Dodaj do ulubionych

Włochy w lutym

17.10.19, 18:59
Witam,

Planuję rodzinny 2+3 wyjazd w lutym przez Wenecję do Rzymu samochodem. I wertując internet naszły mnie pewne wątpliwości w temacie ogrzewania apartamentów na wynajem. Podobno często Włosi nie grzeją, a nawet jak grzeją to niedużo, a czasem w opisie kwatery stoi że jest ogrzewanie, a potem na miejscu okazuje się że to po prostu opcja grzania przez klimatyzator - a może warto zabrać ze sobą na wszelki wypadek farelkę ? Czy jest sens takiej wyprawy w lutym, może czegoś ważnego nie biorę pod uwagę ?
Zakładam że za Alpami temperatura przynajmniej będzie dodatnia - w Wenecji podobno w tym okresie w okolicach +5 a w Rzymie +8, wydaje się więc że śniegu nie będzie. Natomiast ZA przemawia że spodziewam się małej liczby turystów i że pomimo iż zmrok zapada wcześniej da się dużo więcej zobaczyć bez kolejek niż w sezonie i kwatery będą tańsze. Czy mam rację ?
I pytanie jeszcze na nocleg w okolicy Rzymu pasowałoby coś przy linii kolejowej w odległości max do 1 godz. pociągiem regionalnym najlepiej od strony bliższej nas czyli północna i północno-zachodnia strona Rzymu. Czy ktoś może polecić taką miejscowość wypadową ? Albo ma nawet sprawdzoną kwaterę - tylko musi być kuchnia, parking no i ogrzewanie...
Przy Wenecji to z map zorientowałem się że warto zaczepić się w Mestre. Dobry wybór ?
Wszelkie informacje mile widziane.
A.
Obserwuj wątek
    • ja.s.i.u Re: Włochy w lutym 17.10.19, 20:03
      Tylko że od 8 do 25 lutego masz w Wenecji karnawał. Tanio wtedy nie będzie. Poza tym okresem raczej pustki, dużo miejsc pozamykanych. Oczywiście, że nie ma ogrzewania, chyba że sobie życzysz, to za dodatkową opłatą ci włączą, ewentualnie pozwolą grzać klimą. Koszt trudno określić. Włączenie farelki potraktują jako kradzież prądu, nie radzę takich numerów. W sumie da się wytrzymać, w hotelu w zasadzie tylko śpisz, a w chłodnym śluzówka tak nie wysycha. Hotele często są tańsze, ale nie jest to reguła. Dużo masz zamkniętych (remonty).
      • filharmoniker1 Re: Włochy w lutym 18.10.19, 09:53
        zaraz zaraz, jaka kradzież, taki klimat i trzeba dogrzać, trudno. Zresztą kto mi udowodni co ja podłączam do gniazdka.
        Ja to może i bym wytrzymał, ale ogrzewanie potrzebuję żeby dzieci mi się nie poprzeziębiały.
        • wislok1 Re: Włochy w lutym 18.10.19, 18:38
          To raczej latwo udowodnic, jak ktos z obslugi hotelu wejdzie do pokoju (cala obsluga ma swoje klucze), a do tego licznik pradu zacznie wariowac...
          Od razu odkryja....
        • ja.s.i.u Re: Włochy w lutym 19.10.19, 20:41
          Uwierz mi, Włoch w takiej sytuacji wezwie po prostu karabinierów, a pewnie, co się będzie przejmował, a ty będziesz lżejszy o kilka tysięcy Euro. Włosi z północy o potrafią. W momencie, w którym wychodzisz dokładnie potrafią sprawdzić pokój, czy np. nie zapomniałeś zakręcić wody. Włochy są piękne, ale Włosi zawsze potrafią wyjść na swoje. zbyt dużo razy tam byłem, żeby tego nie wiedzieć.

          Jest pewna prawidłowość, im bardziej chcesz oszczędzać, tym mocniej potrafią cię oskubać, a skrupułów nie mają żadnych. Polecam hotel i to najlepiej sieciówkę. Wcale nie będzie drożej w tym terminie, a warunki będą komfortowe.

          Czasem w zimie potrafią zamknąć Europabrücke i wtedy szukasz hotelu w Insbrucku.
    • wislok1 Re: Włochy w lutym 17.10.19, 21:42
      Meste to obrzydliwe miasto,alejako punkt wypadowy jest dobre...
      Co do ogrzewania, to radze szukac po prostu hoteli, jest czasem drozej, ale jak pisza ze grzeja, to to robia...
      Czasem dobry hotel *** i **** jest cenie kwatery prywatnej
      Ceny sa czasem dosc dziwne

      W Alpach temperatury sa przewaznie w zimie dodatnie, poza polozonymi WYSOKO w gorach osadami....
      Problemem moga byc NAGLE opady sniegu, a tego sie nie przewidzi
      Np. w czasie ostatniej zimy nagly atak sniezny sparalizowal wloskie Alpy, a ponizej Alp tez napadalo mnostwo sniegu
      Z tym trzeba sie liczyc

      Co do noclegu w Rzymie, to doradzam scisle centrum miasta
      To co sie zaoszczedzi na noclegu na peryferiach, to sie z nawiazka wyda na dojazdy do centrum Rzymu i przy okazji straci mnostwo czasu
      • filharmoniker1 Re: Włochy w lutym 18.10.19, 09:57
        Przez Alpy przejechałbym autostradą Czechy/Austria więc liczę że przynajmniej będzie stale odśnieżana.
        Noclegu na peryferiach szukam bo zdaje się że cały Rzym to strefa ZTL, więc i tak nie wjadę.
        • wislok1 Re: Włochy w lutym 18.10.19, 18:27
          Jak jest NAGLY atak zimy, to odsniezanie NIC NIE POMOZE
          Od razu sa wypadki, ruch na autostradzie jest wtedy wstrzymywany, a jak go puszcza, to wtedy dopiero jest horror...

          W tym roku lawina zeszla na autostrade kolo przeleczy Brenner i po wielu godzinach ruch znowu puszczono...
          Niestety tylko teoretycznie, bo TIRy z Polski byly w duzej czesci na letnich oponach ( oszczednosci, zeby tylko miec najnoizsze koszty uslug ), nie mogly ruszyc z miejsca..
          Snieg sypal strasznie...
          I paraliz autostrady sie przeciagnal do prawie 2 dni...

          To samo MOZE byc na autostradzie z Wiednia do Wloch...

          Caly Rzym to na pewno nie jest strefa ograniczonego parkowania, a hotele MUSZA zapewnic turystom parking w centrum ( niestety platny, ale komunikacja miejska za darmo tez nie jest )
          • wislok1 Re: Włochy w lutym 18.10.19, 18:31
            Zeby nie bylo ze strasze z ta pogoda:
            w tym roku atak zimy to byl gdzies tydzien i sypalo rowno w gorach Bawarii, Austrii, Szwajcarii i Wloch..
            Najstarsi gorale nie pamietali tyle sniegu...
            Moze przychodzacej zimy bedzie lepiej...
            Moze...

            Poza tym tygodniem warunki podrozy przez Alpy byly dobre

            No, ale pogoda jest teraz tak zwariowana, ze lepiej wiedziec, co moze sie wydarzyc....
          • wislok1 Re: Włochy w lutym 18.10.19, 18:48
            Mozna zaparkowac na peryferiach Rzymu, kolo stacji metra, a do samego hotelu dojechac metrem...
            Wtedy wyjdzie taniej

            Trzeba tylko znalezc taki hotel, co jest dobrze polozony i umozliwia wygodny transfer na parking...
            • wislok1 Re: Włochy w lutym 18.10.19, 21:53
              Co do strafy ograniczonego parkowania w Rzymie, to obejmuje ona centrum HISTORYCZNE ( czyli stare miasto ), co nie jest identyczne z centrum calego miasta...

              Diabel tkwi w szczegolach....

              Trzeba po prostu przekopac dziesiatki ofert noclegow w Rzymie i na pewno u sie znalezc w lutym hotel z parkingiem w korzystnej cenie z dobrym dojazdem na stare miasto...
    • filharmoniker1 Re: Włochy w lutym 06.11.19, 13:37
      Witam kolejny raz

      wygląda na to że może uda mi się wygospodarować jeden dzień na wycieczkę z Rzymu do Neapolu, i mam do rozważenia pewne kwestie:
      Otóż zakładam że sam Neapol nie jest zbyt interesujący na 1 dzień więc plan jest taki :

      1) jeśli będzie słaba pogoda to obejrzeć Pompeje oraz Campi Flegrei - wiem że jest zamknięte od czasu śmiertelnego wypadku, ale podobno można conieco zobaczyć z bocznej ulicy która pnie sie lekko w górę - moje pytanie czy warto, czy coś ciekawego widać, czy odpuścić sobie Solfatarę calkowicie ?

      2) Jeśli będzie bezchmurna pogoda to najpierw wjechać na Wezuwiusz a potem obejrzeć Pompeje. W tym przypadku mam wątpliwości co do wjazdu na Wezuwiusz - otóż opinie o jedynym przewoźniku monopoliście tj Vesuvio Express jadącym spod stacji kolejowej Ercolano Scavi są tragiczne , obsługa klienta na poziomie dna i metra mułu jak to u monopolisty, jeżdżą jak chcą, są opryskliwi, sprzedają więcej biletów niż miejsc w minibusie, czasem czeka się na minibusa po półtorej godziny, a jak już się uda dojechać na szczyt zdarza się że pomimo że na szczycie ma się 1,5 godz na zwiedzanie krateru to minibus potrafi odjechać w droge powrotną sporo przed czasem zostawiając turystów na lodzie (żaden inny bus ich już nie zabierze). Otóż problem mam z tym taki że w związku z tym istnieje ryzyko że nie zdążymy zobaczyć Pompejów, które w lutym czynne są tylko do 15:30. Czy w razie czego istnieje jakiś sposób powrotu ze szczytu poza piechotą ? Skoro jest takie ryzyko a będę miał w sumie parę godzin na zwiedzanie (powiedzmy od ok. 11 do ok. 17) to czy wogóle odpuścić sobie Wezuwiusz ?

      pozdrawiam
      • wislok1 Re: Włochy w lutym 06.11.19, 17:39
        Ja bym zostal w Rzymie i zwiedzal miasto bez stresu...
        Tam jest tyle ciekawych rzeczy, ze dodatkowy dzien pasuje idealnie...

        Z Rzymu do Neapolu jest ladny kawalek, Pompeje i Wezuwiusz nie sa o rzut beretem od centrum Neapolu i po prostu taka wyprawa bedzie straszna nerwowka...
        Co innego gdybyscie mieli nocleg w Neapolu
        • ja.s.i.u Re: Włochy w lutym 06.11.19, 18:39
          Ja bym proponował jeszcze rejs na Capri, oczywiście z wjechaniem kolejką na górę, zwiedzeniu i powrót na dół z opłynięciem wyspy, no i koniecznie wizyta w lazurowej grocie. Jeśli ktoś wypisuje bajki, to czemu nie dołożyć i tego? A może Sorent i Amalfi przy okazji?

          No dobrze, niech będzie poważnie. Wyluzuj. Do Włoch się wraca. Jeśli wystarczy ci kolekcjonowanie miejsc, na zasadzie - kupić magnes na lodówkę, to pewnie, że można. Tylko po co? Nie lepiej zobaczyć dokładniej miejsce, w które się dajesz, poczuć klimat? Taki niewrażliwy jesteś, że wystarczy ci jedno spojrzenie i dalej?

          A na Neapol zostaw sobie czas podczas następnej wycieczki. Właśnie z katakumbami, no i Ercolano oprócz Pompejów. Z wycieczką na Caprii, może Ischię, na pewno na Sorent, czy do Amalfi (po drodze do Positano).

          Na to trzeba czasu, w przeciwnym razie zamiast posmakować, po prostu się zakrztusisz.

          Co do włoskich biur, to tam jak wszędzie na południu, najważniejsze jest "piano, piano". Włosi wiedzą, że ziemia ma 4.5 miliarda lat, więc godzina, czy trzy spóźnienia właściwie nie powinna być w ogóle zauważalna. Olewanie totalne, ale ma to też jakiś urok.
          • filharmoniker1 Re: Włochy w lutym 08.11.19, 10:11
            Nie bardzo rozumiem o co chodzi w tych wypowiedziach, chyba przejazd do Neapolu to nie jest taki wielki wyczyn ? Widzę że jest pociąg frecciarosa który jedzie nieco ponad godzinę zaledwie. I moje pytanie odnosnie tego pociągu - czy to jest national train czy regional train ? Bo od tego zależą zniżki w zależności od wieku dzieci. I kolejna sprawa w temacie zniżek bo informacje z Trenitalia sa sprzeczne, do jakiego wieku dzieci mają 50% zniżkę ? według trenitalia
            (www.trenitalia.com/content/tcom/en/html/trenitalia/trenitalia_2014_eng/Info_regionaleENG.html.html#TRENI%20NAZIONALI) dla pociągów regionalnych jest 50% zniżki dla wieku "4-11 years old (not yet reached" a pełna cena "above 12 years" , to jak mam dziecko 11-letnie to jaka cena przysługuje ?
            • rzdrozny1 Re: Włochy w lutym 08.11.19, 13:14
              ja.s.i.u, jak zwykle, rozpędził się ze swoją sarkastyczną odpowiedzią, ale zbastował:) I wreszcie się mogę z nim zgodzić:) A tekst: "Do Włoch się wraca" zrobił mi dzień. Poważnie. Zapożyczę:)

              Nie wiem ile czasu spędzicie w Rzymie, ale jeżeli niewiele to również odpuściłbym ten Neapol. Rzym to jedno z niewielu miejsc na świecie, do którego planuję szybko ...wrócić. Warto na nim się skupić.

              Co do pociągów - piszesz i najszybszych czerwonych strzałach Frecciarossa i pociągach regionalnych. To dwie różne rzeczy. Bardzo różne:) Freccią pojedziesz rzeczywiście bardzo szybko. Regionalnym bezpośrednio z Rzymu do Neapolu raczej nie. To takie nasze polskie osobowe i zatrzymują się na każdej stacji. A nawet jeżeli, to byś dojechał, to baaaardzo dłuuuuugo.

              Co do Frecciarosy - koszt pewnie za osobę dorosłą ok. 20 euro, za dziecko pewnie ok. połowy. Za taką podróż licząc na szybko wyjdzie ok. 140-150 euro, ponad 600zł. Czy na pół dnia do Neapolu to warte? Sam zdecyduj. Możesz też szukać pociągów Intercity - będą z pewnością tańsze. Lub śledzić Trenitalia, czasami zdarzają się promocje - tak, pewnie 2-3 miesiące wcześniej. Na Freccia bezwzględnie bilety lepiej kupić wcześniej, w sieci. Na regionalne w automatach na dworcach.

              Tylko nie lepiej wydać później te pieniądze na lot do Neapolu, pobyć tam kilka dni, zrobić okolice z Pompejami i Amalfi? Tak tylko pytam?:)

              Parę słów z Rzymu masz na blogu.
              • filharmoniker1 Re: Włochy w lutym 08.11.19, 17:02
                Na Rzym 2 dni powinny wystarczyć. Czy podróż do Neapolu mi sie opłaci to musiałbym poznac koszt. Domyślałem sie że Frecciarosa nie należy do regional train, natomiast ciągle nie wiem czy należy do kategorii "national train" która ma 50% dla dzieci 4 - 14 lat, czy jest poza kategorią. No i ciągle nie wiem do ilu lat jest 50% zniżka na pociągi regionalne którymi mamy dojeżdżać do Wenecji i potem do Rzymu czy do 11 czy do 12 lat. Jeśli ktos wie to będę wdzięczny.
                • wislok1 Re: Włochy w lutym 09.11.19, 22:37
                  No, ale to sa pytania nie do uczestnikow forum, tylko do wloskiej firmy zarzadzajacej pociagami
                  Trenitalia...
                  Trzeba do nich napisac maila i sie grzecznie zapytac, jak to w tym przypadku jest...

