Dodaj do ulubionych

włoskie gelato - nie polecam

IP: 212.182.122.* 18.07.03, 12:48
Pisze, bo chce uchronic was przed rozczarowaniem , ktore bylo moim udzialem
ostatnio we Włoszech. Kilkakrotnie jadłam tam lody (w różnych miejscach) i za
kazdym razem srogo sie zawiodlam. Drozyzna okrutna (ponad 2 euro za 3 gałki)i
choc smaków i kolorów mnostwo najrozmaitszych, lody okazaly sie po prostu
sztuczne, z proszku, dokladnie takie jak mozemy kupic w Polsce w przecietnej
budce. Jezeli ktos chce sie tylko ochlodzic, to niech sobie lepiej kupi napoj
z lodem. Zapewne sa tez lodziarnie wytwarzające gelato w sposob tradycyjny,
bez tych sztucznych dodatkow ale ja na takową nie trafilam, co wiecej
nietrudno sobie wyobrazic cene takiego przysmaku. Wyglada na to, ze prawdziwe
lody to nie tylko w Polsce towar deficytowy...
Obserwuj wątek
        • makda Re: włoskie gelato - nie polecam 18.07.03, 14:45
          Ja dodam tez, ze w miejscach takich jak Wenecja np, gdzie wiecej jest turystow
          niz miejscowych, zawsze robia wstretne, najtansze lody, bo tak sie oplaca
          (tanie skladniki a klient i tak nie wroci).
          Poza tym prawdziwe lody we Wloszech sa milion razy lepsze od tych w Polsce.
          A granite (czyli napoj lodowy), tez polecam, na upaly. Najlepsza jest granita
          siciliana, ze swiezo wyciskanego soku z pomaranczy z kruszonym lodem..
      • marghe_72 Re: do Marghe_72 19.07.03, 13:20
        Blue, zależy gdzie sie wybierasz
        np. San Gimignano, na głownym placu po lewej:)))
        albo Rzym - viale Libia - Gelarte
        albo Abano Terme - Gelateria dei Colli
        Mediolan (te jużnieco gorsze ale też całkiem calkiem - rog Corso Buenos Airees
        i Viale Piave)

        Smaczenego lizania
        Marghe

        PS. A jeśli pizza to Veneziana w Abano Terme (Padwa)
    • Gość: Johny Re: włoskie gelato - nie polecam IP: hpcache:* 29.07.03, 14:10
      Zszokowałem się czytając ten post. Najlepsze lody jakie w życiu jadłem to były
      lody we Włoszech - w Bibione - kupowałem w wielu miejscach i wszędzie smakowały
      tak samo. Po prostu mistrzostwo świata, zwłaszcza waniliowe - nigdy potem nie
      jadłem lodów waniliowych tak dobrze zrobionych. Jeżeli jeszcze kiedyś pojadę do
      Włoch to jednym z ważniejszych powodów będą właśnie gelato.
            • kvik Re: no wlasnie pytalem .......... 11.08.03, 14:21
              nie zrozumialas mojego poslania
              bylem trzy miesiace u wlochow we wloszech i nie moge sobie przypomniec dania,
              ktore by mi zapadlo w pamiec a nie byli to prosci ludzie
              mnie chodzi o ta kuchnie, na ktora wszystkich stac nie tylko tych z wyzszej
              przegrodki bo tacy zazwyczaj nie jadaja typowo
              mam nadzieje, ze sie rozumiemy
                • kvik Re: no wlasnie pytalem .......... 12.08.03, 10:50
                  musialem miec cholernego pecha, bo znajomi chcac ugoscic serwowali kuchnie
                  miedzynarodowa, jesli tak to mozna nazwac
                  jedza co prawda duzo morskich produktow ale tego nie zaliczalbym do typowo
                  wloskich, bo te jada sie na codzien w calym regionie srodziemnomorskim
                  no i bywacz droga/gi linn ale kuchnia wloska nie jest kuchnia, o ktorej
                  opowiada sie z mlaskaniem jezykiem
                  i bez zbytniego i falszywego nacjonalizmu, kuchnia wloska jest dobra, moze byc
                  smaczna ale i nic wiecej to tak jak i z wloskimi winami, sa dobre moga byc
                  bardzo dobre ale nie sa wysmienite (obym sie mylil, czego im szczerze zycze)




