Dodaj do ulubionych

Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i zabyt

11.01.20, 16:14
Wkrótce to forum zamkną więc może mój post będzie ostatni i przynajmniej jakas satysfakcja. Bo mnie wqrza jak z 90 proc.forumowiczow tylko patrzy na zabytki i narty. A pomija ze Wlochy to taki kraj jak Grecja czy Hiszpania.
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 12.01.20, 20:58
      Hiszpania to tez ogromna ilosc zabytkow, nawet na nartach mozna jezdzic
      Grecja to tez ogromna ilosc zabytkow, narty tez sa, wodne

      CALY czas podkreslam, ze zabytki, narty, morze to sila Italii, wynikajaca z jej roznorodnosci...

      Generalnie nie da sie Alp usunac z Wloch i bardzo dobrze....
              • ja.s.i.u Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 16.01.20, 19:31
                a skąd ty chcesz wziąć admina? Tych forów od dawna nikt nie moderuje. Forum jest własnością spółki Agora, która jest zmuszona do oszczędności i jeśli coś nie przynosi zysków (a forum zysków nie przynosi), to firma do tego nie dokłada.

                Moderatorzy czasem nie dostają wynagrodzenia, ale za to zawsze ich praca wiąże się z jakimiś niemałymi profitami. Czasem są to gadżety (np. telefon co dadzą za moderowanie), czasem np. bilety, czy np. pobyt w hotelu. To kosztuje. Dlatego Agora nie podpisuje nowych umów, żeby nie płacić. A całe forum kręci się, bo po prostu jest miejsce na serwerze, to akurat wiele nie kosztuje, a przy okazji można (jeśli ktoś zbłądzi) wyświetlić reklamę i conieco zarobić.

                I tak na forum zostali pozycjonerzy stron, no i wy dwaj. A przepraszam, jeszcze grafomani z jednym plecakiem (właśnie, czemu jak dwoje, to nie z dwoma plecakami?). Teraz na "Portugalii" chwalili się sylwestrem w Lisbonie. Nie warto czytać, jak zwykle, komunały.
                • wislok1 Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 16.01.20, 21:37
                  W zyciu nie uwierze w takie cuda, ze moderatorzy innych stron internetowych dostaja telefony, bilety lotnicze,pobyty w hotelu czy nawet zwykle gadzety...

                  ```````````````````````````````````` Bez jaj

                  Jak ktos sam sobie strone zalozy, sciagnie reklamy, zacznie na niej zarabiac, to jest to mozliwe, ze cos dostanie ekstra od rekalamodawcow...

                  Ale to raczej science-fiction, bo nikt normalny nie laduje kasy w rece amatorow...

                  Biura turystyczne wola same zarobic
                  • ja.s.i.u Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 17.01.20, 16:29
                    A może jednak uwierzysz - innpoland.pl/146777,praca-moderatora-na-forum-jak-zostac-moderatorem-zarobki-obowiazki

                    Oczywiście, że czasem trafi się naiwny i odwala robotę dla pazernej, nie chcącej płacić firmy. Problem w tym, że dżentelmeni o pieniądzach nie mówią, a moderator musi być dżentelmenem. Poza tym wykonuje swoją pracę. Spędza sporo czasu, ratując właściciela witryny przed kłopotami. I poważny właściciel witryn płaci, bo to są jego pracownicy.

                    Wiem, chciałbyś być moderatorem. Niestety, nie nadajesz się. Musiałbyś przejść szkolenie, w jaki sposób ta praca ma wyglądać. To kosztuje. Gdybyś miał do sprawdzenia i moderowania kilkadziesiąt wpisów dziennie, to pod warunkiem, że twoje wiadomości i kompetencje w temacie są wystarczające, firma mogłaby cię zatrudnić. Tyle, że przy umierającym forum taka inwestycja się nigdy nie zwróci.

                    A jakie jest najważniejsze zadanie moderatora? Zapewnienie sobie po drugie bezpieczeństwa prawnego publikowanych treści, a więc nic, co mogłoby się skończyć pozwem za rozpowszechnianie...

                    A po pierwsze? No właśnie, zapewnienie sobie, żeby reklamodawcy nie uciekli! To jest najważniejsze. Jeśli na forum zaczną krytykować firmę, która sponsoruje portal reklamami, to moderator ma to moderować.

                    I właśnie dlatego tej pracy nie można powierzyć amatorom, a co się z tym wiąże, nie można, by przypadkowi ludzie narazili właściciela portalu na kłopoty, bo zamiast profesjonalnie, będą moderować "po amatorsku".

                    No właśnie, czasem autentycznie pensji nie ma, ale są zapewnione środki do pracy. Np. telefon z abonamentem, wystarczającym na dostęp do moderowanej części np. na urlopie, oaz szkolenia z zakwaterowaniem w dobrym hotelu, z wyżywieniem i takimi tam drobiazgami.
                      • ja.s.i.u Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 17.01.20, 20:09
                        Nie o to chodzi.

                        Nie ma sensu robić z kogokolwiek moderatora, bez podpisania z nim umowy. Bo i po co?

                        Jeśli jest umowa, to z jednej strony, gdyby coś się na forum niedozwolonego pojawiło, właściciel może się tłumaczyć, że on podpisał zlecenie na pilnowanie z moderatorem i ścigają moderatora. A za odpowiedzialność pieniądze się należą, bo jak inaczej zmontować umowę, przenoszącą odpowiedzialność. Za co ta odpowiedzialność ma być przeniesiona? Na czym polega wynagrodzenie za zlecenie? Satysfakcja? Każdy prawnik śmiechem się zaniesie.

                        A skoro nie ma zdjęcia odpowiedzialności, to po co moderacja? No właśnie.
                        • wislok1 Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 22.01.20, 21:56
                          Tez mnie to zastanawia

                          ludziom się już chyba generalnie nic czytać nie chce.

                          To jest chyba najbardziej realna ocena ...

                          Bylismy kilka dni w Zakopcu i ludzie w ogromnej wiekszosci nie czytaja zadnych opinii na facebooku ( na google, tripadvisor tez )....
                          Najgorzej oceniana knajpa na Krupowkach z najgorszym faktycznie jedzeniem i do tego kosmicznie droga, byla oblegana non stop i trudno bylo zdobyc stolik...
                          A swietnie oceniane knajpy ze swietna kuchnia mialy zawsze sporo wolnych miejsc...
                          • wislok1 Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 22.01.20, 22:08
                            A ceny generalnie w Zakopcu prawie takie same jak we wloskich Alpach
                            ( bawarskich i austriackich tez ), jest moze 10-20% taniej,na pewno nie wiecej....
                            Czasem jest drozej niz w Alpach ( astronomiczne ceny kawy i pizzy w fastfoodach w Zakopcu )
                            I to wszystko przy o wiele gorszej ofercie dla turystow biorac pod uwage piekne gorskie widoki, wyglad miejscowosci turystycznej, estetyke, czyste powietrze, jakosc oferty noclegowej i gastronomicznej, poziom uslug dla narciarzy, itd...

                            A ludzi w Zakopcu w 3 d..
                            A we wloskich Alpach Polakow jest garstka....
                            • dodekanezowiec Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 22.01.20, 22:26
                              Bo to jest tak - jeden drobiazgowo dobiera kierunek, hotel, czyta opinie, klimatogramy itp. itd. Kupuje 10 m-cy przed wyjazdem. Jedzie. Spotyka innego który pojechał w to samo miejsce w tym samym czasie totalnym przypadkiem i goovno wie o miejscu itp. Np. poleciał na Kos a myli z Rodos, a po pijoku nawet nie pamięta gdzie jest dokładnie. "Dobra tam, ważne że ouzo dobre!" I czasem nawet w last zapłacił mniej.
                              • wislok1 Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 22.01.20, 22:44
                                Ten pierwszy zwykle umie sie dogadac po angielsku, kombinuje co pozwiedzac, co zjesc miejscowego,
                                czesto sam zalatwia noclegi i wyzywienie, itp.

                                Ten drugi wie, ze gadanie w obcych jezykach to zlo, obcy sa ZLI i wybiera tylko oferte z all, najlepiej zeby jeszcze byly polskie animacje dla dzieci...
                                  • rzdrozny1 Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 30.01.20, 15:16
                                    Planowanie trasy jest super:) Już kiedyś Kapuściński pisał: "Podróż nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca."

                                    No, ale ludzi są różni. Dla jednych liczy się basen, All Inc - mają gdzieś okolicę. Ważne, aby na FB wrzucić fotkę: Egipt - w cudownym nastroju:) Dla innych podróżowanie jest ważne.
                                    • ja.s.i.u Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 01.02.20, 20:06
                                      To nie jest też tak do końca. Wielu ludzi, których na to stać, korzysta z AI, jeśli jadą z małymi dziećmi. Chodzi o ten bar przy basenie. I oni często właśnie nie zwiedzają nie dlatego, że ich zwiedzanie nie interesuje, ale że po prostu z dzieciakami chcą odpocząć od codziennego wysiłku, spędzić trochę czasu z sobą. A wybierają miejsce, gdzie nie będzie lało na przykład.

                                      Wiele osób jedzie na urlop odreagować, albo wypocząć po wysiłku. Jeśli ktoś zapieprza od rana do nocy to ma pieniądze, ale czasem nie ma sił zwiedzać, nie ma sił na nowe wrażenia. On chce po prostu legnąć przy basenie i spędzić ten tydzień czy dwa ze spokojem w głowie. Niektórzy mają tyle stressu w pracy na przykład, że dla nich urlop to jest właśnie nic nie robienie. Rozładowanie wszystkich emocji.

                                      Poza tym są miejsca, gdzie można wypocząć, ale zwiedzanie nie bardzo ma sens. Wiele miejsc jest po prostu przereklamowanych, inne są utrzymywane w tajemnicy. Osobnym problemem jest przemysł turystyczny. Cinque Terre, Wenecja, Rzym. Przecież zwiedzanie tych miejsc przypomina posiłek w McDonaldzie. Przepęd obok "atrakcji", żebyś się psychicznie nażarł wspomnieć, pochwalił, czasem nawet nie ma czasu fotki zrobić. Bo co? Bo wieża na placu św Marka? Ale ona się w kadrze nie mieści, a wycieczka już poszła dalej. Bo fontanna Di Trevi? Ale akurat zwiedzają ją Niemcy, a każdy wyższy ode mnie i wszystko zastawiają, a wycieczka idzie, biegnie dalej.

                                      Nie ma jednego pomysłu na udany urlop. Każdy wybiera to, na co go stać i czego oczekuje. Jeden pojedzie do hostelu, drugi uczestniczy w programie partnerskim i wybierze renomowany hotel. To, że ja preferuję określone zachowania, nie oznacza, że inni muszą tak samo czuć.

                                      Kapuściński nie miał racji. Oczywiście, że przygotowania są ważne, ale czasem na miejscu okazuje się, że rzeczywistość nie jest zgodna z wyobrażeniami. Trzeba zostawić sobie całkiem spory margines na improwizację. Trafiasz wtedy w takie miejsca, o których nie piszą w przewodnikach, a które potrafią naprawdę zrobić wrażenie. Trzeba tylko czasem otworzyć oczy, popatrzeć po swojemu, a nie kierować się wyrachowaną czasem reklamą turystyczną.

                                      Ale faktycznie, to co pozostaje, wspomnienia dalej na nas w jakiś sposób oddziałuje. I czuję czasem, że chciałbym wyjść w miejsce, w którym byłem, w którym chciałem zrobić zdjęcie, ale szybko schowałem aparat. Czemu? Bo wrócę, często próbuję wracać, rzadko się udaje, ale tęsknota do wielu miejsc, szczególnie tych spoza przewodnikowego kanonu jest. To też jest jakiś życiowy kapitał. Warto to mieć.

                                      Pozdrawiam.
                                      • dodekanezowiec Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 01.02.20, 20:17
                                        A Włochy się kojarzą z droga Sycylia i Sardynia stąd południe i lato sie kojarzy z Grecja i Hiszpania. Tymczasem Kalabria ma przystępne ceny, podobne ostatnio do greckich. Sycylia zaś podobne do Majorki. Poza tym jest to o czym wielokrotnie wspominałem- Sycylia sie nastawia na Mediolanczykow, Turynczykow, Szwajcarow. Nie uczą się języków, nie dostosowują się pod turystę zagranicznego, mają drogo bo północny Włoch bogaty a ma tanio samolot bądź łatwy dojazd autem.
                                      • wislok1 Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 01.02.20, 21:28
                                        Kazdy ma prawo do swojej oceny tego, jak zachowuja sie inni...
                                        I ma prawo do tego, jak sam sobie przedstawia urlopowe wakacje....

                                        Trudno to jednoznacznie powiedziec, ze jeden pomysl jest dobry...
                                        A inny jest do d...

                                        ALE jak rozmawiam z turysta z All Inclusive, ktory z zawodu jest emerytem i ABSOLUTNIE nie jest wyczerpany praca, a w czasie wczasow tylko chleje i je, nic kompletnie go poza barem i stolowka nie interesuje, jest tepy jak but, to wszystkie twoje terie jasiu KOMPLETNIE upadaja
                                        • wislok1 Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 01.02.20, 21:32
                                          Taki totalny tluk nawet nie wie w jakiej miejscowosci przebywa, z wielka bieda odkryje wjakim kraju byl, nigdy niczego nie zwiedza, bo szkoda kasy, bo juz zona za wszystko zaplacila....
                                          Wazne zeby alkoholu nie zabraklo...

                                          I takiego totalnego tluka nic kompletnienie laczy z kims, kto traktuejwakacje jak poznawanie czegosnowego,ODKRYWANIE
                                          • dodekanezowiec Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 01.02.20, 22:00
                                            Ale widzisz niestety większość społeczeństwa to tacy i to w różnych krajach. Nie tylko Januszariat, Giovannariat, Hansariat, Johnariat itd. I zaryzykuję stwierdzenie że południowe Włochy są mniej popularne od Grecji czy Hiszpanii wiecie czemu? Bo we Włoszech jest tylko Soft all inclusive...
                                            • ja.s.i.u Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 02.02.20, 19:44
                                              Kompletna bzdura, wybacz, ale muszę wprost tak to powiedzieć.

                                              Znam miejsca w południowych Włoszech drogie i prestiżowe. Sycylia (podobnie, jak Majorka) wcale nie jest droga, a pełne AI znajdziesz w południowych Włoszech bez problemu i będzie to AI na bardzo wysokim poziomie.

                                              Choćby w pięknej Tropei LABRANDA Rocca Nettuno, albo Futura Club Spiagge Bianche na Sycylii. Doskonałe hotele z pełnym AI.

                                              Ogólnie, to ja nie mam szczęścia do spotykania pijaków, którzy odpoczywając muszą cały czas żreć i chlać. Może nie te hotele wybieram? Oczywiście, że niektórych zwyczajnie nie stać na obwożenie się po okolicy, niektórzy tego nie potrzebują, ot charakter. Wystarczy im leżak i piwo z plastikowego kubka. Ich sprawa, mają prawo wypoczywać tak, jak chcą.

                                              Naprawdę nie zauważyłem, żeby południowe Włochy były mniej popularne od Grecji, czy Hiszpanii. Wszędzie ludzie jeżdżą. Czym się różni Playa de Palma od Jesolo czy Malii? Z drugiej strony masz też np. Rotę koło Kadyksu i okolice Gallipoli w Apulii. "Tłumy" podobne i podobnie pięknie.

                                              Nie, nie powinno się szukać na siłę uzasadnień dla postępowania innych. Mają prawo tak się zachowywać, jak chcą, a my musimy to uszanować. To ich życie, ich sposób na odpoczynek, niech robią co chcą, mają prawo.
                                              • dodekanezowiec Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 02.02.20, 21:36
                                                1. "Sycylia (podobnie, jak Majorka) wcale nie jest droga"
                                                Hotel 4 gwiazdki all na 2 tyg. lipiec - sierpień na 2 osoby minimum 16k, Kanary czy Kreta z 12k przy podobnych realiach.
                                                2. LABRANDA Rocca Nettuno -
                                                2.1. - pisałem że Kalabria tańsza
                                                2.2. - tenże hotel 10k/osobę za 2 tyg./os. lipiec - sierpień (czyli 20k/2 os.)
                                                3. Zrozum że ja piszę o Polsce gdzie Itaka jest nr 1, Rainbow nr 2, TUI nr 3.
                                                4. Czym się różni Playa de Palma od Jesolo czy Malii?
                                                Lido di Iesolo - to pólnocne Włochy z klimatem umiarkowanym czyli takim jak w Polsce tylko 3 stopnie cieplejszym.

                                            • wislok1 Re: Precz z rozumieniem Włoch jako krajem nart i 03.02.20, 16:23
                                              We Wloszech jest wypasione all inclusive, ale jednoczesnie ceny tego wypasionego AI
                                              sa takie, ze po prostu ludzie glosuja nogami i wybieraja Grecje czy Hiszpanie...
                                              Wypasione AI w Italii jest kosmicznie drogie....

                                              Dominuje w Italii sprzedawanie noclegow z wyzywieniem, czyli pokoj rodzinny, sniadania, obiady,kolacje, do posilkow wino dla doroslych o woda dla dzieci
                                              DO tego jest serwis plazowy
                                              I kompletnie to miejscowym wystarczy...
                                              Zarcie nie jest specjalnie wyszukane, ale jest smaczne, wino ujdzie, plaza jest fajna, okoliczne miejsowosci przesliczne...
                                              Czego chciec wiecej ?

                                              Sycylia to nie Majorka, gdzie imprezuja mlodzi ludzie, przepijaja ciezka kase,a spia w zasyfionych norach
                                              Ani Lido diJesolo,.gdzie wypoczywaja rodziny z dziecmi

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka