscie. W cafe pracuje sympatyczna Polka Monika. Byc moze bedziecie mieli
        szczescie byc jej goscmi:)

        Sugestia praktyczna: na lotnisku w Bergamo kupcie bilety calodobowe (5 e). Wazne
        na autobus z lotniska do miasta, cala miejska komunikacje i kolejke (funicolare) do
        Citta Alta (1.25 e). My wjezdzalismy dwa razy a wiec bylismy o pare euro bogatsi:)

        Obejrzyj torebki w domu towarowym Coin. Mieli nowa kolekcje. Kupilam ladna
        i niedroga (35.00 e). Nie, nie, nie vero pelle:) ale ladna, praktyczna i w odpowiednim
        kolorze. Za taka sie rozgladalam.

        Do Bellagio z Bergamo dojedziecie tanio pociagiem z przesiadka w Lecco do Varenny
        i z Varenny promem do Bellagio. Calosc okolo 90 minut i ponizej 10 e za osobe.

        Buon appetito!
Pełna wersja