                  • Gość: dolores12 Re: no wlasnie pytalem .......... IP: 212.182.122.* 12.08.03, 14:38
                    Ja wystarczy ze mysle o kuchni wloskiej a juz mlaskam jezykiem:-)))
                    Najcudowniejsza jest w niej roznorodnosc skladnikow doskonalej jakosci i to ze
                    potrafia je tak swietnie komponowac ale przede wszystkim to ze Wlosi do
                    jedzenia i gotowania podchodza z pasja i miloscia. Pyszne sa nie tylko jakies
                    wymyslne dania w drogich restauracjach ale zwyczajne, proste jedzenie, np
                    caprese, panzanella, bruschetta, salvia fritta. Szkoda, ze dziennie sa tylko 3
                    posilki...
                  • Gość: Linn Re: no wlasnie pytalem .......... IP: *.dialup.tiscali.it 12.08.03, 18:50
                    Lepiej byloby, gdybys trafil do rodziny jadajacej po wlosku, co nie znaczy
                    drogo. Kuchnia wloska jest genialna, gdyz jest dobra, szybka i tania / no
                    chyba, ze chce sie jesc duzo frutti di mare /. Polska jest dobra, ale co do
                    czasu i pieniedzy... lepiej nie mowic. Przygotowujac cos wloskiego, z pusta
                    lodowka, moge za 30 minut nakarmic 20 osob. Po polsku musialabym zrobic zakupy
                    i spedzic pol dnia w kuchni.
      • kvik Re: włoska kuchnia 12.08.03, 22:10
        ach, z ta popularnoscia bylbym ostrozny, na ile ja znam swiat to popularne jest
        spaghetti i pizza ale juz np. o winach mawia sie, ze trzeba sporo zaplacic,
        zeby dostac dobre wino wloskie
        frutti di mare jest dosc popularne ale jada to chyba niewiele tych ze swiata
        pelno wszedzie jest pizzeri, sporo jest takze wloskich restauracji ale inni niz
        wlosi jadaja tam przewaznie pizze i lasagne
        kocham italie, lubie wlochow ale zawsze staram sie byc obiektywny i nie uwazam
        kuchni wloskiej za cos wyjatkowego
        jest smaczna poza szlakami turystycznymi (na szlakach czesto niezjadliwa) ale
        jako sie rzeklo nic szczegolnego, polska kuchnia wcale im nie ustepuje mimo, ze
        jest radykalnie rozna
        ostatnio i w polsce nudle sa bardzo popularne i mozna zrobic blyskawicznie
        poczestunek po wlosku, nawet majac pusta lodowke
        wystarczy kilka torebek makaronu i bytelka kaczupu, masz racje
          • Gość: Linn Re: włoska kuchnia IP: *.dialup.tiscali.it 13.08.03, 07:49
            No wlasnie... Ja ketchupu w ogole nie uzywam. Kvik, od dawna mam wrazenie, ze
            odwiedzajac Wlochy, tracisz pieniadze / przez 30 lat, jesli dobrze pamietam,
            zapamietales z kuchni wlsokiej spaghetti i ketchup /. Daj sobie spokoj. Nie
            psuj innym radosci z odwiedzania tego kraju. Jeszcze ktos wezmie to, co piszesz
            powaznie.
            • kvik Re: włoska kuchnia 13.08.03, 09:59
              i wcale nie bedzie to takie glupie, bo 95% turystow odwiedzajac wlochy, jada
              wlasnie tylko to a wiec pizze i spaghetti a juz o wiele mniej lasagne
              widzisz, jestem w tej komfortowej sytuacji, ze bywam tak w polsce jak i w
              italii jako turysta i moge sobie pozwolic na luksus "obiektywizmu" jesli
              wogole da sie byc obiektywnym odnosnie kuchni, to zbyt delikatna sprawa

              linn, nigdy nie wychylilem sie z wychwalaniem miejscowej kuchni a moge cie
              zapewnic, ze moze byc smaczna (jadam ja od ponad 30 lat) tzn. mnie jako
              przybyszowi bardzo smakuje a dla tubylcow jest najlepsza na swiecie z czym sie
              oczywiscie nie zgadzam
              (kiedys przy lunchu, tubylec zapytal jak mi smakuje miejscowa kuchnia, w
              odpowiedzi zapytalem czy mam byc obiektywny, uprzejmy czy dyplomatyczny -
              odpowiedzialem dyplomatycznie, iz do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic,
              byl troche zawiedziony)
              tak to juz jest w przeciwienstwie do nas polakow co to zawsze chwalimy
              bardziej obce niz rodzime
              italia, byl to pierwszy obcy kraj (1970 rok), w ktorym postawilem moja polska
              noge a to pozostawia niezapomniane sentymenty
              • Gość: marghe_72 Re: włoska kuchnia IP: *.acn.pl 13.08.03, 10:17
                Kvik, obietywnie nie oceniasz, raczej subiektywnie.
                Kuchnia włoska ma bardzo wiele do zaoferowania, ale odnosze wrażenie, że nie
                dane Ci bylo skosztowac ciekawych dań (gdzie Ty sie stołujesz??:))
                Rzecz jasna masz prawo wloskiej kuchni nie lubić, ale nie powinieneś aż tak
                kategorycznie jej oceniać.
                M.
                • kvik Re: włoska kuchnia 13.08.03, 10:57
                  tak jak kazda inna kuchnia, reszta to kwestia smaku, o ktorym trudno dyskutowac
                  jesli ci smakuje to nie mam nic przeciwko temu,
                  jako kuchnia mnie najlepiej smakuje kuchnia polska tymbardziej, ze nie mam jej
                  na codzien
                  zaraz po polskiej kuchnia francuska a po niej ta, ktora jadam na co dzien
                  wloska, hiszpanska, grecka - stawiam je na rowni, w kazdej z nich jest cos co
                  smakuje wyjatkowo
                  zgadzamy sie
    • Gość: Iza Re: włoskie gelato - nie polecam IP: *.introl.pl 13.08.03, 12:31
      Do Włoch jeżdżę od 5 lat (przeważnie 2x w roku), ich kuchnię uwielbiam.
      Jadałam w wielu knajpkach we Włoszech północno-wschodnich i środkowych, oraz w
      kilku w zachodnich, jeszcze się nie zawiodłam jeśli chodzi o małe
      miejscowości, małe restauracje gdzie chodzą miejscowi (niedobre żarcie jadłam
      w dużych miastach gdzie najczęściej jakość przechodzi w ilość, a nikt mi
      niczego nie polecił). Oprócz owoców morza, pizzy, spaggetti, kocham wszystkie
      potrawy z makaronu z ich wyśmienitym sosem (duże wstążki, spiralki, muszle -
      wszystko pod śpiewnymi nazwami). W maju rozsmakowałam się w Canneloni. Jadłam
      je w 4 wersjach i wszystkie były palce lizać! Kupiłam zapas rurek do domu i
      teraz eksperymentuję: z mięskiem mielonym, ze szpinakiem, z pieczarkami,
      wszystko zalane sosem własnej roboty, plus mozzarella... Po prostu pycha. A
      przyjęcie dla gości mam zrobione w ciągu 40 minut.
      • Gość: Linn Re: włoskie gelato - nie polecam IP: *.dialup.tiscali.it 13.08.03, 17:39
        Kvik, trudno zrozumiec o co Ci chodzi. Raz te kuchnie chwalisz, raz piszesz, ze
        nic nie Ci nie smakowalo. Potem piszesz o tym, co jedza inni. Jakie znaczenie
        ma, co glownie jedza turysci / i skad o tym wiesz? /. Zreszta ja mam inne
        wrazenia. Widze, ze jest duze zainteresowanie, nawet daniami bardzo
        wyszukanymi. Wszyscy lubimy kuchnie polska, ale inni sie nia nie zachwycaja.
        Mam wrazenie, ze to masz glownie za zle kuchni wloskiej. Co do gustow, masz
        racje. Zamiast dyskusji lepiej przygotowac cos do zjedzenia. Po wlosku
        oczywiscie.
        • kvik Re: gloryfikacja 14.08.03, 15:21
          no wlasnie o to, zeby zbytnio nie gloryfikowac w tym wypadku kuchni tylko
          dlatego, ze tam sie mieszka a niestety, my polacy mamy takie tendencje, ze
          byleby g.... oby z zachodu to juz lepsze od polskiego
          chodzi o to, ze wiekszosc nie tylko wlochow bedac w polsce podkresla, jakie to
          jest dobre ich zarcie a polskie na tak zawsze, z grymasem zjedza albo i nie
          ja jadac do wloch, francji, hiszpani czy wszystko jedno gdzie nie szukam
          zarcia polskiego, tu gdzie mieszkam od wielu lat nie wprowadzam na sile
          polskich potraw chyba, ze ktos jest szczegolnie zainteresowany
          ci co probowali sa zachwyceni polskim bigosem, polskim zorkiem, ogorkowa,
          polskim piwem, barszczykiem z uszkami, pierogami, smakuje im makowiec i sernik
          a polskie ciastka uwazaja za wspaniale, nie moge ich przekonac do polskich
          kielbas ale krakowska i kabanosy znaja doskonale, ostatnio kupilem wedliny z
          dzika i sarniny i to im posmakowalo
          nie mozna wiec powiedziec, ze nie lubia polskiej kuchni oni poprostu jej nie
          znaja z uprzedzenia, polskiej kuchni potrzebny jest odpowiedni marketing

          polska jako calosc ma kiepska opinie i to przeklada sie tez na polska kuchnie

          dam ci przyklad: jadam frutti di mare, jadam osrtygi, jadam muslingi jadam
          slimaki (zab nie) po francusku od dawna ale powiedzmy sobie tak zupelnie
          szczerze, co w nich jest takiego wspanialego ?
          pamietam jak kilka lat temu wzbudzilem sensacje w geant w w-wie, kiedy zjadlem
          publicznie mini osmiorniczke i komentarze za plecami, popatrzcie to polak z
          francji (choc wcale z francji nie jestem), dla wielu bylem w tym momencie
          niemalze idolem-swiatowcem a dla innych kompletnym, popisujacym sie glupcem
          albo snobem udajacym swiatowca
          poludniowcy to jedza bo tak sa wychowani a my bo lubimy sie troszke snobowac,
          bo to nalezy do dobrego tonu bo mozna jeszcze komus zaimponowac, tak tak w
          polsce i nie tylko, tylko niewielki procent to jada
          co innego humary czy raki, dobrze zrobione sa wspaniale, krewetki pod rozna
          postacia paluszki lizac
          teraz w modzie jest to japonskie suchi (pardon jak zle literuje) i spotyka sie
          zdziwienie - nie jadasz suchi ? a musze ?
          reasumujac - kochajmy wlasne zarleczko, bo naprawde jest wspaniale i cos z
          innych kuchni jesli naprawde jest dobre, no niech bedzie bardzo dobre
          wzbogacajac repertuar
          pozdrowionka

          • marghe_72 Re: gloryfikacja 14.08.03, 15:36
            Kviku, ja włoska kuchnię po prostu lubię, daleko mi do gloryfikacji... cenie
            ją za łatwośc i szybkośc przyrządzania, za bogactwo aromatów itp.
            Lubie tez chińszczyznę, dania meksykańskie, indyjskie .. i polskie.

            Co do Włochów, to kochaja swoje jedzenie, są z niego dumni i tyle. Czy to
            grzech? Sam piszez, że my - Polacy postepujemy odwrotnie. Moze poszukamy
            złotego srodka?
            M.
            • kvik Re: gloryfikacja 15.08.03, 08:01
              marghe_72 napisała:

              > Kviku, ja włoska kuchnię po prostu lubię, daleko mi do gloryfikacji... cenie
              > ją za łatwośc i szybkośc przyrządzania, za bogactwo aromatów itp.
              > Lubie tez chińszczyznę, dania meksykańskie, indyjskie .. i polskie.

              zgadzam sie tylko, ze polskie na pierwszum miejscu


              >
              > Co do Włochów, to kochaja swoje jedzenie, są z niego dumni i tyle. Czy to
              > grzech? Sam piszez, że my - Polacy postepujemy odwrotnie. Moze poszukamy
              > złotego srodka?
              > M.

              nic w tym dziwnego, ze kochaja swoje jedzenie i sa z niego dumni, wolno im to
              nie grzech, postepujmy wiec tak samo i my

              dyskusja wykroczyla poza ramy, chyba podeszlem do tematu zbyt patriotycznie,
              sorry
              ja tez lubie kuchnie wloska i jej lekkosc a italie kocham bo to piekny kraj

              pozdrowienia
                    • kvik Re: gloryfikacja - nie, realizm 19.08.03, 12:26
                      no wlasnie, jesli lubisz jesc to powinnas jednak francuskie, nie potrafie
                      szastac nazwami z pamieci (nijak nie moge zapamietac tych nazw, dopiero jak
                      czytam w karcie to wiem o co idzie) ale jesli dobrze sobie kojarze przecietna
                      restauracje w italii z francuska, to italiano przegrywaja w przedbiegach z
                      tylko trzech powodow a pewnie jest ich wiecej - za te same pieniadze dostaje
                      wiecej, smaczniej i bogaciej we francji (nie tylko na szlakach turystycznych,
                      choc czasami zdarzaja sie wpadki, o´key i mozna miec prawo byc niezadowolonym)
                      a potwierdzaja to sami italiano, ktorych masowo spotykam np. na cote d´azur
                      (to sa ci z piemontu, wcale nie biedni) czyli, ze cos w tym musi byc bo wloch
                      niechetnie chwali cudze

                      mowiac o kuchni francuskiej, jestesmy na gruncie neutralnym

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka