Gość: ps
IP: *.piekary.net / *.netia.piekary.net
12.05.05, 12:46
Od jakiegoś czasu ciągle natykam się na zwrot "na Kalabrię", co bierze się
pewnie z bezkrytycznego powtarzania błędów niektórych biur podróży. Czy -
trzeba być konsekwentnym - zaczną się też wyjazdy NA Toskanię, NA Ligurię, NA
Umbrię itd.? No chyba, że chodzi o wyprawę wojenną (jak NA Berlin), wtedy
o.k.