Dodaj do ulubionych

co sądzicie o ludziach z Włoch ?

IP: *.orasoft.net.pl 13.07.05, 20:23
Cześć,
byłam we Włoszech dwa tygodnie (pierwszy raz) i doszłam do wniosku, że Włosi
to w większości nie uprzejmi i nie mili ludzie. Zarozumiali i
nietolerancyjni. Turystów traktują jak wrogów.
Nie chcę wyjść na osobę nietolerancyjną, dobrze wiem, że kazdy naród to inna
specyfika zachowań, ale jestem ciekawa czy ktoś z Was odniósł podobne
wrażenie..

Moim zdaniem oni nawet nie starają się być mili bo wiedzą, że mają tak piękny
kraj, do którego i tak będa przyjeżdzać rzesze tusystów.

Moje spostrzeżenia nie dotyczą oczywiście wszystkich Włochów. Spotkałam
ludzi uprzejmych i pozytywnie nastawionych, niestety była to mniejszość.

Obserwuj wątek
    • lalka_01 Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? 14.07.05, 10:27
      wiesz Kasiu, zalezy z kim ich porownujesz...Ja sie tam czuje duzo naturalniej i
      swobodniej niz w Niemczech, w ktorych mieszkam, tak jakos swojsko :-). Moja
      znajomosc Wlochow ogranicza sie jednak tylko do malenkiego toskanskiego
      miasteczka, w ktorym Niemcy wybudowali sobie zespol apartamentow. Tubylcy na
      tym korzystaja - ktos zarabia na sprzataniu, sklepiki maja w sezonie dwa razy
      wiekszy utarg, ksiadz na tacy dwa razy wiecej grosza i...zaakcepowali obcych.
      Ani przez moment nie czulam sie tam intruzem a jesli ktos sie do mnie
      usmiechal, bylam pewna, ze to szczere. Syn uwielbial chodzic rano po bulki, bo
      tam ze sprzedawca prowadzili specyficzna rozmowe na migi, pelna wyglupiania
      sie. Tak bylo w "moim" miasteczku. Wlosi z wielkich centrow turystycznych to
      tylko sprzedawcy biletow do muzeow, sklepikarze i restauratorzy - innych nie
      poznalam. Nigdy nic mnie nie urazilo.
      Acha, jeszcze jedno - Niemcy swoje apartamenty "schowali", dostosowali je
      stylem do architektury miasteczka, sa nie do poznania i w niczym nie zmienily
      jego uroczego charakteru. Przybysze nie sa aroganccy, wiec czemu miejscowi
      mieliby byc?
        • Gość: ala279 Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 11:59
          Witam.
          Ja tam bardzo ich lubie, choć muszę przyznać, że są bardzo spacyficzni. Nie
          spotkałam sie jednak z niemiłym traktowaniem, nawet jeśli wiedzieli, że
          pochodzę z Polski. Wypytywali, byli ciekawi jak tam u nas jest. Jutro właśnie
          przyjeżdżają do mnie goście z Włoch, tak zafascynowani polskością. Mam
          nadzieję, że będą się czuć równie dobrze tutaj jak ja tam.
          • linn_linn Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? 14.07.05, 13:58
            Oczywiscie, ze sa ciekawi swiata i ludzi. Znam ich od 15 lat i bardzo sie w tym
            czasie zmienili. O wiele wiecej podrozuja, cudzoziemcy czesto naleza do ich
            scislego grona znajomych, nie sa idealami / a kto jest /, ale na ich pomoc
            mozna liczyc. A ze nie wszyscy sa tacy... My tez mamy mnostwo wad... nawet
            wiecej... Charakter mamy bardzo podobny do wloskiego, ale nie lubimy sie do
            tego przyznawac.
      • Gość: kasia Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? IP: *.orasoft.net.pl 14.07.05, 14:58
        yhm... czyli to tylko moje spostrzeżenia...
        Ja też spotkałam wielu sympatycznych i miłych Włochów, ale w większości byli to
        mieszkańcy południa. Ci z bogatej północy raczej nie silili sie na uprzejmości,
        choć byli oczwiście wśród nich tacy, którzy stanowili wyjątek...

        Nie generalizuję. Nie to było było celem mojego pytania. Chciałam usłyszeć
        Wasze opinie, bo jak słusznie ktoś zauważył, dwa tygodnie to bardzo mało aby
        poznac jakiś naród.
        Po dwóch tygodniach jestem jedynie zdania, że o wiele lepiej zostałam przyjęta
        jako turystka w Skandynawii czy choćby w Grecji niż we Włoszech..

        Wiem również, że Polacy to bardzo specyficzny naród i być może właśnie dlatego,
        że jesteśmy (tak samo jak oni) - trochę zarozumiali i pyszni - tak mnie
        wkurzali...:-)

        Pozdrawiam
        K.
    • Gość: rej Włosi są mili :-) IP: 83.238.11.* 14.07.05, 15:10
      Mnie ze strony Włochów spotkały same miłe rzeczy, nawet w miejscach gdzie byłem
      jednym z wielu turystów. Zawsze są chętni do pomocy, nawet jeśli zupełnie nie
      mogą się z Tobą porozumieć są gotowi poświęcić ci czas.

      Nawet w miejscach gdzie turystów jest multum (Toskania, Florencja) a oni nie nie
      mogą na tym zyskać bo np. nie mają wolnych pokoi ale i tak z Tobą porozmawiają miło.

      Dwa przykłady - raz w Calgiari starsza pani idąca obok nas ulicą zaczęła do nas
      mówić po włosku - pokazała nam, że mijamy jedną z atrakcji miasta i warto tam
      wejść. Drugi raz podobna sytuacja w Genui - starszy Włoch używając kilku znanych
      mu słów w obcym języku skierował nas w stronę domu z piękną, odrestaurowaną
      klatką. Nic na tym nie zyskali a my byliśmy typową stonką turystyczną.

      Nie mowię o tysiącu innych miłych sytuacji. A niemiłych wcale nie pamiętam.

      Co jest fajne, to że nigdy nie w przeciwieństwie do innych krajów, nie ma
      wciskania turystom na siłę wszelkiego badziewia. nawer ci goście z okularami we
      Florencji (choć to nie są Włosi :-)

      Włosi są zrelaksowani, natomiast fakt że czasem nerwowi, jak to południowcy ale
      to nie jest przeważnie obraźliwe. Nawet klaksony tam są raczej ostrzeżeniem niż
      chamskim krzykiem.

      Wolę atmosferę Włoch ze względu właśnie na ludzi bardziej niż Francję, Niemcy
      (choć nic nie mam przeciw Niemcom) albo Hiszpanię (choć ci sa podobni ale mniej
      przyjaźni)
      • Gość: kasia Re: Włosi są mili :-) IP: *.orasoft.net.pl 14.07.05, 15:22
        tak, musze przynac Ci rację, ja też się spotkałam z takimi sytuacjami, gdzie
        starsi ludzie opowiadali coś po włosku i kierowali nas we właściwe miejsca jak
        zauważyli, że stoimi z przewodnikiem w ręku i się rozglądamy. To fakt, coś
        takiego często się zdarzało..

        Ale z tymi klaksonami to bym polemizowała.... :-)
        • toper_toper Re: Włosi są mili :-) 14.07.05, 15:48
          właśnie klaksony są spoko, nie trabią na kogoś kto sobie stanął na środku i
          uciął pogawędkę, najczęściej słychać skutery, które trąbią podczas wyprzedzania,
          bo nie chcą być rozjechane ;)
          Ja byłem bardzo zdziwiony tym, że pomimo pozorngo chaosu, hałasu ruch drogowy
          odbywa się całkiem sprawnie i jest dużo mniej agresji niż u nas, ale też mniej
          uprzejmości. Przechodzień nie ma nawet na pasach większych praw, nie wpuszczają
          włączających się do ruchu (sami się wpychają) itd. ale nie ma przy tym
          trąbienia, gestów itp.
          Tak przynajmniej wyglądało to na mojej trasie Wenecja-Rzym-Sorrento-Gargana-Wenecja
          A sami Włosi... jeszcze nikt nie próbował nas tyle razy oszukać przy wydawaniu
          reszty co we Włoszech... Nawet bilter w Watykanie próbował numery z
          "zapomnianiem" wydania banknotu. Wygląda to tak, że płacimy 7E, dajemy 20E w
          banknocie, wydają 3E i "zapominają" dodać 10E. Dopiero po dłuższym patrzeniu w
          oczy nagle sobie "przypominają".
          Poza tym okradli nas w metrze w Rzymie :(
          Poza tym sa OK, bardzo sympatyczni :)
          Pozdrawiam
          Toper
        • radioaktywny Re: Włosi są mili :-) 14.07.05, 16:00
          Wlosi maja temperament i sa szalenie zywiolowi, ale nie ma w nich typowej dla
          polakow agresji. Ich glosne sprzeczki, zaczynaja sie i koncza na glosnym krzyku
          i gestykulacji.
          Czeste uzywanie klaksonu to ich sposob na zycie, im starczy w samochodzie ten
          sprzet oraz kierownica i pedal gazu:-)
          Nigdy z ich strony nie spotkalem sie z niechecia czy chamstwem tak typowym nad
          Wisla, malo tego, gdy w Rzymie moja tesciowa przewrocila sie na prostej drodze
          i rzucilem sie jej pomoc zostalem stanowczo odepchniety przez kilku Wlochow,
          ktorzy byli szybsi i blizej. To oni podnosili moja tesciowa, delikatnie
          sprawdzali czy jest cała i gotowi byli ja niesc do najblizszego lekarza.
          A ja naprawde chcialem jej pomoc !!!!! :-)
          Uwielbiam ten kraj i jego mieszkancow :-)
          Pozdrawiam

          Ps. Od ubieglego roku opinie o polakach skutecznie psuja sami rodacy jadacy tam
          do pracy. Bylem swiadkiem godnych ubolewania zachowan spowodowanych nadmiarem
          wloskiego alkoholu, widzialem wzrok wlochow.
          Nie potrafimy sie zachowac, a chcemy aby inni mieli do nas szacunek.
          Trzeba troche na niego zapracowac....
          • Gość: 2x okradziony Re: Włosi są mili :-) IP: 213.17.166.* 14.07.05, 16:28
            Mili to może i są. Mnie w Rzymie w metrze też spotkała niemiła przygoda
            mianowicie jak byłem na pogrzebie Naszego Papieża skradziono mi portfel z
            dowodem os. i kartami ale jak zwrtóciłem się o pomoc do Policji starali się być
            mili ( choć nikt w ząb nie mówił inaczej niż po włosku) natomiast drugi raz
            jak byłem- tydzień temu w Pesciera, skradziono mi rower choć był spięty razem z
            innymi dwoma rowerami. Przecięli linkę zabezpieczającą i zabrali rower córki.
            Pal licho, fortunę nie kosztował ale dzieciak miał już zepsute wakacje i swoje
            zdanie nt Włochów.
            Od teraz pilnuję się już tam jak w Polsce............
              • Gość: kasia Re: Włosi są mili :-) IP: *.orasoft.net.pl 14.07.05, 17:27
                z zapominaniem wydawania reszty - to istna plaga..

                ale np. na południu, Włochom nie chciało się nabijac wszystkiego na kasę, tylko
                liczyli w pamięci, tym razem na nasza korzyśc..:-)

                jeśli chodzi o jazdę samochodem... to jeżdzą o wiele lepiej od POlaków,
                wkurzające są natomiast te ich "postoje" na awaryjnych i udawanie, że się nie
                widzi pieszych..:-)
                • Gość: rej Re: Włosi są mili :-) IP: 83.238.11.* 15.07.05, 14:04
                  Kradzieże są zawsze plagą tam gdzie są turyści. Ale mnie nikt nigdy nie okradł
                  ani w Polsce ani za granicą więc może nie uważam tego za realne zagrożenie.
                  Byłem w gorszych miejscach pod względem nagabywania turystów i kradzieży -
                  Maroko, Ameryka Łac, Kuba. Najbezpieczniejszym miejscem jest o dziwo Moskwa :-)
                  Sorry ale np. w Niemczech jak jesteś cudzoziemcem to dziwnie na Ciebie patrzą,
                  jak na obcego. We Francji są nieuprzejmi. Hiszpanie zawsze trochę zirytowani. To
                  wszystko sa nieuprawnione uogolnienia :-)
                  Włochy są dla mnie najmilszym krajem w Europie własnie dzięku Włochom :-)
        • Gość: Szpaku Klaksony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 21:49
          jezdzilem po Wloszech przez dwa tygodnie i wiem ze taki klakson to czesciej
          pozdrowienie lub ostrzezenie o zblizaniu sie skrzyzowania z droga
          podporzadkowana i z tego co zauwazylem sprawdza sie to...sam w koncu zaczelem
          dawac na wszelki wypadek sygnal ze nadjezdzam :))
          czasem sie niepokoja pod swiatlami..ale gdzie tam im do nas...niech by sie komus
          zepsul pojazd na swiatlach w naszym kraju..lale by bylo
    • porrka Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? 15.07.05, 11:19
      W Rzymie gdzie mieszkam, ludzie sa bardzo uprzejmi i usmiechnieci (to napewno
      przez to slonce :)). Pomimo, ze mam problemy z wloskim im to nie przeszkadza..
      mowia powoli tak, abym zrozumiala. Wg mnie jest ok. Pomijajac wariatow, ktorzy
      potrafia sledzic cie cala droge ze sklepu, jechac pod prad zeby dowiedziec sie
      jak masz na imie czy cos takiego :-/ Takie sytuacje sa dla mnie meczace, wczoraj
      np. pierwszy raz w zyciu balam sie faceta :-(. No i od jakiegos czasu juz nie
      biegam wieczorem w samotnosci :-/.
      Podsumowujac.. oprocz napalencow Wlosi sa naprawde super jako spoleczenstwo...
      Jako "obca" nie jestem odrzucana, co sprawia, ze czuje sie dobrze wsrod nich,
      nie ma chorych klimatow, nikt nie patrzy spod lba, nie obgaduje itp. Jak dla
      mnie jest ok.

      Pozdrawiam
      • vojager29 Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? 15.07.05, 11:45
        Gość: kasia 14.07.2005 14:58 + odpowiedz



        Wiem również, że Polacy to bardzo specyficzny naród i być może właśnie dlatego,
        że jesteśmy (tak samo jak oni) - trochę zarozumiali i pyszni - tak mnie
        wkurzali...:-)

        Pozdrawiam
        K.

        my Polacy moja droga, nie jestesmy zarozumiali i pyszni bo niby z czego ale
        kompletnie zakompleksiali, prowincjonalni i poczucie mniejszej wartosci
        probujemy okryc pseudo pycha

