Moj pierwszy loy, Fiumicino. Pomocy...

IP: *.c9.msk.pl 01.06.06, 20:59
To mój pierwszy lot,chyba panikuje. Lecę z Krakowa do Rzymu (Fiumicino) i tam
mam dalej przesiadkę.
Oglądałam stronę www lotniska Fiumicino.
Mam dostać się z terminalu B na terminal A. Na ich mapkach nic nie widać, a
informacja jest tylko elektroniczna z jakiś dziwnych maszyn.
Wyczytałam że między terminalami i parkingami jeżdzi shuttle bus. Czy zatem
z terminalu B do A nie dostanę się pieszo? Takie ogromne to lotnisko??? Czy
dobrze jest oznaczone?

Będę wdziecznaza wszelkie słowa otuchy
Ania
    • Gość: Akna Re: Moj pierwszy loy, Fiumicino. Pomocy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 22:19
      Strzałki Cię poprowadzą. Z B na A nie jest daleko, są to budynki obok siebie.
      • rzezaczka1 Re: Moj pierwszy loy, Fiumicino. Pomocy... 02.06.06, 02:29
        Dostaniesz sie pieszo , bez wychodzenia na otwarty teren .Bedziesz miala do
        przejscia 200 do 300 metrow , nie wiecej .
        Jest to jednak stary terminal , a tym samym ciasnawy i cieniasty . Moga byc
        tlumy ludzi i ogolny rozgardiasz .Widzialem juz , jak wladze lotniska rzucaly
        na sale odpraw dodatkowe oddzialy policji dla zaprowadzenia porzadku i spokoju
        wsrod pasazerow .Do niedawna jeszcze wlosi byli slynni z tego ,ze czesto
        sprzedawali dwa razy wiecej biletow niz miejsc w danym samolocie . Zdaje
        sie ,ze prawo miedzynarodowe lotnicze wprowadzilo zaporowe kary za te praktyki
        i wlosi sie stosuja .W kazdym razie wloskie lotniska , nie tylko Fiumicino , to
        Via Dolorosa . Trzeba miec cierpliwosc i zwinnosc piskorza i zaskronca , zeby
        przez to lotnisko jakosc przejsc .Musisz byc wszedzie z duzym zapasem czasu i
        oczy i uszy otwarte na to co sie wokol dzieje . W ostatecznosci musisz zaczac
        strasznie glosno plakac i krzyczec "ratunku" , nawet po polsku , to jeszcze
        robi tam wrazenie .
        Milej podrozy Bella .
        • linn_linn Re: Moj pierwszy loy, Fiumicino. Pomocy... 02.06.06, 08:30
          2 razy wiecej raczej nie, a tzw. overbooking nie zostal wymyslony przez
          Wlochow. Stosuja, a raczej chyba stosowaly, go wszystkie linie lotnicze.
    • aani Re: Moj pierwszy loy, Fiumicino. Pomocy... 02.06.06, 11:30
      Lecisz tymi samymi liniami oba odcinki, czy kazdy inna?
      Bagaz bedziesz odbierac na FCO, i nadawac dalej, czy leci z Krakowa docelowo?
      To moze troche zmieniac;)

      Dla mnie Fiumicino jest zawsze lotniskiem docelowym, o przesiadkach tam wiem
      niewiele, ale tak czy siak - nie jest tak zle ;)
      Z B na A jest kawaleczek - 100 m?
      Oznakowanie jest dobre, i z pewnoscia nie polecam Shuttle Bus - jedzie
      w "odwrotna" strone i na pewno trwa to dluzej, niz przejscie pieszo.
      Nigdy nie lecialam z terminala A, ale szwendalam sie i tam - zadnych mrozacych
      w zylach scen nie zauwazylam.
      Za to zwrocilam uwage na przejscie tranzytowe przy ladowaniu na Fiumicino, juz
      po przejsciu ladnego kawalka i przejechaniu navetta, a przed odbiorem bagazu.
      Dlatego, jesli Twoj bagaz bedzie nadany docelowo juz w Kraku, na pewno mozesz
      skorzystac z tego przejscia. I po prostu kierujesz sie na terminal A - PARTENZE.
      Jesli musisz sama zajac sie bagazem - kierujesz sie ze wszystkimi do odbioru
      bagazu, a potem kierujesz sie w strone A - strzalki sa wszedzie.

    • corrina Re: Moj pierwszy loy, Fiumicino. Pomocy... 04.06.06, 02:07
      jak ktos napisal strzalki sa wszedzie i nie wychodzisz z budynku,fiumicino jest
      bardziej latwe do zorientowania sie niz paskudny CDG w paryzu jedynie co na
      fiumicino paskudne ze musisz placic za wozek na bagaz
Pełna wersja