Val Gardena na narty ?

IP: *.gprspla.plusgsm.pl 17.12.06, 15:26
Kto był na nartach w Val Gardena ? Czy warto tam jechać, co jest fajne a co
nie jest ?
    • chiavone Re: Val Gardena na narty ? 18.12.06, 16:53
      dlaczego na narty akurat do Val Gardena ? (wlasciwie to Grüdnertal, tam mowi
      sie po niemiecku) i wcale nie prowokuje !!!
      • ortodox Re: Val Gardena na narty ? 18.12.06, 17:29
        Tam mówi się też po polsku, angielsku, rosyjsku ... no i oczywiście po włosku.
        Po niemiecku także, ale nie jest to język dominujący ;)
        Co do samej Val Gardeny, to jedno z piękniejszych miejsc na narty w Europie.
        Bardzo wiele różnych tras dla każdego narciarza, bezpośredni dostęp do
        najpiękniejszej trasy europejskiej Selli Rondy, bardzo piękne miasteczka i
        widoki na Guppo Sella i inne piękna szczyty Dolomitów, przyjemny klimat i wiele
        atrakcji dla narciarzy. Niestety, nie jest tanio.
        pozdro.
        • chiavone Re: Val Gardena na narty ? 19.12.06, 22:15
          mylisz sie piszac: > Tam mówi się też po polsku, angielsku, rosyjsku ... no i
          oczywiście po włosku.
          > Po niemiecku także, ale nie jest to język dominujący ;)

          nie dlatego bym mial cos przeciw Italii, wrecz przeciwnie ale trzymajmy sie
          faktow
          w tzw, nizszej czesci Grödnertal mowi sie wylacznie po niemiecku, dalej az do
          Grödnerjoch mowia w dialekcie Ladinisch a z obcymi plynna niemczyzna,
          wloski to jezyk dodatkowy i nie wszyscy tubylcy go znaja
          co do innych jezykow, traktujac twoje slowa jako zart dopowiem, iz bywa, ze
          slyszy sie japonski
          i jeszcze jedna informacja dla mniej wtajemniczonych, w calym regionie
          Poludniowy Tyrol, podzial jezykowy rozklada sie mniej wiecej tak:
          70% to niemiecki
          26% to wloski
          4% to ladinisch
          jedynie w miastach jak Bozen i Merano, udzial wloskiego jest bardziej
          odczuwalny, gdzie to np. nazwy ulic podane sa w dwu jezykach, niemieckim i
          wloskim
          nie jestem za ani przeciw, pisze jedynie o realiach, ocene pozostawiam
          historykom i Tyrolczykom

          tyle o Grödnertal lub jak kto woli Val Gardena, cudownym miejscu na narty i
          letnie wedrowki
          drogo / tanio to relatywne, to zalezy w stosunku do czego
          • ortodox Re: Val Gardena na narty ? 20.12.06, 11:32
            Chiavone, jak zawsze próbujesz coś udowadniać, na podstawie wyssanych z palca
            statystyk (powiedzmy zrobionych w innym celu lub mało rzetelnie), pomijając
            fakty i rzeczywistą sytuację i wizję lokalną ;)
            W całym Tyrolu południowym nazwy miejscowości są w dwóch językach: włoskim i
            niemieckim. Szkoły uczą obydwu języków, a ustalenie ilości osób posługujących
            się konkretnym językiem nie jest proste, bo zdecydowana większość mówi obydwoma.
            Nie znam statystyk w tym temacie, ale tak jak już pisałem zmanipulować można
            wszystko. Byłem za to w Val Gardenie i w innych miejscach Tyrolu południowego i
            zapewniam Cię, że poza wyjątkami, które zawsze można znaleźć, normalnie można
            posługiwać się j. włoskim i przeważnie niemieckim także.
            Oczywiście z polskim, rosyjskim i angielskim to był żart, ale takie wrażenie
            można odnieść na stokach narciarskich i w barach. Rosyjskiego jest wyraźnie
            mniej, a trzeba jeszcze dołączyć holenderski i czeski.
            Mam nadzieję, że watek Val Gardena na narty nie przerodzi się o spór i
            statystyczne dane o mieszkańcach Tyrolu południowego.
            pozdrawiam
            • mair Re: Val Gardena na narty ? 20.12.06, 19:42
              > Mam nadzieję, że watek Val Gardena na narty nie przerodzi się o spór

              nie, napewno nie jesli nie bedziesz bawil sie w odkrywce, poszukiwacza lub
              poprostu lustratora (to takie dzis modne slowo), o´key !!!


              > statystyczne dane o mieszkańcach Tyrolu południowego.

              dane, ktore podalem sa prawdziwe znaczy sprawdzalne i podanie ich nie mialo
              celu polemicznego lecz informacyjny
              jezeli masz lepsze, "bardziej rzetelne" to chetnie je przeczytam bo interesuja
              mnie regiony "sporne" lub jak kto woli dwunarodowe ale poki co, ja dysponuje
              tylko takimi jakie podalem
              zreszta zaznaczylem, ze nie mnie osadzac jak tam jest, pozostawiam to do oceny
              politykow, historykow, statystykow no i mieszkancow tego regionu

              a region jest przeuroczy i to niezaleznie od tego jakim mowia tam jezykiem

              zdr


              • mair Re: Val Gardena na narty ? 20.12.06, 21:38
                na odparcie twierdzenia, iz "statystyka jest klamliwa", podaje oto taka
                informacje:
                wedlu obowiazujacego prawa w tym regionie, stanowiska w zarzadach gmin i miast
                w poludniowum Tyrolu, sa rozdzielane na podstawie grup jezykowych wedle
                niniejszego szablonu -
                70% przypada grupie niemiecko jezycznej
                26% przypada grupie wlosko jezycznej
                4% przypada grupie ladiner jezycznej
                taki podzial jest ustanowiony przez wloska konstytcje a ta jak smiem sadzic,
                nie jest oparta na klamliwych (manipulowanych) statystykach,
                to informacja urzedowa wiec nie klamliwa
                podkreslam, to nie jest polemiczne ale informacyjne wiec klucic sie nie ma o
                co, to sa fakty

                dlaczego o tym wszytkim przy okazji wyjazdu na narty ?
                pomimo, iz ma to byc tylko urlop, dobrze wiedziec gdzie sie jest, jak tam mowia
                i mysla
                spotkalem sie np. w Cortinie (co prawda to juz nie Tyrol ale tuz, tuz), ze
                kelner nie chcial mowic po niemiecku, chociaz przy stolikach siedzieli prawie
                sami niemieckojezyczni i dopiero na wyrazne zapewnienie, iz nie jestesmy
                Niemcami, przypomnial mu sie niemiecki ale po cichu, glosno mowil si, si i
                prego, podobnie bylo i w innych miejscach, nawet jeszcze tuz, tuz tyrolskich

                o Boze jak to juz pozno, dobranoc
                • ortodox Re: Val Gardena na narty ? 20.12.06, 21:49
                  Dotykasz tu spraw narodowościowych, honorowych, nacjonalistycznych ... .
                  Nie jest to dobre miejsce do tego. Zapewniam Cię jeszcze raz, że w żadnym
                  miejscu Tyrolu południowego, a tym samym w Val Gardenie także, nie ma problemu
                  z porozumiewaniem się w języku włoskim i to by było na tyle w tym temacie.
                  pozdro.
                  • mair Re: Val Gardena na narty ? 21.12.06, 10:13
                    masz racje ale wydawalo mi sie, ze sa tu ludzie, ktorych nie tylko interesuja
                    kamienie/cegly z przed epoki Chrystusa i warto ich o tym poinformowac,
                    tymbardziej, ze nie kazdemy chce sie takich informacji szukac
                    masz racje, tam mozna sie porozumiec tez po wlosku bo turystyka to jednak
                    interes a ten jest ponad nacjonalny

                    wesolych swiat
                    • ortodox Re: Val Gardena na narty ? 22.12.06, 01:06
                      Ale Ty uparty jesteś. Tam można porozumiewać się po włosku, bo to Włochy są!
                      Czy to takie dziwne, że we Włoszech można porozumieć się po włosku?
                      Turystyka być może wymusza (na razie b. nieśmiało), możliwości porozumiewania
                      się po angielsku, bo na inne języki nie ma co liczyć.
                      Co do przeszłości Tyrolu południowego i związków z Austrią, wystarczy rzucić
                      okiem na mapę i wszystko jasne. Ale nie wchodźmy w politykę.
                      pozdro.
Pełna wersja