Czy Neapol..

IP: 195.94.210.* 25.04.05, 11:09
Czy Neapol jest bezpiecznym miastem? Dostałam propozycje pracy u znajomych
Włochów(opieka nad dzieckiem).Jednak mam byc tam zupełnie sama,bez znajomosci
włoskiego.Troche sie boje i mam watpliwosci Czy ktos z Was doswiadczonych i
zaznajomionych z tym miastem i krajem mógłby mi nieco rozjasnic jak tam
NAPRAWDE jest,bo słyszałam rózne opinie Dziekuje
    • Gość: bah7 Re: Czy Neapol... IP: *.portgdansk.pl 25.04.05, 11:30
      Neapolitańscy taksówkarze żegnają się z rodziną, gdy mają kurs do dzielnic
      Scampia i Secondigliano - Królestwa camorry (już ponad 130 ofiar wojny o
      władzę, toczonej od roku przez mafijny klan Paolo di Lauro)...

      Pzdr.

      bah7
      • Gość: aniat Re: Czy Neapol... IP: 195.94.210.* 25.04.05, 11:35
        Ja nawet tam nie będę miała sie z kim pozegnać:)))) Pocieszyłes mnie-dziekuje:)
        Tam juz NA PEWNO moja noga nie postanie.. Cos jeszcze z rad?
    • marghe_72 Re: Czy Neapol.. 25.04.05, 11:33
      a warszawscy taksówkarze unikają Pragi..
      • daisy123 Re: Czy Neapol.. 25.04.05, 15:20
        Tylko ze na Pradze nie ma codziennie ofiar smiertelnych.
        • Gość: marghe_72 Re: Czy Neapol.. IP: *.acn.waw.pl 25.04.05, 21:04
          a ofiary w Neapolu są rzecz jasna wśród turystów i cudzoziemców..


          • meisser Re: Czy Neapol.. 26.04.05, 07:10
            A moze zamiast dowcipów niskiego lotu doradzisz dziewczynie cos
            konstruktywnego,co?
            • vojager29 Re: Czy Neapol.. 26.04.05, 08:37
              Gość: bah7 25.04.2005 11:30 + odpowiedz


              Neapolitańscy taksówkarze żegnają się z rodziną, gdy mają kurs do dzielnic
              Scampia i Secondigliano - Królestwa camorry (już ponad 130 ofiar wojny o
              władzę, toczonej od roku przez mafijny klan Paolo di Lauro)...


              bah7 przerazasz mnie, wloska mafia zyje z turystow i sa oni dla niej jak swieta
              krowa w Indiach
              obawiam sie, ze na warszawskiej Pradze, mozna szybciej oberwac niz w Neapolu,
              to niesprawiedliwe cliche, wypaczajace rzeczywistosc, rozpowszechniane przez
              niektorych pseudo znawcow Wloch
              bah7, niepotrzebnie ulegasz niesprawdzonym pomowieniom, drobni zlodzieje sa
              wszedzie, takze w Szczecinie czy Gdansku a najwiecej wypadkow okradzenia,
              wynika z glupiej ludzkiej beztroski
              samotna kobieta narazona jest wszedzie jednakowo
              pozdrawiam
              • Gość: bah7 Re: Czy Neapol.. IP: *.crowley.pl 26.04.05, 10:11
                > bah7 przerazasz mnie...

                vojager29, nie trzeba było czytać, to było ostrzeżenie dla autorki tego wątku...

                > wloska mafia zyje z turystow i sa oni dla niej jak swieta krowa w Indiach...

                Póki się obcy (np. turyści) nie wtrącają do ich interesów, np. nie robią zdjęć
                w ich Królestwie, bo wtedy może nie skończyć się na zwykłym "Jatevenne!"...

                > to niesprawiedliwe cliche, wypaczajace rzeczywistosc, rozpowszechniane przez
                > niektorych pseudo znawcow Wloch

                No cóż, niestety, jestem pewien, że to ty znów piszesz to, co ci się tylko
                wydaje - ani nie byłeś w tych dzielnicach Neapolu, ani pewnie nawet nic nie
                czytałeś o nich.

                > bah7, niepotrzebnie ulegasz niesprawdzonym pomowieniom...

                Moje słowa to był tylko skrót wstępu z reportażu korespontenta BBC we Włoszech -
                myślę, że to wystarczająco wiarygodne źródło informacji.

                > drobni zlodzieje sa wszedzie...

                Tak, szczególnie w PL.
                Ale przeczytaj, najlepiej bardzo powolutku, co ja napisałem - pisałem o
                śmiertelnych ofiarach!
                Przez rok, do lutego'05, "ludzie honoru" (czyli mafiosi z camorry) ZAMORDOWALI
                135 osób w wojnie o ...

                Pozdrawiam

                bah7
    • Gość: marghe_72 Re: Czy Neapol.. IP: *.acn.waw.pl 26.04.05, 09:14
      no Vojager , czyzbym pierwszy raz sie z Tobą w 100% zgadzała?:)

      Aniut.. Neapol jest z pewnoscią dosc specyficznym miastem.. hałasliwym,
      gwarnym.. krzykliwym wręcz. Ale czy bardziej niebezpiecznym niz inne miasta?
      Nie sądzę.

      Przychylam sie do opinii Vojagera.

      • vojager29 Re: Czy Neapol.. 26.04.05, 09:47
        budujmy swiat na tym co na laczy a nie na tym co nas dzieli

        pozdrawiam
        • Gość: ANIA Re: Czy Neapol.. IP: *.swidnica.us 26.04.05, 14:07
          J byłam w Neapolu jest tam pięknie sama tam jade w maju lub czerwcu do
          pracy.Kto nie ryzykuje ten nie zyskuje pa
    • bynek Re: Czy Neapol.. 26.04.05, 14:12
      Niestety vojager ja też mam wrażenie ,że piszesz o czymś czego nie widziałeś.
      Tych co tam byli i dostrzegają niebezpieczeństwo nazywasz pseudoznawcami.
      Niestety, Neapol to nie jest bezpieczne miejsce dla polskiej dziewczyny.
      Zapewne nie doczytałeś, że dziewczyna wybiera się tam nie w celach
      turystycznych , lecz do pracy. To spora różnica. Nie będzie więc jak turyści
      mogła liczyć na taryfę ulgową. Tym bardziej, że nie jedzie tam na 2 dni
      żeby zobaczyć to i owo a potem z ulgą wyjechać, lecz na dłużej.
      Nie twierdzę, że nie powinna jechać. Ale nie bagatelizowałbym realnego
      niebezpieczeństwa. Nie tylko ze strony mafii ale także ze strony najróżniejszych
      dziwolągów, których jest tam sporo. Dużo będzie zależeć od dzielnicy, w której
      będzie mieszkać i żyć i pracować..
      Przyznam, że zawsze wyjeżdżając z Neapolu czułem ulgę, że znowu się udało.
      Niedawno w innym wątku napisałem:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=22174176&a=22756109
      • vojager29 Re: Czy Neapol.. 26.04.05, 14:31
        wyobraz sobie, ze mi nawet przez mysl nie przeszlo, zebys sie z moja opinia
        zgadzal
        byla to bardzo subiektywna ocena
        sa dzielnice w Warszawie, ktore staram sie omijac z daleka, ulomkiem nie
        jestem, mowie po polsku, nawet potrafie mowic stara czerniakowska gwara (moze
        dlatego) a wiec niby ten ze swoich
        bynek, zbyt czesto mijamy sie, oszczedz wiec sobie komentarze

      • Gość: marghe_72 Re: Czy Neapol.. IP: *.acn.waw.pl 26.04.05, 14:51
        Bynek.. to dziwolągi upodobały sobie Neapol? Li i jedynie?
        mnie tu zapachniało stereotypami

        • vojager29 Re: marghe_72, zostaw to 26.04.05, 15:02
          bynek wystepuje tu pod kilkoma postaciami, nie warto dyskutowac
          • Gość: marghe_72 Re: marghe_72, zostaw to IP: *.acn.waw.pl 26.04.05, 15:18
            Ok. W sumie nie ma tu o czym dyskutować.
          • bynek Re: marghe_72, zostaw to 26.04.05, 15:34
            Tak jak Vojager i Chiavone?
        • bynek Re: Czy Neapol.. 26.04.05, 16:37
          Te stereotypy nie biorą się z powietrza. Kiedyś, trzeba przyznać, że dość dawno
          mówiono nawet o rasie neapolitańskiej. Bardzo hermetyczne społeczeństwo,
          zajmujące się przez wieki korsarstwem. W starych dzielnicach gdzie, mieszkają
          rodziny w tych samych domach od setek lat, gdzie wszystko dzieje się w
          zamkniętym kręgu , wiele z dawnych przyzwyczajeń zostało (brak szacunku dla
          prawa, kierowanie się własnymi zasadami,bezwzględność). Dzisiaj jest to jeszcze
          wyraźnie widoczne w dzielnicy Hiszpańskiej i nie tylko. Czy tylko w Neapolu?
          Pewnie nie, także w innych miastach południa . W Neapolu jednak jest widoczne
          najwyraźniej i o nim tu rozmawiamy.
          • Gość: ANIa Re: Czy Neapol.. IP: *.swidnica.us 26.04.05, 17:29
            Ja tam pracowałam i wiem jaki jest neapol jeśli trafisz na dobrych ludzi to
            masz szczęście jak wszędzie ja osobiście poznałam fajne rodziny włoskie ale
            polki które tam są wcale nie są takie jak w polsce. Wszedzie jest
            niebezpiecznie nawet i w polsce.Ja kocham ten kraj jeśli nie zaakceptujesz tego
            kraju takim jakim jest tylko będziesz go zmieniał i porównywał do Polski to
            nigdy sie nie odnajdziesz inie będziesz szczęśliwy w tym kraju. To jest inna
            kultura zrozum.Ja osobiście uważam że jak zobaczysz ten kraj to albo go
            pokochasz albo znienawidzisz.Nie można sie kierowac jedną złą osobą i uogulniać.
    • Gość: Kiku_san Re: Czy Neapol.. IP: *.kom / *.kom-net.pl 26.04.05, 17:56
      Czytam wasze opinie z pewną ciekawością, bo byłam tam dawno temu, chyba ze
      dwadzieścia lat. Wtedy było to bardzo brudne miasto, krzykliwe, barwne,
      cudownie położone i chyba faktycznie dość niebezpieczne. Wydało mi się
      bardziej "włoskie" niż Rzym czy cokolwiek innego. Na pewno warto je zwiedzić.
      Nie wiem, jaki jest teraz, na pewno bardzo się zmienił, jak zresztą zmieniły
      się całe Włochy - to se ne wrati... ;-) Co do pracy: faktycznie, jak ktoś
      napisał, Polska też bywa niebezpieczna. Zależy, jak trafisz.
      • Gość: Adrianna9 Re: Czy Neapol.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 22:25
        Neapol???Nie jest taki straszny.Byłam kilka razy turystycznie z koleżanką i z
        mężem.Byliśmy na Secondigiliano dwa dni po szczelaninie mafiozów,w witrynach
        ślady po kulach ,helikopter krążył nad dzielnica.Była adrenalina w
        żyłach.Ogólnie wśród Polaków jest tam niebezpiecznie ale jeśli nie weszliśmy z
        nimi w konflikt to myśle że nie ma czego się obawiać.
        • vojager29 Re: uwaga, wybierajacy sie do W-wy 27.04.05, 08:29
          wiem, ze to o Neapolu ale jednak ...........
          wczoraj w W-wie, w centrum miasta, mozna mowic o wielkim szczesciu, ze zadna
          kula nie trafila przypadkowych osob

          a wiec drogi bah7, nie potrzeba jechac az tak daleko aby oberwac po glowie albo
          w glowe
          co do fotografowania, obawiam sie, ze robiac zdjecia na 10-cioleciu tez mozesz
          miec trudnosci z rodzima mafia, a znam to z autopsji a nie od reportera z BBC

          jak juz napisalem: dla samotnej kobiety, dziewczyny wszedzie moze byc
          niebezpiecznie i Neapol nie jest zadnym wyjatkiem
          sa to cliche, powielane z ust do ust
          pamietam, bedac pierwszy raz w Rzymie zapytalem ludzi, ktorych akurat
          wizytowalem o adres i w odpowiedzi uslyszalem - nie idz tam, to dzielnica
          zydowska !!!
          mysle, ze sie rozumiemy
          • Gość: bah7 Re: uwaga, wybierajacy sie do W-wy IP: *.portgdansk.pl 27.04.05, 09:08
            > wiem, ze to o Neapolu ale jednak ...........

            Tym razem całkowicie zgadzam się z tobą - piszesz zupełnie nie na temat i twoje
            posty chyba do niczego nie przydadzą się w Neapolu...

            A wątek mógłby być ciekawy, gdyby ci co wiedzą pisali, na co trzeba tam uważać,
            np.: czy częste są "wyrwy" przez skuterowców, jak nie być zaczepianą (jeśli
            akurat się nie chce być) itp.

            bah7
            • vojager29 Re: uwaga, wybierajacy sie do W-wy 27.04.05, 10:41
              > Tym razem całkowicie zgadzam się z tobą - piszesz zupełnie nie na temat i
              twoje
              >
              > posty chyba do niczego nie przydadzą się w Neapolu...

              mimo wszystko moga sie przydac, ten co sie tam wybiera nie bedzie zbyt
              strachliwy


              > A wątek mógłby być ciekawy, gdyby ci co wiedzą pisali, na co trzeba tam
              uważać,
              >
              > np.: czy częste są "wyrwy" przez skuterowców, jak nie być zaczepianą (jeśli
              > akurat się nie chce być) itp.

              o tym tez pisalem mniej wiecej w taki sposob - > a najwiecej wypadkow
              okradzenia,
              wynika z glupiej ludzkiej beztroski
              samotna kobieta narazona jest wszedzie jednakowo <

              bah7, czytaj uwazniej

              ps: zgadzam sie, ze sa ludzie bardziej pechowi od innych, ja jednak zawsze
              staram sie oceniac rzeczywistosc z wlasnych doswiadczen lub z doswiadczen
              ludzi, na ktorych moge polegac, szczegolnie rzeczywistosc, o ktorej tu mowa i
              nie dajmy sie zwariowac roznego rodzaju pismakom, bo oni piszac czesto
              niepotrzebnie (dla ich gazety napewno potrzebnie) dramatyzuja sytuacje lub
              zdarzenia, co jest powszechnie znane
              bah7, czy ty przestrzegasz z wlasnego doswiadczenia, spotkala cie jakas tam
              przykrosc, okradziono czy pobito cie w brutalny sposob, byles naocznym
              swiadkiem strzalaniny i tylko szczesliwym trafem uszlec z zyciem itd.

              nie, nic takiego nie mialo miejsca, nie podoba ci sie, ze sa wrzaskliwi, ze
              jest ciasno, ze sa moze troche napastliwi (wzrokowo) szczegolnie patrzac na
              ladna blondynke, ze przepychajac sie zjezdzaja z promu, ze zaslyszales jak to
              skuterowcy okradli "idiote wymachujacego torba wypchana forsa"
              alez to wszystko i dokladnie mozna spotkac w setkach innych miast Europy a
              harmider na naepolitanskich ulicach, jest tego miasta wizytowka "prawdziwa
              Italia"
              jak zapewne zdarzyles sie zorientowac, nie jestem zbyt wielkim
              zwolennikiem "poludniowcow" (wiem, musze byc ostrozny w nazewnictwie) ale nie
              lubie tez, jesli padaja na nich niesprawiedliwe, krzywdzace ich pomowienia

              pozdrawiam


          • bynek Re: uwaga, wybierajacy sie do W-wy 27.04.05, 10:51
            Vojager29 napisał:
            > co do fotografowania, obawiam sie, ze robiac zdjecia na 10-cioleciu tez
            mozesz
            > miec trudnosci z rodzima mafia, a znam to z autopsji a nie od reportera z BBC

            Wreszcie napisałeś w tym wątku o czymś, co znasz z autopsji, nie wątpię, że tam
            byłeś. Nie pisz jednak więcej o Neapolu, przynajmniej dopóki tam nie pojedziesz.
            • vojager29 Re: uwaga, wybierajacy sie do W-wy 27.04.05, 11:41
              szukasz draki, co ma udowodnic to twoje "odkrycie" ???

              odpowiedz na post, nie skierowny do ciebie (a moze wlasnie do ciebie, pardon)
              zaswiadcza kim wlasciwie jestes tu na forum - przynajmniej nie uzywaj roznych
              nickow w tym samym temacie

              jesli masz argumenty nie tylko z zakresu mlodzienczej wyobrazni, chetnie
              poczytam, w kazdym innym przypadku stajesz sie nudny
              • vojager29 Re: do bynka vel ..... 27.04.05, 12:00
                przynajmniej powinniscie sie roznic w ocenach albo w imie czego ta farsa ?

                chyba, ze wedle zasady - bedzie nas wiecej

                ps. wlasciwie mnie to nie obchodzi, kto pod czym sie ukrywa oby bylo to robione
                z pewna klasa i bez osobistych wycieczek, i bez licytacji kto i kiedy gdzie
                byl,
                uczono mnie, ze zdrowa polemika moze byc prowadzona pod warunkiem roznicy zdan
                i pogladow ale ciosy ponizej pasy sa niedopuszczalne
                ty bynek vel .......... musisz sie jeszcze duzo uczyc, bo nawet wiek nie
                zalatwia wszystkiego o ile wyrosles z pieluszek, pewnie tylko wzrostem

                to nie moja wina, ze dochodzi do tej wymiany zdan, ja pisze o Neapolu i
                Warszawie a ty usilujesz wyglaszac poglad o mnie
                • bynek Re: do bynka vel ..... 27.04.05, 12:44
                  Draki to zazwyczaj ty szukasz Vojager vel Chiavone. Również i w tym temacie.
                  Popatrz wyżej w swoich postach.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=23155544&a=23212591
                  Dobry obyczaj nakazuje pisać o miejscach , w których się było. Jeżeli piszesz
                  o miejscach , w których nie byłeś, to zwykła uczciwość nakazuje to wyraźnie
                  zaznaczyć.
                  Ja przynajmniej tak robię.
                  Poza tym jeżeli mnie oskarżasz, że używam różnych nicków w tym temacie to
                  to pójdź krok dalej i napisz jakich, rozwiej tę tajemnice do końca vojager vel
                  Chiavone. Chętnie poznam moje drugie oblicze.
                  Co do klasy i osobistych wycieczek to dam przykład TWOJEJ KLASY:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=22323883&a=22398946
                  To o taką klasę ci chodziło????
                  Takiej klasy ja rzeczywiscie nie reprezentuje.
                  Ja tylko stwierdzam,że nie byłeś w Neapolu, zaprzeczysz???
                  A ma to zasadniczy zwiazek z tematem i nie jest "osobista wycieczka"
                  Jeszcze raz pytam - zaprzeczysz???
                  • vojager29 Re: do bynka vel ..... 27.04.05, 12:50
                    tak i wiecej nie chce z toba dyskutowac, i jeszcze jedno, nie odzywaj sie nie
                    wywolany
                    • bynek odzywam sie nie wywołany 27.04.05, 13:03
                      Buhahaha!!! w dodatku jesteś kłamcą.
                      No a co z moimi nickami w tym wątku????? Wskaż je proszę!!!
                      Przepraszam pana Vojagera vel Chiavone ( z klasą) ,że śmiałem się
                      jeszcze odezwać.
                      Wiem ,wiem ty wolisz rozmawiać z takimi, którzy nigdzie nie byli i
                      wciskać im te twoje bajeczki.
                      Jesteś żałosny . Wybacz ale kiedyś musiałem to tobie powiedzieć.
    • Gość: jacektoyota Re: Czy Neapol.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 14:57
      Pierwsze wrazenie moze byc nieciekawe, ale jak juz troche pomieszkasz to mysle
      ze na pewno bedziesz tam chciala wracac. Fantastyczna atmosfera, wspaniali
      ludzie, najlepsza pizza na swiecie ;)
      • Gość: aniat Re: Czy Neapol.. IP: 195.94.210.* 28.04.05, 10:30
        Dziekuje za Wasze opinie. Jestem optymistka,wiec jade:)
        • Gość: marghe_72 Re: Czy Neapol.. IP: *.acn.waw.pl 28.04.05, 11:24
          szczesliwej podrózy
          i spróbuj pizzy u Da Michele..
        • Gość: aniat Re: Czy Neapol.. IP: 195.94.210.* 28.04.05, 13:44
          Dziekuje. O tej pizzy juz sporo czytałam na forum,wiec nie mam wyjscia,zeby nie
          sprobowac:)
Pełna wersja