                  Z AUTOPSJI wiem, ze jest tam niezle BORDELLO

                  W Tyrolu Poludniowym-Gornej Adydze wystarczylo kupic miejscowa karte turystyczna, zeby NIC nie placic za pociagi, ale te same pociagi bez tej karty kosztowaly sporo kasy...

                  ALe jednoczesnie karta ta nie obejmowala pociagow INTERCITY

                  Kazdy tam ustala swoje zasady
                  • wislok1 Re: Włochy w lutym 10.11.19, 17:35
                    Z ciekawosci zajrzalem na strone Trenitalia
                    i po prostu mi szczeka opadla---
                    Pociagi Rzym-Neapol sa podane dokladnie....

                    Strona jest o dziwo bardzo CZYTELNA i sa wszystkie informacje razem z cenami.....
                    Jak mozna czegos tu nie rozumiec ?????????????????

                    Wszystko jest podane jak na tacy....
                    Czarno na bialym.....

                    A co do odpowiedzi na twoje pytanie o znizki dla dzieci jest na stronie, do ktorej dales link

                    50% DISCOUNT: from 4 to 12 years not yet reached.

                    FULL PRICE:: over 12 years.


                    Powyzej jest po prostu BLAD
                    4-11 years old (not yet reached)

              • rzdrozny1 Re: Włochy w lutym 12.11.19, 14:29
                2 dni Rzym wystarczy? Absolutnie, nie - ale jak ktoś lubi biegać:) Ja byłem 4 i brakowało czasu. Między innymi dlatego w planach powrót.

                A więc 2 dni w Rzymie i potem pół dnia w pociągu i pół dni na Neapol? Bardzo zły pomysł, ale mnie nic do tego. Aczkolwiek, babcia mnie uczyła - jak 3 osoby mówi Ci, że jesteś chory - weź lekarstwo i połóż się do łóżka:)

                Czy national czy regional - nie ma to znaczenia. Śledź stronę, kup bilet w cenie, która Ci odpowiada i ciesz się zbliżającą się podróżą.
                  • rzdrozny1 Re: Włochy w lutym 15.11.19, 12:51
                    Zrób tak samo - czyli odwrotnie, jak Ci tu wszyscy radzimy:) Będzie Pan zadowolony:)
                    Podsumowując:
                    - nie jechałbym w lutym, szczególnie z dziećmi - zimno, buro, szaro, szybko zmrok
                    - jak miałbym 3 dni - skupiłbym się na Rzymie
                    - nie robiłbym nic, co jest zabronione - np. nie kradłbym prądu
                    - w Rzymie nie nocowałbym na peryferiach, a blisko centrum lub co najmniej stacji metra
                    - nie wydawałbym 600zł na pociągi, aby zwiedzać pół dnia Neapol, Pompeje, Wezuwiusza (tak się da w ogóle?)
                    - nie urządzałbym gonitwy dzieciom - zamiast polubić, zniechęcą się - do podróżowania, Włoch, itp.
                    - słuchałbym w/w forumowiczów z ogromnym doświadczeniem - wislok1 i j.a.s.i.u to fachowcy.

                    Ale co ja się tam znam:)
                    • wislok1 Re: Włochy w lutym 15.11.19, 17:59
                      Sam jest bardzo duzym fachowcem...

                      To jest szczyt absurdu, jak ktos w odpowiedzi na krytyke jakiegos pomyslu na forum DYSKUSYJNYM,
                      zaczyna pisac:
                      dlaczego ZABRANIACIE tak robic...
                      Dlaczego NARZUCACIE swoje pomysly i ZMUSZACIE, zeby robic po waszemu....

                      Czesgo rownie glupszego nie mozna napisac, ale jest to niestety NORMA wielu forow, ze jakakolwiek krytyka jest zabroniona...

                      Szczytem perwersji jest forum cro.pl, gdzie jakis idiota sie pochwalil mandatem za 500 euro...
                      Bo w miescie WIeden zamiast 50 jechal 120...
                      Jak zaczeto go krytykowac, za mogl pozabijac ludzi i ze gdyba byl Austriakiem, to by sie skonczylo odebraniem prwa jazdy,
                      to odpowiedzial, ze jest DOSKONALYM kierowca i ze sie troszeczke zagapil i NIC ZLEGO NIE ZROBIL
                      I kategorycznie nie zyczy sobie zadnej krytyki....
                      I moderacja USUNELA WSZYSTKIE krytyczne opinie, a zostawila tylko te, ktore go bronily....

                      No i tak to zdaniem wielu na forach ma wygladac
                      • dodekanezowiec Re: Włochy w lutym 16.11.19, 15:06
                        Ja jestem miłośnikiem morza i południa. Takie wpisy typu Włochy północne i srodkowe w zimie to mnie tylko wqrviaja. Niech se ludzie jeżdżą do Budapesztow i Lillehammer. Dyskusja o Cefalu, Taorminie i Tropei latem to rozumiem.
                      • ja.s.i.u Re: Włochy w lutym 16.11.19, 15:11
                        To chyba nie o to chodzi, bo i czy można o jakiejś fachowości mówić?

                        Powiem wręcz wulgarnie - z żoną to też jeden z drugim idzie na "ilość razów", czy może o coś innego tutaj chodzi?

                        Tak jest w całym życiu. Dobrego wina nie pije się duszkiem z butelki, a dobremu miejscu pozwala się, żeby miało czas na utrwaleniu się w naszych wspomnieniach.

                        Coraz częściej, planując wyjazdy, staram się jak najmniej zobaczyć. Dziwne? Niekoniecznie. Staram się bywać w takich miejscach, gdzie warto dokładniej poznać, dokąd się trafiło. A poznać, to również coś przeżyć, pospacerować, zauważyć to, o czym nie piszą w przewodnikach i czego nie ma w filmach na YT.

                        No bo jeśli chcemy tylko polizać, powąchać, to czy jest sens jeździć? Przecież zamiast biegać od jednego do drugiego miejsca, wystarczy pooglądać zdjęcia. Więcej się zauważy.

                        A poza tym trzeba wracać, sam mam mnóstwo planów, dokąd jeszcze wrócę. To tak, jak z tym małżeńskim łóżkiem, do którego też się wraca. Rutyna i "ile razy"? Nie u wszystkich. U niektórych za każdym razem jest inaczej.

                        Wracając do poznanych wcześniej miejsc, też bardzo często, mimo że to powrót, jest inaczej. Wiem, nie u wszystkich, ale u niektórych jest inaczej i chyba tego trzeba poszukiwać, a nie nastawić się na zaliczanie miejsc i uczestnictwo w maratonach urlopowych. Wypocząć na urlopie też trzeba. Naprawdę.
    • wislok1 Re: Włochy w lutym 17.11.19, 14:45
      Sytuacja na autostradzie przez Brenner AKTUALNIE

      www.google.com/maps/place/39049+Sterzing,+Po%C5%82udniowy+Tyrol,+W%C5%82ochy/@46.8797624,11.4771752,11z/data=!4m5!3m4!1s0x479d5340912b4fed:0xeccf91de29d6fcf9!8m2!3d46.8926725!4d11.4336186!5m1!1e1

      Mowiac w skrocie jest przes.ane
      Powod jest jasny : duze opady sniegu

      Tak samo moze byc na autostradzie z Wiednia do Wloch przez Tarvisio

                  • dodekanezowiec Re: Włochy w lutym 18.11.19, 17:21
                    Wystarac się. Gdyby nie yebany Don Corleone że swoimi Stankami Zjednoczonymi i mafiami tylko do Argentyny było jechać na uczciwym rolnictwie sie skupic itp.tonjeszcze więcej Włochów byłoby w Argentynie ibjezyk włoski bybhyl. Sorry za literówki- telefon tak pieprzy
                  • wislok1 Re: Włochy w lutym 18.11.19, 18:11
                    Skoro najwięcej osób w Argentynie ma pochodzenie włoskie (Tak!) to powinni byli wystarczy się o jezyk urzędowy wloski

                    Mehr als 90 % der Bevölkerung stammen nach der offiziellen Statistik von eingewanderten Europäern ab, hiervon 36 % von Italienern, 29 % von Spaniern und 3 bis 4 % von Deutschen.
                    de.wikipedia.org/wiki/Argentinien#Bev%C3%B6lkerung36%
                    Ciekawe, przebili Hiszpanow...


                    Historisch gesehen wurde die größte Einwanderungswelle zwischen 1880 und 1930 verzeichnet, fast ausschließlich aus Europa, insbesondere aus Italien (2,9 Millionen Einwanderer; 45 %) und Spanien (2 Millionen Einwanderer; 31,5 %).

                    No, ale z tego niewiele wynika, bo Argentyna prowadzila polityke asymiliacji imigrantow, a hiszpanski byl jedynym jezykiem urzedowym
                    Hiszpanski jest jezykiem romanskim jak wloski, wiec imigranci z Italii szbko sie wynarodowili
                    I imigranci z Italii pomimo duzej liczebnosci tam nie maja nic do powiedzenia w polityce...
                    Rzadza potomkowie imigrantow z Hiszpanii...
                      • wislok1 Re: Włochy w lutym 18.11.19, 22:48
                        W sumie to szkoda, ze imigranci z Italii tam nie odegrali wiekszej roli...
                        Argentyna zarobila mnostwo kasy na I wojnie swiatowej, a potem na II wojnie swiatowej dostarczajac zywnosc do wyglodzonej Europy...
                        Potem biznes sie skonczyl, a rzady wielkiego fana Hitlera Perona i jego szurnietej zony doprowadzily kraj do katastrofy....
                          • dodekanezowiec Re: Włochy w lutym 20.11.19, 08:57
                            Kiedyś napisałem na tym forum temat - Maskerano a nie Maszerano. Bo nazwisko włoskie. Tak jak Pokettino. Ale pamiętam że Pani Urzędnik Naczelnik forum wywalila wątek. Takie osoby jak aseretka urzędniczka też się przyczyniły do upadku forum a potem doope w troki.
    • aby_cos_powiedziec Re: Włochy w lutym 20.11.19, 13:29
      W subiektywnym przewodniku po Umbrii i Toskanii autorzy, którzy jeździli tam głównie jesienią, nieraz pisali, że w pokojach było raczej chłodno. Zdarzało się, że dogrzewali się nawet suszarkami. Tyle że zatrzymywali się głównie w b&b i agroturystykach, w hotelach może być cieplej.
      • wislok1 Re: Włochy w lutym 20.11.19, 19:48
        Oszczedzaja

        Ogrzewanie kosztuje, a jak jest malo gosci, to kosztuje podwojnie, po obiekt jest ogrzewany, a placacych za to brakuje...

        Dlatego hotele-siecowki to dobry wybor, bo przy duzek ilosci klientow jakos to w koszty wzuca...
        A sieciowki to duze obiekty....
        A prawie pusty pensjonat czy agroturystyka juz nie...
      • Gość: filharmoniker1 Re: Włochy w lutym IP: *.184.125.113.ipv4.supernova.orange.pl 27.04.21, 23:50
        Żadne trolle nie mają tyle siły aby mnie zniechęcić do wypraw ;) Wyprawa udała się znakomicie, na przekór trollom niemal idealnie, powiedzmy w 99%. Zwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc. Między innymi pływaliśmy gondolą w Wenecji, weszliśmy na krzywą wieżę w Pizie, zwiedziliśmy Rzym, weszliśmy do Koloseum i Forum Romanum, uścisnęliśmy rękę papieżowi w Watykanie, zwiedziliśmy Pompeje, chodziliśmy po dnie wulkanu, pochlapaliśmy się w Morzu Śródziemnym, a także zwiedziliśmy Asyż. I jeszcze wiele innych. I to wszystko w jeden tydzień. Esencja Włoch w pigułce. Bez pośpiechu i biegania. Po tak udanej wyprawie nie mam zamiaru tam wracać co najmniej przez najbliższe kilka lat. Reszta świata też jest ciekawa i czeka na podbój. Oby tylko covid został pokonany.
        • rzdrozny1 Re: Włochy w lutym 04.05.21, 13:58
          Który troll się tak pięknościowo podszywa pod filharmonikera1:) Ale żarcik pierwsza klasa, przyznaję:) A ta ręka papieża... Aha, no i racja - po co wracać do Włoch po takim jednym dniu:) Bez biegania:)
          • Gość: filharmoniker1 Re: Włochy w lutym IP: *.184.213.16.ipv4.supernova.orange.pl 06.05.21, 09:15
            Żarcik ? Problem polega na tym że wszystko co napisałem powyżej jest prawdą. Po prostu twoje rady tak jak reszty forumowego towarzystwa wzajemnej adoracji są słabe, odradzanie, zniechęcanie, jakieś bzdurne sugestie. Zrobiłem praktycznie wszystko odwrotnie do twoich rad i wyszło świetnie. Doradzać też trzeba umieć. A nie pompować sobie ego jakim to się jest fachowcem od podróżowania dając bezsensowne porady.
              • Gość: filharmoniker1 Re: Włochy w lutym IP: *.184.213.16.ipv4.supernova.orange.pl 08.05.21, 23:23
                Nie dziwne że forum wymarło, jeśli tacy pseudo fachowcy od podróży jak rzdrozny1, wislok1, jasiu dawali takie rady jak mi to o czym tu mówić. Chociaż w dzisiejszych czasach wystarczy trochę pogrzebać w internecie oraz palcem po mapie i już można na forach udawać fachowca od podróżowania. A potem nie mogą uwierzyć że można zrobić PRAWDZIWĄ WYPRAWĘ dokładnie przeciwną do ich porad, która ich zaskakuje ilością i ogromem wrażeń oraz organizacyjną precyzją. Sami by tak nie potrafili dlatego traktują to jako żarcik. Ale co ja będę o tym z trollem gadał...
            • rzdrozny1 Re: Włochy w lutym 11.05.21, 14:00
              :):) Pisałem: sam decyduj, kup bilet w cenie, która Ci odpowiada i ciesz się zbliżającą się podróżą. Gdzie tu zniechęcanie?:) Ja, pewnie wislok, na pewno jasiu wybieramy po prostu inny sposób podróżowania. Jasiu to fajnie napisał: stara się obejrzeć, zwiedzić mniej niż więcej. Wybiera jakość zamiast ilości. Ja wręcz z premedytacją zostawiam pewne lokalizacje, obiekty, aby mieć motywację do powrotu. Ty niepotrzebnie atakujesz. Wybrałeś "organizacyjną precyzję":) i to Twój wybór. Jeden jeździ i lata dla siebie, dla emocji, kontemplowania, powolnego espresso - drugi aby walnąć focie na FB i pochwalić się znajomym w ilu to ja miejscach nie byłem. W jeden dzień:) Nic nam do tego. Rad słuchać nie musisz. Do Włoch wracać też nie:) W końcu widziałeś wszystko:) Teraz już planuj kolejną "prawdziwą wyprawę":)

              Ale nie obrażaj, nie wyzywaj od trolli, nie oskarżaj. Po co.
              • Gość: filharmoniker1 Re: Włochy w lutym IP: *.184.198.69.ipv4.supernova.orange.pl 30.06.21, 19:34
                Przede wszystkim nudziłeś odradzając.... ale to nic dla chętnych zrobiłem foto-relację - tutaj można zobaczyć jak na spokojnie bez pośpiechu i biegania w jeden tydzień m.in. popływać gondolą w Wenecji, wejść na krzywą wieżę w Pizie, zwiedzić Rzym z Koloseum i Forum Romanum, uścisnąć rękę papieżowi w Watykanie, zwiedzić Pompeje, pospacerować po dnie wulkanu, i zwiedzić Asyż.
                www.fly4free.pl/forum/wlochy-przedpandemiczne-ferie-2020,1506,159253
                Forumowi mistrzowie podróży - niedowiarki oraz trolle też mogą zajrzeć.
                • rzdrozny1 Re: Włochy w lutym 05.07.21, 11:44
                  "Turysto", w każdym poście bredzisz i z każdym się pogrążasz. Pisałeś już, że we Włoszech w tydzień widziałeś wszystko i możesz już planować inne kraje. Luty, tydzień, Włochy, wszystko:) Chociaż piszesz, że część planowanych miejsc była zamknięta:) Teraz piszesz, że "na spokojnie, bez pośpiechu i biegania", a kolejna krótka wizyta na Twoich blogowych wypocinach i ...sam sobie zaprzeczasz:

                  "Po zwiedzeniu po drodze na stację kolejową zaglądamy do bazyliki pompejańskiej, ale tylko na 2 minuty bo zaraz powinien być pociąg powrotny z Pompejów do Neapolu. (...)Ale to już ostatni którym zdążymy na powrotną Frecciarosę do Rzymu. Jeśli on też nie przyjedzie trzeba będzie łapać taksówkę i dopłacać za prędkość. Czekamy jak na szpilkach.

                  "le byłoby to zbyt męczące dla dzieci, a i tak z braku czasu weszlibyśmy tylko dla kaplicy sykstyńskiej, więc odpuszczamy. "

                  "dpuszczamy Wezuwiusza, w końcu to tylko duża dziura w ziemi i skupimy sie na Pompejach."

                  Toż to spokój chirurga:)

                  Na koniec piszesz też, że poza sezonem warto bardzo, bo taniej. To dlatego w relacji dużo o włoskiej kuchni, najlepszych makaronach, niesamowitej kawie, najlepszych lodach, smacznej pizzy:) Jadłeś wszędzie konserwy i paprykarze szczecińskie?:) Aaa, nie było czasu:)

                  Powtórzę. Nie atakuj ludzi, którzy tylko Ci radzili! Nie skorzystałeś, bo masz inną wizję turystyki. Aż tyle i tylko tyle. Ty możesz zwiedzać jak chcesz, daj też to prawo innym. Tylko nie kłam bezczelnie, że robisz to na spokojnie, bez biegania i nerwów, nie męcząc przy tym dzieci.

                  Ty pojechałeś w lutym, wypełniwszy grafik do granic możliwości, a właściwie te granice przekraczając. Ciekawe, czy zaraziłeś dzieci bakcylem podróży po świecie, czy je zniechęciłeś zarówno do turystyki, jak i do Włoch? Daj namiar na swojego FB - zobaczymy jaki był realny powód tej eskapady:)

                  Ja teraz lecę po raz nty, rezerwując 4 dni tylko na Jezioro Como. W lecie. Również z dziećmi. Tak wolę. Mogę?:) Bo podróż to emocje, kontemplacja, wspomnienia, dobre jedzenie, wino, rozmowa z bliskimi, spokój ducha, urlop, wakacje, piękna pogoda (luty?), cudne kolorowe zdjęcia. Ale nie na FB:) O Tobie sobie przypomnę, sącząc espresso czy latte nocując w Varennie:)

                  PS. To teraz który kraj zaszczycisz swoją osobą?:) Może Francja? Proponuję tydzień - Paryż nudny, to 1 dzień. Potem Nicea jeden dzień, to tylko 1000km. Następnie wodolotem na Korsykę 3 godziny, bo francuska wyspa. Potem Marsylia, Carcassonne, Saint-Tropez, Chamonix, Disneyland, zamki nad Loarą, Awinion. W międzyczasie zasiądziesz w jury festiwalu w Cannes:) A na koniec Dunkierka:) I Francja zaliczona:) Bez pośpiechu. W listopadzie, bo taniej.
                  • Gość: filharmoniker1 Re: Włochy w lutym IP: *.184.197.155.ipv4.supernova.orange.pl 09.07.21, 01:11
                    Ha, jednak niedowiarek przeczytał relację. Zaraz pewnie przeczyta też troll. Ależ cię rozsadza zawiść. Powinieneś się nad sobą zastanowić bo jeśli ktoś robi wszystko przeciwnie do twoich rad i wychodzi świetnie to znaczy że dajesz złe porady, proste. Ja jeśli miałbym komuś coś doradzać to starałbym się wczuć w jego potrzeby. Myślisz że każdy szasta pieniędzmi i jeździ 1000 km tylko dla napicia się kawy ? Co ty jestes z PO ? Uważaj bo pycha to podobno jego ulubiony grzech, następnym razem spróbuj wyczuć potrzeby innej osoby. A ja zabieram się za planowanie kolejnych wypraw - tak samo spokojnych i bez biegania.
                    • rzdrozny1 Re: Włochy w lutym 09.07.21, 09:59
                      Zawiść?:) Mam Ci zazdrościć ekspresowego touru po Włoszech w lutym, z jęzorem wywalonym do pasa?:) Czy gonienia pociągów, patrzenia na zegarek, a może konserw z Polski?

                      Tak, napicie się kawy w Rzymie to wydatek, który ciężko zaakceptować. W końcu 1 euro to majątek:) Ostatnio chyba zdrożała do 1,30 czy 1,50:)

                      Ponawiam prośbę - jeździj gdzie chcesz i jak chcesz - ale nie kłam, że bez pośpiechu.

                      PS. Daj ten namiar na FB:)
                      • Gość: filharmoniker1 Re: Włochy w lutym IP: *.184.197.155.ipv4.supernova.orange.pl 09.07.21, 20:20
                        Hehe nie ściemniaj, kawa 1,50 a dojazd to za darmo jest ? A z samej relacji widać wyraźnie że nie było pośpiechu więc uczepiłeś się bez sensu, jak zwykle. Uważam też za bezsens odradzanie komuś zwiedzania, a w zamian proponowanie picia kawy. Chyba że jesteś taki jak niektórzy uczniowie w klasie moich dzieci, byli po 7 - 8 razy we Włoszech, twierdzą że są już Włochami znudzeni, a okazało się że jedyne co widzieli to plaża w Bibione...
                        • rzdrozny1 Re: Włochy w lutym 12.07.21, 11:10
                          Jest takie powiedzonko o kocie i jego odwracaniu, ale do Ciebie pasuje bardziej: co głupiemu po koronkach, skoro mówi, że to same dziury.

                          Tak, masz rację - my tu wszyscy na forum głupcy, co namawiają do podróżowania do Włoch, tylko po to, aby napić się kawy. Przepraszamy.

                          Tak, masz rację - to ja te Twoje wypociny redagowałem. Dlatego nie ma tam pośpiechu: "Czekamy jak na szpilkach" to mój tekst. Przepraszam.

                          Tak, Ty jesteś gość - inne rodziny były 8 razy i wdziały tylko plażę, a Ty byłeś raz i widziałeś już wszystko. W lutym. Z reklamówką gulaszu angielskiego i luncheon meat.

                          A babcia mnie ostrzegała, abym nie wchodził w dyskusję z ....
                          • Gość: ttt Re: Włochy w lutym IP: *.centertel.pl 15.07.21, 00:32
                            nie wiem o kim mówisz "my" , czepiasz sie rzdrozny jak rzep, facet zrobił kawał świetnej roboty organizując taką wyprawę, a relacja pierwszorzędna. Trasa Wenecja - Piza - Rzym - Pompeje - Asyż wygląda mi na najlepszą z możliwych pod kątem zobaczenia najbardziej znanych włoskich miejsc, jak ktoś nie jest zamożny żeby latać często do Włoch to taka objazdówka to najlepsza opcja.
                            Co do piątki z papieżem to fantastyczna sprawa, rzadko komu się to udaje, myślę że rzdrozny pomimo wydanej furmanki pieniędzy na podróże nigdy tego nie dokonał, pewnie wolał w tym czasie żłopać kawę. Dlatego tak go skręca.
                            • rzdrozny1 Re: Włochy w lutym 15.07.21, 13:31
                              ttt, zapoznaj się z całym wątkiem, starając się podejść do tego obiektywnie. Nie mam nic do objazdówek. Czasami to jedyne i najlepsze wyjście. Ale nie po azjatycku - 7 dni i 7 europejskich stolic:)

                              W tym przypadku odpowiadam tylko na personalne ataki gościa, który obraża i bezczelnie kłamie. Zarówno co do trollowania, jak i podróży bez spiny. Nigdy go nie obrażałem, nie nękałem - doradzałem nawet: planuj jak chcesz i ciesz się zbliżającą podróżą. Te jego teksty rozbrajają:) Byłem 7 dni w lutym i widziałem wszystko co warte zobaczenia we Włoszech, mogę już wybrać inny kraj.

                              Ja też nie podróżuję za dziesiątki tysięcy - widać to na blogu. Ale nie wożę konserw do Włoch, Gruzji czy Danii, bo chcę tam spróbować ich kuchni. Podróże to też jedzenie, smakowanie. A Włochy to też kawa. Za 1 euro:)

                              Ten gość wybiera inną formę turystyki i to jego prawo. Dla niego 1 dzień w Rzymie, fotka pod Coloseum wrzucona na FB wystarczy. Ok. Ale niech nie opowiada głupot i przede wszystkim, niech nie atakuje innych, którzy nawet nie pomyśleli, że można tak odwiedzać inny kraj. Większość tu tylko sugerowała: nie kradnij, wybierz centrum Rzymu, bo wszędzie można dojść piechotą, nie płać kilkaset złotych za pociąg, itp. Ale jakbyśmy wiedzieli, że on chce pojechać tam raz w życiu, wszystko skompresować do 7 dni, latać z wywalonym jęzorem od jednego miejsca do drugiego, to doradzalibyśmy co innego, albo ...się nie odzywali:)

                              PS. Z papieżem super sprawa.
                              • Gość: ttt Re: Włochy w lutym IP: *.centertel.pl 15.07.21, 14:46
                                Przeczytałem od początku i nadal uważam że czepiasz się bez sensu. Odradzałeś mu wyjazd facet nie posłuchał i słusznie zrobił. Ja byłem już we Włoszech ale na typowym plażingu i uważam to za stratę pieniędzy, a wrażeń niewiele. W tej chwili mamy w Polsce 35-stopniowe upały i po co mi było tam jechać. Trasa którą wybrał bardzo mi się podoba i muszę tego spróbować i dla mnie jest to cenna relacja i nie widać żeby biegał z wywieszonym językiem. Po zdjęciach widać że zwiedzanie kończy jak jest jasno, więc jak na luty pewnie przed 17-rą, czyli nie ma ciśnienia. A Ty uczepiłeś się że raz niepokoił się pociągiem. Zluzuj gumkę w majtkach. I powiem że jakby mi w ofercie na bookingu napisali że jest ogrzeeanie tobym egzekwował, a nie że mi włączą za dopłatą albo karabinierami straszyli.
                                A trollem nazywa chyba dodekanezowca bo typa wszędzie po forach pełno a nic sensownego nie wnosi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka