Dodaj do ulubionych

wloskie wina?

IP: *.3s.pl 23.09.07, 18:41
hej!
moze znajda sie na forum znawcy tego trunku:) i polecą jakich win sprobowac na
miejscu i zabrac do domu:)
Obserwuj wątek
    • Gość: kama Re: wloskie wina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 19:41
      pyszne, wytrawne i czerwone - trudno dostępne w Polsce to wino typu
      FRIZZANTE ( chyba tak się pisze). Jest to wino dość ciężkie, ale
      uwaga - lekko gazowane, gaz jest naturalny i wytwarza się w długim
      procesie fermentacji. Piłam takie wino tylko raz ale do dziś
      pamiętam jego smak. Warto spróbować ...mmmmmmm Zamawiam 1 butelkę :-)
      • sam_diabel Re: wloskie wina? 24.09.07, 12:46
        hell-o,
        Sam Diabeł is back!
        FRIZZANTE jest super!!! Problem tylko w tym ze bardzo ciężko jest je
        u nas w Polsce kupić, przynajmniej w Łodzi... Nawet sklepy typu WINA
        ŚWIATA tego nie mają, tylko raz gdzieś kupiłem - kosztowało około
        30zł. Tymczasem w Italii butelka białego prosseco 1,5 litra kosztuje
        około 2 Euro. Jest doskonałe do drinku typu SPRITZ z Aperolem.
        Poza tym z czystym sumieniem mogę polecić wina typu LAMBRUSCO,
        jedno z nich, czerwone, też jest lekko gazowane - wszyscy znajomi u
        mnie chcą to sobie zamówić. Cena LAMBRUSCO od 2 Euro. Niestety
        logistycznie ciężko tyle butelek przywieźć i rzeczywiście "dzwonią"
        one w bagażniku, zwłaszcza po minieciu granicy w Cieszynie :-)
        Wspomniane przez Macieja 2-litrowe Chianti w koszyczku też jest
        dobre - w Polsce np w sklepie TOSCANA w Łodzi kosztuje ono około
        70zł....
        Generalnie, już od samego wyboru win moze się zakręcić w głowie,
        najlepsza metoda to próbowania, próbowanie i próbowanie...
        Codziennie po 1 - 2 butelki i po 2 tygodniach pobytu wybierzesz coś
        na zimowe wieczory w Polsce...
    • ewa553 Re: wloskie wina? 23.09.07, 20:03
      trudno komus cos poradzic, bo przeciez win sa tysiace, a kazdy ma
      inne upodobania. Mnie np. na sama mysl o frizante otrzasa.
      Polecalabym wszelkie gatunki Chianti, a jest ich ponad 200.
      A to akurat Tobie moze nie smakowac. Jedz, sprobuj i kup.
    • Gość: Maciej Re: wloskie wina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 11:41
      Dla koneserów z odpowiednim portfelem - markowe wina z Toskanii:
      Brunello di Montalcino (od 15-18 EUR do nawet kilkuset EUR za 0,75 l)
      Nobile di Montepulciano (od 10-15 EUR) i wiele innych

      Dla "normalnych" ludzi, którzy chcą dużo taniej niż w Polsce kupić wina o klasę
      lepsze: wszystkie Chianti (od 3-4 EUR za but), Montepulciano d'Abruzzo (od 2-3
      EUR za but.). Ja jestem zwolennikiem trochę niedocenianych win z rejonu Veneto
      (Aquileia, Cerviniano).

      Jeśli wejdziesz do supermarketu odpuść sobie wina najtańsze (do 1,50 EUR za
      butelkę - na ogół są kiepskie). W przedziale cenowym od 2 - 5 EUR można śmiało
      przebierać - na ogół są to dobre wina klasy DOC.

      Często można spotkać w supermarketach 2-litrowe Chianti za 8-10 EUR w ładnej
      butelce (w takim jakby koszyku) - to wino smakuje większości osób i prawie
      wszyscy stwierdzają, że jest pyszne. A dzięki tej butelce z koszykiem można
      poukładać butelki obok siebie i nie stukają w trakcie drogi.

      Zainteresowanym mogę podać namiar na doskonałą winnicę w rejonie Veneto
      (niedaleko od węzła autostrad A23 i A4) - sprzedają doskonałe wina w cenie 1,40
      -1,80 EUR za litr (nalewane z beczki) i ok. 3-4 EUR za butelkę z możliwością
      spróbowania na miejscu.
    • malin7 Re: wloskie wina? 24.09.07, 16:31
      Ja polecam Orvieto Classico -ze wszystkich białych smakowało nam najbardziej. Dobra była też Vernaccia z San Gimigniano. Z czerwonych Brunello di Montalcino, Nobile di Montepulciano, Montepulciano d'Abruzzo . Generalnie kupowalismy te ze znaczkiem DOCG, DOC tez byly dobre.
        • sam_diabel Re: wloskie wina? 28.09.07, 08:35
          a mnie tam LAMBRUSCO DI MODENA smakuje i już.
          Przy okazji tematu wina, fajne obrazki widziałem na plaży w Riva del
          Garda, wieczorem ludzie z kocykami rozkładali się nad jeziorem i tak
          sobie przy świetle świeczek biwakowali, popijając wino...
            • elsaa Re: wloskie wina? 29.09.07, 22:05
              przede wszystkim zalezy gdzie jedziesz, bo nie wszytskie wina sa latwo dostepne w calych wloszech.
              po drugie zalezy od tego co ci smakuje: czerwone czy biale, wytrawne czy slodkie, a moze likierowe?

              na pewno polecam VinSanto, bo to dluuuuga tradycja i klasyk nad klasykami i nie znam nikogo komu nie smakuje. z wytrawnymi to najlepiej probowac bo jest wino wytrawne i wytrawne ;)
          • singsing74 Re: wloskie wina? 02.08.14, 09:56
            Nie jestem specjalnym smakoszem win. Nie przepadam za wytrawnymi, nie kupuję win ze względu na region. Zazwyczaj wyboru dokonuję z polecenia sprzedawcy lub kogoś kto się zna, a preferuję wina półsłodkie. Takie właśnie jest czerwone Lambrusco (na beczce pisze dolce, ale nie jest przesadnie słodkie), serwowane w sklepach samoobsługowych w okolicy Wenecji :) Za litr, schłodzonego, lekko gazowanego, orzeźwiającego winka trzeba położyć 2 euro. Przywiozłem znajomym i prawie każdemu smakowało. Na gorące dni w sam raz. Można je też kupić w Polsce, ale smak miało nieco inny i było bardziej gazowane.
            • vojager29 Re: wloskie wina? 02.08.14, 10:40
              Nie zrozum mnie zle ale ty nie jestes "smakoszem win". Jednak smak to sprawa bardzo indiwidualna. Kiedys moja zona tez tylko "lubila" wina polslodkie jak to zwala. Dzis woli jakis sok owocowy a wina pije ze mna tylko i wylacznie wytrawne. Wina slodkie i polslodkie, i raczej biale, dobrze sie komponuja np. z alkoholem w jakims coctailu lub pite mocno schlodzone, +5 C
              Przy wysokich temperaturach "gasi pragnienie" np. Limoncetta di Sorento z lodem, nie tylko schlodzone ale wlasnie z kostka lodu, ktora ta rozciencza slodycz. Mozna tez dodac kostke lodu do slodkiego, czerwonego wina, jako napoj "gaszacy pragnienie" bedzie lepsze.
              Tak twierdza barmani.
              • singsing74 Re: wloskie wina? 02.08.14, 11:36
                vojager29 napisała:

                > Nie zrozum mnie zle ale ty nie jestes "smakoszem win". Jednak smak to sprawa ba
                > rdzo indiwidualna. Kiedys moja zona tez tylko "lubila" wina polslodkie jak to z
                > wala. Dzis woli jakis sok owocowy a wina pije ze mna tylko i wylacznie wytrawne
                > . Wina slodkie i polslodkie, i raczej biale, dobrze sie komponuja np. z alkoho
                > lem w jakims coctailu lub pite mocno schlodzone, +5 C
                > Przy wysokich temperaturach "gasi pragnienie" np. Limoncetta di Sorento z lodem
                > , nie tylko schlodzone ale wlasnie z kostka lodu, ktora ta rozciencza slodycz.
                > Mozna tez dodac kostke lodu do slodkiego, czerwonego wina, jako napoj "gaszacy
                > pragnienie" bedzie lepsze.
                > Tak twierdza barmani.

                Zależy jak tłumaczyć słowo smakosz. Jeśli według ciebie to taki, który pije tylko wytrawne, a reszta to tylko tzw. wina, nadające się do wymieszania z czymś innym, to rzeczywiście nie jestem smakoszem. Wolę inne trunki, a wina piję bardzo rzadko.

                Podajesz przepisy na koktajle. OK. Pewnie smaczne. Dla mnie pyszne jest chłodne Lambrusco bez dodatków. Również wspaniale chłodzi i orzeźwia i nie musi tego stwierdzać żaden barman. Z tego punktu widzenia jestem smakoszem chociażby tego wina. I żaden kiper czy znawca nie wmówi mi, ze to wino jest złe, bo takie właśnie lubię.
    • ortodox Re: wloskie wina? 01.10.07, 17:37
      Wina są do picia nie do smakowania ;)
      Dlatego w zależności od portfela pija się droższe lub tańsze.
      Jeśli nie jesteś krezusem (oligarchą), możesz przywieźć praktycznie
      każde z win oznaczonych DOC lub DOCG nie patrząc na cenę. Im tańsze
      tym lepsze ;) a gusta i smaki są i tak różne.
      Każde z tych win jest warte wypicia, a można je już znaleźć od 1,5€
      w tanich sklepach np. LIDL. Co do Frizzante, to nie jest to gatunek
      wina , ale TYP ... lekko gazowane i jest sporo gatunków tego taniego
      wina. Mnie ono nie smakuje, ale to rzecz gustu.
      pozdrawiam
      • vojager29 Re: nie czepiam sie ale ........ 01.10.07, 23:20
        chyba za duzo wypiles a moze smakowales

        > Wina są do picia nie do smakowania ;)

        w koncu jedank smakujesz piszac

        > Mnie ono nie smakuje, ale to rzecz gustu.

        wyrazny skutek naduzywania alkoholu

        > Im tańsze tym lepsze (napewno nie dla smaku)

        stary, nie pij to zdrowiu szkodzi

        serdecznie pozdrawiam




    • miriam_73 Re: wloskie wina? 01.08.14, 21:25
      A z którego regionu? Czerwone czy białe?
      Z północnych warty spróbowania jest np. Lagrein, czy Bardolino (czerwone), Amarone di Valpolicella. W Veneto można też spotkać ciekawe białe. Toskania to szczególnie Chianti, ale także Barolo, Brunello, Vino Nobile do Montepulciano, ale także np. biała Vernaccia z San Gimignano, Orvieto Classico czy słodkie Vin Santo. Z Lacjum ja osobiście lubię białe Frascati, niektore Colli Romani, Est!Est!Est! Średnio znam południe, z Sycylii natomiast warto popróbować dobrych win ze szczepu Nero D'Avola czy słodkiego muskatu z Pantellerii. Ciekawe bywają rozmaite Primitivo.

      To co już padło wyżej - zazwyczaj kupno DOCG lub DOC jest bezpieczne.
    • Gość: Z.B Re: wloskie wina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.14, 10:18
      Ja zwykle kosztuję wina lokalnych producentów - zdarzały mi się winnice "z ambicjami i nagrodami" i zupełne no-name ze świetnym, nigdzie nie wspominanym winem, którym rozkoszują się tylko lokalsi. Nie wiem, co powiedzieliby profesjonalni kiperzy na mój zmysł smaku, w każdym razie WEDŁUG MNIE tą metoda można wyszukać wyśmienite wino, często za niesamowicie małe pieniądze. Zawsze przywozimy z wakacji zapasy ;) A samo próbowanie też jest całkiem przyjemne ;-)
      Wart odwiedzić lokalny sklep winiarski i podpytać o polecane winnice.
      Obecne skarby przywiozłam z Puglii
      • jeepwdyzlu Re: wloskie wina? 03.08.14, 18:45
        WEDŁUG MNIE tą metoda można wyszukać wyśmienite wino, często za niesamowicie małe pieniądze.
        -------
        Niestety nie
        Można we Włoszech kupić DOBRE wino za nieduże pieniądze
        ale WYŚMIENITE wino musi kosztować. I kosztuje...

        Sam przywożę z Włoch za każdym razem minimum kilkadziesiąt butelek
        Win z zasady tańszych niż w Polsce...
        Ale powtórzę - doskonałe wina nigdy nie są tanie...

        pozdr
        jeep
        • Gość: Z.B. Re: wloskie wina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.14, 19:59
          Ciekawe, czy byłbyś w stanie odróżnić metodą ślepej próby wina tanie doskonałe i drogie doskonałe. I co to znaczy "tanie" w przypadku wina dla ciebie?

          Dla mnie najważniejszym kryterium jest to, czy wino smakuje mojej skromnej osobie. Także nie pouczaj i nie "powtarzaj" swoich mądrości pls, bo żadna z ciebie wyrocznia
          • vojager29 Re: wloskie wina? 03.08.14, 22:48
            > Dla mnie najważniejszym kryterium jest to, czy wino smakuje mojej skromnej osob
            > ie

            Masz racje, wino musi smakowac mojej gebie ale co to ma wspolnego z "dobre i doskonale" ?
            Pardon, ze wtracam swoje piec groszy w temacie wlasciwie nie na te forum. Forum "WINO" jest bardziej odpowiednie. Przypomne jedynie, ze jakosc wina ocenia sie wedle innych kryteriow, smak w tym popularnym pojeciu, to cos nad czym nieprowadzi sie dyskusji. To co dla jednego jest dobre dla drugiego moze byc podle.
            Jopwzydlu ma racje. Wina wysokiej jakosci musza byc drozsze, drogie chociarz to pojecie wzgledne. Wiedza o tym wszyscy, ktorzy cokolwiek znaja proces jego wytwarzania.
        • jo.hanna tu się zgadzam 03.08.14, 22:59
          wyśmienite wino raczej trudno znaleźć na dolnej półce. Ale, nauczona polskim doświadczeniem a więc wylewając do zlewu włoskie wino za 140 zł, powiedziałabym że wyśmienite wino można we Wloszech kupić za 18-25 euro, a odlot smakowy za 40-50, czyli tak jakby przeciętną cenę wina włoskiego w Polsce. Do tej pory pamiętam cenę Nipozzano w warszawskiej restauracji: 350 zł. A przecież Nipozzanto to wino przyzwoite, ale absolutnie nie wybitne, które we Włoszech kosztuje od 11 do 15 euro, w restauracji 20. Tak więc moje twierdzenie, że 27 euro za Aglianico del Vulture od Eleny Fucci to bardzo dużo, niekoniecznie będzie prawdą w Polsce.

          Oczywiście można powiedzieć, że zbyt mało wiem o winach włoskich na polskim rynku, ale nauczona doświadczeniem z barberą o zapachu kapusty kiszonej, nie za bardzo mam ochotę na eksperymenty z nieznanymi mi producentami. Tak więc włoskie wina do Polski przywożę ze sobą.
          • vojager29 Re: nie znam tych producentow 04.08.14, 08:33
            Czy wy naprawde przywozicie wina z urlopu we Wloszech, czy to tylko takie tra la la opowiadane wsrod znajomych ? Jaki to jest sens ? Bo wloskie wina sa drozsze w Polsce !!! A ile tego wina wypijasz w ciagu roku ? Ile zaoszczedzisz targajac je z Wloch ? I ty kupujesz ten odlot smakowy za te 40 - 50 euro, ktora to cena ma byc cena przecietnego, wloskiego wina w Polsce i wylewasz do zlewu wino wloskie za 140 zl a dlaczego nie zareklamowalas w miejscu gdzie kupilas ?
            Oj bujasz w oblokach jp.hanna
            • rekris Re: nie znam tych producentow 04.08.14, 08:51
              Ja z każdych zagranicznych wyjazdów przywożę wina i lokalne alkohole:) Zależy ile się zmieści np. 8-10 butelek.
              Ze 2-3 żeby wypić, powspominać miłe chwile, a reszta na prezenty dla znajomych.
            • jo.hanna Re: nie znam tych producentow 04.08.14, 19:20
              nie znasz mnie, więc twój komentarz o moim bujaniu w obłokach jest nie tyle nie na miejscu, co nieuzasadniony. Co do win: tak, przywozimy wina z Włoch,( i to sporo, gdyż mamy miejsce na ich przechowywanie), nie dlatego że w moim kraju zamieszkania wina włoskie są za drogie czy też niedostępne, ale dlatego, że kupujemy wina od producentów nieobecnych na naszym rynku (powiedzmy, taka nieszówka). Więc nie oszczędzanie chodzi. Twierdzę, w oparciu o moją znajomość rynku polskiego, że włoskie wina w Polsce są kiepskie i/lub za drogie (vide dwie anegdoty winne z mojego poprzedniego postu, choć przykładów mogłabym podać więcej).
              • vojager29 Re: nie znam tych producentow 04.08.14, 21:18
                Jestem daleki od robienia komukolwiek reklamy ale w Galerii Mokotow w Warszawie (tylko to miejsce znam) jest winoteka z dobrymi do super winami, miedzy innymi takze wloskimi winami. Jakie maja ceny, nie wiem, mniej mnie to interesowalo. Poprostu przegladalem ich propozycje i byle czego nie maja. Jesli chodzi o Lidla, Biedronke i inne magazyny to nigdzie, takze na zachodzie nie prowadza win z tzw. wyzszej polki, raczej to byle co i nie maja ambicji aby sprzedawac wina wysokiej klasy co jest zrozumiale. U nich nie handluja ludzie co maja pieniadze. I chyba nie w tym rzecz, drogo czy taniej ale czy cie na to stac, bo jest wiele cenowych anomalii z puktu widzenia tego biedniejszego.
                "Sprzedawca w salonie samochodowym pyta klienta, nie ma pan samochodu - mam, nie ma zona samochodu - ma, to po co panu ten trzeci ? bo chce go miec"
                • jo.hanna sklep znam 04.08.14, 22:22
                  dawno go nie odwiedzałam, może zmienili asortyment, wtedy uważałam, że ceny win z wyższej półki były zbyt wysokie (tignanello było bardzo drogie, brunello od Banfi też o jakieś 100% więcej niż niż we włoskiej enotece) i brakowało win od mniejszych producentów. W Biedronce, Lidlu, Aldim, Netto (tudzież w supermarketach) win nie kupuję ani w Polsce, ani tu gdzie mieszkam. Ceny mają niskie, ale i jakość też jest taka sobie, choć przyzwoita w stosunku do ceny. Dobre wino, tak jak dobra oliwa, powinna mieć swoją cenę, co nie znaczy że gotowa jestem zapłacić 200 zł za pół litra oliwy, tylko dlatego że ktoś na etykietce napisał Laudemio.
                  • vojager29 Re: sklep znam 05.08.14, 07:36
                    W Bierdonce czy temu podobnych napewno nie przeplacasz. W innych niestety jest to konieczne. W Polsce ciagle pije sie stosunkowo malo wina i ci co chca pijac te lepsze musza za to placic. To nie tyle pazerstwo handlarza co zwykla ekonomia. Pieniadze zainwestowane w butelke musza sie rekompensowac a zainwestowane w Polsce, to dlugoterminowa lokata, zatem oprocentowanie odpowiednio wyzsze. Chcialabys ty prowadzic taki sklep z perspektywa sprzedania butelki wina za kilka miesiecy ?

                    "dwie przyjaciolki opowiadaja sobie o codziennosci przy kawce w Galerii Mpkotow, jedna - wiesz, ze u nas perfumy sa drozsze niz w Paryzu ? wiem i dlatego latam do Paryza."
                    • jo.hanna ja nie dyskutuję o uwarunkowaniach 05.08.14, 12:26
                      ekonomicznych, tylko o cenach i jakości win włoskich w Polsce w odpowiedzi na twój komentarz o moim bujaniu w obłokach. I prawdę mówiąc, wolałabym dyskutować o zaletach konkretnych win z konkretnego regionu niż wymieniać poglądy na uwarunkowań ekonomicznych.
                • jeepwdyzlu rynek win się zmienia 05.08.14, 12:32
                  Jesli chodzi o Lidla, Biedronke i inne magazyny to nigdzie, takze na zachodzie nie prowadza win z tzw. wyzszej polki, raczej to byle co i nie maja ambicji aby sprzedawac wina wysokiej klasy co jest zrozumiale. U nich nie handluja ludzie co maja pieniadze.
                  ---------
                  Mylisz się
                  Po pierwsze - spektakularny sukces Lidla w Polsce
                  a w ślad za nimi działania Biedronki - to efekt przyciągnięcia do sklepów klasy średniej
                  To widać na parkingach - wcale zakupów tam nie robią ludzie biedi....
                  Dwa - to samo dzieje się na świecie.
                  Wiesz jaki jest NAJWIĘKSZY sprzedawca wina na świecie?
                  Brytyjskie Tesco.
                  W 60 milionowym kraju sprzedaje prawie MILIARD butelek wina
                  Z średnią ceną ok 3 funtów (tanio w GB)

                  Nie sztuką jest kupić DOBRE wino za średnie czy duże pieniądze
                  Tylko w miarę tanio wino o doskonały współczynniku cena/jakość
                  I Lidl - co przyznaję z przyjemnością - co najmniej KILKA butelek takich win ma.
                  Niestety - nie włoskich...

                  jeep
                  • jo.hanna ceny 05.08.14, 12:52
                    pojęcie dobrej ceny jest bardzo subiektywne. Czy Castel del Monte Rosso V. Pedale za 8 euro to półka niższa czy wyższa? Albo Piluno, które jest dobrym winem, choć niewybitnym; czy płacąc za nie 4,5 należy uznać, że jest ono odkryciem o doskonałej cenie i trzeba kupić kilka kartonów? Zgadzam się, że nie sztuka zapłacić dużo kasy za dobre wino. Ale wiedza o tym co można uznać za dobre wino przychodzi z doświadczeniem. Dyskutowaliśmy o tym ostatnio z przyjaciółmi, którzy są miłośnikami toskańskiego sangiovese. 5-10 lat temu szło się na tzw. smak międzynarodowy, teraz docenia się czystość smaku jednego szczepu. Kiedyś pasowały wina mocno dębowe, teraz jednym z naszych ulubionych jest Montepulciano d'Abruzzo fermentowane w stalowych kadziach, o wiele tańsze od tego z dębowych beczek.
                    • vojager29 Re: ceny 05.08.14, 16:47
                      Widze, ze nie pijemy tych samych Win zatem nie ma o czym duskutowac. Ja pijam raczej z Montalcino, z winnicy Frederico Carletti. Jakos mi tak przypadly do gustu i nie zmieniam. Oprocz tego pijamy wina izraelskie z Golan, sa wysmienite. W koncu to nie ja marudze na polskie ceny Win.
                      Jeszcze nigdy nie kupilem wina w Lidlu i raczej nie kupie. Tu u nas polskich sklepow nie ma, moge sie tylko domyslac czym handluje Biedronka.
                      • jo.hanna Re: ceny 05.08.14, 18:36
                        skoro uważasz, że dyskutować mogą osoby, które piją podobne wina, więc pytać nie będę o bukiet twojego ulubionego...
                        • vojager29 Re: i tyle w temacie 05.08.14, 19:55
                          i dobrze robisz, dla scislosci nie podobne a te same, odnosne "bukietu" - rozni sie on tym od kwiatowego, ze kazda geba moze odczuwac inny
                          wino za 8 euro to nizsza polka sredniej klasy, wedle oceny Hugh Johnson´a
                          • jeepwdyzlu Re: i tyle w temacie 06.08.14, 16:48
                            wino za 8 euro to nizsza polka sredniej klasy, wedle oceny Hugh Johnson´a
                            ------------
                            to ja jestem poniżej klasy średniej
                            Owszem - jestem gotów - czasem -zapłacić za wino kilkanaście a jeszcze rzadziej - kilkadziesiąt euro
                            ale na co dzień - piję wina za 3-5 Euro

                            No cóż.... vojager
                            Mam nadzieję, że od razu masz lepszy humor....

                            jeep
                              • jeepwdyzlu miliarder 06.08.14, 18:13
                                ale po co wpadasz w irytację?
                                Wklejasz bełkotliwy i niewart komentarza tekst o "minimum 8 euro jako DOLNEJ granicy" czegos tam i oczekujesz że wszyscy zamilkną w niemym podziwie????

                                Nie ma mowy :-)

                                jeep
                                • vojager29 Re: miliarder 06.08.14, 20:50
                                  W irytacje kolego to ty wpadles. Ja nie mysle, ze trzeba byc miliarderem, zeby pic na codzien wina powyzej 8 euro. Wystarczy przyzwoicie zarabiac, lubiec wina a nie sikacze, no i nie pic jak alkohol a jedynie jako dodatek do obiadu. Dla uspokojenia twoich nerwow, podam ci prosty rachunek. Pije kieliszek dziennie, wino kosztuje powiedzmy 10 euro. Wychodzi mi 1.65 euro. Ty pijesz butelke dziennie czegos co zwiesz winem za 3 euro. Jak sadzisz kto pije lepiej i taniej ?
                                  Niezaleznie od tego ja nie potzebuje ekstra protein w napoju, mam ich dosyc w pozywieniu ale to sprawa indiwidualna. Jesli potrzebujesz blizszego wyjasnienia odnosnie tych protein to moge ci barwnie opisac skad tam sie biora.
                                  Pozdrawiam i nie podniecaj sie, nie warto, to zdrowiu szkodzi.
                                  • jeepwdyzlu miliarder i siki 08.08.14, 10:55
                                    Pije kieliszek dziennie, wino kosztuje powiedzmy 10 euro. Wychodzi mi 1.65 euro.
                                    --------
                                    Tylko pierwszy kieliszek jest wart swojej ceny - o ile rzeczywiście wino jest warte tych pieniędzy...
                                    Drugiego, trzeciego dnia - zapomnij...
                                    Pijesz siki. I piłbyś siki nawet gdyby PIERWSZY kieliszek to byłby petrus z dobrego rocznika...
                                    Następnego i trzeciego dnia - popłuczyny....
                                    Moja rada: nie kompromituj się.

                                    jeep
                                  • jeepwdyzlu Re: miliarder 08.08.14, 11:00
                                    Ja nie mysle, ze trzeba byc miliarderem, zeby pic na codzien wina powyzej 8 euro. Wystarczy przyzwoicie zarabiac, lubiec wina a nie sikacze, no i nie pic jak alkohol a jedynie jako dodatek do obiadu.
                                    ----------
                                    jak Ty na co dzień (oddzielnie piszemy)
                                    pijasz wina za 8 euro i WIĘCEJ
                                    to ja jestem Jarosław Kaczyński

                                    Koneser...

                                    jeep
                              • jeepwdyzlu Re: i tyle w temacie 08.08.14, 21:44
                                hiszpańskie w lidlu na przykład
                                albo tokaj jw
                                i setki dosłownie setki różnych win we Włoszech (regularnie przywożę)
                                czy w Niemczech (mam blisko i bywam non stop)
                                w Niemczech 95% rynku to wina do 5 Eur
                                jeep
                                • aka10 Re: i tyle w temacie 08.08.14, 21:50
                                  jeepwdyzlu napisał:

                                  > hiszpańskie w lidlu na przykład
                                  > albo tokaj jw
                                  > i setki dosłownie setki różnych win we Włoszech (regularnie przywożę)
                                  > czy w Niemczech (mam blisko i bywam non stop)
                                  > w Niemczech 95% rynku to wina do 5 Eur
                                  > jeep
                                  >
                                  >
                                  Ok, we Wloszech, to jasna sprawa, ze sa. Podrzuc mi jakies wloskie wino, ktore kupiles w Niemczech za 5 euro. Chce sprawdzic, ile tu tu kosztuje.
                                  • jeepwdyzlu Re: i tyle w temacie 09.08.14, 00:03
                                    www.sempre-vino.de/shop/article_035/Cantina-Sociale-Colli-di-Maggio-ROSSO-TOSCANO-IGT-2011.html?sessid=2P4pnsJu9zQ60HYn52SIyvxJgGbBQ3Ebr43CeuiEEbA6fShvUENQCOddL60qRnyu&shop_param=cid%3D1%26aid%3D035%26
                                    www.sempre-vino.de/shop/article_018/LEPORE-IL-DI-Trebbiano-d'abruzzo-2010.html?sessid=2P4pnsJu9zQ60HYn52SIyvxJgGbBQ3Ebr43CeuiEEbA6fShvUENQCOddL60qRnyu&shop_param=cid%3D1%26aid%3D018%26
                                    a ostatnio - dosłownie kilka dni temu kupiłem dwa kartony
                                    Montepulciano z winnicy Terre del Corno - wino Aureo 2011 - cena 5,40 za butelkę...

                                    ciao
                                    jeep

                                    YCDSOYA
                                  • jo.hanna to ja się dołączę 09.08.14, 10:09
                                    bardzo dobra cena i przy okazji przyzwoite wino to piluna, czyli primitivo di Salento z winnicy Castello Monaci. Nie DOC lub DOCG, a IGP, co niekoniecznie znaczy gorsze. Wino jest z tych cięższych, aromatycznych, ale w sam raz do jagnięciny, gęstych i pikantnych sosów do makaronu. Lubimy je do pieczonego bakłażana.

                                    'Mój' sklep sprzedaje je za 4,90. W sieci znalazłam cenę 5,60. www.televino.de/?cat=weinkarte®ion=apulien&k=castello_monaci&show=weindetail&art=6704
                                    • aka10 Re: to ja się dołączę(jo.hanna) 09.08.14, 15:14
                                      Kupuje duzo win z Apulii. Jesli znajdziesz u siebie, polecam Don Pepè IGT (Cantina Petrelli). Zawiera: Negroamaro, Malvasia, Montepulciano. Kosztuje ok 16-18 euro.
                                      Od tego producenta dobre jest tez Salento Bianco Luna Saracena IGT (ok.9 euro). Ma ciekawy zestaw w skladzie: Fiano, Bombino, Greco.
    • Gość: boghi_69 Re: wloskie wina? IP: *.252-95-r.retail.telecomitalia.it 03.08.14, 22:50
      Rzeczywiście dobry sklep, ja zadzwoniłem i udało mi się jeszcze coś utargować.
      Przy okazji udzielili mi kilku rad co do kupowania włoskich win.
      Jeżeli ktoś się powołuje na apelację DOC czy DOCG, nie mają one znaczenia dla określenia, wartości czy jakości wina, dokumentują tylko obszar na którym są uprawiane winogrona i wytwarzane wino. Dużo drogich i bardzo dobrych win ma np. apelacje IGT.
    • jeepwdyzlu Re: oj,oj 04.08.14, 16:02
      we Włoszech apelacje są do bani, wiesz o tym świetnie
      To nie Francja
      :-)
      a irytacja skierowana nie do Forumowiczów
      tylko trzeciorzędnych sklepów winiarskich....

      jeep
      • jo.hanna nie przeceniałabym znaczenia apelacji 05.08.14, 12:36
        ale też nie wychwalałabym pod niebo francuskiej jako tej lepszej od apelacji włoskiej. Sytuacja na rynku włoskich win znacznie się poprawiła, wina DOC i DOCG są dobre, choć niekoniecznie najlepsze. Przykładem mogą być supertoskany lub chociażby wina z Apulii: Primitivo DOC lub DOCG jest dobre, ale piliśmy też Primitivo IGP, które było świetne. Osobiście uważam, że dobrym wprowadzeniem do win danego regionu jest przewodnik po winach wydawany wspólnie przez Gambero Rosso i Slow Food. Podaje adresy winnic, a tam bardzo często dopowiedzą resztę podając przykładowe menu do kupionego wina, czasami odeślą do innej winnicy. W Valle Reale pytaliśmy o Montepulciano d'Abruzzo nadające się do dłuższego leżakowania i odesłano nas do winnic Masciarelli oraz Velentini.
    • aseretka Re: wloskie wina? 06.08.14, 21:13
      Chcaiłabym przypomnieć, że głównym pytaniem założyciela/lki wątku było pytanie:
      > moze znajda sie na forum znawcy tego trunku :) i polecą jakich win sprobowac na
      > miejscu i zabrac do domu
      Proszę więc o wpisy z poszanowaniem gustów i upodobań innych forumowiczów. De gustibus et coloribus non est disputandum. Jak ktoś słusznie zauważył najważniejszym kryterium jest to, czy wino smakuje jego skromnej osobie. :)
      Prywatne "wycieczki", co do tego, kto ma lepszy gust i większy portfel proszę przenieść do prywatnych e-maili.
        • vojager29 Re: wloskie wina? 07.08.14, 07:01
          Chcialbym przypomniec, ze autor watku juz pewnie sam doszedl co mu smakuje, w koncu mial na to 7 lat i rad innych juz nie potrzebuje. To co pozostalo z watku to luzna wymiana opinii.
          Przecie napisalem, ze to samo wino w kazdej gebie moze smakowac inaczej, ze bukiet tym sie rozni od kwiatowego, ze pachnie kazdemu inaczej, ze polka w ocenie znanego i szanowanego na swiecie opisywacza win. Podobnie pisze Parker. Czy nie sa to przydatne informacje dla kazdego. Kazdy wydaje tyle na ile go stac, pije co mu smakuje. Ja nikomu w potfel ani w gebe nie zagladam. Nie krytykowalem co kto pije, napisalem co ja pije. Wino izraelskie, ktore mi wyjatkowo smakuje to Yarden z Golan i nie jest to wcale krezusowa polka, nie tu gdzie mieszkam. Butelka od 12 euro, mniej wiecej 50 zl. Swoja droga ciekaw jestem ile kosztuje w Polsce, Yarden Mount Hermon 2009 rok. Serdeczmie polecam, jest wysmienite, radosc w gebie. Wloskie o ktorym wspmnialem, 8 euro to niestety najnizsza cena od tego producenta i wiem, ze w Polsce jest duzo drozsze. Warto jednak sprobowac. Z innych wloskich win plecam Amarone ale te tez niestety naleza do wyzszej polki cenowej. Dobre sa ogolnie Chianti z Toscany, wina sycylijskie ze wzgledu na klimat nie sa zbyt taninowe czyli dla wszystkich, wina z Piemontu jak tu juz wspomniane Barolo ale te tez nie na przecietna kieszen, raczej dla miliarderow jak tu wspomniano. A najlepiej bedac we Wloszech samemu probowac, bo trudno cos komus polecac nie znajac jego upodoban i smaku. My pijemy wino tylko i wylacznie do posilkow wiec inne wina niz ot tak pod chmurke z widokiem na morze. Czy cie to zadawala Marku aseretko ?
          • jeepwdyzlu miliarder i ortografia 08.08.14, 10:58
            Dobre sa ogolnie Chianti z Toscany,
            ----------
            ???
            a co to takiego?
            Miałęś na myśli chianti z Chianti?
            Chianti z TOSKANII?

            Toscana to kraina z Twoich wypocin?
            jeep

            PS. Jak piszesz o określonych typach wina - np burgundach, albo chianti - to używasz MAŁEJ litery
            a dużej - do określania KRAINY, albo - w innym kontekście - jakiegoś markowego wina...
            Nie dziękuj...
            j.
          • aka10 Re: wloskie wina? 08.08.14, 21:30
            vojager29 napisała:



            wina z Piemontu jak tu juz wspom
            > niane Barolo ale te tez nie na przecietna kieszen, raczej dla miliarderow jak t
            > u wspomniano.
            Vojager, Barolo jest cala masa, nie wszystkie dla milionerow.
            Barolo Serralunga d'Alba Fontanafredda np. kosztuje okolo 12 euro, popularne
            Barbera d'Alba, 14.
    • aka10 Re: wloskie wina? 08.08.14, 17:28
      lukaszkruszyna napisał(a):

      > Jeśli wino z Włoch to tylko z Abruzji!! Byłem w tym regionie kilka razy to zaw
      > sze jak jestem sobie coś przywiozę do PL. Ale zapasy mi się skończyły to musiał
      > em szukać jakiegoś sklepu. Udało się dostać wino stamtąd przez sklep online [ur
      > l=http://www.winoitalia.com.pl]www.winoitalia.com.pl[/url]. Obsługa sprawna, ni
      > e było problemu z dostawą. Do tego zrobili mi wysyłkę za darmo, bo miałem koszt
      > zamówienia na ponad 350 złotych.

      Paskudna reklama, Lukasz....
    • shilaa Re: wloskie wina? 13.08.14, 01:42
      Wina wloskie sa baaardzo roznej jakosci. Ja ogolnie wole wina hiszpanskie, z wloskich lubie np. Nero D'avola, dobre Primitivo, Fiano, Taurasi. Jestem niepoprawna milosniczka slodkiego wina Passito di Pantelleria. Jedno z najlepszych win, jakie znam pochodzi od znajomego rolnika :-) Jest naturalne, bez dodatkow, mocne a nigdy nie boli po nim glowa.
      • big-smoczyca Re: wloskie wina? 13.08.14, 07:36
        A jakieś namiary na znajomego rolnika? Może komuś się przydadzą. Ja niestety na swojego pana od chianti nie mam, bo trafiliśmy tam przypadkiem i po długim błądzeniu i nikt nie pyślał o jakiś namiarach :(
    • Gość: winawłoskie Re: wloskie wina? IP: *.47-79-r.retail.telecomitalia.it 13.08.14, 13:55
      Włochy to na dziś najważniejszy kraj winiarski na świecie, a włoskie wina uznawane są za najlepsze na świecie.
      Za 1 euro trudno kupić wino nadające się do picia, ale od 2,50 euro w górę rozpoczynają się doskonałe butelki.
      Polecanie Barolo, Barbera d'Asti, Chianti Classico czy Brunello di Montalcino na zakupy turystyczne to szczyt głupoty. Choć są to wina od dobrych do doskonałych, to stosunek jakości do ceny jest bardzo słaby, są one po prostu zbyt drogie. Poza tym przewożenie tych win przez turystów w lato, bez odpowiedniego profesjonalnego wyposażenia, to równie dobrze można wyrzucić wydane pieniądze w błoto. Ktoś chciał zabłysnąć, ale bardzo słabo mu to wyszło.
      Wina o doskonałej jakości w stosunku do ceny to np.:
      Apulia: Primitivo di Manduria, Primitivo, Negroamaro di Terra d'Otranto, Salice Salentino.
      Marche: Rosso Conero, Rosso Piceno, Lacrima di Morro d’Alba, Verdicchio dei Castelli di Jesi Clasico.
      Sardynia: Cannonau di Sardegna, Monica di Sardegna, Vermentino di Sardegna.
      Kampania: Greco di Tufo, Taurasi, Fiano di Avellino.
      Bazylikata: Aglianico del Volture.
      jeśli Toskania to np. Morellino di Scansano.
      • jo.hanna Re: wloskie wina? 13.08.14, 15:45
        o ile zgadzam się z listą win wartych spróbowania, to protestuję przeciw stwierdzeniu, że doskonałe wina zaczynają się od 2,50 euro za butelkę. Nigdy takowych nie spotkałam. Nawet stosunkowo tanie Salice Salentino kosztuje dwa razy więcej, że o Taurasi i Aglianico del Vulture nie wspomnę. Oczywiście te dwa bywają tańsze niż Barolo czy też Brunello, ale czy są tanie? Raczej nie, choć bywają winami wybitnymi za stosunkowo niewielkie pieniądze.
    • intopassion.com Re: wloskie wina? 16.08.17, 09:28
      ja byłam ostatnio na degustacji w winnicy produkującej wina organiczne - były pyszne, ku mojemu zaskoczeniu super okazało się wino różowe - tam kupiłam kilka butelek - nazwa winnicy (pięknie położonej) na filmiku
      całkiem dobre wina za kilka euro można kupić w supermarkecie - ja generalnie nie gustuję w czerwonym chianti, piliśmy białe - najbardziej nam smakowało chyba Greco di Tuffo www.youtube.com/watch?v=ViPKzArNByU
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka