Dodaj do ulubionych

jak nie Toskania, to co?

31.05.06, 13:23
Czy ktoś z forumowiczów byłby w stanie mi doradzić, w jaki region Włoch się
udać? Przepadam za Toskanią i mogłabym tam jeździć co roku, ale mąż chce w
nowe miejsce:-( Poszukujemy spokoju (jakiś dom na prowincji), dobrej kuchni,
przyzwoitej pogody i pięknych widoków - winnice, gaje oliwne(przeglądałam
różne fotki Emilii Romagni, Marchii ale to nie to...) Wybieram się do Włoch
we wrześniu, jedziemy z małymi dziećmi, więc raczej południe Włoch odpada ze
względu na odległość. Chodzić po górach nie lubię, więc Alpy też raczej nie.
Wcale się nie zdziwię, jeśli ktoś mi powie, że tylko Toskania spełnia
wymienione warunki;-)
Obserwuj wątek
      • chiavone Re: jak nie Toskania, to co? 01.06.06, 08:03
        dolores12 napiala:

        >> Chodzić po górach nie lubię, więc Alpy też raczej nie. <<

        co ty robisz w Tascanii, tam też są góry ?
        nie tak wysokie jak Alpy ale też ciągle z górki i pod górkę !!!

        proponuję ci Wiec ze względu na dzieci, gdzieś miedzy Rosalina Mare a Rimini -
        jest płasko, zielono, dobre plaże dla dzieci, dobre jadełko i co dla was jest
        ważne, stosunkowo blisko Polski




      • dolores12 Re: jak nie Toskania, to co? 04.06.06, 21:12
        Niestety - to nasza pierwsza wyprawa tak daleko a mały ma 2 latka. Podróż i tak
        rozłożymy na 2-3 dni, ale chcielibyśmy odpocząć trochę na miejscu, a nie
        spędzić urlop tylko w drodze. Na zwiedzanie dlaszych okolic będzie czas, jak
        dziecko podrośnie.
        • chiavone Re: jak nie Toskania, to co? 05.06.06, 08:57
          linn_linn 04.06.06, 09:23 + odpowiedz


          Nie rozumiem dlaczego wszysycy kieruja sie w wyborze odlegloscia: mozna tak
          ulozyc plan podrozy, aby zobaczyc cos wiecej po drodze / dodajac 1-2 noclegi /
          i odpoczywac dalej niz Bibione. Wlochy sa zbyt piekne, aby o celu podrozy
          decydowaly km.

          droga linn_linn, nie wszyscy musza traktowac Wlochy jak muzeum, sa tacy co
          traktuja Wlochy jako miejsce slonecznego wypoczynku a podziwianie piekna Wloch,
          ot tak przy okazji, jesli czas na to pozwoli
          czy to takie trudne do zrozumienia ?

          dam ci przyklad: moja rodzina z Wiednia, jedna czesc urlopu spedza rok rocznie
          na Garganio od wielu lat, dla mnie to kompletny bezsens a dla nich to spedzanie
          urlopu w cieplym klimacie, czuja sie tam dobrze, maja znajomych i ich tam juz
          znaja a reszta pieknej Italii malo ich interesuje bo w ta i z powrotem jada
          autostrada
          czy nalezy ich za to potepic ?



            • chiavone Re: jak nie Toskania, to co? 05.06.06, 20:42
              ach linn_linn, sadzilem, ze jestes bardziej domyslna, chodzilo o zwiedzanie,
              czy naprawde kazdy, kto laduje w Italii na urlopie, koniecznie musi ja
              zwiedzac ?
              wielu robi to tylko wowczas, kiedy nie ma slonca a o to moze byc trudno, lub
              kiedy jedzie w okresie pozna jesien - wczesna wiosna

                • chiavone Re: jak nie Toskania, to co? 06.06.06, 08:09
                  irytujesz sie zupelnie niepotrzebnie
                  kazdy powinien miec prawo do spedzania urlopu tam gdzie mu to odpowiada, nawet
                  w Bibione
                  ladniejsze plaze niz w Bazylikacie sa napewno na Karaibach a i czas podrozy
                  napewno nie taki dlugi a o ile wygodniejszy, wiec chyba nie o to chodzi,
                  dalej nie rozumiem, dlaczego "radzimy, dziwimy sie lub wrecz wydaje sie nam
                  niezrozumiale" jesli nie jestesmy o to pytani
                  ktos chce do Bibione to niech jedzie do Bibione, nie nasza sprawa w sumie to
                  tez bella Italia






                  • aani Re: jak nie Toskania, to co? 06.06.06, 11:36
                    > ktos chce do Bibione to niech jedzie do Bibione, nie nasza sprawa w sumie to
                    > tez bella Italia

                    Serio?
                    to tez Italia??? ;)
                    Zapewne Lido di Jesolo i Rimini tez.
                    I byc moze wiele osob sadzi, ze jadac tam, bedzie w Italii.
                    I oczywscie maja do tego prawo.
                    Ale warto im moze powiedziec, ze oprocz tych miejsc sa jeszcze prawdziwe Wlochy?

                    I ciut zroznicowac pojecia "wyjazd na plaze dla Polakow" i "pobyt w Italii"?
                    Nie kazdy wie, ze sa to raczej odmienne rzeczy, a wchodzac na to forum pewnie
                    chcialby sie czegos dowiedziec.
      • ennka Re: jak nie Toskania, to co? 06.06.06, 20:54
        Będzie to zapewne "Off topic" ,ale muszę zadać to pytanie.
        Dlaczego niektórzy z Was tak zaciekle atakują ,takie miejsca jak Lido di Jesolo
        czy Rimini?
        Nie są to plaże tylko dla Polaków, bo spędza tam urlop mnówstwo Niemców i
        samych Włochów.
        I jest to też Italia ,choć może nie ta najpiekniejsza.
        Przecież nie każdy musi zwiedzać zabytki czy muzea.
        Można tam jeździć własnie dla tych szerokich plaż , a zwłaszcza dla słońca , o
        które u nas tak trudno.
        Osobiście lubię nacieszyć się słońcem na włoskiej plaży , naladować akumulatory
        przed jesienna szarugą.
        Lubię również zwiedzać ,jedno drugiemu nie przeszkadza.
        Pod koniec sierpnia jedziemy poleniuchować tydzień ,prawdopodobnie właśnie w
        Lido di Jesolo , a potem na 7-10 dni podróż po Toskanii.
        Co do konkretnych rad, to radzę poczytać opinie na forum ,uwzglednić własne
        preferencje i wybrać , to co wyda się najatrakcyjniejsze.
        Radzę też poczytać jakiś przewodnik dotyczący rejonu ,w który się wybieramy .
        Czytając niektóre pytania ,mam wrażenie,że pytajacy nie ma pojecia o czym mówi.
        Nie mam tu na myśli jakiegoś wpisu na tym wątku .To ogólny wniosek z
        przegladania tego forum.
        Przepraszam za ten wtręt ,ale już kilka razy przy podobnych dyskusjach chciałam
        to napisać.
        Pozdrawiam wszystkich chcących spedzić wakacje we Włoszech , bez wzgledu na to
        gdzie to bedą robić.
        • aani Re: jak nie Toskania, to co? 07.06.06, 02:33
          > I jest to też Italia ,choć może nie ta najpiekniejsza.
          > Przecież nie każdy musi zwiedzać zabytki czy muzea.
          > Można tam jeździć własnie dla tych szerokich plaż , a zwłaszcza dla słońca ,
          o
          > które u nas tak trudno.
          > Osobiście lubię nacieszyć się słońcem na włoskiej plaży , naladować
          akumulatory
          >
          > przed jesienna szarugą.

          Ale nikt nie broni ani Tobie, ani nikomu innemu spedzania wakacji na plazy. I
          nie ma nakazu zwiedzania ;)
          Mysle, ze chodzi o zroznicowanie "wyjazdu na plaze" (i na pewno oprocz Polakow,
          Niemcow i kilku Wlochow znajdzie sie tam jeszcze pare innych nacji ;) i wyjazdu
          turystycznego, majacego na celu zobaczenie kawalka Italii, poczucia klimatu.
          Twoje wnioski sa na pewno sluszne, a to, co nazywasz atakiem na plaze, to
          raczej proba zwrocenia uwagi na to, ze oprocz plaz, ktore podobno atakujemy, sa
          tez inne miejsca - i "plazowe" i nie. Na pewno calkiem odmienne od tych "dla
          Polakow".
          I masz racje, ze warto poczytac przewodniki i wybrac sobie miejsce wypoczynku
          swiadomie. I jesli wybor padnie na miejsce, w ktorym nie grozi koniecznosc
          poslugiwania sie zadnym innym jezykiem oprocz polskiego - tez OK, o ile bedzie
          to wybor swiadomy.
          > Czytając niektóre pytania ,mam wrażenie,że pytajacy nie ma pojecia o czym
          mówi.
          No wlasnie. Podobnie z niektorymi odpowiedziami.
          Szczegolnie, jesli udzielaja ich osoby, ktore maja za soba niezliczona ilosc
          pobytow w Li... no, na TYCH plazach, nigdy nie wytknely nosa poza dana
          miejscowosc, i sa swiecie przekonane, ze prawdziwe Wlochy wygladaja wlasnie
          tak. I tez maja do tego prawo, ale jesli usiluja do tego przekonac innych, to
          czasem chyba warto sprostowac ;)

          • chiavone Re: jak nie Toskania, to co? 07.06.06, 07:58
            > No wlasnie. Podobnie z niektorymi odpowiedziami.
            > Szczegolnie, jesli udzielaja ich osoby, ktore maja za soba niezliczona ilosc
            > pobytow w Li... no ..........

            zadierasz noska droga aani, jak wynika z twojej wypowiedzi, smiem twierdzic, ze
            bylem w Italii zanim ty sie urodzilas a przynajmniej zanim Ty tam moglas
            pojechac, natomiast nigdy nie bylem w Bibione ani w Li ..., bylem raz w
            Rosolina Mare i kilka razy w Caorle i to dosc dawno temu, jeszcze wowczas kiedy
            dziecie bylo male, dzis jest w wieku Chrystusowym,
            nie w tym rzecz
            czytaj uwaznie co jest napisane i nie odpowiadaj wlasnym myslom

            podobno Polacy to swiadomy narod, z porad dawanych tu na forum mozna by
            wywnioskowc zupelnie cos innego, ot chocby Twoje porady
            Italia to nie tylko Rzym i Florencja ale takze Bibione i Lido di Jesolo ....
            Italia jak kazdy kraj ma wiele oblicz, jest Italia super nowoczesna, plazowa i
            muzealna, kazdy moze sobie wybrac to co mu odpowiada lub polaczyc to co mu
            pasuje .....
            nie rozumiem wiec namawiania, przekonywania itd.
            jesli ktos chce do Bibione czy Lido ..., bo to wbrew twojemu twierdzeniu tez
            Italia, to jesli masz cos pozytywnego do powiedzenia, to prosze zachecam do
            napisania a jesli nie masz to lepiej sie nie wypowiadaj ..., jest tyle innych
            tematow, w ktorych mozesz sie spelnic ......

            zanim do Bibione zaczeli jezdzic Polacy, miejscowosc byla i jest do dzis
            oblegana przez zachodnich braci europejskich, zapewniam Cie, ze Bibione, Lido
            di Jesolo i wszystkie inne miejscowosci nad Adriatykiem napewno nie byly
            zbudowane dla Twoich rodakow, one tam byly zanim Twoi rodacy mogli tam
            pojechac, w miejscowosciach tych, wszystkie wolne chwile spedzaja Wlosi a w
            weekendy jest ich zatrzesienie
            oni tzn. Wlosi maja blizej do Bazylikaty

            pomysl dwa razy zanim o kims cos napiszesz



            • aani Re: jak nie Toskania, to co? 07.06.06, 15:20
              > zadierasz noska droga aani, jak wynika z twojej wypowiedzi

              Tak wynika?
              Przykro mi niezmiernie, wobec tego, ale skoro uwazasz ze powodem tego jest
              odroznianie pobytow "plazowych" od "turystycznych" i te "plazowe" stawiasz
              niejako nizej, to...
              widocznie zadzieram

              > smiem twierdzic, ze
              > bylem w Italii zanim ty sie urodzilas a przynajmniej zanim Ty tam moglas
              > pojechac
              Chyle czola

              > nie rozumiem wiec namawiania, przekonywania itd.
              > jesli ktos chce do Bibione czy Lido ..., bo to wbrew twojemu twierdzeniu tez
              > Italia, to jesli masz cos pozytywnego do powiedzenia, to prosze zachecam do
              > napisania a jesli nie masz to lepiej sie nie wypowiadaj ..., jest tyle innych
              > tematow, w ktorych mozesz sie spelnic ......
              >
              Kurcze faktyznie tu mi ciezko zrozumiec.
              Ja kogos namawiam, czy przekonuje, ze cos jest lepsze od czegos innego?
              Nie, staram sie tylko podkreslic, ze tez isnieje. I nie jest to Twoim zdaniem
              wypowiedz pozytywna?

              > zanim do Bibione zaczeli jezdzic Polacy, miejscowosc byla i jest do dzis
              > oblegana przez zachodnich braci europejskich, zapewniam Cie, ze Bibione, Lido
              > di Jesolo i wszystkie inne miejscowosci nad Adriatykiem napewno nie byly
              > zbudowane dla Twoich rodakow, one tam byly zanim Twoi rodacy mogli tam
              > pojechac,

              Zgadzam sie w calej rozciaglosci. Jak rowniez z tym, ze jest jeszcze cale
              mnostwo innych miejsc, ktore zbudowane juz sa, oblegane przez turystow tez, a
              do ktorych "moi rodacy", jak to okreslasz, jeszcze nie trafili w takich
              iloscioach, jak na opiewane tu inne p[laze.


              Jesli cos jest znowu zbyt trudne do zrozumienia, chetnie wyjasnie sie prosciej.
              • ennka Re: jak nie Toskania, to co? 07.06.06, 19:59
                Mam nieodparte wrażenie ,że Ty o niczym innym we Włoszech , poza plażami
                oczywiście, nie słyszałaś.
                A nie widziałaś nawet tego.
                To co piszesz to jeden wielki belkot ,mielenie w kółko kilku zdań ,z których
                nic nie wynika.
                Wygląda to na zwykłą zazdrośc ,że inni na tych plażach sobie poleżeli , a Ty
                nie.
                Życzę wiecej szczęścia w życiu i kończę tę wielce pouczjąca dyskuję.
                • aani Re: jak nie Toskania, to co? 07.06.06, 21:25
                  > Mam nieodparte wrażenie ...

                  To zdaje sie do mnie?

                  Rany
                  jednak wyrazam sie zdecydowanie zbyt skomplikowanie.
                  A juz mialam wrazenie, ze udalo mi sie dopasowac poziom wypowiedzi.
                  Coz, przecenilam interlokutorow.

                  I wspolczuje
                  tym, dla ktorych szczescie zyciowe to lezenie na plazy.

                  I zeby ulatwic zrozumienie wcale nie dlatego, ze ja plaz generalnie nie lubie i
                  niedlugo na nich wytrzymuje. Niezaleznie od tego, gdzie sie znajduja - chociaz
                  chocby te nad Mar Tirreno sa dla mnie bardziej do przyjecia od tych ...
                  polsk....
                  no, niech bedzie
                  ze polsko - niemieckich


                  A wrazenia wolno Ci miec dowolne.
                  Ja powstrzymam sie od wyrazenia moich, dotyczacych Twoich wypowiedzi.
      • aani Re: jak nie Toskania, to co? 07.06.06, 02:17
        alfa156 napisała:

        > A gdzie do Toskanii? Myślę o miejscu nad morzem, nurkujemy z meżem, więc
        raczej
        >
        > miejsca skaliste. Czy mozesz mi coś pomóc:)?

        moze tu cos znajdziesz?

        www.diveitaly.com/a_diving/toscana.asp
        i wyspy:
        www.diveitaly.com/a_diving/toscanaisole.asp
        a Elba osobno:
        www.diveitaly.com/a_diving/elba.asp

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka