Gość: MariuszW IP: 195.116.221.* 19.07.02, 08:32 ...się zameldować na Policji??? Nawet jeśli jadę tylko na 3 tyg, samodzielnie z namiotem nie wchodząc w drogę stróżom prawa ??? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: dorotek Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: *.citicorp.com 19.07.02, 09:47 najlepiej zadzwon do ambasady... tam udziela wszelkich informacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agator13 Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: *.ibb.waw.pl / *.ibb.waw.pl 19.07.02, 11:28 Tak, trzeba. W ciagu 8 dni od przekroczenia granicy nalezy zglosic sie na policje i podac adres pobytu. Gorzej jesli sie jezdzi po calych Wloszech- tak, jak zamierzam to zrobic w tym roku.Wtedy nie wiem, jak to zalatwic, ale pod koniec sierpnia bede wiedziec ;-). A gdzie dokladniej sie wybierasz? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MariuszW Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: 195.116.221.* 19.07.02, 13:43 Mam zamiar odwiedzić Toskanię. Jak mi wystarczy czasu to chcę skoczyć nad Lazurowe. Do Nicei na ok 1 tydzień. No i tu jest poważny problem, bo chcę raczej intensywnie się przemiszczać. Co robić? A co będzie jak mnie złapią? Jeśli juz coś będzie wiadomo z tym meldunkiem proszę nardzo o info na malika m.wachnicki@vector.com.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linn Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: *.dialup.tiscali.it 20.07.02, 08:02 Jesli bedziesz na campingu, to powinien Cie zameldowac / taki obowiazek maja hotele /. Moge sie dowiedziec w mojej prowincji. Jesli jest sie indywidualnie, np. u rodziny, nalezy w ciagu 8 dni zglosic sie na policje / Questura danej prowincji, zlozyc wniosek o "permesso di soggiorno". Dlugo sie na to czeka, ale to Cie nie obchodzi, gdyz dostajesz pokwitowanie i to mozesz okazywac w razie potzreby. Na szczescie jeszcze nie nalezy skladac odciskow palcow. Jesli zlapia Cie bez niczego, wydalaja, a to pociaga za soba rozne problemy. Nastepnym razem, jak bedziesz wjezdzal, popelniasz przestepstwo. Zreszta nowe prawo jeszcze nie obowiazuje, wiec o szczegolach trudno pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linn Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: *.dialup.tiscali.it 20.07.02, 08:03 Oczywiscie Questura stawia wymagania: pieniadze na pobyt, ubezpieczenie sanitarne, miejsce zamieszkania itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linn Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: *.dialup.tiscali.it 20.07.02, 08:44 Strony, ktore moga byc pomocne to www.poliziadistato.it / kliknij "stranieri", a potem juz jest kilka jezykow / oraz www.stranieriinitalia.it Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MariuszW Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: 195.116.73.* 20.07.02, 15:27 Dzieki Linn. Jeżeli będziesz wiedział coś więcej pisz na mój priva. Jest podany w wątku. Mariusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: les Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: *.radiozet.com.pl / 10.10.11.* 21.07.02, 00:27 wlasnie wrocilem - jezdzilem 3 tygodnie po dokladnie calym kraju- mialem stycznosc z policja - na szczescie z mojej inicjatywy i NIKT NIGDZIE nie pytal czy jestem gdzies "odhaczony" ze jestem tu i tu. Wloch u ktorego mieszkalem nawet nie wiedzial jak sie nazywam a nie byl to jakis tzw. prosty kolo, ktory sie nie zna na przepisach, tylko szacowny pan profesor. SPOKO! pozdro>les Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linn Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: *.dialup.tiscali.it 22.07.02, 08:19 Oczywiscie, ze jesli nikt nigdzie Cie nie zapyta, nie masz zadnych problemow. Na granicy, nawet gdyby zapytali o permesso, i tak Cie nie wydala. Juz wyjezdzasz. Jesli chodzi o profesora, gdyby przy okazji wydalo sie, ze u niego mieszkasz, mailby problemy. Od czasow Czerwonych Brygad obowiazuje prawo zobowiazujace do meldowania kazdej osoby przebywajacej w naszym mieszkaniu / ostatnio zwracaja na to wiecej uwagi /. Co nie znaczy, ze wszyscy tego prawa przestrzegaja. Jak bede wiedziala cos jescze, dam znac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MariuszW Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: 195.116.221.* 22.07.02, 11:14 OK czekam na każde info. Do Les'a: napisz mnie gdzie byłeś i co ciekawego polecasz, a co mam omijać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linn Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: *.dialup.tiscali.it 22.07.02, 12:09 Wlasnie sie skontaktowalam z "moja" Questura. Jesli pobyt jest krotszy niz 8 dni, nie trzeba prosic o "permesso". Jesli dluzszy, jest to konieczne / w ciagu 8 dni roboczych od wjazdu do Wloch /. Zapomnialam wczesniej dodac: nie zawsze trzeba jechac do stolicy prowincji. Jesli w danej miejscowosci jest komisariat policji / nie karabinierow /, to mozna sprobowac tam. Moga wniosek przekazac, choc nie wiem, czy wszyscy sie tym zajmuja. Bledna byla natomiast informacja dot. hoteli. Decyduje zawsze ilosc dni, nie miejsce. Ten, kto udziela noclegu / prywatnu, hotel, camping itd. /, jest zobowiazany zglosic ten fakt / meldunek /. Nie zastepuje to zgloszenia pobytu w sensie "permesso" / choc kiedys cos takiego slyszalam, moze niedokladnie /. Nie zmienia to faktu, ze wiekszosc osob goszczacych kogos w domu, tego nie robi. Do Elsa: jesli pytasz o droge to jasne, ze nikt o nic Cie nie zapyta / chyba, ze bylby nadgorliwy /. Jesli kontakt nastapilby z jego inicjatywy, pytaja o dokumenty. Co do profesora, nie znam czlowieka, ale wydaje mi sie dziwne, ze gosci kogos nie pytajac o nazwisko. W ogole widac, ze malo poznales Wlochy i Wlochow. Zawsze radze, to co sie widzi i slyszy dzielic na czworo. Taka specyfika. Kazdy Wloch to doktor, profesor, a co najmniej maestro / nawet jesli, to nic to nie znaczy /. Po drugie: "fatta la legge, trovato l'inganno" czyli "ustanowione prawo, znaleziona furtka" / taki jest sens /. 80% kierowcow nie zapina pasow, 25% ogolu nie placi podatkow, kto smaruje, ten jedzie... Dziesiatki tysiecy cudzoziemcow siedza tu nielegalnie, ale co z tego. Sprobuj porozmawiac z kims, kogo wydalili, a wtedy bedziesz wiedzial, co ryzykowales. Nie kazdy chce, szczegolnie, jesli chce odwiedzac inne kraje UE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MariuszW Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: 195.116.221.* 22.07.02, 12:24 Linn: Czyli jak będę we Włoszech do 8 dni roboczych nie muszę nigdzie jechać i się meldować. Ale to tylko w przypadku gdy na granicy wlepią mi pieczątkę do paszportu. Jeśli mi takiej pieczątki nie wlepią to zawsze mogę powiedzieć, że jestem np. od dwóch dni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linn Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: *.dialup.tiscali.it 22.07.02, 12:30 Jeszcze jedno, pan profesor Cie nie zglosil, gdyz musialby zapalcic podatek. Nawet gdyby nie bral pieniedzy, musialby to zglosic. Poza tym, chcesz powiedziec, ze ja nie znam wloskiego prawa? Lepiej od wielu Wlochow, w tym mojego meza. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MariuszW Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: 195.116.221.* 22.07.02, 13:05 Linn: A może dasz radę polecić mi jakieś fajny Aqua Park w Toskanii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LES Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: *.radiozet.com.pl / 10.10.11.* 22.07.02, 14:36 O matko, LINN chyba sie nie obrazasz? Wcale nie mowie, ze nie znasz wloskiego prawa. Moze z tym meldowaniem jest tak jak np z kupowaniem w Polsce biletu dla dziecka w PKP - zgodnie z rozporządzeniem min. infrastruktury - kiedy jedziesz z malym dzieckiem , zwolnionym z oplat - powininies kupic w kasie bilet za zero zloty - to nie zart! Musi sie po prostu zgadzac w ksiegach naszej kochanej PKP. Na szczescie 99% konduktorow to olewa. pozdro>>les Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agator13 Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: *.ibb.waw.pl 22.07.02, 13:10 Linn, a czy mogalbys sie dowiedziec, jak zalatwic pozwolenie, kiedy sie krazy samochodem po kraju ( prawie codziennie w innym miejscu) i o stalym miejscu pobytu nie ma mowy. Bede wdzieczna za pomoc. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linn Re: Czy to prawda, że po przyjeździe do Włoch trz IP: *.dialup.tiscali.it 23.07.02, 07:55 Oczywiscie, ze sie nie obrazam, tyle, ze Twoj post nie brzmail najlepiej / kiedy pisales o zaletach profesora /. Co do krazenia po kraju, jest tak samo. Jesli do osmiu dni, nic nie trzeba. Jesli wiecej, niestety trzeba w ciagu tych pierwszych dni wybrac jakas Questure i tam zlozyc wniosek. Najlepiej, gdyby nie byl to np. Mediolan, gdyz tam beda kolejki. W mojej bardzo sie poprawilo w ciagu ostatnich 10 lat, ale nie ma tu duzo cudzoziemcow. Wniosek sie sklada, ale potem mozna / w razie czego / legitymowac sie tylko pokwitowaniem i samego "permesso" mozna nie odbierac. Trudno organizowac swoje wakacje, majac na wzgledzie "przepustowosc" urzedu. Nie wiem, jak turystycznie, ale ja zwykle czekalam okolo 3 tygodni. Na poczatku nawet 9 miesiecy, ale od tego czasu sie przeorganizowali. Jeszcze jedno, przy wyjezdzie z Wloch "permesso" nalezy oddac sluzbom granicznym. Moze zdziwi Was to, co napisalam, ale bylam kilkukrotnie swiadkiem, jak Austriacy / w nocy / wyrzucali z autokary osoby, ktore dawno juz zapomnialy, ze ktos kiedys wydalil je z jakiegos kraju. Raz "wyproszono" kobiete z 2-letnim dzieckiem. Warto narazac sie na cos takiego? Odpowiedz Link Zgłoś