        co do Wlochow "tych z polnocy" to podobnie jak z "warszawiakami", najgorsi sa
        ci co to dopiero tam zamieszkali
    • Gość: Goga Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? IP: *.bj.uj.edu.pl 20.07.05, 12:10
      Ja też dorzucę swoje 3 grosze. Byłam we Włoszech 4 razy, zawsze wakacyjnie. I
      wiecie co - zakochałam się w tym kraju i w tych ludziach od pierwszego
      wejrzenia. Przede wszystkim ujmuje mnie ich naturalna żywiołowość, witalność,
      ogromna radość życia. Ludzie przypadkowo spotkani okazują zainteresowanie,
      życzliwą pomoc. Zgadzam się z przedmówcami że są hałaśliwi, ale mnie to
      kompletnie nie razi, wręcz przeciwnie. Lubię obserwować włoski styl życia - ich
      biesiadowanie, relacje rodzinne (obserwowałam to czasem np. na kempingach,
      nawet poza Włochami).Kiedy przysłuchuję się ich pięknej mowie - dla samego
      brzmienia, bo nie znam włoskiego - najczęściej wyławiam słówko "mangiare", co
      mnie bawi i wzrusza. Bardzo tęsknię za tym krajem i jego mieszkańcami. Jasne,
      że są to wrażenia turystki, zapewne życie codzienne jakoś zweryfikowałoby tę
      opinię, ale póki co jestem zagorzałą italomanką!
    • marafioti Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? 22.07.05, 21:45
      mysla ze wystarczy byc wlochem a jest sie panem Bogiem , nie grzeczni oblesni,
      malo wyksztalceni zacofani, malo elastyczni wiem bo mieszkam ponad dwa lata i
      doznalam na wlasnej skorze upokorzenia ze albo sie sprzedaje gdzies klubie, a
      max moge myc podlogi ale zebym znala jezyk angielski(dom prywatny.) dlatego
      rzucam to wszystko i wole zarabiac 1000 zl w Polsce i zyc spokojniej.
      apropo moim mezem jest wloch ale chyba nie miesci sie w opisie
      pa
    • gironde NIESTETY POLACCO MAJĄ NIE NAJLEPSZĄ OPINIE U WŁOCH 23.07.05, 09:51
      Byłem dwa lata temu; ponad dwa tygodnie i tydzień na Sycylii. Byłem jako turysta
      i tylko turysta. Niestety takich, naszych rodaków jest niewielu. Większość
      Polacco kojarzy się włochom z biedotą szukającą jakiejkolwiek pracy i u nich
      był taki okres, że jeżdzili do bogatszych krajów za pracą. Było mi bardzo
      przykro gdy nawet w najmniejszej dziurze na Sycylii zetkneli się z takimi,
      naszymi rodakami. Co zauważyłem to to, że Włosi lubią Francuzów i chętnie uczą
      się francuskiego. Nie przepadają za Niemcami ale ich szanują bo ci mają
      pieniądze. W Palermo w sklepie z pamiątkami odmówiono mi obsługi ale
      sprzedającym był irakijczyk, który niemiłosiernie przklinał po francusku na
      polaków za wojne w Iraku. Olałem go i wybrałem inny sklep w końcu to jego
      strata. Niestety dopuki do Włoch będą przybywać ludzie z Polski, których nie
      stać na turystykę będziemy zostawiać po sobie takie opinie, że wstyd się
      przyznać do narodowości.
          • poster012 Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? 02.08.05, 06:35
            Mikołaju nie dziw się. Jak w Polsce traktuje się przybyszy zza wschodniej
            granicy jak biednych roboli na czarno i taki wizerunek już się utrwalił.
            Nagle w drogim polskim pensjonacie zjawia się turysta ze wschodu z kasą czy nie
            potrakowano by go tak jak ciebie we włoszech. Jeżeli włosi spotykają tylko
            takich polacco, którzy szukają jakiejkolwiek pracy bez grosza przy duszy,
            chcących spać na dziko np. na plaży (czytałem na tym forum)to niestety
            utrwalamy taki nasz wizerunek. Bardzo nad tym ubolewam,że traktują nas jak
            chołote.
            • vojager29 Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? 02.08.05, 10:39
              poster012 napisał:

              > Mikołaju nie dziw się. Jak w Polsce traktuje się przybyszy zza wschodniej
              > granicy jak biednych roboli na czarno i taki wizerunek już się utrwalił.
              > Nagle w drogim polskim pensjonacie zjawia się turysta ze wschodu z kasą czy
              nie
              >
              > potrakowano by go tak jak ciebie we włoszech. Jeżeli włosi spotykają tylko
              > takich polacco, którzy szukają jakiejkolwiek pracy bez grosza przy duszy,
              > chcących spać na dziko np. na plaży (czytałem na tym forum)to niestety
              > utrwalamy taki nasz wizerunek. Bardzo nad tym ubolewam,że traktują nas jak
              > chołote.

              ja bym ujal to tak: ten co placi 200 euro za nocleg, nie powinien
              miec "przykrosci" z tytulu, iz jest Polakiem, w hotelach tej kategorii
              wszystkich traktuje sie jednakowo pod warunkiem, ze gosc zachowuje sie
              kulturalnie i nie sadzi sie "na kogos, kto ma pieniadze"
              "biednych rodakow, chcacych przespac sie za 20 euro" tam sie nie widuje a wiec
              obsluga hotelowo-restauracyjna nie ma zadnego do takich stosunku
    • traduttore Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? 27.07.05, 22:48
      te osoby ktore spotkały sie z nieuprzejmościa Włochów, niech przyznają sie czy
      przynajmniej spróbowały nawiazać kontakt za pomocą uśmiechu na twarzy?
      Raczej nie - to są te generacje ludzi polaków, którzy nie posiadają ekspresji na
      twarzy, oczekują natomiast żeby wszyscy byli uprzejmi i grzeczni bo przecież oni
      są klientami, turystami itp....
      Jeżeli Włosi ludzie pogody ducha, szczęścia rodzinnego są niemili to jaki naród
      jest uprzejmy, Sakndynawii, zimni jak lód ze sztucznym uśmiechem to wam się podoba?

      pozdrawiam wszystkich i życzę wszystkim temperamentu i usmiechu w stylu made in
      iatly!!!!
      • funghettino Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? 28.07.05, 01:34
        wg mnie wlosi to narod jednak troche(a nawet bardzo) zapatrzony w siebie,
        dlatego czasami miejscowi moga wydawac sie nieuprzejmi...w sytuacji w ktorej
        ktos jest "nietutejszy" wlosi nie zwracja wiekszej uwagi na uprzejmosc. a
        oczywiscie usmiechnieci itd, ale zawsze zdystansowani. natomist jezeli
        zaakceptuja sie jako swojego, to juz zupelnie inna historia. takie jest moje
        doswiadczenie z wlochami jako bylej turyski i obecnej mieszkanki.

        a, i jeszcze cos. nikt nigdy mi nie powiedzial ani nie dal odczuc ze jestem
        gorsza albo ze nadaje sie tylko do sprzatania albo na rure...jezeli ktos tak
        sie czuje to radze zmienic towarzystwo...i wspolczuje braku umiejetnosci
        znajdowania znajomych na poziomie

        pozdrawiam zawsze goraco
        fun
        • vojager29 Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? 28.07.05, 10:24
          Gość: MIKOŁAJ 25.07.2005 23:20 + odpowiedz


          >Ja też mam niemiłe wrażenia. Albo traktowano mnie jak robotnika, który
          >przyjechał na zarobek.. albo jak ze wschodniej mafii. Nie życze sobie płacić
          >200 euro za nocleg i być obrażany..więcej nie pojadę tam na wakacje.





          ano wlasnie, majac 200 euro nie powinno sie ruszac dalej jak do Wloch pod
          warszawa
          ps: gdybys placil 200 euro za nocleg nie mialbys tych "klopotow"


          < funghettino 28.07.2005 01:34
          <ale zawsze zdystansowani. natomist jezeli
          <zaakceptuja sie jako swojego, to juz zupelnie inna historia. takie jest moje
          <doswiadczenie z wlochami jako bylej turyski i obecnej mieszkanki.

          czyz nie jest tak wszedzie ?


          traduttore 27.07.2005 22:48 + odpowiedz
          >Sakndynawii, zimni jak lód ze sztucznym uśmiechem to wam się podoba?

          tak, bo za moje pieniadze zawsze bede mial usmiech, nie do pieniedzy bo tych
          maja oni dosyc ale do czlowieka (usmiechaja sie takze do siebie)




          • Gość: MIKOŁAJ Re: do vojager29 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.07.05, 14:22
            Masz problemy ze zrozumieniem tekstu? A więc raz jeszcze....
            Nie życzę sobie.. czyli nie chcę, aby w sytuacji gdy ja za 1 (jeden)nocleg
            płacę 200 euro..rano podczas śniadania pani kelnerka była opryskliwa..a cała
            obsługa była zdziwiona skąd Polak ma tyle pieniędzy. Zdarzyło się to niedaleko
            Genui.
            To tylko jedna z niemiłych sytacji, które spotkały mnie podczas miesięcznego
            pobytu we Włoszech.
            I teraz odpowiedz mi jak rozumiesz swoją dobrą radę...
    • erka44 Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? 31.07.05, 23:31
      We Włoszech byłam raz,w ubiegłym roku i mogę o tych ludziach mówic tylko z
      ogromną symoatią, nie znam włoskiego,znam tylko angileski,co nie ułatwiało
      komunikacji , ale zawsze mogłam liczyć na ich ogromną życzliwość i chęć
      pomocy,ze podam 2 przykłady ,raz chciałam kupic masło,w sklepie były 2
      gatunki,jeden bardzo tani,ale nikt go nie brał i 3 razy droższe,ktore
      systematycznie ubywało,zwróciłam się więc do pani,ktora wyglądała na klasyczną
      gospodynię domowa i po angielsku poprosiłam o rade,nie wiem ile zrozumiala,ale
      wyjeła to tanie z mojego koszyka,włożyła to droższe i poszła,ja jej
      uwierzyłam ,ze udzieliła mi dobrej rady,masło było dobre,podobnie gdy
      opuszczaliśmy nasz apartament,oczekiwałam przed zwrotem kaaucji jakiejś
      kontroli/spotkało mnie to w ojczyznie/,a facet nawet nie wszedł do
      mieszkania,oddał kaucję i życzył szcześliwej podróży.Wydaje mi się,że te
      wszystkie dylematy powstają w wyniku naszego polskiego zakompleksienia,my
      podswiadomie oczekujemu czegos niebywałego,chyba trzeba być sobą i wszystko
      będzie ok,jeżdżę troche po świecie i tylko raz bylo mi łyso , gdy w Pradze tak
      długo,jak mówiłam po angielsku wszystko było ok,ale gdy zorientował się,że
      jestem Polką to zaproponował przewodnik po Pradze po polsku,ale nie był on
      wyłożony na ogólnie dostepnym stojaku,ale leżał za ladą,przy jego nodze,ciekawe
      dlaczego,a przewodnika nie kupiłam
      • vojager29 Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? 01.08.05, 08:06
        MIKOŁAJ 29.07.2005 14:22 + odpowiedz


        Masz problemy ze zrozumieniem tekstu? A więc raz jeszcze....
        Nie życzę sobie.. czyli nie chcę, aby w sytuacji gdy ja za 1 (jeden)nocleg
        płacę 200 euro..rano podczas śniadania pani kelnerka była opryskliwa..a cała
        obsługa była zdziwiona skąd Polak ma tyle pieniędzy. Zdarzyło się to niedaleko
        Genui.
        To tylko jedna z niemiłych sytacji, które spotkały mnie podczas miesięcznego
        pobytu we Włoszech.
        I teraz odpowiedz mi jak rozumiesz swoją dobrą radę...

        odp: mysle, ze tego typu zazalenia powinienes kierowac do kierownictwa hotelu a
        nie uzalac sie tu na forum, bo tu i tak nikt nie bedzie cie bardziej szanowal z
        powodu tych 200 euro za hotel/doba
        • Gość: pola do vojager28 IP: *.chello.pl 02.08.05, 21:31
          Masz chyba rozdwojenie jaźni,, twoje rady się wykluczają. Najpierw mówisz, że
          jak zapłacę 200 euro za noc to nie będę miał problemów, a potem to podważasz.
          NIE oczekuję od nikogo na tym forum szacunku, napisałem jedynie jak mnie
          potraktowano, pomimo, że usmiechałem się do całej hotelowej obsługi.
          Niestety sądzę, że działają stereotypy..Polak...robotnik lub wschodni
          mafioso.... My też tak traktujemy np.rosjan, ukraińców czy białorusinów
    • Gość: natalia113 Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? IP: 212.14.17.* 02.08.05, 11:43
      A ja sie z Kasią zgodzę. Mieszkałam i pracowałam z Włochami przez rok we
      Florencji i będę pamietac do końca zycia aby nigdy, ale to nigdy nie robić z
      Włochami interesów - takich powazniejszych jak kupowanie czy wynajem mieszkań,
      dostawy win itp. To były sytuacje w których wystepowałam jako obserwator wiec
      nie mam osobistych uprzedzeń i nie dotyczyły Polaków ale róznych nacji w tym
      równiez sytuacji Włoch-Włoch. Oczywiście znajomośc włoskiego ułatwia i
      uprzyjemnia zycie, wtedy stajesz sie bardziej amico i ceny twojego panino
      spadają o co najmniej 1 euro ;). Poza tym co kraj to obyczaj i 70 procent
      Wlochów to przesympatyczni i otwarci ludzie, i chyba bardziej chetni do pomocy
      niz Polacy w Polsce (bo Polacy za granica, nawet turystycznie to juz inna
      grupa - nie macie takiego wrazenia??) Poza tym w zupełności zgadzam sie z tym,
      że nic nie robia "dla turystów" bo oni i tak przyjadą - ooo tak!!! To prawda -
      gdyby nie przodkowie i klimat nie byli by tak bogaci. Kto nie wierzy niech
      spróbuje wyjechac z dworca kolejowego we Florencji w strone rzeki z dużą
      walizka na kółkach- te tłumy Japończyków goniacych spadajace ze stromych
      schodów walizki...hmmm taak. Przezyłam sympatyczny, pełen doświadczeń rok, pod
      koniec czułam sie jak u siebie ale dni do powrotu liczyłam!! Nie ma jak
      zachmurzone polskie niebo.. i kapusta kiszona. Ciao!
    • sumire Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? 02.08.05, 13:28
      Mam absolutnie odmienne zdanie.
      Dla mnie Włosi zawsze byli mili i pomocni. Uśmiechają się, pozdrawiają,
      doradzają jak trzeba. Podczas ostatniego pobytu - trzy dni temu wróciłam - na
      południu Włoch zapytałam w sklepie o drogę na dworzec kolejowy i natychmiast
      zgromadził się mały tłumek doradców. Przekrzykiwali się nawzajem, wymachiwali
      rękami, każdy wiedział lepiej, paru chciało podwieźć. Właściwie to średnio mi
      pomogli, ale chyba chcieli dobrze :)
      I chciałabym, żebyśmy się szczerzyli do ludzi tak ochoczo, jak oni. I byli
      tacy beztroscy...
    • Gość: M. Sympatyczni i pomocni... IP: *.chello.pl 02.08.05, 22:54
      Oczywiście nie można generalizować, bo w każdym narodzie jednostki są różne.
      Ale w 99% sytuacji zawsze jako turysta spotykałem się z uprzejmością i
      przyjaznością i to od zwykłych ludzi, ot takich wprost z ulicy. Proste
      przykłady- pytam się na stacji benzynowej na obrzezach Genui jak trafić na
      camping, mieliśmy tylko adres i jakieś zdawkowe info. Facet co prawda po
      angielsku zna ze trzy słowa, ale jak już zrozumiał o co chodzi od razu biegnie
      do samochodu i macha żeby jechać za nim. Dowiózł nas pod sam camping, choć nie
      był on 500 metrów od stacji. Uśmiech, machnięcie ręka i pojechał.
      Inna sytuacja- jedno z większych miast, zjeżdzamy nie tam gdzie trzeba i po
      krótkim błądzeniu okazuje się że znajdujemy się praktycznie po drugiej stronie
      miasta niż punkt docelowy. Stajemy przy jakiejś kafejce, wchodzimy do środka i
      pytamy się obsługi jak trafić na miejsce. Facet nie zna angielskiego, ale
      oferuje się, że sprowadzi kolegę który zna. Ten się zjawia, okazuję się że może
      zna więcej niż ze 3 słowa w tym języku, ale też nie więcej niż z 15:) W końu
      gromadzi się wokół nas grupka ze 10 osób, gestykulują, przekrzykują się,
      rysują, machają, pokazują (jak to Włosi:) ). Otrzymujemy dokładną rozpiskę (z
      informacjami w stylu na 7-ych światłach w lewo) jak trafić na miejsce, może w
      ostateczności nie w 100% dokładną, ale trafiamy. Bardzo sympatyczne. A w całej
      sytuacji uczestniczyła choćby obsługa kafejki i nieco to "tłumaczenie" trwało,
      ale nikt nie patrzył się krzywo, że zawracamy głowę, a przecież klienci (którzy
      sami się dołączyli do pomocy) też czekali, mogli nas olać i wrócić do obsługi i
      zarabiania pieniędzy. Podobnych sytuacji wiele. Znajomi czy rodzina też się
      spotkali z podobnymi zachowaniami. Więcej uśmiechu i będzie dobrze.

      ps. A w moim prywatnym rankingu innych nacji spotkanych we Włoszech (oczywiście
      bez generalizowania):
      Holendrzy- najczęściej sympatyczni
      Niemcy- z reguły sympatycznie
      Francuzi- tu nieco gorzej, tak z pół na pół, duża część jakoś tak niezbyt
      sympatyczna
      Polacy- często hałaśliwi (niestety w złym tego słowa znaczeniu), staram się
      unikać, może sami jesteśmy sobie winni?
        • tpolik Re: Włosi.... 15.08.05, 21:56
          Przez 20 dni jechałem przez 6 różnych Państw i miałem kontakt z Polakami,
          Słowakami, Austriakami, Słoweńcami, Czechami no i Włochami. Najbardziej
          sympatyczni, otwarci, życzliwi są oczywiście Włosi. Wraz z moimi 2 kolegami
          nocowaliśmy w namiocie u kogoś w ogródku. Znaleźć nocleg właśnie w ten sposób
          było najłatwiej we Włoszech. Często bywało tak, iż kompletnie nie potrafiliśmy
          się porozumieć (my nie znaliśmy włoskiego, miejscowi angielskiego), ale i tak
          udawało znaleźć sie nam miejsce w ogrodzie dla naszego namiotu. Tylko raz nam
          się zdażyło, że ktoś odmówił.
          Z wielkim entuzjazmem nas przyjmowano. Nie tylko Włosi zgadzali się na nocleg,
          ale oferowali kolacje, prysznic. Rano jescze śniadanie, owoce na droge. J
          ITALIA RULEZ :-)
    • Gość: Szpaku Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 21:44
      zdecydowanie sie z Toba nie zgodze?? Na mnie wszyscy zrobili baaardzo pozytywne
      wrazenie... a co bys powiedziala, jakby Wloch, ktorego spotykasz pierwszy raz w
      zyciu i zaprasza Cie do Wloch, zalatwia po okazyjnej cenie domek, daje
      zatankowany samochod, organizuje wycieczki
      ...to jest nieuprzejmosc?? Takich przykladow moglbym mnozyc.
      Ja jestem wciaz pod wrazeniem uprzejmowsci Wlochow!!
    • Gość: iffa Uwielbiam Wlochow :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 08:24
      A ja uwielbiam Wlochy i Wlochow. Bylam tam wielokrotnie jako
      turystka, "wlasnorecznie" objechalam dookola caly kraj lacznie z Sycylia. Do
      sposobu jazdy na poludniu trzeba sie przyzwyczaic. Zaraz na poczatku jednej z
      podrozy wysiadl mi klakson w aucie, wiec krzyczalam "PIPIIIIP", co wywolywalo
      salwy smiechu u Wlochow i wpuszczanie mnie w kazdej mozliwej sytuacji. Auto
      wrocilo z podrozy bez zadrasniecia. "Lazikowalam" po malenkich wioskach i
      miasteczkach, gdzie touristo polacco to sensacja, wiec starsi panowie odrywali
      sie od gry w boule, zeby poczestowac nas espresso lub winem. Od sprzedajacych
      owoce dostawalam kiscie winogron dla bella blonda (choc ani ja mloda, ani
      ladna, ani blondynka :)) W duzych miastach "turystycznych" wiele razy
      podchodzili do nas Wlosi w roznym wieku, pokazujac jakies zabytki albo
      ostrzegajac, ze tu kradna i zeby uwazac. A Sycylia ... Straszono nas
      okradzeniem, mafia itp, a okazala sie najpiekniejszym miejscem na swiecie z
      najsympatyczniejszymi ludzmi. Zima w Madonna di Campilio dostalysmy od pani w
      perfumerii wielkie butle testerow perfum (bo lubi Polakow, a konwersacja
      odbywala sie przez corke, uczaca sie rosyjskiego). Moze mialam szczescie, ale
      odbieram Wlochow jako narod przesympatycznych ludzi na luzie, ze swoimi wadami
      i zaletami (z kolosalna przewaga zalet). Oczywiscie tlok w Watykanie czy
      Florencji w szczycie sezonu kazdemu miejscowemu moze odebrac usmiech, bierzmy
      na to poprawke. Zycze wszystkim takich wrazen ze spotkania z Wlochami, jak ja
      mam :) Pozdrawiam.
        • bynek Re: Uwielbiam Wlochow :) 20.09.05, 14:47
          Nastawienie pozytywne? Owszem ale jakiej oceny możemy spodziewać się od
          gburowatego pesymisty? Każdy ma takie Włochy na jakie zasługuje :)))
          Całkowicie zgadzam się z Iffą. To jacy są Włosi widać właśnie nie w miejscach
          turystycznych ale tam gdzie turystę widzi się rzadko. Chociaż masz rację, że
          nie należy generalizować, bo to tylko zwykli ludzie, za wadami Jednak rzecz
          leży w proporcjach. Chciałbym, by tylu życzliwych, uśmiechniętych, zadowolonych
          z życia było w Polsce. Trudno tego nie zauważyć. Może za długo tam mieszkasz??
          • linn_linn Re: Uwielbiam Wlochow :) 20.09.05, 15:40
            Bynek, zwracasz sie chyba nie do mnie albo nie zrozumiales mojego postu. Ja
            Wlochow uwielbiam z ich zaletami i wadami. Cos za cos. We Wloszech czesto ich
            krytykuje, ale przed obcymi bronie.
            Pisalam o nastawieniu, gdyz wielu Polakow przyjezdza tutaj z masa stereotypow,
            zaslyszanych historii, obawami pozbawionymi sensu / typu nie jade na Sycylie,
            bo boje sie mafii /. Podswiadomie wylapuja wszystko to, co im sie sprawdzilo
            nie zwracajac uwagi na to, co pozytywne.
                • bynek Re: Uwielbiam Wlochow :) 20.09.05, 17:00
                  Wywnioskowałem, że być może zbyt długo mieszkasz we Włoszech, by dostrzec to,
                  co postrzegają u Włochów turyści, mający przecież zawsze świeże spojrzenie
                  na inną nację i jej obyczaje. To przecież normalne, że po pewnym czasie
                  przestaje się zauważać normalne zachowania w środowisku. Nie miałem nic złego
                  na myśli a jedynie to, że nasze spostrzeżenia są zapewne bardziej wyraziste i
                  prawdziwsze, bo z dystansu.
                  • linn_linn Re: Uwielbiam Wlochow :) 20.09.05, 17:09
                    Tego wykluczyc nie mozna, ale kiedys bylam tutaj turystka. Teraz tez podrozuje
                    czesto i nie sadze, aby turysci wloscy byli traktowani lepiej niz inni. Z
                    postem otwierajacym ten watek rzadko kto sie zgodzil. Jest zreszta bardzo
                    ogolnikowy: co znaczy,ze w wiekszosci sa niemili i nieprzyjemni. Takich
                    naprawde trzeba szukac ze swieca, a juz na pewno w czasie podrozy.
                    Co do zachowan, wyrzucanie smieci na ulice zamiast do pobliskiego kosza czy
                    niepunktualnosc raza mnie tak jak 15 lat temu. Moze nawet bardziej, gdyz jestem
                    tu przez caly rok, a nie przez 2 tygodnie.
                      • Gość: abi Re: Uwielbiam Wlochow :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 21:52
                        Ja też! Znakomici, ciepli, życzliwi ludzie! Wjechałem do Rzymu samochodem, po
                        paru godzinach jazdy z północy, była 18 ta, pełne szaleństwo na ulicach. Do
                        tego burza i ulewny deszcz. Nigdy bym nie znalazł mojego hotelu ( z planu droga
                        wydawała się prosta!)gdyby nie ŻYCZLIWOŚĆ i uprzejmość, z którą spotykałem się
                        na każdym kroku. Odnosiłem wrażenie, że wszyuscy ludzie dookoła pragną mi
                        pomóc! I tak już było do końca pobytu! Nie mogę się doczekać kolejnego
                        wyjazdu!
                        • akacjax Re: Uwielbiam Wlochow :) ? 22.12.05, 12:23
                          A ja dopiero sprawdzę jakie wrażenie wywierają Włosi w końcu lutego. Bywłam w innych krajach Europy i jak do tej pory najmilsi byli Holendrzy. To po prostu z natury cudni ludzie. Uśmiechnięci naturalnie, życzliwi.
                          Grecy są mili ale wg swoich zasad-życzliwość w sercu, wyrażona w ich sposób, ale te smutne oczy, powaga na twarzy-nie dla mnie.
                          Francuzi-wydawało mi się że im bliżej południa tym serdeczniejsi(a może ja z takimi się po prosru zetknełam).
                          Ale nie generalizując można wyczuć pewne nastawienie do obcych nawet w kilka dni :)
                          Zobaczymy, co poczuję wśród Rzymian.
    • Gość: jacek06 Re: co sądzicie o ludziach z Włoch ? IP: *.total-polska.pl 22.12.05, 16:31
      Moje doswiadczenia w kontaktach z Wlochami sa jak najbardziej pozytywne -
      podczas mojej samochodowej wyprawy do Rzymu nie moglem znalezc mojej kwatery (
      na obrzezach miasta ) - noc ok 23.00 kompletnie zdezorientowani zaczelismy
      szukac pomocy zatrzymujac samochody - o dziwo na nasze rozpaczliwe machniecia
      natychmiast kazdy samochod sie zatrzymywal - niestety Wlosi ( RZYM!!!) jak
      Dyzma w zadnym obcym jezyku ani be ani me ( probowalismy angielski, niemiecki,
      francuski i nic.., zatrzymalismy nastepnie skuter ( dwojka sympatycznych ludzi
      w drodze na disco - oczywiscie nie mogli nam wytlumaczyc jak mamy jechac -
      doszlo nawet do ostrej wymiany zdan pomiedzy Wlochami ( krzykow ) nt co robic! -
      Wlosi zatrzymali nocny autobus gdzie kierowca wytlumaczyl im gdzie jest to
      miejsce, nastepnie pilotowali nas az do miejsca gdzie mielismy nasze mieszkanko
      ( w bloku ). Poniewaz oznakowanie ichnich blokow bylo zadne ( jakas zapyziala
      dzielnica ) znowu nie moglismy znalezc wlasciwego bloku - wzorem poprzednich
      doswiadczen zatrzymalismy nastepny skuter ( piekna dziewczyna ) , ktora
      obdzwonila pol osiedla by znalezc wlasciwe miejsce - niesamowite iz jescze
      pyly pytania skad jestesmy i oczywiscie Giovanni Paulo Secondo!!! Jestem pod
      wrazeniem. Na poludniu Wloch takze niezmiernie sympatycznie ale to temat
      niezwykle szeroki
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka