O poludnu wloch

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.05, 19:01
CZy to prawda ze poludnie Wloch jest zupelnie inne niz polnoc i srodek?CZy to
nie stereotyp, ze ludzie sa otwarci goscinni ciekawi i bardzo zywiolowi?
    • marcomarek Re: O poludnu wloch 06.05.05, 19:38
      to prawda ze miedzi polnoc i poldunie jest roznica...

      • marcomarek Re: O poludnu wloch 06.05.05, 19:40
        ale polnoc tez otwarta gosczninna...misle ze na polnoc nie tak
        otwarte...bardzo konserwacijini
        • radioaktywny Re: O poludnu wloch 06.05.05, 20:20
          Moim zdaniem czesc polnocna Wloch jest bardziej dostatnia, europejska,
          anonimowa. Poludnie tego kraju to klimat otwartosci, goscinnosci i czegos co
          mozna nazwac "rodzinna atmosfera" co polnoc juz dawno zatracila.
          Pozdrawiam
    • Gość: marghe_72 Re: O poludnu wloch IP: *.acn.waw.pl 06.05.05, 21:07
      południe4 jest bardzie żywiołowe, glosne.. bardziej włoskie;-)
    • bynek Re: O poludnu wloch 06.05.05, 21:48
      Pewnie są różnice, ale nie aż takie skrajne.
      Na północy tez jest sporo życzliwych, gościnnych ludzi, gotowych
      nieść bezinteresowna pomoc. Miałem okazję tego doświadczyć na
      własnej skórze. Zwłaszcza dotyczy to mniejszych miejscowości i wsi.
      Pamiętam jak zabrakło mi paliwa w aucie, gdzieś w okolicach Sieny.
      Jeden z mieszkańców małej wioski sam zaproponował, że pojedzie do
      najbliższej stacji (15km ) po paliwo dla mnie. Potem siłą musiałem mu
      wciskać pieniądze za to paliwo, bo za żadne skarby nie chciał ich przyjąć.
      W ogóle Włosi są wspaniali. Jeszcze nigdy ze strony Włocha ani południu
      ani na północy nie spotkało mnie nic przykrego, wręcz przeciwnie.
      Czego nie mogę niestety powiedzieć np. o Francuzach.

      • marghe_72 Re: O poludnu wloch 06.05.05, 23:01
        Bynku.. czy ktokowliek z nas napisał, ze Włosi z pólnocy sa zimni,niezyczliwi i
        wyrachowani?
        • bynek Re: O poludnu wloch 09.05.05, 13:51
          Masz rację, dosłownie nikt tego jeszcze nie napisał, ale już temat wątku
          to sugeruje poprzez pytanie ” czy to prawda że, ....”
    • Gość: Ted Re: O poludnu wloch IP: *.crowley.pl 06.05.05, 21:52
      To zupełnie inny kraj i ludzie.Włosi z północy (patrz Liga Lombardzka) mówią
      o nich z pogardą "norte africanos" (niezasłużenie).Pacowałem z Włochami w tym z
      Sycylijczykami oraz bywałem na południu łącznie z Sycylią i Sardynią a także na
      wyspach Liparyjskich ( mieszkańcy małych wysp to chyba we wszystkich krajach
      specyficzny typ ludzi) i nawet w Trapani (uważanym za jeden z mateczników
      mafii) byłem pozdrawiany na ulicy przez obcych "tubylców".
      W moim odczuciu są uczciwsi niż Grecy.
      Fajne są zwłaszcza małe, nie skomercjalizowane miejscowości.
      Pozdrowienia.
      Ted
      • dorrit Re: O poludnu wloch 09.05.05, 09:27
        "Wlosi z polnocy mowia o nich..." - to ogromne uogolnienie, padajace czesto w
        trakcie klotni, ale nie w trakcie rzeczowych dyskusji... Tym bardziej, ze tzw.
        Wlosi z polnocy, zwl. w duzych miastach, sa bardzo przemieszani.
        • vojager29 Re: O poludnu wloch 09.05.05, 10:09
          wlasciwie Siena to juz poludnie, polnoc "konczy sie" na granicy Liguria- Emilia
          Romagna z Toscana, tak przynajmniej twierdzi Liga Polnoc

          ale do rzeczy, prosze o kilka praktycznych porad
          chcialbym zapytac bywalcow i znawcow Wloch, w ktorym miejscu widac roznice
          odczuwalna przez normalnego turyste tzn. jak normalny turysta, slabo albo wcale
          nie znajcy jezyka moze odczuc otwartosc, sympatie lub brak tych cech
          w jaki sposob my turysci mozemy odczuc roznice, miedzy sympatia wlocha a
          aroganctwem francuza

          • francja5 Re: O poludnu wloch 09.05.05, 10:30
            ktos napisal
            >byłem pozdrawiany na ulicy przez obcych "tubylców".<

            co prawda Austria czy Bayern, nie maja nic wspolnego z poludniem Wloch ale tam
            tez bedziesz pozdrawiany w mniejszych miejscowosciach co nie oznacza, ze cie
            zaraz pokochaja, maja tam taki zwyczaj jak dawniej na polskiej wsi
          • bynek Re: O poludnu wloch 09.05.05, 13:48
            Nie wiem czy można dziś napisać, że normalny turysta to taki, który nie zna
            języka lub zna b. słabo. Jakiego języka włoskiego, angielskiego,niemieckiego...?
            No ale jeżenli nawet nie zna się żadnego z obcych języków, to jest tyle środków
            wyrazu pozawerbalnego,że nie ma problemu z wyrażeniem w prostych gestach:
            sympatii, zrozumienia, wyrozumiałości, złości,lekceważenia.... ,że trzeb nie
            mieć oczu by tego nie zauważyć. Często takie gesty są wyraźniejsze i trudniej
            jest je ukryć lub wyrazić gdy nie są szczere. To chyba oczywiste, przynajmniej
            dla mnie.
            No ale jak do rzeczy to do rzeczy. Otóż ja nie dostrzegam istotnych,
            rzucających się w oczy normalnemu turyście, różnic w zachowaniu przeciętnego
            mieszkańca południa i północy Włoch. Co zresztą pisałem już wcześniej i nie
            raz. Nie twierdzę, że ich nie ma ale na tle tak innych od nas Włochów te
            różnice trochę się zacierają.Zapewne Polacy stale mieszkający we Włoszech widzą
            je wyraźniej.
            “Aroganctwo Francuzów” to już twoja opinia, chyba zresztą nie uzasadniona.
            Ale można u nich niekiedy dostrzec znacznie większy dystans w stosunku do
            cudzoziemców, może nawet lekkie lekceważenie. Włoch nie znający angielskiego
            jest lekko zawstydzony. Francuz oburza się, że to ty nie znasz francuskiego bo
            to przecież według nich najważniejszy język na świecie.
            • vojager29 Re: O poludnu wloch 09.05.05, 14:45
              bynek 06.05.2005 21:48
              W ogóle Włosi są wspaniali. Jeszcze nigdy ze strony Włocha ani południu
              ani na północy nie spotkało mnie nic przykrego, wręcz przeciwnie.
              Czego nie mogę niestety powiedzieć np. o Francuzach.

              ?????????

              >Włoch nie znający angielskiego jest lekko zawstydzony<
              czyzby Wloch, gdzies na prowincji, w malej knajpce czy hoteliku znal obce
              jezyki po za miejscowym dialektem ?
              mimo calej sympatii do Wlochow to chyba zbyt optymistyczne

              >Francuz oburza się, że to ty nie znasz francuskiego<
              nigdy nie zauwazylem, zeby sie oburzal co najwyzej wzruszy ramionami,
              ostatecznie jestes u niego i to ty musisz sie trudzic aby sie dogadac, moze to
              i nie jest zbyt wygodne ale taka jest rzeczywistosc ich mentalnosci no ale tu
              forum WLOCHY i co nam do Francuzow


            • Gość: funghettino Re: O poludnu wloch IP: *.pool82190.interbusiness.it 09.05.05, 15:36
              dla turysty nie ma absolutnie zadnej roznicy miedzy pn a pd szczegolnie ze
              spotyka sie on glownie z wlochami dla ktorych turysta jest zrodlem zarobku wiec
              sa niejako zmuszeni do okreslonego zachowania.
              na codzien wlosi z poludnia sa "cieplejsi" bardziej otwarci sympatyczniejsi
              jakby...co nie znaczy ze ci z pn sa wredni i niesympatyczni:)

              bynku, jestes pewien ze wloch nie znajaca angielskiego sie zawstydzi??? nie
              sadze...sprobuje sie dogdac w jakis inny sposob ale bedzie daleki od
              zawstydzenia-wlosi tez uwazaja ze jak przyjezdzasz do ich kraju to powinienes
              znac choc troche ich jezyk. moze i maja racje :)
              pozdrawiam
              • linn_linn Re: O poludnu wloch 09.05.05, 16:10
                Walizka pelna uprzedzen i stereotypow to nie najlpeszy sposob na wakacje. Gdyby
                jeszcze do tego doszly uprzedzenia Wlochow w stosunku do Polakow, byloby
                naprawde nieciekawie.
              • bynek Re: O poludnu wloch 09.05.05, 16:44
                Każdy, opisuje tu własne spostrzeżenia, takie są moje. Czy każdy
                Włoch czuje się zawstydzony,gdy wychodzi,że nie zna angielskiego?
                Pewnie nie, jednak najczęściej tak jest ale dotyczy to oczywiście ludzi z
                zajmujących się w jakiś sposób obsługą turystyczna, bo wydaje się jednak,
                że powinien znać. Trzeba jednak mieć trochę spostrzegawczości i potrafić
                to dostrzec.
                • Gość: funghettino Re: O poludnu wloch IP: *.pool82190.interbusiness.it 09.05.05, 20:56
                  ja nie mam zbyt wielkiego doswiaczenia z wlochem- "obsluga" turystycznym byc
                  moze wiec ze oni sie zawstydzaja i sluszni bo skoro to ich praca to powinni ten
                  cholerny angielski znac i juz. generalnie mialam na mysli ze sie nie wstydza,
                  szczegolnie ze malo ktory wloch zna angielski badz jakikolwiek inny jezyk
                  obcy...
                  • vojager29 Re: O poludnu wloch 09.05.05, 21:16
                    wydaje mi się, że to raczej ci co często bywają w Italii powinni się wstydzić,
                    że nie znają ich języka chociażby na poziomie zwykłej komunikacji
                    o ile mi wiadomo, Anglicy bywając najczęściej w Hiszpanii, chętnie uczą się
                    języka hiszpańskiego

                    • bynek Re: O poludnu wloch 09.05.05, 22:01
                      Mylisz vojager Anglików, którzy zamieszkali na stałe w słonecznej Hiszpanii
                      (kupili dom, ziemię lub spędzają tam emeryturę) z turystami. Turyści angielscy
                      rzadko posługują się innym językiem niż swój własny.
                      Ale widzę, że stale pracujesz nad sobą. Zacząłeś nawet używać polskich znaków
                      diaktrytycznych no, no, no!!! Godne pochwalenia

                      • vojager29 Re: nie czepiaj sie bo .............. 10.05.05, 07:42
                        ci odpowiem, az zajdzie ci w piety
                        jesli masz merytorycznie cos do powiedzenia to prosze ale osobiscie to sie
                        odp...dol
                        • dorrit nie zauwazylam... 10.05.05, 09:13
                          ...zeby Wlosi wstydzili sie czegokolwiek... Co do angielskiego - mam wrazenie,
                          ze wielu przekonanych jest, iz go zna, bo cos tam w pocie czola po angielsku
                          mowia. A jak to brzmi! Zreszta wiadomo jak - wystarczy posluchac wymowy
                          angielskich nazw we wloskim dubbingu filmowym albo przez spikerow w tv.
                          • linn_linn Re: nie zauwazylam... 10.05.05, 09:58
                            Zgadzam sie z Dorrit. Znajac 20 slow uwazaja, ze znaja angielski. Przynajmniej
                            w stopniu umozliwiajacym porozumienie sie. Jesli juz, wielu powinno sie
                            wstydzic, ze nie znaja dobrze wloskiego, a tez tego nie zauwazylam. W
                            dziedzinie jezykow obcych nie maja duzego talentu i wiele trzeba im wybaczyc.
                            Kiepscy nauczyciele angielskiego tez im w poprawieniu sytuacji nie pomagaja.
                            Wlasnie dlatego uwazam, ze mimo wszystko szybciej nauczy sie wloskiego turysta.
                            Jesli ktos kocha ten kraj, jest to najwygodniejsze.
                            • bynek Re: nie zauwazylam... 10.05.05, 10:47
                              Bez przesady, spotkałem też Włochów dobrze mówiących po angielsku.
                              Tylko znów przypomnę, że cały czas chodzi o tych pracujących w obsłudze
                              turystycznej.
                        • bynek Re: nie czepiaj sie bo .............. 10.05.05, 10:42
                          Hej Vojager! Tobie juz chyba nerwy puszczają :)))).
                          No, ale przynajmniej teraz już wiesz jak to jest kiedy się kogoś czepiasz.
                          Zwyczajnie sobie na to wszystko zasłużyłeś i sam o tym dobrze wiesz.
                          Zważ więc vojager co i do kogo piszesz, bo moja cierpliwość w stosunku do ciebie
                          zwyczajnie się skończyła. Dam juz tobie spokój ale pamiętaj, jak znowu
                          zaczniesz, to nie będzie zmiłuj się.
                          • vojager29 [...] 10.05.05, 10:46
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • bynek Re: nie czepiaj sie bo .............. 10.05.05, 10:53
                              Tak jak myślałem, nie zasługujesz na żadną litość.
                              • vojager29 Re: nie czepiaj sie bo .............. 10.05.05, 11:03
                                ja sie nad toba przestalem nawet litowac
                                zreszta szkoda kazdej sekundy na ciebie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja